Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Stanisław Tymiński: PASOŻYTY

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-01-21

Ostatni tydzień obdarzył Polaków wieloma wydarzeniami, które są dowodem, że Polska jest krajem nieprzyjaznym dla swoich obywateli.

Zaczęło się od tego, że komornik wbrew płaczliwym protestom zabrał traktor młodemu rolnikowi Radosławowi Zarembie z Mławy, mimo, że nakaz był na jego sąsiada. Traktor w obecności policji został załadowany na lawetę i odjechał.

Ciągnik warty 100,000 zł. został szybko zlicytowany na aukcji za 40,000 Zł., a komornik  pobrał swoją opłatę. Prokuratura w Mławie wszczęła postępowanie dochodzeniowe w tej sprawie. Będę uważnie śledził postępowanie prokuratora, ponieważ równie dobrze komornik mógłby mnie i każdemu z nas zabrać traktor, samochód, telewizor lub cokolwiek innego za długi naszych sąsiadów. Dlatego sprawa odszkodowania dla Pana Radosława Zaremby jest sprawą każdego z nas. Aby taka krzywda nigdy się nie powtórzyła, taki nieuczciwy komornik powinien być surowo ukarany za rozbój.

Rząd premierzycy Kopacz w obliczu grożby „Majdanu” i secesji Śląska od Polski zawarł ze związkami zawodowymi górników porozumienie w celu restrukturyzacji kopalń. Ponoć to porozumienie było opracowane nie przez rząd ale przez międzynarodową firmę konsultingowo-doradczą Boston Consulting Group. W mojej opinii jest to tylko bandaż, który niewiele pomoże. Problem górnictwa w Polsce nie został rozwiązany od 25 lat. W 90 roku jako kandydat na Prezydenta RP byłem żywo zainteresowany problemami górnictwa i przemysłu na Śląsku, ponieważ miałem tam wyjątkowo silne poparcie wyborców, którzy zbulwersowani szkodliwym działaniem ministra finansów Balcerowicza (rząd Tadeusza Mazowieckiego), głosowali na mnie jako człowieka biznesu, który myśłi logicznie i nie ma powiązań ze starym politycznym układem. Z kolei mój kontrkandydat Lech Wałęsa bał się nawet pojechać w czasie wyborów na Śląsk, który się czuł przez niego sprzedany i oszukany.

Prawda jest taka, że od niepamiętnych czasów „warszawka” doiła zyski ze Śląska. Na początku lat 90-tych Balcerowicz obarczył kopalnie i przemysł na Śląsku okrutnymi obciążeniami w postaci specjalnych dywidend i ograniczył dochody górników podatkiem zwanym „popiwkiem”. Dzięki temu centralny rząd w Warszawie miał ogromne zyski i stale mianował swoich niekompentnych „kolesi” aby pilnowali tego strumienia pieniędzy. Potem powstała „mafijna” dystrybucja węgla, w ramach której spółki pośrednicze zarabiały więcej niż kopalnie. Problem zasadniczy polega na tym, że przez ten rabunek kopalnie nigdy nie miały pieniędzy na modernizację. Z kolei w sąsiednich Niemczech i Czechach przez inwestycje w park maszynowy i dzięki zastosowaniu nowych sposobów  wydobycia węgla oraz nowoczesnych metody zarządzania  i marketingu kopalnie są  rentowne.

W Polsce istnieje dziwne prawo, które pozwala na nieograniczoną ilość związków zawodowych w zakładzie pracy. 160 związków zawodowych na Śląsku jest absurdem niespotykanym gdzie indziej na świecie. W Ameryce każdy zakład pracy ma tylko jeden związek zawodowy, a jego działacze za swoją pracę są opłacani ze składek. W Polsce natomiast duża ilość związków zawodowych poprzez brak jedności wyklucza możliwość siłowych negocjacji  z pracodawcą. W przypadku spółek, w których właścicielem jest skarb państwa, jest to wybitnie niekorzystne dla pracowników,  bo panuje zasada „dziel i rządż”. Uważam, że w naszym kraju prawo, określające działąlność związków zawodowych w państwowych i prywatnych zakładach pracy powinno być znowelizowane.

Wielu Polaków sądzi, że górnicy, którzy zarabiają brutto Zl. 7000 na miesiąc to pasożyci. Kiedyś zjechałem na Śląsku 600 metrów w dól w kopalni węgla aby poznać pracę na przodku szybu. Jest ona wyjątkowo ciężka, niebezpieczna, brudna i szkodliwa dla zdrowia. Nie myślę, że wielu z krytyków zgodziłoby się na taką pracę za tyle pieniędzy. Przykładem działania na niekorzyść pracowników i państwa jest kopalnia miedzi KGHM w Lubinie. Bezspornie jest to kopalnia bardzo rentowna ale działania centralnego rządu i jej dyrekcji powodują, że Polacy mało z niej mają korzyści.  Z powodu nierentownych inwestycji tej firmy w Kanadzie oraz w Chile i w Afryce istnieje podejrzenie, że te operacje powstały tylko w celu „legalnego” wyprowadzania zysków za granicę aby nie było możliwości kontroli i postępowania dochodzeniowego. Równie dobrze zysk z kopalni miedzi KGHM mógłby zasilać Ogólnopolski Fundusz Górniczy w celu modernizacji i przetrwania okresów, kiedy  ceny węgla jak obecnie są niskie. Interesująca jest też możliwość inwestycji w gazyfikację węgla, co by znacznie nas uniezależniło energetycznie od Rosji. Ale takie strategiczne plany nie są przecież dla Polaków.

W piątek odbył się pogrzeb byłego premiera Józefa Oleksego. Tylko raz miałem z nim krótką wymianę zdań na początku lat 90-ch. Mijaliśmy się w przeciwnych kierunkach na terenie parkingu i obaj mieliśmy opuszczone okna. Oleksy mnie rozpoznał i z szerokim uśmiechem zagadał: Panie Tymiński, może coś obalimy? Ja myślałem, że rząd, a on myślał, że jakąś butelkę. Potem kiedy był premierem, to podobnie jak ja, został między innymi przez Lecha Wałęsę pomówiony o współpracę z Rosjanami na niekorzyść Polski. W jego słowach został przez to „przetrącony” i honorowo z powodu tego incydentu podał się jako premier do dymisji. Był to jeden z najporządniejszych polityków reżimu „czerwonych” z SLD ale to nie jest powód  do chwały. Oleksy miał nagraną przemowę na swój pogrzeb oraz rękopis książki ze wspomnieniami na temat niecnych  działań swoich kolegów z PZPR. Wygląda na to, że abyśmy nie słyszeli jego własnej eulogii  ani nie czytali jego książki, prawdopodobnie przekonano jego rodzinę aby pogrzeb był państwowy na Powązkach, gdzie ustawiono przegrody daleko od grobu, aby oddzielić się od ludzi, którzy go przyszłi pożegnać. Do kaplicy na mszę mogli wejść tylko ludzie zaproszeni, a obywatele mogli oglądać mszę na zewnątrz na telebinie. Chyba takiego  pogrzebu, z daleka od Polaków nie życzył sobie Oleksy. Dodatkowo przed mszą w kaplicy, widocznie rozradowany prezydent Komorowski wręczył jego rodzinie pośmiertne odznaczenie Wielkiego Krzyża Odrodzenia Polski. Tego na pogrzebie się nigdy nie robi.

Zdjęcie przy grobie Józefa Oleksego jest wymownym symbolem tego, co się  dzieje w Polsce. Przy mogile stoi mała grupa rządowych oficjałów, włącznie z obecną premierzycą oraz byłymi premierami. Każdy z nich budzi kontrowersje. Stoją elegancko ubrani i wypasieni za państwowe pieniądze, chronieni przez oficerów z Biura Ochrony Rządu, a daleko za nimi, za specjalnie ustawionym płotem stoją obywatele podatnicy. Ludzie „władzy” przy jego grobie to prawdziwi pasożyci, znani z niekompetencji i nieróbstwa. zawsze działający na niekorzyść Polaków. A więc 25 lat po przemianach utrojowych jest tak samo, jak kiedyś – władza boi się ludzi. Czyli MY i ONI. Jak wiadomo, ta „władza” ma poważne powody aby żyć w stałym strachu. Na złodzieju czapka gore. Ta przegroda na pogrzebie to symboliczny klincz, który trzyma obie strony: społeczeństwo i władzę w niewoli. Żadna z tych stron tej przegrody nie potrafi obejść.

W zeszłym tygodniu ja też oberwałem. Aleksandra Pawlicka, żydowska dziennikarka tygodnika „Newsweek”, w swoim artykule pt. „Cienizna prezydencka” nazwała mnie „politycznym hochsztaplerem” czyli oszustem. Oczywiście, jak to zwykle  bywa, bez podania konkretnych powodów tego pomówienia. Boli ją, choć jest za młoda aby to pamiętać, że moją krytyką „planu Balcerowicza” w 90 roku obałiłem antypolski rząd „jej” premiera Tadeusza Mazowieckiego. Boi się powtórki. W zeszłym tygodniu były minister finansów Balcerowicz w związku ze strajkiem na Śląsku głośno pokrzykiwał w prasie aby dokończyć jego plan, czyli „wyrżnąć watachę” – wszystko sprywatyzować. Pewnie jak zwykle, za symboliczną złotówkę…

Stanisław Tymiński

Acton, Kanada, 20 stycznia 2015

www.rzeczpospolita.com

Reklamy

Komentarze 4 to “Stanisław Tymiński: PASOŻYTY”

  1. Moher49 said

    Sprawa z ciągnikiem woła o pomstę do nieba. W tym kraju nie ma już żadnej legalnej władzy. Krajem rządzi k.. i złodziej. Gdzie są władze lokalne, powiatowe, policja. Gdzie jest Prezydent kraju ?. Czy tak ciężko uznać winę urzędu i oddać chłopu ukradzione przez państwowego urządnika100 tys złotych ?. Duchy żołnierzy Armii Krajowej, NSZ powstańcie do apelu, zróbcie porządek.

  2. Alina said

    http://www.wicipolskie.org/prp/PRP_352.pdf

  3. solkraken said

    ad. Moher49 – teraz bogiem jest ekonom, honorem jest zysk, a ojczyzną korporacja partyjna… a Duchy NSZ to wg baumanopodnych demony terroryzmu :((( AK trochę jakby mniej bo demokrato-poprawne i zręby uniii europejskiej nie straszne były dość postępowym kadrom tej formacji ;)))

  4. Ja uważam górników za „pasożytów” nie dlatego że zarabiają dużo powyżej krajowej (nie znam się na tej robocie i nie potrafiłbym jej prawidłowo wycenić)… Chodzi mi tylko o to co między wierszami Pan Tymiński przemyca ale „boi się” powiedzieć wprost (być może przez wrodzoną przesadną skromność – nie wiem)

    Górnicy od lat są „oszukiwani” (i to jest prawda) ale na własne życzenie!… Przecież to są najwierniejsi wyborcy tych samych ludzi, którzy ich od lat OSZUKUJĄ, i żerują na ich miejscach pracy nie tylko na koszt samych górników ale i reszty społeczeństwa, które musi górniczy skansen sponsorować… To oczywiste że sami górnicy bezpośrednio za ten stan rzeczy nie odpowiadają, ale pośrednio jak najbardziej! Sankcjonując kolejną rozrzutność rządu (do WŁASNEJ MICHY!) stają się mimowolnie cichymi wspólnikami tych samych ludzi na których narzekają i których nazywają złodziejami…. Czyż to nie jest paranoja?

    Ja naprawdę tym ludziom współczuję że muszą co jakiś czas walczyć „o swoje”, tylko czemu ONI krzyczą że im chodzi o Polskę skoro wyciągają kolejny już raz żeby mieć DLA SIEBIE (a nie żadnej Polski, bo Polska za to płaci!). Czemu ci ludzie SAMI NIE CHCĄ SOBIE POMÓC, a kolejny raz sankcjonują złodziejską rękę do to czego, żeby sięgnęła po to czego w budżecie państwa nie ma! a co rząd znowu „komuś” będzie musiał zabrać – tak jak zabrał temu rolnikowi! Przecież to nie są z pozoru dwie różne sprawy, bo one się ekonomicznie łączą. Państwo nie ma na górnictwo (czy na cokolwiek!) bo jest zadłużone po uszy! I kto te wszystkie niedobory pokryje? Oczywiście biedni ludzie w podwyżkach ceny węgla, a co za tym idzie energii która jest przecież NIEODŁĄCZNYM składnikiem ceny WSZYSTKICH TOWARÓW! Ale to i tak za mało więc państwo rabuje ludzi takich jak ten biedny rolnik, żeby mieć na górników, lekarzy, pielęgniarki, wojsko, policję, cały aparat urzędniczy! (który między innymi stacjonuje w kopalniach z nadania partyjnego czy związkowego) i polityków którzy biorą kasę z budżetu zamiast sami finansować swoje partie.

    Tymczasem górnicy nie domagają się PRZEDE WSZYSTKIM likwidacji tej całej hydry. Nie domagają się UCZCIWEJ (z PUBLICZNEJ licytacji!) prywatyzacji, która od razu z marszu polikwidowałaby zbędne etaty które obciążają górnictwo (patrz Silesia czy Bogdanka). Nie krzyczą żeby rząd zaprzestał szkodliwej dla całego górnictwa (nie tylko węgla) polityki fiskalnej i „ekologicznej” (pod dyktat UE), a jedyne co krzyczą to żeby im dać! No i rząd da, tylko zgadnijcie skąd na to weźmie, skoro nie ma własnych pieniędzy? 😉 Od rencistów, emerytów, i całej masy biednych ludzi! Bo jak ruszy bogatych to się cały sektor prywatny (który ledwo zipie po całej masie podwyżek podatków i „składek” na ZUS, oskładkowaniu umów zleceń, i innych ukrytych opłatach jakie np. ostatnio na paliwo nałożono) ZAWALI a to przecież stąd idą na to całe państwo wszystkie pieniądze.

    Dlatego uważam że nie NIE MOŻNA z tego typu ludzi – roszczeniowców, pandów (Pan da!), i socjaluchów, którzy z własnej woli współpracują z rządem w rozwalaniu „swoich” miejsc pracy i jeszcze każą reszcie Polaków za to płacić – robić ofiar (czy wręcz bohaterów narodowych) i rozczulać się nad nimi kolejny raz, czy w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać że są biedni czy „niewiedzący”. Bo ta bieda i głupota była już kilkanaście razy w karierze III RP przerabiana. Najwyższa pora mówić więc prostym ludziom (o ile chcą wiedzieć co się dzieje i jaka jest przyczyna ich ciągłych kłopotów) ZAWSZE i bezkompromisowo prawdę a nie udawać raz że przed sobą, a dwa przed innymi „wrażliwca”, wprowadzając ludzi w błąd taką postawą i sankcjonując patologię. Trzeba zacząć wyciągać wnioski z tego co dają protesty górników samym górnikom, co z tego ma obywatel i w końcu same państwo. Prawda jest taka że WSZYSCY mają przez takie działanie coraz większe kłopoty finansowe i społeczne. A to dlatego że górnicy nie walczą o to o co powinni. Domagają się KOSZTOWNEJ PRYWATY za cudze pieniądze. Trzeba im zatem mówić bez ogródek, czym są ich „prawa do pracy” przy obecnym systemie „zarządzania” kopalniami, kto za to prawo płaci i dlaczego to prawo jako NIESPRAWIEDLIWE uprzywilejowanie względem reszty społeczeństwa po prostu MUSI zostać zlikwidowane. Nie mogą bowiem współsprawcy złodziejstwa krzyczeć „łapać złodzieja”… To jakieś kuriozum!

    Zrozumcie górnicy kochani że czas zmienić treść żądań inaczej najpierw my (podatnicy, konsumenci) zginiemy marnie a po nas wy bo waszego węgla NIKT już nie kupi bo nie będzie nikogo na to stać! Po drodze jednak zostaniecie znienawidzeni przez tę część Polaków, która dziś dogorywa duszona opresyjnym państwem po to żebyście mogli powiększać hałdy węgla którego nikt nie chce kupić!
    https://odyssynlaertesa.wordpress.com/2015/01/18/porozumienie-gornikow-z-rzadem-czyli-wiodl-slepy-kulawego-a-teraz-pretensje-do-garbatego-ze-ma-dzieci-proste/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: