Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

„Ida”: radość polskich polakożerców

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-02-23

„Przeklęty ten mąż, który za lepszą strawę, za lepsze odzienie
zaprzeda swą wolność i swoje sumienie”

Dzisiaj, 22 lutego 2015 roku, to wielki dzień dla rodzimych – polskich polakożerców. Wyprodukowany przez nich film polskojęzyczny, ale NIE POLSKI! – „Ida” dostała od amerykańskich Żydów Oskara w kategorii filmu nieanglojęzycznego. Nagrody tej życzyła ludziom związanym z tym filmem „polska premierzyca (premier) Ewa Kopacz (Dziennik.pl 22.2.2015), a np. dziennik internetowy „Fakt.pl” wybił na pierwszej stronie w pełnym zachwycie: „Mamy Oscara! Ida najlepszym filmem nieanglojęzycznym”. Tak jakby było z czego się cieszyć. – Tych ludzi nie martwi szkalowanie Polski i Polaków. Oni się cieszą z tego! Takich mamy dzisiaj „polskich” polityków i dziennikarzy. – Jak mówią Rosjanie: napluć i przykryć.

+ + +

W 1941 roku kinematografia niemiecka nakręciła nazistowski film propagandowy pt. „Powrót do ojczyzny” (niem. „Heimkehr”), opowiadający o tym jakimi rasistami – gnębicielami byli Polacy prześladujący w Polsce Niemców przed wybuchem II wojny światowej.

Celem filmu była propaganda hitlerowska zgodnie z którą Polacy w filmie są podstępnymi i brutalnymi gnębicielami Niemców, którzy w filmie są pokazani jako szlachetne, bezradne wobec polskiej brutalności i bezbronne ofiary tych sadystycznych rasistowskich Polaków.

I taki film włoskie Ministerstwo Kultury nagrodziło Pucharem podczas międzynarodowego festiwalu filmowego w Wenecji w 1941 roku, na którym odbyła się prapremiera tego filmu 31 sierpnia t.r. Nagroda włoskiego Ministerstwa Kultury była niczym innym jak ukłonem w stronę hitlerowskich Niemiec, których sojusznikiem były wówczas faszystowskie Włochy.

Po 74 latach, dokładnie 22 lutego 2015 roku, inny antypolski film został nagrodzony na międzynarodowym festiwalu filmowym. Ale teraz nie w Wenecji i nie faszystowski rząd włoski, ale w Hollywood (Los Angeles, USA) i przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej (Academy of Motion Picture Arts and Sciences), która jeśli nie jest w rękach Żydów to niewątpliwie pod ich  przemożnym wpływem. Bo nie jest żadną tajemnicą, że „amerykażski” filmowy Hollywood jest w rękach żydowskich. Wielki aktor hollywoodski Marlon Brando (1924-2004), który był uważany za przyjaciela Żydów, w programie telewizyjnym CNN Larry King Live w kwietniu 1996 roku miał odwagę powiedzieć, że (dosłowny cytat za amerykańską Wikipedią): „Hollywood is run by Jews; it is owned by Jews”, czyli: Hollywood jest w rękach żydowskich i należy do Żydów. Stąd Hollywood wyprodukował dotychczas ponad 400 filmów o tematyce żydowskiej, w których Żydzi są przedstawieni w pozytywnym świetle i ani jednego filmu, w którym Żydzi byliby chociażby w delikatny sposób ośmieszani czy krytykowani. Jednocześnie wyprodukował setki filmów bardzo złośliwych o innych narodach, a często je szkalujących. Wśród tych filmów było wiele filmów polakożerczych, jak np.„Wybór Zofii” (oryg. Sophie’s Choice, 1982), w którym za twórcę planu wyniszczenia Żydów w Europie jest przedstawiany nie żaden Adolf Hitler czy inny dygnitarz hitlerowski ale bezimienny Polak (bo jest on wymysłem chorej polakożerczej żydowskiej głowy!) –  jakiś profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Antypolskie żydowskie filmy hollywoodskie eksponują, za wzorem hitlerowskiego filmu „Powrót do ojczyzny” (niem. „Heimkehr”), Polaka jako najgorszego na świecie rasistę-antysemitę do tego stopnia, że winą za hitlerowski holocaust Żydów w Europie podczas II wojny światowej bardzo często oskarżają Polaków!

Nagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej – Oskary, przyznawana od 1927 roku, właśnie dlatego, że jest w rękach żydowskich, podobnie jak media amerykańskie i w szeregu innych krajach, obecnie jest uznawana za najbardziej prestiżową nagrodę filmową na świecie, pomimo tego że dotyczy głównie kinematografii amerykańskiej (czy sam ten fakt nie świadczy o potędze Żydów na świecie?).

Od 1948 roku Amerykańska Akademia Filmowa przyznaje nagrodę – Oskara także dla filmów nieangielskojęzycznych.

Co musi zrobić polski reżyser aby mógł otrzymać taką nagrodę?

Po prostu nakręcić film, który spodoba się Żydom. Czyli właśnie taki jakim jest „Ida” (2013), którego produkcję  dofinansował polski Instytut Sztuki Filmowej (kwotą 2 milionów złotych) oraz Łódzki Fundusz Filmowy. Twórcą filmu jest reżyser Paweł Pawlikowski, który uznał, że ważniejszy dla niego jest Oskar niż dobre imię Polski i Polaków.

O fabule filmu czytamy w polskiej – bardzo często tendencyjnej i antypolskiej – interenetowej Wikipedii tylko tyle: „Polska, lata 60. XX wieku. Młoda sierota Anna, wychowywana była w klasztorze. Zgodnie z życzeniem matki przełożonej Anna przed złożeniem ślubów zakonnych musi odwiedzić jedyną swoją krewną, siostrę matki – Wandę Gruz. Kobieta, stalinowska prokurator i sędzia, najpierw niechętnie poznaje siostrzenicę. Zabiera ją jednak z dworca, i wyjaśnia dziewczynie, iż ta jest Żydówką o imieniu Ida. Obie kobiety udają się w podróż w rodzinne strony dziewczyny, aby dowiedzieć się o losach ich rodziny. Postać Wandy (w jej roli Agata Kulesza) była inspirowana postacią Heleny Wolińskiej-Brus”.

Dlatego czytelnik tego hasła nie dowie się o tym, że „podróż w rodzinne strony” Idy to pokazywanie zwyrodniałego polskiego antysemizytmu! Chociaż z drugiej strony film pokazuje, że wszyscy są winni, a więc nie tylko Polacy ale i Żydzi (tutaj zbrodnie żydowskiej prokurator popełnione na Polakach). Jednak górę bierze w nim obraz polskiego antysemityzmu. I właśnie to się spodobało Żydom z Amerykańskiej Akademii Filmowej i za to postanowili wyróżnić „Idę”. Politolog i publicysta „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński tak to skomentował: „Widzowie we Francji, czy w Stanach Zjednoczonych nie dowiedzą się, że „Ida” jest elementem szerszego rozliczania się z naszą historią. Usłyszą jeden przekaz: to polscy chłopi wyganiali Żydów po wojnie, bo chcieli przejąć ich majątek. Jeśli to jedyny głos, który ma szansę na wielkie nagrody, to jest to powód do niepokoju”. A jego ogólna ocena filmu wygląda następująco: Film promuje za granicą fatalny obraz Polski. I dlatego martwi go fakt, iż obraz Polaków, którzy zabijali Żydów, będzie jedyną wizytówką Polski za granicą (PAP 21.2.2015).

 

W styczniu do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej wpłynęła petycja w sprawie filmu „Ida”. Jej autorzy – Fundacja Reduta Dobrego Imienia Polska Liga przeciw Zniesławieniom – chcą, by w czołówce filmu zostały umieszczone informacje między innymi o tym, że to Niemcy byli sprawcami eksterminacji Żydów podczas II Wojny. „

Ida” to film, w którym „fałszowana jest prawda” – piszą autorzy petycji, pod którą podpisało się ponad 30 tys. osób. Europoseł PiS Janusz Wojciechowski napisał na blogu, że „Ida” to bodaj pierwszy tej miary i klasy film, gdzie jest Holocaust, ale nie ma Niemców, a Żydów zabijają polscy chłopi.

 

Do niedawna to Niemcy, Amerykanie i Żydzi szkalowali na świecie Polskę i Polaków. Dzisiaj do tej trójcy (ale nie świętej) zaczynają dołączać sami Polacy. Mamy teraz swoich własnych polskich polakożerców!

 

Mój dziadek, Kaszub ale patriota polski, podczas odwiedzin u nas w 1959 roku powiedział mi wierszyk, który zapamiętełem w jakiś dziwny sposób po dziś dzień: „Przeklęty ten mąż, który za lepszą strawę, za lepsze odzeinie zaprzeda swą wolność i swoje sumienie”; a ja dodam od siebie: „i fajda w swoje gniezdo”.

 

Marian Kałuski, Australia

Reklamy

Komentarzy 31 to “„Ida”: radość polskich polakożerców”

  1. Moher49 said

    Przyjdą takie czasy, że Pawlikowski, Pasikowski, Gross i im podobni otrzymają nagrodę jak Igo Sym.

  2. olo said

    Polacy to obecnie (od A.D. 1945) naród fornali. Można im srać na te puste łby a oni i tak będą się cieszyć jak ta ich premierzyca. Film Gnida jest tego dobitnym przykładem.

  3. Goj(awiczyński) said

    „Gnida” Pawlikowskiego dostała Oskara…. 😦
    I tak oto na oczach całego „cywilizowanego” świata, żydowska prokurator Wolińska, zbrodniarka mająca na sumieniu setki Polaków, w tym przywódcę Kedywu AK gen. Fieldorfa „Nil”, stała się dzięki „Gnidzie” biedną skrzywdzoną ofiarą prześladowań Polaków. To wielkie kłamstwo i wielka manipulacja, w których z premedytacją Polacy sprowadzani są do roli pół zwierząt. Polska to „anus mundi”, w którym mieszka szlachetna żydowska mniejszość narodowa, prześladowana przez polskich antysemitów.
    Merdia głównego ścieku zachłystują się z zachwytu i piszą, że cała Polska jest dumna.
    Cała Polska jest dumna? Proszę się nie wypowiadać w moim imieniu. Jestem Polakiem i dumny nie jestem z Oskara dla „Gnidy”. Dumna to może być ta żydowska mniejszość zamieszkująca w moim kraju. Ja jestem raczej bardzo zażenowany, że pan reżyser na ten antypolski film dostał tyle kasy od mojego państwa a film o rotmistrzu Pileckim nie dostał złamanego grosza.

  4. Mimo że film w zamyśle opowiada o „tragicznej przemianie” dwóch kobiet (tudzież jak go niektórzy tłumaczą o „zwycięstwie wiary w Boga” – tego akurat nie udało mi się wyłapać), to jednak historia ta została w sposób obrzydliwy wykorzystana do firmowania ordynarnego kłamstwa, które wpisuje się całkowicie w to co powiedział o Polsce swojego czasu Izrael Singer (były sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów w latach 2001-2007), a mianowicie: „…Będziemy nękać ich tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym.” Nijak się bowiem nie da wytłumaczyć zafałszowanych po raz kolejny, przez jakąś „wizję reżyserską” historycznych faktów, na których temat po prostu NIE MOŻNA sobie bezkarnie konfabulować w imię „sztuki filmowej”.

    Ludzie w większości podchodzą do tego rodzaju filmów jak do dokumentów przedstawiających rzeczywistość, bądź jakąś część autentycznej historii prawdziwych ludzi. Taki film utrwala potem bezkrytycznemu widzowi (który na domiar złego nie posiada nawet minimalnej wiedzy historycznej na przedstawiany temat) pewną FAŁSZYWĄ wizję świata w głowie, i później ciężko jest takim ludziom na podstawie nudnych (bo nieopakowanych w nimb „holywodzkiego hitu”) faktów wytłumaczyć że na filmie ktoś kłamał i przeinaczał historyczne fakty. To kłamstwo idzie później w świat, i jest powtarzane na masową skalę na milionach ekranów i przez usta milionów ludzi, którzy nie potrafią oddzielić fikcji od prawdy, bo nie mają faktycznej wiedzy o tym jak było naprawdę – „wiedzą” tylko to co zobaczyli na filmie.

    Z tego też względu uważam osobiście ten film za kolejną odsłonę „Przedsiębiorstwa Holokaust”, które jest główną przyczyną mody na antypolonizm (eksponowany nie tylko w ramach takiego czy innego filmu) zarówno w Polsce jak i za granicą. I tak jak jedni uprawiają sobie tego chwasta dla pieniędzy, tak inni wykorzystują żydowskie roszczenia majątkowe wobec Polski jako okazję do zmycia z siebie odium sprawców mordu na Żydach…

  5. victor said

    Jakby nie spojrzec antypolonizm w dziewiedziesieciu procentach wypelnia wegetacje nad wisla…Mozna dosc do wniosku, ze antypolonizm – to…viagra, po ktorej wprawdzie staje…Ale na bardzo krotko.

  6. solkraken said

    zwrócę uwagę na dwa duuużo starsze, perfidne filmy USrealskie:

    1. przykład „twórczych bredni”, dający asumpt do plucia Polaków we „wszech-sowieckich stanach Ojropy”: skupmy się na szkolnej lekturze w UK -„QB VII” Leona Urisa (Londyn 1974), gdzie czołowym czarnym charakterem jest chirurg Adam Kelno – Polak, Chrześcijanin, antykomunista. otóż po wojnie, pomimo wizerunku bohatera Armii Krajowej – Kelno zostaje rozpoznany i „skutecznie zdemaskowany” przez „dzielnego ex-ubeka” Nathana Goldmarka – nie-Niemca oczywiście;))) generalnie akcja powieści skupia się na procesie sądowym ws. o zniesławienie Polaka i stopniowo przechodzi w „rzetelne & obiektywne” śledztwo Nathana, który jako „profesjonalny” funkcjonariusz bezpieki SSowieckiej doprowadza do obalenia „niecnych oskarżeń krwiożerczego nazisty” przez sąd brytyjski… dowiadujemy się przy okazji „twórczych bredni” Leona Urisa, iż ów Polak, Chrześcijanin, anty-komunista był w obozie koncentracyjnym głównym współpracownikiem pułkownika SS, pupilem bestii-himmlera i rzekomo „polskie podziemie nacjonalistyczne” w zasadzie podzielało jego ludobójcze hobby oraz chętnie współpracowało z hitlerowcami (sic!) – nic dziwnego zatem, że ta książka L. Urisa cieszyła się wielkim powodzeniem w Niemczech i w 1990r. ukazało się JUŻ 19. wydanie tej powieści w Monachium. http://www.filmweb.pl/serial/QB+VII-1974-152054#

    2. przykład „twórczych bredni”, który mógł być pretekstem zamordowania Marcina Bilaszewskiego 8 maja 2010r w Londynie: „Wybór Zofii” – orgiastyczno-psychodeliczna powieść Williama Styrona z 1979r sugeruje pośrednio, iż główną bohaterkę – Polską Katoliczkę, należy systematyczne upadlać i z determinacją lżyć, aby ostatecznie wydobyć „straszną prawdę o Polakach”. otóż wg tego bardzo popularnego w USraelu autora ojciec Zofii – Zbigniew Biegański, wybitny profesor prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, doktor honoris causa wydziałów prawniczych uniwersytetów w Pradze, Bukareszcie, Heidelbergu i Lipsku napisał „Die polnische Judenfrage. Hat der Nationalsozialismus die Antwort?”, czyli „Kwestia żydowska w Polsce. Czy narodowy socjalizm dostarcza rozwiązania?” w finale książki Styrton przedstawia ojca tej erotycznie oraz emocjonalnie eksploatowanej przez swego rodaka Polki jako eNDeka, sympatyka ONR, który tyranizował domowników, a zwłaszcza Zofię w sposób bezwzględny, a jednocześnie tak wyrafinowany subtelny, że dopiero jako dorosła, dojrzała kobieta pojęła, iż nienawidzi go ponad wszystko… oczywiście, aby do końca wzbudzić u amerykańskich czytelników nienawiść do Polskich Narodowców profesorowi Biegańskiemu musiało zostać nadane przez autora opracowanie „magnum opus” – broszury, w której z rozwagą graniczącą z dwuznacznością poruszył temat „totalnej eliminacji” współplemieńców późniejszego seksualnego dominatora swej córki… czasami przy tym zamiennie używał pojęcia „totalna eliminacja” (vollständige Abschaffung) i Vernichtung – „eksterminacja”, a głównym jego pragnieniem było: zostać doradcą i ekspertem w dziedzinie, w której Polacy i Niemcy mieli wspólnego przeciwnika oraz wspólne zainteresowanie: die Judenfrage. – vide: http://www.filmweb.pl/film/Wyb%C3%B3r+Zofii-1982-1290

  7. Mściciel z 27 WDP AK said

    (Litwak i agent IW/WSW/WSI tw. Litwin Osip Osipowicz Szczynukowicz alias)Komorowski zachwycony sukcesem „Idy”: „To niebywały postęp w promocji Polski! Stajemy się coraz bardziej atrakcyjni!” Prezydent Bronisław Komorowski określił sukces „Idy” w Los Angeles mianem „niebywałego postępu, jaki dokonuje się w zakresie promocji Polski. Walczący o drugą kadencję w Pałacu Prezydenckim polityk skomentował rozdanie Oskarów podczas krótkiej konferencji prasowej. Proszę państwa, to jest taki dzień ważny dla wszystkich, którzy chcą dostrzegać niebywały postęp, jaki się dokonuje w zakresie promocji Polski i polskiej kultury, dostępności do wiedzy o Polsce
    — ocenił Komorowski.
    Prezydent podkreślił „największą satysfakcję”, z jaką przyjął werdykt jury.
    To powinno być źródło satysfakcji dla wszystkich. Mam nadzieję, że i twórcy, i odbiorcy będą widzieli dobry znak świadczący, że stajemy się coraz bardziej atrakcyjni – nie tylko jako kraj konsumujący, ale i pokazujący rzeczy wartościowe
    — tłumaczył Komorowski. Ps. „Pokłosie”, „Ida” – czy to są filmy,z których Polacy mogą się cieszyć? A jaki ty miałeś wkład, ty śmierdzący żydowski ośle, że się tak kleisz do tego sukcesu ??? Borat z Belwederu wystękał kolejną „mondrość”. Antypolski film „źródłem satysfakcji dla wszystkich”. Tylko ptasi móżdżek, klekoczący się po wielkiej czaszce troglodyty, mógł wymyślić coś podobnego. Wstyd za takiego prezydenta a raczej p. Rezydenta! Wydaje mi się, że Bronek przemawia, do „Polaków” narodowości żydowskiej, w tym do swojej żony … My, Polacy z dziada pradziada, nie mamy z tym filmem nic wspólnego …Jego żona to kuzynka Fajgi Mindlak alias Wolińskiej ? I wszystko jasne !

  8. Victoria said

    Czy jest nadzieja, ze szkoly polskie nie beda napedzaly kasy w kinach, aby obejrzec ten film?
    Nadzieja w rozumnych rodzicach, ktorzy odmowia placenia za bilety.
    Bojkotujmy ten film. Kina. Media i ludzi, ktorzy wspieraja zydactwo!!!

    „Niech se zydy nagradzaja swoje gnidy”!, Ale z Polski won!

  9. jok said

    „Pawlikowski, który uznał, że ważniejszy dla niego jest Oskar niż dobre imię Polski i Polaków”. Przepraszam, ale skąd wiadomo, że w ogóle miał takie dylematy? Że to zaprzątało jego umysł? Może jest programowo antypolski? Może nie jest Polakiem etnicznym, może zrobiłby film jadący po Polakach i filożydowski, nawet bez nadziei na nagrodę.

    Mam refleksję, że po to powstają pokłosia, by idy mogły uchodzić za umiarkowane, godne „niekontrowesyjnego” nadania nagród. Ciekawe czy gdyby pokłosie dostało Oskara, też „kazano by się cieszyć”. Sądzę jednak, że zauważono, szczątkowy wprawdzie, opór przeciw wmawianiu świetności pokłosia Zrobiono kroczek w tył: ida. Potem może przyjdzie czas na pokłosie 2. Pewnie nie będzie już miało takiego rozgłosu, ale nie ma co się cieszyć, bo to będzie skutkiem naszego zmęczenia tematem, kwitowaniem takich filmów machnięciem ręki. A kamienice będą szły. Gdy już wyjdą, to być może „okaże się”, że było wiele przekrętów, oczywiście dokonanych przez Polaków. Przyjdzie czas na ustawę reprywatyzacyjną – roszczenia będą nie dotyczyły poszczególnych kamienic, lecz odszkodowań opartych o szacowanie masy nieruchomościowej. Szacunku „ekspertów”, raczej nikt, kto nie chce być „antysemitą, nie będzie podważał.:)

  10. Piotrx said

    http://kultura.newsweek.pl/ida-film-pawla-pawlikowskiego-sylwetak-rezysera-newsweek-pl,artykuly,272387,1,2.html

    „Mój ojciec był pochodzenia żydowskiego, ale był ateistą, humanistą, wolnomyślicielem. Kochał Polskę jak nikt inny i wyjazd z kraju był dla niego ciosem – opowiada Paweł Pawlikowski.”

  11. jok said

    Ad 10 Polam (już rozwalony jak wiele innych firm) i wszystko jasne.:)))

    Wprawdzie nie miałem wątpliwości co do tego, ale tresurze też ulegam i powiedziałem sobie: nie należy czegoś twierdzić na pewno, skoro nie wiesz z pewnością.

    Jednak jak się okazuje, wystarczy nawet skromna wiedza o świecie i pewna, nawet niewielka, zdolność obserwacji, by bez błędu przewidzieć etnicznośc reżysera….

  12. Mściciel z 27 WDP AK said

    Na dziś tylko 120 tys obejrzało ten film, pewnie une z rodzinami, że Polacy bojkotują ten paszkwil, płaczą już o tym w żydowskiej TVP żyda J. Brauna, w TVNie, Polszmacie. Tak trzymać Polacy! Bojkotować ten żydowski paszkwil o nas!

  13. Jan said

    KRZYCZĄ WIELKI

    Gdy nasi wrogowie
    Oddają mu hołd…
    Gdy świat krzyczy Wielki…
    To musimy się bać.

  14. Stary warszawiak said

    AD 2.
    Jestem Polakiem od pokoleń nie pozwolę obrażać mojego Narodu.
    Kto go obraża tak jak pan jest po prostu śmieciem.

  15. Analityk said

    Ten Paweł Pawlikowski i chwaląca go „minister kultury” Małgorzata Omilanowska od dzisiaj jest wciągnięci są na listę Antypolaków. Jakim to śmieciem trzeba być aby kręcić antypolskie filmy i to na dodatek w Polsce. Jakim to smieciem trzeba byc aby wystapić w takim filmie?!
    Oni nie mają prawa pokazać się na ulicy w żadnym mieście ani miejscowości w Polsce. Jak to powiedział jeden facet „kostki brukowej i proc w Polsce jeszcze pod dostatkiem”.

  16. Analityk said

    @Mściciel Z 27 WDP AK #7

    „To niebywały postęp w promocji Polski! Stajemy się coraz bardziej atrakcyjni!” – po tej wypowiedzi nikt juz chyba nie ma wątpliwości, że Komorowski jest idiotą!!!
    Jak można nazwać film szkalujący Nród Polski, że to „promocja Polski”?! Jak można powiedzic, że jesli opluwaja Nas Polaków to jestesmy „bardziej atrakcyjni”.

  17. Agnieszka Dus said

    Jestem poprostu zaszokowana tym filmem! Uwazam ze to co zostalo pokazane w tym filmie jest jednym okropnym wielkim klamstwem. Pawel Pawlikowski powinien sie lepiej zapozac z prawdziwa historia Polski.

  18. aga said

    „Po raz pierwszy Oscara dostaje polski film z wywołującą oburzenie i grozę fabułą… nie mającą pokrycia w faktach! Otóż, polski pazerny chłop zabija podczas wojny bezbronną żydowską rodzinę, w tym kilkuletniego chłopca (!), by przywłaszczyć sobie ich majątek, w tym piękny dom! W tym domu mieszka spokojnie ze swoją rodziną… Do czasu, gdy w drzwiach staje Wanda (Żydówka, była stalinowska prokurator), z siostrzenicą Idą (córką zamordowanych Żydów), wychowaną przez zakonnice. Dziewczyna zamierza złożyć śluby zakonne. Kobiety chcą dowiedzieć się, gdzie ich rodzina została zamordowana i pochowana. Chłop zgadza się, ale pod jednym warunkiem! Nie odbiorą mu zagrabionego domu!!!… Scena w lesie… Chłop odkopuje kości zamordowanych ofiar. Serce się rozdziera na widok czaszki małego dziecka, dziecka Wandy! Kobiety owijają kości w koc i przewożą na żydowski cmentarz, by należycie je pochować. Wstrząśnięta przeżyciami Wanda staje się kolejną ofiarą polskiego chłopa, popełnia samobójstwo, wyskakując przez okno. Ida upija się, spędza noc z przystojnym saksofonistą, po czym ucieka z powrotem do zakonu… A jak było naprawdę? Pierwowzorem zakonnicy Idy, jest ksiądz Romuald Jakub Weksler-Waszkinel. Urodził się w getcie w Wilnie. Miał umrzeć, ale ocalał. Rodzice, którzy później zostali zgładzeni przez hitlerowców, oddali go polskiej rodzinie. Matka niemowlaka powiedziała jego przybranej polskiej matce: „Pani jest chrześcijanką, pani wierzy w Jezusa, więc niech pani w imię tego Żyda, w którego pani wierzy, uratuje moje dziecko. Gdy dorośnie, zostanie księdzem”. I nim został. Gdy miał 35 lat, matka powiedziała mu, że jest Żydem. Dziś wykłada na KUL. Pierwowzorem Wandy, w filmie dość sympatycznej, mimo wszystko babki, jest Żydówka Helena Brus-Wolińska, stalinowska prokurator, która skazała na śmierć legendarnego gen. „Nila” i wielu innych Polaków. Zmarła w 2008 r. naturalną śmiercią w Oksfordzie, gdzie dożyła w spokoju 89 lat, ścigana od 1989 r. przez Polskę listem gończym. Reżyser „Idy” poznał ją osobiście. Chciał zrobić o niej reportaż, ale nie wyraziła zgody…”

    http://gosc.pl/sonda/wyniki/2366352.Jak-oceniasz-Ide-Pawlikowskiego

  19. aga said

    Dzisiaj mija 62 rocznica śmierci Generała Fieldorfa „Nila”,za którego smierc odpowiada m.in owa sędzia, która tak zafascynowała P.Pawlikowskiego.

    Czy podpisałas/eś petycję RDI aby zmusić autorów do opatrzenia filmu sprostowaniem?

    Polacy w kraju żyją potwornościami wojny na Ukrainie – więc chyba tylko dlatego narazie niewiele ponad 52 .000 podpisów?

    http://reduta-dobrego-imienia.pl/

  20. aga said

    http://wpolityce.pl/historia/234958-62-rocznica-smierci-gen-augusta-fieldorfa-nila-nigdy-nie-podjal-wspolpracy-z-komunistami-zaplacil-za-to-najwyzsza-cene

  21. @+@=@@ said

    CIOTKA IDY, CZYLI PUDROWANIE NIEBOSZCZYKA:

    http://niepoprawni.pl/blog/trybeus/ciotka-idyczyli-pudrowanie-nieboszczyka

  22. Ali Baba said

    ..Przypomnę hasło okupacyjnej Warszawy..TYLKO ŚWINIE SIEDZĄ W KINIE….i oglądają gnIDĘ Pasikowskiego!!

  23. aga said

    ad.21
    Oj, chyba będzie pan jeszcze bardziej Pawlikowskiego nie lubił za poprzedni film 😉

    tutaj o pewnym firmowanym przez Kreml cwaniaczku co to raz Polakom Lwów oddaje a innym razem jak 2 dni temu -oskarża Polaków ,że zabrali za duzo ziem ukraińcom.

  24. aga said

    ad.23
    Troszku tutaj w warstwie artystycznej plagiacik „Rejsu”, nieprawdaż?

  25. aga said

    Chyba inne filmy teraz zyskają na popularności, przy okazji Idy. Tak,że nie ma tego złego…Zrusyfikowana łunia , szczególnie Niemcy i Francja,może szybciej otrzeźwieje,że Rosja to nie tylko problem Polski, Ukrainy czy nadbaltyckich?

  26. @+@=@@ said

    Oj Pani Ago! To dobrze, że ustosunkowała się do filmu IDA.
    Niżej kilka moich wolnych myśli, które jednak tworzą pewna aurę.

    1. Pawlikowski musi się nawrócić i będę się o to nawrócenie modlił tak jak Pani modli się za nawrócenie Putina.

    2. Pawlikowski musi szczerze Polaków przeprosić.

    3. IDA ma pewien związek z Ukrainą, mianowicie taki, że wymaga analizy zdarzeń

    4. Pawlikowski chciałby, aby IDĘ traktować według jego widzimisię. A IDA roznosi smród stalinizmu żydowskiego i chciałaby byc z tego smrodu oczyszczona, tak jak chcą być oczyszczeni ze smrodu majdańskiego Petro Poroszenko, Arseniuk i inni „zdobywcy Majdanu”.

    5. Petro Poroszenko, Arseniuk i inni „zdobywcy Majdanu” doprowadzili Ukrainę to tego stanu w jakim się znalazła, a teraz Europa (i Polska, i Pani też) chcą, aby winą obarczyć tylko samego Putina.

    6. Na Majdanie w rocznicę tłum skandował do Walcmanna: Hańba! Hańba! Hańba!

    7. Hańbą jest nagrodzenie przez Hollywood IDY.

    8. Jury Hollywood to taki Putin Ameryki.

    9. Orban dla Jarosława Kaczyńskiego był dobry, gdy wzruszył się za Smoleńsk. Orban jest dla Jarosława Kaczyńskiego zły, bo „trzyma” z Putinem.

    10. Tusk był zły dla Jarosława Kaczyńskiego za Smoleńsk i dobry dla Putina. Tusk jest teraz dobry dla Jarosława Kaczyńskiego za stanowisko w sprawie Ukrainy, ale zły dla Putina.

    11. Europa palcem w bucie nie kiwnęła w sprawie Smoleńska, a w sprawie Ukrainy Polskę ma w czarnej dziurze własnego odwłoka

    Pozdrawiam

  27. aga said

    Staje po stronie władzy ludowej, aby dokonać sprawiedliwego odwetu na środowisku tych, którzy kojarzyli się jej z tamtą zbrodnią. Nie widzimy dramatu ludzi, których niegdyś mordowała z zimną krwią, a jedynie dramat przegranej, zagubionej kobiety, skrzywdzonej przez los oraz sąsiadów. To jednak fałszywy obraz środowiska, osób, które zasłużenie dzisiaj nazywamy zbrodniarzami zza biurka i którym sprawiedliwość, choć mało skutecznie, stara się wymierzyć IPN. Filmowa Wanda Gruz jest postacią symboliczną. Usprawiedliwia stalinowskich katów, tłumacząc ich niewiedzą, uleganiem złudnym ideałom, traumą wojenną. W rzeczywistości byli to ludzie, którzy przywileje zachowali do końca PRL, a w III RP także nie spotkała ich krzywda. Nie znam ani jednego przypadku, aby stalinowskiego prokuratora wyrzuty sumienia doprowadziły do samobójstwa. Wręcz przeciwnie, jak Hanna Wolińska-Brus (Fajga Mindla), pierwowzór postaci Wandy Gruz, gdy próbowano ich osądzić, nie tylko nie przyznawali się do winy, ale akt oskarżenia przedstawiali jako element antysemickiej kampanii. Stalinowscy sędziowie dożywali późnych lat życia, ciesząc się specjalnymi emeryturami. Do dzisiaj zaś nie znamy grobów ich ofiar. Ci, którym udało się przeżyć, często wegetowali bez środków do życia.

    http://gosc.pl/doc/2366298.Problem-z-Ida

  28. aga said

    Pawlikowski to jest wyemigrowany ale jednak z racji rodziców też jeden z milionów odprysków braku DEKOMUNIZACJI w Polsce.I nie tylko.

    A kto jest temu winien, panie @+@

  29. aga said

    Niemcy sami z siebie nie zdarliby wiecznej hańby ludobójstwa żydów i Polaków.
    Kto im pomógł w tej operacji?

    Czy przypadkiem nie chodzący po dziś w chwale „zwycięzców nad faszyzmem” (byli ) komuniści? Tacy jak owa filmowa Wanda, która do końca życia mieszkała otoczona szacunkiem w Oxfordzie czyli wolnym świecie?
    A dlaczego to zrobili? Bo akurat taki mieli interes.A oni wyjątkowo oportunistyczni karierowicze, co nawet jeden – J. Oleksy – z nich na łożu śmierci przyznał.
    Więc niech pan się modli o nawrócenie komunistów i tych polskich i tych międzynarodowych 😉

  30. Zdzisława said

    Jutro tj 01.03.2015 jest dzień pamięci żołnierzy wylkletych w Krakowie obok gen. Fieldorfa „Nil” stanie kolejne poppiersie poświęcone pamięci byłych akowców zamordowanych z wyroku sędziów typu pani Helena Wolińska, uczcijmy tych bohaterów naszego narodu!!!! uczmy nasze dzieci prawdy historycznej !!!!! aby za kilka lat im nie wmówiono ,że są winni holokaustu.!!!!!!!

  31. Guła said

    @29 Aga

    Przywrócenie prawdy upatruję w działalności judeochrześcijańskiej. Po cóś powstali, no nie? A nadarza się ku temu, jak informuje Pani Zdzisława, doskonała okazja. Jutro.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: