Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Chcesz wojny z Rosją? Najpierw zobacz jak ona wygląda bez cenzury

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-08-25

wojna-ukrainskie-bombardowanie-ługańska-ofiary-150x150.
.
Napięcie w stosunkach polsko-rosyjskich wywołane wojną domową na Ukrainie spowodowało, iż coraz więcej ludzi chce wojny z Rosją. Ludzie ci jednak zapominają czym w rzeczywistości jest konflikt zbrojny i jakie niesie za sobą skutki.

.

W  internecie ukazało się nagranie dokumentujące skutki bombardowania Ługańska przez wojska rządowe. Co prawda miało ono ograniczoną skalę, ale ze względu na drastyczność przekazu stanowi ono obraz wojny w pigułce. Abstrahując od przyczyn wojny na Ukrainie, należy zadać sobie pytanie, szczególnie przez zwolenników czynnego zaangażowania się w niego przez Polskę, czy takie widoki mają wkrótce zdarzać się na ulicach Białegostoku, Rzeszowa oraz Warszawy, a jego częścią mają być nasze dzieci, małżonkowie, czy rodzice?

Źródło: Polskie Piekiełko

Komentarzy 47 to “Chcesz wojny z Rosją? Najpierw zobacz jak ona wygląda bez cenzury”

  1. Watchread said

    Moj punkt widzenia .Jesli Spoleczenstwo nadal bedzie wierzyc swojym politykom .To zawsze beda wojny kryzysy I bieda.Gdyz to wszystko przychodzi od ludzi bogatych.Ktorzy na wszystko maja wplyw.Masz pieniadze to ty ustanawiasz prawa
    I to absurdalne I glupie.Motloch ma tylko zaakceptowac to wszystko(spoleczenstwo).
    Wiec nad czym ludzie sie zastanawiamy To bogaci robia wojny za ktore my musimy placic utrata ZYCIA ZDROWIA MAJATKU DOMU WOLNOSCI.Oni maja ubaw z naszego nieszczescia I sie rechocza na skorzanych kanapch Na ktorych siedza.Gdyz to oni wszystko organizuja I wyrezyserywuja.My tylko jestesmy statysci.
    QQ………………………………..ODWRUCIMY TEN PORZADEK nie odwrucimylufy swojych karabinow maszynowych.

  2. Analityk said

    Tę barbarzyńską/banderowską Ukrainę należy całkowicie zniszczyć. Widać jakie to totalitarne, despotyczne i całkowicie niehumanitarne siłyrządzą obecnie na Ukrainie. Nie chcą dać autonomi, nie chcą federacji ale wszystkich pod but a tych co sie na to nie zgadzają to na oślep mordują.

    Albert Camus – francuski pisarz, dramaturg, eseista
    Cytat
    (…)
    Honor świata żyje dla mnie w uciskanych, nie zaś w możnych – w nich jest tylko hańba.
    Wojna nie jest rzeczą dobrą, skoro równie gorzko jest zwyciężyć człowieka, jak być zwyciężonym.
    Doświadczenie jest klęską i trzeba wszystko stracić, żeby dowiedzieć się odrobinę.
    (…)

  3. Na Ukrainie zmilitaryzował się handel wojną i pokojem.Proces opisał Feliks Koneczny w CYWILIZACJA ŻYDOWSKA.Językiem matemaki potwierdził Song Hongbing w WOJNA O PIENIĄDZ pokazując historię bankowości na przykładzie sagi rodu Mayer-Rothschild.W aktualnej wojnie o pieniądz mamy do czynienia z powstawaniem egzotycznych koalicji.Jest miejsce i na przewrotność : był ŻYDOBOLSZEWIZM,teraz jest ŻYDOBANDERYZM.Nie można wykluczyć,że będzie powrót do projektu politycznego JUDEOPOLONIA,tym razem przez JUDEOUKRAINĘ.Stąd walka dwóch ZAKONÓW : SPEKULACJI (korzenie rasizmu żydowskiego) i SIŁY (korzenie rasizmu rosyjskiego).Klasyczna walka zła ze złem jak to miało miejsce przy faszyźmie i komuniźmie.

  4. Antoni Kosiba said

    Wojna jest STRASZNA, nie tylko wojna z Rosją. Ale nie widać wzrostu liczby takich, którzy CHCĄ wojnę z Rosją! Coraz częściej można spotykać opinie internautów, że obecna władza na Ukrainie jest „żydowska” i „faszystowska”. Czyżby Żydzi przestali lękać się ukraińskiego faszyzmu, zapomnieli o okrutnych zbrodniach UPA itp. organizacji na Żydach, a w następstwie tego wspierają faszystowska władzę na Ukrainie albo w niej współuczestniczą? W Polsce podnoszą krzyk z powodu POJEDYNCZYCH (wymienianych po nazwiskach) reprezentantów tzw. „antysemityzmu”, a tam trzymają z następcami ukraińskich morderców swojego tj. żydowskiego narodu? Coś tu nie gra! (Począwszy od ortografii w niektórych komentarzach powyżej.)

  5. zak said

    P. Antoni; wszystko zaczyna grac, kiedy powiemy, ze propaganda I agenci rosyjscy pracuja plena para. Kto zyl w PRL-u, to nie powinien miec klopotow z zauwazeniem tego. Dziwi mnie tylko, ze p. Michalkiewicz, nagle teraz zapomina o ruskiej rozwietce.

  6. Lubomir said

    Widać jak na dłoni, że głównym podżegaczem wojennym w Europie są Niemcy. Niemiecka prasa i niemieccy dziennikarze agenturalni dwoili się i troili, żeby rozpętać wojnę na Bałkanach i napuścić Amerykanów na Belgrad. Oni nienawidzili Południowych Słowian od czasów II wojny światowej, kiedy to oberwali od nich tęgie lanie i musieli w popłochu opuszczać Półwysep. Teraz podobnie jest na wschodzie Europy. Tutaj też Niemcom marzy się ‚słowiańskie piekło’. Raz popierają Kijów, innym razem Moskwę. Sieją w głowach zamęt i chaos pomiędzy ludźmi. Sobie jak zwykle szykują rolę ‚miłujących pokój negocjatorów’. Jest rzeczą powszechnie znaną, że idolką Merkel jest Prusaczka caryca Katarzyna Wielka. Ta sama, która jako pierwsza przyłączyła Krym do Rosji. Zatem żadne krokodyle łzy Merkel nad ukraińskim Krymem, nie są szczere w wykonaniu Parzykawy z NRD. To najwyraźniej tylko jeden z bluffów politycznej aktorki, obliczony na wyciągnięcie przez Berlin jak największych korzyści z ukraińsko-rosyjskiego konfliktu. Włącznie z dostawą niemieckiej broni obu stronom konfliktu.

  7. aga said

    To nie za bardzo od naszego chcenia zależy ; ale od postępującej psychozy kolejnego wystruganego przez masonerię obrońcy „cywilizacji chrześcijańskiej ” , równie małego ciałem co i duchem jak poprzednicy (napoleon, hitler, stalin) a na dodatek wcale nie kryjącego swego uwielbienia dla tego ostatniego…

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gen-waldemar-skrzypczak-putin-sie-nie-zatrzyma-kolejnym-krokiem-bedzie-polska/8f6hl

  8. aga said

    Zapewne pan Siwak podobnie jak prof. Wielomski przyłącza się do Putina ,kiedy ten wreszcie przyjdzie do Polski gonic pederastów, a przy okazji faszystow i inn? 😉

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/albin-siwak-po-niszczy-nasz-kraj-pis-nie-daj-boze-zeby-wrocilo-do-wladzy/9nx6y

  9. aga said

    Tak trochę apropos’ boć to przecież chyba był jedyny Polak, którego Putin odznaczył;inni się muszą jeszcze trochę zasłużyć;)
    Bardzo ciekawy wywiad:

  10. aga said

    ad.6
    Jasne, a Rosja to same głabki pokoju…

    Czyli Oleksy ma rację według Lubomira oczywiście. Ale czy tylko?

    http://www.wprost.pl/ar/444725/Oleksy-Nie-moge-przyjac-ze-Rosja-dazy-do-wojny-na-Ukrainie/

  11. aga said

    http://kresy24.pl/54603/tajny-pakt-merkel-i-putina-aktualizacja-3/

  12. said

    @Pan Antoni
    myślę, że na plecach banderowców wjechali do władzy ci co zawsze. Będą z tych pleców jeszcze korzystać do puki będzie im się opłacało a później wiadomo.

  13. aga said

    Faktem jest jednak ,że byli funkcjonariusze PRL mają problem z własną historią; szczególnie kiedy siwych włosów przybywa a przed wnukami chcieliby za „bohatyrów” swoja haniebna kolaborancką przeszłość przedstawiać.. I dlataego większość z nich znalazła sobie fajnego chłopca do bicia: żydów – o już klasyka. Ewentualnie banderowców. Ale o „miłujących pokój i ludzkość Rosjanach” zarówno z Armii Czerwonej ale i zaborczej armii ros.to u nich najczęściej ani mru mru mru – to jest m.in. papierek lakmusowy na ruską agenturę.

    No tak oczywiście caryca Katarzyna to Niemka przecież a może żydówka była…Biedni i głupi ci Rosjanie jak nie Niemieckie caryce to zydzi ten wielomilionowy naród wciąż podbijali…

  14. grafen said

    Zadziwiające pytanie:”Czy chcesz wojny z Rosją”.Nikt przy zdrowych zmysłach nie odpowie twierdząco,za wyjątkiem tych,dla których przynosi ona korzyści materialne.Ci,którzy przeżyli działania wojenne mają koszmary,które nie pozostają nigdy zapomniane.Polska znajduje się między wrogimi narodami i trudno byłoby wybierać,który z nich jest bardziej przyjazny.Dzisiaj,przy konflikcie militarnym między Rosją i Ukrainą,zachodzi pytanie,kogo wolelibyśmy mieć za wschodniego sąsiada Rosję,czy Ukrainę,pamiętając działania obu w 1939 i 1942/3 roku

  15. said

    Ago,
    prawdziwi funkcjonariusze jak zawsze w pogotowiu. 🙂

  16. Ali Baba said

    ad 14…zachodzi pytanie,kogo wolelibyśmy mieć za wschodniego sąsiada Rosję,czy Ukrainę,pamiętając działania obu w 1939 i 1942/3 roku MOŻE RACJĘ MIAŁ R. DMOWSKI MÓWIĄC, ŻE LEPIEJ MIEĆ ZA SĄSIADA SILNE I STABILNE PAŃSTWO /CHOĆ WROGIE/…NIŻ MIĘDZYNARODOWY BURDEL..!!!

  17. zak said

    niestety rzeczywistosc pokazala, ze tu Dmowski nie maial racje. Wlasnie doswiadczylismy stabilna carska Rosje, nastepnie bolszewicka, a teaz w tym stylu doswiadczamy poczatki putinowskej faszystowskiej Rosji.

  18. Ali Baba said

    ad 17 http://rokdmowskiego.pl/roman-dmowski-trzymac-rece-z-daleka-od-ukrainy/

  19. Lubomir said

    Polska mogłaby odnosić szereg korzyści ze wspólpracy wojskowej i gospodarczej, zarówno z dynamicznymi technologicznie Czechami, jak i z Włochami, Francją, Wlk Brytanią, Szwecją i Norwegią. Jednak celowo jesteśmy wpychani w zimne i gorące wojny ze Wschodem. Te wojny wyłącznie dewastują wszystko. Niczego pozytywnego nie wnosząc. Bieganie z szabelką doprowadziło, że nawet motoryzacyjni ignoranci – Chińczycy i Hindusi, produkują własne marki samochodów. My likwidujemy wszystko. Przygotowujemy się do pełnienia roli sprzątaczy, z europejskim certyfikatem, wydawanym w Berlinie.

  20. Wołający said

    WOJNA

    Kto chce wojny?
    Komu wojna potrzebna?
    Zwykli ludzie nie chcą wojny.
    Zwykli ludzie giną, cierpią i walczą
    Dla bankierów, polityków są tarczą.
    To mięso armatnie _ szubrawców.

    „Wojna, niech żyje wojna,
    pieniążki sypią się…”
    Śpiewają bankierzy,
    Oni chcą wojny _ nie dla siebie…
    Dla siebie zostawią zysk.
    Ty tylko walcz, zabijaj…
    Nadstawiaj pysk…
    A dla nich złoto…
    Majątki, zysk i zysk…
    Walcz i zabijaj innych,
    Tak samo jak ty niewinnych.

    Jeśli nie chcesz, i powiesz nie…
    To kulę ci wbije w łeb
    Jakieś gestapo lub NKWD.

    Warszawa 28 kwiecień 2014

    wolajacy@gmail.com

  21. aga said

    (…) Z politycznej poprawności zwykło się mówić, że nienawidzimy tylko Putina, a Rosjanie – to zupełnie inna sprawa. Że odejdzie Putin i znów zapanuje pokój i harmonia. Że znów wszystko będzie dobrze.

    Ale to nieprawda. Nie będzie.

    Bo Putin – to esencja rosyjskiej mentalności, wasza ucieleśniona idea narodowa w postaci, jaka dzisiaj ma.

    Kochacie Putina za to, co zrobił z Ukrainą. Dlatego my już nigdy nie pokochamy was.

    Putin wyrządził Rosji wielkie zło. Tak sprawnie spalił mosty między nami, jak nie zrobił by tego nikt inny na świecie. Żadnym Amerykanom, Żydom, Polakom nigdy by się to nie udało tak dobrze, jak jemu.

    Pełną grozę tego, co się stało zobaczycie za jakiś czas, ale na razie jesteście ślepi.

    Putin magicznie wmówił wam wiarę, że dzień waszego moralnego upadku – to w rzeczywistości dzień waszego triumfu.

    http://www.fronda.pl/a/wzruszajacy-list-rosjanina-z-doniecka-do-rosji-przeczytaj-koniecznie,41008.html

  22. joasia said

    Ten „wzruszający” tekst na frondzie (hm.. niby prawicowy katolicki portal…? dziwne) nawet nie ma pozorów „listu” ! Zwykła durna propagandowa agitka nader prymitywna ! Tak to odbieram niestety !

  23. said

    Czy Aga jątrzy i chce skłócić, wywołać nienawiść…?
    Ależ skąd, to mowa miłości godna chrześcijanina :).

  24. Lubomir said

    Rosja zabiega o neutralność Chin i Japonii – w konflikckie rosyjsko-ukraińskim. Wiadomo, że zarówno Chiny, jak i Japonia, bez przerwy zgłaszają terytorialne pretensje pod adresem Moskwy. Czy teraz te państwa będą chcieły ugrać coś dla siebie?. Czy może przejdą przez swoistą finlandyzację i zapomną o ‚swoich Kareliach’?. Moskwa usiłuje montować partnerstwo na płaszczyźnie finansowej. Chiny i Japonia stawiają na swoją aktywność biologiczną i technologiczną, w regionach słabo zaludnionych przez populację rosyjską.

  25. Jacenty said

    Aga, list Frondy do Rosji, jest faktycznie szczypatielny. Przeczytalem, kanieczno.
    Jaja sobie robi ten olesny zydzian z Frondy. Tfu!

  26. aga said

    ad.24
    W każdym razie podpisał się z nazwiska i imienia; chyba nie jest trudno sprawdzić?
    Natomiast gdyby to był „żydzian z frondy” to myślę ,że list byłby bardziej wycyzelowany, ten jest nieco chaotyczny, miejscami toporny ale szczery. Być może tylko kobieta może to wyczuć swoim V zmysłem 😉

    Dla mnie autorytetem jest prof. Chodakiewicz a on wyraźnie w którymś z wykładów w Polsce powiedział ,że za inicjacją Majdanu stały Niemcy z jednej strony i Rosja z drugiej.
    Zatem nie USA,które za Obamby wyraźnie wycofują się z Europy Wsch systematycznie a z Ukrainy w szczególności.

    A,że różni neomoczarowcy jątrza przeciwko USA zawsze i w każdym kontekście , nawet jak nie ma kontekstu, no cóż….

  27. Goj(awiczyński) said

    re:13
    Ujjjjj, nie tylko byli funkcjonariusze z PRL mieli problem z żydami 🙂

    „Faktem jest jednak ,że byli funkcjonariusze PRL mają problem z własną historią; szczególnie kiedy siwych włosów przybywa a przed wnukami chcieliby za „bohatyrów” swoja haniebna kolaborancką przeszłość przedstawiać.. I dlataego większość z nich znalazła sobie fajnego chłopca do bicia: żydów – o już klasyka”

    Co sławni ludzie mówili o żydach

  28. Goj(awiczyński) said

  29. Guła said

    Mnie wydaje się że powrócili do ZPP.
    A teraz należałoby skierować to to na daleki wschód, do ichniej Autonomii która świeci pustkami.

  30. aga said

    ad.23
    Coś dla p.Lubomira – w jakejkowliek rosijskiej „pravdzie” taki artykuł nie jest możliwy; dopóki rządzi kgb/fsb a ewent.dekomunizację zasnuwa coraz głębsza mgła nie tylko smoleńska…

    „Hańba po Auschwitz” – jak niemieckie sądy rozliczają zbrodniarzy

    „Z 6500 członków SS w Auschwitz, którzy dożyli do końca wojny, skazano w RFN tylko 29, a w NRD 20. Udział esesmanów z Auschwitz, którzy zostali skazani w RF, nie przekroczy 0,48 procent” – pisze „Spiegel”.

    „Hańba po Auschwitz” – brzmi tytuł artykułu w niemieckim tygodniku „Spiegel”. Jego autorzy opisują jak wymiar sprawiedliwości rozlicza byłych oprawców hitlerowskich. Statystyka najlepiej odzwierciedla poziom zaangażowania służb: – jak podaje Spiegel, z 6500 członków SS służących w Auschwitz, którzy dożyli do końca wojny, skazano w RFN tylko 29, a w NRD 20. W 1987 r. ocalały z z Holokaustu pisarz Ralph Giordano określił działania wymiaru sprawiedliwości po wojnie mianem „drugiej winy”.

    Jak relacjonuje „Spiegel”, w ostatnim czasie niemiecka policja podjęła kilka spektakularnych prób rozliczenia się z byłymi zbrodniarzami. W lutym tego roku policja w czterech krajach związkowych RFN przeprowadziła jednocześnie rewizje w domach 30 byłych zbrodniarzy Auschwitz. Trzech z nich chwilowo zatrzymano. „Opinia publiczna z uwagą zareagowała na ponowną próbę niemieckiego wymiaru sprawiedliwości poprawienia chyba najbardziej zawstydzającego bilansu swojej historii” – pisze „Spiegel”. Od tej akcji moja już pół roku i jak wskazuje Spiegel, nie zanosi się na to, aby rozrachunek zakończył się przynajmniej symbolicznym zadośćuczynieniem. Jak się bowiem okazuje, niemal co tydzień umarzane jest jakieś postępowanie. Część podejrzanych już nie żyje, wielu ze względu na stan zdrowia nie może uczestniczyć w procesie.

    Dziennikarze gazety zastanawiają się, dlaczego dopiero teraz policja i prokuratura chcą ścigać ostatnich brunatnych zbrodniarzy. Jak argumentują, powojenny wymiar sprawiedliwości w RFN nie był zainteresowany ściganiem zbrodniarzy, gdyż w jego składzie zasiadali w większości prawnicy z czasów III Rzeszy. Toczone wówczas procesy kończyły się bardzo łagodnymi wyrokami, a kary ponieśli jedynie ci, którzy zostali wydani po wojnie przez aliantów Polsce (tu też trafiały się „zadziwiająco łagodne wyroki”).

    Esther Bejarano, przewodnicząca Komitetu Oświęcimskiego uważa ostatnie działania niemieckiego wymiaru sprawiedliwości za farsę: „Tych ludzi trzeba było osądzić zaraz po 1945 roku” – cytuje „Spiegel”. Jej zdaniem, pozostali przy życiu esesmani powinni jednak otrzymać symboliczne kary.

  31. Goj(awiczyński) said

    Karol Marks – dla obiektywizmu trzeba zasięgnąć języka u żydowskiego twórcy
    komunizmu a jednocześnie ekonomicznego antysemity (tak, tak!). Napisał był to
    w Zurichu w 1843:
    „Co otoczone jest kultem u Żyda? Oszustwa (Schaher)!
    Kto jest jego doczesnym bogiem? Pieniądz (Geld)! Glob ziemski jest dla nich jedną
    wielką giełdą. Właściwym bogiem Żydów jest weksel. Jehowa jest tylko
    iluzorycznym wekslem” („W kwestii żydowskiej”). Co wy na to spadkobiercy pana
    M.? Bo ja akurat jestem antymarksista!

    Ferdynand Lassale – kolejny żydowski socjalista, choć reformistyczny:
    „Ruch robotniczy winiem trzymać się jak najdalej od kapitalistów i Żydów. Gdzie ci
    ostatni bowiem występują jako kierownicy i przywódcy, tam zawsze pilnują
    tylko swoich interesów.” Nadzwyczajna szczerość! Tym bardziej, że prochy pana
    Lassalle’a możemy spotkać na cmentarzu żydowskim we Wrocławiu.

    Ludwik Feuerbach – intelektualne natchnienie Marksa:
    „Wiara żydowska jest
    egoizmem w formy wyznaniowe ubranym. Ich bóg jest personifikacją rasowego
    samolubstwa”. Delikatna definicja.

    Adam Asnyk – poeta:
    „Antysemityzm często hodują handlarze,\ z których każdy
    dla siebie pewien zysk w nim widzi;\ kiedy się interesem korzystnym ukaże,\
    ujmą go w swe ręce niezawodnie Żydzi”. No cóż, każdy handełes jest cymes.

    Denis Diderot – wybitny mason i libertyn francuski, twórca „Encyklopedii”:
    „I ty, zły i brutalny narodzie (żydowska), podły i wulgarny, ludzie, niewolnicy godni
    jarzma, które dżwigacie… Idżcie, weżcie swoje księgi i odejdżcie”,
    „Talmudnauczył Żydów kraść własność chrześcijan, uważać ich za dzikie bestie,
    popychać ich w przepaść… zabijać ich bezkarnie i co rano rzucać w nich
    bluźnierstwem”.
    Kwadratura koła – czego Denisa w tej loży wyuczyli?

    Wolter (Francois Marie Arouet) – zaciekły postępowiec i wróg katolicyzmu, a
    na dodatek taki „antysemita”:
    „Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to
    nieuchronny skutek ich praw; albo muszą każdego pokonać, albo być
    znienawidzonymi przez całą ludzkość. Naród żydowski ośmiela się ujawniać
    nierzejednaną nienawiść do wszystkich narodów i buntuje się przeciwko
    wszelkim prawom; zawsze zabobonny, zawsze zawistny za wszelkie dobro należące
    do innych, zawsze barbarzyński – pozorny w nieszczęściu i zuchwały w
    powodzeniu” ( „Essai sur les moeurs”). „Znajdziecie w Żydach jedynie
    niedouczony i barbarzyński naród, który przez długi czas łączył skąpstwo z
    najbardziej obrzydłymi zabobonami i nieprzezwyciężoną nienawiścią do ludów,
    które ich tolerują i na których Żydzi się bogacą” („Juif” Dictionnaire
    Philosophique). „Wszyscy oni mają wrodzony fanatyzm , tak jak Bretończycy czy
    Niemcy rodzą się z jasnymi włosami. Nie byłbym ani trochę zdziwiony, gdyby
    naród ten stał się śmiertelnym zagrożeniem dla ludzkości” („Letters de
    Memmiusa Ciceron” 1771). Ojciec ideologiczny krwawej kurtyzany pod nazwą
    Republika Francuska „rasistą, nazistą i antysemitą”? Pod gilotynę z dziwką.

    Antoni Słonimski – żydowski libertyn, poeta, intelektualista
    stalinowski . „Wiadomości literackie” 1924: „Prócz wstrętu budzi jeszcze we
    mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród
    ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej
    szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u
    innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką
    budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzieć”. Musiał coś wyssać z mlekiem
    matki.

    Werner Sombart – znawca tematu:
    „Żydowi w Anglii udaje się być Anglikiem, we
    Francji – Francuzem. Tam, gdzie chce, jest Niemcem, Włochem – tam, gdzie jest
    mu lepiej. Jest pra-Madziarem na Węgrzech, irredentystą we Włoszech i
    antysemitą we Francji lub w Polsce” (Berlin, 1911). Ja to chyba gdzieś
    widziałem.

    Wolfgang Goethe – niemiecki poeta:
    „Naród izraelski nie był nigdy wiele wart,
    co im ich wodzowie, sędziowie i prorocy tysiąckrotnie wypominali, posiada on
    bardzo mało cnót, natomiast nieomal wszystkie wady innych narodów. Cóż można
    bowiem powiedzieć o takim narodzie, który w swej wielowiekowej wędrówce
    znaczy tylko ślady zepsucia i wyzysku innych narodów? Nikt też się dziwić nie
    może, że nie mamy do Żydów zaufania i że uważamy za obowiązek strzec naszej
    kultury od skażenia jej przez nich”. No to się wam nie udało. Nawet w okresie
    władzy socjalistycznych mieszańców spod znaku swastyki.

    Bernard Lazare – francuski Żyd:
    „Gdyby nienawiść i wstręt okazywał tylko
    jeden naród, byłoby to zrozumiałe. Jednakże Żydzi na tę nienawiść narażeni
    byli zawsze i od wszystkich narodów, wśród których żyli. Ponieważ wrogowie
    Żydów należeli do najróżniejszych narodów, narody te żyły w krajach bardzo od
    siebie odległych, wyznawały inne religie, miały inną kulturę i inne prawa,
    przeto przyczyny antysemityzmu tkwią w Żydach a nie w narodach, wśród których
    żyją” („L’antisemitisme” Paryż 1933). Chciałbym złożyć wniosek o wykluczenie
    pana Lazare z narodu.

    Jak widać nie posłużyłem się tutaj cytatami jakichś nazistów (to chyba
    logiczne), zbrodniarzy czy nawet tych wrednych katolików. I już niczego nie
    rozumiem pani Ago.

  32. aga said

    ad.26

    Szkod a,że się ktoś tak naparcował; wystarczyło sięgnąc do propagandy Hiltera i Goobelsa i skopiować. A co ci slawni ludzie mówili o innych narodach , n.p. słowianach?Tak to jest z rsistami…

    A poza tym piewrszy z brzegu – taki n.p. Voltaire to za pieniadze carycy Kaśki ,pisał rózne klamstwa i bzdury o raju szczęślwości jakim była rzekomo Rosja feudalna pod jej knutem.
    Kubeł zimnej wody ,Gojowiczyńskiemu, zalecam.

  33. Goj(awiczyński) said

    Cały czas dla Agi a będzie lepiej czytać niż w poprzednim video

    Garść cytatów słwanych ludzi o żydach

  34. aga said

    ad.31

    Czy „zielone ludziki” to żydzi ?

  35. aga said

    I w zestawieniu z tymi „zielonymi” ale ludzikami , tutaj dużo „słowian” się naliczy?

    http://www.forbes.ru/rating/200-bogateishih-biznesmenov-rossii-2013/2013

  36. aga said

    Na Ukrainie natomiast toczy się wojna dziwna. Putin pociąga za sznurki. Kreml nie zdecydował się jeszcze na ostateczny ruch. Dalekosiężne plany to wchłonięcie Ukrainy. Dziś czeka. Jak nie będzie federacji ukraińskiej, z której częściami mógłby robić, co mu się podoba, to bawi się w separatyzm. Południowo-wschodnia Ukraina jako Naddniestrze czy Górny Karabach. A w ostateczności inkorporacja do Federacji Rosyjskiej. Przecież Krym sam nie przeżyje, cała infrastruktura energetyczna i inna idzie przez Ukrainę. To podstawy geopolityki.

    Kreml podsyca rebelię separatystów, ale interwencję na razie ogranicza do podrzucania broni i wysyłania ochotników – prawdziwych i oddelegowanych. Za mało, aby się skończyło, za dużo, aby wojska rządowe wygrały. Jeden z przywódców separatystów, Pavel Gubarov (samozwańczy „gubernator Doniecka”) opublikował nawet podręcznik jak się bić. Oglądać filmy wojenne w telewizji, strzec się agentury, broń skombinować od kolegów z mafii. Dalsze porady dotyczą napadów na bank (łatwiej rozbić bankomat), ataków na pojedynczych żołnierzy ukraińskich (możesz go zabić siekierą, jak siedzi za potrzebą samotny w lesie), wypadów na posterunki ukraińskie (podjechać taksówką niespodziewanie, postrzelać i zwiewać). I perełka: „Strzelać bez zastanowienia do dzieci i dziewcząt. Oni [ukraińskie wojska] tak z tobą nie robią tylko dlatego, że są głupi”.

    Taki przeciwnik. Często dowodzony przez oficerów GRU. Bardzo dobra mieszanka operacji specjalnych, wojny psychologicznej oraz dezinformacji. Natomiast armia ukraińskia nie bardzo może sobie poradzić z walką asymetryczną, partyzancką. Bardzo powoli formuje oddziały, jeszcze wolniej przerzuca wojska z zachodu kraju, gdzie według postsowieckiej doktryny armia chroniła przed rzekomym zagrożeniem z Polski i Węgier. Ponadto armia postsowiecka była przygotowywana do wojny konwencjonalnej, a nie partyzanckiej. Separatyści są trudni do wyrugowania. Niestety, wojsko ukraińskie strzela do cywilów, a to dlatego, że, po pierwsze, nie jest dobrze wyszkolone, a po drugie, dlatego, że separatyści chowają się wśród ludności. Coraz częściej oddziały rządowe uciekają się do lotnictwa, artylerii i broni rakietowej. I straty wśród ludności cywilnej rosną. Ponoć w Rosji jest już ponad 230 tys. uchodźców z Ukrainy.

    Co więcej, nie ma entuzjazmu do wojaczki. Ochotników wcale nie tak dużo, już po raz trzeci musiano wprowadzić pobór. Słyszy się skargi, że rodzinna wioska musiała chłopakowi-poborowemu sprawić sprzęt do wojaczki. Bo państwo nie ma odpowiedniego. Wyłania się oddolna opozycja matek, aby synów na wojnę nie wysyłano. Nie można tego ignorować, bo jest potężny precedens z końca władzy sowieckiej związany z ruchem kobiet przeciwnych wojnie afgańskiej. Z drugiej strony, nawet na zachodzie państwa nie czuje się konfliktu zbrojnego. To znaczy jest on obecny w telewizji, ale przeplatany z operami mydlanymi. Na ulicach niewielu ludzi w mundurach. Tu i tam plakaty i billboardy rekrutacyjne. Nie ma totalnej mobilizacji czy powszechnego poczucia zagrożenia. Wojna pozostaje abstrakcyjna, za szklanym ekranem.

    Może i to metoda, bo brak mobilizacji oznacza również deeskalację i pozwala się większości Ukraińców skupić na życiu codziennym a nie na horrorze wojny. Z drugiej strony, może to być znakiem braku myśli strategicznej u rządzących. A w rządzie na pewno brak jedności. Koalicja już się rozpadła, tak jak po Pomarańczowej Rewolucji. Jedynie na otwarcie łez wywalono komunistów z parlamentu, gada się o delegalizacji partii. O 25 lat za późno.

    Marek Jan Chodakiewicz

  37. aga said

    ad.35

    Kaliningrad jest niezmiernie groźny dla Polski i jej wschodnich sąsiadów. Nie tylko jest to enklawa wpływów i kaprysów Kremla, ale może się też stać kartą przetargową w stosunkach Moskwa-Berlin. Po prostu, Rosja może sprezentować Kaliningrad Niemcom w zamian za podział wpływów w tej części Europy. Oznacza to destabilizację, ale całość skupi się ponownie na środkowo-wschodniej części kontynentu. To oznacza, że zachodnia część Europy będzie mało tą sprawą zainteresowana, tak długo jak nie wynikną dla Paryża i Londynu problemy z rosyjsko-niemieckiego tańca. Warszawa powinna dążyć do tego, aby Kaliningrad jak najszybciej wcielić do państwa litewskiego. To powinno być załatwione zaraz po 1991 r. Tym sposobem Litwa miałaby mniejszy powód do filogermanizmu, a większy do zabiegania o polską pomoc.

  38. aga said

    Prof. Tadeusz Marczak „…’Powrót do paktu Ribbentrop Mołotow „…”Wpływowy rosyjski dziennik „Kommiersant” opublikował 28 listopada 2013 roku artykuł zatytułowany „Koniecznie należy budować Wielką Europę” (Nieobchodimo stroit’ Bolszuju Jewropu). ‚….”Ten sam tekst pod tytułem „Nowy projekt paneuropejski” opublikowała, uchodząca w oczach poniektórych za opiniotwórczą, warszawska „Gazeta Wyborcza”; bez podania źródła i nazwiska tłumacza, ale za to już tego samego dnia! Jako autorzy figurują: Desmond Browne – b. minister obrony Wielkiej Brytanii w socjalistycznym gabinecie Tony’ego Blaira, Igor Iwanow – b. minister spraw zagranicznych Rosji, i Adam Rotfeld – b. minister spraw zagranicznych Polski w postkomunistycznym rządzie Marka Belki. „….”Zadaniem projektu jest przeanalizowanie kwestii związanych z budową „Wielkiej Europy”. ….”„Kommiersant” daje do zrozumienia, że nieprzypadkowa jest data publikacji: czwartek, 28 listopada 2013 – pierwszy dzień szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, na którym mogło dojść do podpisania umowy o stowarzyszeniu Ukrainy z Unią Europejską. Tekst jest wyzwaniem i przeciwwagą dla tej inicjatywy, stanowiąc swoisty manifest geopolitycznej doktryny eurazjatyzmu. „….”Z naszego punktu widzenia nie powinniśmy przeoczyć scenariuszy wojny między Rosją a Ameryką autorstwa eksperta RSMD Walerija Aleksiejewa z 22 października 2013 roku. Autor wychodzi z założenia, że w ciągu najbliższych 10-15 lat możliwy jest konflikt wojenny między Rosją a Stanami. Będzie on miał w dużej mierze charakter „wojny zastępczej”. Rosja zdecyduje się zaatakować jednego z bliskich sojuszników USA. Wojna będzie miała ograniczony zasięg, ale w świetle amerykańskiej i rosyjskiej doktryny wojennej, obniżających próg zastosowania taktycznej broni jądrowej, może dojść do jej użycia. „….”Aleksiejew widzi trzy zasadnicze scenariusze wojenne:– Rosja zaatakuje Japonię z powodu sporu terytorialnego o Kuryle, co spowoduje reakcję wojenną Stanów Zjednoczonych.Możliwy jest atak Rosji na Kanadę z racji sporu o Arktykę, a przede wszystkim ze względu na bogactwa naturalne, które ona skrywa.– Konflikt wojenny możliwy jest także na zachodzie. Jego powodem może być np. chęć Białorusi uwolnienia się od Rosji i wystąpienia ze ZBiR. Inny powód konfliktu to separatyzm obwodu kaliningradzkiego, kwestia Krymu czy Morza Czarnego.W tym ostatnim wypadku Aleksiejew nie pisze, jaki sojusznik Stanów Zjednoczonych będzie zaatakowany, ale komentator „Regnum” stawia kropkę nad i; będzie to Polska. Scenariusz taki już przetestowano w trakcie ćwiczeń wojskowych Zapad 1 w 2009 roku, które obejmowały symulację nuklearnego ataku na nasz kraj.”…..”Detronizacja Ameryki”…”Zgoła inaczej wszelako prezentuje się projekt przedstawiony przez Iwanowa, Browne’a i Rotfelda. Zmierza on do zmiany globalnego układu sił, obalenia prymatu Stanów Zjednoczonych w postzimnowojennym świecie.”…”Postulowany przez b. ministrów projekt paneuropejski „obejmowałby obszar szeroko rozumianej Europy – w sensie geograficznym i politycznym: od Norwegii na północy po Turcję na południu, od Portugalii na zachodzie po Rosję na kierunku wschodnim”. Ale wbrew temu, co twierdzą, projekt wcale nie jest nowy. Ma on już długą, ponad 100-letnią historię i – co gorsza – złowrogie precedensy. Jest on bowiem niczym innym, jak powtórzeniem słynnej koncepcji „bloku kontynentalnego”, jaką rozwijał w końcu lat 30. XX wieku znany geopolityk niemiecki gen. Karl Haushofer. „….”Wstępem do jej praktycznej realizacji był osławiony pakt Ribbentrop-Mołotow i – co za tym idzie – wybuch II wojny światowej, która tak boleśnie dotknęła nasz kraj. Ale w sensie geopolitycznym pakt był wymierzony w Wielką Brytanię. Po klęsce Polski w kampanii wrześniowej 1939 roku uniesiony tryumfem Haushofer oświadczał Brytyjczykom, że mają teraz do czynienia z wielkim blokiem od Morza Północnego i Renu aż do Pacyfiku. „…”Zjednoczenie w jednym geopolitycznym organizmie III Rzeszy, Związku Sowieckiego i Japonii miało być – w jego opinii – punktem zwrotnym w dziejach, położeniem kresu supremacji anglosaskiej potędze morskiej. W listopadzie 1940 roku Hitler mówił do Mołotowa, że „wyłania się nowa kombinacja państw”, blok eurazjatycki, który będzie podstawą nowego ładu globalnego. „….”Belgijski geopolityk Jean Thiriart wytrwale w dekadzie lat osiemdziesiątych XX wieku rozwijał koncepcję „imperium eurosowieckiego”, którą po rozpadzie imperium zła zamienił na „Europę od Dublina do Władywostoku”. Austriacki generał Heinrich Jordis von Lohausen występował z programem „Europy od Madrytu do Władywostoku”. Ernst Niekisch, deputowany do Izby Ludowej NRD, kreślił kontury „Europy od Vlissingen do Władywostoku”. Do ojcostwa tej koncepcji przyznaje się także rosyjski geopolityk Aleksandr Dugin. „….”Zwolennicy rozwiązania eurazjatyckiego nadzieje swoje wiążą z Władimirem Putinem. Francuz Henri de Grossouvre, propagator osi Paryż – Berlin – Moskwa, uzasadnia to tym, że wywodzi się on z KGB, który już w epoce zimnej wojny reprezentował orientację „proniemiecką i proeuropejską”. Putin dał zresztą tego dowody, wzywając na forum Bundestagu 25 września 2001 do połączenia potencjałów Europy i Rosji, co spotkało się z gorącą owacją niemieckich deputowanych. „…..”Po 9 latach, na zasadzie próby sondażowej, doradca Kremla Siergiej Karaganow zaproponował utworzenie „Związku Europy i Rosji”. Widocznie uznano, że wypadła ona pomyślnie, bo 25 listopada 2010 roku na łamach „Sueddeutsche Zeitung” Putin wezwał do utworzenia „wspólnej przestrzeni ekonomicznej od Władywostoku do Lizbony”. „….”Ge-RussiaLenin, przywódca rosyjskich bolszewików, powiedział swego czasu: „Kto ma Niemcy, ten ma Europę. A kto ma Europę, ten ma w swym ręku świat”. Dążenia do hegemonii globalnej carskiej Rosji symbolizowała doktryna III Rzymu i kategoryczny postulat zdobycia Konstantynopola. Ale w końcu XIX wieku nad Newą zapanowało przekonanie, że droga do Konstantynopola prowadzi przez Bramę Brandenburską.”…”Także firmowana przez Iwanowa, Browne’a i Rotfelda Bolszaja Jewropa sprowadza się w istocie do stworzenia osi Moskwa – Berlin. Włoski geopolityk gen. Carlo Jean określa ją jako Ge-Russia (od Germania i Russia) i opisuje jako osobliwy projekt geopolityczny oparty na „kombinacji niemieckiej technologii z zasobami energetycznymi Unii Eurazjatyckiej”. „….”Dostrzega także niesłychaną intensywność współpracy niemiecko-rosyjskiej: „W Skołkowo, w rosyjskiej Dolinie Krzemowej, częściej słychać niemiecki niż angielski; Siemens zaniechał współpracy z francuską firmą Areva i przyłączył się do Rosatomu, żeby uczestniczyć w jego megaprojektach nuklearnych; Rheinmetall współpracuje z rosyjskim Ministerstwem Obrony, Alenia z Łukoil itd.”…”Trzej ministrowie piszą, że projekt Wielkiej Europy może być „przydatny dla przezwyciężenia obecnych sporów co do Ukrainy”. Powtarzają w tym miejscu argumentację Putina z 3 października 2011 roku, kiedy to przekonywał m.in. Ukraińców, że „Związek Eurazjatycki będzie budowany na uniwersalnych, integracyjnych zasadach jako nieodłączna część Wielkiej Europy”. Zatem ich obawy przed zamknięciem im drzwi do Europy traktował jako nieuzasadnione, bo i tak znajdą się w niej jako członkowie Unii Eurazjatyckiej. „…..”Propagowania tezy Putina podjął się także prof. Nicolai Petro z Rhodes Island University na łamach „New York Times” (3.12.2013). Stwierdził on, że Ukraina stawiana jest jakoby przed fałszywym, wyborem: z Unią Europejską czy z Unią Eurazjatycką (Rosją), fałszywym ponieważ ostatecznym celem jednej i drugiej jest zjednoczenie się we wspólną przestrzeń od Dublina do Władywostoku.Jak będzie wyglądało zjednoczenie? Geopolityk rosyjski Aleksandr Dugin stawia sprawę jasno: na porządku dnia stoi zabór (zachwat) Europy, aneksja UE do Związku Eurazjatyckiego. Tylko tak bowiem można zwieńczyć dzieło budowy Wielkiej Europy. W tym celu – apeluje Dugin – należy tworzyć „piątą kolumnę”, która będzie odgrywać w Europie rolę, jaką kiedyś spełniały partie komunistyczne – będzie narzędziem Kremla w jego polityce.”..”Autor jest kierownikiem Zakładu Studiów nad Geopolityką Uniwersytetu Wrocławskiego.

  39. aga said

    Ale oczywiście agentura zarówno rosyjska jak i niemiecka będzie nadal mieszać gawiedzi w głowach „żydami”…

  40. Goj(awiczyński) said

    O żydach (fragment książki z 1881 roku)

  41. Biedna ta Polska, oj biedna...... said

    Modlitwa za żydów

    Módlmy się za żydów wiarołomnych aby Bóg i Pan nasz zdarł zasłonę z ich serc, iżby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego. Módlmy się: Wszechmocny wiekuisty Boże, który od miłosierdzia Twego nawet Żydów wiarołomnych nie odrzucił: wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony, aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus, z ciemności swoich został wybawiony. Przez Tegoż Chrystusa Pana naszego.
    Amen.

  42. aga said

    George Friedman ”Stany Zjednoczone będą czekać aż Europejczycy sami rozwiążą swoje problemy. A jeśli do tego nie dojdzie,Stany będą interweniować jak w 1917 czy 1944 r. Strategia amerykańska polega na interwencji, gdy leży to w jej interesie. Podczas zimnej wojny Amerykanie nauczyli się, że prewencyjnie warto utrzymywać w Europie siły zbrojne, ale musi temu towarzyszyć zaangażowanie sojuszników. „…..”A gdyby kiedykolwiek Rosja zagroziła zachodniej Europie, z pomocą mają jej przyjść Amerykanie. „…..”Europejczycy nie czują żadnego zagrożenia i ich wkład w sojusz jest niezadowalający. Dotyczy to także Polski.Interesujące natomiast jest to, iż Polacy czasami myślą, że traktujemy swoje zobowiązania sojusznicze niepoważnie. Nic bardziej mylnego. Z amerykańskiego punktu widzenia ważne jest to, by Polska mogła się obronić przez trzy miesiące sama.Inaczej pomoc po prostu nie będzie mogła nadejść. Jeśli kiedykolwiek Rosja zaatakuje Polskę, to czy znowu kraj upadnie w ciągu sześciu tygodni? W Stanach poważni analitycy zajmujący się bezpieczeństwem międzynarodowym znają odpowiedź na pytanie,czy Polska jest silnym sojusznikiem i czy da radę. „…..”Niemcy są do nas dobrze nastawione, Rosja też na razie chyba nam nie zagraża.
    W 1932 r. Niemcy też były pokojowo nastawione, a do 1938 r. stały się dominującą potęgą w Europie. Takie myślenie jest ekstremalnie niebezpieczne. Polacy o wiele lepiej niż inni powinni rozumieć, jak szybko zmienia się wiatr historii, a sytuacja obiecująca staje się tragiczna. Nie jestem czarnowidzem. Nie prognozuję, że Niemcy i Rosja będą zagrożeniem. Ale czy w 1932 r. ktoś to prognozował? Polska ma dziś taką wizję bezpieczeństwa, jakby się wzorowała na maleńkiej Danii. Tymczasem powinna się wzorować na Izraelu. Izrael wydaje na obronę narodową dominującą część budżetu. Oni rozumieją, kto jest odpowiedzialny za ich bezpieczeństwo narodowe. Dania czeka, aż jej ktoś pomoże.
    Rzeczywiście uważa pan sojusz niemiecko-rosyjski za możliwy?
    Póki co Niemcy nie chcą zerwać więzi z Francją. Ale gdy relacje w Europie staną się bardziej skomplikowane, możliwy byłby zwrot Niemiec w kierunku Rosji. Już teraz Gerhard Schröder jest jednym z zarządzających w Gazpromie. Relacje gospodarcze między Niemcami i Rosją mają dość naturalny charakter, a Rosja zawsze była dla Niemiec alternatywą wobec sojuszu z Anglikami i Francuzami. Kiedy więc stosunki francusko-niemieckie staną się trudne, a to jest możliwe, Niemcy zwrócą się w stronę Rosji.”….”Ależ Europa nigdy nie wyszła z epoki państw narodowych, raczej wyglądało, że wychodzi. Jeśli chcę poważnie porozmawiać o polityce, to jadę do Berlina, Paryża, Londynu czy Warszawy. Grecy, Hiszpanie, Niemcy podejmują decyzje biorąc pod uwagę swój interes narodowy, a nie jakieś abstrakcyjne koncepcje zwane Unią Europejską. Przypominam, że w Europie tak naprawdę nie ma żadnej unii, raczej dominuje współpraca ekonomiczna, która nigdy nie przerodziła się w sojusz wojskowy. Sojusz ekonomiczny oparty jest na interesach narodowych, które są dość zbieżne dla poszczególnych członków. Ale bogactwo, które wspólnota obiecuje każdemu, nigdy nie stanie się faktem i wtedy pojawi się pytanie: kto zacznie tracić na tej wspólnocie najwięcej. A wtedy trudno będzie utrzymać jedność na kontynencie.
    Ale przecież jesteśmy w Unii, która ma wspólną politykę zagraniczną i bezpieczeństwa.
    W mniemaniu niektórych mieliście się stać Stanami Zjednoczonymi Europy i równoważyć siły USA i Rosji. To się nie stanie. W historii najważniejszy sojusz wojskowy nie był sojuszem europejskim, tylko europejsko-amerykańskim. Myślę oczywiście o NATO.
    Dlaczego mówi pan o NATO w czasie przeszłym?
    Bo NATO nie funkcjonuje. Częściowo dlatego, że wielu członków nie ma realnych zasobów wojskowych, a częściowo dlatego, że nie ma misji ani celów. W tym kontekście musimy się zastanowić, jak będzie wyglądała przyszła równowaga sił w Europie. O europejskich krajach często myślimy w kontekście Polski i Rosji. Ale jakie będą relacje między Niemcami i Francją za 10 czy 15 lat? Teraz oba kraje są związane przez Unię Europejską, ale nie jest jasne, czym UE będzie za 10-15 lat. Instytucje europejskie są nieskuteczne, a zdolności militarne Europy – nikłe. Zatem życzeniowo Europejczycy myśleli, że będą równoważyć Rosję na poziomie globalnym, ale na poziomie regionalnym okazało się, że to Rosja przeważa.
    Doprawdy? Kilka lat temu rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało analizę, z której wynika, że z Polską i Turcją Rosja nie da rady.
    Rosja ma wciąż potężną armię. Na pewno silniejszą od państw bałtyckich, i pewnie zdolną pokonać Polskę. Więc regionalnie ma duże zdolności militarne, chyba że jest jakaś zewnętrzna siła, która może zagwarantować równowagę we wschodniej Europie. Ale wygląda na to, że jej nie ma.
    Może Polska powinna więc zbudować regionalny sojusz w Europie Centralnej?
    To międzywojenna idea Józefa Piłsudskiego. Sojusz ze Słowacją, Węgrami, Rumunią i Bułgarią może zapewnić Polsce bezpieczeństwo. Piłsudski rozumiał, że Polska jako lider Europy Środkowej jest w stanie taki sojusz skonstruować.
    Ale to się nigdy nie udało.
    Ponieważ w latach 30. Niemcy i ZSRR były silne. Teraz Niemcy są potęgą gospodarczą, ale nie mogą wnieść zbyt wiele do sojuszy wojskowych. Rosjanie z kolei są bardzo ostrożni. Ale jaki Polska ma wybór? Macie państwo między Niemcami a Rosją. Żaden Polak nie może przewidzieć, co się stanie z sąsiadami w przyszłości, a liderzy polityczni powinni przygotowywać kraj na najgorsze. Dziś nie wiadomo, czy Niemcy i Rosja utworzą w przyszłości sojusz militarno-polityczny, ale Polska na wszelki wypadek powinna być zdolna do samoobrony.
    Wydajemy na obronę narodową niecałe 1,95 proc. PKB. Nie mamy pieniędzy na armię według izraelskiego wzorca.
    Oczywiście, że macie. Jeśli kraj chce chronić swoje bezpieczeństwo, wymaga to wyrzeczeń. Jak w Izraelu.
    Izrael na obronę narodową wydaje ponad 6 proc. PKB , a ma podobny udział państwa w gospodarce co Polska. Na czym oszczędza?
    Izrael pamięta o swojej historii i chroni siebie najlepiej jak potrafi – kosztem państwa opiekuńczego. Zatem Polacy muszą podjąć jakieś decyzje. Pamiętajcie, że NATO dziś niewiele znaczy. Nie ma sojuszu. Są jakieś spotkania urzędników i oficerów w Brukseli
    Nawet jeśli Rosja i Niemcy mają względem Polski jak najlepsze zamiary, musicie pamiętać, że kierują się własnymi interesami narodowymi. A Polska leży między tymi krajami. .

  43. Kapsel said

    aga said
    2014-08-27 at 13:29

    „Jest on bowiem niczym innym, jak powtórzeniem słynnej koncepcji „bloku
    kontynentalnego”, jaką rozwijał w końcu lat 30. XX wieku znany
    geopolityk niemiecki gen. Karl Haushofer. „….”Wstępem do jej praktycznej
    realizacji był osławiony pakt Ribbentrop-Mołotow i – co za tym idzie –
    wybuch II wojny światowej, która tak boleśnie dotknęła nasz kraj. Ale w
    sensie geopolitycznym pakt był wymierzony w Wielką Brytanię. Po klęsce
    Polski w kampanii wrześniowej 1939 roku uniesiony tryumfem Haushofer
    oświadczał Brytyjczykom, że mają teraz do czynienia z wielkim blokiem od
    Morza Północnego i Renu aż do Pacyfiku. „…”Zjednoczenie w jednym
    geopolitycznym organizmie III Rzeszy, Związku Sowieckiego i Japonii
    miało być – w jego opinii – punktem zwrotnym w dziejach, położeniem
    kresu supremacji anglosaskiej potędze morskiej”

    aga said
    2014-08-27 at 13:30

    …..Ale oczywiście agentura zarówno rosyjska jak i niemiecka będzie nadal
    mieszać gawiedzi w głowach „żydami”…

    Być może przypadek ale zarówno Haushofer i Mołotow mieli za żony żydówki

    Ideowe i finansowe źródła nazizmu.

    ….Jeśli chodzi o Stowarzyszenie „Vril” to jego założenie wiąże się z
    osobą Karla Haushofera, słynnego geopolityka … Ten katolik
    żydowskiego pochodzenia był także członkiem stowarzyszenia „Thule” jak
    również należał do grupy tzw. „Poszukiwaczy Prawdy”, na czele której
    stał Georg Iwanowicz Gurdijew również żydowskiego pochodzenia,
    działający w różnych sektach i wspólnotach religijnych na terenie
    Gruzji, Francji, USA. faktem jest, że w 1919 roku Haushofer bywał u
    Rudolfa Hessa wraz ze swoimi przyjaciółmi z lóż „Vril” i „Thule”, a we
    wrześniu tego roku zostaje on przedstawiony Hitlerowi przez tegoż Hessa
    w trakcie zebrania Niemieckiej Partii Pracy (DAP) Karl Haushofer był
    także twórcą pojęcia tzw. „przestrzeni życiowej” (Lebensraum) i tzw.
    „doktryny kontynentalnej” , w oparciu o którą Hitler podporządkował
    sobie obszary Europy Środkowej i Wschodniej. Haushofer otrzymał
    stanowisko prezesa Akademii Niemieckiej w Monachium, a jego syna ,
    również profesora ekonomii politycznej , Hitler umieścił w sztabie swego
    zastępcy, Rudolfa Hessa, gdzie powierzano mu najbardziej zaufane misje
    do różnych krajów świata Przez osobę Haushofera można było także
    dotrzeć do brytyjskiej loży „Golden Dawn” (Złota Zorza) „emanacji
    fabianistycznych socjalistów , którzy właśnie inspirowali i
    ukierunkowywali anglo-amerykański świat finansowy …”

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/hitler/hitl1.html

    Jewess’s husband Karl Haushofer provides the geopolitics for the Third Reich

    http://firstlightforum.wordpress.com/2012/10/08/jewesss-husband-karl-haushofer-provides-the-geopolitics-for-the-third-reich/

    Biedaczyna z Warszawy.. …”Nie ma przypadków są tylko znaki”

  44. Shadowman said

    Ad.38 A Czy przypadkiem nie jest na odwrót że to jest taka żydowska propaganda co szczuje przeciwko Niemcom i Rosjanom? O ile co do Niemców mają trochę racji, ale wynika to z ich polityki religii holocau$tu, to o tyle przeciwko Rosjanom jest to szczucie. Jąk bardzo Niemcy krzywdziły Polskę w przeszłości to nie udawały przynajmniej przyjaciół, nie osiągali swych celów siedząc na „barana” naszym przodkom, wmawiając że robią to dla dobra Polski. Niemcy nie tworzyły dla Polaków fałszywych patriotów, których jest wielu, i którzy przyczynili się swoim judeofilstwem do obecnej sytuacji. Najgorsze jest to że za błędy przodków i obecnych „polityków” będą odpowiadać zwykli, porządni ludzie, choć nie znający się na polityce. Czy 80 letnia babcia ze wsi czy 7 miesięczne niemowle też jest odpowiedzialne za to, że wciąż rządzi PO? Czy to oni dążą do konfrontacji z Rosją? Wracając do „ujeżdżania” Polaków na barana przez Żydów to świetnym przykładem judeofilskiego zdrajcy jest gen. Anders, który przyczynił się do sprowadzenia żydowskich siepaczy do Palestyny. Ten sam Anders potraktował Polaków jak mięso armatnie w bitwie pod Monte Cassino. Polacy tam nie walczyli o swoje interesy, tylko o interesy żydo-anglo-sasów. Czasem Wlk.Brytania czy USA miały większą nienawiść do Polski niż Niemcy. Brytyjscy politycy okresu międzywojnia byli przeciwko silnej Polsce, to oni w sumie przyczynili się do II wojny światowej, gdyż dali Polsce fałszywą gwarancję bezpieczeństwa, pod ich wpływem antykatolicki kryptożyd Beck nie przystąpił do negocjacji w sprawie Pomorza. Nie wiadomo czy Hitler chciał tylko puścić autostradę do Prus Wschodnich, ale mam wrażenie że można było się dogadać z III Rzeszą i uniknąć wojny. Potępia się Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, tych, co nie udzielali pomocy Żydom czy też ich zabijali, a czemu nie potępia się żydowskich i anglosaskich kolaborantów, którzy wysyłali Polaków na rzeź w różnych bitwach? Tak samo chora jest koncepcja Polski jako Chrystusa Narodów. To doprowadziło nas do upadku. W polityce niestety obecnie napewno nie kieruje się chrześcijańskim miłosierdziem tylko brutalną siłą, psychomanipulacją i malwersacjami. Znacznie więcej korzyści przyniosłaby współpracami z takimi krajami jak Indonezja (podobny los podczas kolonizacji, podobna walka o niepodległość, bardzo silny antyjudaizm mas – to nie Indonezja oskarżała Polskę o tzw polskie obozy koncentracyjne, silny konserwatyzm), Kambodża (podobnie jak my tam są ofiary judeokomunizmu, mówienie o Polach Śmierci i innych komunistycznych ludobójstwach mające na celu zniwelowanie Holocaustu), Japonia (Japończycy są jednym z nielicznych narodów, który realnie pomagał Polakom w historii – wpiszcie sobie w google o tym jak Japończycy ratowali polskie dzieci z Syberii, czy o pomocy udzielanej Polakom przez Japońskich ambasadorów podczas II wojny światowej – mimo tego że formalnie Polska jako sojusznik „aliantów” była w stanie wojny z Rosją). Polska jest Polską, nie należy ani do zachodu, ani do wschodu, ani do północy, ani do południa, to państwo jest syntezą pierwiastków z 4 stron świata: zachodni katolicyzm, orientalny południowy temperament, słowiańskie wschodnie pochodzenie i związki z północnym nordycyzmem poprzez Morze Bałtyckie

  45. Zenek said

    Dopóki Polska będzie rządzona przez swołocz żydowską – przed laty wsłuchującą się w rozkazy żydowskiego en-ka-we-de, a dzisiaj ta sama żydowska swołocz wsłuchuje się w rozkazy żydowskiej si-jaj-jej – dopóty Polacy będą zakładnikiem i mięsem armatnim jednocześnie. Polacy muszą się przede wszystkim obudzić, bo drzemią w wielowiekowym letargu, a przez tą śmiercionośną drzemkę są bardzo podatni na przeróżne manipulacje, z „patriotyzmami”: Piłsudasa, Kaczyńskiego (Kalksteina), czy śpiocha – Korwina Mikke, i innych podobnych Wałęso-Macierewiczów – na czele…

  46. z bloga gajowego Maruchy said

    Kwestia żydowska w świetle nauki Kościoła Katolickiego

    Posted by Marucha w dniu 2014-08-28 (czwartek)

    Rozdział z książki ks. dr Stanisława Trzeciaka: „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce”, Warszawa 1939

    Za rabinem Thonem powtarzają stale żydzi i oddani im masoni, że „nie można być chrześcijaninem i równocześnie antysemitą w jednej osobie”. Co więcej posuwają się żydzi do tego, że Kapłanów Katolickich, wykazujących złość żydowską, odsądzają od katolicyzmu, a innych Kapłanów i wiernych chcą pouczać, jak mają postępować wobec żydów, jak mają żydów bronić, by pozostać prawdziwymi katolikami, bo tego wymaga nauka chrześcijańska o miłości bliźniego.

    [Nic się nie zmieniło od tamtej pory – admin]

    Wszystko to ma na celu, by wbijać klin między kler katolicki, a wiernych, albo między Władzę Duchowną a działaczy odżydzeniowych, by jednych przeciw drugim nastawić i w zamieszanie wprowadzić. Widzieliśmy wprawdzie, jak Chrystus Pan i Apostołowie chłostali złość żydowską, ale żydzi zbyt często zarzucają nam, że nie rozumiemy Ewangelii lub, że mylnie ją pojmujemy. Wobec tego wskazaną jest rzeczą, przedstawić naukę Kościoła Katolickiego i jego stosunek do żydów, czyli podać zasady etyki chrześcijańskiej wobec kwestii żydowskiej.

    Punktem wyjścia w tej kwestii można uważać słowa św. Pawła, który w Antiochii Pizydyjskiej powiedział do żydów, zwalczających go i bluźniących, na widok szerokich mas, słuchających Apostoła narodów:

    „Wam należało najpierw opowiadać słowo Boże, ale ponieważ je odrzucacie i odsądzacie się być niegodnymi wiecznego żywota, oto zwracamy się do pogan. Albowiem tak nam rozkazał Pan. Postanowiłem cię na światło poganom, abyś był na zbawienie aż do końca ziemi”.

    Ponieważ żydzi prześladowali i mordowali stale i wszędzie chrześcijan będących w mniejszości i wytwarzali przepaść między chrześcijanami, a co więcej starali się, wchodząc do chrześcijaństwa, wywoływać zamieszanie, spory i sekty, by rozsadzać gminy chrześcijańskie od wewnątrz, zmusili chrześcijan, by się od nich oddzielili i co więcej, by ich unikali we wszelkich dziedzinach życia.

    Ojcowie Kościoła, których nauka i świątobliwość życia jest dla nas najlepszą rękojmią prawowiernego zrozumienia i wykładu nauki Chrystusowej, tak o żydach mówią:

    Św. Hieronim, który znał dobrze żydów, bo z uczonymi żydami zostawał w naukowych stosunkach, tak się wyraża o żydach: „w dziwny sposób mam wstręt do obrzezanych, którzy aż do dnia dzisiejszego prześladują Pana Naszego Jezusa Chrystusa w synagogach szatana”.

    „Oni trzy razy dziennie we wszystkich synagogach mają zwyczaj przeklinać chrześcijan pod imieniem nazarejczyków i na nich ściągać przekleństwa”.

    Św. Ambroży: „Synagoga jest miejscem przewrotności, domem bezbożności, schroniskiem głupoty, co sam Bóg potępił, tak bowiem przemawia przez usta Jeremiasza: I uczynię domowi, gdzie wzywanym jest imię moje, w którym wy pokładacie nadzieję… jak uczyniłem Silo i odrzucę was od oblicza mego, jak odrzuciłem braci waszych, całe pokolenie Efraim. A ty nie módl się za ten naród i nie żądaj dla nich miłosierdzia i nie przystępuj do mnie za nich, ponieważ nie wysłucham cię”.

    Św. Ambroży, przemawiając do szabesgojów, dodaje: „Bóg zatem nie dozwala, by Go proszono za nich, a ty uważasz, że należy ich bronić”?

    Na innym zaś miejscu tenże Doktor Kościoła mówi: „Powinniśmy unikać towarzystwa nie tylko pogan, ale także i żydów, z którymi nawet rozmowy są wielką nieczystością”.

    Św. Jan Chryzostom: „Synagoga jest miejscem nie łotrów ani szynkarzy wprost, lecz jest mieszkaniem diabłów, co więcej nie tylko synagogi, lecz same nawet dusze żydowskie”.

    Wielki uczony Tertulian skarży się, że „synagogi są źródłem prześladowań chrześcijan”. Z tego źródła pochodzą wszystkie prześladowania Apostołów i pierwszych chrześcijan. Stąd również płynie chęć zemsty i nienawiści do świątyń chrześcijańskich. Jak mówi św. Ambroży, „bardzo wiele bazylik spalili żydzi za czasów Juliana Apostaty, dwie w Damaszku, z których jedną zaledwie odnowiono… druga zaś wzbudza przerażenie bezkształtnymi ruinami. Spalone zostały bazyliki w Gazie, Askalonie, Bejrucie i prawie we wszystkich miejscach, a nikt nie szukał ukarania. Spaloną została bazylika w Aleksandrii przez pogan i przez żydów, która wyróżniała się od innych”.

    Te i wiele innych dowodów nienawiści do chrześcijan podając, Ks. Stefan Zuchowski nadmienia jeszcze, że „w Czechach żydzi spalili potajemnie około 50 Kościołów, za co ich Książę Czeski ogniem pokarał, a z dóbr ich konfiskowanych, kościoły naprawiać kazał”.

    Jeśli dzisiaj świadkami jesteśmy, jak żydokomuna ze szczególną pasją niszczy kościoły chrześcijańskie na olbrzymich, przestrzeniach Rosji i pali kościoły katolickie w Hiszpanii, a jak zapowiedział żyd Jarosławski w Moskwie, „musimy spalić wszystkie kościoły świata”, zaraz zaś za nim żyd adwokat w Krakowie nawoływał do palenia kościołów, to widzimy, że działają tu żydzi na podstawie prastarej swojej i zbrodniczej metody, pochodzącej z nienawiści do chrześcijan i do Chrystusa Pana.

    A zatem odżywa w naszych czasach odwieczny program żydowski w całej pełni do walki na śmierć z chrześcijaństwem, bo komunizm nie jest niczym innym, jak odwieczną walką judaizmu z chrześcijaństwem w odmiennej tylko prowadzoną formie.

    Nic więc dziwnego, że patrząc się na różne przejawy nienawiści i szkodliwości żydowskiej i na wielkie krzywdy wyrządzane chrześcijaństwu przez żydów, tak Ojcowie Kościoła jak i biskupi zebrani na Soborach i Synodach, a również i Papieże, pomni na wielkie i święte swoje obowiązki i odpowiedzialność przed Bogiem i Chrystusem Panem na Sądzie Ostatecznym, który nieustraszenie złość żydowską gromił, przestrzegali wiernych przed niebezpieczeństwem żydowskim i poskramiali żydów.

    Już w Kanonach Apostolskich postanowiono: „aby duchowny z nimi poszczący albo utrzymujący stosunki został zdegradowany” (69). „Chrześcijanin zaś, zanoszący oliwę do synagogi, aby był pozbawiony Komunii” (70).

    Sobór Elibertański w kan. 49 i 50 zakazuje „aby chrześcijanie nie jedli z nimi”. Sobór Nicejski w r. 325 nakazuje w kanonie 52, „aby nikt z nimi nie wchodził w żadne stosunki ani dla zysku, ani z powodu jedzenia czy picia”. Podobne również uchwały zapadły i na innych Soborach, jak na trzecim Aurelianejskim w kanonie 13, Agatejskim w kanonie 40, Weneckim w kanonie 28, Lateraneńskim w kanonie 70.

    Trzeci synod w Toledo w r. 582 zakazał mieszanych małżeństw żydów z nieżydami i zakazał piastować żydom te urzędy, gdzie jest możliwość karania chrześcijan.

    Czwarty synod w Toledo w r. 633 rzuca klątwę na osoby, które udzielają żydom protekcji i opieki.

    Powszechny Sobór Chalcedoński zakazał małżeństw mieszanych między żydami i chrześcijanami.

    Sobory w Orleanie w r. 533 i 538 zakazały bezkompromisowo małżeństw mieszanych, co zatwierdził Sobór w Rzymie w r. 743.

    Sobór w Konstantynopolu w r. 692 i inne Sobory zakazały korzystać z usług żydów lekarzy.

    Po Soborze w Orleanie (538 r.) szereg Soborów zakazało żydom utrzymywać służbę chrześcijańską.

    Trzeci Sobór Lateraneński, zakazał między innymi chrześcijanom żyć razem z żydami. Świadectwo chrześcijan przeciw żydom uważać za decydujące — żydów tylko brać pod uwagę.

    Sobór Lateraneński z roku 1179 zabronił żydom trzymania chrześcijańskich poddanych, służby i rzemieślników.

    Czwarty Sobór Lateraneński z r. 1215 w kanonie 67 ustala środki na żydów lichwiarzy. Kanon 69 głosi, że żydzi nie mogą. zajmować stanowisk w administracji państwowej i w ogóle w służbie państwowej.

    Sobór Wiedeński (1267) zakazuje żydom uczęszczać do chrześcijańskich restauracji, hoteli i łaźni.

    Sobór w Burge (1279) ogranicza miejsce zamieszkania żydów do miast i miasteczek.

    Sobór w Rawennie (1311) dozwolił mieszkać żydom tylko tam, gdzie są synagogi.

    Synod w Bolonii (1317) zakazuje dzierżawić i sprzedawać żydom nieruchomości.

    Synod w Salamance (1335) zakazuje żydom mieszkać koło cmentarzy lub w domach kościelnych.

    Synod w Walencji (1388) nakazał żydom mieszkać tylko w określonych kwartałach (dzielnicach).

    Sobór Bazylejski z roku 1431 zajmował się kwestią nawracania żydów.

    Sobór w Trydencie (1566) przedstawił papieżom wniosek o całkowite zakazanie Talmudu, co zostało częściowo zrealizowane.

    Papieże również upominali wiernych bardzo energicznie przed niebezpieczeństwem żydowskim i naśladując Chrystusa Pana surowo chłostali obłudę i przewrotność żydowską. Uważali widocznie, że nie byliby wiernymi sługami Jego na ziemi, gdyby milczeli na to zło, jakie żydzi wśród chrześcijan szerzą i gdyby zamykali oczy na te wrogie knowania, z jakimi przeciw Kościołowi zawsze występowali i występują. Toteż Aleksander III i Innocenty III zakazują pod klątwą i innymi karami kościelnymi wszelkiej łączności z żydami.

    http://katolikintegralny.wordpress.com

    Ks. dr Stanisław Trzeciak (1873 – 1944) był doktorem teologii, profesorem, działaczem społecznym, wybitnym znawcą Talmudu, członkiem Cesarskiego Rosyjskiego Towarzystwa Archeologicznego, autorem wielu publikacji. W latach 1903-1905 prowadził w Egipcie i Palestynie prace badawcze nad tamtejszą przyrodą, topografią krain Biblijnych, warunkami klimatycznymi i chorobami, zwłaszcza trądem, a także badał psychikę i kulturę narodów Bliskiego Wschodu. Pod jego woływem zakazano w Polsce uboju rytualnego w 1937 roku.

    W czasie I wojny światowej był współzałożycielem Polskiego Towarzystwa Pomocy Ofiarom Wojny. Podczas II wojny światowej również pomagał areszowanym. Zginął zastrzelony przez niemieckiego szeregowca podczas marszu uchodźców po Powstaniu Warszawskim na Wolę.

    Admin

  47. marek said

    Według mnie my jako Polacy powinniśmy się szykować na wojnę, bo jesteśmy następni, lepiej być gotowym niż obudzić się z ręką w nocniku, jak to ma na chwile obecna Ukraina. Nasi politycy powinni dołożyć wszelkich starań aby Stany zwiększyły swój kontyngent w Polsce, bo tylko to może nas uchronić, Putin jeśli podbije Ukrainę to co go powstrzyma przed wojną z innymi państwami. Kiedyś był Hitler i Stalin a teraz mamy Putina, który ma zapędy aby odbudować ZSRR i on dobrze wie że dopóki stany nie tupną nogą to będzie robił co chce. Powinna zostać wprowadzona mobilizacja po to aby każdy kto jest zdolny do obrony kraju wiedział gdzie ma się stawić i była możliwość doszkolenia każdego obywatela.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: