Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Skąd w nich tyle pogardy i nienawiści? Saramonowicz do rolników: „Odpierdolcie się od Warszawy, barany!”

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-02-12

Protesty rolników w Warszawie wywołały atak wściekłości u Andrzeja Saramonowicza. Reżyser tak się uniósł, że zamieścił na Facebooku wpis, w którym aż roi się od wulgaryzmów. „Odpierdolcie się od Warszawy, barany! – pisze celebryta.

Fot. YouTube

Fot. YouTube

Saramonowicz przyznał sobie prawo do wypowiadania się w imieniu mieszkańców stolicy.

Odpierdolcie się od Warszawy, barany! To nie jest „siedziba wrogiej władzy, którą trza zdobyć, by zajunć jej miejsce”, ale normalne miasto! Tu mieszkają zwykli ludzie, jeżdżą do pracy, dzieci chodzą do szkoły, staruszkowie do aptek, ktoś gdzieś bliski jest śmierci i karetka musi do niego dojechać, tu się życie po prostu dzieje, a bywa wystarczająco trudne bez najazdu tysięcy „sprawiedliwych”, którzy w najłagodniejszej wersji mają mieszkańców Warszawy w dupie, a tak naprawdę to ich nienawidzą i obwiniają za swoje życiowe niedomogi

— dowodzi reżyser.

Niewiarygodne, skąd w nim tyle nienawiści i pogardy do rolników, który walczą o przetrwanie.

Więc zamiast zjeżdżać się do naszego miasta, śmierdzieć piwem, szczać po parkach, tłuc szkło i wyzywać od gestapowców policjantów, którzy zjechali tu z tych samych dziur co wy, zróbcie sobie ustawkę z ministrem rolnictwa u siebie na wsi

— pisze Saramonowicz.

Apeluje do rządzących, żeby zatroszczyły się o jego bezpieczeństwo i komfort codziennego życia. Gdyby zaś władzy zabrakło pomysłów, jak to zrobić, usłużnie podsuwa własne.

Wszystkim pierd… traktorom mandaty za parkowanie w miejscach niedozwolonych, a tym, co blokują miasto sprawy karne za naruszanie bezpieczeństwa setek tysięcy Bogu ducha winnych ludzi

— proponuje.

A ziemniaki mogę jeść nawet z Cypru

— kończy Saramonowicz.

Skoro panu reżyserowi tak śmierdzą polscy rolnicy, to życzymy smacznego przy konsumpcji cypryjskich ziemniaków.

wPolityce.pl/bzm

Komentarzy 47 do “Skąd w nich tyle pogardy i nienawiści? Saramonowicz do rolników: „Odpierdolcie się od Warszawy, barany!””

  1. jasiek z toronto said

    Re: Artykul…
    Ja nie widze przeciwskazan, by takie „koszerne celebryty” wy….dolic na kopach z Polski…Przynajmniej nie beda blokowali gospodarki i ekonomii…bez lichwy (bez oprocentowania)…
    Czy nie zylo by sie bez zydow przyjemniej i po polsku???…
    ===========================
    jasiek z toronto

  2. Alina said

    niech od razu s..rza na Cypr …

  3. Anzelm said

    A może by go tak zprosić by wychodował cokolwiek,

    pietruszkę np. i z tego wyżył!

    Tak należy tych bydlaków traktować, Pytać o rzeczy Oczywiste!

    Wtedy i judesztein wymięka . . .

  4. Uważny Obserwator said

    Temu kutasowi przeszkadzają wszyscy myślący inaczej niż on. Ten typ tak ma.
    To takie typowe „politycznie poprawne” ścierwo.

  5. Stary warszawiak said

    Stary Warszawiak (Warszawiak od czterech pokoleń), zawsze mówił, że miejsce takich jednopokoleniowych koszernych
    Warszawiaków to nie Cypr, ani nawet Palestyna lecz Alaska.

  6. Uważny Obserwator said

    Pytanie: Skąd w nich tyle pogardy i nienawiści?
    Odpowiedź: Z nauki Talmudu

  7. Polaczek said

    ad. 6

    Talmud powinien być uznany za propagandę nienawiści.

  8. Guła said

    „tu się życie po prostu dzieje, a bywa wystarczająco trudne bez najazdu tysięcy „sprawiedliwych”, którzy w najłagodniejszej wersji mają mieszkańców Warszawy w dupie, a tak naprawdę to ich nienawidzą i obwiniają za swoje życiowe niedomogi”

    Po Żydzińskim (śp) to już drugi wytykający życiowe niedomogi innym w ustawionej przez nich samych rzeczywistości.
    No i ukształtował się podział w Ojczyźnie Dziadów Naszych (bo nie naszej) na zieloną wyspę „Warsiawe” i tych pozostałych.
    A pamiętać powinien, kto nie doświadcza na własnej skórze, że nie tylko obsiedli stalicę, waadze ale i każdy jeden urząd.

  9. Analityk said

    Tego sie nie da na razie zrobić. To byłby antysemityzm OKROPNY to krytykowanie ich stylu zycia. 🙂 Cała „niezależna prasa światowa” podnioslaby okropny klangor.

  10. Trak said

    A z jakiej racji taki ch… ma się tutaj męczyć?
    Wyp…. lić z Polski wszystkich, nieszczęśliwych gości z powodu Polaków tutaj zamieszkujących.

  11. jasiek z toronto said

    Re: 9 Analityk…
    Jesli Islandczycy i Grecy wywalili zydowska bolszewie, a Rosjanie pozbyli sie politycznej zydowskiej zaleznosci (pomine Iran i Syrie), to „okropnosc anty-szemratyzmu” stanie sie jedynie urywkowa…
    Zreszta, nawet i Amerykanie juz nie „reaguja” na zydowski „klangor mendialny”…
    =======================
    jasiek z toronto

  12. Wiesiek said

    Rolnicy, przyjeżdżajcie do Warszawy, to stolica Waszego kraju. Jesteście tu u siebie! Nie musicie pytać o pozwolenie jakiegoś potomka mordercy i złodzieja.
    A dla poprawy wizerunku i bajeru, przywieźcie przyczepę ziemniaków i rozdawajcie głodującym staruszkom i innym biedakom za darmo.
    Efekt medialny murowany. A i zwykli mieszkańcy będą się cieszyć i czekać na następny raz 😉

  13. Kapsel said

    Policja zatrzymała kolumnę ciągników przed Warszawą. Dalej nie pojadą ?

    Rolnicy, którzy domagają się odszkodowań za szkody spowodowane przez dziki i rekompensat za straty z powodu rosyjskiego embarga, manifestowali w środę w Warszawie. W resorcie rolnictwa szef rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski spotkał się z ministrem Markiem Sawickim, ale wyszedł ze spotkania po zaledwie 20 minutach. Protesty odbyły się również w innych miejscach Polski. Kolumna ponad stu ciągników, która zbliżała się do Warszawy, została powstrzymana przez policję w miejscowości Zakręt. Zatrzymani zapowiedzieli zaostrzenie protestów i to, że spędzą noc w Warszawie. Jak dodali, zostaną w stolicy tak długo, jak będzie trzeba.

    http://www.tvp.info/18819115/policja-zatrzymala-kolumne-ciagnikow-przed-warszawa-dalej-nie-pojada

  14. Marek said

    Żydzi mają swój odpowiednik w przyrodzie określany gatunkiem inwazyjnym,
    który trafia na dany obszar i zagraża rodzimym roślinom i zwierzętom.

  15. Kapsel said

    ad. 14

    Biologiczny żyd

    Poświęciłem 20 lat na studiowanie problemów, jakie stwarza ludzka natura oraz nad przyczynami rozkładu i upadku wielkich imperiów. Zauważyłem, że przez blisko 5 tysięcy lat zanotowanej ludzkiej historii występuje pewne zadziwiające zjawisko. Przez 20 lat przestudiowałem mnóstwo materiałów, dotyczących różnych cywilizacji. Porównywałem fakty, aby znaleźć dla nich jakiś wspólny mianownik, który mógłby pomóc zrozumieć ten fenomen. Wziąłem również pod uwagę takie czynniki jak wpływ środowiska, ludzką naturę i pewne modele zachowań człowieka.

    Dla porównania przestudiowałem też wspólne zjawiska występujące w świecie zwierzęcym i roślinnym. Studia nad materią ożywioną pozwoliły mi znaleźć wspólny mianownik dla zwierząt i roślin oraz nasunęły mi pewne wnioski dotyczące istnienia podobnego czynnika również we wszystkich cywilizacjach. Nikt przede mną nie próbował zastosować analizy porównawczej tego powszechnie występującego i naturalnego zjawiska do badań nad przyczynami degeneracji i upadku imperiów.

    Czynnikiem tym było pasożytnictwo

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/biologiczny-zyd-2014-03

  16. basia said

    Zawszawiona nasza Ojczyzna strasznie pasożydami.Jeszcze łobuzy żądają spokoju dla siebie.Gnębione Narody cierpią do czasu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Do jego” prywatnej” Warszawy wjechali jakieś obce!!!!

  17. andrzej said

    co to jest za dupek ?

  18. gość said

    Cimoszewicz kpi z rolników!

    – Jak patrzę, jak oni blokują drogi tymi traktorami, kupionymi za pieniądze europejskie, to się we mnie gotuje! – tak skomentował rolnicze protesty były premier, Włodzimierz Cimoszewicz. Nie przebierając w słowach

    Cimoszewicz nie szczędził mieszkańcom wsi ostrych słów. – To jest kabaret. Jadą tymi Johnami Deer’ami, Hollande’ami po kilkaset tysięcy złotych blokować szosy, bo dziki wyżarły im pół worka kartofli. To jest kompletne nieporozumienie! – mówił były premier w Radiu Zet o rolniczych protestach.

    http://www.fakt.pl/polityka/cimoszewicz-krytykuje-rolnikow-nie-przebiera-w-slowach-,artykuly,523637.html

  19. @+@=@@ said

    Zjawisko nagminnego publicznego używania i nadużywania takich wulgarnych pojęć charakterystyczne jest dla wszelkich śmondryków, myszygenów i gudłajów. Andrzej Saramonowicz jest typowym przedstawicielem tego gatunku. Można zawsze o nim powiedzieć, że jest on prostackim inteligentnym chamidłem. I jeśli jest on w dodatku reżyserem filmowym, to tym gorzej dla niego. On jest tego samego pokroju co Romuś Polański – tyż reżyser. Romuś wie np., że za swoje chamstwo (prostactwo) sprzed lat w Ameryce trafiłby do pierdla.

  20. Ali Baba said

    Sramanowicz…to ty pętaczyno odpierdol się od naszych /!!/ rolników..weź się lepiej do godziwej, normalnej pracy..

  21. solkraken said

    olaboga! a gdyby jakiś Polak warknął do takiego opętańca np: „Od***rdolcie się od Warszawy, aszkeNAZIole!” – to co??? czy dostałby za to z 5 minut w tvNIE, albo rubrykę autorską w gwNIE??? ;)))

  22. pugnus said

    Ten Sramonowicz wyglada na pedala…..Ostatnio panuje „pogoda dla pedalow” wiec staja sie oni coraz bezczelniejsi.Dodatkowym impulsem jest wlasnie ogloszony wynik na najlepsza fotografie 2014 tzw. WorldpressFoto…… i kto zgadnie jaki motyw wygral i kogo przy tym pognebiono ? Right!
    Wygrala fotografia przedstawiajaca dwoch cliwiacych sie pedalow …a kogo pognebiono? Naturalnie Putina ,bo pedaly sa z Petersburga!

  23. Dominik2005 said

    ad 19. Miałby przyjemność słuchania walenia w drzwi o 6.00.

  24. Uważny Obserwator said

    A wszędobylskie kurwiątko nie dało głosu w sprawie, co mnie osobiście ani nie dziwi, ani nie zaskakuje. bo swoich nie tykamy.
    Myślałem, że chociaż usłyszę, że to wpływy barbarzyńskiej, nieokrzesanej Rosji i dlatego ten chuj taki chamowaty.

  25. Uważny Obserwator said

    A wszędobylskie ku….tko nie dało głosu w sprawie, co mnie osobiście nie dziwi, ani nie zaskakuje. bo swoich nie tykamy.
    Myślałem, że chociaż usłyszę, że to wpływy barbarzyńskiej, nieokrzesanej Rosji i dlatego ten ch.j taki chamowaty.

  26. Uważny Obserwator said

    Pasożyd to niezwykle trafna parafraza słowa pasożyt, oddająca znakomicie mentalność wyznawców Talmudu.

    Innymi słowy powiedziałbym, że najgroźniejszym pasożytem dla goja jest pasożyd obdarzony boskim pierwiastkiem.

  27. Alina said

    – Ch…ju wylniały i durniu dotknięty beztalenciem,

    odp…dol się od Warszawy, od spraw Polaków od jakichkolwiek spraw, do których zrozumienia potrzebny jest promil inteligencji. Zajmij się dalej bluzganiem i pier…eniem głupot, co jedynie wychodzi ci nieźle.

    Rób to jednak w swojej norze, w kierunku swojej niepełnowartościowej żonki… Zawsze wy ułomni lepiej się rozumiecie.

    Zastanawiam się, dlaczego typ o mentalności durnia, debila i półmózga patentowanego zabiera głos w sprawach, które go nie dotyczą i których nie rozumie. Bo jak mogą sprawy Polski i Polaków, dotyczyć żydokomunistycznego parcha, który tylko przez pomyłkę urodził się nad Wisłą a nie w Moskwie czy też Lubartowie.
    ……….
    ciąg dalszy:

    http://blogpress.pl/node/20662

  28. olo said

    I ma rację Saramonowicz. Sama prawda. Gonić to tałatajstwo na traktorkach po 600 tys. PLN. Jeszcze mało do nich dopłacam przez Unię i KRUS.

  29. marian said

    ad Olo 25, A wiesz, dlaczego te traktorki tyle kosztują? Bo po to zlikwidowano Ursus, aby nie produkować polskich traktorków po 20-50 tys. – Proste?

  30. Ali Baba said

    ad 28…”Gonić to tałatajstwo na traktorkach ..” TO SĄ NASI POLSCY ROLNICY, A NIE ŻADNE TAM TAŁATAJSTWO…DUPKU ŻOŁĘDNY..!!

  31. olo said

    Ad. 29. „Ursus” sam się zlikwidował podobnie jak „Kabel” Ożarów ale nie będę tłumaczył niepiśmiennemu, niech się sam dowie jak to było. Jako ciekawostkę dla czytelników podam tylko, że w pewnym czasie w „Ursusie” za komuny, na kuźni, produkowano prywatnie metodą przemysłową brzytwy zamiast traktorów tacy to byli „pracownicy” z przodującej klasy społecznej. W Ożarowie natomiast dostali robole akcje które sprzedali w 2 tygodnie i kupili sobie Polonezy. Czym się to skończyło każdy widzi. Przestań człowieku bredzić bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

    Ad. 30. Jak są tacy Twoi ci rolnicy to ich weź do swego domu i oddaj im wszystko co masz a nie rozdawaj zaocznie cwanym chłopom mojego. Twój poziom to są wyzwiska pod adresem kogoś kogo nie znasz prostaku.

    Pytanie do czytelników:
    czy jak chłopi wybudują drugie tyle chlewni i cena żywca spadnie do 2 zł/kg to też będę miał obowiązek to wszystko od nich kupić?
    Czy to, że chłopi płacą sezonowym Ukraińcom po 4 zł/godz. to jest sprawiedliwe?
    Czy to, że ja płacę 3000 składek miesięcznie a chłop 50 zł to jest sprawiedliwe?
    Czy to, że ja płacę 6000 dochodowego rocznie a chłop NIC to jest sprawiedliwe?

    Na kogo oni głosowali, że tak narzekają? itd ….

  32. Alina said

    http://www.dakowski.pl/
    Mija 75 lat od 10 lutego 1940 roku, gdy nas nocą wzięli NKWD-yści, sprowadzeni przez sąsiadów – Żydów – ci już z czerwonymi opaskami. Na Sybir. Matkę, nianię i mnie, z Białowieży. Ilu Polaków wtedy wywieziono – ciągle „nie zbadano”. Wróciło ok 25%.

  33. Uważny Obserwator said

    Olo obraża zachowując się jak pospolity cham i właśnie niepiśmienny.
    Domaga się dobrego traktowania jednocześnie innych traktując w sposób urągający elementarnym normom kultury.
    Plecie bzdury nie przytaczając żadnych konkretów, próbując swoją niewiedzę przykryć wygodnym dla prostaka stwierdzeniem, cytuję: „Ursus” sam się zlikwidował podobnie jak „Kabel” Ożarów ale nie będę tłumaczył niepiśmiennemu, niech się sam dowie jak to było.”

    Więc posłuchaj dyletancie bądź manipulancie(stawiam na to pierwsze), w Polsce nic się samo nie zlikwidowało a wszystko zostało planowo zlikwidowane i zniszczone.

    Nie będę tłumaczył swoich racji, bo musiałbym zacząć od przysłowiowej „tabliczki mnożenia”, bądź mini wykładu na temat tego czym jest „logika”.
    Czasu na śmietniku nie znalazłem, więc trwonić go nie będę po próżnicy.

  34. olo said

    Ad. 33 Bardzo merytoryczny komentarz. Że też Uważny Obserwator znalazł nań czas uważnie obserwując innych.

  35. Stary warszawiak said

    Olo – czyim jesteś pachołkiem:
    Sawickiego ???
    Piechocińskiego ???
    Kopacz ???
    PO ???
    PSL ???
    a może ambasadora Izraela ???

  36. olo said

    Ad. 35. Następny skarb internetowy się znalazł ale odpowiem Ci: moi przodkowie po lepszych karkach niż Twój wsiadali na koń w potrzebie.

  37. Uważny Obserwator said

    I znowu słoma z butów się wypsnęła.
    Jaruzelski też miał dobre pochodzenie, jak widać pochodzenie nie jest gwarantem uczciwości etc.

  38. Stary warszawiak said

    Ad 36
    A czy twoi przodkowie byli też obrzezani ???

  39. olo said

    Ad. 37. Owsiana słoma jest najlepsza do skórzanych butów i na wyściółkę dla psa do jego budy. Zwracam uwagę, że wpis jest o Saramonowiczu a nie Jaruzelskim czy czymkolwiek innym i na miejscu administratora kasowałbym to wszelkie postronne badziewie. Często lepszy jest jeden komentarz „Odysa Syn Laertesa” niż często ta cała reszta chociaż jest jeszcze kilku niezłych komentatorów na tym portalu.

    Ad. 38. Odpowiem na te prostacze insynuacje i zaczepki po raz ostatni: niestety nie.
    Poza tym prawidłowa forma to „warszawianin” a nie warszawiak. Chcesz być Polakiem to nie kalecz polskiego języka.

  40. Stary warszawiak said

    Ad 39
    Tak to poznaliśmy prawdziwego Pana, Polaka, Polonistę.
    No i wroga polskiego rolnika.

  41. jasiek z toronto said

    Re: 39 Olo…
    No fajnie… Traktorow nie oplaca sie produkowac. Samochodow nie oplaca sie produkowac, broni nie oplaca sie wytwarzac, statkow nie oplaca sie budowac, wegla nie oplaca sie wydobywac….itd.,itd.itd., itd… Co wiec w/g Ola oplaca sie robic, by nie popasc w spirale zadluzenia wobec lichwiarzy i by konsumenci nie byli oblozeni podatkiem za zakupiony towar a przy tym zadowoleni z ceny???…
    ===========================
    jasiek z toronto

  42. Uważny Obserwator said

    @40
    Staremu Warszawiakowi przesyła w prezencie trochę młodszy warszawianin ten link:
    http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=733:warszawiak-warszawianin-&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58

    Z konowałami od polszczyzny już tak jest, chcą leczyć innych z chorób, kiedy nie potrafią poradzić sobie z własnymi.

  43. Piotrx said

    Nie wiem jak teraz z cenami w skupie ale tak było np w sierpniu 2013.

    „Tylko w ciągu ostatniego tygodnia cena tony pszenicy spadła o prawie 200 złotych za tonę. Skupy dają rolnikom marne 600 zł. Niska cena zboża to tani chleb? Nie! Idąc do sklepu, płacimy nawet 3-3,50 zł za zwykły bochenek chleba. A za pełnoziarnisty trzeba zapłacić nawet dwa razy więcej. Tymczasem za kilogram pszenicy rolnik otrzymuje zaledwie… 60 groszy. Wynika z tego, że całą winę za drożyznę w sklepach ponoszą chytrzy pośrednicy.”

    http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-polska-wies/87485,ministerstwo-rolnictwa-niszczy-polska-wies.html

    http://wpolityce.pl/gospodarka/232134-rzad-rp-niszczy-korzenie-polskiego-rolnictwa-sluchajac-glosu-korporacji-miedzynarodowa-koalicja-dla-ochrony-polskiej-wsi-przylaczaja-sie-do-protestu-rolnikow

    „Rząd RP celowo niszczy małe i średnie gospodarstwa rolne w Polsce wprowadzając regulacje lobbowane/opłacane przez korporacje i promowane przez Unię Europejską, USA i Światową Organizację Handlu. Zdrowie i dobrostan Narodu uzależnione są od tego, czy konsumenci i rolnicy mają dostęp do tradycyjnych nasion i nieskażonej wysokiej jakości żywności. Rząd RP tego nie uznaje i niszczy korzenie polskiego rolnictwa słuchając głosu korporacji i ponadnarodowych organizacji zamiast głosu Polaków”

    „U podłoża problemów, przed jakimi stoją konsumenci i rolnicy, leży dewaluacja znaczenia świeżej, lokalnej żywności, wolnej od GMO i środków chemicznych. Niespotykany wzrost zachorowalności (w tym na raka!), jaki dziś obserwujemy, można bezpośrednio przypisać nieustannemu niszczeniu dobrego rolnictwa oraz zalewaniu rynków globalną, niskiej jakości korporacyjną żywnością. To bomba zegarowa dla zdrowia i wolności, którą Rząd RP ignoruje”

    http://oburzeni.pl/psl-niszcza-polskie-rolnictwo/
    „W Sejmie trwają przyspieszone prace nad zatwierdzeniem projektu zmian do ustawy o GMO przedłożonego przez Rząd na początku czerwca br. bez konsultacji społecznych”

    http://www.polskawolnaodgmo.pl/

  44. Piotrx said

    O co chodzi polskim rolnikom
    http://www.polskawolnaodgmo.pl/aktualnosci/o-co-chodzi-polskim-rolnikom.html

    „Brak długofalowej, perspektywicznej i kompleksowej polityki rolnej oraz brak dialogu rządu ze środowiskiem rolniczym powoduje, że sytuacja w polskim rolnictwie stale się pogarsza. Zaniechania w polityce rolnej obecnego rządu sprawiają, że obecna sytuacja w rolnictwie jest dramatyczna i wkrótce doprowadzi do bankructwa wielu gospodarstw rolnych. Od grudnia trwa protest zachodniopomorskich rolników. Mimo porozumienia wynegocjowanego podczas rozmów w styczniu 2013r. rolnicze postulaty nie są realizowane.

    Rolnicy domagają się między innymi, uznania dzierżawy z prawem dziedziczenia jako pełnoprawnej formy gospodarowania gruntami. Obecna sytuacja ekonomiczna wielu gospodarstw nie pozwala na inwestowanie w zakup ziemi. Dzierżawa może być korzystna zarówno dla Skarbu Państwa jak i rolniczych rodzin oraz pozwoli na zachowanie narodowego charakteru ziemi rolnej. Brak jest rozwiązań uszczelniających zasady obrotu ziemią i ochrony jej przed wyprzedażą po roku 2016.

    Wciąż nie ma przepisów umożliwiających sprzedaż zarówno nieprzetworzonych jak i przetworzonych płodów rolnych przez rolników i dostosowania przepisów sanitarnych do skali i sezonowości produkcji. Skandalem jest, że w powstających sklepach specjalizujących się w sprzedaży produktów tradycyjnych brak jest produktów polskich!

    Rząd do tej pory nie zadbał o stworzenie odrębnych przepisów sanitarnych dla rolników przetwarzających własne surowce- sezonowo i na małą skalę. W dalszym ciągu nie ma ustawowego zakazu upraw GMO, a istniejące prawo o GMO jest niezgodne z Konstytucją.

    Na skutek przejęcia kontroli nad łancuchem żywnościowym przez ponadnarodowe korporacje spadła opłacalność produkcji rolnej. Płody rolne osiągają ceny, które nie pokrywają kosztów produkcji. Rolnicy, którzy zaciągneli kredyty na zakup ziemi, modernizację gospodarstw i sprzętu do produkcji są o krok od bankructwa.

    Jednocześnie różnego rodzaju klęski żywiołowe i szkody wyrządzane przez zwierzynę leśną dodatkowo pogarszają złą sytuację gospodarstw. Obecnie już protestują rolnicy we wszystkich województwach, blokujac drogi i apelując do Premier Kopacz o podjęcie rozmów…”

  45. Piotrx said

    Kilka uwag o tym jak Ursus „SAM” się zlikwidował
    H.Pająk „V rozbior Polski” /fragmenty/- 2000 r.
    „Program zaorania fabryki światowej klasy ciągników „Ursus”, jest klinicznym przykładem zabójczego sabotażu pierwszych trzech rządów …….sitwy spod znaku Round Table. Zakłady Przemysłu Ciągnikowego „Ursus” usiłowano zniszczyć kilkoma klasycznymi sposobami od czasu, gdy na propozycje „prywatyzacji”, załoga fabryki odpowiedziała zorganizowanym sprzeciwem, a jest to tłum kilku tysięcy pracowników razem z zakładami kooperującymi, około 12,5 tysiąca pracowników.

    We wrześniu 1991 roku powołano zarząd komisaryczny zakładu, co było formalnym wstępem do „prywatyzacji” zakładu z powodu – jak zwykle, jak zawsze i wszędzie -wielkich zadłużeń. Były one wykładnią przestępczego programu zamieniania majątku narodowego w masę upadłościową przez rządy żydo-lewactwa .

    Pierwszym etapem nakładającym się równolegle na następną spiralę zadłużenia, był raptowny skok oprocentowania kredytów już zaciągniętych . Następnym odmowa kolejnego kredytowania w sytuacji, gdy stopa procentowa kredytów już zaciągnietych sięgała 600 %. Rocznie , a rolnicy podobnie wpędzeni w pułapkę zadłużeniową przestali kupować ciągniki. Stały więc na placach zakładu „hektarami”.

    Następnymi kamieniami u szyi tego i setek innych zakładów stają się tak zwane dywidendy oraz popiwek – dwie formy opodatkowania dodatkowego, z premedytacją niszczące wszelkie szansę ratunku. Słynny popiwek, to podatek od wzrostu wynagrodzenia. Aby robotnik mógł otrzymać np. 100 złotych podwyżki płac, zakłady musiały odprowadzić do skarbu państwa 500 złotych popiwku, czyli bandyckiej kary. Wyprzedzając wydarzenia podam, że w 1993 roku place w „Ursusie” zamknęły się kwotą 750 miliardów złotych, a samego „popiwku” naliczono 300 miliardów złotych.

    Już tylko te dwie kwoty wykazują absolutnie przestępczy charakter ówczesnych rządowych programów zagłady polskiego przemysłu. Z kolei dywidenda była sabotażową formą nacisku na przedsiębiorstwa państwowe, aby pozbywały się zbędnego majątku. Część tego majątku została zakupiona w czasach nakazowych rozdzielników– i jego sprzedaż byłaby uzasadniona, ale brakowało chętnych nabywców tego majątku, bo był to sprzęt specjalistyczny. Coś z tego sprzedano, reszta leżała na placach zamieniając się w złom pokrywający się rdzą. Niskie płace na tle stałego wzrostu kosztów utrzymania, z konieczności zamrożone przez dyrekcję w pełni świadomą skutków popiwkowego bicza, w końcu wyczerpały cierpliwość załogi „Ursusa” – rozpoczęły się strajki. Gasząc strajki, podniesiono płace, co było wejściem z deszczu pod rynnę popiwku.

    W 1990 roku pojawili się „zbawcy” – Baksik i Gąsiorowski. „Wykupili” oni 6000 ciągników, które obiecali sprzedać w eksporcie. Dzieje się to bez wiedzy załogi. Z cichą aprobatą ówczesnej Rady Pracowniczej, dwaj żydowscy oszuści zawiązują spółkę, w której Art-B posiada 75 proc. udziałów, 15 proc. zakład i 10 proc. Skarb Państwa. Oszuści ani myśleli wywiązać się z warunków umowy –sprzedaży 6000 „zakupionych” ciągników. Umowy potrzebowali do zaciągnięcia kredytów, które następnie puścili w lukratywny obieg w ramach tzw. oscylatora – szybkiego przerzutu wkładów z jednego banku do drugiego, z wykorzystaniem różnicy między stopą kredytowania a stopą wkładów.
    (…)
    Od tego momentu „Solidarność” „Ursusa” nagłaśnia sprawę Art-B, co staje się początkiem upadku szajki zakończonego rejteradą obu oszustów do Izraela. Na fali tego skandalu Ministerstwo Przemysłu i Handlu unieważniło umowę z oszustami. Niewiele to pomogło, bo spirala kredytów z dodatkowym „turbo-doładowaniem” w postaci popiwku i dywidendy, mknie w górę. Kredyty zaciągnięte przez zakład w latach 80. na sumę 200 mld ówczesnych złotych, puchną z szybkością 48 proc. na miesiąc! Temu nie byłaby w stanie sprostać nawet kopalnia złota, a nie fabryka ciągników, na które akurat nie było zbytu, bo rolnik był zadłużony w ramach tego samego mechanizmu.(…)

    Na wieść o konszachtach z Massey – Fergussonem dyrektor został wywieziony przez załoge na taczkach za bramę zakładu. To samo spotkało Radę Pracowniczą. Załoga odpowiada strajkami : to właśnie wtedy Bielecki przyjeżdża do ursusa i stwierdza sabotaż. Pertraktacje K Bieleckiego z Fergussonem zostały jednak wstrzymane.

    W 1992 roku, na wniosek „Solidarności” fabryki, premier Olszewski wprowadził zarząd
    komisaryczny zakładu i zarządcę postępowania porozumiewawczego. Udało się także sprzedać 750 ciągników, ale była to zaledwie część tego, co mogło postawić zakład na nogi. U progu 1993 roku nadal brakowało pieniędzy na zakupy do produkcji, pojawiały się przestoje. Był to rok zmarnowany tym bardziej, że fabryka miała zamówienia z Pakistanu, Malezji, USA i Kanady, a ciągniki „Ursusa” kupuje dosłownie cała Europa, ponadto reflektują na nie ci z polskich rolników, którychjuż stać na zakup. W 1993 roku sprzedaż wynosiła już 11 tyś. ciągników, w 1994 – 14 tyś. W 1995 roku „Ursus” mógł wyprodukować i sprzedać 28 tyś. maszyn, ale z braku funduszy na zakup materiałów, sprzedali tylko 16500 ciągników. Relatywnie zmniejszano koszty produkcji – główniena skutek zwolnień grupowych.

    Na przekór temu ożywieniu, banki nadal odmawiały fabryce kredytów. Na początku 1995 roku obiecywano, że jeśli fabryka uzyska portfel zamówień dający rentowność, czyli 23 tysiące rocznej produkcji, to otrzyma kredyty. Fabryka uzyskała zamówienia na 25 tyś. ciągników, a jednak kredytów jej nie przyznano, choć produkowano miesięcznie 2000 ciągników. Ratując tempo produkcji, „Ursus” o trzy miesiące przedłużał swoje płatności dla kooperantów, godzących się na to w oczekiwaniu na obiecany kredyt dla zakładu macierzystego. Całkowite zamknięcie zakładu jednak nie wchodziło w rachubę z dwóch powodów. Pierwszy, to olbrzymie świadczenia socjalne, które by musiano płacić dla 12,5 tysiąca bezrobotnych. Drugi – to fatalny wydźwięk propagandowy, wywołany zakłada chluby socjalistycznej gospodarki i niekwestionowanego światowego potentata w produkcji ciągników o wielkiej renomie. W 1995 roku, a więc po czterech latach walki o przetrwanie, ursuska „S” wywiera presję na rząd J. Oleksego, aby nie dopuścił do likwidacji fabryki. Mieli argumenty nie do odparcia: ciągniki równe najlepszym na świecie; dobra sieć międzynarodowej sprzedaży i odnawiający się zbyt krajowy.

    W tym samym jednak czasie rząd prowadził ciche rozmowy z firmą AGCO, która wykupiła Fergussona. Chce sprzedać „Ursusa”. Nawieść o tym, wybuchają kolejne strajki załogi. Ostatecznie rządzący zdecydowali się na umorzenie 85 proc. długów fabryki, ale układ o umorzeniu nie został zatwierdzony. Agencja Rozwoju Przemysłu (rozwoju czy zagłady?) wykupiła od banków długi „Ursusa” rzędu jednego miliarda złotych. Jeżeli więc ugoda zostanie zatwierdzona, wówczas nieuchronne jest przekształcenie zakładu w spółkę wierzycieli. Jakich to wierzycieli? To oczywiste
    – Agencja Rozwoju Przemysłu po to wykupiła wierzytelności zakładu, aby go sprzedać
    wspomnianej firmie AGCO.Takie było rozdanie kart tego szulerskiego pokera do czasu wyborów parlamentarnych A.D. 1997. …”

  46. olo said

    Ad. 42.
    warszawiak – jak cwaniak, prostak (końcówka plebejska -ak)
    warszawianin – jak mieszczanin, ziemianin (końcówka pańska -anin)

    Już zrozumiałeś jeden z niuansów polskiego języka?

  47. Stary warszawiak said

    Ad 42.
    Dziękuje za wysiłek i podawanie szczegółowych danych.
    Ja jednak jestem WARSZAWIAKIEM od czterech pokoleń ( bo do tylu przodków mogłem się doliczyć ). Zawsze uważałem,
    że ja i moi przodkowie byli Warszawiakami.
    Zmiany gramatyczne i stylistyczne w języku polskim są i będą.
    Ja jednak za Warszawiaka uważałem się od dziecka i tak pozostanie na następne pokolenie.
    Bo mój wnuczek też jest Warszawiakiem.
    Pozdrawiam.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: