Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Weźcie sobie te pomniki

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-03-11

sowieckie.pomniki

Kilka dni temu sowieckie MSZ zażądało od Polski wyjaśnień w sprawie dewastacji pomników upamiętniających Armię Czerwoną. Nie, to nie pomyłka – określenie „sowieckie” wydaje się jak najbardziej na miejscu, bowiem monumenty, o które upominają się Rosjanie, poświęcono sowieckiej armii, która okupowała Polskę po 1944 roku. Najwyraźniej rosyjskie władze czują się spadkobiercami okupantów…

 

Zdaniem Rosjan w Polsce regularnie dochodzi do dewastacji pomników i grobów żołnierzy radzieckich, którzy „wyzwalali kraj z rąk hitlerowców”. W opinii tamtejszego MSZ, niektóre polskie media i politycy prowadzą antyrosyjską kampanię, mająca na celu fałszowanie wydarzeń historycznych. W oświadczeniu padło także żądanie zapewnienia przez polskie władze nietykalności pomników żołnierzy, którzy „ratowali Polskę od hitlerowców”.

 

Nie nasza to rzecz

 

Bez wątpienia strona rosyjska ma rację. Istnieją w Polsce media wzywające do usuwania sowieckich pamiątek. Wśród nich znajduje się między innymi portal PCh24.pl. Działania zmierzające do oczyszczenia przestrzeni z tzw. wyzwoleńczych pamiątek traktujemy jako oczywiste. Trwającemu niejako siłą rozpędu od czasów PRL-u honorowaniu sowieckich bagnetów przynoszących zniewolenie trzeba w końcu powiedzieć zdecydowane „dość”! Trudno bowiem pojąć dlaczego mielibyśmy oddawać cześć realizatorom stalinowskiego planu zniewolenia naszego kraju.

 

Czyż nie usuwano wprowadzonych przez okupujących Polskę Niemców zmian w nazwach ulic i placów? Czy pozostawiono pomniki bohaterskiego Wermachtu? Oczywiście, że nie! Dlaczego więc nie należałoby w ten sposób potraktować ostatnich reliktów sowieckiej dominacji? Widać wyraźnie, że współczesne rosyjskie władze czują się spadkobiercami władz Związku Sowieckiego, a pośrednio również stalinowskich zastępów niosących „wyzwolenie” ziemiom polskim (choć tylko tym na zachód od Bugu). Zaangażowanie na rzecz „nietykalności” pomników-pamiątek „braterstwa” jest tego najlepszym dowodem. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć – to ich sprawa. My zajmijmy się historycznymi „porządkami”.

 

Fakt, iż na Kremlu dominującą wizją historii jest ta przesiąknięta kultem „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” nie powinien nikogo dziwić. Zaskakuje jednak obecność także i w Polsce propagatorów sowieckiego oglądu świata. Nie jest to bynajmniej nieliczna grupa. Nie wdając się w dywagacje, czy zaangażowanie na rzecz pozostawienia sowieckich pomników w spokoju wynika z bycia tzw. dzieckiem resortowym czy z braku dostatecznej wiedzy, należy podkreślić szkodliwość takich działań. Swoboda w dysponowaniu terytorium własnego kraju oraz oddawania czci prawdziwym a nie narzuconym przez okupanta bohaterów nie powinny podlegać dyskusji. Ewentualne wrogie pomruki płynące z tej czy innej strony nie powinny Polski interesować.

 

Zburzyć Pałac Kultury?

 

Trudno jednak mówić o całkowitej wolności od sowieckich artefaktów, jeśli za jeden z symboli stolicy wciąż uznawany jest Pałac Kultury. Ten sowiecki „dar” nie bez przyczyny nosił imię Józefa Stalina. Stanowił wszak coś na kształt totemu wbijanego w ziemię przez Indian. To w jego kierunku miały zwracać się oczy każdego przybywającego do Warszawy. Obecność Pałacu była niczym zaznaczenie swojego terytorium za pomocą fekaliów, dokonywane często przez zwierzęta. „To moja ziemia, nie rusz” – zdawał się krzyczeć budynek. Nie mniej wymowna była także obecność na polskiej ziemi radzieckich wojsk, stanowiących – jeśli trzymać się zoologicznej metafory – ostre kły drapieżnika. Podobnymi totemami Sowieci postanowili „obdarować” także inne kraje należące do strefy wpływów ZSRR. Jeszcze w latach 90. pojawiały się tu i ówdzie pomysły na unicestwienie Pałacu Kultury, jednak – z różnych powodów – nie zyskały one niestety większej aprobaty.

Umysły wielu ludzi okazały się niegotowe na radykalne zerwanie z komunistyczną symboliką. W wielu wypadkach ten stan trwa do dnia obecnego: wciąż licznie są reprezentowane w polskiej przestrzeni publicznej nazwy ulic, skwerów, a nawet szkół gloryfikujące wprost komunistycznych piekłoszczyków lub celebrujące zakłamane daty z najnowszej historii Polski. Wśród nich znajdują się, a jakże, i te nawiązujące do wspomnianego już tzw. wyzwolenia.

 

Obwoźne mauzoleum Lenina

 

Nadwiślańscy czciciele sowieckiego modelu wyzwoleńczego mają się wciąż dość dobrze. Niektórzy wymykają się ziemskiej sprawiedliwości i w glorii chwały są chowani przez biskupów przy dźwiękach orkiestr wojskowych, inni, nadal ciesząc się zdrowiem i tłustymi apanażami, dożywają późnej starości. Są jak sowieckie pomniki, które raz za czas migną przed naszymi oczami. Ich obecność – nienarzucająca i nienachalna – kładzie się cieniem na Polskę AD 2015. Tak jak nie udało się ich pozbawić np. stopni wojskowych i związanych z nimi wysokich emerytur, tak nie doprowadzono do usunięcia radzieckich pomników „wyzwolenia”.

 

Wciąż obecną na polskiej scenie politycznej czerwoną skamieliną jest Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ta postkomunistyczna formacja – pamiętajmy o sprawie tzw. pożyczki moskiewskiej – jest niczym mobilne popiersie Lenina, bądź Stalina. Otwartym pozostaje pytanie jak długo jeszcze to ugrupowanie będzie obecne w Sejmie. Trudno mówić o oczyszczaniu Polski z sowieckich zaszłości nie wspominając o ich spadkobiercach politycznych obecnych zarówno w postkomunistycznej lewicy jak i w innych ugrupowaniach oraz w nierzadko bardzo wpływowych środowiskach.

 

Mówiąc o desowietyzacji i dekomunizacji przestrzeni publicznej nie można dać sobie narzucić skrajnie merkantylnego punktu widzenia tak często artykułowanego i mogącego liczyć na medialne wsparcie. Głosiciele poglądów typu „ile to będzie kosztowało”, „bogatsi od tego nie będziemy” przeważnie sami są zainteresowani utrzymywaniem status quo. Dlaczego? Bowiem ich obecna pozycja, czy zajmowane stanowisko wynika z „operatywności” dziadka mordującego „zaplutych karłów” lub ojca budującego najlepszy z ustrojów. Czasem jednak to po prostu przedstawiciele „czerwonej zarazy”. A na nich po prostu szkoda czasu. Są nieuleczalnie chorzy.

 

Skoro czujący się najwidoczniej spadkobiercami sowieckiej okupacji obecne władze Fedracji Rosyjskiej są tak zatroskane o pomniki upamiętniające ich nadwiślańską dominację, to gorąco namawiam – zabierzcie je do siebie! Z pewnością kiedy zajmą bardziej eksponowane miejsce  wtedy też nabiorą odpowiedniego blasku. Przestaną także być problemem wszelkiego rodzaju rocznice związane z tymi artefaktami. Znikną krytycy obecności monumentów upamiętniających „wieczną przyjaźń i wzywolenie”, a ich niegasnącą chwałę będzie można celebrować parktycznie co dnia. Na co więc czekacie?

 

 

Łukasz Karpiel


fot.Jerzy Pawleta / FORUM
Read more: http://www.pch24.pl/wezcie-sobie-te-pomniki,34440,i.html#ixzz3U6kawm4r

Reklamy

Komentarzy 10 to “Weźcie sobie te pomniki”

  1. „…Głosiciele poglądów typu „ile to będzie kosztowało”, „bogatsi od tego nie będziemy” przeważnie sami są zainteresowani utrzymywaniem status quo. Dlaczego? Bowiem ich obecna pozycja, czy zajmowane stanowisko wynika z „operatywności” dziadka mordującego „zaplutych karłów” lub ojca budującego najlepszy z ustrojów. Czasem jednak to po prostu przedstawiciele „czerwonej zarazy”. A na nich po prostu szkoda czasu. Są nieuleczalnie chorzy…”

    brawo Panie Łukaszu

  2. Alina said

    W żadnym wypadku!
    Żadne „weźcie je sobie”!
    Co najwyżej możemy je sprzedać po cenie np antyku. Lub z uwzględnieniem kosztów projektu, wykonania, utrzymania i podatku gruntowego przez lata jakie stały w danym miejscu tzn. po zwrocie tych kosztów.

  3. j said

    Maja tupet wladze rosyjskie. Niech te pomniki zostana. Nie demontujmy ich ani nie polewajmy farba. Za to na kazdym z nich proponowalabym przysrubowac wielkie tablice z rzucajacym sie w oczy tekstem:

    „17 września 1939 r., łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, realizując ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej Polski.

    Sowiecka napaść na Polskę była realizacją układu podpisanego w Moskwie 23 sierpnia 1939 r. przez ministra spraw zagranicznych III Rzeszy Joachima von Ribbentropa oraz ludowego komisarza spraw zagranicznych ZSRS Wiaczesława Mołotowa, pełniącego jednocześnie funkcję przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych”

    Niech do licha wreszcie bedzie jasne od poczatku do konca jaka role spelnila Armia Czerwona w Polsce. Gdyby nie weszli do nas 17 wrzesnia – moze nie musialoby tylu ich zginac w walce z niemieckimi faszystami.
    O rozkradaniu polskich fabryk po wojnie juz nie wspomne…

    Ale nad mogilami mlodych czerwonoarmiejcow, ktorzy zgineli na polskiej ziemi trzeba by sie chyba z chrzescijanska miloscia pochylic i przebaczyc im.

  4. Sceptyk said

    Proponuje zalozenie muzeum pomnikow nieaktualnych.

  5. Mieczysław S.Kazimierzak said

    Każdy pomnik ma swoją wartość historyczna.Armii Czerwonej i taką,że nie spełniło się marzenie prezydenta Roosevelta aby dzielić wpływy na politykę globalną z Rosją bolszewicką.To cała historia handlowania wojną i pokojem,a ceną tego BYŁA ZBRODNIA PRZEMILCZENIA KATYŃ.
    Dziś w ramach trwającej WOJNY O PIENIĄDZ militaryzuje się handel wojna i pokojem na Ukrainie.Konsekwencją jest spadek po walce zła ze złem to jest nazizmu z komunizmem.Do porządku dziennego przechodzi się nad procesem od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm do ŻYDOBANDERYZMU,który odwołuje się do antypolskich bandyckich korzeni.
    Na pomnik Armii Czerwonej trzeba patrzeć w kontekście cywilizacyjnie ukształtowanej zdolności do bandyckiej rewolucyjności.Jest takie pojęcie jak CYWILIZACYJNA MIESZANKA.Trzeba mówić o mieszance BIZATYNIZMU i TURAŃSZCZYZNY pod wpływem CYWILIZACJI PODWÓJNEJ MORALNOŚCI,,bo tak nazwał ŻYDOWSKA twórca oryginalnego podziału na cywilizacje Feliks Koneczny.Stojący pomnik powinien mówić o przestrogach polskich badaczy,również i Tadeusza Zielińskiego autora opisu listu rozwodowego w HELLENIZM A JUDAIZM.
    Jeżeli ma być symbolem budowania polskiej totalnej ANTYROSYJSKOŚCI,to uważam,że to nie jest dobrym elementem strategii.Realizowana jest natomiast ŻYDOWSKA EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANA STRATEGIA GRUPOWA.Nawet obrady knesetu odbywają się w Polsce!!!!

  6. Więc "zaproście" do III RP tych ZABIJAKÓW US Army! said

    Ludobujcy żydowscy NEOKONI z Waszynktonu zrobią wam w III RP drugi Vietnam, abyście się NAPERDALALI ze swoimi sąsiadami, a oni będą zacierać łapy sprzedając bron.
    QURRWSKIE żydo-masonskie i niemieckie media szczują was do wojny, aby było więcej wrażeń czemu przyklaskuje ta anty-polskie bydło kopacz,schetyna z komorowskim.

    Chcecie wojny to będziecie ją mieli …

  7. Mieczysław S.Kazimierzak said

    Nie zrealizował się projekt polityczny JUDEPOLONIA,stąd rewolucyjne zabiegi o nowy,którym może być JudeoUkroPolonia,inaczej JUDEORZECZPOSPOLITA jak rozpadnie się ŻYDOBANDEROWSKA Ukraina.

  8. A-Ż said

    @3
    Szanowna Pani J,
    nie piszę tego po znajomości, ale w pełni podzielam Pani pomysł z odpowiednią tablicą na każdym „takim” pomniku. Nawet treść zredagowana przez Panią wydaje mi się bardzo trafiona.
    Pozdrawiam 🙂

  9. Shadowman said

    Tak nas wyzwolili spod hitlerowskiej okupacji że do dziś musimy zmagać się z jeszcze gorszą żydowską supremacją.
    Ad 6: To, że się krytykuje Rosję, to nie znaczy, że popieramy imperializm Judeo USA. Wręcz przeciwnie. Zarówno ZSRR, jak i USA to były/są narzędziami (Po części Polska też), przez które międzynarodowy Żyd dokonywał/dokonuje podboju świata. Zarówno Putin, jak i Obama, traktują żydów jako specjalny uprzywilejowany gatunek. W tym co mówię nie ma ŻADNEJ nienawiści do Rosji, znam kilku rosyjskich nacjonalistów, którzy sami są sceptyczni wobec Putina i krytykują go za judeofilię. Sam mam nadzieję, że kiedyś Polacy i Rosjanie nawiążą naprawdę braterskie relacje.

    Putin i Żydzi:
    https://www.stormfront.org/forum/t966043/
    Co stoi na przeszkodzie rzeczywistego partnerstwa Rosji i Iranu:
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/co-stoi-na-przeszkodzie-rzeczywistego-partnerstwa-rosji-i-iranu-2015-02

  10. La Reine Toronto said

    Ilu zolnierzy radzieckich poleglo na ziemiach polskich? a ilu Polakow zamordowali Niemcy w ww.II. Rosjanie juz nigdy nie beda wyzwalac Polski i przelewac krew za Polakow. Oj nie.
    Teraz budujecie pomniki banderowcom w RP? o czym to swiadczy? oddaliscie Polskie w rece zydow i co dalej? Dlaczego czepiacie sie Rosjan Slowian a ulegacie Zydom ? Kto Was wyzwoli z ich lap? Brak poszanowania dla poleglych mlodych zolenierzy nie swiadczy najlepiej o Was co tu bluznicie na zolnierzy wykonujacych rozkazy? za brak wykonania rozkazu to byla i jest kula w leb.
    Puknijcie sie w te glupawe lby i zastanowcie sie o swoich ‚czlowieczenstwie’.
    Kto szanuje Polakow takich jak Wy ? Nikt. Nikt tez nie bedzie Was bronil bo Pan Bog odebral Wam rozum.

    Jak upadnie Rosja to zaginie cala Slowianszczyzna …na wieki wiekow Amen. Szatan i Illuminaci gora!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: