Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Mirosław Kokoszkiewicz: „Świat się kręci” wokół granatowej POlicji

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-11-24

Podział na MY i ONI istnieje w Polsce już od 70 lat. Do 1989 roku ONI to byli komuniści sprawujący władzę z nadania Moskwy oraz ta część polskiego społeczeństwa, która z różnych pobudek poszła z nimi na współpracę lub okazywała im akceptację, na co przykładem były setki różnej maści Olbrychskich pozdrawiających podczas 1 majowych pochodów partyjnych dygnitarzy zasiadających na honorowych trybunach. Po 89 roku ci czerwoni dygnitarze przefarbowali się na socjaldemokratów, dokooptowali sobie do rządzenia agenturę ucharakteryzowaną na „konstruktywna opozycję” i jak to w życiu bywa dołączyli do nich współcześni już Olbrychscy, którzy szybko doszli do wniosku, że najlepiej kręcić się koło pańskiego stołu, bo wtedy zawsze coś im z niego skapnie a przy okazji któryś z pryncypałów jeszcze pieszczotliwie poklepie ich po opuszczonych potulnie łbach w nagrodę za merdanie ogonami. 

 

Choć po 89 roku do znudzenia jak mantrę powtarzano slogan o konieczności budowy prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego to tak naprawdę robiono wszystko żeby takie obywatelskie społeczeństwo nie powstało. Dlatego nie doszło do reprywatyzacji i uwłaszczenia Polaków na majątku narodowym i nigdy nie powstała nad Wisłą prawdziwa klasa średnia. Paradoksalnie na tym  majątku uwłaszczyli się ci, którzy przez cały okres PRL obłudnie przekonywali nas, że wszystko jest nasze wspólne. I właśnie dlatego w Polsce nieprzerwanie od 70 lat istniała i istnieje zawsze spora grupa Polaków, która nie chce żyć zarówno za fasadą demokracji ludowej, jak i dzisiejszej demokracji sterowanej. W obu przypadkach dla utrzymywania Polaków w ryzach bądź choćby tylko naiwnej nieświadomości rządzący posługiwali się i posługują wszechobecną propagandą, służbami specjalnymi i resortami siłowymi. Mamy kontynuację PRL w nieco łagodniejszej i ucywilizowanej formie co idealnie oddaje powiedzenie „pudrowanie trupa”.

 

Ostatni Marsz Niepodległości jest wprost idealnym przykładem demaskującym ten obecny stan rzeczy oraz podział na MY i ONI. Wystarczyło nazajutrz włączyć telewizor i obejrzeć sobie choćby popularny i z założenia luzacki program „Świat się kręci”. Oto już na samym początku robiąca za słodka idiotkę prowadząca Agata Młynarska i jej gość wieczoru lokaj salonu i komediant Piotr Gąsowski zaczęli załamywać ręce nad tym, jaki to kompromitujący przekaz poszedł w świat po obchodach naszego narodowego święta. Tymczasem ten przekaz był dokładnie taki jak skrupulatnie i dużo wcześniej zaplanowano na samej górze. Młynarskie i Gąsowscy mają jedynie za zadanie ten przekaz utrwalać w głowach lemingów. Doskonałym kontrprzykładem jest tutaj relacja z marszu skrajnych lewaków pod hasłem „Razem przeciwko nacjonalizmowi”, który odbył się w stolicy kilka dni wcześniej. Choć doszło tam do rozróby i starć między uczestnikami, przez co interweniować musiała policja to te same media, które rozpaczają dzisiaj nad „kompromitacją narodowców” dokonały cudownego kilkukrotnego rozmnożenie nielicznej grupki manifestującego lewactwa i nie omieszkały zaznaczyć jak ważkie przesłanie niosła ta garstka awanturującej się czerwono-różowej hołoty. Jednym słowem to nie obiektywna ocena i rzeczywisty ogląd sytuacji decyduje co jest piękne a co wstrętne, co jest liczne a co nikłe śladowe i zanikające. O tym decyduje to, kto i za czym stoi. Wszystko, co reprezentujemy MY jest natychmiastowo umieszczane w szufladce z napisem „zło zagrożenie i brzydota”, a to, co reprezentują ONI musi być wbrew faktom nieodmiennie piękne, słuszne, wzniosłe i dobre, a co najważniejsze masowe, czyli sztucznie napompowane przez medialnych funkcjonariuszy.

 

No ale niech „Świat się kręci” dalej. Gościem Agaty Młynarskiej był tego dnia odziany w granatową służbową koszulę, inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji. Oto w pewnym momencie ten granatowy policjant rzucił z jakąś złością i jednocześnie satysfakcją w głosie w kierunku Jana Pospieszalskiego: Macie z roku na rok coraz mniej ludzi. W tym jednym zdaniu mamy zarówno owo MY jak i ONI. Macie mniej ludzi, bo utrudniamy wam dojazd. Przeszukujemy z użyciem psów po kilka razy ten sam autokar. Na długo przed świętem nachodzimy nigdy niekaranych młodych obywateli i ich zastraszamy rekwirując im przy tym sprzęt komputerowy. Oto rzecznik prasowy policji ustawia się po jednej stronie sporu politycznego i wyraża zadowolenie z rzekomo malejącej frekwencji podczas narodowego święta. Przypomnijmy granatowemu policjantowi Sokołowskiemu fragment roty ślubowania, jakie składa każdy policjant: Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi

Narodowi granatowy inspektorze Sokołowski, a nie grupie trzymającej w danym momencie władzę i rozdzielającej konfitury. Gdybyśmy byli normalnym, a przede wszystkim poważnym państwem, a na czele policji tego państwa stał normalny i poważny komendant policji to po tym jednym wypowiedzianym zdaniu granatowy policjant Sokołowski zostałby natychmiast wywalony ze służby na swój zbity służalczy pysk.

No ale z przytupem powraca też „koncesjonowana opozycja”. Dla nich marsz niepodległości nie jest co prawda jedynie siedliskiem zwykłej bandyterki, chuliganów i zadymiarzy, ale jak to określiła Gazeta Polska Codziennie, ton nadają tam „zielone ludziki Putina”. Z kolei „Fronda” ze zrozumieniem podchodzi do nękania i nachodzenia o 6 rano młodych ludzi sympatyzujących z Ruchem Narodowym. Niech ukoronowaniem działalności „partyzantów wolnego słowa” będzie ta informacja z bloga ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego: Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, otrzymał wczoraj w Krakowie medal od – uwaga! – Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Doniósł o tym z wielką radością portal Niezalezna.pl. Przede wszystkim jednak, jest to wielka radość dla samego odznaczonego. Takiego bowiem przypadku jeszcze nie było we współczesnym polskim świecie dziennikarskim, który broni się jak może, aby nie być podejrzewanym o jakiekolwiek związki z zagranicznymi służbami specjalnymi. Inna sprawa, że Sakiewicz i jego podwładni ciężko na to odznaczenie pracowali, oskarżając non-stop wielu polskich patriotów, że są „ruskimi agentami”, „agentami pływu” lub „pożytecznymi idiotami”.
I oto w ten sposób mamy co roku słuszne i piękne obchody prezydencko-rządowe w Warszawie oraz godne i spokojne te opozycyjne w Krakowie wspierane przez „partyzantów wolnego słowa” nagradzanych przez służbę bezpieczeństwa. Tylko ta jedna największa i najliczniejsza demonstracja polskiego patriotyzmu, jaką jest Marsz Niepodległości nie może doczekać się uznania i szacunku. Być może rzeczywiście ten „Świat się kręci”, ale dla nas Polaków od 70 lat raczej stoi w miejscu, a jeżeli już to kręci się wyraźnie w lewą antypolską stronę.

 

Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta

Dla Wirtualnej Polonii autor:

Mirosław Kokoszkiewicz

Nowy numer Polski Niepodległej już w kioskach

 

Komentarzy 6 to “Mirosław Kokoszkiewicz: „Świat się kręci” wokół granatowej POlicji”

  1. Sceptyk said

    „Razem przeciwko nacjonalizmowi”.
    To niewlasciwe rozumienie slowa nacjonalizm. Nacja to jak wiemy grupa ludzi zwiazana obopolnymi interesami. Wcale nie musi byc dla obcokrajowca niebezpieczna i wroga.
    Inne terminy wcale niebliskie jak szowinizm, faszyzm, totalitaryzm to calkiem co innego. Ale ktos ustawicznie znaczenia te znieksztalca.

  2. Analityk said

    Cytat
    (…)
    Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi.
    (…)

    Dlaczego w tej rocie ślubowania, jakie składa każdy policjant nie jest wskazane jakiemu to Narodowi ten policjant ma służyć?
    W tym momencie każdy Żyd, Ukrainiec, Niemiec, etc. bedzie wierny swojemu narodowi i będzie tępił Polaków na każdym kroku.

    Myślę, że ci wszyscy służalcy zostaną ukarani za zdradę Narodu Polskiego i wyrzuceni na zbity pysk ze wszystkich stanowisk decyzyjnych.

  3. Jacek said

    „Choć po 89 roku do znudzenia jak mantrę powtarzano slogan o konieczności budowy prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego to tak naprawdę robiono wszystko żeby takie obywatelskie społeczeństwo nie powstało. Dlatego nie doszło do reprywatyzacji i uwłaszczenia Polaków na majątku narodowym i nigdy nie powstała nad Wisłą prawdziwa klasa średnia. Paradoksalnie na tym majątku uwłaszczyli się ci, którzy przez cały okres PRL obłudnie przekonywali nas, że wszystko jest nasze wspólne. ”

    w samo sedno. Polakom nie jest potrzebne „spoleczenstwo obywatelskie” natomiast jest potrzebne Panstwo Polskie realizujace rzady w interesie Narodu Polskiego wg Prawa Naturalnego. Jak widac najwyrazniej ani o Panstwo Polskie ani o Prawo Naturalne w „przeksztalceniach ustrojowych” nie chodizilo. Panstwa Polskiego i Prawa Naturalnego nie bylo rowniez w programie Solidarnosci. Nauka jest prosta trzeba wiedziec czego sie chce zanim sie wyjdzie na ulice.

    Trzeba przy tym przypomniec, ze „spoleczenstwo obywatelskie” bylo „oferowane” w oprawie spiewania barki, opowiesci o kremowkach i ogolnej nirwany „pojednania”. I tak jest do dzisiaj. Widac jedynie wyrazniej z kim Polacy „maja” sie jednac i w jakim celu.

  4. Analityk said

    @Jacek #3

    Zrobiono to w tym celu aby Polacy NIGDY nie byli niezależni, aby nie posiadali środków do samodzielnego życia, aby ich zepchnąć do roli niewolnika.
    Od początku zdrajcy – ci żydowscy doradcy Solidarności Geremek, Michnik, Kuroń i inni – nigdy nie chcieli aby Naród Polski odzyskał swoją własność. Gdyby odzyskali swoją własność to nawet jakby państwo polskie przestało istnieć to naród Polski miałby środki aby je odbudować.

    Jak się nie ma środków produkcji w swoich rękach i rynku zbytu na produkcję to jest się niewolnikiem, który walcząc o swoją wolność może płacić jedynie krwią swoich najodważniejszych synów i córek.

    Żydzi zawsze twierdzili/twierdzą, że aby zapanować nad jakimś narodem to trzeba wymordować najlepszych tj. najinteligentniejszych i najodważniejszych, gdyż to oni są przywódcami reszty narodu.

  5. Sceptyk said

    Dziekuje Panu Kapsel za wyjasnienie pochodzenia Bogurodzicy. Bardzo to interesujace i powinno byc obowiazkiem Polaka znac te historie. Czuje sie zawstydzony.

  6. Jacek said

    ad #4 Analityk

    sprawa jest jasna. Tylko rozmiar przeprowadzonego na Polakow ataku zniewolenia przechodzi jak dotad mozliwosci poznawcze wiekszosci Polakow. Kluczem do sprawy sa barka i kremowki, ten kremowkowy „lifting” tzn podmalowanie „duchowe” w teatralnej oprawie. Polakow, i nie tylko, odcieto od Ksociola Katolickiego, przez swii, a szczegolnie Polakow przez uzycie „papieza Polaka”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: