Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Antypolska prowokacja podczas obrad Rady Miasta Kijowa

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-07-25

Radykalni deputowani Kijowa zaśpiewali kontrowersyjną wersję hymnu

Podczas rozpoczęcia obrad Rady Miasta Kijowa deputowani Radykalnej Partii Ołeha Laszko wykonali nieprawidłową, kontrowersyjną wersję ukraińskiego hymnu.

Poinformował o tym sam Laszko, wrzucając na swój kanał YouTube filmik o tytule: „Laszkowcy zmusili Radę Kijowa do śpiewania prawidłowego hymnu”.

Zgodnie z uchwałą parlamentu z 2003 roku, za Hymn Ukrainy przyjęto tekst pierwszej zwrotki z refrenem nieznacznie zmienionego wiersza Pawła Czubyńskiego „Szcze ne wmerła Ukraina” (Jeszcze Ukraina nie umarła).

Tymczasem deputowani partii Laszko zaśpiewali jego drugą zwrotkę, która ze względu na kontrowersje została wykreślona z tekstu hymnu. Kontrowersje polegały na tym, że zdaniem niektórych może ona sugerować roszczenia terytorialne wobec sąsiadów Ukrainy:

Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu,

Panować w domu ojców nie damy nikomu.

Czarne Morze się uśmiechnie, dziad Dniepr rozraduje,

W naszej Ukrainie dola się odmieni.

Natomiast zdaniem ugrupowań nacjonalistycznych, m.in. właśnie partii Laszki czy „Swobody”, należy zmienić Hymn Ukrainy, włączając do niego powyższy tekst.

Radykalna Partia Ołeha Laszko ma w Radzie Miasta Kijowa 7 deputowanych, drugą pod względem wielkości frakcję. Zgodnie z opublikowanym wczoraj sondażem głosować na nią w najbliższych wyborach parlamentarnych chce 13 proc. Ukraińców, co także stanowi drugie miejsce, po partii Solidarność prezydenta Petra Poroszenki.

Kresy.pl

Komentarzy 5 to “Antypolska prowokacja podczas obrad Rady Miasta Kijowa”

  1. solkraken said

    najgorsze że ci co bestie hodują, to potem mogą uciec pod spódnicę Angeli, albo do apartamentów klanu Applebaumów w NYC… a my „biedni tubylcy” na roboty do Kijowa, albo na pal :(((

  2. Ukraińcy OPANOWALI urzędy Rzeszowszczyzny ! said

    Nie ROZLICZNE na bieżąco śpiewki typu:

    ” . . . Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu . . . ”

    rozwydrzonych GOŁODUPCÓW nazistów ukraińskich banderowców synalków UPA dzisiaj na piedestałach władzy w Kijowie jest bezpośrednią przyczyną tego, że do dzisiaj NIE było ROZLICZENIA zbrodniarzy ukraińskich UPA, którzy brutalnie wymordowali 250 tysięcy etnicznych Polaków na Wołyniu.

    Najbardziej BOLESNE jest to, że tacy banderowcy psychicznie nie zrównoważeni jak Jarosław Kaczyński czy przekupni serwaliści jak Komorowski i Tuskiem oraz ich anty-polskie gangi PO-PiS wspierają autentycznych współczesnych nazistów banderowskich jak Jacyniuk, Turchynov, Ołeh Tiahnybok itp.

    Anty-polski przestępczy gang tuska „platforma obywatelska” czyli banda kosmopolitów PiS z całą mocą wspierają V kolumnę ukraińskich nacjonalistów banderowców zamieszkałych w III RP po przez ich STAWIANIE na piedestały centralnej władzy na całym POLSKIM Podkarpaciu czy Podlasiu. I tak:

    Wojewodą województwa Podkarpackiego mianowali w 2010 roku polską obywatelkę UKRAIŃSKIEJ narodowości banderówka Małgorzata Chomycz-Śmigielska, która UKRAINIZUJE oraz ZWALCZA polskość na rzeszowszczyźnie do dzisiaj.
    To ona inspiruje i zatwierdza do stawianie pomników UPA-com i banderowcom, którzy bezlitośnie mordowali Polaków siekając ich siekierami !

    To tusko-komory mianowali komendantem Wojewódzkim Policji w Rzeszowie i na całe województwo Podkarpackie jako nadinspektora też UKRAINIECA z polskim obywatelstwem – Zdzisława Stopczyka.

    Prezydentem Miasta Przemyśla jest też UKRAINIEC z polskim obywatelstwem Robert Choma – synalek banderowca.

    14 stycznia 2014 komendant wojewódzkiej policji ODWOŁAŁ ze stanowiska komendanta policji w Sanoku, Mirosława Pawełko, który jest POLSKIEJ narodowości, a na jego miejsce powołał UKRAIŃCA – Grzegorza Matyniaka – synalka post-banderowca.

    W mieście Sanoku STAROSTĄ okręgu sanockiego mianowali post-banderowca UKRAINIECA Sebastiana Niżnik.

    Obecnie, na całym Podkarpaciu nieomal wszystkie tam centralne urzędy polskiej administracji państwowej są OBSKOCZONE przez post-banderowskie karaluchy z polskim obywatelstwem ale NACJONALISTÓW UKRAIŃSKIEJ narodowości.

    Ci UKRAINCY nacjonaliści w tych POLSKICH urzędach usuwają POLAKÓW z urzędów polskiej państwowej administracji, a na ich miejsce zatrudniają UKARINCÓW, nawet tych, którzy całkiem niedawno zostali sprowadzeni z Ukrainy i osiedlili się na polskim podkarpaciu nie posiadając polskiego obywatelstwa !

    Skrzyknięci ukraincy synalkowie banderowców zamieszkali w III RP zwłaszcza ci na Rzeszowszczyźnie spiskują przeciwko instytucji państwa Polskiego, czekają na jakąś zawiruchę polityczną i im się marzy ODERWANIE wszystkich polskich ziem na wschód od rzeki San i przyłączenie tego terenu do tej gównianej wirtualnej „ukrainy”. Aby patrzeć jak tam zamieszkałych Polaków zaczną tam mordowc jak przed wykonaniem bardzo SŁUSZNEJ „Akcji Wisła”.

    Ci nacjonaliści ekstremiści z Kijowa dokładnie WIEDZĄ jak anty-polskie przestępcze gangi polityczne PO-PiS są przekupne, wiedzą jak karierowicze kosmopolici Tusk, Kaczyński, Kopacz czy Komorowski mają NEGATYWNY stosunek do polskości, dlatego tam w Kijowie nawet w ich obecności rozwydrzeni śpiewają: „Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu „.

    Ukraincy zamieszkali w III RP w większości są członkami szowinistyczno-rewizjonistycznego Związku Ukraińców w Polsce, którzy wychowują w duchu anty-polskim BANDEROWSKIM młodych pokoleń ukrainców oraz oni wymuszają stawianie pomników oraz nazywanie ulic w Polsce imieniem zbrodniarza ukraińskiego Stefana Bandery i innych ukraińskich ludobójców.

    Piotr Tyma prezes Związku Ukraińców – Spadkobierca ukraińskich morderców z UPA i OUN:

  3. Ukraincy FINANSOWANI przez Polaków said

    Ukrainic Aleksander Baczyk, konsul honorowy Ukrainy w Polsce, PANOSZY się w polskich urzędach w Warszawie i na Rzeszowszczyźnie, RZĄDAJĄC ZNIESIENIA polskich praw i wprowadzenia SPECJALNYCH PRZYWILEJÓW prawnych, aby umożliwyc tylko UKRAŃCOM z Ukrainy ZASIEDLANIE wszystkich ziem po WSCHODNIEJ stronie rzeki San, a zwłaszcza w Przemyślu.

    Ukraińsko-języczna gazeta „Nasze Słowa” wydawana przez Związek Ukrainców w Polsce OGŁOSIŁA AKCJĘ: „Powroty” ukraińców na Rzeszowszczyznę więc naziści banderowcy z Kijowia jak widać planują WYDRZEĆ Polakom przemocą Rzeszowszczyznę, dlatego już teraz śpiewają hymny tak jakby rzeka San i Polskie Podkarpacie już jest ich własnością !

    To nie jest przypadek, że ZDRAJCY z Warszawy zgodzili się na leczenie na KOSZT polskiego podatnika ponad 1000 ukraińskich zabijaków od lutego 2014 do dzisiaj w polskich szpitalach na Rzeszowszczyźnie.

    UKRAINIEC, prezydent Przemyśla Robert Choma, UKRAINKA banderówka Małgorzata Chomycz-Śmigielska – wojewoda Podkarpacia WSZYSTKO podpisuje w interesie Ukrainców, co spowoduje, że Polacy tam zamieszkali będą zmuszeni do ucieczki z Rzeszowszczyzny.
    Nie można wykluczyć, że Polacy którzy pozostaną na POLSKIM Podkarpaciu za kilka lat jak tam ukraińcy staną się wiekszością etniczną oraz się rozwydrzą, wiec zaczną urządzac RZĘŹNIE Polakom na Podkarpaciu i ich zaczną WYRZYNAĆ identycznie jak kiedyś na Wołyniu lub jak teraz ukraincy mordują Ruskich na zgnitej, zbutwiałej obecnej „ukranie”.

    Ukraińsko-języc zna gazeta „Nasze Słowa” wydawana przez Związek Ukrainców w Polsce OGŁOSIŁA AKCJĘ „Powroty ukraińców na Rzeszowszczyznę ” więc naziści z Kijowia PLANUJĄ WYDRZEĆ Rzeszowszczyznę !

  4. krakus said

    Niech ta Chomycz-Śmigielska ogłosi mobilizację ludności ukrainskiej i „wypad” na Ukrainę w celu wsparcia walczących wnuków żołnierzy SS Galizien.Na dowódcę tej watachy wyznaczyć Piotra Tyma,zastępcą mianować Roberta Choma.

  5. Kapsel said

    Kontrowersje budzi tez czwarta zwrotka, ktora jakoś
    dziwnie nie wystepuje na stronie wikipedii

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_Ukrainy

    Poniżej kilka uwag dr Lucyny Kulińskiej na ten temat:

    /Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji
    ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939, Kraków 2009; str 49/

    Rozpocznijmy od ukraińskiego hymnu Szcze ne wmerła Ukraina –
    znajdziemy tu zwrotkę:

    Nałewajko, Zalizniak i Taras Triasiło
    Z domowyny kłyczut nas na świateje diło

    Do jakiej to „świętej pracy” wzywają herosi, z których dwaj pierwsi
    zamordowali swoje matki za to, że były Polkami i rzymskimi katoliczkami?
    Czyż nie do rzezi Polaków? Bohaterowie zwrotki kierowali antypolskim
    ruchem hajdamackim w chwili słabości Rzeczypospolitej. Pod ich nożami
    zginęło wówczas ok. 200 tys. ludności polskiej na Ukrainie, Podolu,
    południowo-wschodnim Wołyniu. W samym Humaniu w 1768 r. okrutnie
    wymordowano prawie całą ludność (w większości polską i żydowską) liczącą
    20 tys. osób. Z pochwyconych zdzierano żywcem pasy skóry, wkopywano ich
    w ziemię, a potem ich głowy koszono kosą, rozpruwano brzuchy, a dziećmi
    wypełniono 3 studnie. Przy gościńcach wznoszono szubienice, a na każdej
    wisiał szlachcic polski, ksiądz, Żyd i pies, a nad nimi był umieszczany
    napis: „Polak, Żyd i pies – jedna wiara” (Lach, Żyd i sobaka to wira
    odnaka). Podobne postępki opisywał wieszcz ukraiński Szewczenko w
    poemacie Hajdamacy. Znane są przypadki przyjmowania przez członków
    OUN-UPA w czasie ostatniej wojny pseudonimów: „Hajdamaka”, „Rizun”,
    „Hołoworiz”, „Krwawyj Wyszatil”, „Polakożer” „Żydożer”… Opisywanie i
    gloryfikowanie okrucieństwa w wierszach i pieśniach bojówek UPA,
    wznawianych nota bene do dziś, stanowiły więc nawiązanie do długiej i
    mrocznej tradycji.

    Uwagi na temat ukraińskiego hymnu

    Jeszcze nie umarła Ukraina

    tekst: Pawło Czubyńskij (1862), muzyka: Michajło Werbyckij (1863)

    Jeszcze nie umarła Ukraina ani chwała, ani wolność,
    Jeszcze do nas, bracia Ukraińcy, uśmiechnie się los.
    Zginą wrogowie nasi jak rosa na słońcu,
    Zapanujemy i my bracia, w naszym kraju.
    Duszę, ciało poświęcimy dla naszej wolności,
    Pokażemy, żeśmy bracia, z kozackiego rodu.

    Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu,
    Panować w domu ojców nie damy nikomu.
    Czarne Morze się uśmiechnie, dziad Dniepr rozraduje,
    W naszej Ukrainie dola się odmieni.
    Duszę, ciało…

    Praca rąk i zapał szczery swoje dopowiedzą
    I wolności pieśń huczna po kraju się rozleje,
    Za Karpaty się odbije i po stepach zagrzmi,
    Ukrainy chwała stanie między wrogami.
    Duszę, ciało…

    Nalewajko, Żeleźniak i Taras Triasiło
    Z trumien wzywają nas na swięte dzieło,
    I upamiętnimy sławną śmierć rycerstwa-kozactwa,
    Zeby nie stracić na marne swojej młodości.
    Duszę, ciało…
    Słowa ukraińskiego hymnu w wersji oryginalnej budzą liczne kontrowersje. Głownie dotyczą one dwóch fragmentów. Jeden mówiący o krwawym boju „Od Sanu …” a więc sugrujący odebranie ziem polskich. Drugi mówi o wezwaniu do „swiętego dzieła”.

    Poniżej kilka uwag dr Lucyny Kulińskiej na ten temat:
    /Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939, Kraków 2009; str 49/

    Rozpocznijmy od ukraińskiego hymnu Szcze ne wmerła Ukraina – znajdziemy tu zwrotkę:

    Nałewajko, Zalizniak i Taras Triasiło
    Z domowyny kłyczut nas na świateje diło

    Do jakiej to „świętej pracy” wzywają herosi, z których dwaj pierwsi zamordowali swoje matki za to, że były Polkami i rzymskimi katoliczkami? Czyż nie do rzezi Polaków? Bohaterowie zwrotki kierowali antypolskim ruchem hajdamackim w chwili słabości Rzeczypospolitej. Pod ich nożami zginęło wówczas ok. 200 tys. ludności polskiej na Ukrainie, Podolu, południowo-wschodnim Wołyniu. W samym Humaniu w 1768 r. okrutnie wymordowano prawie całą ludność (w większości polską i żydowską) liczącą 20 tys. osób. Z pochwyconych zdzierano żywcem pasy skóry, wkopywano ich w ziemię, a potem ich głowy koszono kosą, rozpruwano brzuchy, a dziećmi wypełniono 3 studnie. Przy gościńcach wznoszono szubienice, a na każdej wisiał szlachcic polski, ksiądz, Żyd i pies, a nad nimi był umieszczany napis: „Polak, Żyd i pies – jedna wiara” (Lach, Żyd i sobaka to wira odnaka). Podobne postępki opisywał wieszcz ukraiński Szewczenko w poemacie Hajdamacy. Znane są przypadki przyjmowania przez członków OUN-UPA w czasie ostatniej wojny pseudonimów: „Hajdamaka”, „Rizun”, „Hołoworiz”, „Krwawyj Wyszatil”, „Polakożer” „Żydożer”… Opisywanie i gloryfikowanie okrucieństwa w wierszach i pieśniach bojówek UPA, wznawianych nota bene do dziś, stanowiły więc nawiązanie do długiej i mrocznej tradycji.

    W wieku XIX pod zaborem austriackim „Zoria Hałyćkaja” zachęcała do wytępienia „polskich panów”, pouczała chłopów, jakich narzędzi mają używać do walki – pali, drągów, toporów i siekier. Dnia 31 lipca 1848 r. na posiedzeniu unickiej Rady Świętojurskiej we Lwowie użyto po raz pierwszy jakże popularnego później hasła: Lachy za San. Z takim bagażem Ukraińcy weszli w przełomowy dla dziejów tej części Europy Środkowej okres wojen światowych. Krzysztof Łada po dokładnym przeanalizowaniu piśmiennictwa głównych działaczy OUN dowiódł, że idea eksterminacji Polaków oraz wyrzucenia pozostałej przy życiu ludności z reszty ziem „Wielkiej Ukrainy” była bardzo popularna wśród ukraińskich elit politycznych już w pierwszej połowie XX w.!62 Po raz pierwszy pojawiła się w publicystyce politycznej działacza nacjonalistycznego Mykoły Michnowśkiego. Poniżej zostanie zaprezentowana w skrócie istota wywodu Krzysztofa Łady dotyczącego kształtowania się myśli eksterminacyjnej wśród nacjonalistów ukraińskich. Na wstępie autor omawia treść broszury Satnostijna Ukrajina zawierającej przemówienie Mykoły Michnowśkiego, w którym ten zapowiedział już na początku, że rozpoczyna się aktualnie piąty akt wielkiej historycznej tragedii zwanej „walką narodów”. Jest to walka „narodów zniewolonych” przeciw „narodom gnębicielom”. Jego zdaniem tylko „jednoplemienne państwo” jest w stanie zagwarantować rozwój duchowy i materialny dobrobyt. Autor podkreślał: „jako ostatni wchodzimy na historyczną arenę i albo zwyciężymy, albo zginiemy”. Tę deklarację naśladowali później działacze OUN. Ostatnie słowa przenikniętego ksenofobią manifestu przytoczonego przez Krzysztofa Ładę zawierają groźby, które stały się politycznym credo dla przyszłych pokoleń nacjonalistów: „Niechaj tchórze i odstępcy idą, jak dotąd szli do obozu naszych wrogów, nie ma dla nich miejsca wśród nas i my ogłaszamy ich zdrajcami ojczyzny. Ten, kto na Ukrainie nie z nami, ten przeciwko nam. Ukraina dla Ukraińców i dopóki choć jeden wróg cudzoziemiec zostanie na naszym terytorium, nie mamy prawa złożyć broni”.

    Program ten został przedstawiony w tak zwanych 10 Przykazaniach i niewątpliwie posłużył jako wzór dla Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty:

    1. Jedna, jedyna, niepodzielna, niepodległa, wolna, demokratyczna Ukraina – republika ludzi pracujących. Oto narodowy ogólnoukraiński ideał. Niech każde ukraińskie dziecko pamięta, że narodziło się ono na ten świat, by spełnić ten ideał.
    2. Wszyscy ludzie są twoimi braćmi, ale Moskale, Lachy, Węgrzy, Rumuni i Żydzi – to wrogowie naszego narodu, dopóki oni panują nad nami i wyzyskują nas.
    3. Ukraina dla Ukraińców! Wygoń więc zewsząd z Ukrainy obcych – gnębicieli.
    4. Zawsze i wszędzie używaj ukraińskiego języka. Niech ani twoja żona, ani twoje dzieci nie kalają twojego domu mową obcych – gnębicieli.
    5. Szanuj działaczy rodzinnego kraju, nienawidź jego wrogów, znieważaj przechrztów – odstępców, a będzie dobrze całemu twojemu narodowi i tobie.
    6. Nie zabijaj Ukrainy swoją obojętnością dla ogólnonarodowych interesów.
    7. Nie stań się renegatem – odstępcą.
    8. Nie okradaj własnego narodu pracując dla wrogów Ukrainy.
    9. Pomagaj swojemu rodakowi przed innymi. Trzymaj się kupy.
    10. Nie bierz sobie żony z obcych, gdyż twoje dzieci będą twoimi wrogami; nie przyjaźń się z wrogami naszego narodu, bo tym dodajesz im siły i odwagi; nie zadawaj się z gnębicielami naszymi, bo zostaniesz zdrajcą.

    To porażające credo miało za zadanie wzniecanie nienawiści jako narzędzia w walce o niepodległość. Potwierdzenie takiej interpretacji znajdziemy także w innych dokumentach. Ubolewano w nich, że w wielu „ukraińskich” miastach element ukraiński jest w mniejszości i, jak to podkreślano, zdany na łaskę zajd – przybłędów. Kolejne punkty programu nie pozostawiają wątpliwości, że walka miała być totalna i wymierzona przeciwko wszystkim nie-Ukraińcom, niezależnie od pozycji społecznej. Analiza piśmiennictwa Michnowśkiego wskazuje, że postulował on „gonić zewsząd z Ukrainy” całą ludność nieukraińską, w myśl zasady. „Ukraina i jej dobra tylko dla Ukraińców, a nie dla obcych”. W broszurze Sprawa robotnicza w programie UNP stanowczo stwierdził, że naród, który nie czuje nienawiści do swoich gnębicieli, stracił poczucie moralności i jest już niezdatny do obrony swoich praw wobec innych narodów, a taki naród powinien umrzeć. Kończy ten wątek dobitnym: „Kto nie broni się, tego atakują i pożerają”.

    Idea skrajnego nacjonalizmu opartego na solidarności plemiennej i nienawiści do obcych została więc zasiana. Swoich wyznawców znalazła w Galicji Wschodniej w początkach XX w, tam zagnieździła się i bujnie rozkwitła. Agitacja miała nakłaniać Ukraińców do nieposłuszeństwa władzom i ustawom oraz krzewić nienawiść do Polski i Polaków. W jednym z artykułów czytamy: „Nie uznajemy obcego państwa na naszych ziemiach. Jeżeli nie uznajemy państwa okupanta, to jasnem jest, że nie uznajemy żadnych jego ustaw. […] Prowadzimy walkę nie z systemem rządzenia w państwie polskiem, a z całem Państwem Polskiem i polskim narodem”.

    Te same treści niosła inna broszura OUN Nasza walka, jej cel, droga i metoda. Czytamy w niej: „Naszym narodowym wrogiem, który nas niszczy i nie dopuszcza do stworzenia samodzielnego państwa, są nie tylko urzędy stojące na czele państw, które okupują nasze ziemie i ujarzmiają nas, Ukraińców. Naszymi wrogami są i ci, z woli których te urzędy panują, konkretnie mówiąc w Polsce – Polacy”, dalej zaś: „Nie ma różnicy w stosunku rządu polskiego i narodu polskiego, do Ukraińców — dlatego też nie może być różnicy w traktowaniu ich przez Ukraińców”. Tak więc celem działań nacjonalistów ukraińskich było usunięcie Polaków (podobnie jak i innych „czużeńców”) z terytorium, jakie określali mianem „Wielkiej Ukrainy”, liczącego według nich ok. 1200 tys. km2 i rozciągającego się gdzieś pomiędzy Czeczenią a Krakowem.

    Najbardziej znaczącą rolę w propagowaniu nienawiści odegrał czołowy ideolog nacjonalizmu ukraińskiego Dmytro Doncow. Zamieszczał on swoje artykuły zarówno w pismach legalnych, jak i nielegalnych pod własnym nazwiskiem lub pseudonimami. Dwa lata po zakończeniu II wojny światowej były nacjonalista Mychajło Demkowicz-Dobrianśkyj określił Doncowa jako „człowieka, który wyzwolił zwierzę w Ukraińcu” i „uświęcił amoralność w walce politycznej”. Ogłoszona w roku 1926 przez Doncowa w pracy Nacjonalizm doktryna nacjonalizmu ukraińskiego wywarła potężny wpływ na kształtowanie się postaw młodych Ukraińców zamieszkujących Małopolskę Wschodnią. Doncow był przez nich uznawany niemal za proroka. Jego stosunek do religii, do świata wartości absolutnych był wrogi. W to miejsce wprowadził tezę o amoralności w nacjonalizmie jako głównej zasadzie swej ideologii. Warto tutaj wspomnieć o rozważaniach Józefa Łobodowskiego na temat ideologii Doncowa zamieszczonych na łamach „Zeszytów Historycznych”. Jest faktem, że najbardziej bezwzględni przywódcy nacjonalizmu ukraińskiego Bandera i Szuchewycz wychowali się na pracach Doncowa, ba, traktowali je jak biblię. Główne znaczenie Doncowa polegało na tym, że jego tezy propagandowe pozwoliły wychować nowy typ bojownika – żądnego odwetu, nienawidzącego wszystkiego, co obce.

    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/hymn/hymn.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: