Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Piotr Szubarczyk – Kalendarz polski codzienny: 8 stycznia 1918. Wolna Polska to pokój w Europie

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-01-08

8 stycznia 1918

 
Na zdjęciu: Przyjaciel Ignacego Jana Paderewskiego, przyjaciel świętej Sprawy niepodległości Polski, 28 prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 1913-21 – Thomas Woodrow Wilson (*1856 †1924). Źródło Wikipedia.

Wolna Polska to pokój w Europie

To jedna z najważniejszych dat w historii politycznej Polski. 8 stycznia 1918 r. prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson przedstawił w Kongresie warunki zakończenia trwającej jeszcze wtedy wojny światowej, spisane w 14 punktach.

Punkt 13 orędzia poświęcił Polsce, choć takiego pństwa na óczesnej mapie politycznej świata nie było!

Należy utworzyć niezależne Państwo Polskie, które będzie zajmować terytoria zamieszkane przez niezaprzeczalnie polską ludność i któremu należy zapewnić bezpieczny i swobodny dostęp do morza (An independent Polish state should be erected which should include the territories inhabited by indisputably Polish populations, which should be assured a free and secure access to the sea, and whose political and economic independence and territorial integrity should be guaranteed by international covenant).

Stany Zjednoczone nie były jeszcze wówczas światowym supermocarstwem, amerykańskie siły zbrojne w Europie były nieliczne, ale i tak orędzie amerykańskiego przywódcy było zapowiedzią korzystnych dla Polski rozstrzygnięć traktatu wersalskiego.

W czasach dominium sowieckiego w Polsce znaczenie orędzia Wilsona dla Sprawy polskiej było pomniejszane, eksponowano zapewnienia Lenina o prawie narodów do samostanowienia i unieważnienie przez bolszewików rozbiorów Polski. Takie deklaracje, w odniesieniu do wszystkich zniewolonych przez Rosje narodów, bolszewicy płodzili wtedy seryjnie, dla potrzeb propagandy. Nie zamierzali ich traktować poważnie. Na czym miało polegać nasze „samostanowienie”, pokazali w latach 1919-1920, gdy szli „przez trupa Polski” na Zachód!

Amerykański prezydent chciał, by świat po I wojnie światowej był sprawiedliwy i by zapobiec następnym wojnom. Gdyby przestrzegano jego programu, te marzenia spełniłyby się. Niestety, Sowiety i Niemcy nie były zaintersowane ani pokojem, ani wolnymi narodami w Europie, zwłaszcza Polską. To przede wszystkim te dwa państwa zabiły pokój i wywołały najokrutniejszą wojnę w dziejach naszej cywilizacji. W trakcie tej wojny następca Wilsona, kaleka na wózku inwalidzkim, okazał się nie tylko fizycznym, ale i duchowym karłem. Oddał Stalinowi pół Europy w niewolę, uznając to za „gwarancję pokoju na świecie”! Wbrew najpiękniejszej amerykańskiej tradycji wolnościowej! Wbrew zdrowemu rozsądkowi!

Prezydent Wilson chciał, by porozumienia między państwami były zawierane tylko jawnie. Przewidział pakt Ribbentrop-Mołotow! Domagał się całkowitej wolności żeglugi na morzach, zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie wojny. Przewidział zbrodnicze ataki niemieckich łodzi podwodnych! Chciał zniesienia barier gospodarczych oraz warunków handlu równych dla wszystkich narodów, także wzajemnych gwarancji pokoju, by zbrojenia poszczególnych państw zredukować do minimum. Chciał Ligi Narodów, która miałaby gwarantować niepodległość oraz integralność terytorialną wszystkich państw świata.

W amerykańskiej historiografii i tradycji za wybitnego prezydenta Stanów Zjednoczonych uważa się Franklina Delano Roosevelta, który ratował Amerykę w czasach wielkiego kryzysu gospodarczego i który „zapewnił światu pokój” po II wojnie światowej. Polacy często bezrefleksyjnie powielają tę opinię. W rzeczywistości roosveltowski pokój za cenę oddania w pacht zbrodniczym Sowietom wolnych narodów Europy nie był pokojem, a prezydent, który takie pakta z synem diabła spisywał, nie zasłużył na dobrą pamięć potomnych. Lektura przemówienia Thomasa Woodrow Wilsona przekonuje, że on nie konferowałby ze Stalinem w Jałcie.

To nie Roosevelt, lecz Wilson reprezentuje amerykańskie ideały wolnościowe – tak bliskie rodakom Kościuszki i Pułaskiego. Polacy powinni pamiętać o nim i o jego programie z roku 1918, który stworzył podwaliny pod odrodzoną Rzeczpospolitą. Pamiętał o tym dobrze wybitny polski patriota, artysta, polityk – Ignacy Jan Paderewski, przyjaciel Wilsona. Po śmierci prezydenta ufundował mu pomnik w poznańskim parku Wilsona. Ten pomnik zniszczyli Niemcy. Symbolizował dla nich „dyktat wersalski”, czyli jesień wolności narodów Europy w roku 1918. Po wojnie sowieccy komuniści też pomnika nie odbudowali a na cokole umieścili „działacza rewolucyjnego” Kasprzaka. Prezydent Wilson też im się źle kojarzył jako przyjaciel „pańskiej Polski”!

W styczniu mijają 94 lata od jednego z najbardziej podniosłych i znaczących wydarzeń w historii odrodzonej Rzeczypospolitej. Na podstawie ustaleń traktatu wersalskiego Rzeczpospolita przejmowała Pomorze – poczynając od Torunia, a kończąc na symbolicznych zaślubinach z morzem 10 lutego 1920 r. w Pucku. Imię gen. Józefa Hallera, który kierował tą operacją, noszą dziś ulice w każdym pomorskim mieście. W Gdyni i w Pucku są ulice 10 Lutego. Te radosne (jakże nieliczne) wydarzenia w historii Polski XX wieku to zasługa takich wizjonerów i rzeczników wolności narodów jak prezydent Thomas Woodrow Wilson.

Piotr Szubarczyk

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: