Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

To Polacy zmienią bieg wyborów? Tak sądzi BBC

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-05-21

Naj­lep­szym spraw­dzia­nem tego, czy bry­tyj­skim po­li­ty­kom na sercu leży spra­wa imi­gra­cji będą nad­cho­dzą­ce wy­bo­ry. We­dług sza­cun­ków, do urn może sta­wić się nawet pół mi­lio­na Po­la­ków. Czy to wy­star­czy, aby spra­wić, że ste­reo­typ po­lu­ją­ce­go na be­ne­fi­ty pol­skie­go hy­drau­li­ka pój­dzie w nie­pa­mięć? Ak­ty­wi­ści z oj­czy­zny są tego pewni, pod wa­run­kiem, że 25 maja więk­szość z nas po­fa­ty­gu­je się do lo­ka­li wy­bor­czych.

Po­ten­cjał imi­gra­cyj­nych gło­sów do­strze­ga­ją rów­nież naj­więk­sze bry­tyj­skie media, które w ostat­nich dniach pu­bli­ko­wa­ły ob­szer­ne ma­te­ria­ły por­tre­tu­ją­ce ak­tyw­ność Po­la­ków na Wy­spach. Jak wspo­mi­na w wy­wia­dzie dla BBC Jerzy By­czyń­ski, lider Po­lish Pro­fes­sio­nals – or­ga­ni­za­cji dzia­ła­ją­cej na rzecz Po­la­ków pra­cu­ją­cych w Wiel­kiej Bry­ta­nii: – Media nie­ustan­nie obar­cza­ją nas od­po­wie­dzial­no­ścią za okre­ślo­ne pro­ble­my. Na każ­dym kroku sły­szy­my na przy­kład, że je­ste­śmy zło­dzie­ja­mi za­sił­ków i inne tego typu bzdu­ry – ko­men­tu­je.

Sam ar­ty­kuł, w któ­rym wy­po­wiedź By­czyń­skie­go jest cy­to­wa­na ma jed­nak za­ska­ku­ją­co po­zy­tyw­ny wy­dźwięk. Au­tor­ka, Lila Allen przy­ta­cza przy­kła­dy Po­la­ków, któ­rym udało się na Wy­spach zro­bić po­li­tycz­ną ka­rie­rę. Jed­nym z nich jest Lucas Szelk, który sam sie­bie opi­su­je jako „bry­tyj­skie­go po­li­ty­ka uro­dzo­ne­go w Pol­sce”. W nad­cho­dzą­cych wy­bo­rach bę­dzie kan­dy­do­wał do rady miej­skiej So­uthamp­ton z ra­mie­nia Par­tii Pracy. Jak sam twier­dzi, chce mieć wpływ na to, jak roz­wi­jać się bę­dzie miej­sce, które obec­nie na­zy­wa domem i do tego sa­me­go za­chę­ca in­nych imi­gran­tów: – We­dług mnie, udział w wy­bo­rach to część pro­ce­su in­te­gro­wa­nia się z bry­tyj­skim spo­łe­czeń­stwem, któ­re­go nad­rzęd­nym celem jest po­sia­da­nie re­al­ne­go wpły­wu na kształ­to­wa­nie wspól­nej przy­szło­ści Po­la­ków i Bry­tyj­czy­ków – stwier­dza Szelk .

BBC przy­ta­cza rów­nież dane z badań opi­nii pu­blicz­nej, prze­pro­wa­dzo­nych przez Po­lish City Club i Ipsos Mori, które mówią o tym, że 72 pro­cent Po­la­ków prze­by­wa­ją­cych obec­nie na Wy­spach za­mie­rza tam zo­stać. Czy zatem, pyta re­to­rycz­nie au­tor­ka ar­ty­ku­łu, ozna­cza to, że Po­la­cy na stałe wpi­szą się w kra­jo­braz bry­tyj­skiej sceny po­li­tycz­nej? Na to py­ta­nie od­po­wie­dzi udzie­la jej Da­niel Kaw­czyń­ski – je­dy­ny czło­nek bry­tyj­skie­go par­la­men­tu pol­skie­go po­cho­dze­nia: – Struk­tu­ra Par­la­men­tu ewo­lu­uje i zmie­nia się tak, aby od­zwier­cie­dlać na­tu­rę bry­tyj­skie­go spo­łe­czeń­stwa – twier­dzi.

Zda­niem Kaw­czyń­skie­go, Po­la­cy za­czy­na­ją przej­mo­wać dobre na­wy­ki od in­nych grup mniej­szo­ścio­wych jeśli cho­dzi o obec­ność na bry­tyj­skiej sce­nie po­li­tycz­nej – wcze­śniej ich głos nie był jego zda­niem w pu­blicz­nej de­ba­cie sły­szal­ny. – Jako osoba o pol­skich ko­rze­niach czuję, że moją po­win­no­ścią jest za­chę­ca­nie ro­da­ków, zwłasz­cza tych, któ­rzy za­mie­rza­ją tu zo­stać, do czyn­ne­go udzia­łu w życiu spo­łecz­nym – twier­dzi.

Par­la­men­ta­rzy­sta wspo­mi­na, że w po­cząt­ko­wych sta­diach ka­rie­ry jego po­cho­dze­nie było przy­czy­ną pew­nych trud­no­ści: – Kiedy star­to­wa­łem po raz pierw­szy w wy­bo­rach, usły­sza­łem: „Wszyst­ko świet­nie, ale mu­sisz zmie­nić to na­zwi­sko”. Z rady nie sko­rzy­sta­łem, a miesz­kań­cy Shrews­bu­ry i tak na mnie za­gło­so­wa­li – po­mi­mo faktu, że nie tylko nie uro­dzi­łem się w tym mie­ście, ale nawet po­mi­mo tego, że nie po­cho­dzi­łem z ich kraju – wspo­mi­na Kaw­czyń­ski.

W tym roku śro­do­wi­ska po­lo­nij­ne nie po­zo­sta­ją bier­ne. Za­kro­jo­ne na sze­ro­ką skalę akcje na­ma­wia­ją­ce Po­la­ków do od­da­wa­nia gło­sów były wi­docz­ne na uli­cach i w me­diach. Jak pod­kre­śla BBC, wśród imi­gran­tów roz­dy­stry­bu­owa­no ponad 100 ty­się­cy ulo­tek, a media i or­ga­ni­za­cje po­lo­nij­ne takie jak Po­lish Pro­fes­sio­nals, New Eu­ro­pe­ans czy Po­lish City Club nie­ustan­nie spra­wę na­gła­śnia­ły. Z oka­zji wy­bo­rów stwo­rzo­no nawet ha­sh­tag – #Po­le­si­nUK. Jak twier­dzi By­czyń­ski – Je­stem pe­wien, że fre­kwen­cja w nad­cho­dzą­cych wy­bo­rach bę­dzie wśród Po­la­ków naj­wyż­sza od 10 lat.

Miej­my na­dzie­ję, że tak wła­śnie się sta­nie. Jak widać, już nawet po­ten­cjal­na siła pol­skich gło­sów wy­star­czy, aby sym­pa­tie opi­nii pu­blicz­nej po­wo­li kie­ro­wa­ły się w przy­chyl­ną dla nas stro­nę. Bio­rąc udział w wy­bo­rach mamy więc wpływ na to, jak kre­owa­na bę­dzie ota­cza­ją­ca nas rze­czy­wi­stość, a do­dat­ko­wo być może uda nam się spra­wić, że „Po­lak-zło­dziej za­sił­ków” bę­dzie rza­dziej go­ścił na pierw­szych stro­nach gazet.

Źró­dło/Po­lish Express/Ka­ro­li­na Pałys,
za onet

 

Reklamy

Komentarzy 5 to “To Polacy zmienią bieg wyborów? Tak sądzi BBC”

  1. Wuj said

    Tyle ze to w wiekszosco czerwone tuskoidy

  2. Minejszość narodowa w każdym państwie UE ma swoją specyfikę,ale co ze strategią integracyjną aby narodową językiem matematyki zapisaną ograniczać patologiczne strumienie w obiegu pieniądza?!
    W swobodnym przepływie srodków finansowych coraz bardziej okazuje się,że KAPITAŁ ma swoją NARODOWOŚĆ.

  3. Lach said

    Charles de’ Gaulle, jak wiadomo, zrobił amerykańskim finansistom pod górkę wymieniając w stosownej chwili dulary na złoto.
    Nie zapomnieli jemu tego i w 1968 roku zorganizowali w Paryżu balangę która migiem rozniosła się po Europie i dotarła do Polski, znana jako tzw. marcowe migdały.
    Stanisław Staszewski informuje o tym z Paryża syna Kazika, a ten utrwala niniejsze w książce poświęconej pamięci ojca.

    To początek zmiany pokoleniowej „właściwej władzy” która to zmiana po jedenastu latach zawieruchy utrwaliła się w 1989 r przy okrągłym stole.

    Dziś nie jest inaczej. Minęło 25 lat, następne pokolenie zaczęło się opierzać i dąży do kolejnego przejęcia władzy.

    Ma miejsce dokładnie taka sama trójgra.

  4. Byli odważni ekonomiści,którzy przyznawali się do tego,że nie pojmują EKONOMII SOCJALIZMU.
    Kto pojmuje EKONOMIĘ GLOBALIZMU?!Do niej można dostosować słownik Bertranda Russella dla komunizmu :
    Jahwe = Materializm dialektyczny = Chaos
    Mesjasz = Marx = Ewolucyjna droga marksizmu
    Naród wybrany = Proletariat = Świat finansjery
    Kościół = Partia komunistyczna = Banki i Giełda
    Powtórne przyjście (Mesjasza) = Rewolucja = Radykalizacja negacji
    Piekło = Kara na kapitalistów = Kara na “gojów”
    Tysiąclecie = Rzeczpospolita komunistyczna –Rzeczpospolita globalizmu.

  5. kupiec said

    Rachuję, sprawdzam i znów rachuje i za każdym razem Tysiąclecie ma wartość in minus. Gdzie to podziało się?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: