Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Lewactwo staje się coraz bardziej nerwowe – Mirosław Kokoszkiewicz

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2013-11-21

korwin.lewak
.

„Walka z faszyzmem”, a właściwie to już wojna, wypowiedziana pod tym starym wyświechtanym pretekstem środowiskom patriotycznym i niepodległościowym przez System III RP z Gazetą Wyborczą na czele do złudzenia przypomina wojnę o światowy pokój, jaką prowadził blok państw komunistycznych w czasie tak zwanej zimnej wojny. Im bardziej zaawansowane były wojskowe plany uderzenia militarnego na Europę zachodnią z użyciem broni atomowej tym głośniej propaganda komunistyczna mówiła o potrzebie pokoju, walce o niego, a liczne finansowane z Kremla ruchy pacyfistyczne manifestowały we Francji, NRF, Włoszech i Anglii wzywając zachód i NATO do jednostronnego rozbrojenia, wymachując transparentami z gołąbkami pokoju.

Ten okrzyk „łapaj złodzieja” najlepiej obrazuje ciągle aktualna i stosowana doktryna Stalina z 1946 roku mówiąca, że: 

Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej

W ważnym wywiadzie, jakiego Stanisław Michalkiewicz udzielił tygodnikowi Polska Niepodległa na słowa Aldony Zaorskiej:

– W mediach „głównego ścieku” mamy taki ciąg myślowy patriotyzm = nacjonalizm = faszyzm..

Otrzymujemy taką oto odpowiedź:

-Problem polega na tym, że nasi okupanci najwyraźniej nie wiedzą, co to jest faszyzm, albo po prostu nadużywają tego słowa do zwalczania tych, którzy stanowią dla nich, podkreślam – dla nich – potencjalne zagrożenie. Faszyzm nie polega na tym, że np. nie lubi się Żydów, albo podnosi rękę w rzymskim salucie. Istotą faszyzmu jest pogląd, że państwu wszystko wolno. Warto się odwołać do formuły wymyślonej przez twórcę faszyzmu – Benito Mussoliniego, który głosił „wszystko w państwie, nic przeciw państwu, nic poza państwem”. To pokazuje, że dla faszystów państwo jest wartością nadrzędną, której podporządkowane powinno być absolutnie wszystko. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Co znaczy „wszystko w państwie”? Tylko tyle, że każda forma ludzkiej aktywności powinna być podporządkowana nadzorowi biurokratycznemu. Nic poza państwem, to znaczy, że niedozwolona jest i tępiona będzie każda forma ludzkiej aktywności, jeżeli nie została zatwierdzona przez państwową biurokrację. Drugą cechą, wspólną zresztą z komunizmem jest, że faszyzm istotnie ma charakter totalitarny i nie toleruje żadnej władzy poza własną. Kiedy posiada się tę wiedzę, to widać, że faszyzm Polsce rzeczywiście zagraża i Europie, tylko nie z tej strony, na którą wskazują nasi okupanci. To oni są faszystami. Jeżeli pani Krystyna Szumilas, którą podejrzewam o to, że ma, że tak powiem, jakieś słabości we władzach umysłowych w sensie medycznym, lekceważy protesty rodziców i uważa, że dzieci są „państwowe”, w związku z tym Ministerstwo Edukacji może o nich decydować, to to jest właśnie faszyzm. Mamy do czynienia w Polsce przez cały czas ze starą taktyką, iż faszyści prawdziwi urządzają polowania na faszystów rzekomych. To naprawdę nic nowego.

Aby zrozumieć prawdziwe intencje Systemu, który opanowuje przecież nie tylko Polskę, ale cały zachodni świat musimy pamiętać, kim w rzeczywistości są pseudo-liberałowie i socjaldemokraci stojący na czele tego nowego zniewolenia. Nie ma to jak odwoływanie się do klasyka, więc znowu przypomnijmy słowa Stalina:

Obiektywnie socjaldemokracja jest umiarkowanym skrzydłem faszyzmu”

Nie ma sensu prowadzić sporu czy mamy dzisiaj do czynienia z próbującym zawładnąć ludzkością neofaszyzmem czy neo-stalinizmem, bo tak czy inaczej najistotniejszym jest fakt, że jest to bez wątpienia kolejny totalitaryzm wprowadzany jednak bardziej przemyślnymi i póki co niemalże bezkrwawymi metodami.

Tak oto w dostosowany do XXI wieku sposób wciela się w życie kolejną myśl Stalina:

Nie trzeba kupować narodu, wystarczy mieć tych inżynierów dusz i to zupełnie załatwia problem zniewolenia

Ci nadwiślańscy inżynierowie dusz to głównie ferajna Michnika operująca z bazy przy ulicy Czerskiej i tak szczerze mówiąc nie ma tam wbrew wielu sądom i gasnącym zachwytom jakichś intelektualnych wyżyn i myślowej finezji. Posługują się oni raczej prymitywnymi maczugami opakowanymi tak, aby ta słynna już sowiecka kufajka przypominała nieco garnitur. Aby ich brudna propagandowa robota odnosiła skutki musiało na to zapracować całe pokolenie ich przodków i to w wielu przypadkach dosłownie dziadów ojców, matek i braci.

Najlepiej ujął to profesor Marek Chodakiewicz mówiąc:

Żeby Kwaśniewski mógł brylować, czy żeby Michnik mógł być uważany za geniusza, trzeba było najpierw Katynia, Kołymy. Palmir, Auschwitz – rzezi polskich elit. Bo na bezrybiu i rak ryba. Pozostałe niedobitki zostały zniszczone”

Aby zrozumieć i namacalnie niemal poczuć to propagandowe kłamstwo oraz metodę, jakiej się używa do zaprowadzania „nowego wspaniałego świata” najlepiej jest posłużyć się przykładem. Tu nie trzeba daleko szukać. Oto, co napisał tuż przed Świętem Niepodległości w Gazecie Wyborczej adiutant Michnika, Jarosław Kurski:

Święto jest, więc wszystkich i dla wszystkich. I dla „żydów”, „pedałów”, „masonów”, „lewactwa”, i dla „czarnuchów”, narodowych mniejszości, dla „Czerskiej” i TVN-u, dla tych wszystkich, których na swoim marszu nie chcą widzieć współcześni spadkobiercy ONR-u i Obozu Narodowego, łyso podgolone karki, bo ich zdaniem Polska tylko dla Polaków prawdziwych jest”

Jest tu podręcznikowe przyprawienie przeciwnikowi wstrętnej gęby, czyli te „łyso podgolone karki”, a ci wszyscy, którzy szczerze i pięknie według Wyborczej chcą świętować to dokładnie te same grupy, które blokowały Marsze Niepodległości, sprowadzały przeciwko uczestnikom uzbrojone lewackie bojówki z Niemiec i prowokowały maszerujących patriotów wyśpiewywanymi refrenami typu „Dymać orła białego ha…ha…buuum”, a jako przykład złowrogiego i groźnego hasła, wznoszonego przez „łyso podgolone karki” przedstawiano słowa, „Bóg Honor Ojczyzna”.

Aby zrozumieć perfidię tej kłamliwej propagandy odwróćmy sytuację i posługując się prymitywną metodą Wyborczej, która Polaków najwyraźniej uważa za kompletnych debili, wyobraźmy sobie, jaki zapanowałby klangor gdyby ktoś napisał parafrazując Kurskiego:

Święto jest więc wszystkich i dla wszystkich. I dla „moherów”, „pisorów”, „katoli”, „prawactwa”, i dla „narodowców”, dla „Radia Maryja”, „TV Trwam” i „Gazety Polskiej”, dla tych wszystkich, których na marszu nie chcą widzieć współcześni spadkobiercy Stalina, Bieruta, Bermana, Jaruzelskiego i Kiszczaka, pejsate zakłamane gęby, bo ich zdaniem Polska tylko dla lewaków prawdziwych jest”

Widzimy, że ten stalinowsko-hitlerowski język jest stosowany bezkarnie tylko przez jedną stronę gdyż ta druga, identyczna stylistycznie wersja od razu stałaby się międzynarodowym skandalem, a media zaludniłyby natychmiast „autorytety moralne” potępiając i domagając się ukarania winnych.

Coraz więcej ludzi zaczyna jednak zdawać sobie sprawę, o co toczy się ta gra, a przeciwnik staje się coraz bardziej nerwowy i niecierpliwy, żeby nie powiedzieć, że wpada w panikę widząc, że każda akcja wywołuje kontrakcję.

Warto na koniec przytoczyć te słowa Stanisława Michalkiewicza z wywiadu dla „Polski Niepodległej”, które najlepiej definiują dzisiejsze zagrożenia dla cywilizacji łacińskiej oraz kto kroczy na czele tej armii wrogów chrześcijańskich wartości:

Cywilizacja łacińska, znienawidzona przez dwie bardzo łatwe do wyodrębnienia grupy – Żydów i socjalistów. Przez Żydów, dlatego, że jednym z fundamentów cywilizacji łacińskiej jest etyka chrześcijańska, a chrześcijański uniwersalizm podważa, a nawet w pewnym sensie ośmiesza żydowskie roszczenia do wyjątkowości. W związku z tym Żydzi od dwóch tysięcy lat nienawidzą łacińskiej cywilizacji i jak tylko mają okazję, to próbują ją obalić w taki czy inny sposób. Socjaliści z kolei nienawidzą łacińskiej cywilizacji, ponieważ ona jest elementem starego porządku, który oni chcą zniszczyć. Problem tylko w tym, że nie proponują żadnego alternatywnego rozwiązania, a mówiąc wprost – nie wymyślą żadnej nowej cywilizacji. I rzeczywiście ten proces obejmuje całą Europę a nawet więcej niż Europę, bo również Stany Zjednoczone. Właśnie w nim należy upatrywać źródeł presji na narody europejskie, którym na poziomie ponadnarodowym narzuca się różne pomysły, które prawdopodobnie zostałby odrzucane na poziomach narodowych. Warto zauważyć, że w wyniku tej potwornej presji, w europejskich narodach budzi się reakcja odwrotna – właśnie reakcja nacjonalistyczna, reakcja patriotyczna atakowana przez niektóre kręgi”

Źródła: 1924, wyd. Książka i Wiedza, 1953, s. 284.

Tygodnik „Polska Niepodległa”, wydanie specjalne na 11-go Listopada

http://wyborcza.pl/1,75968,14922215,Ruskie_a_niepodleglosc.html#ixzz2k8cUXGQk

Oblicza PRL. Najnowsza historia Polaków, dodatek historyczny Instytutu Pamięci Narodowej do gazety „Rzeczpospolita” nr 2, 20 listopada 2007, s. 13

Artykuł ukazał się w Warszawskiej Gazecie. Nowy numer od jutra w kioskach

Do Wirtualnej Polonii nadesłał autor:

Mirosław Kokoszkiewicz

—————————————————————————-

Ilustracje dodała Redakcja Wirtualnej Polonii
To nie jest pozytywny facet. - Żartowaem

Jedna odpowiedź do “Lewactwo staje się coraz bardziej nerwowe – Mirosław Kokoszkiewicz”

  1. Subiekt L. z "Lalki" B. Prusa dawnej Adam said

    Ja mogę jedno stwierdzić, że jeżeli „złapiemy” katar i będziemy czekali aż sam przejdzie
    to możemy się nabawić grypy, zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc etc etc.
    W każdym razie zaniedbany może prowadzić do ciężkiej utraty zdrowia.
    Tak samo z naszym państwem – to my ulegaliśmy złudnej propagandzie i ze spokojem
    patrzyliśmy jak źle rządzone i rozkradane jest nasze państwo.
    A teraz Ci, którzy będą PRÓBOWALI to odwrócić, będą opluwani, nazywani faszystami,
    antysemitami, hitlerowcami, stalinowcami itd. itd.
    Taka jest niestety prawda.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: