Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Prawda o zagładzie Żydów podczas II wojny światowej. „Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!”

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-02-25

medal dla żydów za współpracę z niemcami

„OKRUCIEŃSTWO POLICJI ŻYDOWSKIEJ BYŁO BARDZO CZĘSTO WIĘKSZE NIŻ NIEMCÓW, UKRAIŃCÓW I ŁOTYSZÓW” !!!

*****

Jeśli mamy wątpliwości, czy teza głoszona przez historyka znajduje uzasadnienie w faktach i zdarzeniach z przeszłości, jedyną drogą ustalenia prawdy historycznej jest sięgnięcie do źródeł historycznych epoki, o której historyk mówi lub pisze. W wywiadzie udzielonym niemieckiej gazecie prof. Krzysztof Jasiewicz powiedział, że holocaust:

nie byłby możliwy bez aktywnego udziału Żydów w mordowaniu swojego narodu. Skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, „co się działo na obrzeżach zagłady”, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. 

Policjanci żydowscy w getcie łódzkim

Policjanci żydowscy w getcie łódzkim

W opracowaniach dotyczących zagłady Żydów bardzo rzadko poruszana jest kwestia kolaboracji Żydów z Niemcami. Nie znaczy to oczywiście, że problem współpracy europejskich Żydów z Niemcami przy zagładzie żydowskiego narodu nie był Żydom znany i osądzany we własnym środowisku. Jak pisze Joanna Szczęsna, w Izraelu przez dziesięciolecia: Powszechnie uważano, że ofiarą ludobójstwa padli najlepsi synowie żydowskiego narodu.

Historyk i publicystka izraelska Idith Zertal, […] przypomniała słowa Ben Guriona z 1949 r.:

Tym, którzy ocaleli, gdyby nie byli tym, kim byli: złymi, brutalnymi egoistami, na pewno by się to nie udało. To, co przeżyli, wyrwało z ich duszy wszystko, co najlepsze”.

Inny żydowski historyk, Michael C. Steinlauf o polskich Żydach, którzy w latach 1939-1942 zarządzali gettami, napisał, że:

Byli w większości przypadków skłonni do częściowej współpracy z agresorem.

Naoczny świadek zagłady warszawskich Żydów, zamordowany przez Niemców kronikarz getta warszawskiego Emanuel Ringelblum, relacjonuje zaś:

Kiedy  akcja  przesiedleńcza  wybuchła  w Warszawie w lipcu 1942 roku i żydowska   Ordnungsdienst   [policja]   przejęła kierownictwo akcją, tow. [Szachno Efroim] Sagan nie posiadał się z oburzenia. Uważał, że Gmina Żydowska powinna była, mimo gróźb niemieckich, odmówić jej wykona- nia. Lepiej by było, gdyby Niemcy sami to zrobili. […]

Tow.  Sagan przyszedł do Judenratu i złożył protest przeciw jego hanie- bnemu postępowaniu, przeciwko temu, że wziął na siebie rolę kata i po- magiera morderców z SS. […]

Szachno Sagan nie mógł biernie przyglądać się, jak żydowscy Ordnung smänner [policjanci]  łapią dzieci na ulicach i ładują je do wozów cięża- rowych na Umschlagplatz.  Nie  mógł  znieść  widoku żydowskich kobiet ciągniętych za włosy przez żydowskich łapaczy z Ordnungsdienstu . 

Pewnego  razu  na  widok takiej brutalnej sceny zainterweniował.  Rozju- szeni tym „chłopcy” [żydowscy policjanci] chcieli go załadować do wozu i  odtransportować na Umschlagplatz.  Znalazł się jednak wśród nich ta- ki, co go poznał i uwolnił.

Ponadto amerykański historyk Bryan Mark Rigg ustalił, że:

W Wehrmachcie mogło służyć co najmniej 150 tysięcy mischlingów [ludzi pochodzenia żydowskiego – uwaga E.K.]. Istnieją również dowody, że niejeden z nich był oficerem wysokiej rangi, a niektórzy doszli nawet do szarż generalskich czy admiralskich galonów.

Pewne wzorce zachowań  społeczności żydowskich  wobec  hitlerowskich Niemiec datują się jeszcze z okresu przed wybuchem drugiej wojny świa- towej.

Dla przykładu,  jak  pisze  żydowska profesor Hannah Arendt,  dr Joseph Löwenherz już w roku 1938:

Zdołał przekształcić całą wiedeńską gminę żydowską w instytucję bę dącą  na  usługach  władz  nazistowskich.  Był także jednym z bardzo niewielu działaczy tego rodzaju, który za swe usługi otrzymał nagro dę:    pozwolono  mu  zostać  w  Wiedniu  aż  do końca wojny, kiedy to wyemigrował do Anglii, stamtąd zaś do Stanów Zjednoczonych.

Polen, Ghetto Warschau, GhettopolizeiŻydowscy policjanci w getcie warszawskim, maj 1941. 3

Z punktu widzenia rozwiązań technicznych, proces ludobójstwa względem polskich Żydów składał się co najmniej z siedmiu etapów:

– Zgromadzenia rozproszonych po niewielkich miasteczkach i osadach Żydów w gettach zlokalizowanych w większych skupiskach miejskich;

– Utrzymywania przez władze żydowskie mieszkańców gett w przekonaniu, że ewentualne wysiedlenie związane jest z pracą na wyznaczonych przez Niemców terenach;

– Schwytania przeznaczonych do uśmiercenia Żydów (zwanego po dziś dzień przez historyków nie wiadomo dlaczego wysiedleniem) i doprowadzenie ich na plac przeładunkowy, tj. do miejsca, skąd odchodziły pociągi do obozów zagłady oraz załadowanie skazanych na śmierć do wagonów;

– Dowiezienia Żydów do obozów zagłady;

– Przygotowania skazanych na śmierć (obcięcie im włosów, odebranie kosztowności, bagaży itp.) i grabieży mienia pomordowanych;

–  Uśmiercenia;
– Unicestwienia ciał zamordowanych.

Aby zrozumieć rolę, jaką w dokonanej w Polsce zagładzie Żydów odegrali żydowscy funkcjonariusze (administracja gett, żydowska policja i inni), należy prześledzić, co żydowskie źródła epoki mówią na temat wszystkich wyżej wymienionych kolejnych etapach zbrodni ludobójstwa dokonanej na Żydach: […]

1. Eksterminacja pośrednia: zgromadzenie rozproszonych po niewielkich miasteczkach i osadach Żydów polskich w gettach żydowskich zlokalizowanych w większych skupiskach miejskich.

Pierwszym  i  najważniejszym  etapem  niemieckiego  planu  zagłady Ży- dów było przeprowadzenie wśród nich swego rodzaju spisu powszechne- go  i  skupienie  rozproszonej  ludności  żydowskiej w żydowskich dzielni- cach zlokalizowanych w większych ośrodkach miejskich. 

Wykonanie tego planu stanowiło dla  Niemców  warunek  niezbędny  do eksploatacji żydowskiej siły roboczej  i  żydowskiego majątku oraz przy- gotowania  zaplecza  technicznego  do  wykonania  planowanej  zbrodni ludobójstwa (lokalizacja obozów śmierci, transport itp.).

Jak dowodzą żydowskie źródła, plan koncentracji ludności żydowskiej w dużych ośrodkach miejskich wykonała żydowska policja i żydowska ad- ministracja.

Emanuel Ringelblum pisze:

Polen, Ghetto Warschau, GhettopolizeiSzeryński (stojący tyłem) odbiera meldunek Jakuba Lejkina, maj 1941

Przesiedlenie 150.000 Żydów z Sosnowca, Będzina, Katowic, Cieszyna (1200 osób), Zawiercia.

Projekt narodził się z tego, że [żydowska organizacja] „Joint”, który pomagał Żydom z okolicznych miasteczek, zaproponował, że podejmie się przeprowadzenia przesiedlenia. […] Jeśli się to nie uda, to [Mojżesz Maryn, przewodniczący Starszeństwa Żydów w Sosnowcu – E.K.] zorganizuje przesiedlenie. [W czasie rejestracji Żydów, skupieni wJudenratach Żydzi:] … zrobili wszystko, czego zażądały Galeje [Niemcy] choć nie zawsze było to w interesie Żydów.

[…] Opowiadają, że mord w Otwocku był rezultatem interwencji Judenratu,który nie mógł sobie poradzić z Żydami wyznaczonymi do obozów pracy; nie chcieli się tam udać. Sprowadzono esesmanów, żeby stłumili bunt przeciwkoJudenratowi. Tak mówią w Otwocku.

Podobnie wyglądało wykonywanie niemieckich rozporządzeń w getcie w Łodzi. W „Kronice getta łódzkiego” pod datą 3 grudnia 1941 roku czytamy:

Spis mieszkańców kolektywów. W dniu dzisiejszym przeprowadzony został spis wszystkich mieszkańców.

[…] Ta sama kronika, m.in. pod datą 6 grudnia 1941 roku, opisuje przeprowa- dzane przez Żydów łapanki Żydów:

„Łapanie” rozpoczęło się punktualnie o godz. 17.  W akcji tej brali udziałfunkcjonariusze  [żydowskiej]  Służby Porządkowej i [żydowskiego] Cen- tralnego Więzienia.  Złapanych koncentrowano  na  dziedzińcach   rewi- rów. Nie obeszło się bez licznych wypadków pobicia i szeregu przykrych incydentów.

2. Utrzymywanie Żydów w przekonaniu, że wysiedlenie związane jest z pracą na wyznaczonych przez Niemców terenach na Wschodzie.

Ten rzadko przez historyków zauważany etap ludobójstwa dokonanego na polskich Żydach polegał na dezinformowaniu ich co do celu masowych wywózek i odegrał bodaj najważniejszą rolę w utrzymaniu wśród ludności żydowskiej postawy bierności, która była warunkiem koniecznym sprawnej realizacji planowanej zbrodni.

O  roli,  jaką  w  tym  etapie  zagłady  odegrali funkcjonariusze żydowscy stanowiący władzę w żydowskich gettach oraz Żydzi, jawni i tajni współ pracownicy Niemców, czytamy niemal we wszystkich najbardziej wiary godnych żydowskich źródłach historycznych.

polacy 5Powieszeni Polacy za pomoc udzielaną Żydom

W kronikarskich zapiskach sporządzonych w getcie łódzkim czytamy, iż w styczniu 1942 roku przewodniczący łódzkiego Judenratu, prezes Rumkowski, doskonale wiedząc, ze posyła swych braci na pewną śmierć, mówił:

Obecnie, wysiedlamy z getta 10.000 osób. […] Los wygnańców nie będzie wcale tak tragiczny, jak powszechnie w getcie przewidywano. Nie będą za drutami, a w udziale przypadną im roboty rolne. Na marginesie akcji wysiedleńczej rozwielmożniła się hydra plotkarska. Muszę w jak najostrzejszych słowach potępić mącenie spokoju publicznego.

W Warszawie, w dniu 24 lipca 1942 roku, gdy od dwóch dni trwała akcja wywożenia Żydów do komór gazowych Treblinki, funkcjonariusze Gminy Żydowskiej – doskonale zorientowani, dokąd zmierzają wyładowane ludnością żydowską wagony – w celu uśpienia czujności mieszkańców dzielnicy żydowskiej i zapobieżenia ewentualnemu buntowi, wydali oficjalny dokument, w którym napisali m.in., że:

Przesiedlenie ludności, która nie jest produktywna w dzielnicy żydowskiej w Warszawie następuje rzeczywiście na tereny wschodnie.

Oceniając postawę żydowskich urzędników, Emanuel Ringelblum zapisał:

Odznaczenie za współpracę z niemieckim okupantemOdznaczenie za współpracę z niemieckim okupantem

Haniebny dokument Gminy. O pogłoskach w sprawie wysiedlenia na wschód. [Żydowski] Urząd Pracy wie, że na śmierć. […] Kłamstwa w sprawie wschodu. Rzekome listy z Pińska, Brześcia i innych miast. Świadomie szerzyli takie pogłoski od razu po rozpoczęciu akcji, żeby wprowadzić zamieszanie. Nikt tych listów nie widział. Kto rozpowszechniał te pogłoski? Żydowscy agenci Gestapo. Takie same pogłoski w miastach na prowincji.

3. Schwytanie mieszkańców gett przeznaczonych do uśmiercenia i doprowadzenie ich na plac przeładunkowy, tj. do miejsc, skąd odchodziły pociągi do obozów zagłady.

Deportacja Żydów do obozów zagłady przebiegała niemal identycznie we wszystkich żydowskich gettach okupowanej Polski. Władysław Szpilman wspomina:

[W lipcu] rozpoczęło się najgorsze. […] Otaczano domy jak popadło, raz w tej, raz w innej części getta. Jednym gwizdkiem spędzano mieszkańców na podwórze i ładowano wszystkich bez wyjątku, niezależnie od płci i wieku, począwszy od niemowląt, a skończywszy na starcach, na furmanki i transportowano ich na Umschlagplatz. Tam upychano ofiary do wagonów i wysyłano w nieznane.

W  tych  pierwszych  dniach akcję przeprowadzała wyłącznie policja ży- dowska  z  trzema  siepaczami  na  czele: pułkownikiem Szeryńskim oraz kapitanami Lejkinem i Ehrlichem.

Byli oni nie mniej groźni i bezlitośni niż Niemcy, a może nawet bardziej jeszcze nikczemni niż oni:

gdy znajdowali ludzi, którzy zamiast zejść na dziedziniec gdzieś się ukryli, dawali się łatwo przekupić, ale tylko pieniędzmi. Łzy, błaga- nie, a nawet rozpaczliwe krzyki dzieci nie mogły ich poruszyć.

Kronikarze getta łódzkiego, w ukazującym się na terenie getta w Łodzi żydowskim „Biuletynie”, pod datą 7 maja 1942 roku dość dokładnie opisali sposób, w jaki Żydzi wysyłali swych braci na śmierć:

4-ty dzień wysiedleń. Dziś opuścił getto transport wygnańców z Hamburga i Dusseldorfu. […] Doprowadzenie transportów odbywa się w sposób następujący. W godzinach popołudniowych wysiedleni udają się do Centralnego Więzienia względnie do otoczonych drutem domków przy ul. Szklanej. Tu pozostają przez noc, a następnego dnia w południe, ustawiani partiami są konwojowani do obozu na Marysinie. […]

O godz. 4 nad ranem specjalne oddziały wyspecjalizowanej już w wykonywaniu tak ciężkich obowiązków [żydowskiej] Służby Porządkowej transportują wysiedlonych tramwajami na dworzec bocznicy radogoskiej.

Na pół godziny przed odjazdem pociągu – co następuje punktualnie o 7-mej – przybywają samochodem funkcjonariusze policji tajnej [Niemcy] w asyście zwykłych policjantów. Do tego momentu wyjeżdżający zostają przez [żydowską] Służbę Porządkową ustawieni w 10-osobowych grupkach przed drzwiczkami przedziałów w odległości 2 metrów od wagonów. Pod okiem policji następuje zajmowanie miejsc. […] Pociąg powraca tegoż dnia o godz. 20.

Jest w filmie Romana Polańskiego „Pianista” scena, w której Władysław Szpilman w szpalerze umundurowanych mężczyzn idzie wraz z rodziną do wagonu. Jest to ostatnia droga warszawskich Żydów. Wagony pojadą do Treblinki. Niezorientowany widz nie zauważa z reguły, że mundury stojących przy wagonach mężczyzn nie są niemieckie, lecz żydowskie.

Obraz przekazany przez pianistę Władysława Szpilmana uzupełniają zapiski kronikarza getta warszawskiego, Emanuela Ringelbluma, który tak oto opisuje rolę Żydów w likwidacji największego skupiska Żydów w Europie, czyli w rozpoczętej w dniu 22 lipca 1942 roku masowej wywózce warszawskich Żydów do obozu zagłady w Treblince:

Umschlagplatz [plac przeładunkowy].  Szmerling  [Żyd, komendant Um- schlagplatz – E.K.] – oprawca z biczem. Zbrodniczy olbrzym Szmerling z pejczem w ręku. Pozyskał łaskę [Niemców].  Wierny  wykonawca  ich  za- rządzeń. […]

Policja żydowska miała bardzo złą opinię jeszcze przed wysiedleniem.

W  przeciwieństwie  do  policji  polskiej, która nie brała udziału w łapan- kach do obozu pracy, policja żydowska parała się tą ohydną robotą. Wy różniała się również straszliwą korupcją i demoralizacją.

Dno podłości osiągnęła ona jednak dopiero w czasie wysiedlenia. Nie pa- dło  ani  jedno  słowo protestu przeciwko odrażającej funkcji, polegającej na prowadzeniu swoich braci na rzeź.

Policja była duchowo przygotowana do tej brudnej roboty i dlatego gor- liwie ją wykonała. Obecnie mózg sili się nad rozwiązaniem zagadki:

jak to się stało, że Żydzi – przeważnie inteligenci, byli adwokaci (wię kszość  oficerów  [policji żydowskiej]  była przed wojną adwokatami) –  sami przykładali rękę do zagłady swych braci.

Jak doszło do tego, że Żydzi wlekli na wozach kobiety  i  dzieci,  star- ców i chorych, wiedząc, że wszyscy idą na rzeź. […]

polizeu 7

Policja  żydowska  wykonywała  z  największą  gorliwością   zarządzenia niemieckie w sprawie wysiedlenia. […]  Na twarzach policjantów prowa- dzących tę akcję nie znać było smutku i bólu z powodu tej ohydnej robo- ty.

Odwrotnie,  widziało  się  ich  zadowolonych, wesołych, obżartych, obju- czonych łupami, zrabowanymi wespół z Ukraińcami.

Okrucieństwo  policji  żydowskiej  było  bardzo  często większe niż Niem- ców, Ukraińców i Łotyszów.

Niejedna kryjówka została „nakryta” przez policję żydowską, która za- wsze  chciała  być  „plus  catholique  que  le  pape”,  by przypodobać się okupantowi.  Ofiary,  które  znikły  z oczu Niemca, wyłapywał policjant żydowski. […]

Do powszechnych zjawisk należało, że zbójcy ci za ręce i nogi wrzucali kobiety na wozy „Kohna i Hellera” lub na zwykłe wozy ciężarowe. Bezlitośnie, z wściekłością obchodzili się z ludźmi stawiającymi opór. Nie zadowalali się złamaniem oporu, surowo, bardzo surowo karali „winnych”, którzy nie chcieli dobrowolnie pójść na śmierć. […] Do akcji wysiedleńczej przyłączyły się dobrowolnie – poza policją – jeszcze inne organizacje i grupy.

Czołowe miejsce zajmuje Pogotowie Ratunkowe Gancwajcha o amarantowych czapkach, ta szalbiercza instytucja, która nie udzieliła ani jednemu Żydowi pomocy lekarskiej. […] Ta oto bandycka szajka aferzystów zgłosiła się ochotniczo do „zbożnej” roboty wysyłania Żydów na tamten świat.

I ta właśnie szajka wyróżniła się brutalnością i nieludzkim postępowaniem. Czerwone czapki okryły się czerwonymi plamami krwi nieszczęśliwych mas żydowskich. Oprócz Pogotowia pomagali w akcji urzędnicy Gminy [Żydowskiej], jak również Pogotowie KOS.[…]

Wszystko sprowadzało się u nich do kwestii ”łebka”. W dnie, kiedy wyznaczano im kontyngent, handlowano „łebkami”; zapisywali w książeczce: dostarczyłem tyle a tyle „łebków”.

Przychodził na Dziką 3 i prosił o chleb, bo dostarczył „łebki” ponad normę. Jakiś adwokat przechwalał się wobec mnie, że załadował na wozy 1000 Żydów. Teraz, w końcu października 1942 roku, policja żydowska rozmyśla, jak tu złapać jakiegoś Żyda, sprowadzić go na Umschlagplatz. […]

Spośród Niemców brali udział w akcji na ogół esesmani. Ich „sława” jest uzasadniona. […] Dlaczego 50 esesmanów (inni powiadają, że nawet mniej) przy pomocy oddziału około 200 Ukraińców i tyluż Łotyszów mogło dokonać tego tak gładko?

Jednym z najbardziej wstrząsających żydowskich źródeł o udziale Żydów w zagładzie Żydów są wiersze Icchaka Kacenelsona. Z wrażliwością poety, autor w sposób najbardziej bodaj czytelny oddaje koszmar zbrodni dokonanej przez Żydów na Żydach. W poemacie „O bólu mój” będącego częścią zbioru „Pieśni o zamordowanym żydowskim narodzie” znajdujemy takie oto strofy:

Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,
Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych
Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał
I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.

Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy –
O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…
I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –
Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

Zdrajcy, co w lśniących cholewach biegli po pustej ulicy
Jak ze swastyką na czapkach – z tarczą Dawida, szli wściekli
Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy,
Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli.

Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy,
Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą.
Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych
Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu.

Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek,
I klęli: „Ruszać, do diabła, na umschlag, tam miejsce wasze!”
Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej,
By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę.

A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij, bo oto
Martwa ulica, a jednym krzykiem się stała i grozą –
Od krańca po kraniec pusta, a pełna, jak nigdy dotąd –
Wozy! I od rozpaczy, od krzyku ciężko jest wozom…

W nich Żydzi! Włosy rwą z głowy i załamują ręce.
Niektórzy milczą – ich cisza jeszcze głośniejszym jest krzykiem.
Patrzą… Ich wzrok… Czy to jawa? Może zły sen i nic więcej?
Przy nich żydowska policja – zbiry okrutne i dzikie!

A z boku – Niemiec z uśmiechem lekkim spogląda na nich,
Niemiec przystanął z daleka i patrzy – on się nie wtrąca,
On moim Żydom zadaje śmierć żydowskimi rękami!

Dla  Icchaka Kacenelsona,  bezpośredniego  świadka  dokonanej  przez Żydów zbrodni na Żydach,  którego  poezja stanowi niepodważalne źródło historycz- ne, oprawcami, którzy bili bez cienia litości, lżyli nieludzkimi słowy byli jego bracia Żydzi.

Żydzi byli także tymi, którzy zadali śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

Polen, Ghetto Litzmannstadt, jüdischer PolizistPolicjant żydowska

Znajdą się być może historycy, którzy uznają, iż poezja nie jest źródłem miarodajnym ni wystarczająco wiarygodnym dla oceny wydarzeń historycznych, że jest przede wszystkim emanacją uczuć i talentu poety, niekiedy także wytworem jego fantazji, a nie świadectwem przeszłości.

Tyle tylko, że zbyt wiele innych żydowskich źródeł potwierdza prezentowaną przez Kacenelsona poetycką prawdę o udziale Żydów zagładzie narodu żydowskiego.

Zbyt wiele żydowskich źródeł historycznych jest zgodnych co do tego, że najbardziej okrutna, ale także najważniejsza część niemieckiego planu zagłady Żydów – schwytanie każdego dnia odpowiedniej liczby przeznaczonych do uśmiercenia Żydów, doprowadzenie ich do miejsca, skąd odchodziły pociągi, a następnie załadowanie do wagonów, zostało wykonane przez Żydów.

4. Dowiezienie Żydów do obozów zagłady.

Pociągi wiozące warszawskich Żydów do Treblinki, tak jak wszystkie inne pociągi wiozące Żydów do obozów zagłady, prowadzone były z reguły przez polskich maszynistów, jako że do transportu przeznaczonych na śmierć Żydów – ponieważ zagłady dokonali Niemcy na polskich ziemiach – używano polskich pociągów, polskich torów i polskich bocznic kolejowych. Logistyka transportu europejskich Żydów do obozów zagłady przez cały okres jej trwania spoczywała w rękach niemieckiej administracji. Wagony konwojowali Niemcy wespół z Ukraińcami służącymi w formacjach wojskowych kolaborujących z Niemcami. Żydzi nie uczestniczyli w tym etapie zagłady własnego narodu.

5. Przygotowanie Żydów na śmierć i grabież mienia pomordowanych.

O roli, jaką w ostatniej drodze Żydów odgrywali Żydzi, czytamy w całym szeregu wspomnień i opracowań historycznych. Podobnie jak w innych tego typu obozach, w obozie zagłady w Sobiborze Żydzi pełnili różnorakie funkcje. Polski Żyd, pochodzący z Izbicy Thomas Toivi Blatt, wspomina:

Serce ścisnął mi paniczny strach.  Sobibór!  Byłem w fabryce śmierci.

Dostawa surowca. W środku nocy wyrwał mnie ze snu świdrujący gwizdek. Mój towarzysz z pryczy wyjaśnił mi, że przybył nowy transport Żydów – Żydzi z Holandii. Transporty z Holandii przyjeżdżały czasami o trzeciej w nocy. […]

Przywiezieni Żydzi wysiadali z pociągu, podjechała wywrotka. Jak się później dowiedziałem, na wywrotki wrzucano duże i ciężkie bagaże oraz osoby chore, stare, niedołężne i niezdolne do samodzielnego poruszania się. Reszta szła za esesmanem do długiego baraku. Do tego baraku przyprowadzono naszą ośmioosobową grupę i tutaj kazano czekać na Żydów. Był to duży barak bez okien, z szeroko otwartą bramą wejściową i wyjściową. Dwóch więźniów ustawiono przy wejściu, czterech wewnątrz baraku, dwóch przy wyjściu. Mieliśmy mówić przechodzącym przez barak Żydom, aby tutaj zostawili niesiony bagaż i kobiece torebki.

Nadchodziła pierwsza grupa skazanych. Najpierw szły kobiety. Były elegancko ubrane. Było bardzo wcześnie rano i sporo kobiet niosło na rękach śpiące dzieci. Nie miały najmniejszego pojęcia, że idą na śmierć.

Starsi, doświadczeni więźniowie mechanicznie powtarzali po holendersku zdanie informujące przechodzących ludzi, aby tu zostawiali swoje rzeczy osobiste. Zacząłem ich naśladować powtarzając usłyszane słowa. […]

Przez budowlę przeszła kolumna około pięciuset ludzi. Na bocznicę wjeżdżały następne wagony. Należało opróżnić to miejsce. […] Razem załadowaliśmy sterty ręcznego bagażu na koce i zanieśliśmy je do przylegających pomieszczeń. Na środku rozstawione były stoły, wokół których stały kobiety sortujące zagrabione łupy. Opróżnialiśmy koce jeden za drugim. Wkrótce duży barak przejściowy był pusty, a piaszczysta podłoga uprzątnięta i wyrównana grabiami. […]

getto 9

Ponieważ z peronu nadchodziła kolejna grupa Żydów, otrzymaliśmy rozkaz powrotu do pierwszego baraku, gdzie odbierano bagaż podręczny. Cała procedura powtórzyła się.

Później ponownie podeszliśmy do bramy prowadzącej na podwórze i czekaliśmy aż esesmani wpuszczą nas do środka. […]

SS-Oberscharfuhrer Karl Frenzel wybrał czterech więźniów, w tym mnie, i zaprowadził nas do baraku, który stał w odległości około 10 metrów od komór gazowych. Stały tam drewniane ławy i krzesła.

Na środku baraku stał niewysoki, ciemnowłosy esesman Josef Wolf. Dostałem wielkie nożyce i czekałem. Do baraku zaczęły wchodzić nagie kobiety. Nie wiedziałem, jak się zachować.

– Co mam robić? – pytam kolegę. – Po prostu tnij włosy pękami, nie musi być blisko skóry. Jeżeli któraś ma warkocze, to tylko warkocze.

[…] Kobiety opuściły barak, zapakowaliśmy włosy do worków po ziemniakach, które później wyniesiono do magazynu.[…]

Usłyszałem warkot silnika spalinowego, a zaraz potem jeden przeraźliwy, mimo iż przytłumiony krzyk masy ludzi. Na początku siła głosu przebijała się przez ryk silników, jednak po kilku minutach stopniowo osłabła. Zamarłem. […] Po około trzech godzinach pracy i śmierci ponad dwóch tysięcy ludzi, esesmani kazali nam wracać do baraków. […] Rano następna grupa więźniów zakończyła sortowanie i pakowanie zagrabionych łupów .

6. Uśmiercenie Żydów.

Żydzi w obozach zagłady nie obsługiwali komór gazowych.

7. Unicestwienie ciał zamordowanych.

Jak opisuje więzień Sobiboru oraz jak podają wszystkie wspomnienia podobnych mu osób, Żydzi z całą pewnością uczestniczyli w procesie opróżniania komór gazowych z zamordowanych współbraci i unicestwianiu ich ciał:

Kiedy zbliżaliśmy się do naszych baraków, usłyszeliśmy rytmiczny, głuchy stukot. Jakby ktoś wrzucał wielkie kamienie do metalowego pudła. Odgłosy dobiegały z okolicy komór gazowych. Później dowiedziałem się, co to było.

Więźniowie pracujący w krematorium wrzucali zwłoki na wąskotorowe wywrotki, które wiozły martwe ciała do spalenia.

Żydzi nie brali udziału w transportowaniu skazanych na śmierć do obozów zagłady oraz zadawaniu im bezpośredniej śmierci w komorach gazowych, czynnie natomiast uczestniczyli w pozostałych pięciu spośród siedmiu etapów zagłady Żydów.

Należy przy tym podkreślić niejednoznaczność uczestnictwa w poszczególnych etapach. Uczestniczenie Żydów w dwu ostatnich, czyli „przygotowywaniu” idących na śmierć ludzi i unicestwianie ich ciał, było działaniem podejmowanym na terenie obozów zagłady pod przymusem. Fakt zniewolenia i realna groźba śmierci zdejmuje z nich katowskie piętno.

Tym bardziej należy jednak z całą jasnością wyodrębnić trzy pierwsze działa- nia  (gromadzenie ludności żydowskiej w gettach zlokalizowanych  na terenie większych miast Polski;

szerzenie niemieckich kłamstw co do charakteru „wysiedlenia”;  chwyta- nie  ludzi  i  ładowanie  ich  do środków  transportu), które Żydzi podjęli i wykonali dobrowolnieco uczyniło z nich katów własnego narodu.

Tragizm położenia żydowskich władz w gettach w Polsce polegał na tym, że Niemcy i bez nich wysiedlaliby i wysiedlili Żydów – uważał żydowski prof. Lucjan Dobroszycki. Pierwsza część tezy prof. Lucjan Dobroszyckiego nie podlega raczej dyskusji.

Z pomocą Żydów, czy bez, Niemcy zapewne przystąpiliby do realizacji „Ostatecznego Rozwiązania”, czyli rozpoczęli mordowanie Żydów. Nie jest już jednak tak bardzo pewne, czy bez pomocy Żydów zdołaliby Niemcy zrealizować plan zamordowania narodu żydowskiego.

Aby zrozumieć ten aspekt zagłady polskich Żydów, należy znaleźć odpowiedź na co najmniej kilka pytań:

– Ile dziesiątków tysięcy niemieckich żołnierzy musieliby użyć Niemcy w latach 1939-1941 do przesiedlenia do dużych miast liczącej w Polsce trzy i  pół  miliona  ludności  żydowskiej  oraz utrzymania w gettach posłuchu dla swych rozkazów, gdyby tej części planu nie wykonali za Niemców sami Żydzi?

Czy gdyby Żydzi  nie  przeprowadzili przesiedleń  do  dużych  miast, Niemcom w ogóle udałoby się zamknąć ludność żydowską w dużych gettach?

– Ile milionów marek musieliby wydać Niemcy i ilu zatrudnić robotników, aby odgrodzić żydowskie getta od świata chrześcijańskiego, gdyby Żydzi odmówili finansowania, wytyczenia i zbudowania murów?

Gdyby Żydzi polscy odmówili współpracy, czy Niemcom udałoby się odizolować polskich Żydów od chrześcijan?

– Gdyby żydowskie władze nie okłamywały mieszkańców gett, jaki jest pra wdziwy cel wysiedleń, lecz informowały, że pociągi powiozą ich na śmierć , ilu Żydów poszłoby dobrowolnie do wagonów? 

Czy wówczas Niemcy byliby w stanie zapanować nad masowymi ucie- czkami  Żydów,  czy  byliby  w  stanie  odnaleźć wszystkie ich kryjówki oraz pokonać prawdopodobnie także – może prymitywny – ale jednak opór?

– Ile dziesiątków tysięcy niemieckich żołnierzy musieliby w 1942 roku ściągnąć z frontów Niemcy, aby schwytać ponad trzy miliony ukrywających się w lasach lub we własnych domach (szafy, bunkry, itp.) polskich Żydów, a następnie doprowadzić ich i załadować do wagonów, gdyby tej najbrudniejszej z brudnych robót nie wykonali za nich sami Żydzi?

Czy ze względu na kalendarium wojny, od czerwca 1941 roku prowadzonej na dwa fronty, a także wojenną taktykę, operacja taka w ogóle byłaby dla Niemców możliwa do wykonania?

Pytania można mnożyć bez końca.

Łącznie z postawionym wcześniej pytaniem, jaką militarną siłę stanowiło dla Hitlera 150.000 żydowskich żołnierzy wykonujących jego rozkazy w niemieckich mundurach.

Specjaliści od wojskowości, finansów i murarstwa odpowiedzą na każde z tych pytań precyzyjnie i fachowo.

Nie trzeba być jednak specjalistą, aby stwierdzić,  że  bez pomocy polskich Ży- dów Niemcom byłoby nadzwyczaj trudno zrealizować  plan  zagłady  polskich Żydów.

W getcie łódzkim, jak dowodzą wiarygodne źródła żydowskie, w zagładzie Ży- dów uczestniczyło zaledwie kilku Niemców,  którzy przyjeżdżali na pół godzi- ny przed odjazdem pociągu. 

Ich rola w praktyce sprowadzała się do nadzorowania odjazdu załadowa- nego Żydami przez żydowską policję pociągu,  który odwoził łódzkich  Ży- dów do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem.

getto2 10Za murami getta

Przygotowaniem list przeznaczonych na śmierć osób, łapaniem skazanych, odbieraniem im bagażu i doprowadzaniem do wagonów zajmowali się wyłącznie Żydzi.

Podobnie było w getcie warszawskim, gdzie według Emanuela Ringelbluma:

50 esesmanów (inni powiadają, że nawet mniej) przy pomocy oddziału około 200 Ukraińców i tyluż Łotyszów wystarczyło do nadzorowania przeprowadzonych przez warszawskich Żydów łapanek i poprowadzenia na śmierć pół miliona ludzi…

Problem współpracy Żydów europejskich z władzami hitlerowskich Niemiec przy zamordowaniu żydowskiego narodu stanowi klucz do zrozumienia zagłady w ogóle, a do zrozumienia zagłady polskich Żydów w szczególności.Mówiąc inaczej, aby zrozumieć, co tak naprawdę w czasie drugiej wojny światowej stało się z częścią żydowskiego narodu zamieszkującą Europę, należy spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy Niemcy zdołaliby wymordować sześć milionów europejskich Żydów, gdyby nie fakt, że właśnie wśród Żydów znaleźli gorliwych współpracowników i wykonawców swych zbrodniczych planów.

Wracając do wywiadu prof. Krzysztofa Jasiewicza, mam dla oburzonych wywiadem dziennikarzy, pracowników PAN i różnej maści „autorytetów” trzy propozycje:

Icchak KacenelsonIcchak Kacenelson

Powinni jak najszybciej złożyć do prokuratury doniesienie na Emanuela Ringelbluma, Władysława Szpilmana, Icchaka Kacenelsona, autorów„Kroniki getta łódzkiego” oraz wszystkich tych żydowskich pamiętnikarzy, poetów i dziennikarzy, którzy w latach 1942-1945 opisali dokonującą się na ich oczach rzeczywistość, a następnie zażądać od sądów III RP surowego ukarania ich za to, że przekazali potomnym prawdziwy obraz dokonanej na ich narodzie zbrodni.

Problem polega jedynie na tym, że wszyscy ci autorzy już nie żyją. Ponieważ jednak kreatywność sądów III RP jest nieograniczona, wierzę, że jakoś uporają się także z tym problemem.

Emanuel RingelblumEmanuel Ringelblum

Powinni jak najszybciej rozwiązać sekcję historii Polskiej Akademii Nauk, a jej pracowników skierować do pracy w aparacie partyjnym lub dziennikarstwie, w których to dziedzinach zarobki są stokroć wyższe, zaś wiedza historyczna i znajomość metod badań historycznych są zbędnym balastem.

Na pewno powinni zostawić wreszcie w spokoju prof. Krzysztofa Jasiewicza i wszystkich polskich historyków, bo jak dowodzą dzieje ludzkości, walka z historykami na dłuższą metę jest zawsze sprawą przegraną. Dlatego, że prawda przekazana przez źródła historyczne zawsze zmiata kłamstwa. Tak zawsze było z historycznymi kłamstwami i tak będzie tym razem.

Dramatyczna prawda przekazana potomnym przez zamordowanych Żydów – Emanuela Ringelbluma, Icchaka Kacenelsona, autorów „Kroniki getta łódzkiego” i innych – jeśli nie dziś, kiedyś na pewno przebije się do świadomości świata.

Ewa Kurek,                                                                                                                                      w liście do redakcji „Warszawskiej Gazety” w sprawie profesora Krzysztofa Jasiewicza

26 listopad 2013
Za: http://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2013/11/26/dramatyczna-prawda-o-zagladzie-zydow-podczas-ii-wojny-swiatowej-rekoma-zydow-zadano-smierc-zydom-bezbronnym-zydom/
Reklamy

Komentarzy 31 to “Prawda o zagładzie Żydów podczas II wojny światowej. „Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!””

  1. Mieczysław S.Kazimierzak said

    Jeszcze przed agresja w 1939 r.przyszli okupanci liczyli na brak lojalności wobec Polski mniejszości narodowej żydowskiej i ukraińskiej.W praktyce rozdział się rozdział : ŻYDZI przeciw ŻYDOM.

  2. Mściciel z 27 WDP AK said

    Sąd w Olsztynie (złożony z pomiotów banderowskich!!!) oddalił pozew za zwrot „polski obóz zagłady”
    Pozew w sprawie użycia w niemieckim tygodniku „Focus” sformułowania polski obóz zagłady” wniosła była więźniarka niemieckich obozów w Toruniu i Potulicach. Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił powództwo…
    .. dalej http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/sad-w-olsztynie-oddalil-pozew-za-zwrot-polski-oboz-zaglady

  3. szczur said

  4. Mieczysław S.Kazimierzak said

    @szczur
    Książka potwierdza,że kolaboracja zbolszewikowanych Żydów z finałem ZBRODNIA PRZEMILCZENIA KATYŃ miała charakter rozwojowy.

  5. basia said

    „szpilman”…………………………….super POlicaj żydowski w Getcie.

  6. Zenek said

    A prawda o Katyniu jest niby to jaka?? Może to Rosjanie mordowali Polaków w Katyniu, a to w takim razie kto mordował w Katyniu Rosjan??, no bo przecież także byli tam mordowani Rosjanie. Prawda o dzisiejszej okupacyjnej i rozbiorowej sytuacji w Polsce, również jest oczywiście taka sama… Tak jest niestety (i kiedyś było), w Niemczech, USA, ZSRS czy Rosji, oraz w innych podbitych od wewnątrz i okupowanych od wewnątrz krajach. Polska przedwojenna również opierała się głównie na kolaboracji i zdradzie, szczególnie widoczne jest to po rzezi majowej.

    Wracając do tematu, to artykuł artykułem, ale świetną pracę naukową napisała Pani Ewa Kurek: „Poza granicą solidarności – STOSUNKI POLSKO-ŻYDOWSKIE 1939-1945”. Lecz, jeśli ktoś czyta tylko gazety niemieckie, czy gazety żydowskie skierowane dla Polaków (niemieckie to także żydowskie), albo ogląda telewizornie, z RM włącznie, to musi mieć koślawy obraz rzeczywistości i jeszcze dodatkowo powykrzywiany na wszystkie możliwe strony, ale za to nie ma żadnych problemów w rozmowach z podobnymi sobie, a wszelakich odmóżdżonych ludzi w Polsce, są niestety miliony…

    Problem poruszany w artykule niestety nie wyjaśnia wszystkiego, ponieważ nie ma tu jeszcze mowy o kierownikach i głównych beneficjentach tych wszelakich geszeftów (we wspomnianej pracy Pani Kurek również tego nie ma), geszeftów, czyli: wojen, rewolucji, rabunków, gwałtów i mordów na wielką skalę, bo ci głównie geszefciarze zawsze są dobrze ukryci za kurtyną, a tego tałatajstwa jest na świecie garstka. Natomiast zawsze główne pomyje wylewane są na te świnie, tutaj na samym dole, jak również w ministerstwach, albo w jakichś średnich urzędach, dla zmylenia zwanego „urzędami bezpieczeństwa”, takiego czy owakiego. Jeśli ktoś śledzi wydarzenia na Ukrainie, to widać wszystko jak na dłoni. Geszeft goni geszeft, a geszefciarze solidarnie należą do jedynej geszefciarskiej i ponadnarodowej nacji talmudycznej. Jak to świetnie ujął Pan Stanisław Michalkiewicz, „wojna amerykańsko rosyjska na terenie Ukrainy, do ostatniego Ukraińca”. Oczywiście, Rosjanie jak i Amerykanie mogą także w niej brać udział, aby złożyć ofiarę ze swojego życia, tyle i aż tyle, no bo to przecież nie jest ich wojna…

  7. aga said

    ad.6
    Rozkaz podpisany przez 2 gruzinów, 1 żyd i 6 Rosjan. (Istotne,że wszyscy byli komunistami a komunizm narodowośc uznaje za przeżytek; oczywiście z wyjątkiem tych momentów, kiedy opłaca mu się tymczasowo rozgrywać tzw. nacjonalizmy, które doktryna komunistyczna w swojej istocie zwalcza.)

    Beria,Mierkułow, Kobułow,Stalin, Mikojan, Woroszyłow, Mołotow,Kalinin, Kaganowicz, Basztakow

    A co w temacie Katynia pańscy bracia Rosjanie?

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020229,title,Rosjanie-Polakow-w-Katyniu-mordowali-Niemcy,wid,12062632,wiadomosc.html?ticaid=11467d&_ticrsn=3

  8. ulka said

    Pani Dr Ewa Kurek w swoich pracach naukowych, książkach napisała opierając się na dokumentach i żyjących świadkach o Żydach i ich działalności w zniszczeniu Żydów, a tak że o ratowaniu Żydów w czacie wojny przez Polaków i siostry zakonne, które uratowały żydowskie dzieci, polecam przeczytać wcześniej pozycje literackie Pani Dr Ewy Kurek, gdyż będzie inne spojrzenie Polaków na film ,,Ida”.

  9. aga said

    ad.6
    Pierwsza w PRL tablica upamiętniająca ofiary katyńskie odsłonieta w kościele bieżanowskim dzięki odwadze ks. Adolfa Chojnackiego w 1987r.Temu samemu ,który odprawiał Msze święte na Żwirowisku.

  10. Mieczysław S.Kazimierzak said

    @Zenek
    Ta sama Ewa Kurek na Facebook popiera dziś ŻYDOBANDERYZM,a przy tym deprecjonując pojęcie ŻYDOBOLSZEWIZM!!!

  11. Zenek said

    ad 10 niestety, ale nigdy nie „byłem” i nie „jestem” na pejsbuku.
    Aga, możesz pisać co ci się żywnie podoba, dyskusja z tobą byłaby dla mnie ubliżającym ekscesem…

  12. Mściciel z 27 WDP AK said

    Goj Musi Służyć Oraz Przyjąć Naszą Religię Wywiad D.Rockefeller Iluminata. Oni/UNE są już tak pewni, że się nie kryją ze swoimi planami. Rockefellerowie należą do kilkunastu czołowych rodzin Iluminatów, które od stu lat rządzą światem.Europejskim odpowiednikiem klanu Rothschildów, władców Europy i „okolic”, są na gruncie amerykańskim Rockefellerowie. To klan arcybogatych, wpływowych satanistów dominujący w finansach imperium amerykańskiego, bastionu syjonizmu światowego. A satanistów dlatego, że uprawiają rytuały satanistyczne,”wyznają” okultyzm i kabałę. I dlatego, że stoją na czele wojny z chrześcijaństwem jako sponsorzy, także wszystkich dotychczas wojen, rewolt, etc…
    Traktują nas jak bydło. Mają tak napisane w swoim Talmudzie (nie mylić z Torą) w najbardziej rasistowskiej księdze na świecie. To oni są pewnie tą Synagogą Szatana z Księgi Objawienia (Apokalipsy), rozdz.3, w. 9.  W Polsce podszyli się pod wszystkich polityków i nie tylko. Całe mass media, sądy, urzędy itd. są pod wpływem tego plemienia żmijowego. Już Jezus wspomniał o tym całym plemieniu żmijowym. Kontrolują ropę rodzina Rotchildów banki wywołują kryzysy i sponsorowali Hitlera. Obama to ich marionetka. Bliski współpracownik Rockefellera to Mason Iluminata Zbigniew Brzeziński. Czy ktoś organizuje jakiś protest przeciwko tym bydlakom ?

  13. Piotrx said

    Zdjęcie pt. „Powieszeni Polacy za pomoc udzielaną Żydom” przedstawia pierwszą publiczna egzekucję ludności polskiej na terenie Przemyśla za pomoc udzieloną Żydom – było to stracenie 6 września 1943 roku Michała Kruka i innych. Ogółem na terenie miasta i najbliższej okolicy uratowano 415 osób narodowości żydowskiej (w tym 60 dzieci) w odwet za co Niemcy zamordowali 568 osób narodowości polskiej.

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/holocaust/odp_1.html

    poniżej kilka podobnych przykładów z innych miejsc

    zamordowanie: 200 osób z kolonii polskiej w Bereczu i Podiwanówce pow. Kowel, 25 w Kłobuczynie, 43 w Borze Kunowskim, 13 w Stoczku Węgrowskim, 25 w Cisach, 22 w Biłgoraju , ponad 1000 osób ze Lwowa skazanych za pomaganie Żydom na zagładę w obozie koncentracyjnym w Bełżcu.

    19 XI 1940 r. w Warszawie, w chwili przerzucania przez mur getta worka z chlebem, zamordowany został Polak o nie ustalonym nazwisku (wypadek odnotowany przez Ringelbluma).

    4 XII 1941 r. w Nowym Targu, woj. krakowskie, Niemcy rozstrzelali b. oficera i dyrektora banku w Łodzi, Mieczysława Jarowskiego, który nie chciał rozstać się ze swoją żoną Żydówką. Wraz z nim rozstrzelano jego żonę i syna.

    W 1941 r. za udział w akcji pomagania Żydom zginęli w Oświęcimiu administrator diecezji lubelskiej ksiądz Zygmunt Surdacki (ur. 1905 r.) i ojciec Anicet (Wojciech Kopliński, ur. w 1875 r.), kapucyn z konwentu warszawskiego przy ul. Miodowej w Warszawie.

    3 VII 1942 r. w hallu Sądów w Warszawie zostali aresztowani . utrzymywanie kontaktów z gettem warszawskim i przynależność do organizacji „Polscy Socjaliści”, Tadeusz Koral „Krzysztof” Ferdynand Grzesik. Prowadzili oni w getcie szkolenie z dziedziny dywersji i sabotażu. Grzesik został powieszony na Lesznie wśród 50 z Pawiaka 15 X 1942 r., a Koral przebywał w 7 obozach.

    21 VII 1942 r. zginął w getcie warszawskim, rozstrzelany wspólnie z gronem lekarzy żydowskich, wybitny chirurg, prof. Uniwersytetu Poznańskiego, dr Franciszek Raszeja, podczas udzielania pomocy lekarskiej choremu Żydowi.

    W sierpniu 1942 r. przy dostarczaniu żywności do getta warszawskiego zastrzelonych zostało kilku Polaków (wypadek odnotowany przez Ringelbluma).

    W listopadzie 1942 r. za pomoc Żydom została wymordowana cała polska wieś Obórki , położona w pow. Łuck ,b. woj. wołyńskie. Zginęło 22 rodziny. Z całej wsi uratowały się tylko 2 osoby. Wieś spalono , a następnie zaorano.

    Jesienią 1942 r. w czasie wysiedlania Żydów z Chmielnika, Woj. kieleckie, został aresztowany, a następnie rozstrzelany Antoni Szczygielski ze wsi Szyszczyce pod zarzutem zbliżenia się do getta, co było zakazane. Pod takim samym zarzutem został zatrzymany w Chmielniku, a następnie zastrzelony Witold Jędrusik, lat ok. 25. Doprowadził go na posterunek policji niemieckiej Żyd Szaje Fastak, będący na usługach gestapo i tropiący Żydów oraz pomagających im Polaków. Za kolaborację został zlikwidowany przez partyzantkę.

    4 XII 1942 r. w pow. przeworskim, woj. rzeszowskie, rozstrzelani zostali za pomoc i przechowywanie przez wieś kilkunastu miejscowych Żydów Wincenty i Emilia Lewandowscy, Jakub i Zofia Kuszek, Zofia Kubicka z Pantalowic, Aleksander Dusza z Hadli Szklarskich.

    6 XII 1942 r. w Ciepielowie Starym, pow. Lipsko, woj. kieleckie, zmotoryzowany oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 21 rolników podejrzanych o przechowywanie Żydów. Zginęli: małżeństwo Kosiorów: Władysław, lat 42, jego żona Karolina, lat 40, oraz sześcioro ich dzieci: Aleksander, lat 18, Tadeusz, lat 16, Władysława, lat 14, Mieczysław, lat 12, Irena, lat 10, Adam, lat 6 (wraz z Kosiorami zamordowano dwóch ukrywanych przez nich Żydów); małżeństwo Kowalskich: Adam, lat 47, jego żona Bronisława, lat 40, oraz pięcioro dzieci: Janina, lat 16, Zofia, lat 12, Stefan, lat 6, Henryk, lat 4, Tadeusz, l rok; małżeństwo Obuchiewiczów: Piotr, lat 58, jego żona Helena, lat 35, oraz czworo dzieci: Władysław, lat 6, Zofia, lat 3, Janina, lat 2, niemowlę, 7 mieś. Rodziny Kowalskich i Obuchiewiczów spalano żywcem w jednoizbowym domu Piotra Obuchiewicza. Rodzinę Kosiorów i dwóch nieznanych Żydów spalono w stodole Władysława Kosiora. Z płonącej stodoły próbował zbiec 16-letni Tadeusz Kosior, esesmani pochwycili go jednak i żywego wrzucili do płonącej stodoły.

    6 XII 1942 r. w Rekówce, w pobliżu Ciepielowa, pow. Lipsko, woj. kieleckie, ten sam oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 10 miejscowych rolników oskarżonych o przechowywanie Żydów. Zginęli: Piotr Skoczyłaś, lat 58, jego córka Leokadia, lat 8, jego zięć Stanisław Kosior, lat 40, jego żona Marianna, lat 27, oraz dzieci Kosiorów: Jan, lat 8, Mieczysław, lat 5, Marian, lat 4, Teresa, lat 3, ponadto teściowa Marianna Kościńska, lat 68 (matka Kosiora), oraz Henryka Kordula (córka sąsiada, która znalazła się przypadkowo), lat 13. Ofiary zamordowano na klepisku w stodole, a stodołę spalono.

    10 XII 1942 r. w Woli Przybysławskiej, pow. Puławy, woj. lubelskie, hitlerowcy rozstrzelali za przechowywanie Żydów: Władysława Abramka, lat 20, Anielę Aftykę, lat 52, Józefa Aftykę, lat 54, Zofię Aftykę, lat 17, Mariannę Aftykę, lat 14, Czesława Gawrona, lat 20, Leonarda Gawrona, lat 21, Stanisława Kamińskiego, lat 21. Zwłoki ofiar wrzucono do dołu wykopanego na miejscu egzekucji.

    14 XII 1942 r. wymordowana została rodzina Osojców ze wsi Okół, pow. Lipsko, woj. kieleckie. Zostali wówczas rozstrzelani, a następnie spaleni Franciszek Osojca, jego żona Aniela oraz dwuletnie dziecko. Powód zabójstwa: Osojca udzielał pomocy ukrywającej się Żydówce.

    W lutym 1943 r, został zamordowany za ukrywanie dwóch Żydów Stanisław Balicki ze wsi Siemianówka, pow. Lwów.

    5 III 1943 r. w Wierzchowisku, pow. Olkusz, woj. krakowskie, za udzielenie schronienia Żydowi ponieśli śmierć Franciszek i Jan Paneczko.

    13 III 1943 r., w odwet za przechowywanie Żydów, zamordowano ok. 30 osób ze wsi Przewrotne, pow. Rzeszów. Zginęli wówczas: Michał Gaweł (ur. w 1903 r.), Wojciech Brudź (ur. w 1902 r.), Andrzej Drąg (ur. w 1901 r.), Wojciech Pomykała (ur. w 1917 r.), Łukasz Pomykała (ur. w 1876 r.). Antoni Brudź (ur. w 1919 r.), Walenty Brudź (ur. w 1942 r..), Franciszek Wanoska (ur. w 1925 r.), Franciszek Wilk (ur. w 1902 r.), Józef Wilk (ur. w 1913 r.), Jan Wilk (ur. w 1916 r.), Jan Walc (ur. w 1898 r.), Adam Organiściak (ur. w 1880 r.), Józef Organiściak (ur. w 1912 r.), Aniela Organiściak (lat 34), Andrzej Organiściak (ur. w 1912 r.), Antoni Rusin (ur. w 1902 r.). Nazwisk pozostałych nie udało się ustalić. Wszystkie rozstrzelane osoby zostały pochowane we wspólnej mogile na cmentarzu w Przewrotnem.

    15 III 1943 r. w Siedliskach, pow. Miechów, woj. krakowskie, niemiecka żandarmeria wymordowała za ukrywanie Żydów całą rodzinę rolnika Baranka: Wincentego Baranka, lat 44, jego żonę Łucję, lat 35, ich dwóch synów Henryka, lat 12, i Tadeusza, lat 9, a także matkę Barankowej – Katarzynę Kopciową, lat 58, oraz 4 osoby z ukrywającej się rodziny żydowskiej Koplewiczów.

    W okresie powstania w getcie warszawskim w akcjach solidarnościowych pod murami getta i na jego terenie polegli w walce z Niemcami żołnierze AK – Józef Wilk („Orlik”), Eugeniusz Morawski („Miodek”), żołnierze KB – Roman, Wacław i Zbigniew Iwańscy, kapral Wincenty Jędrychowski („Karuś”), Pilichowski („Czapla”), żołnierz GL – Jerzy Lemer („Mietek”). Kilkunastu odniosło rany.

    10 VI 1943 r. w odwet za ukrywanie Żydów hitlerowcy dokonali krwawej egzekucji we wsi Hucisko koło Głogowa Małopolskiego. Jej ofiarą padło 21 osób: Franciszek Drąg (ur. w 1912 r.), Józef Słuja (ur. w 1912 r.), Józef Gut (ur. w 1922 r.), Marcin Gut (ur. w 1897 r.), Jakub Rumak (ur. w 1909 r.), Józef ; Rumak (ur. w 1912 r.), Jadwiga Aczalik (ur. w 1902 r.), Zofia Dworak (ur. w 1891 r.), Jan Dworak (ur. w 1914 r.), Adam Baran (ur. 1914 r.), Michał Dworak (ur. w 1886 r.), Maria Dworak (ur. ” 1881 r.), Anna Dworak (ur. w 1913 r.), Szczepan Baran (ur. w 1907 r.), Adam Gut (ur. w 1912 r.), Katarzyna Dworak (ur. w 1883 r.), Anna Dworak (ur. w 1922 r.), Stefania Dworak (ur. 1927 r.), Franciszek Beskur (ur. w 1908 r.), Adam Susich (ur.1890), Marcin Kolano (ur. w 1907 r.)

    28 VI 1943 r. w Cegłowie i we wsi Cisie, pow. Mińsk Mazowiecki, woj. warszawskie, podczas wielkiej obławy żandarmeria, SS i gestapo wymordowały 25 Polaków, w większości kolejarzy, za ukrywanie Żydów. Zginęli wówczas: Aleksandra Araszkiewicz, Henryk Geregra, Marcin Dąbrowski, Franciszek Fiutkowski, Aleksander Gąsior, Rozalia Jaworska z 2-letnią córką, Tadeusz Lipiński, Zygmunt Małus, Sylweriusz Płatek, Tomasz Płatek, Stanisław Peżyk, Edward Rżysko, Piotr Smater, Eugeniusz Skwieciński, Marian Smater, Władysław Saski, Jan Szczęsny, Józefa Szyperska, Jan Wąsowski, Aleksandra Wąsowska, Mieczysław Wąsowski, Władysław Wójcicki, Jan Zagańczyk, Ludwik Zając. Wieś Cisie została spalona. Wraz z Polakami zginęło 4 Żydów.

    29 VI 1943 r. w Poizdowie-Kolonii, pow. Radzyń Podlaski, woj. lubelskie, żandarmeria z Kocka rozstrzelała za ukrywanie Żydów 5 Polaków z Poizdowa – 2 dzieci w wieku l i 13 lat, 2 kobiety, l rolnika.

    18 IX 1943 r. w Białymstoku za pomoc okazaną Żydom hitlerowcy wymordowali rodzinę Sawickich i spokrewnione z nią trzy rodziny: Długołęckich, Szaszków i Puchalskich ,razem z małymi dziećmi 22 osoby. Czesław Sawicki, ps. „Wytrwały”, za wyrabianie fałszywych dokumentów został aresztowany i zamęczony w więzieniu. Z jego rodziny zostali zamordowani: Wincenty Sawicki, ojciec Czesława, lat 70, Anna Sawicka – matka, lat 65, Jadwiga Sawicka – siostra, lat 20, Regina Długołęcka z domu Sawicka – siostra, Długołęcki – mąż Reginy, Teresa Długołęcka -córka Reginy, lat 7, Lucyna Długołęcka – córka Reginy, lat 4, Maria Wasilewska z domu Sawicka i jej czterech synów, Stanisław Szaszko – brat Marii Sawickiej, żony Czesława Sawickiego, Maria Szaszko – żona Stanisława, Antoni Szaszko – brat Marii, Szaszko (brak imienia) – żona Antoniego w 7 miesiącu ciąży, Wiesław Szaszko – syn Antoniego, lat 3, Józefa Puchalska z domu Szaszko — siostra Marii. Antoni Puchalski – mąż Józefy, Jerzy Puchalski – syn Antonlego, lat 6, Stefania Puchalska – matka Antoniego, lat 68.

    Luty 1944 . Za udzielanie schronienia i opieki ok. 100 Żydom zbiegłym z obozu i ukrywającym się w okolicznych lasach, hitlerowcy wraz z oddziałem faszystów ukraińskich z dywizji SS -Galizien wymordowali i spalili żywcem ponad 1000 mieszkańców polskiej wsi Huty Pieniackiej , pow.Brody, b.woj. tarnopolskie. Wraz z ludnością spalono inwentarz żywy oraz wszystkie zabudowania w liczbie 172.

    w sierpniu 1944 r. za przechowywanie Żydów wymordowane zostały w czasie rzezi warszawskiej Woli wszystkie siostry zakonne szarytki, które prowadziły przytułek mieszczący się przed utworzeniem getta w Warszawie przy ul. Dzielnej 37/38, a potem Nowym Mieście przy kościele Najświętszej Marii Panny. Zginęło 8 sióstr: Zofia Dziewanowska (ur. w 1879 r.), Helena Jezierska (ur. 1876 r.), Zofia Kowalczyk (ur. w 1867 r.), Anna Apolonia Motz ( ur. w 1875 r.), Maria (Marianna) Nadolska (ur. w 1880 r.), Józefa Ogrodowicz (ur. w 1887 r.), Aurelia Pomierny (ur. w 1879 r.), Maria Florentyna Wilman (ur. w 1883 r.).

    W sierpniu 1944 r. w Szynwałdzie, pow. Tarnów, woj. krakowskie, zamordowany został za ukrywanie Żydów i jeńca radzieckiego miejscowy rolnik Stanisław Kopacz.

    13 XI 1944 r. w obozie w Mauthausen, filii LINZ III, zmarł na skutek śmiertelnego pobicia Czesław Luc (ur. w 1909 r.),nr oboz. 92387. Przyłapano go na dostarczaniu żywności dla Żydów obozie.

    W 1944 r. w Paprotni, pow. Garwolin, woj. warszawskie, został rozstrzelany za pomoc okazywaną 6 Żydom i 2 partyzantom radzieckim Wacław Kurek. Wraz z nim ponieśli śmierć: Jan Rzeszotek, mieszkaniec wsi Strych, Kobot, mieszkaniec wsi Piotrowice, Zygan, mieszkaniec wsi Piotrowice, jeniec radziecki i 4 Żydów.

  14. Mściciel z 27 WDP AK said

    Wniosek do B. Komorowskiego w sprawie dodatków do emerytur wypłacanych przez Polskę Żydom nie mieszkającym w Polsce. Komentarz: Załączniki w formacie pdf pod:

    link 1, link 2, link 3, link 4, link 5, link 6, link 7.

    Kraków, dnia 19 lutego 2015 r.

    Zbigniew Kękuś

    Pan
    Bronisław Komorowski
    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
    ul. Wiejska 10
    00-952 Warszawa

    Dotyczy:
    I. Wniosek o:
    1. doręczenie mi – na podstawie art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – kopii orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, z pieczęcią Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej poświadczającą za zgodność z oryginałem na każdej ze stron, którym Trybunał Konstytucyjny potwierdził zgodność z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, w tym z art. 146.4 Konstytucji, ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.” w tej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca od dnia 1 października 2014 r. dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce, lub – patrz: pkt I.2:
    2. skierowanie – na podstawie art. 191.1 – Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, w tym z art. 146.4 Konstytucji, ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca od dnia 1 października 2014 r. dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce,
    II. Wniosek – na podstawie art. 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o doręczenie mi kopii wniosku, jak w p. I. 2.
    III. Wniosek o doręczenie mi odpowiedzi na niniejsze pismo bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie miesiąca od daty jego złożenia.
    IV. Zawiadomienie, że niniejsze pismo oraz odpowiedź na nie zostaną zamieszczone w Internecie, w tym na stronie http://www.kekusz.pl.

    „Dla kogo Polska jest najważniejsza?

    Dla Bronisława Komorowskiego.

    W drugiej debacie prezydenckiej marszałek sejmu użył tego słowa 53 razy, najwięcej.”

    Źródło: Mariusz Cieślik, „Czego nie słychać”; Newsweek, 11.07.2010r, s. 24

    Część I Przepisy prawa

    1. Artykuł 188 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    „Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach: 1) zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją, (…).”
    2. Artykuł 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    „Z wnioskiem w sprawach, o których mowa w art. 188, do Trybunału wystąpić mogą: 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Prezes Rady Ministrów, 50 posłów, 30 senatorów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokurator Generalny, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznik Praw Obywatelskich.”
    3. Artykuł 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    „Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.”
    4. Artykuł 61.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
    „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.”

    Część II Uzasadnienie

    Media światowe, w tym „The Times of Israel”, podały w zeszłym roku, że znowelizowana na wniosek premiera Donalda Tuska ustawa o „kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego” nakłada na Polaków obowiązek wypłacania emerytur w kwocie 100 euro miesięcznie niemieszkającym w Polsce Żydom – lub ich małżonkom i dzieciom – dotkniętym przemocą nazistowską lub sowiecką do roku 1956. Informowano, że świadczenia będą wypłacane na wniosek Żyda zamieszkałego w kraju, z którym Polskę łączy umowa międzynarodowa w dziedzinie ubezpieczeń społecznych przewidująca transfer pieniędzy oraz, że uzgodniono, iż Polski Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zobowiązany będzie do akceptacji każdego świadectwa prześladowania, nawet ustnego, w tym dostarczanych przez izraelskie Muzeum Holokaustu w Yad Vashem.

    Ustawa weszła w życie w dniu 18 maja 2014 r. Od października 2014 r. objęła swoim działaniem mieszkańców Unii Europejskiej. Obywatele innych państw będą z niej korzystać od kwietnia 2015 roku.
    Bobby Brown, kierownik projektu HEART /Holocaust Era Asset Restitution Taskforce/, zajmującego się pomocą poszkodowanym w Holokauście mówi:

    „- Mam wrażenie, że Holokaust jest pod wieloma względami wspólnym doświadczeniem. Chociaż Polacy nie są odpowiedzialni za to, co się stało, mają obowiązek dbać o tych, którzy cierpieli w ich kraju” Bobby Brown,

    http://www.fronda.pl/a/polska-sfinansuje-emerytury-tysiecy-zagranicznych-zydow-w-opracowaniu,38322.html

    To wielce wymowna reakcja kierownika Browna na pomoc udzielaną Żydom przez Polaków podczas drugiej wojny światowej. Podziękowania i… lekcja. Wydawałoby się, że Bobby Brown jest idiotą.

    Okazało się jednak, że tę samą linię rozumowania prezentuje… 434 posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Oto wyniki głosowania w Sejmie nad ustawą:

    Klub/Koło
    Liczba czł.
    Głosowało
    Za
    Przeciw
    Wstrzymało się
    Nie głosowało
    PO
    203
    196
    196


    7
    PiS
    136
    127
    126
    1

    9
    TR
    36
    34
    34


    2
    PSL
    33
    32
    32


    1
    SLD
    26
    24
    24


    2
    SP
    17
    16
    16


    1
    niez.
    9
    7
    6
    1

    2
    Źródło: Wyniki indywidualne http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/59_79/$file/glos_59_79.pdf

    Sporo … Przeciw ustawie byli – spośród obecnych – jedynie: Wojciech Szarama (PiS) i Przemysław Wipler (niezrzeszony). Sejm Rzeczypospolitej Polskiej to już pełną gębą filia Knesetu.

    Nawiasem mówiąc z całą pewnością więcej w Polskim Parlamencie Żydów niż w Knesecie Polaków. To znaczy… w Sejmie i Senacie Rzeczypospolitej Polskiej aż roi się od Żydów polonofobów. Ciekawe, czy w Knesecie jest choćby jeden Polak…1
    Pan podpisał ustawę z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach.

    Według szacunków jej beneficjentami będzie ok. 50.000 Żydów. Skutkować to będzie wypłatami dla nich emerytur w kwocie 240.000.000,00 zł rocznie. Emerytury wypłacane obywatelom innych państw będą dodatkowym obciążeniem dla zadłużonej na kwotę ponad 1 bln – według niektórych źródeł na ponad 4… bln – zł Polski.

    W związku z powyższym skierowałem dwa pisma do Prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz:
    I. z dnia 25 września 2014 r. zawierające – Załącznik 1: „Pani Ewa Kopacz Prezes Rady Ministrów /adres – ZKE/ Dotyczy:
    1. „Wniosek o skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności z Konstytucją, w tym jej art. 146.4 nowelizacji ustawy o: „kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego”, w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska będzie wypłacała emerytury Żydom nie będącym obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. Wniosek o podjęcie działań na rzecz wstrzymania egzekucji ustawy „o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego” po jej nowelizacji jak w pkt. I, do dnia zaprezentowania przez Trybunał Konstytucyjny stanowiska w sprawie zgodności nowelizacji z Konstytucją.”
    Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 września 2014 r. do Prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz –
    Załącznik 1
    II. z dnia 28 października 2014 r. zawierające – Załącznik 2: „Pani Ewa Kopacz Prezes Rady Ministrów /adres – ZKE/ Dotyczy:
    1. Wniosek o sporządzenie i doręczenie mi wyjaśnienia, czy polegają na prawdzie informacje podawane przez media żydowskie, że z mocy znowelizowanej na wniosek rządu Donalda Tuska ustawy „o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego” Polska jest obowiązana wypłacać od dnia 1 października 2014 r. emerytury w kwocie 100 euro miesięcznie niemieszkającym w Polsce Żydom – lub ich małżonkom i dzieciom – dotkniętym przemocą nazistowską lub sowiecką do roku 1956.
    2. Wniosek o sporządzenie – jeśli polega na prawdzie informacja jak w pkt. I – i doręczenie mi wyjaśnienia, do którego z członków Rady Ministrów mam się zwrócić z wnioskiem o doręczenie mi informacji publicznej w postaci informacji, jaka kwota została umieszczona w budżecie państwa na 2014 r. na poczet wypłat emerytur w kwocie 100 euro miesięcznie niemieszkającym w Polsce Żydom.
    3. Wniosek – na podstawie art. 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 188 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o skierowanie przez Adresatkę niniejszego pisma wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności z art. 146.4 Konstytucji nowelizacji ustawy o ustawy „o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego” w tej jej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca emerytury Żydom nie będącym jej obywatelami.”
    Źródło: Pismo Z. Kękusia z dnia 25 września 2014 r. do Prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz –
    Załącznik 2

    Ewa Kopacz nie skierowała wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.

    Nie bez przyczyny przylgnęło do niej określenie lawirantka. Przypomnę:

    „LAWIRANT” – «człowiek lawirujący, kłamiący i wykręcający się dla uniknięcia odpowiedzialności lub zręcznie unikający narażania się komukolwiek»

    Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s. 403

    Moje pismo z dnia 28.10.2014 r. przekazała do rozpoznania… Urzędowi do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
    A przecież ten Urząd nie posiada uprawnień do kierowania wniosków do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności ustaw z Konstytucją. Artykuł 191.1 Konstytucji stanowi:

    „Z wnioskiem w sprawach, o których mowa ww art. 188, do Trybunału wystąpić mogą: 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Prezes Rady Ministrów, 50 posłów, 30 senatorów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokurator Generalny, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznik Praw Obywatelskich.”

    Artykuł 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Tę „sztuczkę”, polegającą na przekazywaniu do rozpoznania zgłoszonych jej spraw osobom lub instytucjom nieposiadającym uprawnień do ich rozpoznania Ewa Kopacz opanowała do perfekcji. Stosowała ją już jako marszałek Sejmu. Być może nauczył ją jej Donald Tusk. On był w jej stosowaniu niedoścignionym mistrzem. To jedna z taktyk właściwych cywilizacji szwindla.

    Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło… W związku z przekazaniem przez premier Ewę Kopacz mojego pisma do niej z dnia 28.10.2014 r. Urzędowi do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych otrzymałem odpowiedź z dnia 19 listopada 2014 r., której autor Specjalista Wydziału Prawnego Biura Dyrektora Generalnego Urzędu Jan Lis poświadczył, że Polska wypłaca dodatki do emerytur obcokrajowcom – Załącznik 3:

    „Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego BD1-K0846-056-47/14 Warszawa, dnia 19 listopada 2014 r. Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, uprzejmie informuję, iż Pańskie pismo z dnia 28 października 2014 roku skierowane do Prezesa Rady Ministrów zostało przekazane do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (data wpływu – listopada 2014 roku) w celu udzielenia odpowiedzi. (…) Wypłacane obecnie świadczenia (…) Mają natomiast na celu wyrażenie gestu solidarności polskiego ustawodawcy, by uczynić życie choć trochę łatwiejsze tym, którzy cierpieli w latach 1939 – 1956 represje za to tylko, że byli polskimi obywatelami lub za to, że nie chcieli pogodzić się z utratą przez Polskę niepodległości.

    (…) Natomiast wprowadzona ustawą z dnia 14 marca 2014 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustawa (Dz. U. poz. 496) procedura transferu świadczeń kombatanckich należnych kombatantom mieszkającym za granicą (dodatek kombatancki, kompensacyjny oraz ryczałt energetyczny, razem ok. 400 zł miesięcznie) spowoduje, iż świadczenia te będą mogły zostać przelane bezpośrednio na ich rachunki bankowe w kraju zamieszkania wraz z emeryturą, rentą, uposażeniem w stanie spoczynku lub innymi świadczeniami. (…) specjalista Jan Lis Biuro Dyrektora Generalnego Wydział Prawny”

    Źródło: Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego, BD1-K0846-056-47/14, pismo Specjalisty Wydziału Prawnego Jana Lisa z dnia 19 listopada 2014 r. – Załącznik 3

    Wskazać należy, że Konstytucji nie ma przepisu prawa, z mocy którego władzom Rzeczypospolitej Polskiej wolno było zmusić Polaków do wypłacania emerytur obywatelom państw trzecich. Wręcz przeciwnie, art. 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi:

    „W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności: (…) 4/ chroni interesy Skarbu Państwa”.

    Artykuł 146.4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Pana, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej obowiązkiem jest stać na straży Konstytucji:

    „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, (…).”

    Artykuł 126.2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Wskazać należy, że Prezydent posiada prawo:

    „Przed podpisaniem ustawy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z Konstytucją. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie może odmówić podpisania ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodną z Konstytucją.”

    Artykuł 122.3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Trzeba mieć nadzieję, że Pan skorzystał z tego prawa przed podpisaniem ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.”

    Jeśli skorzystał Pan z niego, posiada Pan sporządzony przez Trybunał Konstytucyjny dokument poświadczający zgodność ustawy z Konstytucją. Proszę o doręczenie mi jego kopii.

    Jeśli nie skorzystał Pan z niego, posiada Pan prawo:

    „Z wnioskiem w sprawach, o których mowa w art. 188, do Trybunału wystąpić mogą:

    1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, (…).”

    Artykuł 191.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Co do tego, że życzliwy Żydom Donald Tusk jest zdrajcą interesu narodowego nieliczni już chyba tylko mają wątpliwości. Uważam, że jego antypolska działalność lub rozpoznany nawet przez obcokrajowców serwilizm Donalda Tuska mogły mieć wpływ na jego wybór na przewodniczącego Rady Europejskiej.

    Z całą pewnością nie został wybrany za skuteczność i efektywność wypełniania obowiązków Prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.

    Decyzję poprzedzającą jego wybór poprzedziły fakty dyskwalifikujące go jako kandydata na jakiekolwiek kierownicze stanowisko. Media oraz minister spraw wewnętrznych w jego rządzie informowali:

    „Czar Tuska osłabł na tyle, że jako szefa rządu widzi go tylko 17 proc. Polaków
    – pisze „Newsweek” na swojej stronie internetowej.”
    http://wiadomosci.wp.pl 25 maja 2013 r.

    „- Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje..”

    Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, w: „Sienkiewicz do Belki: Państwa nie ma!”; „Fakt”, 16 czerwca 2014, s. 2,3

    „To koniec? Większość Polaków nie chce żeby Donald Tusk (57 l) był premierem, ani by wyjeżdżał do Brukseli. To wyniki IBRIS Homo Domini dla „Rzeczypospolitej”. Z sondażu wynika, że 13 proc. badanych chciałoby, by premier został szefem Rady Europejskiej.”

    Źródło: „Polacy nie chcą Tuska?”; „Fakt”, 30.07.2014, s. 5

    Niewiele trzeba było wysiłku, żeby poznać „kwalifikacje” Donalda Tuska. Wystarczyło czytać polskie gazety. Nie tylko polskie…Media niemieckie tak o nim pisały:

    „Donald Tusk (56 l.) cały czas jest zainteresowany kandydowaniem na szefa Komisji Europejskiej – twierdzi niemiecki dziennik „Der Spiegel”. Inna niemiecka gazeta „Die Welt” idzie jeszcze dalej, twierdząc, że Angela Merkel (63 l.) forsuje kandydaturę D. Tuska na to stanowisko, bo … może nim sterować.”

    Źródło: Maro, „Merkel wypycha Donalda Tuska do Brukseli?” ; „Fakt”, 30.12.2013 r., s. 3

    „Dziennik „Die Welt” napisał, że Tusk nadaje się – z punktu widzenia Berlina – na szefa KE, bo „je z ręki”, „jest oswojony” (w oryginale „Handzahm”). (…) „Der Spiegel” określił główną cechę Tuska mianem „pflegeleicht”, czyli „wytresowany”, „łatwy w hodowli”.

    Źródło: Sławomir Sieradzki, „Niemiecki Kompleks Tuska – stan podległości politycznej szefa polskiego rządu wobec Berlina często osiąga stan krytyczny dla polskich interesów”; „w Sieci”, Nr 17/18 2014, 22 kwietnia – 4 maja, str. 27 – 29

    Żydzi byli od samego początku sprawowania przez Żyda Donalda Tuska urzędu premiera target grupą /ang. grupa docelowa/ jego polityki, w tym zagranicznej i finansowej. Jego z nimi relację doskonale opisują określenia użyte przez „Die Welt” i „Der Spiegel”.

    On jakby nieświadom, jak go oceniają, po haniebnej rejteradzie mówił, gdy żegnał się z Platformą Obywatelską:

    „-Takie było moje chłopięce marzenie, zejść ze sceny niepokonanym”

    Donald Tusk, listopad 2014

    Donald Tusk zadowolony z siebie, a Pan może z jego powodu – był inicjatorem ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach (…)” , głosami m.in. posłów kierowanej przez niego Platformy Obywatelskiej została uchwalona przez Sejm – stanąć przed Trybunałem Stanu.

    Wskazać bowiem należy, że:

    1. artykuł 1.1 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu stanowi: „Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: 1) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, (…).”
    2. artykuł 2.1 w.w. ustawy stanowi: „Prezydent może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa.”

    Jeśli przed podpisaniem ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach (…)”, której skutkiem jest wypłacanie przez Polskę dodatków do emerytur obywatelom innych państw w kwocie szacowanej na 240 mln zł rocznie – jeśli rzeczywiście Polski Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zobowiązany został do akceptacji każdego świadectwa prześladowania, nawet ustnego, w tym dostarczanych przez izraelskie Muzeum Holokaustu w Yad Cashem, kwota ta może być znacznie większa, ustna świadectwa zachęcają wręcz do oszustw, a z tymi ze strony roszczeniowych wobec Polski środowisk żydowskich mamy przecież nieustannie do czynienia, przy raczej biernej postawie polskich władz – nie wystąpił Pan do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją byłoby to dla mnie … kolejnym dowodem słuszności mojej o Panu, jako człowieku i prezydencie Polski opinii.

    Pan Narodowi Polski, a nie Żydom niemieszkającym w Polsce przysięgał dbać o naszą pomyślność:

    „Prezydent Rzeczypospolitej obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego następującej przysięgi: „Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”.

    Przysięga może być złożona z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.

    Artykuł 130 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Jeśli ponad inne Pana słabości nie okaże się Pan – kolejny raz – tchórzem i wystąpi do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach (…)”, w tej części, na podstawie której Rzeczpospolita Polska wypłaca od dnia 1 października 2014 r. dodatki do emerytur Żydom nie mieszkającym w Polsce, a Trybunał orzeknie, że jest niezgodna z Konstytucją, to… stanie Pan przed Trybunałem Stanu.

    Nie uchroni Pana przed nim ewentualne tłumaczenie się nieumyślnością działania.

    Artykuł 3 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu stanowi bowiem: „Odpowiedzialność konstytucyjna obejmuje czyny, którymi osoby wymienione w art. 1 ust. 1, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, chociażby nieumyślnie, naruszyły Konstytucję lub ustawę.”

    Szczerze mówiąc trudno sobie wyobrazić, żeby Trybunał Konstytucyjny Rzeczypospolitej Polskiej uznał za zgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ustawę, według której Polacy w Polsce pracują na dodatki do emerytur dla obywateli innych państw nie mieszkających w Polsce.

    To przecież jakby żywcem wzięte z „przypowieści” rabina Josefa Owadii „o Żydach-ludziach i gojach-osłach”:

    „Goje rodzą się tylko po to, by nam służyć. Bez tego nie mieliby po co istnieć na tym świecie – powiedział Josef podczas wystąpienia w synagodze. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie – podkreślił. Potem porównał nie-Żydów do zwierząt pociągowych. – Tak jak każda osoba goje muszą oczywiście umrzeć, ale Bóg daje im długowieczność – stwierdził 90-letni Owadia Josef. Dlaczego? – Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda.”

    Źródło: Piotr Zychowicz, „Rabin: goje żyją po to, by usługiwać Żydom”; Rzeczpospolita, 22 października 2010r., s. A 13

    Mam nadzieję, że Pan złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

    Kreuje się Pan – uważam, że całkowicie bezpodstawnie – na człowieka honoru.

    Czas szybko leci… Przypomnę, że przed poprzednimi wyborami używał Pan argumentu honoru wobec Jarosława Kaczyńskiego:
    „Jeden na jeden, honorowo! Taką debatę proponuje marszałek Sejmu Jarosławowi Kaczyńskiemu (61 l.) – U mnie na podwórku to się nazywało solówką – tłumaczy Bronisław Komorowski (58 l.) w wywiadzie dla Faktu.”

    Źródło: Bronisław Komorowski w wywiadzie dla Faktu: „Wzywam prezesa PiS na solówkę”; „Fakt”, 11 czerwca 2010r., s. 1

    Co Pan wie o honorze…?

    Teraz Pan mówi:

    „– Wystawienie osób nie tyle bez talentów, tylko bez wystarczającej wiedzy zdobytej w praktyce, bez doświadczenia, wydaje mi się czymś, co nie świadczy o szacunku do państwa polskiego, nie tyle ze strony kandydatów, tylko ze strony środowisk, które te osoby zgłaszają

    Wydaje mi się, że w imię odpowiedzialności za Polskę powinno się kandydować, gdy się już zgromadziło doświadczenie i umiejętności, żeby je w ramach prezydentury Polsce oddać, a nie dopiero się uczyć”
    Bronisław Komorowski „Kropka nad i”, 16 lutego 2015 r.

    Z Pana wypowiedzi dwa wnioski, tj. że:
    1. aby kandydować na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej trzeba mieć wiedzę zdobytą w praktyce, doświadczenie, umiejętności, trzeba szanować państwo polskie oraz być osobą odpowiedzialną,
    2. Pan uważa, iż Pan spełnia – bo Pan kandyduje – wszystkie wymienione przez Pana kryteria.

    Co do wniosku z pkt. 2, wrócę jeszcze do niego.
    Co do wniosku z pkt. 1 przekonamy się, czy jest Pan dobrym kandydatem na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, tj. czy posiada Pan wiedzę, doświadczenie, umiejętności, a jeśli tak, czy robi Pan z nich użytek w naszym, Polaków interesie, a zatem, czy jest Pan osobą odpowiedzialną oraz czy szanuje Pan państwo polskie, po tym, gdy:
    1. Poinformuje mnie Pan, czy przed podpisaniem ustawy z dnia 14 marca 2014 r. „o zmianie ustawy o kombatantach (…)” wystąpił Pan do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją. Jeśli nie, to znaczy, że albo jest Pan odporny na wiedzę, bo mimo 4 lat stażu na urzędzie Prezydenta, nabytej wiedzy i doświadczenia wciąż Panu umiejętności brakuje, albo jest Pan osobą nieodpowiedzialną i lekceważy Pan państwo polskie z nami, jego obywatelami.
    2. Jeśli nie wystąpił Pan przed podpisaniem w.w. ustawy do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem, jak wyżej… wystąpi Pan z takowym teraz, gdy Pana o to w interesie Polaków żyjących w Polsce proszę.

    Nie wiem, czy Pan tego świadom, ale to co opisałem nazywa się „model prezydentury” Bronisława Komorowskiego, z którego samozadowolenie spowodowało Pana decyzję o ponownym starcie z wyborach prezydenckich. Mówi Pan:

    „Zamierzam ubiegać się ponownie o wybór na urząd prezydenta RP. Zachęcają mnie do tego wysokie oceny mojej pracy, wysoki poziom zaufania, widzę w tym akceptację zaproponowanego przeze mnie i realizowanego przez pięć lat modelu prezydentury opartej o dialog, współpracę i poszukiwanie tego, co nas łączy, a nie dzieli”

    PAP 5 lutego 2015 r.

    Niewielu poznało dobrze, jak ja co… Was łączy, a od nas oddziela. Grubą kreską…

    xxx

    Uprzejmie proszę, żeby zadania sporządzenia odpowiedzi na niniejsze pismo nie delegował Pan na Głównego Specjalistę w Biurze Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Panią Magdalenę Kycia, ani na kogokolwiek z Pana podwładnych.

    Pani Magdalena Kycia została wyznaczona do udzielania odpowiedzi na pisma, które ja kieruję do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W jakiej sprawie bym nie skierował pisma do Prezydenta, na wszystkie odpowiada Pani M. Kycia.

    Zadanie ma o tyle łatwe, że zawsze mnie informuje, że… Prezydent nie może, bo nie posiada uprawnień.

    Gdy po moich tego rodzaju doświadczeniach, w uzasadnieniu do jednego z wniosków skierowanego do Prezydenta podałem przepisy prawa, które uprawniały Pana do zrealizowania działania, którego wniosek dotyczył, Pani M. Kycia poinformowała mnie, że w istocie, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie do uczynienia zadość mojemu wnioskowi, ale Pan.., nie rozważa możliwości skorzystania z tego uprawnienia na skutek ocen i próśb obywateli.

    W ten sposób Pani M. Kycia uratowała przed postawieniem go przed Trybunałem Stanu premiera Donalda Tuska.
    Przypomnę…

    Pismem z dnia 5 grudnia 2012 r. skierowanym do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej złożyłem: „Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Dotyczy:
    I. Wniosek – na podstawie art. 6.2, art. 1.1, art. 2.4, art. 3 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu – o złożenie przez Prezydenta wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).”

    W uzasadnieniu podałem, że red. Wawrzyniec Smoczyński bardzo rzetelnie opisał i opublikował w tygodniku „POLITYKA”, w jaki sposób premier Donald Tusk naruszył ustawę z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.). Podał:

    „Po południu 16 maja w Kancelarii Premiera panowała nerwowa atmosfera. Od czterech dni trwała licytacja polskich stoczni. Uczestnicy składali oferty za pośrednictwem Internetu, pozostając dla siebie anonimowi, ale rząd wiedział, kto bierze udział w przetargu. Godzinę przed zamknięciem wciąż brakowało najbardziej wyczekiwanej oferty.

    W końcu Donald Tusk kazał połączyć się z premierem Kataru szejkiem Hamadem Bin Dżasimem Al-Sanim. Kilkanaście minut później w systemie pojawiła się oferta Stiching Particulier Fonds Greenrights, spółki z Antyli Holenderskich, która ostatecznie wygrała przetarg na stocznie w Gdyni i Szczecinie.”

    Źródło: Wawrzyniec Smoczyński, „Emirat na gazie”; „POLITYKA” nr 32, 8 sierpnia 2009r., s. 34

    Red. W. Smoczyński opisał nieuprawnioną ingerencję D. Tuska w przetarg na sprzedaż stoczni w Gdyni i Szczecinie.

    Przepisy ustawy z dnia 19.12.2008 r. stanowią między innymi:

    1. Artykuł 2.1: „Kompensacja następuje w drodze postępowania wszczętego pod nadzorem ministra właściwego do spraw Skarbu Państwa przez Prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., realizowanego przez niezależnego zarządcę kompensacji, zwanego dalej „zarządcą kompensacji”.
    2. Artykuł 7: „Organami właściwymi w sprawach kompensacji są: minister właściwy do spraw Skarbu Państwa oraz Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., zwany dalej „Prezesem Agencji”.
    3. Artykuł 82.1: „Zarządca kompensacji dokonuje sprzedaży składników majątku stoczni wyodrębnionych w planie sprzedaży, na rzecz kupującego wyłonionego w otwartym, przejrzystym, niedyskryminacyjnym, bezwarunkowym przetargu, przeprowadzonym z zachowaniem warunków uczciwej konkurencji, przetargu nieograniczonym.

    Donald Tusk nie był członkiem „zarządcy kompensacji”.

    Nawet gdyby nim był, nie wolno mu było ingerować w sposób opisany przez red. W. Smoczyńskiego w… przejrzysty, niedyskryminacyjny, przeprowadzony z zachowaniem warunków uczciwej konkurencji przetarg.
    Pamiętamy, jak się skończyło…

    Wyłoniony w opisany przez red. W. Smoczyńskiego „zwycięzca” przetargu – jak się okazało… libański handlarz bronią – nie uiścił dwukrotnie opłaty.

    Przetarg powtórzono, ale nie było już chętnych do udziału. Jaka szanująca się firma przystąpi do przetargu, w którym raz już zwycięzcę wybrał premier kraju jego organizatora…?

    Upadły stocznie w Gdyni i Szczecinie. Chociaż lepiej, w zgodzie z popularyzowanym obecnie wobec kopalni słownictwem poprawniej będzie napisać … Donald Tusk wygasił stocznie w Gdyni i Szczecinie.

    Pracę straciło łącznie – w stoczniach i zakładach powiązanych z nimi – około 100.000 osób.

    Stoczniowcy z innych państw mają być za co wdzięczni Donaldowi Tuskowi.

    Powołując się na prawo określone przepisami ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu:
    1. artykuł 1.1: „Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: (…) 2. Prezes Rady Ministrów.”
    2. Artykułu 2.4 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu: „Członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem.”
    3. Artykułu 3 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu: „Odpowiedzialność konstytucyjna obejmuje czyny, którymi osoby wymienione w art. 1 ust. 1, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, chociażby nieumyślnie, naruszyły Konstytucję lub ustawę.”
    4. Artykułu 6.2 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu: „Wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej osób, o których mowa w art. 1 ust. 1 pkt 2-7, może być złożony Marszałkowi Sejmu przez: 1) Prezydenta, (…).”
    w.w. pismem z dnia 5 grudnia 2012 r. do Prezydenta złożyłem wniosek: „o złożenie przez Prezydenta wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska za naruszenie ustawy z dnia 19 grudnia 2008 r. o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego (Dz. U. z dnia 29 grudnia 2008 r.).”

    A wtedy Pani Magdalena Kycia pouczyła mnie – Załącznik 4: „(…) Odnosząc się do Pana postulatu wyjaśniamy, że zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 13 Konstytucji Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli. (…) Z poważaniem, Magdalena Kycia Główny Specjalista”

    Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn.
    060/3370/54/12/KM/GW, pismo z dnia 10 grudnia 2012 roku Głównego Specjalisty Magdaleny Kycia – Załącznik 4

    O tyle to dziwne, że ta sama Pani M. Kycia, jeszcze jako Starszy Specjalista pouczyła mnie pismem z dnia 10 sierpnia 2012 r., że … Prezydent jest szczególnie zobowiązany do przestrzegania obowiązującego porządku prawnego – Załącznik 5: „Szanowny Panie, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej potwierdza odbiór Pana kolejnego listu – wniosku z dnia 8 sierpnia 2012 roku skierowanego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego. Uprzejmie informujemy, że Prezydent RP nie posiada kompetencji do rozpoznania Pana wniosku.

    Jak już był Pan wielokrotnie informowany uprawnienia Prezydenta RP ściśle określa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej i ustawy. Prezydent RP z racji pełnionej funkcji jest szczególnie zobowiązany do przestrzegania obowiązującego porządku prawnego i podejmowane przez Niego działania mogą dotyczyć jedynie spraw należących do Jego kompetencji. Z poważaniem Starszy Specjalista Magdalena Kycia”

    Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn.
    060/3370/42/12/KM, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 roku Starszego Specjalisty Magdaleny Kycia – Załącznik 5

    A gdy należało do Pana kompetencji wystąpienie z wstępnym wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej premiera Donalda Tuska, to Pani M. Kycia wybrnęła z kłopotliwej dla niego i Pana sytuacji informując mnie, że – Załącznik 4: „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.

    Wydawałoby się, że to Pani M. Kycia uchroniła Donalda Tuska przed nieuchronnym wydawałoby się postawieniem przed Trybunałem Stanu i że dzięki niej jest dzisiaj prezydentem Europy, jak nazywany jest przewodniczący Rady Europejskiej.
    Wydawałoby się, że dzięki Pani M. Kyci spełniło się chłopięce marzenie Donalda Tuska i pokonawszy przez nokaut tysiące stoczniowców z Gdyni i Szczecina oraz ich rodziny – a także pracowników i rodziny zakładów kooperujących ze stoczniami – sam zszedł ze sceny „niepokonany”, co dumnie obwieścił Polakom:

    „-Takie było moje chłopięce marzenie, zejść ze sceny niepokonanym” Donald Tusk, listopad 2014

    Wydawałoby się, bo jak się okazało, to wyłącznie Panu zawdzięcza Donald Tusk, co musiała wziąć na siebie Pani Magdalena Kycia…

    Ostatecznie kwestię autorstwa pomysłu zbycia mnie w opisany wyżej sposób wyjaśniła mi Dyrektor Biura Listów i Opinii Obywatelskich, Pani Grażyna Wereszczyńska informując mnie pismem z dnia 20 stycznia 2015 r. między innymi – Załącznik 6: „Warszawa 20 stycznia 2015 r. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej /adres – ZKE/ Biuro Listów i Opinii Obywatelskich Nr BLO-0600-3370.101-102.2015.DP.GW Pan Zbigniew Kękuś /adres – ZKE/ Szanowny Panie, Potwierdzamy wpływ kolejnych Pana listów z 7 stycznia 2014 r. (daty wpływu 9 i 12 stycznia 2015 r.) Zapoznaliśmy się z przedstawionymi sprawami i wnioskami oraz z zawartymi w nich uwagami, zastrzeżeniami i oczekiwaniami.

    Wszelkie opinie i postulaty nadsyłane przez obywateli, w tym dotyczące inicjatywy ustawodawczej oraz skierowania wstępnego wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu (w tym przypadku Prezesa Rady Ministrów) są – w przyjętym w Kancelarii trybie – przekazywane Panu Prezydentowi. Ich wykorzystanie leży w wyłącznej gestii Prezydenta RP. (…)”

    Źródło: Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, Nr BLO-0600-
    3370.101-102.2015.DP.GW, pismo Dyrektora Biura Grażyny Wereszczyńskiej – Załącznik 6

    Zatem to Pan zapoznał się z moim pismem, z przedstawionymi w nim przeze mnie – a raczej przez red. W. Smoczyńskiego – argumentami i doszedłszy do wniosku, że chronić trzeba lidera najmocniejszej, proniemieckiej frakcji żydostwa w Polsce przed konsekwencjami wygaszenia stoczni w Gdyni i Szczecinie, polecił Pani Magdalenie Kyci poinformować mnie w odpowiedzi na mój wniosek z pisma z dnia 5 grudnia 2012 r., że – Załącznik 4: „(…) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej posiada uprawnienie skierowania wniosku do Sejmu o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu członka Rady Ministrów. Jednakże możliwości tej nie rozważa na skutek indywidualnych ocen i próśb obywateli.”

    To dzięki Panu Donald Tusk bezkarnie wygasił stocznie w Gdyni i Szczecinie, Panu także zawdzięcza … fuchę strażnika żyrandola w Brukseli.

    Pan pilnuje tego w Warszawie.

    Jakby Pan nie opowiadał nieskromnie o Pana wiedzy praktycznej, doświadczeniu i umiejętnościach, Polacy wiedzą, że nawet po Polsku pisać Pan dobrze nie potrafi i jak ujawnił „Fakt”, po tym, gdy marcu 2011 r. po trzęsieniu ziemi i tsunami w Fukushimie Japonii w księdze kondolencyjnej napisał Pan, że „łączy się w bulu i nadzieji”, składając w styczniu 2015 r. kondolencje dla Francji … podpisał się Pan tylko pod napisanymi przez kogoś innego kondolencjami. Kancelaria Prezydenta potwierdziła – Źródło: „Prezydent boi się błędów? Kto pisze kondolencje za Komorowskiego?”; „Fakt” 10-11.01.2015, s. 6.

    Czy Pan tego nieświadom, że Polacy płacą Panu – w dodatku jednemu z najdroższych w utrzymaniu prezydentów w Europie – za kwalifikacje, które Pan posiada?

    Znajomość języka polskiego w mowie i piśmie jest jedną z nich. Żeby pracować w zawodzie kierowcy trzeba posiadać umiejętność kierowania samochodem. Żeby być Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej trzeba umieć pisać po polsku.
    Nikt od Pana nie wymaga posiadania szczególnych talentów.

    Mógł się Donald Tusk nauczyć mówić po angielsku, niech się Pan nauczy pisać poprawnie po polsku. Sam Pan tłumaczy Polakom, że żeby być prezydentem Polski trzeba posiadać umiejętności.

    Z podanych wyżej powodów proszę, żeby Pan osobiście sporządził odpowiedź na niniejsze pismo. Zbyt ważnej dotyczy sprawy, żeby ukrywał się Pan znowu za Panią Magdalenę Kycię.

    Jeśli zmusił Pan – a z zacytowanej wyżej korespondencji oczywisty wniosek, że Pan zmusił – Panią M. Kycię do uratowania przed postawieniem przed Trybunałem Stanu Donalda Tuska, tym bardziej zmusi Pan ją – lub kogoś innego ze swoich podwładnych z Kancelarii Prezydenta – żeby uratowała przed nim Pana.

    Rozgłasza Pan, że jest Pan człowiekiem honoru, że wychowywało Pana podwórko. Mnie też. Na moim podwórku nie byłoby miejsca dla chłopaka, jak Pan. Dziewczynki też nie chciałyby się z Panem bawić. Chłopaki i dziewczyny z mojego podwórka wiedziały, co to honor.

    Uważam, że gdyby Polacy wiedzieli, jakim Pan jest człowiekiem, gdy poznali Pana, jak ja, to by Pan nawet 100 tys. podpisów nie zebrał.

    Jeśli znowu schowa się Pan za Panią Magdalenę Kycię, utwierdzi mnie Pan tylko w przekonaniu, że jest Pan – o czym Pana już informowałem – nie tylko chamem i pozerem, być może także „hrabią” uzurpatorem, ale i nadętym bucem – „BUC” – «o człowieku zarozumiałym i aroganckim»; Słownik Języka Polskiego

    Ponieważ chce nas Pan zamykać w więzieniu na trzy lata za słowa o Panu2 przypominam, że Donalda Tuska pupil, a Pana protegowany, prof. dr hab. Andrzej Zoll naucza:

    „W ocenie Trybunału /Europejski Trybunał Praw Człowieka – ZKE/ „[…] Podnoszenie lub rozgłaszanie prawdziwych zarzutów dotyczących osób pełniących funkcje publiczne o takie postępowanie lub właściwości, które mogą narazić je na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności […] jest czynem – niezależnie od intencji sprawcy – ex definitione służącym społecznie uzasadnionemu interesowi (…). Z całą pewnością w przypadku osób pełniących funkcje publiczne tego rodzaju interes uzasadniał będzie przyjęcie szerokich granic krytyki.”

    Źródło: Kodeks karny część szczególna, Komentarz do art. 117 – 277 k.k. pod redakcją Andrzeja Zolla 3 wydanie,
    LEX a Wolters Kluwer business, s. 803

    a także, że wciąż jeszcze obowiązuje notorycznie kontestowane przez walczących kiedyś o wolność słowa tzw. „opozycjonistów w PRL’u” prawo:

    „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

    Artykuł 54.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Wnoszę, jak na wstępie. Proszę o samodzielne przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej sporządzenie odpowiedzi na wnioski, jak w pkt. I, str. 1 niniejszego pisma.

    Proszę o odpowiedź potwierdzającą czynienie zadość przez Pana wymogom, które stawia Pan kandydatowi na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, tj. że posiada Pan wiedzę praktyczną, doświadczenie i umiejętności, że jest Pan odpowiedzialny oraz że szanuje Pan Polaków. Proszę o odpowiedź merytoryczną i – niech się Pan postara – bez błędów ortograficznych.

    Zbigniew Kękuś

    Załączniki:
    1. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 września 2014 r. do Prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz
    2. Pismo Z. Kękusia z dnia 25 września 2014 r. do Prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz
    3. Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Biuro Dyrektora Generalnego, BD1-K0846-056-47/14, pismo Specjalisty Wydziału Prawnego Jana Lisa z dnia 19 listopada 2014 r.
    4. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn. 060/3370/54/12/KM/GW, pismo z dnia 10 grudnia 2012 roku Głównego Specjalisty Magdaleny Kycia
    5. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, sygn. 060/3370/42/12/KM, pismo z dnia 10 sierpnia 2012 roku Starszego Specjalisty Magdaleny Kycia
    6. Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Listów i Opinii Obywatelskich, Nr BLO-0600-3370.101-102.2015.DP.GW, pismo Dyrektora Biura Grażyny Wereszczyńskiej

    Wykaz Adresatów kopii niniejszego e-mail’a:
    kontakt@kprm.gov.pl, dyrsekmon@mon.gov.pl, kancelaria@mz.gov.pl, kontakt@msport.gov.pl, bm@ms.gov.pl, info@mos.gov.pl, mac@mac.gov.pl, minister@msp.gov.pl, informacja@men.gov.pl, opi@opi.org.pl, info@mpips.gov.pl, rzecznik@mkidn.gov.pl, rzecznik@msw.gov.pl, kancelaria@minrol.gov.pl, DW.Sekretariat@msz.gov.pl, sekretariat.IF@mf.gov.pl, sekretariatMWasiak@mir.gov.pl, bip@kprm.gov.pl,
    abjedrzejewski , afery , aferyprawa , aleksander szymczak , alnasza , amazingmaus , Andrew.Marszalkowski , Andrzej Bugajski , Andrzej M. Czyzewski , Andrzej Szubert , Andrzej Łączny , Andrzej.Adamczyk , Andrzej.Halicki , Anna.Grodzka , Antoni Gut , Antoni.Mezydlo , Arkadiusz.Mularczyk , artur , b.goczynski , Barbara.Bubula , Bartnicki Marcin , Bartłomiej Szaciłło , Beata Andrejas , Beata.Kempa , biuro , biuro , biuro , biuro , biuro , biuro , biuro , biuro , biuro , Biuro Koordynatora ds. Organizacyjnych Konwentu Narodowego Polski , Biuro Prasowe , biurorzecznika , biurosenatorskie.st , Bob Kordecky , Bogdan.Borusewicz , Boguslaw Homicki , bogusrap , browarek.tadeusz , bs.sekretariat , bszewczyk , grzegorzpioterek2 , as_krakow , rejestracja , prezes , informacja , edgp , , listy , blo , bp , monitorpolski , , Cezary.Grabarczyk , chec.robert , cok , Czachor Andrzej , Dariusz Łaska , dariuszwolniakowski , Dionizy.pietron , DlaczegoPrawda , DlaPolski TV – informacje , dobrepanstwo , dominikjafra , dorota.zielinska , dr.ciesielczyk , dyskusja , dziemianko , edo200 , edyta.stanek , Elzbieta.Achinger , Elzbieta.Radziszewska , Eugeniusz.Klopotek , Ewa Gutek , ewa jacewicz , Ewa Małysiak , Ewa.Zmuda-Trzebiatowska , fakty , falconmillenium , forsycja , Forum – Forumowisko.pl , fundacja , Fundator Bogusław Michał Rapczyński , Gabriel Janowski , gaszewski , Gazeta GAZETA , Goska , Grażyna Mally , Grzegorz Żółcik , Grzegorz.Schetyna , grzybowski.bronislaw , gstepn , gut.antoni , Hans Pilecky , Henryk Swół , M , Grzegorz Żółcik , grzegorz.osowski.b , grzybowski.bronislaw , gstepn , gut.antoni , Hans Pilecky , Henryk Swół , Henryk Swół , Henryk Swół , HS , HS , hulk1811 , husarz33 , info , info , info , inteligencjalodz , Iwona Mozejko , J. Bizoń , Jacek Puchnowski , jacekwiatkowski , JAN SASKI , Jan Saski , jan Tuski , jan.derbis_xl , jan.herman , jan.kolodrub , jan.sposob , jan_es , jan_szyman , jansaski , jansmalcerz , jantusky , janusz7 , januszsanocki , jaroslaw.dziwinski , jaroslaw.utrata , jdstogi , Jerzy Nowakowski dom-e , Jerzy Tatol , jerzyg2 , jowkrakow pawel , jurek.olenderek , Józef Drogoń , Józef Kamycki , kacper.rebel , kontakt , redakcja , redakcja , redakcja , redakcja , redakcja , redakcja , renata beata , Robert.Kropiwnicki , robert_bryk , robert_bryk@o2.pl , rulewski , Ryszard.Terlecki , rzecznik , rzecznikkgp , S SALOMON , sekretariat , sekretariat , sekretariat , sekretariat.krakow , sekretariat.naczelnych , sekretariat.prezesa , sekretariatkmp , serwisprasowy , siwam9 , skargi , slawomir.m , Stanislaw.Piotrowicz , Stanislaw.Zelichowski , Stanislawa.Przadka , Stefan.Niesiolowski , stowarzyszenie.oburzeni2 , stowarzyszeniedemokracjausa , Tadeusz Chołda , Tadeusz.Iwinski , Tomasz.Kaczmarek , Tomasz.Tomczykiewicz , tomekparol , videopolonia , w.oslonski , w.stechnij , Walerian Dabrowski , Wanda.Nowicka , warzechabogdan , Jac64 , Witold.Waszczykowski , biuro , witoldkotulski , wnek , wojewoda , wojsat , wsx4 , Zbigniew Romanski , zbigniewdrobniak7 , ziris , rzecznik , Ewa.Kopacz , rzecznik , rzecznik , media , kontakt , ora.krakow , januszsanocki , jaroslaw.dziwinski , Jaroslaw.Gowin , Jaroslaw.Kaczynski , jaroslaw.utrata , jasnywiktor , jdstogi , Jerzy Tatol , Jerzy.Fedorowicz , Jerzy.Wenderlich , jerzyg2 , Joachim.Brudzinski , joannafrydrych , Jolanta.Szczypinska , jowkrakow pawel , Jozef.Lassota , Jozef.Zych , jpiekar , jurek.olenderek , Józef Kamycki , kacper.rebel , kancelariaslabosz , kontakt , kontakt , Krystyna.Pawlowicz , krystynagorzynska , krzysiek.paleczek , Krzysztof.Szczerski , LENA , Leszek.Miller , lew1 , lorenzfreimann , Lukasz.Gibala , M.Kaminski , Malgorzata.Gosiewska , Malgorzata.Kidawa-Blonska , Malgorzata.Sekula-Szmajdzinska , Marek.Kuchcinski , Marek.Suski , maria.j.michta , Mariusz.Blaszczak , Marzena.Machalek , Michal.Kabacinski , Mieczysław Dębski , monitorpolski , nie.spopielarni , oficer.prasowy , pek.biuro , PflegeMichael24 , pioterekg , Piotr Bein , PIOTR KOWALSKI , Piotr.Naimski , piotr.utrata , Piotrek orgonitowy , piotrowiczkw , pisupisu , poczta , pomoc , pr.srodmiesciewschod , prasa , President Founders Convention , prezes , prezydent , Przemyslaw.Wipler , pz , r__opara , Radoslaw.Sikorski , rafal-gawronski , Rafal.Grupinski , rbekier , red.wisniowski , redakcja , Ewa.Kopacz , rzecznik , rzecznik , media , kontakt , biurorzecznika , listy , blo , bp , senat , Radoslaw.Sikorski , grodzki , Ewa.Kopacz , kontakt , bpr , Radoslaw.Sikorski , listy , blo , bp , kontakt , sekretariat , sekretariat , pa.lublin , prokuratura , sekretariat , sekretariat , pa.szczecin , pawroclaw , sekretariat , sekretariat , rzecznik , mampytanie , Polak Andrzej , Henryk Swół , HS , inteligencjalodz , Ireneusz.Ras , Iwona Mozejko , Iwona.Arent , Iwona.Sledzinska-Katarasinska , iwona5001 , J. Bizoń , Jacek Puchnowski , jacekwiatkowski , jadwiga , jadwigarykala , jagadud , Jagna.Marczulajtis-Walczak , biuro , JAN SASKI , Jan Saski , jan Tuski , jan.derbis_xl , jan.herman , jan.kolodrub , jan.sposob , Jan.Tomaszewski , jan_es , jan_szyman , Janina N , jansmalcerz , jantusky , janusz , janusz , Janusz.Piechocinski , Janusz.Sniadek , admin , rzecznik , prezes , sekretariat , prezes , administracja , bm , rzecznik , sekretariat , pr.srodmiesciewschod , sekretariat , Beata Andrejas , Mieczysław Dębski , eudajmonista , a.czachor , abjedrzejewski , adamusik8 , aleksander szymczak , alnasza , amazingmaus , andkoch23 , Andrew.Marszalkowski , Andrzej Bugajski , Andrzej Szubert , Andrzej Łączny , Antoni Gut , artur , b.goczynski , Bartnicki Marcin , biuro , biuro , biuro , biuro , Biuro Koordynatora ds. Organizacyjnych Konwentu Narodowego Polski , Bob Kordecky , Boguslaw Homicki , Boguś Maśliński , browarek.tadeusz , bszewczyk , buben3 , centrum informacji , chec.robert , cok , Czachor Andrzej , Dariusz Łaska , dariuszwolniakowski , DlaczegoPrawda , DlaPolski TV – informacje , dominikjafra , dorota.zielinska , dr.ciesielczyk , dyskusja , dziemianko ,

    Tags : Zbigniew Kękuś

  15. Piotrx said

    Ewa Kurek ma rację w tym, że getta były początkowo widziane przez wielu żydów jako bezpieczne miejsce i namiastka przyszłej żydowskiej autonomii /czy nawet państwowości/ pod władzą niemiecką . Gdy w 1942 r okazało się to złudzeniem, niektórzy przywódcy żydowscy zdając sobie sprawę tego że stali sie katami swojego narodu, popełniali samobójstwa.

    Czemu Żydzi nienawidzą Polaków? Spotkanie z dr Ewą Kurek
    http://niepoprawni.pl/blog/6182/czemu-zydzi-nienawidza-polakow-spotkanie-z-dr-ewa-kurek

    „Po klęsce Polski w 1939 roku elity żydowskie postawiły na współpracę z Niemcami. Za cenę uległości wobec nich chciały uzyskać realizację swojego planu utworzenia żydowskich autonomii w dzielnicach żydowskich /gettach/. ………..”

    Gdy Niemcy ustanowili getta w których rządziła /pod nadzorem Niemców, oczywiście/ czysto żydowska administracja i policja, większość Żydów była z tego zadowolona.

    „Skutkiem tego po upływie pierwszych trzech lat wojny [w lipcu 1942] mieli wprawdzie polscy Żydzi rozrzucone na terenie całej Polski upragnione struktury autonomiczne, których kursowały zydowskie tramwaje, dzieci żydowskie uczyly się w żydowskich szkołach żydowskiego języka, płacono żydowskimi pieniędzmi, przestępcow łapała żydowska policja (…), lecz w sensie polityczno militarnym i mentalnościowym byli bezbronni i osamotnieni. Skazani tylko i wyłacznie na siebie i łaskę Niemców.”.

    W tym okresie Żydzi czuli sie bardziej bezpieczni w gettach niż poza nimi. Niemcy mordowali wielokrotnie wiecej Polaków niż Żydów. Getto warszawskie otoczono murem na polecenie Niemców, ale prace budowlane przeprowadziła i sfinansowała Gmina Żydowska. NIkt nie próbował sabotować robót. Uważano, że za murami da sie jakoś przetrwać wojnę. Snuto nawet plany obrony getta przed … Polakami.

    Jak grom z jesnego nieba spadła na wszystkich decyzja Niemców o wymordowaniu europejskich Żydów. Podjeto ją w 1941 i była oczywiście tajna. Realizację rozpoczęto w lipcu 1942 roku, wywożąc pierwsze transporty Żydów do obozów zagłady. Wtedy dały o sobie znać tradycyjne prawa żydowskie sformułowane wyżej.

    Zydowska policja oraz administracja ukrywały prawdę przed ludnością getta wmawiając jej, że wysiedlani jadą na wschód do pracy, a sobie, iż poświęcają część Żydów, by uratować resztę. To oni sporzadzali listy Żydow i zapędzali ich do wagonów. Wykonywali najbardziej pracochłonną i brudną część pracy przy wywózce. Potem chodzilo im już tylko o własną skórę. Na koniec i oni zostali w większości zabici przez Niemców.

    Ewa Kurek przekonywujaco dowodzi, że gdyby nie współpraca żydowskich władz gett, przeprowadzenie Holocaustu w takich rozmiarach byłoby niemożliwe. Zagładę getta warszawskiego nadzorowało 50 esesmanów, i kilkuset żołnierzy, głównie Ukraińcow i Łotyszy. Mieszkało w nim prawie pół miiona ludzi. Tak więc, ci co chcieli zbudować „żydowskie autonomie” stali się katami własnego narodu. Ich liczebność ocenia się na 6-10% ogółu Żydów. Ewa Kurek twierdzi, że należała do nich głównie żydowska inteligencja, między 1/3 a 2/3 jej liczby.

    A co na to Polacy? Już 1941 roku Niemcy wydali rozporzadzenie, że wszelka pomoc Żydom przebywajacym poza gettami będzie karana śmiercią całej udzielajacej pomocy rodziny. Polacy mieli też surowy zakaz wchodzenia do gett. Aby więc pomoc Żydowi była możliwa, spełnione musiały być dwa warunki: Żyd musiał wydostać się z getta, a Polak musiał byc gotowy zaryzykować dla niego życiem swoim i swej rodziny.

    Nonsensem są więc zarzuty pod adresem Polaków , że nie uratowali więcej Żydow. Tylko najwyżej 10% Żydów bylo gotowych opuścić getto. A i mało Polaków chciało poświęcić swe rodziny dla obcych sobie Żydow. Niemniej Kościół Katolicki i AK robiły co mogły, ale mogły niewiele.

    Wskutek wspólpracy żydowskiej administracji gett z Niemcami oraz bierności ogółu Żydów, zagłada przebiegła sprawnie /od lipca 1942 do kwietnia 1943/, a z 3 milionów 335 tys. Żydow polskich wojnę przeżyło 369 tys. /wg Normana Davisa/. Okolo 170 tys. z nich ocalało dzięki ucieczce na wschód, do Sowietów Były tylko dwa powstania w Warszawie i Bialymstoku w których uczestniczylo po kilkuset bojowników.”

  16. Mściciel z 27 WDP AK said

    Jeszcze o zbrodni katyńskiej i czego nie powiedział Putin. Katyń, a ostatnio „Smoleńsk”, stał się punktem węzłowym „polskiej” polityki wschodniej, preparowania antyrosyjskich nastrojów wśród Polaków, miażdżenia świadomości, niedopuszczenia do zbliżenia Polski i Polaków z Rosją – wielkim sąsiadującym słowiańskim mocarstwem. Tak więc uchylmy kilka rąbków tajemnicy – tej tragicznej wciąż nie do końca wyjaśnionej sprawy.

    KATYŃ

    Putin: “….Czy to nie wystarcza za odpowiedź?”

    Przypomnę Polakom, że we wrześniu 2011 premier Putin, natarczywie wypytywany przez pseudopolską dziennikarkę w Moskwie powiedział:

    „Dlaczego tak pani zmusza mnie do powiedzenia, kto dokonał tej strasznej zbrodni w Katyniu? Przecież Polacy to inteligentny naród i wiedzą, że w tych samych dniach, z tej samej broni, ci sami oprawcy, co zamordowali polskich oficerów, to również zamordowali 46 000 oficerów Armii Czerwonej i leżą oni tu w Katyniu obok Polaków. Czy to nie wystarcza za odpowiedź?”

    Wystarcza. Polacy wiedzą, że NKWD składało się z 84% Żydów i 16 % Rosjan posłusznych ich rozkazom.
    [Komu wystarcza, temu wystarcza. Gazetopolactfu nie wystarcza. Oni wciąż domagają się „wyjaśnienia” zbrodni w Katyniu, uznania jej za ludobójstwo i zlikwidowania państwa Rosja- admin]

    Breżniew o żydach, jako sprawcach mordu katyńskiego.

    Fragment książki “Bez strachu. Wspomnienia stare i nowe”, autor: Albin Siwak. Tom 1, str 90, Warszawa 2009.

    „Wiedziałem, mówił Gierek, że Gomułka rozmawiał na temat Katynia już z Chruszczowem. Zapytałem Breżniewa, co myśli o tym, że należałoby wyjawić tę sprawę i powiedzieć światu, a szczególnie Polakom, prawdę. Wtedy Breżniew powiedział:

    «Ja już tyle powiedziałem na Berię i Żydów, że więcej nie mogę. Oni na świecie mają duże wpływy, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Mimo że od nas wyjechało już ponad dwa miliony Żydów, to oni ciągle jeszcze u nas są i mają bardzo mocne powiązania z ludźmi władzy. Nam zależy na dobrych stosunkach z Zachodem, a oni tam są i mają duże możliwości wpływania na różne decyzje rządów. Na razie nie możemy o tym głośno mówić, bo jak zacznie się ciągnąć za tą nić to okaże się, kto to zrobił i dlaczego. Na razie nie» – zakończył Breżniew.”

    KATYŃ – KTO STRZELAŁ? Kto mordował Polaków?

    W lipcu 1971 r. prasa zachodnia szeroko rozpisywała się o wyznaniach polskiego Żyda z Izraela, niejakiego Abrahama Vidro. Abraham Vidro wyznał, że:

    1. Komendantami obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie byli:
    Raichman
    Mierkułow
    Urbanowicz

    2. Kierownikami masowych egzekucji byli członkowie mińskiego komisariatu GPU:
    Lew Rybak
    Chaim Finberg
    Abraham Borisowicz

    3. Zbrodnię wykonali:
    Bogdan Zacharewicz
    Kobulow
    Begman
    Elman
    Estrin
    Abram Borysowicz
    Krongauz
    Lejbkind J.Raichman
    Abakumow
    Milstein (transport)
    Sierow
    Lew Rybak
    Chaim Finberg
    major Joshua Sorokin
    kapitan Aleksander Suslow
    kapitan Samyun Tichonow

    ŻADNA z wyżej wymienionych osób nie była Rosjaninem! Zbrodni dokonało żydowskie NKWD. Wśród strzelających było również 3 Żydów polskiego pochodzenia.

    Janusz Rozwada w książce Katyń, Paryż 1960, opisuje, jak udało mu się zbiec. Podaje ze kierownikiem pociągu przewożącego więźniów z Kozielska był Bolesław Bierut, późniejszy prezydent Polski.

    Albin Siwak w książce „Bez strachu” podaje, że oficerów polskich żydowskiego pochodzenia odłączano od reszty i zabierano im dokumenty, wkładano te żydowskie dokumenty zamordowanym Polakom, a Żydom oddawano dokumenty pomordowanych Polaków. Dlatego taki Wajda może udawać, że jego ojciec zginął w Katyniu.

    Około 2,000 Żydów, którzy przeżyli w ten sposób Katyń, stanowiło później trzon Armii Andersa, niemieckiego Żyda. Zdezerterowali oni w Palestynie, aby tworzyć wojsko izraelskie, organizacje terrorystyczne itd.

    * * *

    W Katyniu zginęło 22,000 ludzi – kwiat inteligencji polskiej. Eksponujemy zbrodnie Katyńską.

    Zbrodnicza, nazistowska III Rzesza Niemiecką zgotowała narodowi polskiemu TYSIĄCE KATYNIÓW. Ale o tych zbrodniach zapominamy. Dlaczego?

    MatkaPolka

    Za: https://marucha.wordpress.com/2015/02/22/jeszcze-o-zbrodni-katynskiej-i-czego-nie-powiedzial-putin/#more-48913

  17. Piotrx said

    Lublinland- państwo żydowskie na Lubelszczyźnie

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/land/land1.html
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/land/land.html

    „W czasie II wojny światowej początkowo Niemcy planowali zwieźć Żydów z całej Europy do Polski i tutaj stworzyć im własne państwo. Plan ten był realizowany gdzieś do drugiej połowy roku 1941. Terenem żydowskiego osiedlenia miała być Lubelszczyzna. Na pewno plan wysiedlania Żydów z Francji, Holandii, Niemiec itd. nie był dla nich miły, ale obiecywano im własne państwo na wschodzie. Sami Niemcy nie byli w owym czasie jeszcze wystarczająco zbandyciali by rozpatrywać plan totalnej zagłady. To przyszło później. Gdy ginął św. Maksymilian (w sierpniu 1941 r.) do Oświęcimia nie zwożono jeszcze Żydów. Zwożono ich do Generalnej Guberni, do gett i do miasteczek Lubelszczyzny. Wiedział o tym przebywający wówczas w Anglii W.Żabotyński i pisał z nadzieją o sytuacji powojennej gdy na bazie wielkich mas żydowskich w Polsce może nastąpić terytorialne rozwiązanie kwestii żydowskiej. (V Jabotinsky „The Jewish War Front”, Londyn 1940, George Allen Unwin). Wiedzieli też Anglicy. Drukowane też były mapy tego planowanego przez Niemców państwa żydowskiego. Mapy te znaleźć można w następujących książkach: Jon Evans „The Nazi New Order in Poland”, London 1941, V.Gollancz Ltd. – mapa ukazuje „Jewish Reservation”; Bernard Newman „The New Europe”, Londyn 1942 R.Hale Ltd. – mapa ukazuje „Jewish Rcserve”; Gerald Reitlinger „The Finał Solution” London 1953, Valentine, Mitchell – mapa ukazuje „Lublinland Jewish Reserve”; Martin Gilbert „The European Powers 1900-45″, London 1969 Weidenfeid and Nicolson – mapa ukazuje „Lublinland -proposed Jewish Autonomous Area”. Jest też wydawnictwo włoskie bez daty (po 1953) pt. „La Chiesa Eroica di Polonia” ze wstępem abp Gawliny (zmarł 1964), w którym jest mapa okupowanej Polski, a na niej „Lublinensis – Riserva ebraica”.

    Gubernator Frank narzeka w swoim pamiętniku, że nie może dać rady z osiedlaniem tak wielkiej liczby Żydów. Judenraty współpracują z Niemcami uważając siebie za przyszłą policję państwa żydowskiego. Gdy okazało się, że Niemcy przystąpili do ostatecznego rozwiązania poprzez holocaust, działacze Judenratów masowo popełniają samobójstwa. Informacje te szczegółowo opisał mój ojciec Jędrzej Giertych w rozprawie „Niedoszłe państwo żydowskie na Lubelszczyźnie”, Komunikaty Tow. im. R. Dmowskiego, Londyn 1980, tom II, str.25-99. Plany niemiecko-żydowskie budowania państwa żydowskiego na ziemiach polskich dziwnie przemilczane są dzisiaj w historiografii pierwszej i drugiej wojny światowej. Ilu Polaków zdaje sobie sprawę jak wielkiego niebezpieczeństwa uniknęliśmy ? Żydzi żałują jednak, że nie udało im się zrealizować marzeń o Judeopolonii. Może dlatego tak nas stale szkalują, żeby pod zarzutem polsko-niemieckiej kolaboracji antyżydowskiej ukryć swoją antypolską kolaborację z Niemcami.

    Państwo żydowskie na Lubelszczyźnie

    Okazuje się, że o planach zbudowania państwa żydowskiego na Lubelszczyźnie, o czym pisałem w poprzednim numerze Opoki w Kraju nauka żydowska wie od dawna. Anglojęzyczna „Encyclopedia Judaica” wydana w Izraelu w roku 1971 zawiera następujące informacje pod różnymi hasłami:

    Pod hasłem „Holocaust” jest podrozdział pt. Nazistowskie pomysły o terytorialnym „rozwiązaniu kwestii żydowskiej”. Jest tam mowa o Madagaskarze oraz o koncentrowaniu Żydów w rezerwacie Lublin i Nisko (t. 8, str. 854). W Nisku miała być stolica Lublinlandu.

    Pod hasłem „Lublin” jest mowa o tym, że „przez pewien czas Naziści mieli zamiar zamienić region lubelski w rezerwat dla Żydów, aby tam skoncentrować Żydów z Niemiec, z okupowanej części Polski i innych krain inkorporowanych do Rzeszy. Pod koniec 1939 ok. 5000 uchodźców dotarło do Lublina, a w lutym 1940 r. 1300 ze Szczecina (…) W kwietniu 1940 plan stworzenia rezerwatu żydowskiego w Lublinie oficjalnie odrzucono”. Eksterminacja i wywózka Żydów z Lublina rozpoczęła się jednak dopiero w marcu 1942 r. (t.ll str, 544-546).

    Pod hasłem „Polska” napisane jest, że „więcej jak 50 gmin żydowskich było deportowanych w całości lub częściowo do dystryktu lubelskiego między jesienią 1939 a majem 1940 r.”. Zdolnych do pracy brano do obozów pracy a „kobiety, dzieci i starców deportowano zamkniętymi wagonami towarowymi do Lublina i Kielc” (str. 754-755). Dalej w podrozdziale „Lublin District” napisane jest: „Początkowo wschodnia część dystryktu Lublin uważana była za „Rezerwat żydowski” i systematycznie deportowano tam Żydów z części Polski inkorporowanej do Rzeszy, z samej Rzeszy, z protektoratu Czech i Moraw i z Austrii. Józefów, Izbica Lubelska, Krasnystaw i Zamość to niektóre z miast, które stanowiły punkty koncentracji dla tych deportantów. Lokalną ludność wysiedlano, by zrobić miejsce dla nowych przybyszów. Nawet po zaniechaniu tego planu „Rezerwatu żydowskiego” , dziesiątki tysięcy Żydów z Niemiec, Czechosłowacji i Austrii nadal napływała do dystryktu (…). Ideologowie nazizmu uważali Lublin za rezerwuar „Światowego Żydostwa” i przypuszczalnie utrzymywali tajne kontakty ze społecznościami wszędzie .” (str. 764-765).

    Ciekawe czemu polskich historyków ten temat tak mało interesuje ? „

  18. Mściciel z 27 WDP AK said

    Magdeburgskie Użądlenie 1936

    Sowieci dokonują egzekucji polskich jeńców wojennych i więźniów

    W dniu 1 września 1939 roku wojska niemieckie zaatakowały Polskę z zachodu, a następnie na 17 września 1939 roku Armia Czerwona zaatakowała Polskę ze wschodu, co było ciosem w plecy, zajmując 52% terytorium Polski. Kiedy jednostki armii niemieckiej szły do przodu, a za nimi specjalne jednostki SS Einsatzgruppen dokonywały masakry znanych i wpływowych obywateli polskich, to jednostki Armii Czerwonej, a za nimi grupy NKWD dokonywały egzekucji na polskich przywódcach, a obywateli polskich mieszkających na terytoriach okupowanych wywozili do obozów pracy. Żyd, pułkownik NKWD Siemion Siemion Moiszejewicz Kriwoszejn został mianowany przez generała NKWD, Iwana Sierowa, na dowódcę prowadzącego likwidację polskiej opozycji wobec władzy sowieckiej na okupowanych terenach.

    Marszałek Rydz-Śmigły, dowódzca Wojska Polskiego wydał rozkaz, by żadna jednostka nie walczyła z sowieckimi najeźdźcami. Pomimo sporadycznego zaciekłego oporu, praktycznie nie spotykali sprzeciwu, i mogli koncentrować się niemal całkowicie na rabowaniu i mordowaniu do woli. Ponadto, nie mając nigdy wcześniej okazji zobaczyć cywilizowanego świata, mogli teraz w pełni korzystać z jego „dekadencji.” I tak robili – nie było niczym niezwykłym by zobaczyć sowietów mających na sobie kilka zegarków równocześnie, pijących z bidetu, czy myjących się w muszli klozetowej.

    Po kilku dniach zostaje wziętych do niewoli 250,000 polskich żołnierzy, w tym 10,000 – 18,000 oficerów. Pod sowiecką strażą kawalerii NKWD, zmuszeni są do przejścia na teren Rosji Sowieckiej.

    W ciągu sześciu tygodni od kampanii polskiej 1939 roku, Polska straciła blisko 200,000 obywateli, zabitych lub zamordowanych przez niemiecko-sowieckich agresorów – byli to wojskowi, paramilitarni, administratorzy rządowi i ludność cywilna. Chociaż są znane, sporadyczne przypadki mordowania polskich jeńców przez nazistów (Dąbrowa koło Ciepielowa, Zwierzyniec), to sowieci byli notoryczni. Zamordowali tysiące ludzi w ciągu pierwszych trzech tygodni od inwazji sowieckiej na Polskę. Augustów … Augustówka … Bijary … Brzostowice … Chodorów … Dąbrowica … Gaje … Grabowiec … Grodno … Komarów … Kosów Poleski … Lwów … Mokrany … Mołodeczno … Oszmiany … Rohatyn … Sarny … Szack … Świsłocz … Wołkowysk … Złoczów … i setki innych miejsc, jeszcze nieznanych. Prowizoryczne cmentarze stały się zdecydowanie pospolitą cechą polskiego krajobrazu pod okupacją sowiecką.

    Sowiecka okupacja stworzyła anty-polskie elementy wśród mniejszości etnicznych, dała doskonałą okazją do rozstrzygania ich wyimaginowanych pretensji wobec Polski i Polaków. W polskich miastach utworzono jednostki Gwardii Robotniczej, a na wioskach Gwardii Chłopskiej – głównie z chętnych kolaborantów syjonistycznych. To oni przekazywali NKWD informacje na temat polskiego ruchu oporu, donosili na członków polskiego wojska, policji i innych ukrywających się „wrogów,” i odegrali kluczową rolę w przygotowaniu list osób przeznaczonych do proskrypcji i deportacji. Polacy na ogół stanowili zjednoczony front przeciwko władzy sowieckiej. Niektórzy jednak – komuniści i oportuniści – wstępowali w szeregi renegatów i zgłaszali się do Gwardii.

    Cztery główne deportacje obywateli polskich z sowieckiej strefy okupacyjnej, miały miejsce 10 lutego, 13 kwietnia i w czerwcu 1940 r., oraz od połowy czerwca 1941 r. do inwazji Niemiec na ZSRR. Ile osób zostało deportowanych? Nikt naprawdę nie wie, a szanse są takie, że nikt nie pozna pełnej skali tej sowieckiej kampanii czystek etnicznych.

    Najbardziej konserwatywne polskie oszacowanie, na podstawie sowieckich dokumentów, jest następujące: 140,000 w pierwszej deportacji, 60,000 w drugiej, 80.000 w trzeciej i 40.000 obywateli polskich, głównie z okolic Wilna, w trakcie czwartej deportacji do ogólnej liczby 320.000 osób. Te sowieckie dane, nawet jeśli dokładne (niektórzy badacze wątpią w ich prawdziwość), nie dają pełnego obrazu tej tragicznej sowieckiej kampanii czystek etnicznych, wymierzonych przeciwko obywatelom polskim. Jeśli dodać do nich różne inne deportacje, na mniejszą skalę, skutkujące przesiedlaniem ludności cywilnej, jeńców wojennych i osób aresztowanych z przyczyn politycznych i przetrzymywanych w więzieniach wschodniej Polski, około połowa z nich była ostatecznie deportowana do sowieckich obozów pracy przymusowej, to liczba ta dojdzie do 400.000 – 500.000, całkowitej liczby deportowanych, biorąc za punkt wyjścia dokumenty sowieckie.

    Włączając wolontariuszy, tych, którzy uciekli w czerwcu / lipcu 1941 roku, wcielonych (?) do Armii Czerwonej, i inne takie kategorie, dochodzi się do około 750,000 – 780,000 jako łącznej liczby obywateli polskich, którzy znaleźli się w Związku Radzieckim w czasie okupacji sowieckiej wschodniej Polski. Wcześniejsze szacunki znanych historyków dają liczbę 1,2 – 1,7 mln (w tym 385.000 dzieci).

    Lawrientij Pawlowicz Beria, szef NKWD, zaleca Komitetowi Centralnemu Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewicy) egzekucji 25.700 Polaków uznanych za „niepoprawnych wrogów władzy sowieckiej.” Należeli do nich: oficerowie Armii Polskiej, urzędnicy rządowi, policjanci, agenci wywiadu, żandarmi, strażnicy więzienni, członkowie różnych kontrrewolucyjnych organizacji szpiegowskich i sabotażu, byli właściciele ziemscy, fabrykanci, osadnicy i uciekinierzy z niemieckiej strefy okupacyjnej.

    5 marzec 1940

    Komitet Centralny (biuro polityczne) Związku Radzieckiego w składzie:

    Józef STALIN (żył z żydówką: siostrą Kaganowicza)
    Lazar Mojszejewicz KAGANOWICZ (żyd)
    Michail KALININ (żyd)
    Anastaz MIKOJAN
    Wiaczesław MOŁOTOW (ożeniony z żydówką)
    Kliment WOROSZYŁOW (ożeniony z żydówką)

    jednogłośnie zatwierdza zalecenie i sprawy.
    Rozkaz No. P13/144
    Tow. Beria
    5 marzec 1940

    Fragment protokołu Nr 13 ze spotkania Biura Politycznego Komitetu Centralnego

    Rezolucja 144 – 5 marzec 1940 odnośnie sprawy przedstawionej przez NKWD ZSRR

    I. Polecić NKWD ZSRR:
    1) Sprawy znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych 14 700 osób, byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej,
    2) jak też sprawy aresztowanych i znajdujących się w więzieniach w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi 11.000 osób, członków różnorakich k-r [kontrrewolucyjnych] szpiegowskich i dywersyjnych organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i zbiegów – rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary – rozstrzelanie.

    II. Sprawy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia – w następującym trybie:
    a) wobec osób znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych – według informacji przekazywanych przez Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych NKWD ZSRR,
    (Na marginesie ręcznie napisana adnotacja: „S. T. Sprawa NKWD ZSRR”)
    b) wobec osób aresztowanych – według informacji ze spraw przekazywanych przez NKWD USRR i NKWD BSRR.

    III. Rozpatrzenie spraw i powzięcie uchwały zlecić trójce w składzie t. t. (skreślone ręcznie „Kabułow”) Mierkułow, [dopisane ręcznie] Kabułow i Basztakow (naczelnik 1-go Spec-wydziału NKWD ZSRR).

    LUDOWY KOMISARZ
    SPRAW WEWNĘTRZNYCH
    Związku SRR
    (podpis) (L. BERIA)

    Organizacji egzekucji przewodził Piotr Karpowicz SOPRUNIENKO, szef Dyrektoriatu ds. Jeńców Wojennych NKWD ZSRR.

    05 kwietnia 1940. Egzekucje rozpoczęły się gdy 343 polskich jeńców, z obozu w Ostaszkowie, zostało zamordowanych w Kalininie (obecnie Twer). Od tego dnia do 14 maja 1940 r., 6311 polskich jeńców wojennych i policjantów zostało systematycznie wymordowanych przez strzał w szyję w podziemiach więzienia NKWD w Kalininie (obecnie Twer) na ulicy Sowiecka 6. Egzekucje, osobiście prowadzili szefowie oprawcy Wasilij Błochin, Michaił Kriwienko i Nikolai Siniegubow. Urzędnicy NKWD, 125 razem, którzy przeprowadzili egzekucje, otrzymali alkoholu i przyznane nagrody pieniężne. Zwłoki były następnie wywożone ciężarówkami i wrzucono je do masowych grobów w pobliżu miasteczka Miednoje około 32 km od miasta. Przeczytaj opis tych wydarzeń przez Dmitrij Tokariew, ówczesnego szefa NKWD w Kalininie.(1)

    W lesie Katyn, 4421 polskich jeńców zostało zastrzelonych przez pijanych oprawców NKWD. Wyższych oficerów, po weryfikacji tożsamości, zabijano w specjalnie skonstruowanej piwnicy willi NKWD. Inni mieli płaszcz narzucony na głowę, zabezpieczony przez pętlę połączoną z ściśle związanymi rękami z tyłu. Aby dodać do cierpienia, garść trocin był wrzucony do środka utrudniają oddech, jeśli ofiara chciała walczyć. Dwóch oprawców NKWD trzymało ofiarę, a trzeci strzelał jej w szyję; czysta, wydajna praca.
    Następny …

    W więzieniu NKWD w Charkowie, 3820 polskich jeńcach wojennych i urzędników zostało rozstrzelanych, zwłoki ładowano na ciężarówki i przewożono do dołów w pobliskim lesie, aby „szczęśliwi robotnicy i chłopi” nie byli zdemoralizowani przez wydarzenia. Później, doły zostały otwarte, resztki ciał zmieszane, aby utrudnić ewentualną identyfikację, a następnie pochowane.

    Maj 1940. Oddział NKWD przejął konwój barek płynących do morza z 6,500 polskich jeńców wojennych. Miały być one eskortowane do pracy w kopalniach węgla kamiennego na jednej z pokrytych śniegiem wysp Arktyki. Na morzu barki zatopiono, bardziej skuteczna metoda niż rozstrzelanie.

    Październik 1940. Beria wydaje rozkaz Nr 01 365 nakazujący wypłacenie premii dla katów „za prawidłowe wykonanie zadań specjalnych,” w wysokości miesięcznej pensji lub 800 rubli.

    Czerwiec 1941. Po wybuchu wrogości między hitlerowcami i sowietami nastąpił paniczny odwrót sowietów, podczas którego NKWD nie był w stanie dokonać „ewakuacji” obywateli polskich z przepełnionych więzień w sowieckiej strefie okupacyjnej. Po wypędzeniu sowietów, hitlerowcy zezwolili na swobodny dostęp do więzień, gdzie wielu z nich spodziewało się znaleźć licznych krewnych i przyjaciół. Ale znaleźli tylko zakrwawione zwłoki wypełniające dziedzińce więzienia, korytarze, cele i sale tortur … zatopione w morzu krwi.

    Augustów
    Berezwęcz
    Białystok
    Borysław
    Bobrka
    Brzezany
    Busk
    Bystrzyca Nadworniańska
    Ciechanowiec
    Czortków
    Dobromil
    Drohobycz
    Dubno
    Grodno
    Grodek Jagielloński
    Horodenka
    Jaworów
    Kałusz

    Kamionka Strumiłowa
    Kołomyja
    Komarno
    Krzemieniec
    Lwów
    Łopatyn
    Łuck
    Mikołajów
    Nadworna
    Oleszyce
    Oszmiana
    Ottynia
    Pasieczna
    Pińsk
    Przemyślany
    Równe
    Rudki
    Sambor

    Sarny
    Sadowa Wisznia
    Słonim
    Stanisławów
    Stryj
    Szczerzec
    Tarnopol
    Wilejka
    Wilno
    Włodzimierz Wołynski
    Wołkowysk
    Wołożyn
    Zalesiany
    Zaleszczyki
    Złoczów
    Żołkiew
    Żydaczów

    Więzienie po więzieniu, w ciągu kilku dni, sowieci z zimną krwią zamordowali ponad 10,000 niewinnych ludzi.
    Wliczając jeńców wojennych, w konwojach „ewakuacyjnych” zamordowano ponad 10,000 osób.

    Dopiero wiosną 1943 roku, armia niemiecka wykryła jeden z masowych miejsc pochówku ofiar – Katyń. w. Podczas ekshumacji obecni byli przedstawiciele Polski, W. Brytanii i Czerwonego Krzyża. Inne miejsca – Charków i Miednoje stały się znane ponad pół wieku później. Niektóre z nich są nadal nieznane. Zbrodnia ta stała się znana pod zbiorową, symboliczną nazwą – ZBRODNI KATYŃSKIEJ.

    Zob. For details see US Congress Public Hearings on Katyn Massacre.

    W 1995 r. Rosyjska Główna Prokuratura Wojskowa rozpoczęła oficjalne dochodzenie w sprawie mordu w Katyniu. Wtedy rzeczywiście zaświtała nadzieja.

    Sprawa karna prowadzona w Rosji, została zamknięta we wrześniu 2004 roku. W dniu 11 marca 2005 r., Naczelny Prokurator Wojskowy, Aleksandr Sawenkow ogłosił, że po zapoznaniu się z licznymi dokumentami, przesłuchaniu ponad 900 świadków, a także przeprowadzeniu 18 badań, w tym ekshumacji, śledczy nie znaleźli dowodów ludobójstwa. Co więcej, sprawcy, którzy jeszcze żyją, nie będą ścigani z powodu przedawnienia. Sprawa wygenerowała 183 woluminów, 116 z nich, jak powiedział, zawierają tajemnice państwowe. I to było złowrogą farsą. Być może działania Rosjan w sprawie Zbrodni Katyńskiej, udzielą światu ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy jest jakaś różnica, mimo wszystko, między mentalnością i sumieniem Rosjan i Sowietów.

    Niewątpliwie rosyjska komisja doszła do wniosku – że nie było to ludobójstwo – w oparciu o to, że więźniów nie zabito dlatego, że byli Polakami, ale raczej ze względu na ich status społeczny, ponieważ byli wrogami Związku Radzieckiego, jak jasno stwierdza dokument Berii. Ale to samo można powiedzieć o zamiarze Hitlera – eksterminacji Żydów – zrobił to nie dlatego, że byli Żydami, ale dlatego, że większość z nich stanowili komuniści lub sympatycy komunizmu, wrogowie Niemiec, a nawet całego świata.

    Lista ofiar ZBRODNI KATYŃSKIEJ

    Niepełna lista katów NKWD:

    ALEKSANDROW A. S.,
    ANTONOW Iwan Iljicz,
    BABAJAN T. Ch.,
    BARANOW M. A.,
    BARANOW P. M.,
    BARINOW Iwan S.,
    BIELOGORLOW W. A.,
    BIELOW I. I.,
    BIEZRUKOW Iwan Dmitryjewicz,
    BLANK K. Je.,
    BLOCHIN Wasylij Michajlowicz,
    BOGDANOW N. F.,
    BOGDANOW P. A.,
    BURDA Tymofiej Dmitryjewicz,
    CUKANOW A. I.,
    CYKULIN M. W.,
    CZEKULAJEW W. K.,
    CZUZAJKIN I. M.,
    DAWYDOW M. Je.,
    DIEWIATILOW A. G.,
    DMITRYJEW Aleksandr Dmitryjewicz,
    DOROGININ F. M.,
    DORONIN F. I.,
    FADIEJEW A. M.,
    FIEDORYSZKO S. M.,
    FIELDMAN Iwan Iwanowicz,
    FROLENKOW I. L.,
    GAWRYLENKOW T. K.,
    GIECELEWICZ R. S.,
    GOLICYN Nikolaj A.,
    GOLOWINKIN N. I.,
    GORJACZEW M. D.,
    GRIBOW Josif Iwanowicz,
    GRYGORJEW Michajl Porfirjewicz,
    GUMOTUDINOW I. A.,
    GWOZDOWSKI Nikolaj Afanasjewicz,
    IGNATJEW M. F.,
    ILJIN F. K.,
    IWANOW I. M.,
    IWANOW W. G.,
    JAKOWLEW A. M.,
    JAKOWLEW P. A.,
    JAKUSZEW T. P.,
    JEGOROW A. W.,
    JEMIELJANOW A. M.,
    KACZYN Tymofiej Fiodorowicz,
    KALININ Anatolij Maksymowicz,
    KARAWAJEW W. M.,
    KARCEW Piotr M.,
    KARMANOW A. A.,
    KARPOW G. F.,
    KISIELOW N. A.,
    KOMAROWSKI I. I.,
    KOSTIUCZENKO N. K.,
    KOSTIUCZENKO W. K.,
    KOWALEW A. S.,
    KOZOCHOCKI M. A.,
    KRASNOWIDOW I. I.,
    KRYWIENKO Michajl Spirydonowicz,
    KUPRIJ Tymofiej Fiodorowicz,
    KUZNIECOW S. S.,
    LEBIEDJEW M. D.,

    LEWANCZUKOW G. K.,
    LAZARIENKOW S. M.,
    LOGINOW N. W.,
    LUGININ M. I.,
    MAKARENKOW G. I.,
    MARUSJEW A. Je.,
    MIEDWIEDJEW I. B.,
    MIELNIK A. T.,
    MIELNIK Nikita Wasyliewicz,
    MISZCZENKOW N. A.,
    MOISIEJENKOW A. A.,
    MOISIEJENKOW W. P.,
    MOKRIDIN I. P.,
    NOWOSIOLOW I. I.,
    OFICEROW A. N.,
    OKUNIEW A. W.,
    ORLOW D. I.,
    OSIPOW Wladymir A.,
    PAWLOW Wasylij Pawlowicz,
    PRUDNIKOW P. G.,
    RAZORIENOW A. I.,
    RUBANOW Andriej Maksymowicz,
    RYBAKOW Aleksiej Aleksandrowicz,
    SIEMIENICHIN D. Je.,
    SIENIUSZKIN N. M.,
    SILCZENKOW Iwan M.,
    SINIEGUBOW Nikolaj I.,
    SJURIN A. B.,
    SKORODUMOW W. Je.,
    SMYKALOW I. P.,
    SOLOWJOW M. M.,
    SOLOWJOW W. A.,
    SOROKIN W. K.,
    STIEKOLSZCZYKOW I. A.,
    STIELMACH Iwan Iwanowicz,
    STIEPANOW Iwan Aleksiejewicz,
    SUCHARJEW Nikolaj I.,
    SYROMIATNIKOW Mitrofan Wasyljewicz,
    SYTIN W. M.,
    SZCZEPKO T. S.,
    SZEWJELEW A. M.,
    SZYGALEW Iwan Iwanowicz,
    SZYGALEW Wasylij I.,
    TARASOW G. N.,
    TICHONOW D. F.,
    TICHONOW P. P.,
    TIKUNOW I. Je.,
    TIMOSZENKO G. I.,
    TIWONIENKO L. A.,
    TOCZENOW A. M.,
    TROJAN Konstantin Grygorjewicz,
    WIGOWSKI Je. A.,
    ZACHAROW A. Je.,
    ZAJCEW Aleksandr Grygorjewicz,
    ZILBERMAN Konstantin Sergiejewicz,
    ZINOWJEW N. P.,
    ZIUSKIN G. P. ,
    ZORIN P. M.,
    ZUBCOW W. P.,
    ZUBOW N. A.,
    ZURAWLOW M. M.,
    ZURAWLOW N. T.,
    ZYLCOW W. I.,
    ZYLA M. A.

    W 1940 roku naczelnikiem Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie był Dmitrij Tokariew. W 1991 roku Tokariew, emerytowany generał sowieckich służb specjalnych (obecnie nieżyjący), złożył zeznania przed rosyjskim prokuratorem ppłk. Anatolijem Jabłokowem. Oto fragmenty:

    „Odpowiedzialni pracownicy przybyli z Moskwy do kierowania tą operacją, a między nimi byli: starszy major bezpieczeństwa państwowego Nikołaj Siniegubow – były szef Głównego Zarządu Obsługi Zarządu Kolejowego – następnie Błochin, komendant NKWD ZSRR oraz kombrig Krywienko – dowódca Głównego Zarządu Wojsk Konwojowych. […] Wymienieni przeze mnie Błochin, Siniegublow i Krywienko mieszkali w wagonie-salonce, który stał na stacji, na ślepym torze. […] Ýącznie około 30 osób uczestniczyło w rozstrzeliwaniach. […] Sam Błochin brał udział. […] Rozstrzeliwanie było wykonywane przez kierowców i zwierzchnictwo. […] Technologia była wypracowana przez Błochina, tak, i komendanta naszego Zarządu NKWD Rubanowa. Obili oni wojłokiem drzwi wychodzące na korytarz, by nie było słychać strzałów w celach. Następnie wyprowadzali skazanych – tak będziemy mówić – przez korytarz, skręcali w lewo, gdzie była „czerwona świetlica”. W czerwonej świetlicy sprawdzali według listy – czy zgadzają się dane. […] Niezwłocznie zakładali mu kajdanki i wprowadzali do celi, gdzie dokonywano rozstrzelania. Ściany celi też były obite materiałem dźwiękochłonnym. […] Wprowadzali do celi i strzelali w potylicę. […] Błochin włożył swoją odzież specjalną: brązową skórzaną czapkę, długi skórzany brązowy fartuch, skórzane brązowe rękawice z mankietami powyżej łokci. Na mnie wywarło to ogromne wrażenie – zobaczyłem kata! […] Pierwszy raz przywieziono 300 ludzi. Okazało się, że za dużo. Noc była krótka i trzeba było kończyć już o świcie. Następnie zaczęto przywozić po 250. […] Z waltherów. To dobrze wiem, gdyż przywieźli ich całą walizkę. […] Okazuje się, że pistolety szybko się zużywają. […] Cóż, niewielki pokój. […] Z tej celi było wyjście na podwórko. […] Tamtędy wyciągali trupy, ładowali na samochód i jechali. […] Brezentem wszystko się nakrywało. […] Gdy podniosłem problem robotników potrzebnych do kopania grobów, wyśmiano mnie. Naiwni dziwacy. Koparka potrzebna! […] Błochin przywiózł ze sobą dwóch operatorów koparki. […] Każdy, po każdej operacji, ile tam było rozstrzelanych walili do jednej kupy wszystkich, do jednego dołu. […] To z miesiąc najwidoczniej trwało. […] A gdy już zakończyli tę całą brudną sprawę, to moskwianie urządzili w swoim wagonie-salonce coś w rodzaju bankietu. […] Widowisko to było najwidoczniej okropne, skoro Rubanow postradał zmysły, Pawłow, mój zastępca, zastrzelił się, sam Błochin – zastrzelił się. Oto, co to wszystko znaczy.”

    Całe zeznanie: ZESZYT03-Zeznanie_Tokariewa.pdf

    Polski film dokumentarny o mordzie w Kalininie

    Zdjęcia oznaczone © w niniejszym dokumencie są chronione prawem autorskim. Każda forma składowania, w formacie cyfrowym lub innych, stanowi naruszenie praw autorskich. Aby uzyskać pozwolenie kontakt.
    Tłumaczone na język polski przez Ola Gordon.

  19. Mściciel z 27 WDP AK said

    Zdjęcia żydowskich oprawców tu: http://www.minelinks.com/war/vengeance_pl.html

  20. Mściciel z 27 WDP AK said

    https://costerin.wordpress.com/2013/04/13/katyn-rytualna-rzez-zydobolszewizmu/

  21. Mściciel z 27 WDP AK said

    Johann Wolfgang Goethe: Naród żydowski nigdy nie był wiele wart… Mało posiada cech szlachetnych, a wszystkie wady razem wziąwszy innych narodów.- Żydowscy komuniści aktywnie uczestniczyli w życiu politycznym Związku Sowieckiego. Według danych na 1920 r.,
    na ogólną liczbą 22 Komisarzy Ludowych, – 17 było Żydami.
    W Komisariacie Wojny, na 43 członków – 33 było Żydami.
    W pozostałych Komisariatach stanowili oni około 80% członków.”

    cyt za http://www.izrael.badacz.org/historia/

  22. Mściciel z 27 WDP AK said

    Wasilij Błochin[edytuj]

    Wasilij Błochin
    Wasilij Michajłowicz Błochin, ros. Василий Михайлович Блохин (ur. 1895, zm. 3 lutego 1955) – funkcjonariusz radzieckiego aparatu bezpieczeństwa państwowego w stopniu generała majora, w latach 1923–1953 naczelnik Wydziału Komendanckiego w Zarządzie Administracyjno-Gospodarczym OGPU, następnie naczelnik tego samego wydziału w Ludowym Komisariacie Spraw Wewnętrznych (NKWD) i w Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwowego (MGB), członek ochrony Józefa Stalina. Przyjmuje się, że w okresie od 1926 do 1953 własnoręcznie zastrzelił 10-15 tys. ludzi[1], choć niektórzy historycy mówią o większej liczbie ofiar Błochina (nawet 50 tys. zamordowanych)[2]. W 1940 roku rozstrzeliwał polskich jeńców wojennych w piwnicach Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie (obecnie Twer) jako jeden z wykonawców zbrodni katyńskiej[3].

    Biografia[edytuj | edytuj kod]
    W dzieciństwie i młodości pracował jako pastuch i murach, później na roli w gospodarstwie ojca. W czasie I wojny światowej od 5 czerwca 1915 był żołnierzem w armii carskiej – młodszy podoficer w 82 pułku piechoty we Włodzimierzu i starszy podoficer 218 Gorbatowskiego Pułku Piechoty na froncie niemieckim, ranny, leczył się w szpitalu w Połocku do 29 grudnia 1917. Po rewolucji październikowej opowiedział się po stronie bolszewików, 25 października 1918 zgłosił się ochotniczo do Janowskiego Komisariatu Wojskowego w rejonie suzdalskim. Od wiosny 1921 był członkiem RKP(b) i funkcjonariuszem WCzK. Pierwszą egzekucję przeprowadził w sierpniu 1924 na Łubiance. To jemu Stalin powierzał wykonywanie wyroków szczególnej wagi. Uczestniczył w realizacji czystek politycznych z lat 1936–1938 i późniejszych, wykonując wyroki między innymi na Lwie Kamieniewie, Grigoriju Zinowjewie, Michaile Tuchaczewskim i Nikołaju Jeżowie. Błochinowi przypisuje się także zabicie pisarza Izaaka Babla[4]. Podczas pracy w organach bezpieczeństwa 1932 zaocznie zdał egzaminy do uczelni technicznej i ukończył 3 lata wydziału budowlanego w Instytucie Podwyższania Kwalifikacji dla Pracowników Inżynieryjno-Technicznych. Od 1935 był kapitanem, od 1940 majorem bezpieczeństwa państwowego.

    Po wybuchu II wojny światowej był jednym z głównych organizatorów i wykonawców zbrodni katyńskiej jako członek grupy operacyjnej, w skład której weszli także major NKWD Nikołaj Siniegubow i kombryg Michaił Kriwienko. Kierował bezpośrednio egzekucjami na polskich oficerach z obozu filtracyjno-represyjnego w Ostaszkowie, wykonując wiele wyroków osobiście. Egzekucje trwały od 5 kwietnia 1940 w budynku przy ul. Sowieckiej 2 w Kalininie (obecnie Twer). Ofiary mordu chowane były w Miednoje na terenie letniskowym kalinińskiego NKWD. Zamordowano co najmniej 6300 polskich oficerów i funkcjonariuszy Policji Państwowej i Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP). Za udział w akcji Błochin został nagrodzony premią w wysokości miesięcznego uposażenia. W 1943 mianowany pułkownikiem, a w lipcu 1945 generałem majorem bezpieczeństwa państwowego.

    Wasilij Błochin wprowadził też wiele usprawnień do pracy NKWD, m.in. zastąpił szybko nagrzewające się rewolwery Nagant niemieckimi Waltherami PP i nakazał zaadaptowanie skórzanych fartuchów używanych w rzeźniach tak, aby mundur funkcjonariusza NKWD pozostał „zawsze czysty i schludny”. Według zeznań gen. Dmitrija Tokariewa, w 1940 roku szefa Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie, złożonych w marcu 1991 przed rosyjskim prokuratorem Anatolijem Jabłokowem, przygotowania Błochina do rozstrzeliwania więźniów wyglądały następująco:

    Quote-alpha.pngJabłokow: Czy to było już w pierwszy dzień?
    Tokariew: To było już w pierwszy dzień. Tak więc poszliśmy. I wówczas zobaczyłem całą tę grozę. Przyszliśmy tam. Po kilku minutach Błochin włożył swoją odzież specjalną: brązową skórzaną czapkę, długi skórzany brązowy fartuch, skórzane brązowe rękawice z mankietami powyżej łokci. Na mnie wywarło to ogromne wrażenie – zobaczyłem kata […][5]
    Po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku Błochin przeszedł na emeryturę. 23 listopada 1954 roku został pozbawiony stopnia generała postanowieniem Rady Ministrów ZSRR nr 2349-1118ss jako osoba, która zdyskredytowała się w czasie pracy w organach […] niegodna w związku z tym zaszczytnego stopnia generała. Zmarł 3 lutego 1955 roku na zawał serca[6] (taka przyczyna zgonu jest podana w dokumentacji medycznej; według zeznań Dmitrija Tokariewa zastrzelił się[7]). Pochowany w alei zasłużonych Cmentarza Dońskiego w centrum Moskwy, gdzie znajduje się jego okazały pomnik nagrobny ozdobiony krzyżem prawosławnym i napisem: „Wieczna pamięć”, z wizerunkiem Błochina w mundurze generalskim[4][8].

  23. Mściciel z 27 WDP AK said

  24. solkraken said

    a uni mają to gdzieś… i tak zaraz nakręca jakiś nowy war-sci-fi o judeo-komandosach zrzuconymi nad Jedwabnem i walczących z polskimi zombie ramię w ramię z niemieckim ruchem oporu ;)))

    może nawet wykorzystają starą wypróbowaną obsadę 😛

  25. Mściciel z 27 WDP AK said

    Krótki spis władz kahału do spraw Ukrainy:
    Prezydent–Petr Poroszenko(Waltzman)–żyd.
    zastępca prezydenta Turczynow(Kogan)–żyd.
    Premier Minister–Arseni Jaceniuk(Bakaj)–żyd.
    Minister finansów–Aleksander Szlapak–żyd.
    Sekretarz Rady ds.Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy–Andrej Parubij–żyd,homoseksualista
    Vice premier–Władimir Grosman–żyd.
    Minister MVD Arsen Awakow–ormiański żyd,homoseksualista,
    Minister Kultury–Sergej Nituk–żyd,homoseksualista,
    Dyrektor NacBanka–Stepan Kubiw–żyd.
    Minister Administracji Prezydenta–Sergej Paszynskij–żyd.
    Pozostali kandydaci na prezydenta opozycj:
    Julia Tymoszenko(Cilja Kapitelman)–żydówka, porno gwiazda davidowa.
    Witalij Kliczko(Echtinzon)–jego ojciec to żyd,
    Oleg Tjahnybok(Frotman)–żyd(matka żydówka),
    Dmitriyj(Avdim)Jarosz–żyd chasyda.
    Oligarchowie Ukrainy–wszyscy żydzi:I.Kolomojski,E.Gurwitz,
    G.Bogoliubow,P.Poroszenko,D.Firtasz,S.Lewoczkin,V.Gajduk,V.Niemirowskiy,
    K.Żewago,V.Pinczuk,E.Prutnik,R.Achmetow(półżyd,pół-Tatar),A. Martynow,V.Kostelman,E.Sigal,B.Kolesnikow,A.Feldman,F.Szpig,N. Szufrich,A.Rodnianski,I.Dvoreckij,A.Abdinow,V.Ermolaew,M.Kiperman, E.Zwiagilskij,F.Żebrowskaja,S.Ronis,G.Korban,G.Surkis,I.Surkis,V.Szamotyj,A.Letynksij,j.Rodin, M.Bekker.
    Prezydencji niepodległej Ukrainy:
    Krawczuk(Blum)–żyd,
    Kuczma(Kuczman)–żyd.
    Ikony nacjonalizmu Zachodniej Ukrainy:
    Stepan Bandera(Szymon Sztefan)–żyd, homoseksualista.
    Roman Szukewycz–żyd, pederasta po nowemu homoseksualista/pederasta Ukrainiec ożenił się z Rosjanką. Przed nocą poślubną ojciec radzi synowi:
    – Złap mocno żonę i z całej siły rzuć na łóżko, niech wie, że Ukraina jest mocna! Potem pokaż jej swojego k(…), niech wie, że Ukraina jest wielka!
    Nagle wtrąca się dziadek i mówi:
    – A potem zwal se konia, niech wie, że Ukraina jest niezależna!

    PS: Majdanowcy też mogą sobie teraz już tylko zwalić, bo pokazali już Rosji, że są mocni i wielcy, więc pozostaje im tylko jeszcze pokazać, jacy są niezależni.

  26. Mściciel z 27 WDP AK said

    ad. 25 nasz kahał jest podobny. Zaglądnąć w rozporki i metryki, te prawdziwe i wszystko stanie się jasne..

  27. Mściciel z 27 WDP AK said

    Rys historyczny: Przenieśmy się do czasów przed II W.Ś. i przywołajmy postać generała Smedleya Butlera z Korpusu Piechoty Morskiej. W 1933 żydowscy bankierzy i finansiści z Wall Street sfinansowali dojście do władzy Hitlera i Mussoliniego. Brown Brothers Harriman z Nowego Jorku finansowali Hitlera do dnia przed wypowiedzeniem wojny przez USA [jedną z głównych postaci tej kliki był Prescott Bush , dziadek i ojciec prezydentów USA, był dyrektorem Union Banking Corporation, miał być sądzony za zdradę dzięki śledztwu szefa FBI Hoovera, ale wybronił się jako założyciel charytatywno-patriotycznej United Service Organization, słynnej i dzisiaj agencji organizującej rozrywkę – wizyty celebrytów, komików, artystów – dla oddziałów stacjonujących za granicą; skandal w przypadku aresztowania byłby zbyt duży]. Postanowili, że dyktatura faszystowska w Stanach Zjednoczonych na wzór tej we Włoszech byłaby o wiele lepsza dla ich interesów niż „New Deal” Roosvelta, który groził masową redystrybucją bogactwa by dokapitalizować klasę średnią i robotniczą. Dlatego przedstawiciele wielkiego biznesu z Wall Street wynajęli generała Butlera by poprowadził przewrót w celu obalenia władz USA i ustanowienia „Sekretarza Spraw Generalnych” odpowiadającego przed Wall Street a nie narodem, stłumienia wszelkiego oporu społecznego i zawieszenia związków zawodowych. Generał Butler udał, że się zgadza z planem ale w końcu ujawnił go przed Kongresem (BBC – Whitehouse Coup Part 1 część 2 , część 3 ). Ten za to, będąc podobnie jak obecnie w kieszeni bankierów z Wall Street odmówił podjęcia działań. Roosvelt dowiedziawszy się o przewrocie zarządził aresztowanie spiskowców, ale ci przypomnieli prezydentowi, że jeżeli którykolwiek z nich pójdzie do więzienia to ich kumple finansiści doprowadzą wciąż słabą gospodarkę do upadku i winą obarczą Roosvelta [por. groźby Sekretarza Skarbu Hanka Paulsona z Goldman Sachs o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w 2008]. Prezydent musiał poczekać do wybuchu wojny kiedy to wytoczył proces wielu spiskowcom na podstawie ustawy Trading With The Enemy. Stenogramy z Kongresu dotyczące przewrotu zostały ujawnione w 1967 i stały się podstawą scenariusza filmu „Siedem Dni w Maju”, gdzie jednak usunięto nazwiska prawdziwych finansowych złoczyńców.

    „Spędziłem 33 lata i 4 miesiące w aktywnej służbie wojskowej jako członek najbardziej sprawnych sił zbrojnych naszego kraju – Korpusu Piechoty Morskiej. Przeszedłem wszystkie stopnie od podporucznika do generała. W tym okresie spędziłem większość czasu będąc wysokiej klasy mięśniakiem Wielkiego Biznesu, Wall Street i bankierów. W skrócie byłem egzekutorem haraczy, gangsterem kapitalizmu. … Przypuszczałem wtedy, że byłem częścią gangu wymuszeń rozbójniczych. Teraz jestem tego pewien. Jak wszyscy w zawodzie wojskowego nie myślałem samodzielnie dopóki nie odszedłem ze służby. Moje zdolności umysłowe były zamrożone gdy posłusznie wykonywałem rozkazy przełożonych. To typowe dla wszystkich wojskowych. W ten sposób pomogłem uczynić Meksyk, a zwłaszcza Tampico, bezpiecznym dla interesów amerykańskich nafciarzy w 1914. Pomogłem uczynić Haiti i Kubę miejscem przyzwoitym dla osiągania przychodów przez chłopców z National City Bank. Pomogłem w zgwałceniu pół tuzina republik centralno-amerykańskich z korzyścią dla Wall Street. Rejestr wymuszeń haraczu jest długi. Pomogłem oczyścić Nikaraguę dla międzynarodowych bankierów z Brown Brothers w latach 1909-12. Wniosłem światło do Dominikany dla amerykańskich interesów cukrowniczych w 1916. W Chinach 1927 pomogłem przypilnować niezakłóconego prowadzenia biznesu przez Standard Oil. W tych latach miałem, jak by to powiedzieli kumple, piękny biznes wymuszeń. Wynagrodzono mnie honorami, medalami i promocjami. Patrząc wstecz, mógłbym dać AL Capone kilka wskazówek. Najwięcej na co było go stać to działać w trzech miastach. Ja operowałem na trzech kontynentach.” – Generał Smedley Butler , były dowódca Korpusu Piechoty USA (jako jedna z dwóch osób został dwukrotnie odznaczony przez Kongres Medalem Honoru),1935

  28. Mieczysław S.Kazimierzak said

    @Mściciel…
    Przy tej nadreprezentacji mniejszości żydowskiej nie można się dziwić,że polskie STRONNICTWO AMERYKAŃSKO-ŻYDOWSKIE popiera ŻYDOBANDERYZM Militaryzacja handlu wojną i pokojem na Ukrainie jest wynikiem spadku walki zła ze złem to jest faszyzmu z komunizmem w trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ.

  29. Mściciel z 27 WDP AK said

    Swoiste kuriozum i schizofrenia Niemców!!! Żydzi zabijający swoich pobratymców, okradający ich, wysyłający ich do obozów, denuncjujący Polaków żydów ukrywających dostaną za to emerytury!!! bo przecież pracowali u Niemca i dla Niemca, odznaczani medalem za wierną służbę i wydajną pracę na rzecz Rzeszy, z tego wynika, że płacono im za to i potrącano składki emerytalne!!! Bundestag jednogłośnie opowiedział się za ustawą, która pozwala wypłacać emerytury żyjącym w Polsce byłym pracownikom w gettach. Dotychczas nie było to możliwe z powodu podpisanej 40 lat temu polsko-niemieckiej umowy, która wykluczała takie świadczenia.

    Decyzja Bundestagu zmienia jednak tę sytuację. Renty i emerytury z tytułu pracy w getcie będą mogły być transferowane do osób zamieszkałych na terytorium Polski.

    Szacuje się, że w Polsce żyje jeszcze od 500 do 800 osób, które w czasie wojny pracowały w gettach. (czytaj to także odznaczeni medalem za który będą mieli do tej emerytury dodatek, tzw. chlebowy, kaci, oprawcy i mordercy swoich, czyli żydzi z Judenratów i policji żydowskiej, inni pracujący dla Rzeszy w fabryczkach opuścili ten świat za pomocą swych współplemieńców, braci i sióstr kominem w postaci sadzy i dymu!!! Nazwiska proszę, te prawdziwe pod którymi pracowali, nie te obecne!). teraz jeszcze czas na emerytury kapo z obozów jeżeli jeszcze żyją, tych żydowskich, a także dla esesmanów ukraińskich, litewskich, łotewskich, oni także pracowali wydajnie dla Rzeszy, jak równość to równość szanowny Bundestagu, bo inaczej będą pozwy tych wymienionych.

  30. Mściciel z 27 WDP AK said

    ad. 29 Czyli dostaną te emerytury z wyrównaniem wstecz, i dodatek za chlebowy medal starszyzna żydowska z Judenratów, Policja żydowska w Gettcie bo była zatrudniona na etacie. Mieli bardzo ciężką prace, łapiąc ukrywających się u i między Polakami żydów i odstawiając ich ciupasem do Niemców na śmierć przy okazji okradając ze wszystkiego i po drodze katując, żydowscy szmalcownicy bo ci także byli na etacie u Niemca, a żyd który nie miał pracy w getcie to dostanie wała hehehe.!!! A najśmieszniejsze i kuriozalne jest w tym to, że te emerytury są dziedziczne, to jest jedyna nacja w tym uprzywilejowana, czyli pomioty policjanta Edelmana dostaną, etc..etc…

  31. Mściciel z 27 WDP AK said

    A dla polskich, Polaków pracowników przymusowych Rzeszy czy Sybiraków tak Niemcy jak i nasz ZUS czyli Polska pieniędzy nie ma. Niemcy wypłacili jednorazowo grosze i to nie wszystkim. Polacy pewnie także by chcieli pokoleniowo dziedziczyć emerytury jak ta złodziejska i zbrodnicza żydowska nacja. Jak równość wobec prawa to równość, zapewnia ją nawet ponoć Konstytucja stolzmanowska, tak czy nie? Pytam.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: