Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

ARTur Żukow

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-01-21

ARTur Żukow - Kto inny zawinił a ...

Reklamy

Komentarzy 13 to “ARTur Żukow”

  1. j said

    Szanowny panie Arturze, czyz nie ciekawe spostrzezenie na tym rysunku pod ponizszym linkiem?

    http://www.les-crises.fr/miscellanees-21-01-2015/#!colorbox%5B42997%5D/3/

    Bardzo serdecznie pozdrawiam

  2. A-Ż said

    Droga Pani J,
    nie znam francuskiego co prawda, ale chyba zrozumiałem rysuneczek – ciekawe. Choć z drugiej strony aż nazbyt oczywiste. Wszelako dziękuję 🙂 i pozdrawiam, też bardzo serdecznie!

  3. Terror w okupowanej Polsce said

    Opublikowano: 21/01/2015, 1:24

    Jak spolonizować Muzeum Żydów
    Tomasz Sommer

    Do 1945 roku Rzeczpospolita była państwem wielonarodowym. Rusini, Litwini, Niemcy, Żydzi, Ormianie, Cyganie, Wołosi – to tylko niektóre narody i plemiona, które współżyły z Polakami. Różnie było z ich liczebnością w różnych czasach, można jednak śmiało stwierdzić, że największy wpływ na historię Polski wywarli Rusini i Litwini – poprzez współtworzenie Unii Trojga Narodów – oraz Niemcy, zwłaszcza ci w wiekach średnich, choć i później – poprzez transfer zachodniej cywilizacji do Polski. Jednak z jakichś tajemniczych powodów tych narodów w Polsce w żaden szczególny sposób się nigdy nie czciło, a ich niewątpliwe zasługi odchodzą w niepamięć. Natomiast czci się tylko i wyłącznie historię Żydów. Ostatnio ta cześć została wymurowana w postaci otwartego właśnie Muzeum Historii Żydów Polskich. Kuriozalną ekspozycję, jaką zawiera ten przybytek, opisujemy wewnątrz NCZ! 4/2015 (e-wydanie – http://sklep-niezalezna.pl/pl/c/rocznik-2015/84)

    Dlaczego właściwie tylko jeden naród, czyli właśnie Żydzi, zasłużył zgodnym wyjątkowo zdaniem władców III RP (bo to przecież Lech Kaczyński ostatecznie zdecydował o budowie muzeum) na takie wyróżnienie? Oczywiście wynika to z uwarunkowań geopolitycznych. W Stanach Zjednoczonych, czyli dzisiejszym Imperium, panuje uwarunkowana określonymi interesami i propagandą moda na stawianie Muzeów Holokaustu, które pełnią nawet tam rolę czegoś w rodzaju naszego IPN (sic!). Władcy prowincji najwyraźniej to dostrzegli i postanowili analogiczny przybytek postawić i u nas, choć stoi to w jaskrawej sprzeczności zarówno z polskim interesem politycznym, jak i historyczną prawdą. Wpisali się jednak w ten sposób w panujący trend i wykazali lojalnością.

    Czy należy za pieniądze polskiego podatnika stawiać jakieś specjalne muzea narodów, które kiedyś były związane z Polską? Szczerze powiedziawszy, wątpię. Jeśli jednak już taka instytucja dla któregoś z tych narodów powstała, to należy jak najszybciej znieść jej monopolistyczny – niektórzy by powiedzieli, że rasistowski wręcz – charakter. Słowem: trzeba przemienić Muzeum Żydów w Muzeum Narodów Rzeczypospolitej. By oddać sprawiedliwość wszystkim nacjom, które z nami kiedyś żyły.

    http://nczas.com/publicystyka/jak-spolonizowac-muzeum-zydow/

  4. Cheniek said

    Dzień dobry! Dzień dobry Aga!

    Przedszkolak pyta Jasia: – Co dostałeś na gwiazdkę? – Trąbkę. – Mówiłeś, że dostaniesz coś lepszego. – To super prezent, dzięki niej zarabiam codziennie 5 zł. – W jaki sposób? – Tata mi daje, żebym przestał trąbić.

  5. j said

    Drogi panie Arturze, znowu cos dla pana ale tym razem z tlumaczeniem.

    Ten facet mowi do swojej zony:
    – Kochanie! Mam nadzieje, ze zrezygnujesz z prenumeraty Charlie Hebdo.

    Zona odpowiada:
    – To niemozliwe! Co tydzien uzywam tej gazety do czyszczenia okien.

    Dziekujac panie Arturze za panskie doskonale rysunki jak zwykle pozdrawiam sedecznie

  6. Gazda said

    Rysunek Pana Artura jest niemal doskonaly, ale do pelnej doskonalosci brak w nim jednej literki – zamiast Charlie Ebdo, w gornej jego czesci powinno byc Charlie Hebdo.

  7. gość said

    Totalna histeria

    Brzmi to jak ironiczny żart, ale nim nie jest. Niespełna tydzień po wielkim marszu jedności w obronie „wolności słowa” w Paryżu, władze francuskie wsadziły do więzienia nastolatka za… ironizowanie. Oficjalny zarzut, jaki mu postawiono, to „wspieranie terroryzmu”. Cóż on takiego zrobił? Ano, zamieścił na swoim koncie Facebook poniższy rysunek, który pierwotnie ukazał się 7 stycznia b.r. na stronie francuskiego satyryka Dieudonné, któremu kilka dni wcześniej postawiono podobny zarzut, bo powiedział: „Jestem Charlie Coulibaly”, chcąc dać wyraz temu, że jego również traktuje się jak terrorystę.

    Wspieranie terroryzmu: prześmiewcza okładka magazynu satyrycznego „Charlie Hebdo”, która pojawiła się w sieci po zamachach w Paryżu. Karykaturę opatrzono podpisem: “Charlie Hebdo” to gówno. Nie zatrzymuje kul.”

    A oto oficjalna wersja okładki z lipca 2013:

    Obrona wolności: okładka magazynu satyrycznego “Charlie Hebdo” z lipca 2013, szydząca z egipskich protestantów zamordowanych po krwawym zamachu stanu. Karykaturę opatrzono podpisem: „Koran to gówno. Nie zatrzymuje kul”.

    Jeśli rzeczywiście tak przedstawiała się sytuacja, to ten incydent stanowi kolejny dowód na to, że Francja coraz bardziej przesiąknięta jest atmosferą hipokryzji i selektywnie stosowanej wolności słowa. Szydzisz z islamu i muzułmanów – wspierasz wolność słowa, drwisz i obrażasz tych, którzy znieważają muzułmanów (stosując dokładnie te same środki wyrazu) – trafiasz za kratki.

    Wiele aresztowań, a było ich już do tej pory przeszło 70, zakrawa na absurd i trudno zrozumieć, czemu one służą. Jedną z zatrzymanych i oskarżonych o „wspieranie terroryzmu” jest 14-letnia dziewczyna, która rzekomo wykrzykiwała do motorniczego tramwaju: „Jesteśmy siostrami Kouachi, sięgniemy po nasze kałasznikowy”. W miasteczku Lille na północy Francji zawieszono trzech pracowników szkoły za rzekomą odmowę uczczenia minutą ciszy pamięci ofiar zamachu na redakcję „Charlie Hebdo”.

    Za „publiczną zniewagę” i „podburzanie do dyskryminacji, nienawiści i przemocy” zostali oskarżeni: raper Saïdou z zespołu Z.E.P. za tekst refrenu piosenki: „Pieprz Francję i jej kolonialną przeszłość, paternalistyczne reagowanie, smród, zaduch. Pieprz Francję i jej imperialistyczną historię, jej kapitalistyczne mury, fortece i urojenia”, oraz socjolog Saïd Bouamama za książkę pt. „Pieprz Francję” („Fuck France”). Jak na ironię akronim nazwy zespołu Z.E.P. pochodzi od wyrażenia: „Strefa swobodnej ekspresji” (Zone d’expression populaire).

    Jest tylko kwestią czasu, kiedy do odpowiedzialności karnej zostaną pociągnięci aktywiści na rzecz wolnej Palestyny czy bojkotujący politykę Izraela.

    W niemal wszystkich przypadkach, kiedy podaje się do wiadomości publicznej nazwiska zatrzymanych, aresztowane osoby to młodzi potomkowie imigrantów z Afryki Północnej, będący niekiedy pod wpływem alkoholu, co sugerowałoby, że polowanie na „gloryfikujących terroryzm” jest dosyć ukierunkowane. Dodatkowo, w ostatnim czasie odnotowano wzmożone incydenty napaści na muzułmanów i podpalenia ich domów – grupy monitorujące sytuację we Francji zgromadziły dane o co najmniej 83 przypadkach ataków i gróźb o podłożu islamofobicznym, jakie zdarzyły się od czasu ataku na Charcie Hebdo. Doszło też do co najmniej 21 incydentów ostrzelania albo obrzucenia granatami budynków.

    W ubiegłym tygodniu przedstawiciele Francuskiej Ligii Praw Człowieka oświadczyli, że zaostrzenie prawa antyterrorystycznego we Francji nie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa, natomiast osłabi prawa i wolności obywatelskie oraz wystawi na szwank wiarygodność francuskiego wymiaru sprawiedliwości.

    Co ciekawe, w 2013 roku były dziennikarz Charlie Hebdo, Olivier Cyran, pokazał w swoim artykule, jak obsesyjna zajadłość magazynu wymierzona przeciw muzułmanom zaczęła się wkrótce po atakach z 11 września. Zadaje to kłam powszechnemu przekonaniu, że Charlie Hebdo atakował wszystkich tak samo i tylko muzułmanie byli jakoś zbyt uwrażliwieni. Cyran podkreślił również, że ta ponad 10-letnia działalność przyniosła bardzo realne skutki w postaci utwierdzenia się dość powszechnego poglądu, że islam stanowi duży „problem” w francuskim społeczeństwie.

    Mayanthi Fernando, profesor antropologii z Uniwersytetu Kalifornia, powiedziała w jednym z wywiadów: „Dla wielu osób ostatnie ataki terrorystyczne [we Francji] to znak, że francuscy muzułmanie nie chcą się integrować. Pytają, czy muzułmanie są w stanie w pełni zaakceptować świeckie wartości i wątpią w to, że muzułmanin może być jednocześnie Francuzem”.

    Fernando zauważa również, że pomimo pozornej świeckości Francji, państwo to zawsze uprzywilejowywało pewne konkretne grupy religijne. Kiedy jednak muzułmanie, stanowiący 7,5% obywateli, oczekiwali podobnego traktowania, przypominano im, że żyją w świeckim kraju, gdzie wymaga się oddzielenia religii od życia publicznego.

    W książce pt. “Islam w liberalizmie” („Islam in Liberalism”) Joseph Massad napisał: „Jeśli muzułmanie odmówią dobrowolnego nawrócenia się [na nowoczesność i liberalne wartości], muszą zostać do tego zmuszeni przy użyciu sił zbrojnych, gdyż ich opór zagraża podstawowej wartości liberalizmu, a mianowicie jego powszechności oraz konieczności jego propagowania na skalę globalną”.

    Autorstwo: Ali Abunimah
    Źródło oryginalne: Electronic Intifada
    Tłumaczenie (skrót) i źródło polskie: PRACowniA

    http://wolnemedia.net/prawo/totalna-histeria/

  8. Pugnus said

    Podobne skojarzenia mialem i ja czemu wczesniej dalem wyraz w swoim wpisie na jednym z watkow tego forum .Komentarz swoj zakonczylem slowami ,ze na widok rzezi chrzescijan , ustrzelony naczelny Charlie H. musi przewracac sie z radosci w swoim grobie….zatem na drugim rysunku moznaby w „chmurce ” umiescic widok Charba obracanego w piekle na roznie przez diably ,ktory smieje sie patrzac na chrzescijanina zarzynanego przez muzulmanina…..

  9. A-Ż said

    At 5 J
    Dzięki 🙂

    At 6 Gazda.
    Zabieg celowy, -ha bezdźwięczne i bezliterowe :). Zrobiłem to świadomie.
    Pozdrawiam.

  10. Analityk said

    Izraelski odpowiednik spec-nazu napadł premiera Francji w jego własnym kraju

    Szin Bet słynie z brutalności, jednakże czegoś takiego Europa jeszcze nie widziała – francuski premier w blasku reporterskich fleszy został napadnięty i unieruchomiony poprzez wykręcenie rąk przez oficerów izraelskich służb i to na terytorium własnego kraju

    Do skandalu, o którym donosi żydowski dziennik Maariv doszło w synagodze, gdzie miały odbyć się uroczystości ku czci żydów, którzy zginęli w zamachu na supermarket z koszerną żywnością. Kiedy premier Manuel Valls chciał zająć swoje miejsce obok prezydentów Francois Hollande’a i Bejnamina Netanyahu, funkcjonariusze Szin Bet o mały włos nie wyłamali mu rąk. Zaczekali aż Benjamin Netanyahu zasiądzie na swoim miejscu w pierwszych rzędach synagogalnych ław i dopiero potem pozwolili szefowi francuskiego rządu na dołączenie do obydwu głów państw.

    Valls wprawdzie krzyczał na niego po francusku i po angielsku: „Nie wy tu rządzicie. Wy jedynie odpowiadacie za bezpieczeństwo prezydenta Izraela”, niemniej żadne krzyki nie powstrzymały funkcjonariuszy tej okrytej jak najgorszą sławą izraelskiej formacji.

    Wprawdzie ambasador Izraela przeprosił za zaistniały incydent, jednakże tego afrontu premier Francji na pewno nie zapomni długo. Zdaniem władz w Paryżu poniżenie szefa francuskiego rządu nie było przypadkowe, ale ściśle związane z faktem chłodnego przyjęcia przywódcy państwa izraelskiego, a ten – jak powszechnie wiadomo – nie zniesie nawet najmniejszego upokorzenia.

    http://prawy.pl/z-zagranicy2/8165-izraelski-odpowiednik-spec-nazu-napadl-premiera-francji-w-jego-wlasnym-kraju

  11. Analityk said

    PS.

    Premier Francji z podkulonym ogonem pozostanie na zawsze.
    Powinim wyjść z tej synagogi natychmiast i kazać zburzyć ją oraz domagać się osobistych przeprosin od premiera Izraela i to w świetle telewizyjnych kamer. Jeśli ów by go nie przeprosił tonigdy niepozwolić wjechac mu na terytorium Francji. Przecież ta napaść była za jego zgodą gdyż on sam nic nie reagował.

  12. Gazda said

    Ad 9 – Dziekuje pieknie za wyjasnienie Panie rturze (A bezdzwieczne!). Odwzajemniam pozdrowienia.

  13. Uważny Obserwator said

    A mnie się podoba jak żydzi robią sobie nawzajem afronty, odczytuję takie ekscesy jako panikę we własnym dworze.

    Jak żydzi żydom czy usłużnym gojom wykręcają ręce, to ja klaszczę z zadowolenia.
    Zatem dziwią mnie odgłosy niezadowolenia.
    Przecież Hollande to dobry kolega Netanjahu i tych delikwentów łączy wspólny interes – NWO.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: