Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

USA i UE zorganizują i sfinansują zamach stanu na Węgrzech

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-11-25

USA i UE zorganizują i sfinansują zamach stanu na Węgrzech.

To nie science-fiction, ale przewidywania ekspertów zaniepokojonych ostatnimi wydarzeniami w tym kraju, gdzie rządzący Fidesz z premierem Viktorem Orbanem na czele odmówił dołączenia do sankcji wobec Rosji, określanych przez niektórych mianem nowej Zimnej Wojny, a jednocześnie doprowadził do starcia Węgier z obcym kapitałem.

Wszyscy w zasadzie analitycy są zgodni, że umożliwienie Rosjanom poprowadzenia przez terytorium Węgier gazociągu South Stream przy jednoczesnej protekcjonistycznej polityce ekonomicznej, uderzającej w interesy wielkich banków oraz koncernów energetycznych, których właścicielem jest zagraniczny kapitał, postawiło na równe nogi zarówno Waszyngton, jak i inne stolice szeroko rozumianego Zachodu. Nic zatem dziwnego, iż coraz więcej analityków zadaje sobie pytanie, nie czy, lecz kiedy Węgry staną się obiektem obcej ingerencji, mającej na celu doprowadzenie do zmiany władzy.

 

Podstawowym „grzechem” Orbana względem Waszyngtonu i Brukseli było nie ugięcie się przed często destrukcyjnymi dyktatami elit politycznych tych ośrodków, usiłujących narzucić Węgrom wszystko, z tożsamością włącznie.

 

Kiedy po 2010 roku okazało się, że Fidesz, który przez dziewięć lat znajdował się w opozycji, nagle nie tylko, że zyskał zdecydowaną większość głosów, ale – korzystając z faktu, iż posiada silny mandat społeczny – obrał drogę gwałtownego rozwoju państwa, spłaty jego zobowiązań oraz znaczącego wzmocnienia jego pozycji na arenie międzynarodowej, w dominujących w UE i USA lewackich kręgach politycznych elit zawrzało. Niektórzy, jak najsłynniejszy pedofil europejskiej polityki Daniel Cohn-Bendit, przyrównywali Viktora Orbana i kraj rządzony przez jego ugrupowanie do Wenezueli pod rządami Hugo Chaveza.

 

Prawdziwa panika nastąpiła jednak dopiero w chwili, kiedy Orbanowi udało się zerwać ze smyczy MFW i spłacić zaciągnięte przez socjalistów długi w wys. 2,2 mld euro. Oznaczało to, że instytucja ta może zapomnieć o wymuszaniu na władzach państwa węgierskiego bandyckich prywatyzacji czy innych działań, sprzecznych z dobrze pojętym interesem państwa i obywateli. Jakie musiało zapanować zdziwienie, kiedy szef Węgierskiego Banku Centralnego zażądał od MFW zamknięcia biur w Budapeszcie…?

 

Ponieważ finansowa klika nie miała żadnych argumentów, aby zdyskredytować Orbana i jego współpracowników, rozpoczęła – stosując starą Goebbelsowską zasadę, iż kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą – szerzenie czarnego pijaru, starając się przedstawić państwo węgierskie w jak najmniej korzystnym świetle, natomiast samą ekipę rządzącą – jako dążącą do autorytaryzmu i gwałcącą fundamentalne wartości Unii Europejskiej.

 

Udało się także zorganizować na Węgrzech marsze sprzeciwu wobec polityki rządu, co do których nie ma najmniejszych wątpliwości, iż były sterowane z zewnątrz. Wykorzystano przy tym m.in. niezadowolenie znajdujących się w opozycji socjalistów oraz postsowieckiej zbieraniny, której nie w smak było ukrócenie ich wielokrotnie sprzecznych z prawem praktyk.

 

W obecnej chwili trudno jednoznacznie stwierdzić, jak daleko ośrodki decyzyjne w Brukseli i Waszyngtonie posuną się w stosunku do państwa węgierskiego, niemniej jednak należy przypuszczać, że mimo dotkliwych strat, jakie ponieśli finansiści wskutek posunięć węgierskiego rządu, zachowają ostrożność w rewanżowaniu się za straty. Jakakolwiek otwarta akcja odwetowa pchnęłaby bowiem Węgry, a za nimi – na dłuższą metę – być może inne kraje, jak na przykład Serbię, w ramiona Rosji, co dla szeroko rozumianego Zachodu byłoby co najmniej niepożądane.

 

Oznacza to zatem, że czeka nas systematyczne, aczkolwiek powolne podkopywanie pozycji Fideszu, zbieranie „haków” oraz podburzanie społeczeństwa, jednak nie otwarta konfrontacja.

 

Karolina Maria Koter

Tekst ukazał się na zaprzyjaźnionym z nami portalu Prawy.pl

Komentarzy 14 to “USA i UE zorganizują i sfinansują zamach stanu na Węgrzech”

  1. NC said

    „Dominujące w UE i USA lewackie kręgi polityczne” są zaślepione ideologią budowania NWO, i podejmują coraz częściej decyzje irracjonalne, kierując sie nie kalkulacją ,ale tzw. „chciejstwem” (określenie wprowadzone przez Melchiora Wańkowicza)

  2. KZalew said

    Beda demonizowac Orbana i probowac kolorowej rewolty by obalic wegierski rzad tak jak demonizuja Putina i podkopuja i otaczaja bazami Rosje i Chiny – kraje ktore osmielaja sie decydowac o swych losach.

  3. A.Ż. said

    Jeden z cyklu ciekawych wykładów:

  4. A.Ż. said

    https://www.youtube.com/results?search_query=Cybernetyczna+analiza+historii+PRL+-+cz%C4%99%C5%9B%C4%87+1+%28na+%C5%BCywo%29+%28Low%29

  5. Analityk said

    @A.Ż. i inni użytkownicy

    PROŚBA

    Jak ktoś wstawia jakiś film z youtube to proszę na początku podać czas jego trwania np. 25 min.
    Nie wszyscy uzytkownicy mają nieograniczoną dostępną liczbę giga bajtów transmisji i nie mogą sobie pozwolic na oglądanie filmów 1, 2 czy 4 godzinnych. Jak widzą jak długi jest film to mogą sie zdecydowac na jego oglądanie. Natomiast jak nie wiedzą to klikniecie na podany link z filmem ryzykują, że to jest b.długi film lub relacja z jakiegoś spotkania np. w klubie Ronina. Z tego co ja wiem – jak film rozpoczyna to na początku transmisji tego filmu jest informacja ile giga bajtów on zawiera i cała ta liczba jest od razu wrzucona na konto użytkownika internetu, który oglada ten film, że zużył te gigabajty. Jest bez znaczenia, że ktoś zrezygnuje z oglądania filmu 4 godzinnego po minucie, gdyz i tak jest mu zaliczone, że obejrzał cały ten film.

    W pierwszym przypadku pan A.Ż. zamieścił film, który trwa 1 godz 47 min…, natomiast o drugim linku nic nie wiadomo ile trwa czyli ryzyko „klikającego”.

    Pozdrawiam wszystkich i dziekuję za zrozumienie.

  6. panMarek said

    „gwałcącą fundamentalne wartości Unii Europejskiej” – a jakie niby „wartości” mają ci debile, złodzieje i zboczeńcy.

    Węgrzy to mały naród ale dzielny. Pokazał, że można. Polacy po utracie elit w czasie IIWW to naród idiotów i piszę to z największą przykrością. Dla przykładu:

    Sześciu Polaków – czterech debili. Tylko pp. Żebrowski i Braun to normalni ludzie, których z przyjemnością i pożytkiem słucham.

  7. panMarek said

    —————– rozkład jazdy do dyskusji w Klubie Ronina —————

    Wypowiedzi:
    Grzegorz Braun — 3,20
    Dawid Wildstein – 18,40
    Filip Memches – 27,10
    Tomasz Terlikowski — 32,15
    Piotr Gontarczyk — 39,25
    Leszek Żebrowski — 46,20
    Grzegorz Braun — 58,40
    Tomasz Terlikowski — 1.10,50
    Filip Memches — 1.20,20
    Leszek Żebrowski — 1.24,35
    Piotr Gontarczyk — 1.30,30
    Pytanie/wypowiedź z sali — 1.39,25
    Pytanie/wypowiedź z sali — 1.40,25
    Pytanie/wypowiedź z sali — 1.41,20
    Pytanie/wypowiedź z sali — 1.44,30
    Pytanie/wypowiedź z sali — 1.47,30
    Pytanie/wypowiedź z sali — 1.50,20
    Leszek Zebrowski — 1.52,50
    Grzegorz Braun — 1.55,30
    Tomasz Terlikowski — 2.10,40
    Filip Memches — 2.16,45
    Piotr Gontarczyk — 2.22,35
    Dawid Wildstein – 2.26,05
    Grzegorz Braun — 2.35,40
    Tomasz Terlikowski — 2.38,15
    Józef Orzeł — 2.38,30

  8. Marek said

    Niestety ale to przykra prawda, że 2/3 społeczeństwa polskiego to gamonie
    podatni na medialną indoktrynację. Oni kompletnie nie zdają sobie sprawy,
    że nie mieszkają w Rzeczpospolitej Polskiej tylko w państwie, którego nazwa powinna
    brzmieć „Pospolita Kamieni Kupa”.
    Faktem też jest, że siły skierowane do likwidacji państwa i narodu polskiego
    były nieporównywalne z tymi skierowanymi przeciwko naszym braciom Węgrom
    czy np. Islandczykom o których okupacyjne media milczą.
    No ale przecież to Polska miała stać się POlin, a nie Węgry.
    Jednak już w całej Europie ludzie mają dosyć dyktatury żydów i te próby wyjścia
    z Jewryjskiej Unii będą coraz silniejsze.

  9. A.Ż. said

    @5 Analityk
    Panie Analityku, link, który podałem pod 4-ką nie odnosi się do jednego filmu, tylko do kilku propozycji sugerowanych przez youtube. Wejście na tę stronę nie uruchamia jeszcze żadnego filmu, trzeba sobie dopiero wybrać i włączyć.
    Chodzi o „Cybernetyczną analizę PRL”. Polecam.

  10. aga said

    ad. A.Ż
    A skąd dr. R.Brzeski czerpie swoja wiedzę?Ach ta ruska agentura, nie tyle obecna co była. Nijak nie da się przed nia uciec 😉
    Dodalabym jeszcze protoplastę n/w:V. Volkoffa.

    Wiktor Suworow, GRU, Warszawa, Adamski i Bieliński, 2002, s. 169-171

    Norman Polmar, Thomas B. Allen, Księga Szpiegów: Encyklopedia, Warszawa, Magnum, 2000,

    Arthur Koestler, The Invisible Writing, London, Hutchinson, 1969,

    Rita T. Kronenbitter, Paris Okhrana 1885-1905, w Okhrana: The Paris Operations of the Russian Imperial Police, Central Intelligence Agency, 1997,

    Christopher Andrew, Oleg Gordijewski, KGB, Warszawa, Bellona, 1997,

    Christopher Andrew, Secret Service, London, Heinemann, 1985,

    http://ojczyzna.pl/ARTYKULY/BRZESKI-R_Wojna-Informacyjna.htm

  11. aga said

    ad.10
    Ach ta ruska agentura; nijak nie da się przed nia uciec; i na wschodzie i na zachodzie i w środku…Najcenniejsza jest dla nas jednak ta bywsza. Podobnie jak byli masoni. Ryzykuja nawet zycie co po w/w/ autorach mozna stwierdzić.

    Kiedy na Ukrainie i Północnym Kaukazie umierający z głodu nie mieli siły grzebać zmarłych i notowano liczne przypadki ludożerstwa, wybitne autorytety Zachodu przekonywały opinię publiczną, że najstraszliwszy głód we współczesnej historii jest wytworem antysowieckiej propagandy. Irlandzki dramaturg i myśliciel George Bernard Shaw zapewniał: „nie widziałem w Rosji ani jednej niedożywionej osoby: młodej lub dorosłej”, francuski polityk, dwukrotny premier, Edouard Herriot kategorycznie zaprzeczał „kłamstwom burżuazyjnej prasy, która twierdziła, że w Związku Sowieckim panuje głód”. Moskiewski korespondent dziennika New York Times Walter Duranty, który za swe reportaże z Rosji otrzymał w 1932 roku nagrodę Pulitzera, z pozycji świadka wydarzeń przekonywał, że „każde doniesienie o głodzie w Rosji jest przesadą lub złośliwą propagandą”. Brytyjscy piewcy socjalizmu, Beatrice i Sidney Webb strofowali ukraińskich chłopów za „podkradanie ziaren z kłosów”, co w ich opinii było „bezwstydną kradzieżą kolektywnej własności”.15 Pod batutą autorytetów chór apologetów robotniczo-chłopskiej władzy był tak liczny i hałaśliwy, że zagłuszał skutecznie głosy prawdy i rozsądku, narzucając jedynie słuszną interpretację wydarzeń i politycznie poprawny obraz sytuacji wewnętrznej w Związku Sowieckim.

    Rafał Brzeski Agentura wpływu

  12. aga said

    ad.3
    Szkoda ,że II część zaśmiecil;

    http://lustronauki.wordpress.com/2008/10/03/jozef-kossecki/

  13. aga said

    A ciekawe dlaczego nie Rosjanie ze swojej bazy w Tartuus…Pytanie retoryczne

    http://www.pch24.pl/amerykanie-i-syryjczycy-walcza-skutecznie-przeciwko-panstwu-islamskiemu,32387,i.html

  14. aga said

    Zamordowanie elity polskiej w Katyniu to był wyraz bezradności Rosji!!! – . to palant bezczelny .
    panu Kosseckiemu. ktory do 1990 r. był w PZPR co widać ,czuć i słychać to juz za jego fałszywki dziękujemy z ta dedykacją ::

    „człowiek inteligentny, wykształcony, obyty w świecie, doświadczony przez historię doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, że komunizm to piękne idee, za którymi stoją bardzo brudne czyny i bagnety wojsk sąsiedniego imperium. Wiedział to, a mimo wszystko brnął w fałszerstwo. To jak z tajemnicą grzechu, jego mrocznego magnetyzmu.

    O wiele bliżej jestem stanowiska Herberta, że mianowicie przejście na stronę czerwonych, jakiego dokonali np. akowcy Tadeusz Konwicki, Aleksander Ścibor-Rylski czy cywil Jerzy Andrzejewski, motywowały dość niskie pobudki: zwykły ludzki strach, wola życia za wszelką cenę itp. Oczywiście łatwo mi ferować wyroki. Nie jestem pewien, czy w konkretnej sytuacji egzystencjalnej wyżej wymienionych zachowałbym się, jak trzeba. Wiem jednak, że silnych, dorosłych, zaprawionych w konspiracji mężczyzn zdeklasowała niepełnoletnia Danuta Siedzik „Inka”, zachowując się, jak trzeba, za co zresztą zapłaciła najwyższą cenę, jakiej ewidentnie nie chcieli zapłacić Konwicki czy Rylski. Ale powtarzam: znam właściwy kierunek wyboru, jednak nie potrafię przewidzieć, czy zdobyłbym się na heroizm „Inki”.

    Który z pisarzy szkalujących wyklętych, wydał się Panu wyjątkowo odrażający?

    Najbardziej odrażający wydają mi się apostaci z AK „nawróceni” na komunizm, deprecjonujący w swoich utworach zbrojny opór stawiany sowietyzacji Polski. Jeśli idzie o nazwiska odstępców, będą to: Tadeusz Konwicki z wileńskiej AK, powstańcy warszawscy Witold Zalewski i Aleksander Ścibor-Rylski, partyzant ROAK-u Ryszard Kłyś. Zresztą brzydzę się każdym pisarzem, który przyłożył rękę do szkalowania podziemia niepodległościowego, a takich jak Kłyś był legion. Jeśli idzie o szczegóły, odsyłam do swojej monografii.

    Czy byli tacy wyklęci lub konkretne organizacje, których komuniści nienawidzili w jakiś szczególny sposób?

    Nienawidzili każdego, kto stawiał im opór. Najbardziej tych, którzy do nich strzelali i obnażali ich prawdziwe intencje, a nie były one bynajmniej szlachetne. Powiem brutalnie: tych, którzy im najbardziej zagrażali, zamęczyli i wyeksterminowali. Tych zaś uczestników zbrojnego podziemia, których pozostawili przy życiu, uznali za niezagrażających ustrojowi. Smutne.

    Niby mówi się, że czerwoni zawzięcie tropili narodowców – prawda. Ale prawdą jest i to, że nie odpuścili wywodzącemu się ze struktur poakowskich Stanisławowi Marchewce „Rybie” i kropnęli go w marcu 1957 roku, a podobno trwała wtedy polityczna odwilż… Już nie mówiąc o Józefie Franczaku „Lalusiu”, pogrobowcu AK, zamordowanemu przez zomowców jesienią 1963…

    Read more: http://www.pch24.pl/komunistyczni-pisarze-w-walce-z-wykletymi,32324,i.html#ixzz3KHD20ccu

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: