Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Na Lwowskiej Fali – Polskie Radio Lwów: Pozdrowienia. Ostatki

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-02-17


Dziekujemy :), Redakcja

PS. od Redakcji Wirtualnej Polonii:

1% dla Marysi

Reklamy

Komentarzy 5 to “Na Lwowskiej Fali – Polskie Radio Lwów: Pozdrowienia. Ostatki”

  1. gość said

    Taniec: wolno, czy nie wolno? [Tuba Cordis 15 II A.D. 2015]

  2. gość said

    „Antyfaszyzm”: Ks. Kneblewski na celowniku „Wyborczej” i „Nigdy Więcej”

    W miarę postępów socjalizmu miała zaostrzać się walka klasowa. W miarę postępów demoliberalizmu zaostrza się walka z „faszyzmem”, zresztą w warstwie semantycznej identyczna jak w okresie „realnego socjalizmu”. Oto „Gazeta Wyborcza” wyprodukowała alarmujący tekst „Ksiądz za faszyzmem. Kościół ma problem z radykałem”. Bohaterem jest znany wielu osobom ksiądz prałat Roman Kneblewski, promotor Tradycji Katolickiej, wspaniały kapłan i kaznodzieja. Tytuł artykułu ma wzbudzić atmosferę zagrożenia i potencjalnej zbrodni, a asumptem do jego powstania była wypowiedź ks. Kneblewskiego na facebooku, gdzie napisał m.in.: „Na pewno nie – za przeproszeniem – demokracja, lecz monarchia! I też faszyzmu bym nie potępiał, dopóki się go nie wyeksplikuje. Jeżeli mianem faszyzmu mielibyśmy określać np. frankizm, który ocalił katolicką Hiszpanię z rąk komunistycznych zbrodniarzy, jestem jak najbardziej za (a nawet nie przeciw)„. W roli komentatora tych słów wystąpił niezawodny rafał pankowski (prawidłowa forma pisowni) z kabaretowej grupy „Nigdy Więcej”, który podsumowuje: „Można mówić o faszyzmie hiszpańskim, włoskim, japońskim czy niemieckim, ale faszyzm to faszyzm. Ideologia zbudowana na totalitaryzmie jest nie do usprawiedliwienia w żadnej ze swych mutacji. Ksiądz nie określa się jako faszysta wprost, ale z kontekstu trudno nie wyczytać jego sympatii do jakiejś formy tej ideologii. Propagowanie faszyzmu czy jakichkolwiek ideologii totalitarnych jest w naszym kraju zabronione przez Konstytucję i Kodeks karny„.

    Na podstawie: GW/Facebook

    http://www.nacjonalista.pl/2015/02/17/antyfaszyzm-ks-kneblewski-na-celowniku-wyborczej-i-nigdy-wiecej/

  3. Kapsel said

    Kelly Family – Who’ll Come With Me (David’s Song)

  4. z bloga prof.M. Dakowskiego said

    Skutki „reformy liturgicznej”

    Reformę liturgiczną związaną z Soborem Watykański II przygotował abp Annibale Bugnini. Były to zmiany rewolucyjne.

    Według dawnej liturgii kapłan stał przodem do ołtarza, najbliżej tabernakulum, jako wódz wspólnoty religijnej, którą idąc jaki pierwszy prowadził do Boga. Za nim szli wierni, W czasie Mszy św. rytu Trydenckiego od samego początku oddawano cześć Panu Bogu. – Na pierwszym miejscu był Pan Bóg. Kapłan był wodzem dla swych wiernych, sługą względem Boga.

    Po zmianach liturgicznych dokonanych przez Bugniniego człowiek staje się „dowartościowany”, postawiony na równi z Panem. Teraz w czasie wyjście ze Mszą św. wszyscy wstają na znak szacunku dla kapłana. Dopiero potem kapłan przyklęka przed Najświętszym Sakramentem, (lub tylko się kłania). Następnie zajmuje miejsce przy stole ofiarnym twarzą do ludu. Krzesło dla celebransa i jego świty umieszczone jest w miejscu najważniejszym, za stołem ofiarnym tak jak to ma miejsce na różnych spotkaniach partyjnych.

    Dawniej zaś miejsce dla celebransa umieszczone było w miejscu dyskretnym, a na pierwszym miejscu było tabernakulum. Przed którym zaraz po wejściu do kościoła mówiło się na przywitanie: Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, teraz zawsze i na wieki wieków. Amen.

    Przyklękniecie na jedno kolano lub na obydwa kolana które było oznaką najwyższej czci, zastąpiono ukłonem czyli skinieniem głowy. W czasie Mszy św. góruje postawa stojąca na znak, że jesteśmy równi Panu. A dawniej poeta wyznał: „Czymże ja jestem prze Bożym obliczem – prochem i niczym”.

    Porównując dawną liturgię z nowoczesną widać wyraźnie pomniejszanie czci oddawanej Bogu. To zaczęło się od likwidacji rzeźb i obrazów ołtarzowych, a także obrazów świętych umieszczonych na ścianach. Nadmiar tych obrazów rzekomo przeszkadzał w modlitwie, powodował rozproszenia. Gdy je wszystkie niektórzy gorliwi księżą usunęli, okazało się, że kościół stał się zwykłą pustą halą, w której nic nie skłaniało do modlitwy, nic nie przypominało postaci świętych i ich wzorowych czynów, ale przywrócenie zniszczonych rzeźb i obrazów już było rzeczą niemożliwą.

    Wymazywanie symboli i tradycji dokonuje się bardzo sprytnie, często w sposób niedostrzegalny dla zwykłego człowieka. Np. Dawniej symbolem Trójcy Świętej była liczba trzy. Utarło się powiedzenie że wszystko co potrójne jest doskonałe. I tak na ołtarzu stawiano trzy świece z jednej strony i trzy świece z drugiej strony. Ponad to w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu zapalano przy samym tabernakulum trzy małe świeczki z jednej i trzy z drugiej strony, tak zwane sakramentki. W nowej liturgii sakramentki znikły. Poprawne kazanie, jak mówili dowcipni, składało się z trzech części: Wstęp, część główna i zakończenie. Każda część składa się z trzech punktów. Każdy z tych punktów z trzech podpunktów. I tak przygotowany kaznodzieja wychodzi na ambonę i plecie trzy po trzy.

    Ktoś postawił mi pytanie: Dawniej stawiano na ołtarzu po trzy świece, na cześć Trójcy Świętej, to rozumiem, a teraz stawia się dwie cztery albo sześć. Jaki jest symbol? Co symbolizuje taki układ świec? Przyznałem się, że nie wiem, ale obiecałem że zapytam mądrzejszych ode mnie i sprawę wyjaśnię. Na wyjaśnienie nie musiałem długo czekać. Nawinął mi się ksiądz doktor świeżo po studiach liturgicznych w Rzymie, a więc ekspert od tych rzeczy, więc zapytałem. Ten wyjaśnił: Faktycznie na ołtarzu ma być zapalone dwie, cztery lub sześć świec. Na pytanie co symbolizuje taki układ? Odpowiedział: A nic! W tym momencie wszystko stało się dla mnie jasne. W ten sposób puszcza się w niepamięć, czyli zaciera symbol Trójcy Świętej. Ale młody ekspert liturgiczny jeszcze dodał: Gdy jest obecny ksiądz biskup, wówczas zapala się siódmą świecę.

    Tu powstaje pytanie: To wobec tego na czyją cześć świeci się ta siódma świeca: Boga, czy człowieka? I drugie pytanie: Jakiej narodowości ma być każdy ksiądz biskup, skoro w jego obecności pali się siedem świec? – A przecież dawno udowodniono, że najskuteczniej duszpasterzuje kler tubylczy.
    Ks. E.M.

  5. solkraken said

    Ad. 2. https://mohsenabdelmoumen.files.wordpress.com/2014/07/mohammed-abu-khdeir-1.jpg?w=822
    a może dla odmiany NIGDY WIĘCEJ unego NAZIZMU – a rafał pankowski na wydobywczy za OTWARTĄ kolaborację z bestią netaniahu

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: