Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Tydzień młodzieży

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-07-23

zdjecie.

.

Cała Ameryka Południowa z ogromnym entuzjazmem oczekuje na pierwszą zagraniczną pielgrzymkę Ojca Świętego. Dziś powrót ks. kard. Jorge Mario Bergoglio na rodzinny kontynent po wyborze na Stolicę Piotrową stanie sie faktem.

– „Panie, co powinienem uczynić w moim życiu?”, „Jaka jest moja droga?” – te pytania – jak mówił wczoraj Ojciec Święty podczas spotkania z wiernymi na placu św. Piotra – powinni zadawać sobie młodzi ludzie.

– Myślę, że ten czas można nazwać tygodniem młodzieży – mówił Papież, wskazując, że protagonistami zbliżającego się wielkiego święta, które zapewne stanie się dla świata niezwykłym świadectwem głębi wiary i młodości Kościoła, będą ci, którzy przyjadą do Brazylii.

Dziękując za życzenia „buon viaggio” (dobrej podróży), jakie wierni napisali na transparencie trzymanym w niedzielne południe na placu św. Piotra, Ojciec Święty prosił o wsparcie duchowe i modlitewne na czas pielgrzymowania. Papież wyrusza z Rzymu do Rio de Janeiro dziś rano. Dotrze tam o godz. 21.00 (naszego czasu).

W minionym tygodniu w intencji tej pielgrzymki Franciszek modlił się wraz z Benedyktem XVI. Natomiast w sobotę wieczorem niespodziewanie nawiedził Bazylikę Matki Bożej Większej w Rzymie. Tu, przed wizerunkiem Matki Bożej Salus Populi Romani, Franciszek powierzył opiece Maryi swoją pierwszą zagraniczną podróż apostolską i młodzież z całego świata. Trzeba też podkreślić, że w środę, jeszcze przed oficjalnym spotkaniem z młodymi, Franciszek złoży hołd Matce Bożej Patronce Brazylii w sanktuarium w Aparecida.

Radość całego kontynentu

Podróż Papieża do Brazylii to radość dla całego kontynentu, z którego pochodzi Franciszek.

– Mieszkańcy Ameryki Łacińskiej mają często niewiele, ale chętnie i z wielką radością się tym dzielą, dlatego przebywanie pośród nich jest pięknym doświadczeniem, doświadczeniem entuzjazmu przeżywanej wiary – mówi o. Cesare Cìceri, włoski misjonarz, proboszcz Botafogo, która gości młodych pielgrzymów przybyłych na spotkanie z Ojcem Świętym.

W ich przyjęcie zaangażowała się cała parafia. Tak jest od tygodnia we wszystkich diecezjach brazylijskich. Niewątpliwie Brazylia, ale i cały kontynent jest symbolem radosnej, żarliwej wiary.

– Pobożność ludowa, religijność naszych narodów jest inna od tej europejskiej, to żywa wspólnota Kościoła, która czyni go radosnym, rozśpiewanym, barwnym, pełnym ekspresji – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” o. Anísio Tavares, redemptorysta posługujący w Aparecidzie.

Dysproporcje ekonomiczne

Trzeba jednak pamiętać, że Brazylia to rzeczywistość mająca dwa oblicza, także społeczne: bogatych metropolii i ubogich faweli. W samym tylko Rio tych ostatnich jest ponad 700. Niestety są one też częstym elementem krajobrazu w całej Ameryce Łacińskiej. I chociaż bogaci postrzegają je jedynie jako siedliska przestępczości, narkomanii, Kościół nie zapomina o ubogich, przywracając im głos. W minionym czasie było też wiele manifestacji i protestów, które miały zwrócić uwagę na trudną sytuację społeczną.

– Jest ona bardzo skomplikowana. Praktycznie na obszarze całego kontynentu istnieją duże dysproporcje ekonomiczne, co generuje wiele ubóstwa – wyjaśnia o. Anísio Tavares. – To wydaje się paradoksem w kraju, który ma bogactwa naturalne – dodaje.

Z tygodniową wizytą Ojca Świętego w Brazylii Kościół na całym kontynencie łączy wiele nadziei. Jak podkreśla o. Tavares, przede wszystkim chodzi o umocnienie wiary, nadzieję dla ubogich i powrót do wspólnoty tych, którzy z różnych powodów odchodzą od Kościoła katolickiego. Brazylijski kapłan zauważa, że Papież z Ameryki Łacińskiej, doskonale znający rzeczywistość Kościoła, może być impulsem do zaangażowania w jego życie wielu osób.

– Ojciec Święty to człowiek, który w sercu ma szczególnie tych, którzy cierpią i są ubodzy. Sądzę, że będzie to wielkie wyzwanie dla nas wszystkich – mówi o. Anísio Tavares.

Agnieszka Gracz, NDz

Reklamy

Komentarze 4 to “Tydzień młodzieży”

  1. aga said

    W niedzielę czeka was niespodzianka

    Kard. Dziwisz w Rio: „Przynieście polskie flagi w niedzielę, czeka was niespodzianka”. A w niedzielę oficjalnie dowiemy się, gdzie będą następne Światowe Dni Młodzieży…
    W niedzielę czeka was niespodzianka Marek Piekara /GN Kard. Stanisław Dziwisz przygotowuje Polaków na niespodziankę

    Przynieście polskie flagi w niedzielę, czeka was niespodzianka – powiedział w Rio de Janeiro kard. Stanisław Dziwisz do uczestników Mszy św. w kościele Matki Bożej Bolesnej w dzielnicy Botafogo.

    Jest on siedzibą jedynej polskiej parafii personalnej w Brazylii.

    Prosząc o przyniesienie flag na Mszę kończącą obchody XXVIII Światowego Dnia Młodzieży, pod koniec której papież Franciszek ogłosi miejsce kolejnego ŚDM, metropolita krakowski zaznaczył tajemniczo, że będzie „to niespodzianka, ale zapowiedziana”. – Będziecie musieli wziąć tę niespodziankę na siebie – stwierdził były sekretarz bł. Jana Pawła II, inicjatora ŚDM.

  2. aga said

    Jak wiadomo, główny powód mojej obecności w Brazylii wykracza poza jej granice. Przybyłem bowiem z okazji Światowego Dnia Młodzieży. Przyjechałem, by spotkać młodych, przybyłych z całego świata, których przyciągnęły otwarte ramiona Chrystusa Odkupiciela. Chcą oni znaleźć schronienie w Jego uścisku, właśnie przy Jego sercu, raz jeszcze usłyszeć Jego jasne i mocne wezwanie: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody”.

    Ci młodzi ludzie pochodzą z różnych kontynentów, mówią różnymi językami, są przedstawicielami różnych kultur, a jednak znajdują w Chrystusie odpowiedzi na swe najbardziej wzniosłe i wspólne dążenia, mogą zaspokoić głód czystej prawdy i prawdziwej miłości, które ich jednoczą ponad wszelką różnorodnością.

    Chrystus zapewnia im przestrzeń, wiedząc, że nie ma mocniejszej siły niż ta, która wyzwala się z serca młodych, gdy są zawładnięci przez doświadczenie przyjaźni z Nim. Chrystus ufa młodzieży i powierza jej przyszłość swojej misji: „Idźcie i nauczajcie”; wychodźcie poza granice tego, co po ludzku możliwe i twórzcie świat braterski. Ale także ludzie młodzi ufają Chrystusowi: nie boją się powierzyć Jemu jedynego życia, jakie mają, bo wiedzą, że nie doznają zawodu.

    Rozpoczynając tę moją wizytę w Brazylii, jestem w pełni świadomy, że zwracając się do młodych, mówię także do ich rodzin, do ich wspólnot kościelnych i narodowych, do społeczeństw, w których żyją, do ludzi, od których w znacznej mierze zależy przyszłość tych nowych pokoleń.

    Jest u was rzeczą powszechną, że rodzice mówią: „Dzieci są źrenicą naszego oka”. Jakże piękny jest ten wyraz brazylijskiej mądrości, która stosuje w odniesieniu do ludzi młodych obraz źrenicy oka, okna, przez które wpada w nas światło, dając nam cud widzenia! Co by się z nami stało, gdybyśmy nie dbali o nasze oczy? Jak moglibyśmy iść naprzód? Pragnę, aby w ciągu tego tygodnia każdy z nas zastanawiał się nad tym prowokującym pytaniem.

    Młodzież jest oknem, przez które przychodzi na świat przyszłość, a więc stawia przed nami wielkie wyzwania. Nasze pokolenie stanie na wysokości obietnicy, która jest w każdym młodym człowieku, gdy będzie umiało zapewnić mu przestrzeń; zatroszczyć się o warunki materialne i duchowe dla pełnego rozwoju; dać mu mocne fundamenty, na których będzie mógł budować życie; zagwarantować mu bezpieczeństwo i oświatę, aby stawał się tym, kim może być; przekazać mu trwałe wartości, dla których warto żyć; zapewnić nadprzyrodzony horyzont dla jego pragnienia autentycznego szczęścia i jego kreatywności w tworzeniu dobra; przekazać mu dziedzictwo świata na miarę ludzkiego życia; rozbudzić jego najlepszy potencjał, aby sam tworzył własną przyszłość i był współodpowiedzialny za los wszystkich.

    Kończąc, proszę wszystkich o łaskawą uwagę i – jeśli to możliwe – o empatię niezbędną do nawiązania dialogu między przyjaciółmi. W tej chwili ramiona Papieża otwierają się, aby objąć cały naród brazylijski, w jego złożonym bogactwie ludzkim, kulturowym i religijnym. Od Amazonii do pampy, od regionów suchych do Pantanal, od małych wiosek aż do metropolii niech nikt nie czuje się wykluczony z miłości Papieża. Pojutrze, jeśli Bóg pozwoli, pragnę modlić się za was wszystkich u Matki Bożej z Aparecidy, prosząc Ją o macierzyńską opiekę nad waszymi domami i rodzinami. Już teraz wszystkich was błogosławię. Dziękuję za powitanie!

    http://papiez.wiara.pl/doc/1637862.Mlodziez-musi-miec-warunki-duchowe-i-materialne

  3. aga said

    Papież Franciszek powiedział w poniedziałek dziennikarzom podczas podróży do Rio de Janeiro na Światowe Dni Młodzieży, że z powodu kryzysu całe pokolenie może zostać bez pracy. Apelował, by nie izolować młodych ludzi.
    Godność ludzka zagrożona?
    Na pokładzie samolotu papież podkreślił w czasie spotkania z wysłannikami światowych mediów: „Z powodu kryzysu grozi nam, że będzie całe pokolenie pozbawione pracy”. Przypomniał, że to od pracy zależy godność ludzka.

    „Kiedy izolujemy młodych ludzi, dopuszczamy się niesprawiedliwości, pozbawiając ich przynależności do ojczyzny, do kultury, do rodziny” – ostrzegł.

    Zwracając się do dziennikarzy Franciszek zażartował: „Jestem tu wśród lwów”. Zastrzegł, że nie udziela wywiadów. „To dla mnie trochę męczące” – wyznał.

  4. morski09 said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: