Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

List lekarki z 30-letnim stażem obnaża prawdomówność Ministra Zdrowia

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-01-05

Boje się i inni też się boją!

Więcej zgonów - protest lekarzyDo moich pacjentów, znajomych i przyjaciół! Publikujemy list od lekarki z 30-letnim stażem zrzeszonej w Porozumieniu Zielonogórskim. Postanowiłam napisać list z prośbą o przesłanie go dalej jak najliczniejszej grupie ludzi.3 stycznia po Dzienniku oglądałam rozmowę z politykami na temat sytuacji, jako zaistniała w POZ. Prowadząca wielokrotnie powtarzała, że nie rozumie postępowania Porozumienia Zielonogórskiego. Cała sprawa została sprowadzona do nadmiernych żądań finansowych, braku odpowiedzialności i krzywdzenia pacjentów.Jak pewnie wszyscy zauważyli do tej rozmowy nie został zaproszony nikt ze strony lekarzy a o tym, czego chcą lekarze wypowiadał się autorytatywnym głosem przedstawiciel PO. Przekłamania i oszczerstwa są poważne. Poważne jest także to, o co walczy Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarka która leczyBardzo poważnym problemem POZ (myślę, że nie tylko) są starzejący się lekarze. W województwie opolskim średnia wieku lekarza pracującego w POZ przekroczyła 57 lat. Gdyby w tej chwili z systemu odeszli emeryci, to system by się zawalił. Młodych kształcących się lekarzy jest niewielu. Miesięcznie przyjmuję ponad 1200 pacjentów. Średnio 50-70 osób dziennie. Zdarzają się dni gdzie tych pacjentów przyjmuję i 100. Każdego roku dochodzi nowa praca. Część jest widoczna dla wszystkich, bo większą część czasu patrzę w monitor i stukam w klawiaturę. Dużej części państwo nie widzicie. Skraca się czas poświęcony na kontakt z pacjentem, a wydłuża czas biurokratyczny. Lekarze i tak nie są w stanie prowadzić kartotek w sposób zgodny z przepisami i bezpieczny dla siebie, bo starają się wypełnić swoje podstawowe zadanie leczenia pacjentów.

W nowej umowie jest kilka niemożliwych do przyjęcia zadań. Jest ona skierowana przeciwko pacjentom i stawia pacjentów i lekarzy naprzeciwko siebie. Tylko razem jesteśmy w stanie zawalczyć o wspólne dobro. Po pobieżnej lekturze nasuwają mi się liczne uwagi. Pierwsza sprawa – pakiet kolejkowy. Wszystkiego nie wiem, ale to do czego doszłam jest bulwersujące. Lekarz endokrynolog jak wszyscy wiedzą leczy najczęściej choroby tarczycy. W nowej umowie to lekarz POZ będzie zobowiązany do leczenia niedoczynności tarczycy. Wszyscy państwo, którzy jesteście pod kontrolą poradni endokrynologicznej, teraz wrócicie do POZ. Lekarz nie będzie mógł państwa skierować do specjalisty. Rozwiązany problem kolejki u endokrynologa? Ma pan minister sukces? Łagodny przerost gruczołu krokowego też w gestii lekarza POZ. Zniknie kolejka do urologa? Takich jednostek chorobowych wrzuconych do POZ jest więcej.

Protesty lekarzyNa wykonanie tych zadań lekarz POZ nie dostaje żadnych dodatkowych pieniędzy, a minister może zaoszczędzić na wykupieniu tych wizyt u specjalistów. Tyle że specjaliści mieli wykupioną konkretną ilość wizyt, a my nie mamy limitu. Przyjąć należy wszystkich pacjentów. Niestety nie potrafię już w sposób bezpieczny dla pacjentów przyjmować większej liczby ludzi. Liczni moi koledzy mają już przyjmowanie na godzinę. Pacjent endokrynologiczny na kontrolnej wizycie będzie musiał zająć 30 minut tak jak u specjalisty.

Już ostatnio pojawiły się kłopoty gdzieniegdzie z dostaniem się do lekarza w dniu rejestracji. Niestety teraz obejmie to już wszystkie praktyki. Co zrobić z pacjentami potrzebującymi zwolnienie do pracy? Z nagłymi zachorowaniami. Ludźmi z wymiotami, biegunkami, bólami, gorączkami. Nie potrafię w sposób uczciwy w stosunku do pacjenta przyjąć na siebie nieskończonej ilości zadań i przejąć pacjentów moich kolegów specjalistów tylko po to, by minister miał wyborczy sukces.

Kolejna sprawa – umowa.

Umowa ma być bezterminowa. Tą umowę może zmieniać aneksem NFZ bez jakiejkolwiek konsultacji. Ja tylko mogę ją wypowiedzieć. Będzie można do POZ wrzucać wszystko co się nie zmieści gdzie indziej. My staniemy się pierwszą twarzą NFZ w opozycji do pacjenta. Sami już niewydolni będziemy tak jak teraz dostawać nowe zadania i nasza niemożność wykonania zadań będzie uderzała w pacjentów. Kolejna sprawa – skierowania do okulisty i dermatologa. Okulistycznie leczymy zapalenia spojówek i powtarzamy zalecone przez okulistę leki. Po co wypisywać skierowania do okulisty na dobranie okularów? Ja i tak nie mogę nic w tej dziedzinie zrobić. To jest i Wasz i nasz czas. Żeby pójść z dzieckiem po korektę szkieł będziecie musieli zarejestrować się wpierw do POZ po skierowanie. Kolejny dzień u lekarza w kolejce. Podobnie u dermatologa. Do dermatologa zawsze szło się bez skierowania. Była to najskuteczniejsza metoda wczesnego leczenia chorób wenerycznych. Teraz najpierw do mnie, a później dalej.

Kolejna rzecz – pakiet onkologiczny.

To już jest grubsza sprawa. W mojej praktyce mam w ciągu roku od 7-10 wykrytych pierwszorazowych zachorowań na nowotwór. Z tego 1-3 pacjentów to tacy, którzy nigdy nie byli wcześniej u lekarza i przychodzą w stanie zaawansowanym. Wielokrotnie tych kieruję od razu do szpitala, bo są w złym stanie i wymagają natychmiastowego leczenia. Oni też zawsze byli przyjęci od razu, najczęściej na internę. Kilka pacjentek to pacjentki z nowotworami piersi i narządów rodnych. Tutaj swoją rolę jak dotąd widzę na wpajaniu pacjentkom konieczności wizyt u ginekologa i namawianiu na badanie piersi. System działa. Zostaje więc kilku pacjentów z pozostałymi nowotworami.

Skupię się na nowotworach jelita grubego.

Przez kilka lat funkcjonowało przesiewowe badanie kolonoskopowe i to dawało rezultaty. Za rządów ministra Arłukowicza to zostało zaniechane, albo mocno okrojone. Fakt, ze moi pacjenci nie mają do tych badań dostępu. Pozostaje planowana kolonoskopia. Większość placówek ma wykupione przez NFZ to badanie bez znieczulenia. Bardzo bym chciała zobaczyć twarz ministra po wykonaniu tego badania bez znieczulenia. Jeżeli rak jelita grubego daje jednoznaczne objawy, to często jest już za późno na pełne wyleczenie. Jest to więc wyjątkowy wyścig z czasem. Jakie są wczesne objawy raka jelita grubego? Mogą być pojawiające się biegunki, mogą być zaparcia, może być krew w kale, mogą być pobolewania, może być utrata wagi. Dotąd dawałam skierowanie na kolonoskopię. U większości pacjentów były polipy, które lekarze od razu usuwali. Wszyscy Ci pacjenci to potencjalni chorzy na raka. Radość z wyleczenia i uniknięcia tragedii. Teraz spośród tych pacjentów mam wybrać lepszych i dać im zieloną książeczkę. Wszystkim nie mogę. Jeżeli nie dam komuś u kogo, w trakcie stania w jeszcze dłuższej kolejce, rozwinie się rak to  pacjent będzie miał żal do mnie a nie do ministra, a ja będę musiała z tym żyć.

Dlaczego nie mogę dać wszystkim?

Bo muszę mieć trafienia! Trafienia to jest określenie ministra na pacjenta z chorobą nowotworową. Wydam 30 książeczek Pacjent przejdzie diagnostykę i teraz oceni moją pracę urzędnik. Jeżeli będę miała 0-1 trafienia to zostanę skierowana na karne szkolenie, a za wykonaną pracę mi nie zapłacą. Czyli badając w kierunku choroby nowotworowej 30 pacjentów nie znajdę u nikogo rozwiniętego raka to będę ukarana szkoleniem i finansowo. Teraz badam nawet stu ludzi, żeby wykryć u jednego raka. Moja sytuacja się poprawi jeżeli będę miała 2 trafienia dostanę wtedy 20 złotych i nie będę karana upokarzającym szkoleniem. Ta kwota rośnie i przy stosunku jedno trafienie na pięć sięga ponad 100 złotych. Cały czas cytuję umowę!

Staniemy więc z pacjentem po przeciwległej stronie – on będzie się cieszył, że nie ma raka, ja będę miała poważny problem. Będę więc unikała zielonych książeczek jak ognia, albo wydam je wszystkim. Jeżeli nie wydam to minister wygrał, bo lekarze są źli i nie chcą pracować, jak wydam to nie wytrzymam finansowo (bo za tą diagnostykę zapłacę z puli POZ) i dołożę do pracy kolejne wypisywanie książeczek, sprawozdań. Wydłuży się więc kolejka pacjentów u mnie. Wąskie gardło w postaci zbyt małej ilości zakontraktowanych kolonoskopii pozostaje. Tyle, że teraz za to odpowiadam ja nie minister.

Kolejna sprawa to EWUŚ.

Jak państwo wiecie musimy sprawdzać EWUŚ czyli czynne ubezpieczenie pacjenta. Dwa razy w tygodniu trafia się pacjent, który EWUŚ wyświetla w kolorze czerwonym – pacjent nieubezpieczony. W większości są to pacjenci, którzy mają ubezpieczenie i faktem, że świecą na czerwono są oburzeni. Teraz pacjent wypisuje oświadczenie, że jest ubezpieczony i my przyjmujemy takiego pacjenta nieodpłatnie. NFZ płaci za takiego pacjenta. Teraz NFZ przestaje płacić za pacjentów świecących na czerwono (w mojej praktyce 11%). Czyli jak pacjent świeci na czerwono i wypisze nam oświadczenie, to za jego leczenie i wizytę nie zapłaci nikt. Pieniądze zostają w funduszu. Kolejna oszczędność ministra.

Takich pułapek jest więcej, a list i tak zrobił się długi. Jest to jednak nasza wspólna sprawa – pacjentów i lekarzy. W tym roku mija 30 lat mojej pracy i zawsze byłam po stronie pacjenta, bo sama też jestem pacjentką i to z wiekiem coraz częściej i boleśniej. Ministrowie się zmieniają a ja od 30 lat o 8.00 wołam proszę (teraz parę minut później bo ładuje się komputer). Tej pracy nie chcą wykonywać młodzi lekarze i jak nic się nie zmieni, to po pięciu latach nastąpi poważny kryzys w służbie zdrowia na poziomie POZ. Wtedy obecny minister będzie już miał inną posadę równie prestiżową i pozbawioną osobistej odpowiedzialności jak teraz, ale my zostaniemy na dole, pacjenci i lekarze. Dlaczego inni podpisali?

Przychodnie zamknięteMy nie podpisaliśmy, i jakie mamy kłopoty, a strach pomyśleć co nas czeka. Straszą nas przez telefon, jeżdżą do prywatnych domów.Ruszyły zmasowane kontrole. Nagonka bezpardonowa w mediach. Kłamstwa, półprawdy, wyrwane z kontekstu słowa. Ja się boję bardzo i nie dziwie się, że inni też się boją. Tylko zwarta grupa może się przeciwstawić. Jeżeli my przegramy to tak naprawdę przegrają pacjenci. Z poważaniem Lekarz rodzinny z 30 letnim stażem w jednej placówce Jeszcze raz proszę o rozesłanie tego listu swoim znajomym, bo jest to jedyna forma wyjaśnienia stanowiska lekarzy rodzinnych.

Z poważaniem  – Lekarz rodzinny z 30 – letnim stażem w jednej placówce.

P.S.

Jeszcze raz proszę o rozesłanie tego listu swoim znajomym, bo jest to jedyna forma wyjaśnienia stanowiska lekarzy rodzinnych.

Źródło: List przysłany do redakcji Grupy Medialnej Pressmix.

Reklamy

Komentarzy 29 to “List lekarki z 30-letnim stażem obnaża prawdomówność Ministra Zdrowia”

  1. rojecki said

    cała prawda całą dobę…
    ale , że krew człowieka na tych po-lszewików zalewa to fakt !

  2. stanisław said

    Należało by przeprowadzić Audyt w NFZ w całym Kraju i zapytać tego Komuszego, obecnie Platfusowego ministra, co dzieje się z pieniędzmi Obywateli Polskich WYŁUDZANYCH W SPOSÓB SYSTEMOWY, a często POdstępem na Ubezpieczenie Zdrowotne, oraz WIELKIEGO oSZUkańca z kont ma 300 mln. zł dla Junty Majdańskiej, bo JABŁKA OBRODZIŁY W ROKU UBIEGŁYM, ale pieniądze na drzewach nie rosną ???????!!!!

  3. Banita said

    Nie rozumiem ze bedac polakiem i caly czas pracujac na rzecz biurokracji panstwowej (czytaj maffi) nic w zamian nie moge otrzymac na starosc. Afera z NFZ to jest zwykle mydlenia oczu.
    Banita

  4. Problemy się nawarstwiają i w końcu to wszystko się rozsypie. I nie zmieni tego faktu napuszczanie pacjentów na lekarzy ani krokodyle łzy że tak być nie powinno. Ale jest i prawda na ten temat jest zupełnie inna od tej jaką nam serwują media i politycy. Prawda jest brutalna i prosta jak rachunek z 2+2 gdzie wynikiem prawidłowym jest wyłącznie 4 (a nie „prawie 5″ czy „prawie 3″) tylko nikt nie chce jej głośno powiedzieć i dlatego warto posłuchać co lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego (i nie tylko!) mają do powiedzenia bo to oni leczą ludzi a nie politycy. Jak ktoś woli słuchać polityków zamiast lekarzy to niech idzie się leczyć do Arłukowicza, Kopaczowej i panów redaktorków z kłamliwych mediów 🙂

    „Publiczna służba zdrowia” to w pierwszej kolejności biurokratyczny NFZ który NIKOGO NIE LECZY. Ten sam problem jest z tzw. ZUSem, i całą resztą pasożytniczych hydr które są OBOWIĄZKOWE i kosztują podatnika nie małe pieniądze, które są po drodze przez te „instytucje” (nie)POżydku publicznego w sporej części PRZEJADANE. Efekt funkcjonowania tych tworów jest taki, że NIEZALEŻNIE od tego kto rządzi na leczenie, emerytury i całą resztę zobowiązań (podobno darmowych 😀 ) zostają jakieś ochłapy. Stąd rosnące kolejki w przychodniach, ogromny dług publiczny i dziura w ZUS. Za rok PIS będzie przerabiał dokładnie to samo! o ile nie podniesie składek na „ubezpieczenie zdrowotne” – czyli zrobi to czym Pan Janecki tak się teraz demagogicznie brzydzi, a co jest NIEZBĘDNE dla dopięcia ekonomicznego rachunku funkcjonowania „służby zdrowia” w Polsce…

    O co chodzi tym wszystkim patologom zakochanym w systemie nakładowo rozdzielczym? O zniszczenie zalążka NORMALNEJ relacji pacjent – lekarz gdzie urzędnik nie jest do niczego potrzebny! Tymczasem rząd wie lepiej!
    http://odyssynlaertesa.wordpress.com/2015/01/05/jestem-trendy-bo-sie-badam-kontra-styczen-miesiacem-bez-chorowania-czyli-o-tym-jak-chora-wladza-poucza-lekarzy-jak-i-za-ile-nieleczyc-pacjentow-placowki-medyczne-i-problemy-z-ochrona-pryw/

  5. aga said

    Divide et impera w wersji pacjenci kontra lekarze;
    tak temat ustawiany w nierzetelnych merdiach a powinno być pacjenci + lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego kontra degeneraci Arłukowicz/Kopacz.
    Nie słychać lewaka Adama Sandauera z Primum non nocerea miałby tutaj koleś pole do popIsU; niestety jak to lewak mocny w gębie a ZAKŁAMANY…

  6. gość said

    Są pierwsze ofiary sporu NFZ z lekarzami!

    4-letnie dziecko z gorączką bez pomocy. Lekarz PZ w jednej z miejscowości niedaleko Bielsko-Białej nie mógł wypisać recepty, ponieważ NFZ zablokował dostęp do jego komputera! Zrozpaczeni rodzice musieli prosić o pomoc sąsiadów.

    W górzystym terenie, w jednej miejscowości na południu województwa śląskiego, do lekarza rodzinnego zgłosili się rodzice czteroletniego chłopca z wysoka gorączką. Mimo konstytucyjnej gwarancji dostępu do bezpłatnej opieki zdrowotnej i zapisania się do lekarza rodzinnego, młody pacjent bardzo długo cierpiał zanim została mu udzielona pomoc.

    Jedynym ratunkiem było udanie się do lekarza w miejscowości oddalonej o 20 kilometrów od miejsca zamieszkania dziecka. Gdyby nie pomoc sąsiadów, którzy posiadali samochód, dziecko mogłoby nie przeżyć – twierdzi lekarz, z którym rozmawiał prawy.pl.

    Warunki na drogach były w dniu zdarzenia fatalne. Karetka pogotowia nie przyjechała, ze względu na brak zagrożenia życia. – Nawet gdybym sobie musiał wystawić receptę – nie mogę, bo Narodowy Fundusz Zdrowia zablokował system komputerowy, do którego jeszcze 31 grudnia miałem dostęp – żali się jeden z lekarzy Porozumienia Zielonogórskiego.

    Imię i nazwisko dziecka a także lekarza, który nie mógł udzielić pomocy pozostaje do wiadomości Redakcji portalu Prawy.pl.

    Nie jest wykluczone, że w miejscowościach pozbawionych lekarzy POZ, zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim podobne zdarzenia są na porządku dziennym. Ale media zapewne o nich nie poinformują.

    Michał Polak

    http://www.prawy.pl/z-kraju/7989-sa-pierwsze-ofiary-sporu-nfz-z-lekarzami

  7. Jaroslaw said

    Polska szykuje sie na lekarzy z Indnii. Wtedy dopiero bedzie kosmos. Hindusi z felczerskimi umiejetnosciami wraz z tlumaczami beda liczyc Polakow za kilka lat. Tak jest w Ameryce, Anglii czy Australii. Wszystko co robi ten rzad nie jest tylko indolencja. Jest to dobrze zaplanowane, celowe dzialanie. Jesli wszyscy Polacy nie wyjda na ulice to przegramy ten kraj..

  8. Mieczysław Sylwester Kazimierzak said

    Na patologię w SŁUŻBIE nie może być recepta typu :
    Jak jadę do śmiertelnie zagrożonego chorego to najpierw muszę zadbać o własne bezpieczeństwo.

  9. solkraken said

    od 2007r mamy do czynienia z bezwzględnymi faszystami SSowieckimi – najemnymi „profesjonalistami”, przebiegłymi administratorami, sprawującymi zarząd nad „terytorium nadwiślańskim” tym razem z polecenia Niemiec, którzy dojąc bez opamiętania budżet pętają jednocześnie Obywateli bezlikiem faszystowskich procedur… to tacy sami „strażnicy bydła”, jak za bestii stalina tyle tylko, że teraz są w białych kołnierzykach, a nie w niebieskich otokach ;)))

  10. Izolda said

    Osobiście chciałabym by dostęp i leczenie było na przyzwoitym poziomie, jak w komunie. Odkąd lekarze zaczęli liczyć zyski za głowę pacjenta ( i naprawdę trzeba być ślepym by nie widzieć że nie wyszli na tym źle) jest coraz gorzej. Nie dziwi mnie taka sytuacja, napięcia będą rosły. W zdaniu Pani która pisze ten list wynik już został przesądzony. Winni są lekarze i architekci tego projektu pod nazwą Polska-kraj dla 15 milionów obywateli.
    „Jeżeli my przegramy to tak naprawdę przegrają pacjenci.”

  11. Zenek said

    Pany doktory (czytaj: lekarze), to kolejna grupa psychopatycznych mamonistów w postkomunistycznej III RP zwanej Polską. To się powinno leczyć…

  12. grafen said

    Gdzie są te czasy,kiedy ministrem zdrowia był prof.Religa?.Przykro też wspominać,że w PRL-u
    byo tylko Ministerstwo Zdrowia bez dodatkowych pseudo potrzebnych instytucji,?jak NFZ (czytaj – Nasze Fantastyczne Źródło – okradania narodu polskiego).Pytanie czym się zajmuje ogromna ilość urzędników w obu instytucjach?.Na tak ogromną ilość urzędników (czytaj,kolesiów),
    zaczyna brakować kasy,bo za 1500 zł.nikt tam nie pracuje,(czytaj;popija kawę i dłubie w nosie).
    Nic tu nie pomoże podniesienie podatków,bo poszły by zapewne na podwyżki dla kolesiów.

  13. stanisław said

    do Re. 9
    To nie Pany doktory, a Pański zanik wiedzy, bądz jej całkowity brak może takim głosem OSĄDZAĆ, bo wydaje mi się ( tak naprawdę to jestem pewien i nic mi się nie wydaje ) że Szanowny Pan jest posłanym przez tego ignoranta Arłukowicza i KOPACZową do zamydlania oczu Obywatelom na takich Forach jak TO !
    To nikt inny, a Przodkowie PO,( co należy przełożyć na ŻYDY w Polsce, bo nie Polski Rząd z Obywateli światłych Jego Utworzony z Folksdojczem na czele WYMYŚLILI „ZAKŁADY USŁUG DLA LUDNOŚCI typu Służba Zdrowia” i obecnie w tych Zakładach Usługowych nastąpił przerost Nierobów siedzących w biurach, nie mających nic do czynienia ze Zdrowiem Narodu, bo sami Udają się na Zwolnienia Lekarskie wydawane im za pośrednictwem Pożytecznych Idiotów CO TO USŁUGUJĄ W TYCH ZAKŁADACH USŁUG SOCJALNYCH typu „Lekarz Rodzinny” – inaczej bo juz w/g Standardu Jewropejskiej Uni, ten Lekarz Rodzinny FACHOWO NAZYWA SIĘ „Upoważniony do wydawania Recept”. Jak masz jakieś wątpliwości to poszukaj u źródła ?”
    Jeśli POwstał taki Twór Prawny ZAMIAST Służby Zdrowia i Parlamentarnie nadano mu status Obowiązujący w Polsce, to NIE SĄ TO PANY DOKTORY, tylko ludzie wykonujący Zawód, KTÓREGO NIE MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ, A TRZEBA PRZYNIEŚĆ TO ZE SOBĄ NA ŚWIAT JAKO TALENT.
    Późniejsze Kształcenie Medyczne jest jedynie pogłębianiem wiedzy, ale nie wszyscy są Kopernikami jak i nie wszyscy są Murarzami, czy Mechanikami Samochodowymi.Wreszcie lekarz jako osoba Ludzka , a zatem oczywiście człowiek dorosły mający czy nie koniecznie żonę i dzieci, chce za swoją pracę otrzymywać wynagrodzenie, bo Leczenie Ludzi w systemie Służby Zdrowia to nie to samo co „babka z Pcimia lecząca czarami i Hubką, za którą każe sobie płacić.
    Lekarze nie chcą BYĆ NIEWOLNIKAMI SYSTEMU, który spodobał się ( podobno Obojgu – również Lekarzom ) Arłukowiczowi i Kopaczowej którzy się sami leczą, ale już recepty wydają Im Koledzy i Koleżanki – którzy mają NAPĘDZAĆ KLIENTÓW DO „ZAKŁADU USŁUGOWEGO” i pieniądze z Ubezpieczenia Narodu lokować w kieszeniach Jewrejów, a sami będą zbierać puszki po piwie i makulaturę by przeżyć.
    III Rzeczpospolita Jewrejskiego Narodu zniweczyła wszystko co było można a o tego Zniszczyła system który funkcjonował w nie zakłócony sposób, gdzie Kolejka do Lekarza liczyła kilka osób w dniu zapisu, czy u Specjalisty z dnia na dzień.
    Gdyby chcieć dowiedzieć się na szybko ile pieniędzy trafia do nieRZĄDU z comiesięcznych składek na Ubezpieczenie Zdrowotne, to wystarczy wystarczy przeliczyć „żywe osoby Obywateli Polskich” i przemnożyć przez średnią składki na Ubezpieczenie Zdrowotne – bo nie wszyscy płacą 8, 12, czy 17, 80 zł za Ubezpieczenie, ale MOCNO DUŻO.
    Jak Re. 9 masz problem z liczeniem w pamięci to posłuż się „maszyną do Liczenia”, a zobaczysz ile pieniędzy IDZIE PSU W D..Ę, A ILE POWINNO SIĘ ZNALEŚĆ W KOSZYKU ŚWIADCZEŃ GWARANTOWANYCH.
    Jeśli ja który tu piszę te słowa mając skierowanie do Chirurga Naczyniowca z Zakrzepicą musiałem się zgodzić na zajęcie miejsca w kolejce w Przychodni Przyszpitalnej Szpitala Wolskiego w Warszawie na Kasprzaka w maju u.r. by wyznaczono mi wizytę na 2 lipca 2015 r.
    Czy te Parchy Arłukowicz i Kopaczowa którzy również są „głupkami na POsyłki przez Sprawujących Władzę w Polsce MAJĄ WIEDZĘ O CO LEKARZE OBECNIE NIE OD DZIŚ WALCZĄ ????
    I aby się zbytnio nie rozpisywać bo na ten temat i podobne Zachowania Rządzących w Polsce można by tworzyć Poematy CHCĘ ZAPYTAĆ CO SIĘ DZIEJE Z PIENIĘDZMI WPŁACANYMI CO MIESIĄC PRZEZ OBYWATELI POLSKICH na Leczenie – bo przecież nikt już nie jest w stanie wmówić Narodowi że wszyscy płatnicy Ubezpieczenia Zdrowotnego na Raz w ciągu miesiąca się rozchorowali i LEŻĄ W SZPITALU !
    Te pieniądze mają służyć a nie być do przejęcia dla Rządzącej Kliki DO PRYWATNEJ KIESZENI
    Może tak jak w Smoleńsku Pani Kopacz założy biały fartuch i bez słowa, bo wszyscy się rozumieli bez słów zabierze się za leczenie Ludzi – chociaż sam bym swojego zdrowia nie powierzył tej Osobie .
    Wszystko rozbija się o pieniądz KTÓRE CO MIESIĄC DOSTAJĄ KAMFORY jak ze zbiórki OWŚIKA – to taki robak najczęściej występujący w CZYJEJŚ D..pie !!!!!!

  14. grafen said

    11.
    Powinno się intensywnie leczyć,piszących takie bzdety.

  15. panMarek said

    Pies ma robiony rezonans „od ręki” – człowiek w państwowej „służbie zdrowia”, za swoje wcześniej zabrane mu pod przymusem pieniądze, czeka 6 długich miesięcy. Oto przykładowa a wymowna różnica między prywatną i państwową służbą zdrowia.

    Niestety cały naród polski uważa z sobie tylko wiadomych powodów, że państwowa służba zdrowia jest najlepsza. No to ma służbę i niech nie narzeka bo flaki mi się przewracają od tego debilnego bredzenia.

    Ja płacę co miesiąc składkę w wysokości 411,60 zł a więc za dwie wizyty prywatne w miesiącu a nie wykorzystuję z tego nawet 1/10 jeśli chodzi o państwową służbą zdrowia. Nie wiem nawet czy przychodnie, w których na przestrzeni ostatnich lat się rejestrowałem, biorą na mnie z budżetu po 140 zł co miesiąc mimo, że tam więcej nie chodzę.
    To k….. sięgnęło szczytów w Himalajach i poza KNP Korwina Mikke nikt nawet nie potrafi podać przepisu jak z tego cynicznego i złodziejskiego systemu wyjść. Wszystko jest pod przymusem jak w CCCP i końca nie widać.

  16. Alina said

    http://niewygodne.info.pl/artykul5/01975-Platformiany-skok-cywilizacyjny-w-sluzbie-zdrowia.htm

  17. Kapsel said

    Pamiętam jak kilka lat temu , trzy lub cztery a może i pięć , p. Henryk Pajak w jednym z wywiadów czy też gdzieś na spotkaniu , dokładnie nie pamiętam ale pamiętam jak przepowiedział WIELKĄ KARIRĘ dla Bartosza Arłukowicza. Powiedział coś mniej więcej w tym stylu…..zobaczycie Państwo jak za kika lat ten człowiek zrobi wielką karirę . Ja przyglądałem się jego wywiadom w telewizji i jeszcze nie widziałem aby któryś z polityków wykonywał tyle masońskich gestów w trakcie wywiadów…..

  18. Pik Pok said

    „3 stycznia po Dzienniku oglądałam rozmowę…”. Od razu przypominają mi się napisy na murach z czasu stanu wojennego: „DTV łże jak łgał”. Ale gdzie i kiedy pani doktor oglądała ten Dziennik?

  19. panMarek said

    sprostowanie pomyłki:

    jest „biorą na mnie z budżetu po 140 zł co miesiąc” a winno być „biorą na mnie z budżetu po 140 zł co rok”

  20. gość said

    Żona ministra zdrowia, Edyta Arłukowicz, nie ma podpisanej umowy z NFZ

    Żona ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza nie podpisała kontraktu z NFZ na 2015 r. – ustalił serwis Niezależna.pl. Edyta Arłukowicz prowadzi sieć gabinetów stomatologicznych.

    – Proszę do mnie więcej nie dzwonić i nie łączyć ze sprawą – powiedziała żona ministra, dziennikarzowi portalu i odłożyła słuchawkę.Stomatolog dziecięcy Edyta Arłukowicz zaprzeczyła informacji o posiadaniu sieci gabinetów, przyznała jednak, że nie podpisała umowy z NFZ na obecny rok- informuje Niezależna.pl

    http://www.polskatimes.pl/artykul/3705508,zona-ministra-zdrowia-edyta-arlukowicz-nie-ma-podpisanej-umowy-z-nfz,id,t.html?cookie=1

  21. Zenek said

    Ad 13 i Ad 14
    brońcie, brońcie pany doktory, bo wielu z nich nie może się doczekać, kiedy ich sojusznicy: óżentasy i osłowie, tak, osłowie – wprowadzą w Polsce eutanazję… Wtedy ONI wam zapewnią szczęście wieczne. Dziś szczęście wieczne zapewniają pacjentom w niekończących się kolejkach, a jakoś prywatnie kolejek nie ma. Mamoniści i tyle w temacie – Pany: Ad 13 i Ad 14.

  22. stanisław said

    Do Re. 21
    Zenek nie pi…dol, bo chyba nie czytasz u źródeł ?
    Żona mini SRA. Arłukowicza nie podpisała na 2015 r umowy z NFZ , a więc o czym Ty pie….isz ?
    A może Oni co roku o tej samej porze wchodzą w spór małżeński i wchodząc w spór zbiorowy POniędzy sobą przez jakiś czas pozostają w SEPERACJI ?
    Byś tumanie zechciał chociaż POMYŚLEĆ, ale widać to JEST ZBYT CIĘŻKA DLA CIEBIE PRACA – Myślenie Zdroworozsądkowe, wiedział byś że ONA NAWET NIE JEST ZORIENTOWANA OBECNYM STANEM W KRAJU NA RYNKU ZDROWIA !.
    Powinna wiedzieć co mówi do Dziennikarzy, bo nic nie wiadomo Opinii Publicznej by była to Jego b. żona, co mogło by jak najbardziej pasować do JEJ WYPOWIEDZI.
    Feldfebel Donald POwybierał Tłumoków i Tumanów ze swojej stajni i zostawił ich z WISZĄCYMI SZNURKAMI, ZA KTÓRE WCZEŚNIEJ POCIĄGAŁ – zaś durnie nie wiedzą za które ciągnąć i MAJĄ TO CO MAJĄ.
    A Ty baranie wystąp po Trzech królach do swoich mocodawców o POdwyżkę za WZOROWĄ, ALE NIE TRAFIONĄ POSTAWĘ OBROŃCZĄ przed Narodem, który jak będzie rozliczał to wszystkich bez wyjątku, a zwłaszcza takich debili jak Ty !
    Jedyny Twój ratunek to Fałszuj swoje IP !

  23. Zenek said

    Panie Stanisławie, Pan mnie obraża, a ja powiem Panu tak: co mnie obchodzi jakie są stosunki w małżeństwach szujów rządzących Polską (oczywiście robią to na pokaz hołocie), co mnie obchodzi co mówią inne szuje dziennikarze, co mnie wreszcie obchodzi co piszą tacy kulturalni ludzie jak Pan… no co mnie to wszystko obchodzi?? Mieszkam w kraju okupowanym, Polacy nie chcą mieć nic do powiedzenia i nie mają, wolą robić u Angola na zmywaku, a różne szuje rządzą i opluwają na forach każdego, kto trochę prawdy napisze. Tak to jest, szanowny Panie Stanisławie…

  24. stanisław said

    Panie ZENEK,
    jeśli ja Pana obrażam, to wskazane było by aby zapoznał się Pan ponownie ze swoim do mnie tekstem i zrozumiał jego Treść.
    Pisze Pan w nim że mieszka Pan w kraju Okupowanym, a Polacy NIE CHCĄ MIEĆ NIC DO POWIEDZENIA I NIE MAJĄ, wolą robić u Angola na zmywaku !
    W takim razie NIKT NIE ZATRZYMUJE PANA w tym Kraju Okupowanym, gdzie Polacy czemuś się nie chcą dostosować do Pańskich Priorytetów.
    Ja puki co nigdy ie byłem i nie mam zamiaru nosić Holenderskich nocników w Domach Starców ani robić na zmywaku u Familii Donka – Króla Europy.
    Proszę się 2x zastanowić nad podobną treścią, bo nikt Pana nie zapraszał do Polski, a skoro jest juz Pan w Jej granicach to RÓWNIEŻ POWIEM – a co mnie obchodzi {ańskie Niezadowolenie ???????

  25. Zenek said

    Jeśli Pan rozumie, co Pan pisze, to winien Pan skorzystać z usług medycznych. Ja się za Pana będę modlił.

  26. stanisław said

    Panie Zenek!
    Jak się będzie Pan modlił to proszę pamiętać że NIE DO INNEGO BOGA, a w Trójcy Jedynego, bo może się okazać że mamy Różnych Bogów i TEŃ PAŃSKI NIE BĘDZIE CHCIAŁ PANA SŁUCHAĆ A MNIE NAWET SIĘ NIE BĘDZIE CHCIAŁ PRZYŚNIĆ !

  27. aga said

    ad.17
    Dlatego nie należy nigdy lekceważyć tego co mówią :

    – byli agenci GRU/KGB i SB
    – byli masoni
    – byli politycy strąceni z szachownicy
    .
    Do porządnej i rzetelnej analizy oczywiście droga daleka, ale wiadomo z obfitości serca, itd. Nawet jeśli ta obfitość jest tylko w złości i nienawiści…

  28. kochajmy sze, szanujmy i leczmy said

    Poprzednia pani minister E. Kopacz skróciła studia medyczne do lat pięciu, czyli realizuje jakieś dyrektywy, o których ja słyszałem w 1996 roku na zjeździe w Berlinie. Przypomnę, po wejściu do Unii zwanej Europejską, w Polsce ma być realizowany tylko pierwszy stopień medycyny, czyli felczerski.

    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14669&Itemid=119

  29. Izaurus said

    Przez wiele lat wyganiali lekarzy i pielęgniarki niskimi płacami „na Zachód” i zachwalali takie prace na tym „Zachodzie”. I efekt jest – pouciekali i lekarze i pielęgniarki. A pieniędzy nie ma, bo „wybrańcy” muszą dobrze sobie żyć. I myślę, że nasi „umiłowani przy wódce” tak postępują z nami nie z powodu swej głupoty, bo trudno ich jako ludzi, jakby nie było ludzi wykształconych, posądzać o tak piramidalną głupotę. No, więc co jest ich motorem postępowania z nami? Patrząc na zniszczenie i wyprzedaż wszystkiego co nas otacza i zakusy na dalszy zabór i niszczenie, to …. A no właśnie.! Głupota czy plan?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: