Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

o. Krzysz­tof Mądel donosi na współbraci

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-08-14

Kazanie o. Jacyniaka o Smoleńsku. „Biskup powinien zareagować”

O. Alek­san­der Ja­cy­niak, znany je­zu­ita, wy­gło­sił 10 sierp­nia ho­mi­lię, w któ­rej mówił o ta­jem­ni­czej „ob­fi­to­ści zgo­nów” osób, które zwią­za­ne były z ka­ta­stro­fą smo­leń­ską. Pod­chwy­ci­ły ją m.​in. „Nasz Dzien­nik” i „Ga­ze­ta Pol­ska Co­dzien­nie”. – Bi­skup (kard. Ka­zi­mierz Nycz) po­wi­nien za­re­ago­wać i zwró­cić uwagę o. Ja­cy­nia­ko­wi albo jego prze­ło­żo­nym, by pisał on dobre ka­za­nia – ko­men­tu­je w roz­mo­wie z One­tem o. Krzysz­tof Mądel. 

Wrak Tu-154M w SmoleńskuWrak Tu-154M w SmoleńskuFoto: Agencja Gazeta

Tekst tej ho­mi­lii sze­ro­ko roz­cho­dzi się też po sieci. To dla­te­go, że w cza­sie mszy w sto­łecz­nej ar­chi­ka­te­drze św. Jana w in­ten­cji ofiar 10 kwiet­nia du­chow­ny mówił o ko­lej­nych śmier­ciach osób, które zwią­za­ne były w jakiś spo­sób z ka­ta­stro­fą w Smo­leń­sku, ale śmierć po­nio­sły nie 10 kwiet­nia, tylko póź­niej.

Du­chow­ny bar­dzo ob­ra­zo­wo i do­sad­nie udo­wad­niał, że ofi­cjal­ne wer­sje ich śmier­ci nie są wia­ry­god­ne.

– At­mos­fe­ra, którą stwo­rzył o. Ja­cy­niak, była wie­co­wa, a nie li­tur­gicz­na. To ewan­ge­lia po­win­na wy­zna­czyć kon­tekst tre­ścio­wy ho­mi­lii – oce­nia o. Krzysz­tof Mądel. Do­da­je też, że „zgony osób, które były jakoś zwią­za­ne z ka­ta­stro­fą smo­leń­ską, o. Ja­cy­niak przed­sta­wił to jako skry­to­bój­cze mordy i spi­ski”.

54-let­ni o. Alek­san­der Ja­cy­niak jest du­chow­nym zwią­za­nym w PRL-u z „So­li­dar­no­ścią”. Do 1985 r. stu­dio­wał  na Pa­pie­skim Uni­wer­sy­te­cie Gre­go­riań­skim w Rzy­mie. W tym też roku przy­jął świę­ce­nia ka­płań­skie – z rąk Jana Pawła II. Na­pi­sał kilka ksią­żek o te­ma­ty­ce re­li­gij­nej.

Niezalezna.​pl za­ty­tu­ło­wa­ła jego ho­mi­lię: „Se­ryj­ny sa­mo­bój­ca po Smo­leń­sku”. A „NDz”: „Zo­bo­wią­za­ni do po­zna­nia praw­dy”.

Du­chow­ny za­czął od za­cy­to­wa­nia Księ­gi Mą­dro­ści: – Do­świad­czył ich jak złoto w tyglu i przy­jął ich jak ca­ło­pal­ną ofia­rę. I dodał od sie­bie: – Nie spo­sób nie wi­dzieć w klu­czu tych słów dra­ma­tu śmier­ci tych, któ­rzy zgi­nę­li w tra­ge­dii smo­leń­skiej, ale także i tych, któ­rzy byli po­wią­za­ni z tra­ge­dią smo­leń­ską i któ­rzy za­koń­czy­li swój żywot w tra­gicz­nych oko­licz­no­ściach.

Za­czął też wy­mie­niać te osoby, które zgi­nę­ły w związ­ku ze Smo­leń­skiem, ale nie w samej ka­ta­stro­fie,  oraz mówić o „gro­bo­wej ciszy” wokół  nich.

Pierw­szym spo­śród wy­mie­nio­nych był bi­skup ewan­ge­lic­ki Mie­czy­sław Cie­ślar, który zgi­nał 18 kwiet­nia 2010 r. w wy­pad­ku sa­mo­cho­do­wym. O. Ja­cy­niak pod­kre­ślił: – Po jego śmier­ci po­ja­wi­ła się po­gło­ska, ja­ko­by tuż po roz­bi­ciu sa­mo­lo­tu miał ode­brać wia­do­mość tek­sto­wą od ks. Adama Pil­cha (który był na po­kła­dzie Tu-154M – red.), że prze­żył ka­ta­stro­fę.

Za­cy­to­wał też Do­ro­tę Kanię (dzien­ni­kar­kę „Ga­ze­ty Pol­skiej”), że „ta śmierć za­po­cząt­ko­wa­ła tra­gicz­ną serię zgo­nów osób, które miały klu­czo­we zna­cze­nie w kon­tek­ście do­cho­dze­nia do praw­dy o smo­leń­skiej tra­ge­dii”.

O. Ja­cy­niak z am­bo­ny wy­mie­nił też 39-let­nie­go Krzysz­to­fa Knyża (ope­ra­to­ra TVN) który pra­co­wał w Smo­leń­sku, tuż po ka­ta­stro­fie. – Na­gry­wa­ne przez niego ma­te­ria­ły te­le­wi­zyj­ne po­wią­za­ne z ka­ta­stro­fą – znik­nę­ły. Czy były one praw­dzi­wą przy­czy­ną jego śmier­ci? – do­cie­kał du­chow­ny.

A w na­stęp­nych zda­niach wy­mie­nił na­zwi­ska prof. Marka Du­li­ni­cza (zgi­nął w wy­pad­ku sa­mo­cho­do­wym), który był ar­che­olo­giem, ma­ją­cym badać miej­sce ka­ta­stro­fy.

Dalej: Sier­giej Tre­tja­kov – były agent KGB. – Do­ko­nał (on) re­kon­struk­cji wy­da­rzeń z 10 kwiet­nia 2010 r. pod Smo­leń­skiem. 12 dni po ka­ta­stro­fie kon­klu­do­wał: „Ro­sja­nie mają takie plany (sce­na­riu­sze), aby zabić (…) za­chod­nich przy­wód­ców, które mogą być wy­ko­na­ne” – zwró­cił wier­nym uwagę.

O śmier­ci Eu­ge­niu­sza Wró­bla (eks­per­ta lot­ni­cze­go) o. Ja­cy­niak po­wie­dział: – We­dług usta­leń pro­ku­ra­tor­skich zo­stał za­bi­ty i po­ćwiar­to­wa­ny przez wła­sne­go syna, który naj­pierw przy­znał się do zbrod­ni, a na­stęp­nie jej za­prze­czył. Wy­ja­śnił też, że „pokój, w któ­rym miał do­ko­nać zbrod­ni, nie za­wie­rał żad­nych śla­dów świad­czą­cych o ćwiar­to­wa­niu piłą”.

A o Da­riu­szu Szpi­ne­cie (pi­lo­cie, eks­per­cie lot­ni­czym, który kry­ty­ko­wał Ro­sjan ws. sta­tu­su lotu Tu-154M), że zna­le­zio­no go „po­wie­szo­ne­go w ho­te­lo­wej ła­zien­ce w da­le­kich In­diach, gdzie prze­by­wał na urlo­pie”. – Zna­jo­mi z 13-oso­bo­wej grupy, z którą po­je­chał do Indii, za­świad­cza­li, że przed śmier­cią był w do­brym na­stro­ju – pod­kre­ślił du­chow­ny.

Wy­mie­nił też i gen. Sła­wo­mi­ra Pe­te­lic­kie­go, który znany był z ostrej kry­ty­ki dzia­łań by­łe­go mi­ni­stra obro­ny Bog­da­na Kli­cha i pre­mie­ra Do­nal­da Tuska za nie­sko­rzy­sta­nie z po­mo­cy NATO. – (Gen. Pe­te­lic­ki) zmarł od rany po­strza­ło­wej w głowę. Pi­sto­let, z któ­re­go od­da­no strzał był bez tłu­mi­ka, ale nikt nie sły­szał od­gło­su wy­strza­łu – stwier­dził du­chow­ny i znów za­cy­to­wał Do­ro­tę Kanię z „GP”.

Dalej wska­zał na na­zwi­ska cho­rą­że­go Re­mi­giu­sza Musia (tech­ni­ka po­kła­do­we­go Ja­ka-40, który wy­lą­do­wał na smo­leń­skim lot­ni­sku tuż przed ka­ta­stro­fą Tu-154M). – Zna­le­zio­no go po­wie­szo­ne­go w piw­ni­cy jego domu, choć nie­wie­le wcze­śniej robił pre­cy­zyj­ne plany na na­stęp­ne dni – dodał du­chow­ny.

A na ko­niec wy­mie­nił też Krzysz­to­fa Za­lew­skie­go, który nie zga­dzał się z usta­le­nia­mi Ko­mi­sji Mil­le­ra. Zo­stał on za­mor­do­wa­ny 10 grud­nia 2012 roku.

Li­ta­nię na­zwisk o. Alek­san­der Ja­cy­niak pod­su­mo­wał jako „ob­fi­tość zgo­nów”. – Ziar­no wpa­dło w glebę na­szej oj­czy­stej ziemi, ob­umar­ło, ale pęd z tego ziar­na nie do końca zdo­łał się prze­bić ponad po­wierzch­nię „tej ziemi” i za­owo­co­wać – dodał w bi­blij­nym tonie.

O. Mądel, za­py­ta­ny przez Onet o ka­za­nie nt. Smo­leń­ska, pod­kre­śla, że teraz „bi­skup po­wi­nien zwró­cić uwagę o. Ja­cy­nia­ko­wi albo jego prze­ło­żo­nym, by pisał on dobre ka­za­nia”. Go­spo­da­rzem w ar­chi­ka­te­drze jest kard. Ka­zi­mierz Nycz.

– Je­stem je­zu­itą, współ­bra­tem o. Ja­cy­nia­ka. In­cy­den­ty takie jak ta ho­mi­lia dzie­lą ludzi i Ko­ściół, wzma­ga­ją też po­czu­cie bez­rad­no­ści i nisz­czą więzi spo­łecz­ne i za­ufa­nie oby­wa­te­li do pań­stwa – do­da­je o. Mądel.

(RZ)

Autor:

Tytuł:

To nie jest pozytywny facet.

WK-WirtualnaPolonii

Reklamy

Komentarze 3 to “o. Krzysz­tof Mądel donosi na współbraci”

  1. OPP said

    Czas wypedzic te bydlo syjonistyczne z POLSKI

  2. pjm said

    Czy ksiadz Madel czyta czasem ostatnie rozdziały Pisma Św.: „A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli. 6:10 I wołały donośnym głosem: Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi? 6:11 I dano każdemu z nich szatę białą, i powiedziano im, aby jeszcze odpoczęli przez krótki czas, aż się dopełni liczba współsług i braci ich, którzy mieli podobnie jak oni ponieść śmierć.” Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli” – kto to powiedział kto powiedział?

  3. Lubomir said

    Wykupiony przez Niemców ‚Onet’ słynie z demoralizacji, ogłupiania i skłócania Polaków. Pełni on rolę podobną do hitlerowskich gadzinówek, wydawanych dla Polaków. Tyle plugastwa ile można znaleźć w ‚Onecie’, nie spotyka się w żadnej prasie drukowanej, ani elektronicznej na świecie.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: