Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Jerzy Wasiukiewicz: Chcą zalać Polskę 5. milionami obcokrajowców

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-09-14

Takie plany rodzą się w głowach naszych „elit”. Powoli też zaczyna się urabianie opinii publicznej, że dla Polski jest to niezbędne, wręcz jedyne ratunkowe działanie. 

W maju tego roku w „Rzeczpospolitej” ukazał się artykuł z którego wynikało, że Polska potrzebuje imigrantów. Na wPolityce.pl tak to wówczas komentowałem:

Generalnie przekaz artykułu jest taki, że koniecznie potrzebujemy imigrantów, bo już jest demograficzna kiszka i w roku 2050 nie będzie komu pracować na nasze emerytury. A wszystko to wynika z najnowszych badań Centrum Stosunków Międzynarodowych, do których dotarła „Rz”. To fajny zabieg z tym „dotarła”, bo robi wrażenie jakby te badania były skrywane w jakiejś głębokiej tajemnicy, ale na szczęście dzięki staraniom dociekliwego dziennikarza wyniki badań ujrzały światło dzienne i nagle też ekonomiści i demografowie biją na alarm

Tyle tylko, że okazało się, że wszystkich cytowanych w artykule ekonomistów i demografów było sztuk… jeden. I jest to pani profesor Krystyna Iglicka z owego Centrum Stosunków Międzynarodowych, prawdopodobnie autorka owych  badań, o czym bynajmniej w artykule nie było wspomniane. Natomiast poznaliśmy wnioski pani profesor z przeprowadzonych badań: – Polska się wyludnia. W 2050 r. będzie nas już nie 37, ale 31 mln, wzrośnie średnia wieku. Nie da się walczyć z tym trendem tylko polityką prorodzinną.

Jaką więc polityką można walczyć z tym trendem? I tu okazuje się, że odpowiedź znajdziemy w tej samej „Rzeczpospolitej”, w artykule„Polska to nie kraj dla imigranta” pisanym ręką tej samej dziennikarki, tyle że nieco wcześniej, zanim jeszcze autorka „dotarła” do najnowszych badań Centrum Stosunków Międzynarodowych:

z szacunków NBP wynika, że aby w Polsce nie zabrakło rąk do pracy, do 2060 r. musi się u nas osiedlić aż 5,2 mln osób. To ok. 100 tys. rocznie.

I od razu zostały podane nawet rozwiązania co należy zrobić, aby obcokrajowcy chcieli do nas przyjechać:

– Ogromną zachętą byłoby np. uproszczenie procedury przyznawania zezwolenia na pracę – mówi Mirosław Bieniecki, ekspert Instytutu Spraw Publicznych. Polska powinna też ułatwić przyjazd osobom wykształconym, które są pożądanym nabytkiem. – Zawiła procedura nostryfikacji dyplomów odstrasza lekarzy, inżynierów czy spawaczy – wskazuje Bieniecki. Nie prowadzimy też praktycznie żadnej polityki stypendialnej dla młodych cudzoziemców.

Nie jest bynajmniej ustalone raz na zawsze skąd mają przybywać ci emigranci, czyli na ile będą oni mieli „zdolności” asymilacyjne. Że w tej chwili do Polski przybywają głównie Białorusini, Ukraińcy czy Rosjanie, to nie musi oznaczać, że tak będzie nadal. Bo jak się wprowadzi „politykę imigracyjną”, jak się otworzy na imigrantów, no to jak nie będą chcieli przyjeżdżać do nas sąsiedzi ze Wschodu w liczbie 100 tys. rocznie, to trzeba będzie szukać imigrantów w innych, dalszych niż słowiańskich kręgach kulturowych.

A teraz zróbmy szybki przegląd personalny instytucji, które chcą nam zafundować imigrantów. I tak na czele Narodowego Banku Polskiego stoi Marek Belka, w radzie programowej Centrum Stosunków Międzynarodowych – tak zatroskanego o to, że nie będzie komu pracować na nasze emerytury – zasiadają m.in. Dariusz Rosati, Henryka Bochniarz, Jerzy Buzek, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Andrzej Olechowski, Zdzisław Najder, Wojciech Sadurski, Hanna Suchocka, w radzie fundacji Instytutu Spraw Publicznych – którego ekspert chce nam ściągać z zagranicy lekarzy, inżynierów i spawaczy i za nasze pieniądza fundować różne stypendia – zasiadają m.in. Jerzy Baczyński (red. nacz. Polityki), Danuta Hübner, Jarosław Kurski (z-ca red. nacz. Gazety Wyborczej) i znowu Wojciech Sadurski, a w radzie programowej tego Instytutu możemy znaleźć takie nazwiska jak: Ewa Łętowska, Włodzimierz Cimoszewicz, Adam Rotfeld, Marek Safjan, Magdalena Środa, Andrzej Zoll.

Są to te same „elity”, które poprzez prowadzoną przez lata taką a nie inną politykę wygnały na emigrację setki tysięcy Polaków, są to te same „elity”, które są odpowiedzialne za permanentny kryzys gospodarczy, który gnębi ten kraj od ponad 20 lat i który powoduje, że bezrobocie wynosiło za rządów Millera i prezydentury Kwaśniewskiego 20%, a dzisiaj za rządów „liberalnej” gospodarczo Platformy wynosi ponad 13%. Są to te same „elity”, które zafundowały nam gigantyczny dług zagraniczny, który kilkakrotnie już przerósł dług zagraniczny Gierka. Te same „elity” chcą nam dzisiaj sprowadzać do kraju 100 tys. obcokrajowców rocznie, chcą nam zafundować kolejny eksperyment, po wcześniejszych, które okazały się porażką. Chcą nam zafundować wewnątrz kraju konflikty wewnętrzne, konflikty na tle narodowościowym. W kraju w którym na bezrobociu jest ponad 2 milionów osób, jest więcej niż pewne, że do takich konfliktów, by doszło. Dlatego to nie imigrantów nam potrzeba, ale ostatecznej wymiany owych „elit”.

Jerzy Wasiukiewicz, Polska Niepodległa

Komentarzy 10 to “Jerzy Wasiukiewicz: Chcą zalać Polskę 5. milionami obcokrajowców”

  1. Mar said

    Przyjadą miłośnicy koszernej wołowiny , a Polacy wyjadą na Saxy.

  2. La Reine Toronto said

    Bedzie tak jak w Quebec’u…Polacy beda usuwani stopniowo i metodycznie zeby wynarodowic Polske i moze doprowadzic do podzialu na nowe dzielnice?
    Panie Boze dopomoz Polsce i Polakom!

  3. Yosh said

    Zgadzam sie z autorem tekstu , trzeba wymienic tak zwane elity ktore chca jeszcze bardziej pognebic Polakow, jak myslicie, kto bedzie placil socjale na utrzymanie tych ludzi? zeby oni wlaczyli w zycie spoleczenstwa musza przejsc kursy jezykowe, czesto musza sie nauczyc zawodu, trzeba zaplacic im za mieszkanie i wyzywienie a wszystko to pojdzie z budzetu panstwa czyli z naszych kieszeni. Zacznie sie dyskryminacja pracownika polskiego gdyz taki imigrant bedzie mial pierwszenstwo jesli chodzi o prace a zwolnic go bedzie o wiele ciezej bo pracodawca bedzie sie bal posadzenia o dyskryminacje, poza tym tacy imigranci czesto nie przyjezdzaja do pracy tylko zeby zyc z zsilkow co jest plaga krajow zachodnich, sa mistrzami w wykorzystywaniu wszelkich benefitow…a to tylko wierzcholek gory lodowej , nie zapominajmy ze spolecznosci takie jak islamskie w wiekszosci zyja w gettach tworzonych przez siebie i asymilacja ze spoleczenstwem to tylko pobozne zyczenie wladz danego kraju … a wiem co mowie 3 lata spedzone w Londynie , 9 w Irlandii , rok w Norwegii ,dwa razy podejmowalem proby powrotu na stale do polski lecz niemoznosc znalezienia pracy zmuszala mnie do ponownej emigracji … i pewnie sprobowal bym jeszcze raz gdyby rzadzacy chcieli przeznaczyc choc polowe tej sumy na mnie a nie na imigranta nie wiadomo skad i stworzyli takie ulatwienia i przepisy jak chca im na tacy podac …. a ja mowie juz po Polsku, mam gdzie mieszkac, wyksztalcenie mam zawodowe plus technikum , doswiadczenie w pracy no i znajomosc jezykow obcych 😉 Takich jak ja sa setki tysiecy jak nie miliony i co tzw elity robia? wypychaja nowych , mlodych ludzi za granice zeby zrobic miejsce obcym .

  4. Jacek said

    ad Yosh

    prosze Pana, dla funkcjonariuszy „rzadu swiatowego” sprawujacych wladze w Polsce tacy jak Pan, i tacy jak ja, sa w wrogami #1, poniewaz znacznie trudniej nas oszukac. Wymienil Pan wiele argumengtow, dla korych nalezalo by stworzyc warunki do powrotu Polakow do kraju, ale te warunki sprowadzaja sie do koniecznosci usuniecia tych ludzi, ktorzy nigdy w rzeczywistosci Polakami nie byli, od wladzy.

    My nie musimy uzasadniac naszej checi powrotu na stale do Polski. My jestesmy Polakami i mamy prawo do wlasnego kraju, wlasnej ziemi i wlasnej pracy. Obecnie nasza prace nam sie odbiera, zmusza do pracy na obcych i w Polsce i poza nia, a z ziemi jestesmy wysiedlani a na nasze miejsce beda zasiedlani obcy aby nas do szczetu zniszczyc jako narod, uczynic bezdomnymi, tak ze nigdzie nie bedziemy u siebie.

    Natomiast tzw Episkopat polski wobec tej materialnej i biologicznej zaglady narodu, wobec otwartej deprawacji jego dzieci od najmlodszych lat, stoi niemy i gluchy.

  5. Lubomir said

    Renegaci to cuchnący tchórze, szantażowani przez obce stolice. Jedynie bierność Polaków pozwala utrzymywać się im na powierzchni życia. Renegaci drżą, gdy prawda o nich zaczyna wychodzić na światło dzienne. Liczą, że m.in. wydawana przez Niemców prasa nigdy nie ujawni ich powiązań z niemiecką agenturą – Stasi/KGB i BND.

  6. olagordon said

    trzeba nas wymięęęszać i zniszczyć naród, koniec państw narodowych, już są przeróżne NATA, UNIE itp, łatwo będzie wprowadzić ten rząd światowy

  7. Antek said

    To polityka według rzymskiej zasady: dziel i rządź.
    Ta szajka Tuska chce nam narzucić pasożytów z dzikich krajów.

  8. Agatek said

    @3 – Panie/Pani Yosh – proszę na polskim portalu promującym polskość nie używać tego koszmarnego nowotworu językowego „benefity”. Wstyd! To, że powszechnie używają go Polacy myjący gary w Londynie nie oznacza, że jest prawidłowy.

  9. Guła said

    To rzecz jasna chorobliwa sytuacja, tyle tylko że planowana.

    Une mają oprócz przykazania „nie zabijaj”, przykazanie „uzdrowienie świata” dziś zwane New Word Order a jeszcze przed ostatnim cataris „bardziej swojsko”: tikun olom.
    Przykazanie to jest interpretowane na wiele sposobów. Ale żeby było możliwe uzdrowienie musi powstać chorobliwa sytuacja …

    Za Michael Andre Bernstein „Spiskowcy”

  10. Guła said

    Dobra, nie spieszy mnie się, niechaj się moderuje. Ksiazki, przed moderacją, nie zamierza pan czytać p. Admin?
    ——————————————————————————

    Jak zwykle z nadzieja, ze pozostali domownicy w zdrowiu, Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: