Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

UPA już nie przeszkadza?

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-04-23

zdjecie

Topnieją szanse na usunięcie z cmentarza w Hruszowicach pomnika gloryfikującego nacjonalistów z UPA. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zawiesiła działania z uwagi na sytuację polityczną.

Władze gminy nie mogą znaleźć odpowiednich podstaw prawnych, aby pozbyć się tej bryły. – Wykonałem pewne działania, ale sprawa nie posunęła się ani o krok, nic się w tej sprawie nie zmieniło – relacjonuje Janusz Słabicki, wójt gminy Stubno, na terenie której znajduje się cmentarz w Hruszowicach (woj. podkarpackie).

Po stwierdzeniu przez powiatowego inspektora budowlanego z Przemyśla, że nie posiada on kompetencji w tej sprawie, wójt zamówił opinię prawną, jakie może podjąć działania. Jednak – jak zaznacza – opinia ta nie wniosła nic istotnego. – Opinia tego radcy mnie rozczarowała. A jest to jedyny prawnik, który się podjął ją przygotować, jeszcze w grudniu poprosiłem go o doprecyzowanie, ale do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi – mówi Słabicki. – Z tego, co mi wiadomo, jakieś działania podejmuje Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa – dodaje wójt.

Sprawdziliśmy. – Mieliśmy podjąć działania polegające na rozmowach z naszym ukraińskim partnerem, ale sytuacja się skomplikowała – zaznacza Adam Siwek, naczelnik wydziału krajowego Rady. – Chcieliśmy to rozwiązać nie arbitralnie, ale bardziej kompleksowo, nie tylko kwestię pomnika w Hruszowicach, ale i innych obiektów co do których są kontrowersje – podkreśla. Jednak Rada zapowiadała działania już w sierpniu ubiegłego roku. – Dalej jestem sam z tą sprawą, nie otrzymałem żadnego wsparcia – ubolewa wójt. Siwek dodaje, że Rada chce wrócić do rozmów po ustabilizowaniu się sytuacji politycznej na Ukrainie. – Liczymy, że sytuacja ustabilizuje się na tyle, że będzie można podjąć rozmowy – mówi.

W sprawie pomnika interweniował w lipcu ubiegłego roku europoseł Tomasz Poręba. Odpowiednie pisma skierował do Rady i samorządu. Argumentował, że pomnik został wzniesiony nielegalnie i powinien być rozebrany. W sierpniu 2013 r. Rada zajęła jednoznaczne stanowisko. „Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wyraża stanowisko w pełni zgodne ze stanowiskiem Pana Posła w kwestii charakteru pomnika w Hruszowicach. Nie jest zlokalizowany na jakiejkolwiek mogile i nie służy upamiętnieniu ofiar cywilnych, natomiast pełni funkcję upamiętnienia gloryfikującego zbrodniczą formację zbrojną, jaką była UPA, odpowiedzialną za śmierć dziesiątek tysięcy bezbronnych Polaków i ofiar innych narodowości” – stwierdził w odpowiedzi Andrzej Kunert, sekretarz Rady.

Zapowiedziano także podjęcie stanowczych działań. „Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zamierza podjąć zdecydowane działania zmierzające do likwidacji pomnika w Hruszowicach oraz innych podobnych obiektów, których powstanie odbyło się poza procedurami prawnymi obowiązującymi w Rzeczypospolitej Polskiej”.

We wrześniu po inspekcji powiatowy inspektor budowlany z Przemyśla uznał, że pomnik ten nie został postawiony nielegalnie. Gdy powstawał, przepisy nie wymagały do budowy tego typu obiektów pozwolenia na budowę.

Postawiony w 1994 r. ku czci UPA pomnik jest okazałym upamiętnieniem. Ma kształt bramy zwieńczonej metalowym tryzubem – herbem Ukrainy. Na pomniku znajduje się napis „Bohaterom UPA walczącym o wolną Ukrainę”.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik

Komentarzy 5 do “UPA już nie przeszkadza?”

  1. janek said

  2. @ + @ = @@ said

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz%2Fprawy-sektor-swietowal-rocznice-rzezi-polakow-w-janowej-dolinie#

    Tytuł:
    Prawy Sektor świętował rocznicę rzezi Polaków w Janowej Dolinie!!!

    Tekst:
    W poniedziałek 21 kwietnia br. działacze Prawego Sektora z obwodu równieńskiego uczcili 71. rocznicę napadu Ukraińskiej Powstańczej Armii na miasteczko Janowa Dolina, podczas którego okrutnie wymordowano ok. 600 polskich mieszkańców. Modlitwę w intencji upowców odmówił o. Ihor, dziekan Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwii Prawosławnej.

    Do ataku na Janową Dolinę (obecnie miejscowość nosi nazwę Bazaltowe) doszło w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku (ówcześnie był to Wielki Piątek). Bojówkarze UPA pod dowództwem Iwana Łytwyńczuka „Dubowego”, wspierani przez okoliczne chłopstwo, wtargnęli do osady i zaczęli podpalać domy.

    „Ludzie ginęli w płomieniach bądź byli zabijani, gdy ratowali się ucieczką z płonących zabudowań. (…) Złapani byli przywiązywani do drzew i podpalani lub pozbawiani różnych części ciała. Niektórzy zostali powieszeni. Do ofiar nie strzelano – ludzie byli mordowani siekierami, widłami a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany” – pisali na podstawie relacji ocalałych Ewa i Władysław Siemaszkowie w książce „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia.

    Upowcy zaatakowali także miejscowy szpital. Zamordowali siekierami jego trzyosobowy personel, a następnie po uprzednim wyniesieniu pacjentów narodowości ukraińskiej, podpalili. Polscy pacjenci zginęli w płomieniach.

    Podczas napadu na Janową Dolinę słaby opór napastnikom stawili nieliczni Polacy posiadający broń. W jednym z budynków znajdował się tam także niewielki garnizon niemiecki, strzegący miejscowej kopalni bazaltu. Jednak po krótkiej wymianie ognia UPA odstąpiła od ataku, skupiając się na mordowaniu Polaków. Tej nocy banderowcy zabili ok. 600 osób, głównie starców, kobiety i dzieci.

    Rzeź w Janowej Dolinie poprzedzała największą falę masowych zbrodni dokonanych przez UPA na Polakach mieszkających na Wołyniu. Zapoczątkowały ją mordy dokonane 11 i 12 lipca 1943 roku w 150 miejscowościach powiatach włodzimierskiego, horochowskiego i kowelskiego. Łącznie podczas II wojny światowej UPA zamordowała na Wołyniu ok. 50-60 tysięcy Polaków.

    Inaczej wydarzenia w Janowej Dolinie ocenia strona ukraińska, według której doszło tam do „jednego z największych zwycięstw” UPA, która zlikwidowała „bazę polsko-niemieckich okupantów Wołynia”. Ukraińscy historycy podają jednak podobną liczbę ofiar – po stronie „polsko-niemieckich okupantów” zginąć miało ok. 600 osób, przy 8 zabitych i 3 rannych po stronie UPA.

    Do swoistego polsko-ukraińskiego „konfliktu pamięci” doszło w roku 1998, gdy polskie rodziny pomordowanych zdecydowały się upamiętnić swoich bliskich zamordowanych w Janowej Dolinie. W przeddzień odsłonięcia pomnika ukraiński wykonawca usunął bez wiedzy zamawiających datę „23 kwietnia 1943”, pozostawiając tylko napis „Pamięci Polaków z Janowej Doliny”. Natomiast uroczystość jego odsłonięcia zakłóciło kilkudziesięciu aktywistów partii Ludowy Ruch Ukrainy pod wodzą ich lokalnego lidera Wasyla Czerwonija, trzymających transparenty „Won polscy policjanci”, „Won SS-owskie sługusy”.

    Jakiś czas później, z inicjatywy tegoż Czerwonija, Ukraińcy odsłonili swój pomnik. Jak głosi napis na nim: „Tutaj 21-22 kwietnia 1943 roku sotnie pod dowództwem „Dubowego” zlikwidowały jedną z najlepiej umocnionych baz wojskowych polsko-niemieckich okupantów na Wołyniu. W walce zlikwidowano niemiecką i polską załogę, wyzwolono z obozu jeńców wojennych i powstrzymano terrorystyczne akcje przeciwko okolicznym wsiom, które przeprowadzali polsko-niemieccy zaborcy”.

    Pod tymże pomnikiem swoje uroczystości przeprowadził równieński Prawy Sektor, wznosząc na cześć „herojów UPA” trzykrotny okrzyk „Sława!” – informuje portal „Riwne Weczirnie”.

    Kresy.pl

  3. arek29 said

    Znam ten banderowski pomnik w Hruszowicach. To jest najgorsze upodlenie na etnicznych ziemiach polskich. To jest celowe plucie Polakom w twarz, nie po raz pierwszy zresztą. Ten skandaliczny pomnik potwierdza tylko , kto nami rządzi w Ojczyźnie. Po raz kolejny Państwo Polskie zdało egzamin jak mówił Komorowski /w Smoleńsku też zdało egzamin wyśmienicie/ Podobno polski prezydent, na którym można rozbijać bezkarnie śmierdzące ukraińskie jajka, dla tych rezunów oddał już z polskiego budżetu 100 milionów $ dla tych wielkich przyjaciół Lachów. Spróbowałby taki banderowiec zrobić to innemu prezydentowi. A polskiemu ? Nawet takie śmieciowe państwo jak u-kraina nie liczy się z nami, tylko ośmiesza nas Polaków na każdym kroku w Europie. Ot co. Za II RP – Sanacji , to już dawno byłaby w tym miejscu zielona trawka i banderowcy i upowcy nie mieliby nic do powiedzenia. Pomnik zostałby natychmiast zburzony. Czy to jest wolna Polska? Czy my mamy polskie władze, czy jakąś V kolumnę rezunów , którzy udają polskich urzędasów i potrzebują nas tylko , aby oni mieli pełne koryto i szmal ? Zdrada i hańba jak za Targowicy.

  4. Prometeusz said

    A tu -http://wpolityce.pl/polityka/163739-byloby-przykro-gdyby-miala-pani-zostac-w-pamieci-warszawy-tylko-jako-mateczka-parady-gejow list otwarty do bufetowej Haki Grundbaum, napisany przez mojego kuzyna Andrzeja Sawickiego.

    Warszawa ma swoich targowiczan więc prowincja także, być inaczej nie może dopóty, dopóki nie odzyskamy rozumu…, niepodległości

  5. Prometeusz said

    http://wpolityce.pl/polityka/163739-byloby-przykro-gdyby-miala-pani-zostac-w-pamieci-warszawy-tylko-jako-mateczka-parady-gejow

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: