Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Waldemar Glodek – widziane z Kalifornii: Syryjskie dodatki do wywiadu Frondy z Markiem Jurkiem

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-09-14

Barack Obama i Wladimir Putin szukają rozwiązania w sprawie Syrii w czasie konferencji G20 w Petersburgu, Rosja. Fot. townhall.com

Barack Obama i Wladimir Putin szukają rozwiązania w sprawie Syrii w czasie konferencji G20 w Petersburgu, RosjaFot. townhall.com

Na portalu Fronda.pl ukazał się wywiad z Markiem Jurkiem – prezesem Prawicy Rzeczypospolitej. Były marszałek Sejmu odpowiada na pytania dotyczące oceny aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie z szerokim potraktowaniem tematu Syrii.

Marek Jurek zarzuca Unii Europejskiej bezmyślność polityki wobec Bliskiego Wschodu. Od powstania UE było wiadomo, że jest ona tworem sztucznym, nadbudówką mającą zorganizować podległe sobie kraje w nowy kołchoz, który zapewni bankom światowym realizację planów nabijania własnej kiesy. Dlaczego zatem Marek Jurek spodziewa się po UE jakiejś własnej polityki? 

Sprawa Północnej Afryki, Azji Mniejszej, czy powiedzmy Bliskiego Wschodu jest od dawna ważnym tematem. Zdania są podzielone co do oceny dlaczego jest tam gorąco. Wcale nie z dużym uproszczeniem można zaryzykowć tezę, że powodem powstania napięć w tym rejonie był i nadal jest brak zainteresowania tych krajów pożyczkami na inwestycje wciskanymi przez światowych bankierów. Ponad to reżymowe kraje wydobywają ropę, wykopują różne błyskotki i nie chcą mądrych i doświadczonych doradców. A to, że władający tymi krajami gromadzili złoto pod poduszką albo podłogą w zależności od posiadanej ilości zamiast składować pod wyznaczonym adresem, to przekracza normy światowego biznesu.

Myślę, że taka ocena jest bliższa prawdy niż wszelkie inne scenariusze z posiadaniem broni atomowej będącą zagrożeniem dla świata, czy też ostatnio ze śmiercionośnym gazem, o którym wiadomo że użyto, ale reszta fabuły to już kryminał filmowy Made in Hollywood.

Marek Jurek słusznie zauważa, że:

Pierwszą przesłanką naszej polityki powinna być troska o bezpieczny świat dla niepodległej Polski. To oznacza rozładowywanie ognisk napięć międzynarodowych i troskę o stabilny pokój.”

Bingo! Nie mniej w tym miejscu warto się zadumać nad tym jak to Marek Jurek zadbał o przyszłą niepodległość Polski ćwierć wieku temu.

Po dzień dzisiejszy nie są znane żadne istotne powody absencji posła Jurka w Sejmie na głosowaniu kiedy wybierano pierwszego prezydenta Polski pod układ okrągłostołowy.

Człowiek Kremla  został wybrany Prezydentem RP JEDNYM GŁOSEM.

Czy obecność Marka Jurka w czasie głosowania zmieniłaby historię Polski? Gwoli prawdy głos projaruzelski swoją nieobecnścią oddało jeszcze 10 innych członków Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, a 7 oddało głosy nieważne, czyli również wsparło Wolskiego.

Wróćmy do wywiadu. Kontynuując swoją wypowiedź, Marek Jurek następnie określa kryteria dla rozładowania ognisk napięcia międzynarodowego i troskę o stabilny pokój. Te kryteria na Bliskim Wschodzie – wg Prezesa PR – mają dwa sprawdziany: bezpieczeństwa wspólnot chrześcijańskich i bezpieczeństwa Izraela. W Syrii akurat te kryteria nie mają wspólnego rozwiązania. Wspierana zbrojnie i finansowo partyznatka przez państwa zainteresowane wprowadzeniem w Syrii demokracji pali kościoły i wyrzyna Chrześcijan, którym krzywda nie działa się pod reżymem Assada.

Marek Jurek w dalszej części wywiadu stara się szukać rozwiązań czyniąc sugestie typu:

Zachód powinien w tym regionie prowadzić celową i odpowiedzialną politykę. Wspierać wiarygodnych sojuszników (jeżeli udaje się ich znaleźć), chronić chrześcijan, brać pod uwagę bezpieczeństwo Izraela. 

Co do odpowiedzialnej polityki to nic nowego. Co do bronienia chrześcijan to różnie bywa, najczęściej o tym nie pamiętają. Zachodni politycy, często wbrew interesom własnych państw, bierą pod uwagę bezpieczeństwo Izraela pakując się w różne koszerne interesy. Loby izraelskie w Stanach Zjednoczonych tak omotało Biały Dom, że zgodnym chórem Sekretarze Obamy śpiewali o natychmiastowym ataku na Syrię, za wszeką cenę. Mimo tego, że wszystkie ostatnio publikowane ankiety dawały wyniki negatywne. Większość obywateli USA jest przeciwna użycia wojsk amerykanskiech w Syrii. A Sekretarz Stanu John Kerry wyjaśniał, że Obama wykona jedynie niewiarygodnie mały atak na Syrię, koniecznie.

Groteskowo wygląda sugestia Marka Jurdka do wspierania wiarygodnych sojuszników. Słusznie zauważa, że jedynie wtedy jeżeli udaje się ich znaleść. Jak na polskiego polityka i historyka to daleko idące zaufanie do sojuszy międzynarodowych. Polska na przestrzeni wieków miała wielu sojuszników, a jak przychodziło co do czego to sama musiała na siebie liczyć bo zaufani sojusznicybyli już w układzie z naszymi przeciwnikami.

Stany Zjednoczone w ramach sojuszu z Izraelem tak daleko zaangażowały się we wszystkie jego histeryczne nawoływania, że zbombardowały Irak, Libię a teraz już mało brakowało i lotnictwo US Navy zmiotłoby Syrię. Co wcale nie jest wykluczone, że jeszcze się odbędzie. Po wtorkowym wystąpieniu Obamy można powiedzieć, że karty tasuje Putin. Porozumienie jest jedyną rozsądną drogą do rozwiązania napiętego problemu. Nie mniej dopilnowanie aby Natanjahu nie wywrócił stolika z kartami nie należy do łatwego zadania.

Wielce wymowne wyniki badań ankietowych przeprowadzonych w Izraelu przytoczył w ostatnim swoim wywiadzie Patrick J. Buchanan. Jak podaje The Jerusalem Post mieszkańcy Izraela wypowiedzieli się 7 do 1, że nie chcą żeby Izrael uczestniczył w wojnie z Syrią(prosta matematyka – 87,5% uznało, że Izrael nie powinien wchodzić do wojny z Syrią!), natomiast 2/3 (czyli 67%jest zdania, że Stany Zjednoczone powinny uderzć na Syrię! Jak ktoś ma jeszcze jakieś niejasności w interpretacji podanych liczb to w celach dydaktycznych polecam portal redaktora Stanisława Michalkiewicza.

Link do wywiadu z Markiem Jurkiem, prezesem Prawicy Rzeczypospolitej, jaki przeprowadził dla portalu Fronda.pl Tomasz Rowiński >   >   >   > TUTAJ.

Waldemar Głodek
www.polishclub.org

Jedna odpowiedź to “Waldemar Glodek – widziane z Kalifornii: Syryjskie dodatki do wywiadu Frondy z Markiem Jurkiem”

  1. Jacek said

    Pan Marek Jurek jest „judeo-chrzescijaninem”, czyli w doslownym znaczeniu „anty-chrystusowym-chrzescijaninem”. Dlatego „bezpieczenstwo israela” jest dla niego wartoscia najwyzsza. Nalezy przy tym pamietac, ze projekt israela jest projektem religijnym, dlatego stoi on „ponad” naturalnymi pojeciami prawdy, moralnosci i historii. Nie ma tu zadnych zaskoczen. Takich”chrzescijan” jest na polskiej scenie politycznej wiecej, zalicza sie do nich np. p. Roman Giertych, jak rowniez „pobozny posel” p. Gowin. Do jakiego stopnia stoi za nimi (i za np. p. Radkiem Sikorskim) Opus Dei? To jest dobre pytanie dla wytrawnych badaczy tematu, zwlaszcza tych ze specjalizacja w masonstwie.

    Dla Polaka istotne jest pytanie: jakie jest znaczenie „bezpieczenstwa israela” dla Polakow i Panstwa Polskiego?

    Oczywiscie, brak deklaracji „milosci do israela” jest drastycznie niekoszerny w „rozwinietych demokracjach zachodu”. Co mowi prawie wszystko o tych demokracjach i ma olbrzymi wplyw na swobode manewru w Polsce. Tak wiec mozna „judeo-chrzescijanstwo” zaliczyc do taktyki politycznej.

    Drugim, i w katolickiej Polsce dominujacym, czynnikiem jest „judeo-chrzescijanstwo” kosciola posoborowego. Ten czynnik stanowi w Polsce domkniecie religijne sytemu „milosci do israela” (jak „syjonizm-chrzescijanski” wsrod protestantow amerykanskich stanowi takie domkniecie w usa, do spolki z „judeo-chrzescijanstwem” posoborowym – pratkycznie juz zkonwergowanym z protestantami ). Jak wazne w Polsce jest to domkniecie pokazala sprawa abp. Wielgusa, ktory przez „milosnikow israela” byl uwazany za zagrozenie dla tego domkniecia i dlatego byl tak bezwzglednie zaatakowany przez pelne ich spektrum od lewa do prawa (i sprawiedliwosci i poza nia do „konserwatywnych” katollikow – czyli „judeo-chrzescijan”) .

    Trzecim czynnikiem jest specyficzna sytuacja Polakow i Polski jako docelowgo terenu ewakuacji isreala z bliskiego wschodu, czyli sprawa judeopolonii, lub mowiac otwarcie palestynizacji Polakow i Polski (ktora ma byc „wspolna ojczyzna zydow i Polakow”). Jakie jest znaczenie domkniecia religijnego dla projektu (prawdopodobnie juz w koncowej fazie realizacji) palestynizacji Polakow i Polski, pokazala wlasnie sprawa abp Wielgusa, a ostatnio w sposob otwarty debata w ” klubie ronina” „Polacy, Zydzi, Izrael”. W ktorej tandem wildstein-terlikowski uzyl domkniecia religijnego dla zdezawuowania kwestii judeopolonii, ktorej oczywiscie „nie ma”. A nawet gdyby byla to sama mysl o niej jest „grzeszna”, wg posoborowej „teologii” wylozonej bardzo akuratnie przez p. terlikowskiego. Skutecznosc tej „teologi” demonstrowal niedowiarkom p. gontarczyk, ktory trzesac pelnymi portkami tlumaczyl, ze czarne jest biale. Tzn, ze p. gross „nie byl bez racji”.

    Widzimy wiec, ze „judeo-chrzescijanstwo” poza mozliwym znaczeniem taktycznym wobec „demokracji zachodnich” ma znaczenie strategiczne dla domkniecia religijnego kwestii judeopolonii. To znaczy dla pozbawienia Polakow moralnej podstawy do obrony przeciw ich palestynizacji. Ci, ktorzy maja opory w stosunku do terminu „palestynizacja”, powini zwrocic uwage na to, ze pierwsza odslona palestynizacji Polakow odbyla sie w czasie powstawania IIRP, druga zaraz potem w czasie Wojny Bolszewickiej, trzecia pod okupacja sowiecka, w czasie IIWS, a czwarta w czasie ustanawiania i trwania prlu, ktory „powstal” rownolegle z israelem i w oparciu o analogiczne „delegowanie kadr”. Nie sposob wiec odmowic projektowi palestynizacji Polakow i Polski ciaglosci historycznej i kadrowej z projektem ustanowienia israela.

    Nie sposob tez przypuszczac, ze palestnizacja Polakow i Polski miala, ma i miec bedzie jakikolwiek inny przebieg niz ustanawianie i egzystencja israela w Palestynie. Najlepszym na to dowodem jest porownanie dzialan talmudystow wobec Polakow i w Polsce i poza Polska, w zakreslonym powyzej czasie ( a i przed nim), lacznie z terrorem, eksterminacja, anty-polska propaganda i „polityka historyczna” w Polsce i poza jej granicami, z analogicznym postepowaniem w stosunku do Palestyny i Palestynczykow.

    W tej chwili nastepuje odbieranie Polakom godnosci ludzkiej w wymiarze historycznym, tak jak zostalo to przeprowadzone w stosunku do Palestynczykow (zwlaszcza w usa). A „polscy judeo-chrzescijanie” spelniaja zasadnicza role, analogiczna do dzialan protestanckich syjonistow w usa, w „teologicznym” domykaniu tego procesu.

    Zastanawiajac sie nad postawa „judeo-chrzescijan” w Polsce (okreslonych wyraznie przez test sprawy abp. Wielgusa), latwo jest dojsc do wniosku, ze nie przedstawiaja oni zadnej wartosci taktycznej dla uchronienia Polakow i Polski przed palestnizacja (Jedwabne, gross,”polskie” obozy koncentracyjne – nota bene terminologia wprowadzona dziesieciolecia temu przez talmudystow w usa). Natomiast spelniaja oni zasadnicza role w domknieciu politycznym i religijnym projektu judeopolonii, jako talmudyczna blokada sceny politycznej, oraz polityczne „prawe skrzydlo” posoborowego „judeo-chrzescijanstwa” w Polsce, lacznie z jego aspektem „teologicznym”. Pod wzgledem „teologicznym” wyreczaja oni „wiodaca” czesc hierarchii posoborowej.

    Widac wiec wyraznie, ze Polacy, aby przetrwac jako Narod ( wiec we wlasnej swiadomosci i codziennym dzialaniu) i jako Panstwo (predzej czy pozniej na tej podstawie odbudowane), musza zrozumiec proces „judeo-chrystianizacji” jakiemu zostali poddani z rosnacym nasileniem od czasu SWII, i jego podstepne i dewastujace dla ich Wiary, moralnosci, swiadomosci narodowej i organizacji politycznej dzialanie. Tylko w ten sposob Polacy moga sie obronic przed domknieciem religijnym projektu judeopolonii, a wiec i moralnym, a wiec i politycznym, a wiec i prawnym, a wiec i egzystencjalnym, a wiec przed zaglada.

    Judeo-chrzescijanie stanowia pod tym wzgledem religijne, moralne i polityczne sidla zastawione perfidnie na Polakow, w ktore Polacy wpadna jezeli zamiast otwarcie stawic czola talmudycznym oskarzeniom o „antysemityzm” i stanac w obronie wlasnej godnosci i egzystencji beda starali sie schowac lub uciec. Judeo-chrzescijanstwo czeka na nich z otwartymi szeroko z judeo-chrzescijanskiej milosci ramionami.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: