Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Kanonizacja 27 kwietnia 2014 r.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-09-30

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego, 27 kwietnia, bł. Jan Paweł II i bł. Jan XXIII zostaną ogłoszeni świętymi. Taką decyzję ogłosił podczas dzisiejszego konsystorza Ojciec Święty Franciszek.

JP2 2weronikawp

27 kwietnia 2014 r. było datą najczęściej powtarzaną jako dzień kanonizacji wielkiego Papieża Polaka i Jana XXIII. Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski i wieloletni sekretarz bł. Jana Pawła II, w jednej z wypowiedzi wyjaśnił, iż zasugerował Ojcu Świętemu Franciszkowi datę 27 kwietnia 2014 r. jako czas wyniesienia na ołtarze obu Papieży. Data ta byłaby bardzo wymowna, bowiem będzie to Niedziela Miłosierdzia Bożego, w wigilię której – 2 kwietnia 2005 r. – odszedł do Pana Ojciec Święty Jan Paweł II.

– Wydaje mi się, że zasadniczym przesłaniem pontyfikatu Jana Pawła II pozostanie jego ogromna troska o rodzinę, o godność człowieka – od poczęcia do naturalnej śmierci. Uważam, że święty Jan Paweł II zostanie zapamiętany przede wszystkim jako Papież rodziny – powiedział w rozmowie z PAP ksiądz Sławomir Oder, postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego bł. Jana Pawła II.

Droga do świętości zmarłego 2 kwietnia 2005 r.u Jana Pawła II została uznana za najszybszą w nowożytnej historii Kościoła. Zaczęła się ona w rekordowo błyskawiczny sposób: Benedykt XVI zgodził się na beatyfikację poprzednika miesiąc i 11 dni po jego śmierci. 5 lipca 2013 r. Ojciec Święty Franciszek uznał cud za wstawiennictwem Jana Pawła II i zgodził się na jego kanonizację. Jan XXIII zostanie świętym ponad 50 lat po śmierci i 13 lat po beatyfikacji.

Komentarzy 18 to “Kanonizacja 27 kwietnia 2014 r.”

  1. aga said

    Jana Pawła Wielkiego wszyscy pamiętamy,kochamy. Może warto przypomnieć papieża Jana XXIII Dobrego.Włosi mówią,że mieli w nowej epoce dwóch papiezy z chłopstwa:Sw. PiusaX i Sw. Jana XXIII. Ten pierwszy był bardziej mądrym urzędnikiem, ten drugi kochającym,współczującym ojcem. Nazwali go Buono a ja myślę ,że na tamte straszne powojenne czasy tak jak zawsze na każde czasy Pan Jezus nie mógł dać światu lepszego. Papież,który zapoczątkował topienie się lodu serca ortodoksów, może stopi serca naszych współczesnychortodoksów-starzakonnych 😉

    Wielka historia papieża dobrego:

  2. aga said

    Miał być ten dokumentalny film:

  3. Sasiad z Ulicy Ucho + said

    http://www.tvn24.pl/polska-zaplaci-brukseli-kare-za-zbyt-duza-produkcje-mleka,359103,s.html

    to jest ta Unia na ktora zgodzil sie
    „Nasz Papiez ” i to jest ta prawda o ktorej nie mowimy prawda Panie Redaktorze ?
    milego dnia

    ———————————————————————————

    Czy Pani mnie zaczepia pytaniem o Mojego Papieza, Pani Malgorzato?
    Zapytowywuje, Wlodek Kulinski

  4. j said

    No coz, oczywiscie mozna ignorowac naiwnosc lub niewiedze niektorych dyskutantow i spokojnie pozwolic …”karawanie jechac dale” ale od czasu do czasu mozna tez zareagowac tak jak uczynil to mistrz Stanislaw Michalkiewicz w ponizszym wywiadzie:

    _____________________

    „….
    P.Ch.:
    W tym kontekście przypomina mi się pewien problem: mamy czas przed referendum o przystąpieniu do UE. Episkopat jest, powiedzmy, neutralny, Watykan pozytywny, a RM zdecydowanie antyunijne. Na krótko przed głosowaniem ks. Rydzyk jedzie do Watykanu. Po powrocie mamy zmianę retoryki zawartą w słowach: “UE to ani niebo, ani piekło, tylko taki czyściec. Kończymy ostrą debatę na ten temat, niech już teraz każdy sam zdecyduje”. Czy nie uważa Pan, ze był to skutek jakiejś ingerencji w Watykanie podczas wspomnianej wizyty?

    S.Michalkiewicz:

    Możliwe. Wie Pan, istniał pewien problem z traktowaniem Stolicy Apostolskiej w Polsce, kiedy Papież był Polakiem. Moim zdaniem zupełnie bezpodstawnie Jan Paweł II uważany był za kogoś w rodzaju Nadprezydenta Polski (nikt tego nie powiedział wprost, ale takie odnosiłem wrażenie). Tymczasem to błąd. Papież był odpowiedzialny nie za państwo polskie, które przecież miało swego Prezydenta, Parlament, Rząd, elity polityczne, ale za kościół katolicki. Byłoby bardzo źle, gdyby interesy kościoła katolickiego poświęcał na ołtarzu interesów Polski. Byłby złym papieżem. W związku z tym jego opinie na temat UE (jeśli nawet przyjąć, że Mu się ten eksperyment podobał), nie powinny być głosem ostatecznym w tej sprawie. Zobrazuję to następująco: Podczas debaty w radio katolickim w Siedlcach zapytałem Panią Redaktor: “A gdyby Ojciec Święty był Murzynem, to też by Pani uznała, że ma ostatnie słowo w sprawach polskiej polityki zagranicznej?”. “No, nie”.
    Opinia Jana Pawła II jest ważna, bo to człowiek nietuzinkowy, ale nie można traktować jej bezkrytycznie. Przychodzi mi do głowy jeszcze jedna koncepcja: Papież mógł traktować UE jako kolejne szaleństwo polityków. Kiedyś się ono skończy, ale zanim się to stanie, UE będzie szykanowała (a ma duże możliwości) wszelkich oponentów. W związku z tym nie ma potrzeby, by kościół katolicki był jedynym wrogiem Unii. Stąd być może zmiana tonu RM.
    Zupełnie inaczej bym oceniał wypowiedź Ojca Świętego w Sejmie, że Stolica Apostolska zawsze wspierała…
    Jeżeli Rząd Polski oficjalnie wyraził wolę przystąpienia do UE, to co Stolica Apostolska miała robić? Jasne, że popierała. Ale nie zastępuje przecież Rządu Polskiego. Rząd działa na własną odpowiedzialność. Tymczasem wielu polityków w Polsce, niepewnych co do słuszności wstąpienia do UE, podpierało się słowami Papieża, czyniąc sobie z nich alibi. Dla mnie jest to zupełnie nieuzasadnione.
    Gdyby Stolica Apostolska nagle zaczęła dezawuować Rząd Polski i Prezydenta po tym, jak opowiedzieli się oni za wstąpieniem do UE (a Prezydent nawet włączył się w agitację, porzucając stanowisko arbitra i stając się stroną w dyskusji), to tak jakby była wrogim państwem. A Stolica Apostolska, zwłaszcza w tym czasie, nie była wobec Polski nieprzyjaźnie ustosunkowana. Skoro wy tak chcecie, to my was wspieramy. Ale gdybyście chcieli inaczej, to też być może byśmy was wspierali… ”

    ______________________

    I tyle. Madrej glowie dosc po slowie 🙂

    http://podprad.org/archiwum-2.php?idg=21&tyt=WYWIAD%20%20ZE%20%20STANIS%C5%81AWEM%20MICHALKIEWICZEM

  5. Niezalezny said

    Nic nie mam przeciwko zeby JPII, czy tez Jan XXIII zostali „swietymi”. Dziwi mnie tylko ze np. jedna z czolowych gazet Zydowskich pisze ze wystarczy miec „dobre stosunki z Zydami zeby byc swietym”.
    http://forward.com/articles/184822/popes-who-fostered-ties-with-jews-win-sainthood/?utm_source=Sailthru&utm_medium=email&utm_term=The%20Forward%20Today%20PERSONALIZED%20SEND%20TIME&utm_campaign=Daily_Newsletter_Mon_Thurs%20PERSONALIZED%20SEND%20TIME%202013-10-01

  6. j said

    Ad.5 – Niezalezny

    Sugestie autorow w cytowanym artykule odbieram raczej z rozbawieniem jako lustrzane odbicie powiedzonka:
    „no to plyniemy, powiedzialo g.wno do okretu”
    Uklony

  7. Joe said

    re 4..Michnika i Bolka wypowiedzi nie czytam ,bo sam bym sobie szkodzil.
    A Pani J dzieki za przypomnienie bardzo rozsadnej postawy mistrza Stanislawa….Gdyby 51% Polakow mialo takie umysly…czym dzisiaj bylaby Polska?

  8. Sasiad z Ulicy Ucho + said

    TAK ZGADZA SIE , DLA MNIE TO NIE BYL POLSKI PAPIEZ TEN PRAWDZIWY BYL 100 LAT WCZESNIE
    PROSZE PRZYSLUCHAC SIE CO MOWI NIGEL FARAGE O UNII EUROPEJSKIEJ
    I CO JESTEM NAWIEDZONA? JESLI TAK PAN SADZI TO MYSLE ZE TAKICH JAK JA JEST SPORO
    POZDRAWIAM TRADYCYJNA
    ———————————————————-
    Pani Malgorzato,
    nigdy nie sadzilem, ze jest Pani nawiedzona i nigdy tym bardziej nie wyartykulowalem tego na forum.
    Owszem mam pewien osad, ale go potepiam.
    Tradycyjnie pozdrawiam,
    Wlodek Kulinski

  9. aga said

    Tak Pani J, to co się tyczy banderowskich tradsów ,można niestety tez odnieść do pewnych „chrześcijan” a nawet ” katolików”.Nic nowego .Tak samo było na Golgocie. część żydów Chrystusa przyjęła i pokochała ,część ,głownie starsi i mądrzejsi uczeni w piśmie odrzuciła i nie zrozumiała. I dzisiaj jest tak samo. Papież był dla wszystkich ludzi, tak jak Chrystus przyszedł do wszystkich; nie tyle do sprawiedliwych ale przede wszystkim do grzeszników.
    I tak jak wówczas Chrystusa część żydów pokochała ,część znienawidziła. Ta druga część z jednej strony lefebryści/.sedecy czyli tacy uczeni w piśmie,którzy dzisiaj gdyby Jezus pojawił się na ziemi to tez by mu wypominali a to frędzle a to brak kapy a to ,że nie święci szabasu należycie a z drugiej strony ,ich genetyczni ziomkowie,czyli dzisiejsze lewactwo,ateiści,potomkowie tych,którzy onegdaj za plecami Mojżesza stawiali złotego cielca a dzisiaj tworzą lucyferiańsko-masońską synagogę.
    Nienawidzą go również ci ,którzy udają niby miłość,bo zrobił wyłom w tej ich synagodze.Ale nie wypada,więc muszą udawać ,że jest inaczej.
    Nie mogę wyjść z podziwu jak od czasów Jana Pawła Wielkiego skręcaj ci ale siedzą w tych swoich czarnych kapeluszach na Placu Sw. Piotra i słuchają o tym,że tylko Chrystus jest Drogą,Prawdą i Życiem.
    Niektórzy być może się nawracają w duchu jak rabi Kaduri ale większośc robi dobrą minę.Możemy się tylko domyśleć co czują ;)Jak ich skręca.
    Jan Paweł II zrobił im szach mat.
    Ks. Prod. Chrostowski uchylił trochę rąbka jak ich ta milośc denerwuje ,bardziej niż nienawiśc ,która podsyca ich i integruje : „ach dajcie nam już spokój z ta miłością”. A ks. Natanek ujął to tak:”zmiażdżyć żydów miłością” .
    Uni żywią się i funkcjonują tylko wtedy gdy inni /goje ich nienawidżą.I kiedy okazuje się im życzliwość ,synagoga traci współwyznawców…

    pozdrawiam Panią

  10. aga said

    Papież – Zastępca Chrystusa na ziemi , kocha wszystkich, nie tylko katolików,ale i żydów, hinduistów, buddystow, a nawet morderców, satanistów,itd..”
    „Ojcze ,wybacz im ,bo nie wiedzą co czynią”.
    Ale niektórzy pomimo chrztu mają łby i serca zakute na to zrozumienie,bardziej niż co niektórzy poganie szukający w swoim sumieniu Prawdy.

    Jan Paweł II – człowiek,który zmienił świat

  11. aga said

  12. aga said

    Nieznane życie Jana Pawła II

    http://pl.gloria.tv/?media=416093

  13. j said

    Pani Ago! Od dluzszego czasu lecz czasem bez skutku staram sie wyjasniac, ze wlasciwe zrozumienie slow Jezusa o milosci do blizniego ale przede wszystkim milosci do wroga – to klucz do rozwiazania wiekszosci problemow na naszej kochanej ziemi 🙂
    Krzewienie bowiem MILOSCI nie daje najmniejszych szans Kopytnemu i niszczy w zarodku wszystkie jego plany wobec nas. To wiedzial, doskonale rozumial i wprowadzal w zycie Jan Pawel Wielki, nasz ukochany papiez. Wielokrotnie narazajac sie na upokorzenia zarowno ze strony rzeczonych bliznich zydowskich jak i samych katolikow powierzchownie znajacych nauki Jezusa.
    I mnie glupia to bardzo razilo, ze nazbyt korzy sie przed Zydami przepraszajac za winy zawinione i niezawinione oraz proszac ich o wybaczenie wszystkich krzywd. Wkurzalam sie, bo kladlam to nie na karb Jego wielkiej madrosci i swietosci ale na karb kompletnej nieznajomosci natury Zydow a glownie ich chazarskich przedstawicieli.
    Ale to wlasnie On wiedzial co i jak nalezy robic, a nie ja w mojej uproszczonej optyce.
    Ludzie zyjacy blisko papieza twierdza, ze juz od wczesnych lat mlodosci mial mistyczny kontakt z Najswietsza Panienka i zawsze robil to o co Go prosila. On sam byl chodzaca miloscia a Kopytny podobno nienawidzi go jeszcze bardziej niz Swietego Ojca Pio. Tak w kazdym razie twierdzi jeden z najwiekszych egzorcystow naszych czasow ks.Gabriele Amorth
    Nie kto inny jak wlasnie on powiedzial przed laty:
    ________________________________________

    ” Szatan sprzeciwia się beatyfikacji Jana Pawła II

    To nie ludzccy wrogowie są największą przeszkodą w beatyfikacji Jana Pawła II, ale szatan, który nienawidzi poprzedniego papieża jeszcze bardziej niż o. Pio. Takie przekonanie – w oparciu o swoją praktykę – wyraził egzorcysta ks. Gabriele Amorth.

    Słynny egzorcysta w wywiadzie dla włoskiego portalu Pontifex.it nawiązał do wypowiedzi bpa Tadeusza Pieronka. Polski hierarcha tłumacząc przeszkody i opóźnienia w beatyfikacji Jana Pawła II powiedział, że polski papież ma wrogów także po śmierci.

    Ks. Amorth jest nieco innego zdania. – Nie ma prawdziwych nieprzyjaciół Jana Pawła II, był on tak dobry, że ich nie miał. Często jednak szatan, który nienawidzi go jako wcielenia dobra, może mieć zły wpływ na porządnych ludzi albo ludzi Kościoła, by stawali na przeszkodzie. Jednym słowem nie wykluczam, a nawet uważam za prawdopodobne, ze szatan nie chce beatyfikacji Jana Pawła II, swego wielkiego wroga – powiedział.

    Na potwierdzenie swoich słów włoski kapłan powołuje się na egzorcyzmy, które odprawia. Ujawnia, że kiedy wymienia Jana Pawła II w czasie modlitw nad dręczonym albo opętanym przez złego ducha, „szatan staje się bardziej jeszcze brutalny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio. – Szatan mówi: tego, czyli Jana Pawła II, nienawidzę jeszcze bardziej niż Ojca Pio – powiedział ks. Amorth.

    Ponadto twierdzi, że dla szatana nie liczy się, czy polski papież został już uznany za świętego, czy jeszcze nie. – Fakt, że diabeł boi się Jana Pawła II znacznie bardziej niż Ojca Pio, jest wyraźnym dowodem jego świętości – twierdzi. Jednocześnie włoski duchowny zdementował krążące we włoskiej prasie pogłoski jakoby na przeszkodzie do wyniesienia na ołtarze papieża-Polaka stały Jego relacje z psychiatrą Wandą Półtawską. Ks. Amorth sugestie te nazywa „fałszywym moralizmem”.
    MM/KAI/Pontifex.it
    _______________________________________

    Pozdrawiam bardzo serdecznie

  14. aga said

    Zydom i komuchom i inn. narcyzom to się świat wokól nich tylko kręci i nie widzą nic innego tylko to ,że papież przekroczył próg synagogi. No może jeszcze ,że pocałował Koran. A oto 99 wydarzeń z tego długiego pontyfikatu:

    Pontyfikat Jana Pawła II był trzecim najdłuższym pontyfikatem w historii. Poznaj jego 99 kluczowych wydarzeń – wśród nich tych 25 najważniejszych.

    1. INAUGURACJA PONTYFIKATU – „Nie lękajcie się!” – 22.10.1978

    Bez przesady można powiedzieć, że atmosfera wyczekiwania objęła tego dnia cały świat. Dla większości Polaków to oczekiwanie mieszało się z radością. Komunistyczne władze PRL, które musiały w dodatku przełknąć transmisję tego wydarzenia w państwowej telewizji, przeżywały strach o przyszłość całego systemu. „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!” – ten slogan towarzyszył winiecie „Trybuny Ludu” także w wydaniu z 22 października 1978 roku. Tego dnia nie tylko proletariusze, ale przede wszystkim komunistyczni władcy bloku wschodniego byli rzeczywiście zjednoczeni. Połączył ich strach. Oto bowiem człowiek z kraju komunistycznego został Papieżem, a jego słowa – których przecież nie można ocenzurować! – usłyszą ludzie na wszystkich kontynentach. Te słowa rzeczywiście wstrząsnęły światem. Wezwanie „nie lękajcie się!” zabrzmiały jak wyzwanie i miały w sobie potencjał dużo mocniejszy od tego prezentowanego podczas wojskowych defilad na Placu Czerwonym. Transmisję z Placu św. Piotra obejrzało miliard osób! Już wówczas dla każdego obserwatora tej przejmującej inauguracji – kimkolwiek by był, skądkolwiek by pochodził, i w cokolwiek wierzył – nie mogło być wątpliwości, że ten świat nie będzie już taki sam.

    Z perspektywy czasu widać jeszcze wyraźniej znaczenie tamtego wezwania. Owo „nie lękajcie się”, stało się słynnym już dziś „znakiem firmowym” pontyfikatu Jana Pawła II. A to dlatego, że w miarę upływu czasu świat coraz wyraźniej przekonywał się jak niezwykły i niestereotypowy to papież, jak wiele osiągnął, ile razy zdumiał świat. Rzeczywiście, on się nie lękał…

    2. Pierwsza zagraniczna podróż (do Ameryki Łacińskiej: Dominikana, Meksyk i na Wyspy Bahama) 25.01-01.02 1979.

    W przemówieniu do Episkopatu Ameryki Łacińskiej Papież przestrzega przed coraz powszechniejszym „nowym sposobom odczytywania” Ewangelii, dopuszczającym przemoc jako środek walki z niesprawiedliwością. „(…) obraz Chrystusa polityka, rewolucjonisty, wywrotowca z Nazaretu, nie zgadza się z katechezą Kościoła”. Pierwsza podczas tego pontyfikatu przestroga przed tzw. „teologią wyzwolenia”.

    3. PIERWSZA ENCYKLIKA – „Redemptor Hominis” – 04.03.1979

    W dokumencie ogłoszonym pięć miesięcy po wyborze na papieża, Jan Paweł II ukazuje światu główne idee, którym pragnie służyć jako następca św. Piotra. Encyklika jest także oceną duchowej kondycji współczesnego świata widzianą oczyma „młodego” Papieża. Nie jest to diagnoza optymistyczna. Papież mówi o XX wieku jako stuleciu, w którym „ludzie ludziom ogromnie wiele zgotowali krzywd i cierpień”. Daje do zrozumienia, że proces ten nie został zdecydowanie zahamowany i wyraża nadzieję, że powołanie do życia ONZ będzie sprzyjało określeniu i ustaleniu obiektywnych i nienaruszalnych praw człowieka.

    Temat ten – jeden z fundamentów pierwszej papieskiej encykliki – stanowi także niezwykle charakterystyczny rys całego pontyfikatu Jana Pawła II, często nazywanego „papieżem praw człowieka”. Znajdują się tu także inne wielkie wątki, rozwijane w kolejnych latach pontyfikatu: wezwanie o to, by nie tyle „więcej mieć” ale „bardziej być”; niepokój dotyczący panującej w świecie społecznej niesprawiedliwości; wskazanie na rozziew między stałym postępem cywilizacyjnym a rozwojem moralności i etyki, który „zdaje się, niestety, wciąż pozostawać w tyle”

    „Redemptor hominis” to wykład chrześcijańskiego humanizmu. Był to zaś – jak wyznał sam Papież – „temat, który przywiózł ze sobą” do Rzymu. Jest to wykład klarowny i piękny. Nic dziwnego: Autor dopiero niedawno (i z żalem) porzucił literacki warsztat (choć nie na zawsze, jak miało się okazać po latach). Papież pisze np. że „głębokie zdumienie wobec wartości i godności człowieka nazywa się Ewangelią, czyli Dobra Nowiną. Nazywa się też chrześcijaństwem”.

    4. PIELGRZYMKA DO POLSKI, 2-10.06.1979

    Z ciężkim sercem i wielkim strachem władze zgodziły się „wpuścić” papieża-Polaka do Ojczyzny. To było jak sen. Polacy wyczuwali, że nie są już pozbawionymi prawa głosu świadkami historii ale też – wreszcie!- staja się jej uczestnikami. Tej podróży towarzyszy entuzjazm milionów Polaków i wielkie wzruszenie samego Papieża, który doskonale wie, że dla rodaków jest zwiastunem wolności. Podczas kolejnych etapów wizyty Jan Paweł II przypomina o wspaniałym chrześcijańskim dziedzictwie tej ziemi oraz o tym, że bez chrześcijaństwa nie ma Polski i jej kultury. Niemal od razu staje się jasne, że wołanie na warszawskim Placu Zwycięstwa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!” zyska trwałe miejsce w polskiej historii. To w znacznej mierze dzięki nim właśnie Polacy, których wybór Karola Wojtyły w jakiś tajemny sposób zjednoczył, teraz poczuli się jeszcze bardziej wolni i solidarni. Rok później narodziła się „Solidarność”…
    W Gnieźnie słowiański Papież przypomina o prawie stałego „obywatelstwa” w Europie dla krajów ze wschodniej części kontynentu; na terenie obozu koncentracyjnego Auschwitz medytuje nad złem XX wieku i totalizmach, które napiętnowały całe stulecie.

    Papieska pielgrzymka w 1979 to nie tylko upomnienie się u komunistycznych możnowładców o polityczną wolność dla narodu. To także, a może nawet przede wszystkim, wielki apel do sumień wszystkich i każdego z osobna, by nie mówić „nie” Chrystusowi i zachować wierność chrześcijańskiemu dziedzictwu Polski. Te piękne, niezapomniane słowa z krakowskich Błoni miały przygotować Polaków na czas odzyskanej wolności.

    5. Przemówienie na forum ONZ – 02.10.1979

    Pean na cześć praw człowieka, w tym wolności sumienia. Czytelna przestroga wobec systemów ateistycznych, w których ludzie wierzący stają się obywatelami drugiej kategorii. Daniel Moynihan, ambasador USA przy ONZ: „(…) delegaci z Europy Wschodniej i Związku Sowieckiego (…) po raz pierwszy w tej sali byli przestraszeni, a nie znudzeni”.

    6. Wizyta u patriarchy ekumenicznego Dimitriosa I w Istambule – 30.11.1979.

    Ustanowienie oficjalnego dialogu teologicznego pomiędzy Kościołami: katolickim i prawosławnym. „(…) potwierdzamy ponownie naszą zdecydowaną wolę uczynienia wszystkiego, co w naszej mocy, żeby przyspieszyć dzień, kiedy przywrócona zostanie pełna wspólnota (…) i kiedy będziemy mogli koncelebrować boską Eucharystię”.

    7. Pierwsza pielgrzymka do Afryki (Zair, Kongo, Kenia, Ghana, Górna Wolta i Wybrzeże Kości Słoniowej) 02.-12.05 1980

    Pierwsze bezpośrednie doświadczenie Afryki i pierwsze wnioski: „To nie jest Kościół przyniesiony z zewnątrz, to jest ich Kościół, Kościół przeżywany autentycznie, po afrykańsku; wszyscyśmy to widzieli, czuli, obserwowali; i my także doznajemy wielkiej radości z powodu tej afrykańskości, ponieważ Kościół, który byłby czymś importowanym, (…) nie byłby jeszcze autentycznym i autentycznie dojrzałym Kościołem” (do dziennikarzy podczas lotu do Rzymu)

    http://www.deon.pl/religia/swiety-patron-dnia/art,258,99-najwazniejszych-wydarzen-pontyfikatu.html

  15. aga said

    To mówi Pan: „Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo.”Iz 42,1

    To były piękne czasy naszego Jana Pawła II.Przypatrzcie się,czy można nie czuć dumy bycia Polakiem? Grzegorz Braun mówi:że Jan Paweł II to był król. Ja myślę ,że większy niż król…ten Papież!

  16. j said

    Oooo! Prosze! W odpowiedzi na zapowiedziana kanonizacje bl.Jana Pawla II – rozwscieczony Kopytny rekami przebierancow wykombinowal jakby tu udatnie i przekonujaco kolnac Jana Pawla Wielkiego.
    Nawet podpierajac sie taka plugawa postacia jak szpicel, sprzedawczyk i lachmaniarz Tomasz Turowski.

    Polski szpieg w Watykanie. Pomógł mu… Karol Wojtyła
    http://wiadomosci.onet.pl/religia/polski-szpieg-w-watykanie-pomogl-mu-karol-wojtyla/0e11j

  17. aga said

    Tak,Pani J
    Identyczną pogardę i bezczelność wyrażającą się w osądzaniu i oskarżaniu obecnego Papieża Franciszka co można zauważyć w mediach ale i na portalach,które to podchwytuja bez sprawdzenia oryginalnej i pełnej wypowiedzi chociażby w Radio Vaticana …
    mass media manipulują nieustannie Jego wypowiedziami i czyhają jak faryzeusze, aby móc Go pochwycić na słowie [Łk 11, 54].

    Niestety ale zamęt wprowadzają także portalowi faryzeusze, rzekomo „tradycyjni ” katolicy,zwani przeze mnie lumpentradsami; bo ci też chętnie powtarzają oszczerstwa i zmanipulowane teksty…

    „Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta” [ Mt 23, 26].

  18. aga said

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: