Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Piotr Szubarczyk – Kalendarz polski codzienny: 7 stycznia 1949. Zbrodnia na bohaterze

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-01-07

7 stycznia 1949

Na zdjęciu: Por. Jan Rodowicz „Anoda” (*7 III 1923 Warszawa †7 I 1949 Warszawa). Źródło: Muzeum Powstania Warszawskiego.

Zbrodnia na bohaterze

To była jedna z najpodlejszych zbrodni NKWD-UB – dokonana na jednym z młodych bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego. Nie anonimowym, szeregowym, lecz znanym już z wydanej konspiracyjnie podczas okupacji i tuż po wojnie książki druha Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”.

Por. Janek Rodowicz „Anoda” został pobity na śmierć podczas „śledztwa” w siedzibie MBP – w gmachu przy Koszykowej, róg al. Jerozolimskich. Miał 25 lat. Sowieccy rzezimieszkowie wyrzucili go po śmierci z okna IV piętra gmachu, pozorując skok samobójczy.

Był wybitnym harcerzem, żołnierzem Szarych Szeregów, oficerem AK i Delegatury Sił Zbrojnych – poakowskiej, niepodległościowej struktury w Polsce „wyzwolonej” przez Sowiety.

Syn profesora Kazimierza Rodowicza z Politechniki Warszawskiej (stąd wziął się oryginalny pseudonim Janka) i Zofii z Bortnowskich, siostry gen. Władysława Bortnowskiego, w roku 1939 dowódcy armii „Pomorze”. Obydwie rodziny miały piękną patriotyczna kartę, m.in. związaną z Powstaniem Styczniowym.

Był harcerzem 21 WDH. W okresie nauki w legendarnym dziś Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego (1935-39) należal do rozsławionej przez druha Kamińskiego „Pomarańczarni”, czyli 23 WDH im. Bolesława Chrobrego. Zaprzyjaźnił się tam m.in. z Tadeuszem Zawadzkim „Zośką”, Jankiem Bytnarem „Rudym” i innymi bohaterami „Kamieni na szaniec”. Sam się do nich zaliczał.

W konspiracji już od jesieni 1939 r. Uczestniczył, tak jak Janek czy Alek Dawidowski, w akcjach małego sabotażu organizacji „Wawer”. Studiował jednocześnie na tajnych kompletach i pracował w zakładach Philipsa.

W 1942 r. ukończył tajną podchorążówkę ZWZ-AK – „Agricolę”. Szkolił się w zakresie dywersji. Jako żołnierz Grup Szturmowych Szarych Szeregow brał udział w licznych akcjach bojowych, m.in. 26 III 1943 r. pod Arsenałem (odbicie Janka Bytnara). 20 V 1943 r. uczestniczył w akcji uwolnienia więźniów wiezionych do KL Auschwitz pod Celestynowem. Był też świadkiem śmierci „Zośki” 20 VIII 1943 r. podczas akcji likwidacji posterunku policji granicznej w Sieczychach.

Po utworzeniu batalionu „Zośka” był tam m.in. dowódcą plutonu „Ryszard” w 2 kompanii „Rudy”. Przeprowadził z plutonem wiele akcji, m.in. wykolejenie pociągu pod Pogorzelem, zdobycie posterunku żandarmerii i policji granatowej w Wilanowie i inne.

Podczas Powstania Warszawskiego walczył na Woli. Ciężko ranny 9 sierpnia podczas ataku na gmach szkoły przy Spokojnej. Odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari i awansowany na stopień porucznika. Ewakuowany z grupą rannych do Śródmieścia. Po zaleczeniu ran walczył na Czerniakowie. Ponownie ranny 15 września. W nocy z 17 na 18 września 1944 r. nieprzytomnego ewakuowali pontonem przez Wisłę na Pragę żołnierze wojska „ludowego”.

Na początku 1945 r. osiadł w Milanówku. Został dowódcą oddziału dyspozycyjnego DSZ płk. Jana Mazurkiewicza. Prowadził, jak za okupacji, akcje propagandowe przeciwko nowej okupacji, ochraniał dowództwo DSZ. W sierpniu 1945 r., po rozwiązaniu DSZ, ukrył część broni i przeniosł się do

Warszawy. Zajął się ekshumacjami i pogrzebami poległych kolegów.

19 września 1945 r., na apel aresztowanego wcześniej płk. Jana Mazurkiewicza, ujawnił się. Początkowo UB zostawiło go w spokoju, by zachęcić innych do ujawniania. Rozpoczął studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej, potem na Wydziale Architektury.

W Wigilię Bożego Narodzenia 1948 r. został aresztowany przez UB. Było to 9 dni po „zjednoczeniu” partii narodowej zdrady – PZPR. Według bezpieki przyczyną śmierci „Anody” był skok samobójczy, co zważywszy na witalność, optymizm i wolę życia Janka, na rozpoczęte studia – jest nieprawdopodobne.

12 stycznia 1949 r. ciało Janka zostało pogrzebane na Powązkach jako NN. 16 marca rodzina, z cichą pomocą grabarzy, przeprowadziła nielegalną ekshumację. Trumna znalazła się w rodzinnym grobie na Starych Powązkach. Grób symboliczny Janka znajduje się na powązkowskiej „Łączce”.

W 64 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie por. Jana Rodowicza Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Chwała bohaterom!

Hańba sowieckim siepaczom i ich apologetom!

Piotr Szubarczyk

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: