Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Ukraiński intelektualista: rzeź wołyńska była konieczna do zbudowania Ukrainy

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-03-04

Ukraiński intelektualista: rzeź wołyńska była konieczna do zbudowania UkrainyW wywiadzie udzielonym Kurierowi Galicyjskiemu, znany ukraiński pisarz, dziennikarz i intelektualista stwierdził, że ludobójstwo Wołyńsko-Małopolskie było konieczne do zbudowania ukraińskiej państwowości. Broni także udziału Ukraińców w walkach u boku SS-Galizien. Jednocześnie uważa, że potrzebny jest nowy status Donbasu.

Odnosząc się do kwestii symboliki nacjonalistycznej i banderowskiej na Majdanie, Prochaśko prosił, by zrozumieć, że w latach 40. XX wieku „zarodek państwa [ukraińskiego], które nigdy nie istniało ma nadzieję na powstanie”. „(…) to były okrutne czasy, ale ludzie marzyli o swoim państwie. (…) W tamtych czasach dało się wytłumaczyć różne metody walki” – stwierdził ukraiński intelektualista, którego zdaniem nie można osądzać wydarzeń z tego okresu „z punktu widzenia roku 2015”.

„Teraz możliwa jest budowa państwa bez mordów na ludności cywilnej, w tamtych czasach tak nie było” – powiedział Prochaśko. Jednocześnie sugeruje, że w analogicznej sytuacji Polacy postąpiliby tak samo, jak ówczesne bandy UPA i wielu Ukraińców:„Gdyby w tamtych czasach było zagrożenie dla państwa polskiego, to zastosowywano by takie same metody”. Przyznaje też, że sam nie jest tu„postronnym, chłodnym obserwatorem”. „Teraz patrzymy na to inaczej i jest to argument ewolucji poglądów” – powiedział Prochasko.
Ukraińśki intelektualista powiedział też, że jeden z jego dziadków „musiał pójść do dywizji SS „Galizien”, bo jego żoną była Polką” i chciał „zabezpieczyć swoją polską rodzinę przed represjami ze strony Ukraińców”. „Wtedy nikt nie zastanawiał się co robi SS na Wschodzie. Porównywano te doświadczenia z legionami z lat 18–20.

Uważano, że jest to formacja ukraińska, która będzie walczyć z bolszewikami” – stwierdził Prochaśko.

„Nie oceniam tamtych wydarzeń ani na plus ani na minus. Rozumiem, że było to złe, że szło się „nie z tymi”, ale wiele ludzi też szło „nie z tymi” – z bolszewikami. I też mordowali. Takie były czasy. Ich się nie gani. Teraz okazuje się, że tylko jedna strona jest zła? A wiemy, że sowieci popełniali przestępstwa wszędzie tam, gdzie wchodzili: na Ukrainie, w Polsce i w Niemczech” – twierdzi Prochaśko.
Prochaśko przyznaje również, że zachodni Ukraińcy zawsze mieli poczucie wyższości i swoją wizję państwa, którą chcieli uczynić dominującą. „Galicja miała zawsze i ma wizję, jaka powinna być Ukraina. Galicja zrobiła bardzo dużo, aby na Ukrainie było coś ukraińskiego. Paradoks polega na tym, że nikt z Galicji nie dostał się na taki poziom w państwie, aby rządzić. (…) Galicja mówiła, że jest szansa na stworzenie bardziej ukraińskiej Ukrainy. Niestety tak się nie stało”. Jego zdaniem należy podjąć działania na rzecz ukrainizacji kultury masowej.
Ukraiński pisarz twierdzi, że sytuacja w Donbasie wymaga zmiany podejścia do tego regionu, który zdecydowanie różni się od zachodniej Ukrainy. „Nie wierzę w to, że za parę lat Donbas stanie się częścią Ukrainy – tą normalną zdrową częścią Ukrainy. Potrzebny jest nowy status Donbasu, ale nikt nie wie jaki. (…) jeszcze przez długi czas nie będzie on normalną częścią Ukrainy. (…) Tam są zupełnie inni ludzie (…) widziałem tam różne rzeczy i zawsze będę twierdził, że są tam inni ludzie” – uważa Prochaśko i tłumaczy, że za ten punkt widzenia jest obecnie krytykowany.
Zgadza się ze stwierdzeniem, że mieszkańcy Donbasu chcą mieć swoje państwo. „I tak jak Wschodnia Galicja należała do Polski, tak Donbas będzie należał do Ukrainy i coś trzeba będzie z tym robić” – powiedział.
Kuriergalicyjski.com / Kresy.pl

Read more: http://www.pch24.pl/ukrainski-intelektualista–rzez-wolynska-byla-konieczna-do-zbudowania-ukrainy,34371,i.html#ixzz3TPu1wTA2

Reklamy

Komentarze 42 to “Ukraiński intelektualista: rzeź wołyńska była konieczna do zbudowania Ukrainy”

  1. @+@=@@ said

    Nie wiem czy to jest ten osobnik – Jurko Prochaśko

    ur. w 1970 w Iwano-Frankiwsku (Stanisławowie), eseista i tłumacz.
    Publikuje na łamach kijowskiego miesięcznika „Krytyka”, w Polsce – w „Tygodniku Powszechnym”. Germanista z wykształcenia, przetłumaczył m.in. Musila i Rotha. Tłumacz polskiej eseistyki (m.in. Kołakowskiego i Wittlina). Mieszka we Lwowie.

    Źródło:
    http://www.nemrod.pl/site/proc.htm

  2. Armagedon said

    A teraz wy bedziecie mieli swoi wolyn Smieciu banderowski.I juz macie,,I zostaniecie z reka w nocniku.I jeszcze sie bedziecie chcieli przylaczyc do Rzeczypospolitej.
    Inaczej zdechniecie z glodu…Seperatysci sa poto by zniszczyc dzicz banderowska
    BARDZO DOBRZE.

  3. Ali Baba said

    …”okrutne czasy, ale ludzie marzyli o swoim państwie. (…) W tamtych czasach dało się wytłumaczyć różne metody walki” – ZNAMY TE WASZE METODY WALKI….z siekierami, nożami, widłami, piłami..itd itd…NA NASZYCH BEZBRONNYCH RODAKÓW NA WOŁYNIU I NIE TYLKO TAM..WY HEROJE od 7 boleści..!!

  4. @+@=@@ said

    Hańba dla Tygodnika Powszechnego, który tego śmiecia promuje w Polsce!

  5. Polaczek said

    Judeosowiecka banda Chazarów nie ma czym się zajmować jak tylko ideologią, w tym świętowaniem morderców powstańców warszawskich. Mowa o ścierwie Diaczence.

    http://zakon4.rada.gov.ua/laws/show/184-viii

    http://ioh.pl/artykuly/pokaz/galicyjska-dywizja-waffen-ss,1057/

  6. Mściciel z 27 WDP AK said

    Co szanowni adwersarze/komentatorzy na to?- Własnym oczom nie wierzę – chwyta się za głowę – Podchodzimy do ucznia, do którego ta szafka należy i pytam go, co to wszystko znaczy. A on hardo mi odpowiada: – Jak to co? To kawałek Ukrainy. Ja jestem Ukraińcem i trzymam tam narodowe skarby – tak mówi. – Te skarby? – dopytuję. – Banderę i czerwono-czarną flagę? – Tak – odpowiada bez wahania – to są nasze symbole. Symbole wolnej Ukrainy. Nienawidzę Polski. Polska okupowała Ukrainę. Moją stolicą jest Kijów, a nie Warszawa. – Ale przecież uczysz się w polskiej szkole, w Warszawie!? – z niedowierzaniem ciągnę. – To chwilowa sprawa. Wykorzystamy was, pokończymy studia i wyjedziemy do swojej ojczyzny – już mówi w liczbie mnogiej. – A poza tym, w jakiej tam polskiej szkole? – butnie rzuca. – Niedługo przyłączymy was do Ukrainy. I będziemy wielkim państwem. Mogę panu pokazać mapy, na których wyraźnie widać, jak wielka jest Ukraina. A jak przyłączymy Kraków i Warszawę, będzie jeszcze większa. Mogę panu przesłać emailem filmy o prawdziwej i wielkiej Ukrainie. – Nauczyciel tego słuchał ze zdumieniem, a uczeń na jego oczach wyciągnął z kieszeni niebiesko-żółtą opaskę i nałożył na rękaw. – Widzi pan, jestem Ukraińcem – powiedział. – I co ja mam teraz z tym zrobić? – pyta mój przyjaciel.

    http://www.warszawskagazeta.pl/felietony/jadlospis/item/506-hodujemy-weza-na-wlasnej-piersi

  7. Mściciel z 27 WDP AK said

    Wicepremier rządu RP: ukraińska gospodarka się rozpada, do Polski mogą napłynąć setki tysięcy ukraińskich imigrantów
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/wicepermier-rzadu-rp-ukrainska-gospodarka-sie-rozpada-do-polski-moga-naplynac-setki-tysiecy-ukrainskich-imigrantow# Na Ukrainie uczczą kata Powstania Warszawskiego!!!!!!(SIC!!!!)
    Decyzją ukraińskiego parlamentu na szczeblu państwowym uczczony zostanie Petro Diaczenko, który uczestniczył w tłumieniu Powstania Warszawskiego na Czerniakowie…
    .. dalej http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/na-ukrainie-uczcza-kata-powstania-warszawskiego-

  8. solkraken said

    jeśli „Teraz możliwa jest budowa państwa bez mordów na ludności cywilnej” to po co mordują tych, co w Donbasie mają kijowską juntę za nic?!?

  9. Mściciel z 27 WDP AK said

    Wicepremier rządu RP: ukraińska gospodarka się rozpada, do Polski mogą napłynąć setki tysięcy ukraińskich imigrantów. Wicepremier Janusz Piechociński uważa, że w najczarniejszym scenariuszu do Polski mogą napłynąć setki tysięcy imigrantów z Ukrainy. Przyczyną miałby być postępujący w opinii polityka rozpad ukraińskiej gospodarki. „Najbardziej czarny scenariusz rozwoju wydarzeń na Ukrainie nie wyklucza napływu do Polski kilkuset tysięcy imigrantów. Patrząc na wydarzenia z ostatniego roku, powinniśmy brać pod uwagę wszystkie scenariusze i przygotować się do nich” – mówi w wywiadzie dla agencji Reuters Piechiciński. Według polityka „gospodarka tam zaczyna się rozpadać, niszczą się więzi gospodarcze”. Wicepremier rządu RP zwrócił tez uwagę na stan ukraińskich elit. Piechicoński uważa, że tamtejsze elity „rozczarowały niezdolnością do pokazania wystarczającego postępu”.

    Reuters / Kresy.pl

  10. solkraken said

    ad. 8. niech uciekinierzy z kaganatu chazarskiego zamieszkają np. w MHŻ albo w ambasadzie USraela ;)))

  11. Mściciel z 27 WDP AK said

    Turczynow nazwał część Rosji ukraińską ziemią (SIC!!!) Oleksandr Turczynow, sekretarz Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony, powiedział na spotkaniu z walczącymi na froncie w Donbasie żołnierzami, że rosyjski Kubań to ukraińska ziemia. Turczynow spotkał się z członkami pułku szurmowego Gwardii Narodowej „Azow”. „Nasz Kubań” – przytaknął Turczynow ukraińskiemu żołnierzowi. „Na Moskwę pójdziemy przez Kubań” -mówi żołnierz. „No, przecież Kubań jest nasz” – odpowiedział polityk. W oryginale słyszymy „nasza Kubań” z uwagi na to, że nazwa tej krainy jest w języku ukraińskim rodzaju żeńskiego. Kubań to terytorium położone na północ od Kaukazu na Morzem Czarnym. Przez Cieśninę Kerczeńską sąsiaduje z Krymem. Głównym miastem regionu jest Krasnodar. Jak wyglądał ukraiński „zorganizowany odwrót” „walecznych” herojów z Debalcewa Po tym jak nasz cygański tabor dotarł do Artemowska i wieczorem oddawaliśmy się odpoczynkowi, włączyliśmy internet, i przeczytaliśmy oficjalny komunikat, że, okazuje się, wychodziliśmy „korytarzem”, „kotła” nie było, strat prawie nie ma, a sama operacja była wcześniej zorganizowana i przebiegała według opracowanego planu w najdogodniejszym czasie. I tutaj wszyscy razem po raz pierwszy od tygodnia wybuchnęliśmy śmiechem. Relacja jednego z żołnierzy specnazu Gwardii Narodowej „Wera”, który został wysłany do Debalcewa i uczestniczył w ulicznych walkach a następnie w wyrwaniu się z kotła.

    Zaalarmowano nas o godz. 20. 13 lutego. Nikt nie objaśnił zadania – „Należy pomóc armii!”. Dobrze, pojechaliśmy. Mieliśmy 20 żołnierzy – wszyscy świetni ludzie, dobrze wyszkoleni i zmotywowani. Informacji od zwiadu nie było – po prostu mieliśmy jechać do Debalcewa pod komendę sztabu ATO. Ale gdy przybyliśmy na miejsce, stało się jasne, że droga do Debalcewa jest pod kontrolą przeciwnika. Był tam intensywny ostrzał i można było przejechać tylko nocą, i tylko w pojazdach opancerzonych. Przybyliśmy do Debalcewa pod ogniem – BMP [bojowy wóz piechoty – tłum.], który jechał przed nami, został trafiony. Zrozumieliśmy, że przerwaliśmy się wprost do okrążenia i nie będzie lekko wyjść.

    Po przybyciu sytuacja była niezrozumiała. Jasnych rozkazów nie było. Pierwszego dnia po prostu siedzieliśmy w obozie 128. brygady. Obóz był stale ostrzeliwany przez artylerię przeciwnika. Potem przerzucili nas do samego Debalcewa. Dostaliśmy zadanie osłaniania sztabu sektora „C”. Byliśmy tam razem z niektórymi pododdziałami specnazu armii. Nie dostaliśmy wsparcia broni pancernej – walczyliśmy jak piechota a nie specnaz, tylko w odróżnieniu od piechoty nie dali nam czołgów ani BMP. Po co przybyliśmy do Debalcewa – nikt nam nie wyjaśnił. Widocznie żeby zatkać jakieś dziury. Ale o wiele rozumniej byłoby pozostawić nas w składzie naszej brygady we współpracy z innymi pododdziałami.

    16-17 lutego przeciwnik podjął próbę zajęcia Debalcewa. Wzięli prawie całe miasto. Gdyby zajęli całe, byłoby niemożliwe wyprowadzenie jakichkolwiek wojsk z okrążenia. Podjęto kilka prób szturmu na sztab – rosyjskie oddziały używały broni pancernej. Najbardziej zacięta bitwa trwała 5 godzin. Odparliśmy wszystkie ataki i przeciwnik odjechał w kierunku dworca kolejowego. Mogliśmy pójść dalej, ale bez [ciężkiej] broni. Samymi karabinami i granatnikami ciężko pobić przeciwnika. Obroniliśmy się dzięki wysokiemu poziomowi przygotowania wojskowego, celności ognia, i dzięki temu, że razem z nami efektywnie działał specnaz WSU. Jestem bardzo zadowolony ze swoich ludzi – walczyli bardzo godnie i utrzymali wszystkie pozycje. Następnie wieczorem 17. lutego przeciwnik zaprzestał szturmu Debalcewa – tylko działa i moździerze niepokoiły miasto ogniem. Nocowaliśmy w obozie 128. brygady. Nagle zobaczyłem jakieś zamieszanie. Obóz jakoś ożył i nawet bliskie eksplozje ludziom nie przeszkadzały. Oficer 128 brygady powiedział nam, że przyszedł rozkaz przerwania się do Artemowska i wszyscy wyruszają. Za 10 minut mamy wyjechać! Rzuciliśmy się, by się zebrać. Mieliśmy nasz pancerny KRAZ. Zaczęły się zbiórki i pojazdy zaczęły przygotowywać się do wyjazdu.

    Jakimś cudem żaden pocisk nie trafił w tę zbitą masę ludzi i pojazdów. Jednak wiele niesprawnych pojazdów trzeba było zostawić przeciwnikowi.

    Żadnego porządku poruszania się nie było, systemu i procedur komunikacji nie ustanowiono. Najbardziej skandaliczne było to, że nie dostarczono mapy i marszruty naszego odwrotu. Gdyby każda załoga dostała taką marszrutę przed wyjściem, można byłoby uniknąć wielu strat przez zwykłe ominięcie punktów oporu przeciwnika. Ogromna ilość pojazdów bojowych zjechała się, czołgi i BMP poszły na przód. Ale kolumny nikt nie formował – po prostu ustawialiśmy się jeden pojazd za drugim, w kilka rzędów, a z boków dołączały do nas inne pojazdy. Kiedy cała nasza machina ruszyła do przodu, bardziej przypominaliśmy cygański tabor, który szedł jedną wielką i chaotyczną masą.

    Potem kolumna stanęła. Nikt nie wiedział, gdzie jechać. Pewnie ktoś może i wiedział, ale ja z takimi oficerami i załogami nie spotkałem się. Wszyscy wiedzieliśmy, gdzie leży Artemowsk, ale nie było szczegółów marszruty. Dzięki kontrolowaniu dróg rosyjscy dywersanci minowali je a nocą nie sposób było wykryć min. Niebezpieczeństwo stanowiły także rosyjskie czołgi z rejonu Łogwinowa i inne placówki. Przeciwnik kontrolował wzgórza z obu stron drogi. Wszystkie te punkty i zajęte przez przeciwnika miejscowości trzeba było omijać, dlatego należało mieć dokładnie zaplanowaną marszrutę. Ale nawigacja nocą bez udziału nawigatora w każdym pojeździe, przy wyłączonych światłach, bez mapy, praktycznie była niemożliwa. Dowódca grupy – a prowadziła 128. brygada, dał rozkaz omijania dróg, aby nie wpaść na miny, trzymać się razem, ogólny kierunek – „na północ”.

    I tak wszyscy gdzieś pojechaliśmy przy prawie pełnym braku widoczności. Wszyscy pamiętaliśmy o złym doświadczeniu Iłowajska i że koniecznie musimy wyrwać się z okrążenia, które najpewniej jeszcze się umocniło.

    W rejonie Łogwinowa ostrzelały nas rosyjskie czołgi i piechota. Nasze czołgi i cała nasza grupa odpowiedziała im ze wszystkich dział. Przeciwnik został odepchnięty, ich czołgi wycofały się z pozycji i otworzyliśmy sobie drogę. Jednak potem nasza grupa nieraz wpadała pod mocny ogień. To tu, to tam pozostawialiśmy trafione pojazdy. Trzeba przyznać, że pomimo ciemności śpieszono z wzajemną pomocą. Sprawne pojazdy zatrzymywały się, starały się okazywać pomoc i zabierać ludzi z uszkodzonych pojazdów.

    Poruszając się dużą grupą bez światła i nawigacji w ciągu nocy często wpadaliśmy pod ogień przeciwnika. Sądząc po ostrzale rozumieliśmy, że kierunek jest nieprawidłowy i trzeba skręcać na Artemowsk. Ot taki kosztowny sposób nawigacji.

    Uratowało nas to, że duża liczba żołnierzy i oficerów wykazała się mistrzostwem podczas przebijania, nie dopuszczając do żadnego zamieszania, pomagając sobie wzajemnie. Każdy węzeł oporu atakowaliśmy z wszelkiej broni. Taka spójność i gęstość ognia szybko dławiła punkty ogniowe i mogliśmy kontynuować poruszanie się. Wcześniej obiektami przeciwnika zajmowała się nasza artyleria. Ale nocą współpracy z artylerią nie było.

    Nasz KRAZ okazał się cudownie żywotny. Uratował nas pancerz, gdy wpadliśmy pod zmasowany ogień. Mieliśmy przebite 3 opony na tylnych kołach i jechaliśmy na felgach. KRAZ niósł nas jeszcze 5-6 kilometrów po bezdrożach i dopiero potem utknęliśmy. Wysadziłem go i zostaliśmy zabrani po kilka osób przez inne pojazdy. Niewiele dalej przyszło wysadzić BTR-4, który także miał przebite koła. Próbowaliśmy wyciągnąć BTR-a, ale był potrzebny ciągnik – „czwórka” jest bardzo ciężka, także nie udało się. Mobilność tych pojazdów jest niezbyt wysoka. Po tym trzech moich ludzi przenieśli do BMP – i tu ten pojazd otrzymał wprost trafienie z czołgu. Chłopakom bajecznie udało się – po prostu wyrzuciło ich z maszyny na ziemię i otrzymali tylko lekkie zranienia.

    Przesiedli się na inne pojazdy. Widziałem wiele naszych niesprawnych pojazdów. Przyczyną nie był tylko ogień przeciwnika. Duży procent strat to techniczna niesprawność albo jakaś usterka przy poruszaniu się po bezdrożach. Nie było czasu na naprawę – takie pojazdy wszystkie wysadzaliśmy.

    Niestety boję się, że z powodu braku czasu i ciemności, mogliśmy nie zauważyć naszych żołnierzy, którzy wypadli z trafionych pojazdów. Tak mogło być. Regułą było, że wszyscy zatrzymywali się, aby pomóc, ale z powodu ciemności i walk, nie było czasu na organizowanie poszukiwań.

    Bardzo dużych strat nie widziałem podczas przebijania się – rzeczywiście przytłaczająca większość ludzi w naszej kolumnie zdołała wyjść. Tak więc to nie stało się powtórką Iłowajska. Ale jeśli byłaby normalna organizacja, komunikacja, dowodzenie, straty można byłoby znacznie zminimalizować. Gdyby był przeprowadzony zwiad naszej trasy, gdyby droga została rozminowana, gdyby był przemyślany system nawigacji i przeprowadzone uderzenie na wzgórza i węzły oporu, straty byłyby minimalne. Przeciwnik nie palił się do nocnego boju, atakował tylko z boków, wytrwałości w atakach nie przejawiał – nam udawało się je odrzucać – nabojów nie żałowaliśmy.

    Doszliśmy. W moim oddziale dzięki przygotowaniu i szczęściu, zabitych i wziętych do niewoli nie było. Wszyscy ranni dojdą szybko do siebie. Ale inne pododdziały przetrzepało.

    Po tym jak nasz cygański tabor dotarł do Artemowska i wieczorem oddawaliśmy się odpoczynkowi, włączyliśmy internet, i przeczytaliśmy oficjalny komunikat, że, okazuje się, wychodziliśmy „korytarzem”, „kotła” nie było, strat prawie nie ma, a sama operacja była wcześniej zorganizowana i przebiegała według opracowanego planu w najdogodniejszym czasie. I tutaj wszyscy razem po raz pierwszy od tygodnia wybuchnęliśmy śmiechem.

    Jurij Butusow

    Tłumaczenie: Krzysztof Janiga Źródła:

    http://empr.media/opinion/analytics/ukrainian-organized-withdrawal-from-debaltsevo-is-questionable

  12. Mściciel z 27 WDP AK said

  13. Mściciel z 27 WDP AK said

    Ukraińscy nacjonaliści dokonują rewizji w sklepach. Szukają towarów produkcji rosyjskiej, Ukraińscy nacjonaliści z Równego na Wołyniu poszukują w sklepach towarów produkcji rosyjskiej. Jak tłumaczą, chodzi o to, by odciąć źródło finansowania dla działań Rosji, którą postrzegają jako agresora. „Kierownictwo sklepów jest zatrudniane. Oni rozumieją, że to nie zależy bezpośrednio od nich. I znajdują się między młotem a kowadłem. Nie są przeciwni temu, żeby nie było rosyjskich towarów na półkach, ale nie ma decyzji zwierzchników” – mówi jedna z aktywistek portalowi zik.ua.

  14. Mściciel z 27 WDP AK said

  15. Mściciel z 27 WDP AK said

    Ukraina – Patroszenie ciężko rannych żołnierzy w celu pozyskania ich narządów!!! Ukraińscy kanibale! Badanie przeprowadzone przez korespondenta wojennego Agencji Informacyjnej ANNA-NEWS, Marata Chajrułlina dotyczące handlu narządami ciężko rannych ukraińskich żołnierzy, handlu prowadzonego przez kijowską juntę. Pokazywane są wyniki badań Głównego Zarządu Wywiadu Armii Donieckiej Republiki Ludowej. Naziści bezpośrednio na froncie patroszyli swoich ciężko rannych żołnierzy a ich ciała zasypywali wapnem i zakopywali w bezimiennych mogiłach. UWAGA! Przed oglądaniem video włącz tłumaczenie za pomocą automatycznego translatora. Za: http://www.anna-news.info/node/30416

    Data publikacji: 2.03.2015

  16. bronekc said

    W jakim sensie ten wtretny czlowiek jest intelektualista? Szkoda ze zamiast wciazy kobiety i malutkie dzieci z Polskiego narodu ktorzy byli zabici …nie mogli sluchac tego sk-rwiego syna. Szkoda ze zamiast te kobiety i dzieci nie byli ludzie w jego rodzinie.

    Ludzie z calego swiata powinien pisac do tego wstretnego tak zwanego czlowieka. To nie wazne czy listy do niego sa pisane w jezyku Rosyjskim, Francuskim, Wegierskim, Angielskim, itd. Because he’s obviously a supporter of killing little children and women under various shams. Kogos powinien pisac jego adresu zeby ludzie calego swiata mogli pisac do jego instytutu, przyjaciela…

  17. Mściciel z 27 WDP AK said

    Węgierski rząd szykuje się na katastrofę socjalną na Ukrainie i udziela wsparcia Węgrom na Zakarpaciu.

    Węgry przygotowują się na pogarszającą się sytuację na Ukrainie i wspierają mniejszość węgierską – poinformował w ukraińskim Berehowem (węg. Beregszász) przedstawiciel węgierskiego rządu Tamás Wetzel. Spotkał się on z politycznymi i religijnymi liderami mniejszości węgierskiej, która zwarcie zamieszkuje ukraińskie Zakarpacie…
    dalej.. http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/wegierski-rzad-szykuje-sie-na-katastrofe-socjalna-na-ukrainie-i-udziela-wsparcia-wegrom-na-zakarpaciu

  18. Mściciel z 27 WDP AK said

    ad. 15 Uzupełnienie i przypomnienie zarazem. Jak złodziejka, pornogwiazda dawida jewrejka Cilia Kapitelman alias Julia Tymoszenko handluje narządami Ukraińców źródło: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/julia-tymoszenko-handluje-narzadami-ukraincow-2014-08

  19. Shadowman said

    Ad 6: jeżeli to prawda, to ten Ukrainiec jest jeszcze bardziej trzepnięty niż Niemcy, o ile Niemcy zaznaczyli jakąś obecność na Pomorzu, czy Śląsku, to o tyle to na Ukrainie była Polska obecność, a nie vice-versa. Polscy nacjonaliści powinni się o tym dowiedzieć i pokazać mu miejsce.

  20. Mściciel z 27 WDP AK said

    HODUJEMY WĘŻA NA WŁASNEJ PIERSI – Myślałem, że w problematyce ukraińskiej już mnie nikt niczym nie zaskoczy. A jednak zaskoczył. Mam przyjaciela pedagoga w jednym z prestiżowych gimnazjów Warszawy. I to on opowiedział mi historię krew mrożącą w żyłach.

    Na razie nie wymieniam nazwy tego gimnazjum, ponieważ sprawa – jak to się mówi – ma charakter rozwojowy. Z przyjacielem wielokrotnie rozmawiałem o dramacie Polaków na Kresach, o przerażających aktach ludobójstwa, o mordowaniu niewinnych ludzi, dzieci, starców, ale zawsze, ilekroć wracałem do tego tematu, przyjaciel dawał mi do zrozumienia, że tamta epoka dawno już minęła i nigdy się nie powtórzy, a my, Polacy, powinniśmy rozwijać dobre stosunki z Ukraińcami, bo to naród, który nauczony tragicznymi doświadczeniami, na pewno nie podda się złowrogiej propagandzie.
    Patrzyłem na niego z lekkim wyrazem zawodu. Bo wiedziałem, że ten naród właśnie poddaje się złowrogiej propagandzie nazistowskiej i czyni to ostentacyjnie. I oto spotykam przyjaciela znowu i widzę w jego oczach smutek. Gdy pytam, czy coś się złego zdarzyło w rodzinie, odpowiada, że nie, nic złego się w rodzinie nie zdarzyło, on też jest zdrowy, ale dręczy go pewna myśl, z którą nie może sobie poradzić. Cóż to za myśl, pytam go, a on z opuszczoną głową odpowiada, że nie docenił siły zbrodniczej ideologii Dmytra Doncowa, w którą duża część ukraińskiej inteligencji niegdyś uwierzyła i utworzyła OUN, UPA, by wymordować ok. 200 tys. Polaków. Jakby skruszony, zaczął mi mówić, czego sam doświadczył. Otóż po zakończonej lekcji podszedł do szafki uczniów, w których trzymają oni swoje osobiste rzeczy, czasami książki, podręczniki, zeszyty. I szafki te są otwarte. Każdy może zobaczyć, co one mieszczą. I mój przyjaciel zobaczył rzeczy, które go poraziły. Powiada mi: – Wyobraź sobie, co ja widzę? Zdjęcie polskiej flagi przekreślone mazakiem.
    Drugie zdjęcie, na którym widnieje godło Polski, orzeł biały, zbryzgane farbą i poszarpane, a na czoło wysuwa się czerwono-czarna flaga ukraińskich nazistów z czasów wojny oraz portret Stepana Bandery. Własnym oczom nie wierzę – chwyta się za głowę – Podchodzimy do ucznia, do którego ta szafka należy i pytam go, co to wszystko znaczy. A on hardo mi odpowiada: – Jak to co? To kawałek Ukrainy. Ja jestem Ukraińcem i trzymam tam narodowe skarby – tak mówi. – Te skarby? – dopytuję. – Banderę i czerwono-czarną flagę? – Tak – odpowiada bez wahania – to są nasze symbole. Symbole wolnej Ukrainy. Nienawidzę Polski. Polska okupowała Ukrainę. Moją stolicą jest Kijów, a nie Warszawa. – Ale przecież uczysz się w polskiej szkole, w Warszawie!? – z niedowierzaniem ciągnę. – To chwilowa sprawa. Wykorzystamy was, pokończymy studia i wyjedziemy do swojej ojczyzny – już mówi w liczbie mnogiej. – A poza tym, w jakiej tam polskiej szkole? – butnie rzuca. – Niedługo przyłączymy was do Ukrainy. I będziemy wielkim państwem. Mogę panu pokazać mapy, na których wyraźnie widać, jak wielka jest Ukraina. A jak przyłączymy Kraków i Warszawę, będzie jeszcze większa. Mogę panu przesłać emailem filmy o prawdziwej i wielkiej Ukrainie. – Nauczyciel tego słuchał ze zdumieniem, a uczeń na jego oczach wyciągnął z kieszeni niebiesko-żółtą opaskę i nałożył na rękaw. – Widzi pan, jestem Ukraińcem – powiedział. – I co ja mam teraz z tym zrobić? – pyta mój przyjaciel. – Ta sytuacja rozłożyła mnie na łopatki – powiada. – Zrozumiałem, że twoje przestrogi – mówi do mnie – nie są wyssane z palca. Kiedy czytałem napisane przez ciebie felietony i artykuły w „WG”, byłem dość sceptyczny, nie do końca wierzyłem, że masz rację, i że demony zła się odradzają. Nie tylko pomniki Bandery na Ukrainie. I jak piszesz, w Polsce, gdzieś na wschodzie, ale teraz widzę, że odradzają się tutaj, pod moim bokiem, w stolicy kraju, w sercu Polski. I to w umyśle dziecka. Bo ten chłopiec ma trzynaście lat. – No, właśnie, ma trzynaście lat – odpowiadam przyjacielowi. I to nie on sam z siebie zaraził się nazistowską ideologią. Wyniósł ją z domu, może ze środowiska ukraińskiego.
    Ktoś musiał mu w głowę wbijać, że Bandera to wzór i bohater. I że słowa, które wypowiadał jeden z ideologów ukraińskiego nazizmu, Mychajło Kołodziński: Trzeba krwi, dajmy morze krwi, trzeba terroru, uczyńmy go piekielnym […]. Nie wstydźmy się mordów, grabieży i podpaleń. W walce nie ma etyki – że słowa te są i dla tego chłopca ważne. – Boję się go teraz – wyznaje przyjaciel. – Nie wiem, jak do niego podejść. Boję się, kto z niego wyrośnie. Z nikim z polskich kolegów się nie przyjaźni. Nie mam pojęcia, do czego jest zdolny – martwi się. I ma rację. A ja zadaję pytanie: Polska wspiera Ukrainę. Dostarcza jej pomoc, którą Kijów wykorzystuje, by zabijać.
    Czy polski nadzór pedagogiczny sprawdza, co się naprawdę dzieje tam, gdzie uczą się ukraińskie dzieci? Powiedzmy wprost, to nie one są winne tego, czym się zaraziły. To dom, rodzina, historyczna wspólnota.
    W Polsce działają potężne grupy wsparcia. A tymczasem w szkołach wyrastają na naszych piersiach małe żmije, które mogą w nas wpuszczać swój zabójczy jad. Oby nie było za późno, kiedy ich myśli rozwiną się w czyn. A czyn to rzeki krwi. Przestrzegam przed tym.
    http://www.srokowski.art.pl http://www.warszawskagazeta.pl/felietony/jadlospis/item/506-hodujemy-weza-na-wlasnej-piersi

  21. Mściciel z 27 WDP AK said

  22. Mieczysław S.Kazimierzak said

    Antypolskie zbrodnicze korzenie okazały się być i potrzebne w procesie od ŻYDOBOLSZEWIZMU do ŻYDOBANDERYZMU,który zmilitaryzował handel wojna i pokojem na Ukrainie.Jak w każdej wojnie,to również w WOJNIE O PIENIĄDZ realizwane są grupowe strategie.
    NASTĘPSTWEM WYBRAŃSTWA jest ŻYDOWSKA EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANA STRATEGIA GRUPOWA.

  23. joasia said

    „wytłumaczyć różne metody walki” – o czym ta kanalia bredzi ??? Co on chce tłumaczyć ??? wyrzynanie w pień bezbronnych cywilów, kobiet, starców. młodzieży, malutkich dzieci ten śmieć nazywa walką ! Jeżeli „inteligent” tak twierdzi to co powiedzieć o poziomie umysłowym pozostałych !? To przecież jakieś dno !! Moralne i umysłowe ! Dno człowieczeństwa ! Tych ludzi należy jakoś ucywilizować! To nie do uwierzenia !!!!

  24. Ali Baba said

    ad 14 Słusznie i naukowo NIE KUPUJ TOWARÓW..Z KODEM….482…KUPUJ POLSKIE Z KODEM 590…

  25. Mściciel z 27 WDP AK said

    Status kombatanta – nagroda za ludobójstwo

    Autor: Jacek E. Wilczur

    Na Ukrainie wzrosła w ostatnim czasie aktywność najbardziej skrajnych, nacjonalistycznych kół i ugrupowań działających na rzecz nadania przez Najwyższą Radę Ukrainy statusu formacji kombatanckich tzw. Ukraińskiej Armii Powstańczej-UPA. W praktyce oznacza to, że ze statusu kombatantów korzystaliby-ze wszystkimi konsekwencjami formalnymi, honorowymi i materialnymi, członkowie hitlerowskiej formacji w modelu ukraińskiego skrajnego nacjonalizmu, wyznawcy rasistowskiej ideologii D. Doncowa, organizatorzy i realizatorzy zagłady Polaków, Żydów i swoich rodaków-Ukraińców, a ponadto mordercy Rosjan-żołnierzy Czerwonej Armii.
    Wykorzystując w sposób bezwzględny napiętą sytuację w Polsce, stan wrzenia politycznego, idąc za ciosem, tu mam na względzie poparcie Polaków dla różowej rewolucji na Ukrainie, zwłaszcza na forum międzynarodowym, w sprawie wejścia do Unii Europejskiej, wyznawcy skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego,żyjący dotąd ex-członkowie OUN-UPA oraz ich sojusznicy, uderzyli obecnie do szturmu o sprawę dla nich najważniejszą-o przyznanie przez parlament Ukrainy uprawnień kombatanckich dla UPA.
    Służą tym działaniom m. in. organizowanie przez skrajne ugrupowania nacjonalistów ukraińskich liczne zgromadzenia ludności, która domaga się uchwały parlamentu przyznającej sprawcom ludobójstwa uprawnień kombatanckich.
    Na rzecz przyznania tych uprawnień byłym członkom UPA, między którymi było sporo funkcjonariuszy policji pomocniczej i żołdaków ochotniczej ukraińskiej 14 Dywizji Grenadierów SS, działają różne osoby po za granicami Ukrainy-w Kanadzie, USA, w Niemczech, Austrii i bardzo aktywnie w Polsce.
    Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przed 16 laty ujawniły się w Polsce grupki niewielkie liczebnie ale dobrze zorganizowane, korzystające ze wsparcia politycznego i finansowego Zachodu ale i w jakiejś mierze ze Wschodu, działające na korzyść ukraińskich roszczeń rewindykacyjnych wobec Polski.
    Od 16 lat już, ukazujące się w Polsce ukraińsko-języczne pismo Nasze Słowo, egzystujące w oparciu o dotacje polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie ukrywa swojego poparcia i sympatii dla UPA, dla przywódców skrajnego ukraińskiego nacjonalizmu. A redaktorzy i autorzy publikacji drukowanych w piśmie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że synonim „banderowiec”, przez absolutną większość Polaków rozumiany jest jako morderca polskiej ludności cywilnej, kobiet i dzieci.
    W przypadku gdyby się tak zdarzyło, że parlament Ukrainy przyznałby UPO-wcom uprawnienia kombatanckie, oznaczałoby to, że organizatorzy i realizatorzy zagłady Polaków, Żydów, Rosjan i Ukraińców nabyliby te same uprawnienia, które przyznano żołnierzom regularnych i nieregularnych formacji Antyhitlerowskiej Koalicji. A Koalicja ta zwalczała i niszczyła nie tylko niemiecki Wehrmacht i SS ale również obco narodowościowe formacje wspomagające Niemców, między innymi formacje ukraińskie Wermachtu i SS, ukraińskie pułki policyjne SS znane z okrucieństwa. Ukraińscy nacjonaliści, podobnie jak chorwaccy, litewscy, łotewscy, estońscy, flamandzcy, jak klerofaszystowska żandarmeria słowacka lat drugiej wojny światowej, stanowili w polityce Hitlera i Himmlera, dowództwa naczelnego Wehrmachtu, funkcje katów i grabarzy na okupowanych ziemiach Polski i Ukrainy.
    Ze znanych już dziś dokładnie działań skrajnie nacjonalistycznych organizacji i formacji, głównie w Kanadzie, największym w świecie ośrodku ukraińskiej diaspory, w USA, w Niemczech, Austrii a również w Polsce-mających na celu rehabilitację najokrutniejszych oprawców można przyjąć za pewne co następuje:
    – w przypadku uchwalenia przez parlament Ukrainy uchwały o rehabilitacji UPA i przyznaniu jej członkom uprawnień kombatanckich, nacjonaliści podejmą kolejne działania w kierunku rehabilitacji ukraińskiej hitlerowskiej policji pomocniczej działającej w strukturach niemieckiego aparatu politycznego, podejmą działania w kierunku rehabilitacji ochotniczej ukraińskiej 14 Dywizji Grenadierów SS Galizien- Hałyczyna.
    Dla osób oraz instytucji oraz organizacji polskich, które są zorientowane w obecnej i trwającej od 1990 r. sytuacji, tj. od czasu odzyskania przez Polskę niepodległości, znane są dokładnie cele polityczne i zamiary ukraińskich skrajnych nacjonalistów na najbliższą i dalszą przyszłość.
    Ukraińscy nacjonaliści głoszą od czasu powołania do życia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w 1929 r. rzekome prawa Ukraińców do ziem leżących daleko na zachód i południe od obecnych granic Ukrainy. W pierwszym rządzie owe roszczenia odnoszą się do ziem polskich i sięgają aż po nowy sącz, w pobliże Krakowa. Ukraińscy autorzy publikacji pseudo-historycznych i atlasów „historycznych udowadniają swoje rzekome prawa do południowo-wschodnich powiatów Lubelszczyzny, Rzeszowszczyzny, ziemi krakowskiej i żądają od Polaków ich zwrotu.
    W oparciu o polskie badania naukowe, straty ludności polskiej w latach 1939-1945 spowodowane przez ukraińskich ekstremistów mogły wynieść na Wołyniu 50-60 tysięcy osób w tym kobiety i dzieci, a na ziemiach województw lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego, ogółem do 25 tysięcy i ok. 6 tysięcy zamordowanych przez bojówki UPA, służbę Bezpieki i placówki garnizonowe UPA na ziemiach południowo-wschodniej Polski w jej kształcie dzisiejszym.
    Te obliczenia odrzucone są zdecydowanie przez historyków niezależnych, przez wszystkie organizacje kresowe w Polsce i poza Polską. Według ostrożnych obliczeń tych historyków i organizacji, Ukraińcy wymordowali w okrutny sposób od jesieni 1942 r. do końca 1945 r. co najmniej 130 do 150 tysięcy Polaków. I to wyliczenie jest jednak dalece nie pełne. Pomija bowiem liczbę ok. 700 tysięcy Żydów-obywateli polskich, wymordowanych przez Niemców przy wybitnym udziale Ukraińców na Wołyniu i w trzech województwach południowo-wschodniej Polski.

    Teren obozu Janowskiego SS – okolice Lwowa

    W Polsce żyją jeszcze naoczni świadkowie epoki zagłady, znajdują się dokumenty, materiały potwierdzające zaplanowaną i zrealizowaną przez OUN-UPA eksterminację ludności polskiej i udział w latach 1941-1943 w niej ukraińskiej policji pomocniczej. W Polsce znajdują się bogate materiały potwierdzające udział Ukraińców w zagładzie Żydów polskich w ośrodkach zagłady w Bełżcu, Sobiborze, Treblince, w obozie Janowskim SS we Lwowie, we wszystkich gettach Generalnego Gubernatorstwa.
    Autorom i wspólnikom sławetnego potępienia przez polski senat w 1990 r. akcji „Wisła” należy przypomnieć iż członkowie UPA, sprawcy zagłady grubo ponad 130 tysięcy Polaków, w tym kobiet i dzieci byli obywatelami Rzeczypospolitej i stąd wynika prawo i obowiązek ścigania i sądzenia zbrodniarzy oraz osób podejrzanych o udzielenie pomocy zbrodniarzom.
    Gwoli sprawiedliwości historycznej, dla oddania należnego hołdu wszystkim ofiarom bestialstwa zbrodniczej formacji OUN-UPA, należy przypomnieć o męczeństwie i zagładzie Ukraińców, wymordowanych przez UPA, głównie przez Służbę Bezpieki tej formacji.

    Dwóch ukraińskich ochotników z niemieckich wojsk pancernych sfotografowanych w Zakładzie Fotograficznym Stanisława Mazura w Kolbuszowej

    Według obliczeń badaczy, historyków, UPA wymordowała nie mniej niż 40 tysięcy swoich rodaków, głównie tych, którzy odmówili w rzezi Polaków, tych, którzy odmawiali wstępowania do oddziałów UPA.
    Określenie formacji UPA „powstańczą” stanowi przykład jawnego fałszerstwa. Bowiem w skład armii powstańczych wchodzą ochotnicy, ludzie, którzy bez jakichkolwiek nacisków, z własnej woli podejmują decyzję o wejściu w skład formacji walczącej w imię określonej sprawy. A według obliczeń historyków, ok. 80 % członków UPA to byli ludzie zmuszani terrorem, groźbą śmierci do wstępowania do oddziałów tej formacji.
    Wobec bogatej, niepodważalnej dokumentacji różnego rodzaju , w tym oryginalnej dokumentacji ukraińskiej i niemieckiej poświadczającej aktywny udział ukraińskiego skrajnego nacjonalizmu, policji pomocniczej, formacji UPA w ludobójstwie narodu polskiego w okresie od początku 1943 r. do wiosny 1945 r. wobec nagromadzenia dużej ilości dokumentów, tysięcy relacji i oświadczeń osób cudem ocalonych z rzezi, bardzo bogatej literatury dokumentu, można stwierdzić bez ryzyka popełnienia błędu, co następuje:
    -przyznanie przez parlament niepodległej Ukrainy uprawnień kombatanckich sprawcom, uczestnikom ludobójstwa na ludności polskiej na Wołyniu, na terenie województw lwowskiego, stanisławowskiego, tarnopolskiego, na ziemi rzeszowskiej, lubelskiej, krakowskiej w latach II wojny światowej i po jej zakończeniu, miałoby dla Polaków tę samą wymowę, co postawienie obecnie w centrum Warszawy pomnika ku chwale SS i Gestapo.
    Ciekawe jak się do tej sprawy odniosą najwyższe władze państwa Polskiego?

  26. Mściciel z 27 WDP AK said

    To o czym poniżej w mej głowie potomka Kresowiaków/Wołyniaków jak i mojej Małżonce, wszystkim Kresowiakom/Wołyniakom i reszcie prawych Polaków, to kuriozum, hipokryzja i plucie na groby pomordowanych na Kresach i Małopolsce Polek, Polaków, ich dzieci: Ukraińcy zakazują Polakom wjazdu a ” nasi politycy ” upamiętniają twórcę hymnu Ukrainy , Wiadomości podało radio Rzeszów „W miejscowości Młyny koło Radymna w powiecie jarosławskim upamiętniono autora hymnu ukraińskiego Mychajła Werbyckiego w 200-lecie jego urodzin. W uroczystościach przy grobie kompozytora wzięło udział około tysiąca osób z Polski i Ukrainy. M.in. najwyżsi rangą przedstawiciele cerkwi grecko-katolickiej z patriarchą ukraińskim Swiatosławem na czele, duchowni kościoła katolickiego, wojewoda podkarpacki i przedstawiciele urzędu marszałkowskiego województwa.
    Pieśń „Szcze ne wmerła Ukraina”, która stała się oficjalnym hymnem Ukraińców wraz z uzyskaniem niepodległości po raz pierwszy wykonano w Przemyślu 150 lat temu. Teraz, jak mówią uczestnicy obchodów – słowa hymnu są bardzo aktualne. Na grobie kompozytora zostały złożone wieńce od prezydentów Polski i Ukrainy, władz Podkarpacia, obwodu lwowskiego, samorządów, towarzystw i zwykłych ludzi. Uroczystości w Młynach rozpoczęły obchody roku księdza Mychajła Werbickiego na Ukrainie. Rocznice 200 lecia kompozytora uczci także UNESCO.”Do Polski przylatuje szef bezpieczeństwa narodowego Ukrainy, może to właśnie ten który podpisał zakaz wjazdu polskim regionalnym przywódcom delegacji na obchody upamiętniające rzeź polaków w 1944 r dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich. . Odwołuje się do artykułu w Tygodniku Zamojskim z dnia 4 Marca 12015 . SKANDAL NA GRANICY Z UKRAINĄ . Czteroletni zakaz wjazdu na Ukrainę . Jakoś nie doczekałem się jakiejkolwiek reakcji Polskiego czy aby MSZ tu.(według mnie to nie Polski MSZ tylko żydoukraiński – wojenny – czerwono czarny) To właściwie kim my jesteśmy dla strony ukraińskiej, myślę że chcą z nas zrobić krowę dojną. W Polsce zielonej wyspie od szczawiu wzdłuż torów i mirabelek” „ponad pół miliona dzieci w Polsce nie dojada, bo ich rodziców nie stać, by „zapewnić im przynajmniej w co drugi dzień posiłek z mięsa, drobiu, ryby lub odpowiednika wegetariańskiego”. 450 tys. dzieci nie ma wszystkich podręczników, bo rodziców nie stać na ich zakup. Z powodu biedy 530 tys. dzieci nie chodzi do specjalistów, a blisko 600 tys. do dentysty.” Ale my się zajmujmy dalej Ukrainą, podnośmy ich do rangi męczenników. Sami Sobie ten los zgotowali. Nam Ukraina wystarczająco narobiła już w Historii i Nadal Nas zwodzi. Ale Jak zwykle po Nosach dostaniemy my zwykli Polacy bo „Nasi” żydoukraińscy „politycy” już dawno będą za granicą, oczywiście tam gdzie mają sute konta!!!

  27. Mieczysław S.Kazimierzak said

    Po odrdzewieniu miłości Żydów i Ukraińców do Niemców nie można wykluczyć powrotu do projektu politycznego JUDEOPOLNIA,tym razem poprzez JUDEOUKRAINE.
    Temu może służyć swobodne lądowanie ŻYDOBOLSZEWIZMU i zamiana na totalną ANTYROSYJSKOŚĆ.

  28. @+@=@@ said

    Ten skurwiel ukraiński nazywany jest jeszcze w polskich mediach INTELEKTUALISTĄ!!! Odrażające!

  29. Mściciel z 27 WDP AK said

    Nadia Sawczenko bliska śmierci w rosyjskim więzieniu!!!!! Bohaterka Ukrainy zamknięta w rosyjskim areszcie, i to do 13 maja. Aj waj jakie te Ruskie niedobre!!!alarmuje żydobanderowski na dziś onet i inne „polskie portale i mendia, aj waj!(sic! po 82 dniach głodówki? toż to rekord godny zapisania tak w Biblii jak i Księdze Guinnessa!!!!To wprost niewiarygodne już 82 dni głoduje i żyje a podobno według uczonych to po kilku dniach bez picia i jedzenie człowiek umiera. Wyjątkami od tej normy byli jedynie Mojżesz, Budda. Jezus ale oni pościli tylko 40 dni i po tym okresie doznali oświecenia oraz nawiązali bezpośrednią łączność ze stwórcą. Głoduje a lepiej wygląda niż u bandziorów w Ajdarze. Ciekawe jakie będą wyniki głodówki „Porucznik Nadia Sawczenko” bohater Ukrainy jest oskarżana o współudział w zabójstwie dziennikarzy rosyjskich – czy najwyższy stwórca da jej oświecenie i będzie równa Bogom czy tez wyśle na pokutę. ) Ten sam cyrk co z Julką. Te same alarmujące wieści o tej pseudo bohaterce i poprzedniej malwersantce Julii. Jedna i druga jest/ była/ już umierająca. Prawda jest taka, że gdyby głodowała naprawdę temat byłby już dawno zamknięty. Malwersantka już nie wstawała z łoża, przyjmowała delegacje /min .naszego kwacha// złożona chorobą kręgosłupa.. Wszyscy wielcy tego świata apelowali by umierającą uwolnić, bo to przecież była premier a takich się nie skazuje nawet za ogromne przekręty. Nagle po puczu i uwolnieniu cudownie ozdrowiała, założyła szpilki i paraduje do dzisiaj po salonach. Ktoś powinien być beatyfikowany za to cudowne uzdrowienie- może Kwachu? Cyt: „W czerwcu 2014 roku została pojmana przez separatystów, a miesiąc później znalazła się w rosyjskim areszcie śledczym w Woroneżu.” trochę dalej „W wyborach parlamentarnych w październiku 2014 roku Sawczenko została wybrana na deputowaną do Werchownej Rady z listy partii Batkiwszczyna. Z kolei trzy tygodnie temu została wybrana do delegacji Ukrainy do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.” – to ja się pytam … JAK TO MOŻLIWE aby siedząc w więzieniu móc kandydować, prowadzić kampanię wyborczą, spotykać się z wyborcami, polemizować z kontrkandydatami, przedstawiać własne poglądy i przekonywać wyborców do siebie aby oddali na nią głos jak od wielu miesięcy siedzi się w pierdlu….a może te wybory to zwykła ściema, jak w POlsce, gdzie nie ważne kto głosuje tylko ważne KTO liczy głosy ???? Wbrew politpoprawności i wylewanych żalów nad tą zbrodniarką i ścierwem banderowskim „polskich” czyli żydobanderowskich mendiów jak i takiegoż jak ona czyli banderowskiego pochodzenia „polskich” „polityków Ta ponoć, zaznaczam ponoć bo tylko medialni „głodująca” Sawczenko nie jest żołnierzem ukraińskim ani pilotką. Sawczenko zwolniła się z armii ukraińskiej i wstąpiła do batalionu ochotniczego AJDAR.. w jednym z wywiadów powiedziała, że chce być prawdziwym żołnierzem, który wącha proch. Oświadczyła, że zabijanie i torturowanie ludzi sprawia jej wielką przyjemność. Ona nie jest jeńcem tylko kryminalistką. Nie służyła w armii ukraińskiej tylko w prywatnym batalionie. Wydali ją Powstańcom jej właśni kumple z batalionu, którzy mieli także dość jej zbrodni i tortur popełnianych przez nią na członkach tego bataliony odmawiających walki z cywilami, etc…Także ona kwalifikowała rannych żołnierzy tego swego batalionu do patroszenia czyli poboru organów, chciała być konkurencją dla złodziejki, pornogwiazdy dawidowej jewrejki Cilii Kapitelman alias Julii Tymoszenko cudownie ozdrowiałej, i spółki w tym handełe już na własny rachunek.. To ona w pobliżu miejsca gdzie dwaj rosyjscy dziennikarze robili reportaż podłożyła nadajnik przy pomocy którego naprowadziła ogień artylerii. Zabiła dwóch dziennikarzy i chwaliła się tym. To zabójstwo. Z morderczyni robi się bohaterkę. A czy ” głodujący demokraci z UE i Polski ” wiedza że ta kobieta jest przestępcą wojennym specjalistką od naprowadzania rakiet na osiedla mieszkaniowe ludności cywilnej, szpitale, szkoły itp. Złapano ją po cywilnemu jak podkładała urządzenia naprowadzające rakiety na osiedla mieszkaniowe po dużymi blokami. Gdyby złapali ją banderowcy za działanie po stronie powstańców już dawno by gniła w dole śmierci a u Rosjan odżywiona wygląda teraz jak człowiek a nie jak niedożywiony ukropitek babo-chłop wcześniej. Z tą Sawczenko – to wszystko jakieś dziwne:
    – zawodowy oficer ukraińskiej armii a walczy w ochotniczym nacjonalistycznym batalionie Ajdar;
    – w czerwcu 2014 roku została wzięta do niewoli a sierpniu 2014 roku przyjęto ją w szeregi partii Batkiwszczyna;
    – będąc w niewoli w październiku 2014 startuje w wyborach i zostaje wybrana do parlamentu Ukrainy;
    – według jej adwokata, będąc w niewoli 7 listopada złożyła wniosek o wystąpienie z sił zbrojnych Ukrainy;
    – 25 grudnia 2014 Rada Najwyższa Ukrainy wybiera ją (zaocznie?) do składu delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.(teraz jewropa z morderczyni zrobiła dyplomatkę, ot jewropa)
    Chciało to banderowskie zbrodnicze dziewczę (trochę podstarzałe – 34 lata) lubujące się w zabijaniu i torturowaniu jeńców i cywili, czyli mocnych wrażeń – to je ma… zgodnie z prawem międzynarodowym czyli Konwencją Genewską, ta zbrodnicza banderowska zdzira nie jest jeńcem wojennym. Jest zwykłym najemnym zbrodniczym bandziorem, zabójcą cywilów, psychopatką. Ma i tak szczęście, to ścierwo banderowskie, że żyje, bo mogli na miejscu ubić jak wściekłego psa i zakopać w dole bezimiennym, i nikt by się o to ścierwo banderowskie nie upomniał, a tu jeszcze karmią, etc…no i czeka ją uczciwy proces, a po nim mam nadzieję łagier dożywotni w kopalniach Donbasu lub Kołymy, najlepiej uranu. I tyle…..w temacie tej zbrodniarki i banderowskiego ścierwa…[Przeczytajcie sobie definicję jeńca wojennego i dywersanta. Jaka jest różnica między wojskowymi walczącymi w umundurowaniu i bez niego lub w mundurze przeciwnej strony. Osobom bez walczącym na tyłach przeciwnika bez umundurowania jak i obcym najemnikom nie przysługują prawa jeńca wojennego patrz artykuły 4 i 5 Konwencji Genewskiej. Można ich na miejscu zabijać.
    Wikipedia

    2) członkowie innych milicji i innych oddziałów ochotniczych, włączając w to członków zorganizowanych ruchów oporu, należących do jednej ze Stron w konflikcie i działających poza granicami lub nawet w granicach własnego terytorium, pod warunkiem, że te milicje lub oddziały ochotnicze, włączając w to zorganizowane ruchy oporu, odpowiadają następującym warunkom:
    a) mają na czele osobę odpowiedzialną za swych podwładnych;
    b) noszą stały i dający się z daleka rozpoznać znak rozpoznawczy;
    c) jawnie noszą broń;
    d) przestrzegają w swych działaniach praw i zwyczajów wojny.] Organizacja Amnesty International wezwała władze w Kijowie do powstrzymania zbrodni wojennych popełnianych przez tzw. ochotniczy batalion „Ajdar” i rozliczenia winnych. AI opublikowała także dokument, w którym – jak przekazała w komunikacie dla mediów – przedstawia dowody na porwania, bezprawne przetrzymywanie, złe traktowanie, kradzieże, szantaże i możliwe przeprowadzanie egzekucji. Sekretarz generalny Amnesty International, Salil Shetty, podczas spotkania z premierem Ukrainy Arsenijem Jaceniukiem, wezwał Kijów do powstrzymania zbrodni, jakich mieli się dopuścić członkowie ochotniczego batalionu, walczącego u boku ukraińskich wojsk…. Obecne żydobanderowskie władze Ukrainy rozwiązały sławny batalion Ajdar. Za zbrodnie wojenne? czy tylko za zasługi. Teraz łatwiej będzie tym zbrodniczym banderowskim skurwysynom ukryć się przed sprawiedliwością……

  30. Uważny Obserwator said

    Poszerzyło nam się znaczenie terminu „intelektualista” do niebotycznych wręcz rozmiarów….
    Nawet nie wiem jak skomentować straszliwy i porażający bełkot ukraińskiej kreatury zwanej, by było jeszcze straszniej, „intelektualistą”.
    Za psucie i nadużywanie słów, pojęć, terminów etc. będzie straszna kara Boża.

  31. Mieczysław S.Kazimierzak said

    @Uważny Obserwator
    Teraz Ukraińcom bliżej do boga plemiennego YHWH,a ten ma doświadczenie w dowodzeniu związanym z eksterminacją Kanaańczyków.

  32. Mściciel z 27 WDP AK said

    AD. 29 Rano według żydobandero mendii była umierająca, obecnie…ot farsa!!!
    Nadia Sawczenko złagodziła protest głodowy(sic!)
    Ukra­iń­ska lot­nicz­ka? Nadia Saw­czen­ko, która od 83 dni pro­wa­dzi gło­dów­kę w aresz­cie w Mo­skwie, zła­go­dzi­ła pro­test – za radą le­ka­rzy zgo­dzi­ła się pić bu­lion dro­bio­wy. A tak wygląda się po ponoć 83 dniach „głodówki”, zdjęcie poniżej… Całość tu… http://wiadomosci.onet.pl/swiat/nadia-sawczenko-zlagodzila-protest-glodowy/cwx1ks

  33. Mściciel z 27 WDP AK said

  34. Mściciel z 27 WDP AK said

    Tak sobie czytam, słucham i oglądam i nieodparcie nasuwa mi się jeden wniosek: ta „zadyma” na Ukrainie ma przynajmniej jeden pozytywny aspekt (tak zwany „plus dodatni” wg wieszcza). Otóż dzięki temu ujawniła się w Polsce banderowska agentura, można ją chyba nazwać piątą kolumną nawet, począwszy od zwykłych kundelków szczekających na polskich forach poprzez prostych posłów a na ministrach i prezydentach kończąc…….cdn…

  35. Mściciel z 27 WDP AK said

  36. Mściciel z 27 WDP AK said

    ad. 35 Na zdjęciu dwóch ćwierćinteligentów pchających Polskę do wojny w interesie ukraińskich oligarchów. Szogun, biegający z aparatem po japońskim parlamencie nie może być odpowiedzialny za bezpieczeństwo 38 mln kraju, gdyby obecnie na Ukrainie rządził Hitler, nasze „elyty”polityczne prześcigały by się w robieniu jemu laski. Jak można przyjmować z honorami takich bandziorów jak Turczynow czy Poroszenko, dlaczego Polacy? zawsze się poniżają??? Czy zapytał ten szogun i „generał” 1.5 metrowy swojego uczonego kolegę o jedną z ostatnich decyzji ( z 14 lutego ) ukraińskiego parlamentu o uczczeniu pamięci zbrodniarza wojennego ? Bo jeżeli mamy dalej szkolić ukraińskich oficerów i ponoć podoficerów to jaką mamy gwarancję, że ci wychowani na patriotycznych podręcznikach gloryfikujących UPA i Banderę nie strzelą nam w przyszłości w plecy ?Mieliśmy mieć Japonię /prezydent Wałęsa/ , Drugą Irlandię / premier Tusk/ . Teraz widzę po zachowaniu obecnych władz chcą nam zrobić drugą Ukrainę. Całymi dniami we wszystkich mediach słyszymy o Ukrainie i Rosji. Jedna dobra, trzeba pomagac wzmmacniać. Rosja zła stoi już prawie u granic . Trzeba się zbroić. etc….Oleksandr Turczynow, który zasłynął w tamtym roku zwolnieniem urzędnika, który śmiał próbować powołać jego syna do służby wojskowej, zachęcał ukraińskich żołnierzy by nie poddawali się powstańcom tylko „umierali z godnością. Kierujący Radą Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow w tym roku w styczniu zapowiedział tymczasem, że młodych Ukraińców, w wieku około 20 lat, czekają 3 fale mobilizacji: pod koniec stycznia oraz w kwietniu i czerwcu. Każda potrwa 2 miesiące. Prezydent Petro Poroszenko zapewnił, że żołnierze nie będą wysyłani na front bez odpowiedniego przygotowania, jak zdarzało się to dotychczas. Dzisiaj już wiemy że mobilizacja na Ukrainie zakończyła się totalnym fiaskiem i kompromitacją. Ps.II A czy o to zapytał ten szogun i Bronek?- Kat Wołynia i Warszawy będzie uczczony na Ukrainie cdn….

  37. Mściciel z 27 WDP AK said

    ad. 36 Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, publicysta, opozycjonista

    W 1943 r. zor­ga­ni­zo­wał Ukra­iń­ski Le­gion Sa­mo­obro­ny, zwany też Le­gio­nem Wo­łyń­skim. Od­dział ten, uzbro­jo­ny przez Niem­ców, brał udział w wielu mor­dach, do­ko­na­nych na bez­bron­nych Po­la­kach na Chełmsz­czyź­nie i Kre­sach Wschod­nich. We wrze­śniu 1944 r. zo­stał prze­rzu­co­ny do War­sza­wy, gdzie pa­cy­fi­ko­wał Czer­nia­ków, od­zna­cza­jąc się ogrom­nym okru­cień­stwem wobec cy­wil­nej lud­no­ści, w tym zwłasz­cza wobec ran­nych, któ­rych do­bi­ja­no lub pa­lo­no żyw­cem. (…) Po woj­nie Dia­czen­ko prze­szedł na służ­bę wy­wia­du ame­ry­kań­skie­go. Do końca swo­ich dni żył pod Nowym Jor­kiem, nie po­no­sząc żad­nej kary za swoje zbrod­nie. Może wła­śnie dla­te­go mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Grze­gorz Sche­ty­na nie za­re­ago­wał na de­cy­zję władz ukra­iń­skich o uho­no­ro­wa­niu zbrod­nia­rza hi­tle­row­skie­go, choć ta de­cy­zja jest plu­ciem w twarz na­ro­do­wi pol­skie­mu..More Sharing Services

    Ekshumacja pomordowanych Polaków na Wołyniu, fot. Zdzisław Koguciuk
    Por­tal in­ter­ne­to­wy Kresy.​pl podał nie­daw­no szo­ku­ją­cą wia­do­mość, która na­pły­nę­ła z Ki­jo­wa: „Zgod­nie z de­cy­zją pod­pi­sa­ną 11 lu­te­go bie­żą­ce­go roku przez prze­wod­ni­czą­ce­go par­la­men­tu Wo­ło­dy­my­ra Groj­sma­na na szcze­blu pań­stwo­wym bę­dzie ob­cho­dzo­na 120. rocz­ni­ca uro­dzin Petra Dia­czen­ko. Rocz­ni­cę tę wła­dze Ukra­iny będą ob­cho­dzić ofi­cjal­nie, mówi o tym za­łącz­nik do do­ku­men­tu o sy­gna­tu­rze 184-VIII.”

    Wia­do­mość jest szo­ku­ją­ca, bo miesz­kań­ców tak Wo­ły­nia, jak i War­sza­wy na­zwi­sko osoby, która ma być uczczo­na, jest zło­wiesz­cze. Petro Dia­czen­ko był bo­wiem zbrod­nia­rzem wo­jen­nym. Pi­sa­łem o nim w dwóch swo­ich książ­kach „Prze­mil­cza­ne lu­do­bój­stwo na Kre­sach” i „Żywa hi­sto­ria”. Przy­po­mnę tylko naj­waż­niej­sze fakty. Uro­dzo­ny pod Po­łta­wą, słu­żył po 1917 r. w for­ma­cjach ukra­iń­skich. Tra­fił pod roz­ka­zy ata­ma­na Sy­mo­na Pe­tlu­ry. W 1921 wraz z wie­lo­ma in­ny­mi „pe­tlu­row­ca­mi” zo­stał in­ter­no­wa­ny w na­szym kraju. Stwo­rzo­no mu moż­li­wość służ­by w pol­skiej armii. Ukoń­czył Wyż­szą Szko­lę Wo­jen­ną w War­sza­wie, uzy­sku­jąc sto­pień ma­jo­ra dy­plo­mo­wa­ne­go. Był ofi­ce­rem kon­trak­to­wym w 3. pułku szwo­le­że­rów ma­zo­wiec­kich. Jed­nak po kam­pa­nii wrze­śnio­wej prze­szedł na stro­nę nie­miec­ką.

    W 1943 r. zor­ga­ni­zo­wał Ukra­iń­ski Le­gion Sa­mo­obro­ny, zwany też Le­gio­nem Wo­łyń­skim. Od­dział ten, uzbro­jo­ny przez Niem­ców, brał udział w wielu mor­dach, do­ko­na­nych na bez­bron­nych Po­la­kach na Chełmsz­czyź­nie i Kre­sach Wschod­nich. We wrze­śniu 1944 r. zo­stał prze­rzu­co­ny do War­sza­wy, gdzie pa­cy­fi­ko­wał Czer­nia­ków, od­zna­cza­jąc się ogrom­nym okru­cień­stwem wobec cy­wil­nej lud­no­ści, w tym zwłasz­cza wobec ran­nych, któ­rych do­bi­ja­no lub pa­lo­no żyw­cem. Póź­niej wal­czył prze­ciw­ko Armii Kra­jo­wej w Pusz­czy Kam­pi­now­skiej. Petro Dia­czen­ko za te „za­słu­gi” otrzy­mał nawet Krzyż Że­la­zny od Hi­tle­ra, któ­re­mu po­zo­stał wier­ny. Po woj­nie Dia­czen­ko prze­szedł na służ­bę wy­wia­du ame­ry­kań­skie­go, sta­jąc się jego płat­nym agen­tem. Do końca swo­ich dni żył pod Nowym Jor­kiem, nigdy nie po­niósł żad­nej kary za swoje zbrod­nie. Zmarł w 1965 r., po­cho­wa­ny zo­stał na cmen­ta­rzu w sta­nie New Jer­sey.

    Może wła­śnie dla­te­go mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Grze­gorz Sche­ty­na nie za­re­ago­wał na de­cy­zję władz ukra­iń­skich o uho­no­ro­wa­niu zbrod­nia­rza hi­tle­row­skie­go, choć ta de­cy­zja jest plu­ciem w twarz na­ro­do­wi pol­skie­mu.

    Ukraina zamyka granicę przed Polakami jako antybanderowcami. : Sześciu osobom uniemożliwiono wjazd na Ukrainę, powołując się na zastrzeżenie Służby Bezpecznosty, uzasadnione „prowadzeniem działalności antyukraińskiej” – czyli udziałem w manifestacjach kresowych upamiętniających zbrodnie UPA. Wśród zatrzymanych przez Straż Graniczną i przetrzymanych na przejściu był m.in. Tomasz Jankowski, przewodniczący antywojennego Komitetu Ukraińskiego w Polsce oraz niżej podpisany – Konrad Rękas, członek Społecznego Komitetu Upamiętniania Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu.

    Reszta delegacji – kilkadziesiąt osób z Lublina, Krakowa, Warszawy została przetrzymana do zakończenia uroczystości w Hucie Pieniackiej tak, aby uniemożliwić uczestnictwo w wydarzeniu. Pomimo tego Polacy udali się na miejsce straszliwej zbrodni sprzed 71 lat złożyć kwiaty i pomodlić się w intencji pomordowanych blisko 1.600 ofiar – oraz za pokój na Ukrainie.

  38. Mściciel z 27 WDP AK said

    Czy pamiętasz Panie Boże
    Nad Wołyniem łunę krwawą
    I ten krzyk z płonącej chaty
    Mordowanych przez sąsiadów.
    Chyba byłeś w tamtej porze
    Gdzieś po innej stronie świata,
    Bo byś pewnie się zasmucił i przystanął i zapłakał…

    Czy słyszałeś modłę Panie,
    Oczy ojca czy pamiętasz,
    Gdy hańbili córkę jego
    Banderowcy jak zwierzęta…
    On na drzwiach ukrzyżowany
    Błagał „Zmiłuj się nad nami!”
    Zlitowali się oprawcy
    Skłuli oczy bagnetami…

    Czy widziałeś Ojcze Święty
    Patrząc z góry przez firmament
    Dzieci śliczne jak aniołki
    Na sztachety powbijane…
    Kto je teraz poprowadzi
    Na spotkanie z Tobą Boże,
    One przecież takie małe
    Zbłądzą same w tych przestworzach…

    Czy spamiętasz Panie Świata,
    Męczenników tych z Wołynia,
    Umierali z myślą o Tej,
    która nigdy nie zaginie.
    Polska o nich zapomniała,
    rozpłynęła się w oddali,
    Czasem drżąca ręka starca
    świeczkę jeszcze tu zapali.
    Porastają chwastem zgliszcza,
    groby toną w bujnej trawie,
    Jutro już nie będzie komu
    świeczki za Nich tu postawić.

    ( L.Makowiecki )

  39. Mściciel z 27 WDP AK said

    ad. 33 Jaki kraj tacy bohaterowie! 83 dni głodówki i biust nadający się do sesji w CKM-ie czy Playboyu. Jej osoba podważa twierdzenia banderowców o tzw. wielkim głodzie, przecież synów upadlińskiej ziemi nie da się zagłodzić, a jak obetniesz głowę to biega, aż pod czołg wpadnie – twardsi ni karaluchy i Obcy. 83 dni głodówki – wygląd tej banderówki zaprzecza doniesieniom o wygłodniałych ludziach z Korei Płn. czy głodujących w Afryce: D Komu taki kity chcecie wciskać durni Ukraińcy? Po takim okresie nie przyjmowania jedzenia tylko płynów – wyglądała by jak worek kości, a sam fakt utrzymywania się przy życiu byłby materiałem na prace naukowe! Rozumiem wymogi propagandy, ale posądzanie wszystkich wokół o ociężałość umysłową – roztropnym nie jest! Lekarze niemieccy już raz zdiagnozowali „umierającą” złodziejkę, pornogwiazdę dawidową Cilię Kapitelman alias Tymoszenko. Jak tylko wyszła z pudła, gdzie siedziała za przekręty to od razu ozdrowiała i zaraz podjęła działalność polityczną przeciwko ówczesnemu .rezydentowi Juszczence. Widać, że niemieccy lekarze to niedouczeni dyletanci, choć współpraca pseudonaukowa niemieckich lekarzy i ukraińskich bandytów ma już 70 lat. Na koniec trochę humoru o drodze upadłej już na szczęście upainy, ich droga do jewrokołchozu i NATO…..obrazki poniżej…

  40. Mściciel z 27 WDP AK said

  41. Mściciel z 27 WDP AK said

  42. Walcz said

    Polacy zatrznijmy sie bronic przed ta banderowska dzicza……….ukraina jaka niema zadnej ukrainy Tylko Kresy.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: