Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Bankructwo multi-kulti

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-05-27

Posłowie z sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych w dezyderacie do MEN piszą, że szkoła ma „odrzucać negatywne stereotypy narodowościowe, często wyniesione z rodzinnego domu”. Już po raz kolejny ideologowie nowego socjalizmu widzą zagrożenie w rodzinie. I tak jak oskarżyli niemal wszystkich rodziców o patologię w relacjach z dziećmi (ustawa o penalizacji klapsa), tak teraz oskarżają ich o kreowanie nienawiści narodowej. To państwo za pomocą swoich ideologów będzie nas cywilizować i uczyć tolerancji.

Zupełnie mylne jest przekonanie, jakoby propagowanie tzw. społeczeństwa wielokulturowego miało się wiązać z odniesieniem do tradycji I Rzeczypospolitej. Współczesna ideologia multi-kulti jest oparta na relatywistycznej wizji życia społecznego, gdzie tolerancja (rozumiana na sposób relatywistyczny) została podniesiona do rangi najwyższej cnoty. To właśnie w imię tej rzekomej „tolerancji” redukuje się przekaz rodzimej historii w szkołach, ogranicza się nauczanie ojczystej literatury.

Melanie Phillips, brytyjska dziennikarka, bardzo precyzyjnie opisała ten proces: „Ów atak na naród nigdzie nie jest bardziej widoczny i nie przynosi równie druzgocących konsekwencji jak w szkołach. Brytyjski system edukacyjny po prostu przestał przekazywać następnym pokoleniom zarówno wartości, jak i powszechnie przyjętą wizję historii kraju, zamiast tego forsując przekaz, że prawda jest iluzją, a to, czym jest naród i jego wartości, zależy od punktu widzenia danej osoby. Brytyjscy nauczyciele historii i angielskiego mający strzec istoty tożsamości narodowej zdecydowali, że powszechnie przyjęta wersja historii oraz kultura Wielkiej Brytanii są rasistowskie, kolonialistyczne i powinno się je wymienić na nowy, wielokulturowy model”.

Przytoczenie tego cytatu wydaje się potrzebne, żeby zrozumieć intencje tych, którzy chcą wprowadzić wzorzec multikulturowy do polskich szkół. Tu nie chodzi o wykształcenie postawy poszanowania dla ludzi z innych kultur. Tu chodzi o odcięcie młodzieży od umiłowania dziedzictwa kultury narodowej.

Kiedy obserwujemy, z jaką konsekwencją wprowadza się np. na nasz grunt samorządowy tzw. wielokulturowość, może nas ogarniać zdziwienie. Praktycznie każde miasto, chcąc pozyskać fundusze unijne na kulturę, określa się jako wielokulturowe. Mimo że mniejszości narodowe stanowią w tych miastach znikomą część, wielokulturowość jest najważniejsza. Z czego to wynika? Z potężnej presji zewnętrznej promującej ideologię multi-kulti, dodajmy – ideologię nawiązującą do postmodernistycznej wizji świata, podważającej całe dziedzictwo cywilizacji łacińskiej.

Prawdziwe intencje utopistów możemy zrozumieć, patrząc, co się stało w krajach zachodnich, które zafundowały sobie multikulturalną rewolucję już kilkadziesiąt lat temu. Dzisiaj przywódcy tych państw ogłaszają, że multi-kulti jest bankrutem. Albo będziemy umieli uczyć się na ich błędach, albo będziemy przeżywać porównywalną katastrofę cywilizacyjną.

Prof. Mieczyslaw Ryba, NDz

Komentarzy 8 to “Bankructwo multi-kulti”

  1. owocowysok said

    Prawda, ukrywane fakty, kulisy konspiracji
    http://zaprawda.wordpress.com/

  2. Lubomir said

    Neohitlerowcy w przebraniu multi-kulti?. Coraz liczniejsze ślady prowadzą do Berlina i okolic. To tam leży centrum do zwalczania europejskich ojczyzn, europejskiej kultury, narodowych walut, narodowych gospodarek i narodowych technologii. Dla rasy niemieckich panów obojętne jest kto przywali kulturze włoskiej czy polskiej – barbarzyńca z Azji, czy dzikus z Afryki. Ważne jest by ktoś przywalił i by ktoś zniszczył dorobek cywilizacji śródziemnomorskiej. Niemcy nienawidzą Grecji za demokrację, Italii za piękno, prawo i chrześcijaństwo, Polski i Węgier za umiłowanie wolności, Anglii za demokrację parlamentarną. Ci terroryści i tyrani wciąż chcą śpiewać ‚Niemcy, Niemcy ponad wszystko’. Dla nich wyłącznie liczy się to co niemieckie. Obcy mogą być co najwyżej niemieckimi niewolnikami. Rzecz jasna jest to myślenie archaiczne i nieprzystające do rzeczywistości. Europa staje się coraz bardziej antyniemiecka. Ostatnio przed Niemcami broni się włoskie hutnictwo. Na czele z gigantem hutniczym Ilva w Tarantino. Niemcy chcieliby kupować wszystko, niczym na targu niewolników. Oby hucie w Turynie udało się wyzwolić ze szpon Kruppa -Thyssena. Brak własnego hutnictwa przekłada się przecież na brak własnego przemysłu motoryzacyjnego, lotniczego, okrętowego, zbrojeniowego, maszynowego etc.

  3. Analityk said

    Polecam każdemu 15 minutowy film „Syjonistyczny terroryzm w Norwegii” David Duke’a byłego amerykańskiego senatora.
    Film ten pozwala zrozumieć kto jest liderem i tfu-rcą zabójczego multi-kulti.
    W tym filmie w przedziale 5:34 – 5:46 żydówka Barbara Learner wypowiada sie w programie izraelskiej telewizji „Wiodąca żydowska rola w przewodzeniu emigracji”: “Żydzi zamierzają być tego centrum. To jest olbrzymia transformacja dla Europy do wykonania. Teraz narody Europy idą w kierunku wielokulturowości i Żydzi będą urażani z powodu naszej wiodącej roli.”

    Prosze obejrzec ten film kilka razy i polecic znajomym, On zrozumieć kto jest wrogiem ludzi pragnących życ i rozwijać sić w pokoju. Pokazuje kto kreuje nam konflikty w Europie!

    W Polsce mamy wielu wrogów Narodu Polskiego i łatwo jest ich rozróżnić po ich antypolskich i multi-kulti działaniach wspierajacych działania żydowskich syjonistów niszczących Polske od środka.

  4. z blogów said

    Jestem przeciw JOW-om! Sprawy bieżące

    Ostatnio dość głośno zrobiło się o inicjatywie Pawła Kukiza wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu. Czas przyjrzeć się temu pomysłowi nieco bliżej.

    JOW opiera się na zasadzie „tylko pierwszy na mecie”. Kraj dzieli się na tyle okręgów wyborczych, ile jest miejsc w Sejmie (460). Wchodzą tylko ci, którzy w danym okręgu dostali najwięcej głosów. Plusy woJOWnicy (jak sami siebie nazywają) wymieniają takie: odpowiedzialność przed wyborcami i uniezależnienie posłów od władz partii. Na nasze szczęście JOW-y już funkcjonują (w wyborach do senatu), łatwiej więc będzie przewidzieć reperkusje rozszerzenia ich na cały parlament.

    Nic nie wskazuje na to, by senatorowie byli znacznie bardziej odpowiedzialni niż przedtem, również układ partyjny, co prawda zmienił się, ale raczej na gorsze; Platforma Obywatelska ma miażdżącą większość (63 na 100 senatorów), inne partie praktycznie w ogóle się nie liczą. Tygodnik Polityka wyliczył, że gdyby w 2011 r. obowiązywały JOW-y, to PO miałoby dziś 306 posłów, a wraz z PSL-em zyskiwaliby większość konstytucyjną!
    Może być jednak gorzej; gdy jakaś partia (mając nawet poparcie stosunkowo niskie, rzędu 20 kilku procent) wygra we wszystkich jednomandatowych okręgach, wówczas zdobędzie ona aż 100% mandatów!

    Struktura parlamentu przy obowiązywaniu JOW-ów nie odzwierciedla poparcia społecznego, powoduje „betonowanie” sceny politycznej, wprowadzając de facto system dwu partyjny.

    Kamil Frydlewicz

  5. z blogów said

    Komentarze do powyższego artykułu:

    Jerzy Tatol
    JOW-y to temat zastępczy! Oczywiście, w obecnej sytuacji to zakamuflowana forma utrwalenia obecnych ukladow. Być przeciw? Słusznie! ale ważniejsze być ..ZA CZYMŚ! Ja jestem za REPOLONIZACJĄ I DEBOLSZEWIZACJĄ!!!!
    Odpowiedz · 1 ·
    · 23 maja o 10:08

    Społeczność JOW
    Jak można wyliczyć liczbę posłów skoro ludzie wybieraliby spośród zupełnie innego grona kandydatów! Autor symulacji w dzisiejszej „Polityce” nie uzwględnia tego, że JOW to otwarty konkurs wyborczy, w którym każdy pełnoprawny obywatel może wystartować, czego nie można powiedzieć o obecnym systemie wyborczym do Sejmu. Przenoszenie wyników sejmowych na przyszłe wybory w JOW jest błędem metodologicznym, bo obecnie ludzie do Sejmu głosują tak, a nie inaczej, gdyż nie mają innego wyboru, jak po prostu głosować na tych, którzy zostali wcześniej wytypowani przez baronów partyjnych. Ewentualnie mogą oddać nieważny głos albo zostać w domu.

    Baronowie partyjni boją się, że zejście z pierwszych miejsc na listach partyjnych, dających jak dotychczas pewny mandat I wpuszczenie ich w konkurencję w JOW może ich wyeliminować. To rozwiązanie I pop…Zobacz więcej
    Odpowiedz · 1 ·
    · 3 kwietnia o 16:38

    Szymon Piotr Pańczyk · Najbardziej aktywny komentator
    Na dobry początek fenomen pierwszego miejsca na liście. Nie ważne kim jesteś, ważne, z jakiej partii. Nie inaczej bedzie w JOW. Nieliczne wyjątki byłyby. Dominujący efekt – przejęcie sejmu przed dowolne ugrupowanie, które tymczasowo jest trochę bardziej na fali od innych.
    Odpowiedz ·
    · 3 maja o 07:32

    Stanislaw Tyminski · Toronto, Ontario
    Ignoranci, którzy nidgy nie żyli w kraju gdzie jest JOW
    Odpowiedz ·
    · 23 maja o 12:56

  6. Vita Bravo said

    Godny polecenia jest inny krótki filmik na youtube. Link poniżej:

    Dowiemy się z niego, że „Nobody is white”, rasy białej niema – jest brzoskwiniowa.
    Film jest w j.angielskim, ale łącznie z obrazem daje każdemu czytelne przesłanie.
    Warto byłoby zaopatrzyć film w polskie napisy, jeśli ktoś to potrafi zrobić.
    Ściśle dotyczy tematu multi-kulti.

  7. Zew said

    Nie dla islamizacji europy, nie dla multi-kulti.

  8. Vita Bravo said

    Myślę, że posłowie z sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych mają ukryty cel w rozpowszechnianiu idei multi-kulti. Chodzi im o to aby rozbić resztki przejawów integracji społeczeństwa, która z trudem przetrwała proces atomizacji społeczeństwa stosowany przez komunistów w PRL Zresztą czy tylko komunistów? Obserwuję zasadę, że każda grupa, która dorwie się do władzy robi wszystko aby rozbić jedność społeczeństwa – upatrują w tym sposób na zachowanie władzy. Wszystkim im przyświeca idea: „Rozproszyć tłum a wybitnych liderów ruchów społecznych wyłapać i skasować”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: