Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Życie polonijne. Andrzej Kumor: Ciekawe, bo o nas

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-10-04

Szczerze mówiąc, choć niewiele osób wie o istnieniu i działalności Kanadyjsko-Polskiego Instytutu Badawczego, jest to placówka, która spokojnie i metodycznie odwala kawał dobrej roboty. – Zbiera materiały i wydaje książki o Polonii w tym wspomnienia imigrantów, a także archiwizuje na mikrofilmach polonijne wydawnictwa i druki.

Ciekawe, bo o nas

Tak się ciekawie złożyło, że z kierowanym dziś przez dr Joannę Lustanski instytutem związanych jest kilku naszych „gońcowych” kolegów, w tym Jacek Kozak czy Edward Sołtys.

W minioną sobotę w konsulacie polskim przy Lakeshore, odbyła się premiera najnowszej książki profesora Ryszarda Sokoloskiego z Ottawy „The Latest Poles, Reflections of Polish Immigrants to Canada in the 1980s”. Jest to tłumaczenie na angielski wydajnej przez instytut pracy zbiorowej – wspomnień 16 „świeżych” imigrantów polskich z różnych miejscowości Kanady: „Ale i słaby nie zginie”. Różne oblicza Kanady. Pamiętniki imigrantów polskich 1981-1989
Oczywiście, to tylko malutki przyczynek do naszej przebogatej historii imigracyjnej – piszę „naszej”, no bo sam zaliczam się do tej fali, która przywiodła tutaj ponad 150 tys., przeważnie młodych Polaków. Jedni przyjechali turystycznie do rodzin i zalegalizowali pobyt dzięki ówczesnemu programowi imigracyjnemu, inni przeszli przez europejskie obozy dla uchodźców, czy dotarli krętymi drogami.
Patrząc z perspektywy naszego „bezrybia” jest to naprawdą książka warta noszenia na rękach. Tym bardziej, że prof. Ryszard Sokoloski – pasjonat tłumaczeń z języka polskiego i lingwista, oddał jej wiele serca. Stojąc w konsulacie, prof. Sokoloski przypomniał, że ostatni raz miał do czynienia z tą placówką zimowego popołudnia w grudniu 1981 roku, kiedy wraz z żoną stał przed płotem protestując przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. M.in. dlatego z wielką pieczołowitością podszedł do tekstów Polaków, którzy osiedli tu w następstwie tych smutnych wypadków.
Pamiętniki emigrantów są niezwykle ważne nie tylko dla polskiego losu – wszak Polska to ojczyzna olbrzymiej, wielomilionowej diaspory a losy Polaków poza Polską są bardzo słabo opisane; wspomnienia Polaków są jednak również niecodziennie ciekawe dla Kanady jako takiej, pokazują bowiem unikatową perspektywę Polaków  dopiero co przybyłych z Europy.
Opinię o nowym kraju podsumowuje bardzo ładnie obserwacja jednego z pamiętnikarzy, wykorzystana w polskim tytule zbioru – „Kanada to jest kraj dla ludzi silnych, ale słaby też przeżyje”…
Polecam „Latest Poles” jako prezent dla niepolskojęzycznych znajomych. To jest o nas. To jest warte propagowania.

 Fotogaleria
  • Click to enlarge image IMG_1111.jpg
  • Click to enlarge image IMG_1117.jpg
  • Click to enlarge image IMG_1118.jpg
  • Click to enlarge image IMG_1120.jpg
  • Click to enlarge image IMG_1121.jpg
  • Click to enlarge image IMG_1125.jpg
  • Click to enlarge image IMG_1128.jpg
  • Click to enlarge image IMG_1129.jpg

 

Andrzej Kumor

Ostatnio zmieniany wtorek, 30 wrzesień 2014 08:19

Reklamy

Komentarze 4 to “Życie polonijne. Andrzej Kumor: Ciekawe, bo o nas”

  1. Ryvan said

    Panie Andrzeju . Mogę tylko pozazdrościć, że w pańskim rejonie są tacy działacze.
    Pomyślałem też , że wspomnienia polskich imigrantów nie dotykały obecnego stanu naszej Ojczyzny, zatem impreza mogła odbyć się w konsulacie polskim.

  2. Analityk said

    @Ryvan

    To drugie zdanie to sedno dlaczego taka politycznie poprawna impreza odbyła się w konsulacie IIIRP państwa, które istnieje tylko z nazwy.

    Cytat
    (…)
    Polecam „Latest Poles” jako prezent dla niepolskojęzycznych znajomych. To jest o nas. To jest warte propagowania.
    (…)
    Kogo z tych niepolskojęzycznych moga obchodzić losy Polaków, którzy wyjechali z kraju wskutek represji systemu totalitarnego, który istnieje w Polsce do dziś i który nie daje mozliwości godnego zycia. Tam tylko okupantom, zdrajcom, kolaborantom i wszelkim łobuzom powodzi sie dobrze. Ogłupieni tybulcy w Polsce nagradzają wybieraniem ich na stanowiska decyzyjne oraz wysokimi emeryturami. Najwidoczniej lubią być uciskani i nie wtrącać sie do polityki – tak ich wyszkoliły tamtejsze media.

    To nic, że John Kennedy powiedział, że „jeśli ktoś proponuje Ci zły model edukacji, uznaj to za wypowiedzenie wojny”. Polacy w Polsce uważają, że obecny model edukacji zmieniających ich dzieci w alfonsów i prostytutki jest o.k., gdyż staną się światłymi jewropejczykami pod zarządem brukselskich urzędników. Protestów większych nie widać. Ich dzieci skończą jakieś kierunki zarządzania i mendżerskie zostaną więc dobrze ustawieni w życiu – Tusk tak obiecał. Pytanie tylko czym one bedą zarządzać w tej pustyni?!

    Problemów z ostatniego akapitu nie porusza się w konsulacie IIIRP oraz takich kto nas obroni w przypadku ogresji Ukrainy czy Niemiec. Jeden z „polskich” generałów powiedział, że jedyną naszą nadzieją jest, że uczynią to sojusznicy z NATO ale poza naszą wiarą iż tak będzie nie mamy żadnych gwarancji (sic!).

  3. Shadowman said

    Ad.2 : „Ogłupieni tybulcy w Polsce nagradzają wybieraniem ich na stanowiska decyzyjne oraz wysokimi emeryturami. Najwidoczniej lubią być uciskani i nie wtrącać sie do polityki – tak ich wyszkoliły tamtejsze media. ”

    Jednym z kroków, aby obudzić Polaków jest pokazanie im prawdziwej historii i postaci z historii Polski takimi, jakimi były naprawdę a nie takimi, jakimi chciano by ich widzieć:
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/nowe-perelki-bibliotece-narodowej-2014-10

  4. Analityk said

    PS. #2

    Tym generałem był Waldemar Skrzypczak.

    Cytat
    (…)
    Podkreślił, że musimy wierzyć, że w przypadku naszego zagrożenia NATO podejmie odpowiednie decyzje, które pozwolą Polskę obronić. – Nie mamy innego wyjścia, musimy wierzyć, że NATO będzie naszym sojusznikiem – dodał.

    …zaznaczył również, że wyobraża sobie sytuację, w której wojska niemieckie wejdą do Polski, aby stanąć w obronie naszego państwa.
    (…)

    Oto jakich mamy w Polsce generałów – chyba na pasku masonów – którzy obronność ojczyny opierają na wierze, że inni ją obronią. Maja także nadzieję, że Niemcy bedą bronić Polski, hahaha :):):). Owszem jeśli jest taki plan wpuszczenia wojsk niemieckich – Bundeswery najsilniejszej armii w Europie – na terytorium Polski to chyba wyłącznie w celu wcielenia obecnych ziem Polski, które Niemcy nazywają „pod tymczasową administracją polską” do IV Rzeszy.
    Głupota i zaprzaństwo tych drani są przerażające!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: