Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Miroslaw Kokoszkiewicz: To znowu oni przyznają paszporty

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-01-26

ARTur Żukow-walonki+

 

Młodzi ludzie na pewno nie pamiętają, a być może niektórzy nawet nie wiedzą o tym, że w czasach PRL-u paszporty nie tyle wydawano obywatelom, ile je przyznawano. Nie można było sobie ot tak wyrobić paszportu i trzymać go u siebie w szufladzie oraz w dowolnym momencie postanowić, że wyjedzie się za żelazną kurtynę. Taką podróż trzeba było dobrze umotywować, a przede wszystkim należało być grzecznym i nie mieć na pieńku z komunistyczną władzą. No i najlepiej jak się miało pretekst w postaci bliskiej rodziny za granicą. Oczywiście nie mówię o czasach stalinowskich, bo wtedy rodzina na zachodzie stanowiła skazę na życiorysie stwarzając realne zagrożenie i dlatego wielu Polaków takie fakty skrzętnie ukrywało. Jeżeli już komuś udało się paszport otrzymać to po powrocie niezwłocznie należało go zdeponować w biurze paszportowym przy lokalnej Komendzie Milicji Obywatelskiej. Oczywiście z zagranicznymi eskapadami nie mieli problemu komunistyczni dygnitarze ich rodziny oraz tajni współpracownicy komunistycznej bezpieki. Jednym słowem paszport stanowił dobro luksusowe.


Przypominam tę paszportową reglamentację sprzed lat gdyż w ubiegły wtorek obejrzałem sobie w telewizji publicznej uroczystą galę, podczas której w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie po raz kolejny wręczano tak zwane „Paszporty Polityki”. Uroczystość prowadzili: pierwsza prezenterka III RP, Grażyna Torbicka, córka pierwszej prezenterki PRL Krystyny Loski i redaktor naczelny lewackiej „Polityki”, Jerzy Baczyński, dawniej Jerzy Sroka, współpracownik komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Bogusław”. Na widowni aż roiło się od wystrojonych i wyfiokowanych komuchów obu płci, byłych kapusiów SB, sporej gromadki resortowych dzieci i całe roje pasożytów wyspecjalizowanych w żerowaniu przy pańskim salonowym stole. Pomyślałem sobie, że właśnie jestem świadkiem swoistego chichotu historii. Oto w III RP to oni, spadkobiercy towarzyszy szmaciaków, którzy obuci w walonki przybyli tu nad Wisłę ze wschodnich Dzikich Pól oraz ich agentura, co prawda już w innej formie, ale ciągle przyznają paszporty mające być jak kiedyś przepustką do wielkiego świata, tym razem świata kultury. Oczywiście w loży honorowej nie mogło zabraknąć Bronka Komorowskiego i jego małżonki wywodzącej się z ubeckiej z(Dziadzia)łej familii.

 

I kiedy wszystko układało się zgodnie ze szczegółowo rozpisanym scenariuszem, jako laureata i zdobywcę nowiutkiego paszportu w kategorii literatura wywołano na scenę młodego pisarza, Zygmunta Miłoszewskiego, który wyszedł poza ramy konwencjonalnych podziękowań i zgromadzonym dygnitarzom rzucił ironicznie prosto w oczy takie oto słowa: Do różnych urzędników zajmujących się kulturą, którzy dziś przyszli na imprezę ludzi kultury: macie państwo niezły tupet. Zapanowała całkowita cisza, a z min tej pseudo elity można było odczytać, że niemal każdy z nich wziął te słowa do siebie. Słoma znowu powyłaziła im z odziedziczonych po przodkach walonek no, bo jak to? Nie dość, że komuszy tygodnik przyznał paszport to obdarowany śmie ich obrażać? Obecny na uroczystości opięty w garniturek pulchniutki profesorek Jasio Hartman tak się zniesmaczył, że nie omieszkał napisać na swoim blogu: Siedzę ja sobie pod krawatem bordo w pięknej sali Teatru Wielkiego, na pięknej gali Paszportów POLITYKI. Na scenie eleganckie państwo, wokół pachną dekolty, nade mną sam prezydent z małżonką, tudzież nawet Schetyna i różne panie ministrantki. Aż tu nagle wyskakuje na scenę jakiś obdartus, co to nie musi garnituru, bo on wielkim młodym (względnie) artystą jest. I nuże pyskować na zgromadzoną władzę, bo mu wolno. A kto mu co zrobi? Przecież, k…a, wolność mamy w kulturze, nie? Otóż nazwijmy rzecz po imieniu: wybryk Miłoszewskiego, mówiącego do prezydenta, że ma „tupet”, przychodząc na tę uroczystość, to nie tylko tupet, chamstwo, bezczelność i głupota, ale po prostu smarkateska i żenada.

 

I tak oto Janko filozof po raz kolejny udowodnił nam, iż tkwimy po uszy w PRL-u bis, a mentalność łże-elit III RP niczym nie różni się od tej reprezentowanej przez niskoczołych i krótkopalcych towarzyszy z PZPR. Hartman zdaje się mówić niczym funkcjonariusz w biurze paszportowym przy Komendzie Milicji Obywatelskiej: dostałeś chamie paszport to się ciesz, stul pysk i kłaniaj kochanieńkiej władzy w pas. Zabawne, że oburzenie na swobodną wypowiedź pisarza i wolnego człowieka kultury wychodzi z ust przedstawiciela środowiska, które po wydarzeniach w Paryżu zadeklarowało walkę do upadłego w obronie wielkiej zdobyczy, jaką jest prawo do wolności słowa. Rzekomo wyszliśmy z komunizmu, ale mentalność chamów usiłujących uczyć nas kultury wyraźnie wskazuje, że komunizm nigdy z nich nie wyszedł i raczej nigdy już nie wyjdzie. Cham zawsze pozostanie chamem, a tłuk tłukiem.

 

Tekst ukazał się w tygodniku Warszawska Gazeta

Dla Wirtualnej Polonii autor,

Miroslaw Kokoszkiewicz

Komentarzy 12 do “Miroslaw Kokoszkiewicz: To znowu oni przyznają paszporty”

  1. Jeszcze Polska nie zginęła.... said

    Warszawa, dn. 24.01.2015

    Reduta Dobrego Imienia
    Polska Liga Przeciwko Zniesławieniom

    Szanowni Państwo!

    Sukces – CNN zmieniło wpis na „Nazi concentration camps in German occupied Poland”

    http://edition.cnn.com/2015/01/23/world/art-auschwitz/index.html

    Dziękuję wszystkim za aktywność. Szybka akcja dała sukces.

    Razem możemy wszystko!

    Pozdrowienia

    Maciej Świrski

    Prezes Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom

    maciej.swirski@reduta-dobrego-imienia.pl

    +48 502 733 189

    /http://reduta-dobrego-imienia.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=64&wysijap=subscriptions-2&user_id=5528/

  2. pugnus said

    Obok wymienionych kwestii ,ktorymi obwarowane bylo przyznanie paszportu w PRL na uwage zasluguje zastrzezenie ,ze delikwent musial udac sie do kraju, ktory zadeklarowa w podaniu o paszport!Jezeli ktos w podaniu zadeklarowal Francje a pojechal do , dajmy na to Danii, to tracil bezpowrotnie szanse na ponowne przyznanie paszportu w przyszlosci .Autor pominal rowniez wklad dewizowy ,jakim podroznik musial sie legitymowac.A byl to prawie 4-ro krotny mies. zarobek ….inzyniera bo $150! W biurach paszportowych ,bedacych w rzeczywistosci agendami SB rozgrywaly sie istne dantejskie sceny! Kolejki byly tak monstrualne ,ze tworzono listy a chetni musieli kolejno pelnic funkcje dyzurnych ,co oznaczalo stanie cala noc pod komenda MO!W koncu nastepowala ta wymarzona i dlugo oczekiwana chwila ,czyli odebranie dokumentu.Petent wchodzil do biura na nogach z waty i tlumiac bicie serca obserwowal rece urzedniczki niedbale przerzucajace karty zgloszen po czym ….albo dostawalo sie zieloniutka ksiazeczke ,albo pisemko z odmowa uzasadniona przez tajemniczy art. 2!Tymczsem szczesliwcy z radosnym usmiechem wybiegali na korytarz ,napotykajac zazdrosne spojrzenia tych smiertelnikow ,ktorym jeszcze nie znany byl ich los ….
    Tak ,tak ,przydalaby sie dzisiaj taka lekcja tym ,lemingom ,ktorzy bezmyslnie glosuja na PO!
    No a Hartmanisko pochwalio sie ,ze nosi bordowy krawat …. pedalski kolor ,ktorym sprofanowano igrzyska w Londynie!

  3. Patroszenko wypatroszony said

    Uwaga, uwaga! Ten cały Patroszenko to jeszcze lepszy żydowski model niż nasz Hartman, Śpiewak, Macierewicz czy Niesiołowski w jednym. Narobił szumu, że Ukraina rusza z wielką ofensywą i nagle dostał sromotne baty mimo przewagi liczebnej i technicznej pomocy od NATO a dziś skamle o pomoc i zabezpiecza się przed protestami ludności cywilnej wprowadzeniem stanu wojennego by mieć „pałę” na niezadowolonych. W całym tym bałaganie i Ukrainie i krajom NATO nie chodzi o zakończenie konfliktu, bo to można by zrobić w dzień-dwa ale by ten konflikt nadal trwał, bo gdy się skończy to okaże się, że cała ta Ukraina to fikcja oraz bankrut finansowy i polityczno-moralny.

  4. Odys syn Laertesa said

    „…Siedzę ja sobie pod krawatem bordo w pięknej sali Teatru Wielkiego, na pięknej gali Paszportów POLITYKI. Na scenie eleganckie państwo, wokół pachną dekolty, nade mną sam prezydent z małżonką, tudzież nawet Schetyna i różne panie ministrantki…”

    Nie omieszkał „pieszczoch salonowy” rzucić w ślepia biednym czytelnikom z kim to przyszło mu zaszczytnie cmokać i mlaskać… Nie omieszkał jednak zaznaczyć uniżenie swojego miejsca w szeregu i kto „nad nim”. Zna szelma swoje miejsce i dzięki temu ma co dziobać 🙂 Może też bezkarnie przekraczać granice dobrego smaku, i to daleko bardziej niż ten młokos który po prostu powiedział prawdę o całej tej subsydiowanej „coolturze”.

    Od razu przypomniała mi się scenka z „Potopu” 😀

    „- Niegodniśmy – odrzekł stary rozkładając ręce i schylając głowę – niegodniśmy, by nasze ślepie spoglądały na splendory jasnogórskie. Furto niebieska! Gwiazdo zaranna! Ucieczko grzesznych! Niegodniśmy, niegodni!

    Tu schylił się nisko, tak nisko, że aż zgiął się we dwoje, a zarazem wychudłą, drapieżną ręką chwycił kieskę leżącą na podłodze.

    – Ale i za murami – rzekł – nie przestaniemy służyć… Wasza miłość… W nagłym razie damy znać o wszystkim… Pójdziemy, gdzie trzeba… Uczynimy, co trzeba… Wasza miłość będzie miała za murami sługi gotowe…”

  5. Słowa prawdy ks. Piotra Natanka said

    2015-01-24 konferencja ►ks.Piotr Natanek◄

    http://www.gloria.tv/media/r7j25po5sbT

  6. Guła said

    @1 Nie to żebym się czepiał, ale temat jest już mało aktualny ponieważ wypiera go całkiem inny, anty coś tam coś tam.

    „Co niepokoi pana w Polsce najbardziej w kwestii antysemityzmu?

    – Tak bardzo się nie niepokoję, bo współpracuję z polskim rządem, który jak sadzę, jest bardzo dobry [dla Żydów, ma się rozumieć – admin], a ludzie, których spotkałem, między innymi w mediach, wykazywali tak daleko idące zrozumienia dla tego problemu, że trudno mi powiedzieć, co mnie najbardziej niepokoi. Jeżeli naprawdę coś, to boję się antysemityzmu o podstawach ekonomicznych. Częściowo antysemityzm wynika ze złej sytuacji gospodarczej, która powoduje, że ludzie szukają kozła ofiarnego i znajdują go w społeczności żydowskiej.”

    https://marucha.wordpress.com/2015/01/26/szef-swiatowego-kongresu-zydow-o-polskim-antysemityzmie/

  7. Joe said

    Nie moge POjunc tej calej ELYTY..ze se nie zaserwuje paszportow w jeda strone…ze zlotymi okladkami,do zlotego raju
    IZRAELA..

  8. Ali Baba said

    ad 1 .Sukces – CNN zmieniło wpis na „Nazi concentration camps in German occupied Poland”…ZAFAJDAŃCY NIE DOKSZTAŁCENI /Z CNN/…ŁASKI NAM NIE ROBIĄ…ICH ZASRANYM OBOWIĄZKIEM TYCH ZAFAJDAŃCÓW Z CNN JEST PISANIE PRAWDY…!!

  9. z forum gajowego Maruchy said

    Zerohero said
    2015-01-26 (poniedziałek)

    Profesor Robert Faurisson po dyskusji z żydowskimi intelektualistami:

    na wszelki wypadek koczownicy rządzący ziemiami dawnej Francji przywalili mu wysoką grzywnę.

  10. Agnieszka Hollande oburzona said

    Agnieszka Holland: Polacy wykluczyli się z poczucia wspólnoty

    – Po­la­cy wy­klu­czy­li się z po­czu­cia wspól­no­ty mię­dzy­na­ro­do­wej. Nie chcę ata­ko­wać i mówić, że stali się ego­istycz­ni, ale brak ob­ja­wów so­li­dar­no­ści z Fran­cu­za­mi po ataku na re­dak­cję „Char­lie Hebdo” świad­czy o na­szym po­strze­ga­niu świa­ta – stwier­dzi­ła w pro­gra­mie „To­masz Lis na żywo” re­ży­ser­ka, Agniesz­ka Hol­land.

    Pro­wa­dzą­cy pro­gram To­masz Lis zwró­cił uwagę, że po ataku na re­dak­cję „Char­lie Hebdo” w całej Fran­cji – ale także w in­nych czę­ściach świa­ta – lu­dzie na­tych­miast wy­szli na ulice i ma­ni­fe­sto­wa­li swoją jed­ność z ofia­ra­mi za­ma­chu w Pa­ry­żu. Tym­cza­sem w Pol­sce – do żad­nych de­mon­stra­cji nie do­szło. – To dziw­ne. Świad­czy to o na­szym po­strze­ga­niu świa­ta, po­czu­ciu wspól­no­ty i ludz­kiej em­pa­tii – przy­zna­ła Agniesz­ka Hol­land.

    Do­da­ła, że „nie­za­leż­nie od tego, jak oce­nia się smak ka­ry­ka­tu­rzy­stów »Char­lie Hebdo«”, to tra­ge­dia, jaka ich spo­tka­ła, była ata­kiem na war­to­ści ludz­kie i kul­tu­ro­we”.

    – W wielu miej­scach świa­ta do­szło do wy­ra­zów zwy­kłej ludz­kiej so­li­dar­no­ści. Nie cho­dzi­ło zresz­tą tylko o ry­sow­ni­ków „Char­lie Hebdo”, ofia­ra­mi byli także po­li­cjan­ci i Żydzi, któ­rzy prze­by­wa­li w za­ata­ko­wa­nym skle­pie ko­szer­nym – mó­wi­ła Hol­land.

    Zda­niem zna­nej re­ży­ser­ki, Po­la­cy nie wy­ra­ża­ją także do­stat­niej so­li­dar­no­ści z Ukra­iną. – Nasze ruchy ogra­ni­cza­ją się ra­czej do in­te­rak­cji wer­bal­nych i „słit foci”. Ra­czej trud­no mówić o kon­kret­nej po­mo­cy – uważa.
    Czytaj teksty naszych autorów!

    Agniesz­ka Hol­land przy­wo­ły­wa­ła także opi­nie osób, które w kon­tek­ście za­ma­chu w Pa­ry­żu, kry­ty­ko­wa­ły ka­ry­ka­tu­ry, jakie po­ja­wia­ły się na ła­mach „Char­lie Hebdo”. – Takie mó­wie­nie o smaku w ob­li­czu ma­so­we­go mor­der­stwa, jak to czy­nią nie­któ­rzy, świad­czy ra­czej o ich śred­nim smaku. Nie­bez­piecz­ne jest sta­wia­nie spra­wy w ten spo­sób, że skoro ar­ty­ści pro­wo­ku­ją, to sami pro­szą się o guza. Jeśli za­cznie­my my­śleć w ten spo­sób, to be­stia wyj­dzie z klat­ki – ostrze­ga­ła re­ży­ser­ka.

    – Co byśmy nie po­wie­dzie­li o dzien­ni­ka­rzach „Char­lie Hebdo”, to oni po­świę­ci­li życie za war­to­ści, w które wie­rzy­li. Zda­wa­li sobie z tego spra­wę. Wie­dzie­li, że te „głup­ko­wa­te ry­sun­ki” są na tyle ważne, że są w sta­nie się za nie po­świę­cić. To oczy­wi­ście rodzi ko­lej­ne py­ta­nia o to, jak po­stę­po­wać w dzi­siej­szym, wie­lo­kul­tu­ro­wym świe­cie – mó­wi­ła Hol­land.

    Zamach w redakcji „Charlie Hebdo”

    Ma­sa­kry w re­dak­cji „Char­lie Hebdo” w Pa­ry­żu, w któ­rej zgi­nę­ło 12 osób, do­ko­na­li 7 stycz­nia dwaj fran­cu­scy dżi­ha­dy­ści, któ­rzy po­twier­dzi­li, że są człon­ka­mi Al-Ka­idy Pół­wy­spu Arab­skie­go (AQAP), od­ga­łę­zie­nia Al-Ka­idy w Je­me­nie. 9 stycz­nia czte­ry osoby zo­sta­ły za­bi­te w ko­szer­nym su­per­mar­ke­cie we fran­cu­skiej sto­li­cy przez dżi­ha­dy­stę, który mówił, że jest człon­kiem IS.

  11. ambasador Rosji wyjaśnia said

    Ambasador Rosji w Polsce: Moskwa nigdy nie groziła Warszawie

    Moskwa nigdy nie groziła Warszawie – oświadczył ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew w wywiadzie dla agencji RIA Nowosti. Dodał, że kiedy pojawiają się doniesienia, jakoby groziła agresja ze strony Rosji, wywołują one co najmniej konsternację.

    Andriejew twierdzi, że w Polsce cała elita polityczna, a za nią polska prasa stale ostrzegają przed rosyjskim zagrożeniem. Jednocześnie zapewniał, że „Moskwa nigdy nie zagrażała Warszawie”. Jego zdaniem jest to „całkiem oczywiste”.

    Mówiąc o „domysłach, jakoby ze strony Rosji groziła jakaś agresja, okupacja sąsiednich krajów” ambasador spytał: – A czy nam, Rosjanom, jest to potrzebne? I po co jest nam to potrzebne?

    W ocenie Andriejewa stosunki polsko-rosyjskie znacznie się pogorszyły „po antykonstytucyjnym przewrocie na Ukrainie i wejściu Krymu w skład Rosji”. Ambasador twierdzi, że to nie strona rosyjska te stosunki zamrażała.

    Zarazem Andriejew wskazuje, że nie można mówić o „totalnym zamrożeniu stosunków” i podkreśla, że kontynuowane są relacje gospodarcze, a także organizowanie przedsięwzięć kulturalnych. Wymienił festiwal kina rosyjskiego „Sputnik nad Polską”, festiwal piosenek Anny German „i wiele innych projektów”.

    – Stosunki robocze są zachowane. Czego faktycznie nie ma, to kontaktów na wysokim szczeblu politycznym – powiedział rosyjski dyplomata.
    PAP

  12. santa said

    27 stycznia 2015

    Kim jest prof. Hartman?
    Jak to się stało, że ateista, liberał z bardzo bogatej rodziny żydowskiej, „postępowy wróg Kościola Katolickiego ” kończy Katolicki Uniwersytet Lubelski w biednej Polsce ? Społeczeństo katolickie w kościołach daje datki, oddaje swoje ostatnie grosze na tę szkołę i tak jest od bardzo dawna jak pamiętam a taki żydowski pasożyt tuczy się na naszej krwi by mieć więcej sił do walki z KK.
    Nie dam już ani grosza.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: