Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Piątek. „KIM UN YEST?” nasz umiłowany prezydęt.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-03-13

kim-un-yest-komorowski

¡Rurznie muwiom!

Paczaizm.pl,  zapytowywał w tytule W. K./Wirtualna Polonia

Reklamy

Komentarze 24 to “Piątek. „KIM UN YEST?” nasz umiłowany prezydęt.”

  1. Stary warszawiak said

    Ten pan chciałby być „mężem stanu” – ale na pewno jest mężem żydówki.

  2. Armagedon said

    Oj my wam damy POLACY .Chleba na kiju I wody w sitku .Bedziecie lykac jak sie bedziecie topic.Zgoda buduje nonie.
    Preziydent wsistkich polakow
    Bronek Kumurowski.

  3. Maryjan said

    Nie widzicie??? Tuż to jest Nasz UKOCHANY, WYKAPANY, WYMALOWANY, ŻYRANDOLOWY LEW: KIM ŻYR SEN.

  4. basia said

    Un to yes un,he!Mąż stanu przedzawałowego Polski.

  5. Mieczysław S.Kazimierzak said

    W wyniku procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU do ŻYDOBANDERYZMU można określić,że jest dezerterem ze STRONNICTWA RUSKIEGO,który zasilił STRONNICTWO AMERYKAŃSKO-ŻYDOWSKIE militaryzujące handel wojną i pokojem.
    W trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ stronnictwo PRUSKIE ma swoje EURO i analizując sytuację frontową systematycznie pozwiększa wpływy gospodarcze.

  6. j said

    Un jest przeciez nasi polinski chrabja. Wzeniony w stary, szlachetny rod arystokracji jerozolimskiej.

  7. @+@=@@ said

    Oto oficjalne hasło tegorocznej prezydenckiej kampanii wyborczej Bronia Komorowskiego:

    „Komorowski na mchu jada”

  8. @+@=@@ said

    II wersja oficjalnego hasła tegorocznej prezydenckiej kampanii wyborczej Bronia Komorowskiego:

    „Komorowski w lesie na mchu jada”

  9. gość said

    Kukiz: Dzieci na wiecu Komorowskiego? Przecież u nich nie ma ZOO


    „Dzieci mogły zobaczyć u siebie z bliska Króla Lwa. I to w otoczeniu goryli”.

    Paweł Kukiz z humorem podszedł do sytuacji, jaka miała miejsce w Aleksandrowie Kujawskim. Dzieci z pobliskiej szkoły zostały tam spędzone na więc wyborczy Bronisława Komorowskiego. Uczniowie stali z transparentami, na których widać było hasła poparcia dla kandydata PO.

    Kukiz wskazuje, że dzieciom w tej miejscowości brakuje po prostu rozrywek. „Nie rozumiem skąd tyle jadu i krytyki w związku z wyprowadzeniem przez nauczycieli w Aleksandrowie Kujawskim dzieci na ulicę???” – pyta Kukiz w swoim tekście na Facebooku.

    I tłumaczy: „W Aleksandrowie nie ma przecież ZOO i chyba jedyny raz w historii tego miasta dzieci mogły zobaczyć u siebie z bliska Króla Lwa. I to na dodatek w otoczeniu chroniących go goryli” – tłumaczy Kukiz.

    W reakcji na jeden z głosów czytelników Kukiz odnosi się również do konkurentów politycznych. „To nie moi przeciwnicy polityczni a wrogowie Polski. Ja nie gram w warcaby tylko jestem gotów strzelać. Z procy oczywiście. I z szacunkiem” – tłumaczy Kukiz.

    Widać, że Pawła Kukiza humor nie opuszcza. I to pomimo iż swoją misję traktuje bardziej niż poważnie.

    http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/kukiz-dzieci-na-wiecu-komorowskiego-przeciez-u-nich-nie-ma-zoo,13231354738

  10. krakus said

    ad.7,8.Brawo! za trafne skojarzenie słów w poprawnej pisowni.

  11. Antek said

    Głupcy głosują na bezmozgowca Bredzisława.

  12. Alina said

    Na szczęście nie tylko Kim jest do wyboru!
    Kima może nie być ne tylko w drugiej kadencji, ale nawet w II turze. Wystarczy pójśc do wyborów i wybrać kogoś innego!

    http://jawamedia.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=148&wysijap=subscriptions&user_id=3616

  13. bodo said

    bodo do głosujących żon

    Ocena męża stanu,
    to sprawa poważniejsza,
    niż ocena stanu męża

  14. Kim jest (niestety) ma rację 😀

  15. Janusz1945 said

    U nas przyszłe I Damy jak diabeł święconej wody unikają wspierania mężów/żon/partnerów/partnerek w czasie objazdów Dudabusami, Bronkzaurusami, Korwilotami i jeszcze nie wiadomo, co wymyślą dla ogłupiania narodu i to w dodatku przeważnie za nieswoje pieniadze. Dlaczego tak jest, czyżby kandydaci wstydzili się swoich połówek?

  16. gość said

    Ochrona Komorowskiego powaliła mężczyznę i zatkała mu usta – WIDEO

    W trakcie wizyty i przemówienia Bronisława Komorowskiego miał miejsce brutalny incydent. Mężczyzna protestujący przeciwko wizycie, niestwarzający żadnego zagrożenia dla prezydenta, został powalony przez ochroniarzy, a następnie zaklejono mu lub zakryto dłońmi usta. – BOR nie ma prawa do zaklejania komukolwiek ust – komentuje Andrzej Pawlikowski, były szef BOR.

    Incydent został zarejestrowany przez dziennikarzy Polskiego Radia Rzeszów. Poza salą, gdzie przemawiał Bronisław Komorowski, przeciwko jego wizycie protestował mężczyzna. W pobliżu protestującego w ogóle nie widać prezydenta.

    Na nagraniu widać, jak mężczyzna zostaje powalony przez ochroniarzy lub funkcjonariuszy BOR. Ma zaklejone usta – lub jeden z funkcjonariuszy zatyka mu je ręką. Co więcej, pozostali ochroniarze odpędzają dziennikarza Polskiego Radia Rzeszów, by nie filmował ich brutalnej akcji.

    Nagranie skomentował na portalu Twitter były szef BOR płk Andrzej Pawlikowski, jednoznacznie twierdząc, że funkcjonariusze Biura przekroczyli swoje uprawnienia:

    Kim byli interweniujący mężczyźni? Rzecznik BOR mjr Dariusz Aleksandrowicz napisał na Twitterze, że nie byli to funkcjonariusze BOR. Jeśli więc nie oni, to kto inny ochrania Komorowskiego? Zielone ludziki?

    Nagranie można obejrzeć poniżej (akcja BOR pod sam koniec filmu):

    http://niezalezna.pl/65079-ochrona-komorowskiego-powalila-mezczyzne-i-zatkala-mu-usta-wideo

  17. Komorowski SPRZEDA naszą własnośc Lasy Panstwowe: said

    I dopiero za sprawą Wikileaks ujawnione zostało, że prezydent Komorowski obiecał był amerykańskiemu ambasadorowi w Warszawie, iż roszczenia żydowskie zostaną zaspokojone ze sprzedaży lasów państwowych.

    Potwierdzeniem tej pogłoski była przygotowywana zmiana konstytucji, według której Lasy Państwowe nie podlegałyby „przekształceniom własnościowym”, chyba, żeby było to uzasadnione celem publicznym. Zmiana ta została odrzucona, bo do przeforsowania jej zabrakło zaledwie pięciu głosów.

    Obawiam się jednak, że zarówno Żydzi, jak i Amerykanie, będą nadal naciskali na spełnienie „obietnic” i zrealizowanie „umów” – aż dopną swego – bo w przeciwnym razie ani okupujące nasz nieszczęśliwy kraj bezpieczniackie watahy, ani wystrugani przez nie z bananów Umiłowani Przywódcy – ci wszyscy „prezydenci”, ci wszyscy „premierzy”, ci wszyscy „prezesi” – nie dostaną inwestytury.

    Dlatego w roku wyborczym nie powinno być dla nich żadnej taryfy ulgowej: wszystkich kandydatów na prezydentów i parlamantarzystów, a zwłaszcza – prezydenta Bronisława Komorowskiego należy bez żadnej staroświeckiej rewerencji przeegzaminować, komu i jakie obietnice w sprawie żydowskich roszczeń składali i jakie zobowiązania podpisali.

    Tu nie ma miejsca na żadne rewerencje. Tu idzie o życie, o obrabowanie polskich podatników na sumę co najmniej 60, a może nawet 65 miliardów dolarów, a więc – o kradzież wyjątkowo zuchwałą – a od kiedy to złodziei należy traktować z rewerencją?

  18. Z "Myśl Polska" said

    Antyrosyjska choroba polskich elit

    putin-ma-chora-glowe_18458894.jpg

    Czy Viktor Orban jest szaleńcem popierającym Putina – nowe wcielenie Hitlera? Czy Czesi, Słowacy, a nawet Niemcy i Francuzi wiedzą o wydarzeniach na Ukrainie coś innego niż Polacy?

    Najzwyczajniej na to wygląda, bo w gronie państw europejskich tylko Polska wyróżnia się nieprzejednaną wrogością do Rosji i bezwarunkowym poparciem pomajdanowej Ukrainy. Polskie media i politycy poważnie przedstawiają wizję udzielenia Ukrainie militarnej pomocy nawet wysłania na front polskich żołnierzy. Polskich polityków w antyrosyjskiej fobii nie powstrzymuje nawet i to, że polska gospodarka ponosi na skutek tej polityki straty materialne.

    Czy Polakom można wmówić dowolną brednię?

    Kiedy czasami argument – o stratach materialnych Polski wywołanych polityką antyrosyjską – przebije się przez antyputionowską nagonkę, słyszymy o tym, że obrona Ukrainy jest naszym obowiązkiem, bo „dziś Kijów, a jutro Warszawa”. Polscy politycy zarówno ci ze sfer rządowych, a jeszcze bardziej ci z PiS bez cienia wątpliwości podają Polakom taką oto wizję: „Putin zmierza do odbudowy Związku Sowieckiego i zagraża nam militarnie. Zamierza bowiem bez wątpienia zająć najpierw Ukrainę, a potem Armia Rosyjska wkroczy do Polski”.

    Takie wypowiedzi kształtują opinie Polaków i – co więcej – poglądy takie brane są na serio. Nikt nie wyśmiewa ani polityka, ani generała, ani w konsekwencji dziennikarza wypowiadającego się w ten sposób. Tymczasem tego rodzaju wypowiedzi kompromitują ich autorów. Jak miałaby bowiem wyglądać rosyjska agresja? Pod jakim hasłem się odbywać, którędy te ruskie czołgi miałyby do Polski wkraczać? Przez Przemyśl, desantem przez Królewiec? A najważniejsze – jaki do licha – Rosja miałaby w takiej awanturze interes? Po co Rosja miałaby militarnie podbijać Polskę? Co tu miałoby być dla Rosji tak wartościowe (oprócz oczywiście intelektu Jarosława Kaczyńskiego czy Ewy Kopacz) żeby trzeba było wysyłać czołgi?……………………….
    dalej można czytać tu:

    http://www.mysl-polska.pl/node/397

  19. Moshe said

    Janusz 1945 – ajajaj sam cymes – ich POlowki to zydowki – czyzby narod nie wiedzial kto tu RZADZI !

  20. Najlepszy przyjaciel Komora już czeka said

  21. Armagedon said

    Oby to sie ziscilo jak najszybciej z ta imitacja ludzka Noi z naszymi imitacjami.
    ALE TO ZALEZY TYLKO OD NAS czyli (SPOLECZENSTWA)

  22. Zdziwiony said

    @ 18.Z „Myśl Polska”

    Jesteśmy na progu niebezpieczeństwa kryzysu – ktoś inny przejmuje decydowanie o kierunku duszpasterstwa w Polsce. Tymczasem jest to nasza pasterska odpowiedzialność przed Bogiem i Kościołem. Chodzi o to, że coraz częściej Radio Maryja nie jest składnikiem jedności polskiego Kościoła, lecz staje się elementem przetargu oraz rozgrywek politycznych i społecznych. Ciągle również słyszymy ciężkie oskarżenia ze strony ambasadorów i przedstawicieli dyplomatycznych różnych nacji o wywoływanie problemów narodowościowych, oraz ich prośby, aby wnikliwie przyglądnąć się problematyce antysemityzmu pojawiającej się co pewien czas na falach katolickiego przecież radia.

    Zatem wydaje się, że należałoby zdecydowanie zażądać od ojców redemptorystów, aby sprawa Radia Maryja została ustawiona według myśli Kościoła i ku dobru i jedności naszych wiernych. Istnieje bowiem wielkie, a czasem nawet w tym gronie nieuświadamiane zagrożenie, że Kościół w Polsce utożsamiany jest jedynie z pozycją Radia Maryja.

    Stanisław kardynał Dziwisz w liście do wszystkich polskich biskupów.

    ———————————————————

    Nie wiem jaki jest stosunek kardynała Dziwisza do Rosjan, bo do Żydów jest taki jak w/w i słusznie, natomiast codzienna tuba antyrosyjska Radia M. ojca dyrektora jest bardzo głośna, a o tym kardynał milczy.

    Ojciec dyrektor Rydzyk nie mógł sobie odmówić oceny tamtego zachowania prezydenta w katedrze warszawskiej, oceniając „ukamienowanie” abp Stanisława Wielgusa jako posunięcia „bolszewickie”.

    Duch Święty podarował Polsce wielki prezent na trudne czasy, arcybiskupa Wielgusa, który mógł być dla Polski drugim kard. Wyszyńskim. Wypadki potoczyły by się wtedy zupełnie inaczej, na pewno nie bez wpływu na cały świat.

    Ojciec dyrektor dopuszcza się straszliwego fałszu wobec swoich słuchaczy, apoteozując w swojej rozgłośni wrogów, jak ich sam określa abp Wielgus, bo o schizofrenię ojca dyrektora nie można posądzać. Cuius regio, eius religio.

    Pewnie chodzi mu o żywotność u Polaków tischnerowskiego homosovietikusa.

    Kontekst tych „posunięć bolszewickich” był oczywiście znacznie szerszy, niż „klaskaniem mając opuchłe prawice”. Kampania przeciwko arcybiskupowi Wielgusowi była dokładnie taka właśnie: bolszewicka, z zastosowaniem baterii katiusz medialnych na czele ze szmatławą „Gazetą Polską” /„polską”!… Oczywiście, że KIM UN YEST zrobiłby tak samo.

    Abp Wielgus opisuje naradę zwołaną w tych dniach przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Arcybiskup miał się o niej dowiedzieć już post factum: „na rozkaz (czy życzenie?) prezydenta Kaczyńskiego w nocy z 6 na 7 stycznia stawiali się u niego przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik, nuncjusz arcybiskup Józef Kowalczyk i ówczesny sekretarz Konferencji biskup Piotr Libera. Prezydent ustalił z nimi, że w czasie przewidywanej Mszy świętej ingresowej zrzeknę się urzędu arcybiskupa metropolity warszawskiego. Według relacji ks. arcybiskupa Józefa Michalika on nie wyraził na to zgody i opuścił zebranie. Kilkanaście godzin wcześniej Jarosław Kaczyński wysłał Przemysława Gosiewskiego do Rzymu, by wraz z ambasadorem Polski przy Stolicy Apostolskiej Hanną Suchocką (dawną adiunkt na KUL, którą jako rektor przyjmowałem do pracy) uzyskali akceptację Ojca Świętego dla mojej rezygnacji, o której jeszcze nie miałem pojęcia.

    Z tego, co mi wiadomo, Lech Kaczyński usiłował dodzwonić się do Ojca Świętego. Nie było to możliwe. Prawdopodobnie wraz z Nuncjuszem rozmawiali z kardynałem Re, prefektem Kongregacji ds. Biskupów i że od niego uzyskali zgodę na przyjęcie mojej ewentualnej rezygnacji. Ojciec Święty o niczym nie wiedział. (…) W nocy z 6 na 7 stycznia liczni ludzie, w tym niektórzy biskupi, wiedzieli już o tym, że ingresu nie będzie. Tymczasem ja przygotowywałem się do wystąpienia inauguracyjnego w katedrze warszawskiej”.

    Abp Wielgus sporządził nawet długą listę osobistych wrogów na której znalazło się kilkadziesiąt osób (głównie publicystów), które na przełomie 2006 i 2007 r. wypowiadały się i pisały na jego temat. Arcybiskup nie tylko nie ukrywa, ale i nie przebiera przy tym w słowach (czasem czyni to wyjątkowo ostro), że za swoich największych wrogów uważa Tomasza Terlikowskiego i Tomasza Sakiewicza, zaś za patronów całej medialnej awantury uznaje Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Na liście arcybiskup umieścił też m. in.: Stanisława Janeckiego (którego uznał za „wroga Kościoła katolickiego”!), Pawła Milcarka, Piotra Semkę, Roberta Krasowskiego, Dorotę Kanię, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, Mikołaja Lizuta, Rafała Ziemkiewicza, Roberta Mazurka, Marcina Przeciszewskiego, Andrzeja Friszke, Pawła Lisickiego, Monikę Olejnik, ojca Wacława Oszajcę, Piotra Zarembę, Jerzego Jachowicza, Krzysztofa Zanussiego, Andrzeja Zolla, Władysława Bartoszewskiego, Wiesława Chrzanowskiego, Marka Jurka i Jana Żaryna, któremu zresztą poświęcił nieco dłuższy opis: „to on wykorzystał moją naiwność i w grudniu 2006 r. przeprowadził ze mną wywiad, mający charakter prokuratorskiego przesłuchania, który nie wniósł nic poza moje późniejsze oświadczenie”.

    Ktoś obliczył ,że katastrofa w Smoleńsku wydarzyła się trzy lata ,trzy miesiące i trzy dni po ingresie. Jeśli to nie jest jakiś znak to co to jest?

    https://wirtualnapolonia.com/2015/02/02/przeczytajcie-ksiazke-abp-stanislawa-wielgusa-tobie-panie-zaufalem-nie-zawstydze-sie-na-wieki-historia-mojego-zycia/

  23. ERROR 404 NSZ said

    Jako mawia nasz lokalny poeta:

    „Jaki Bont taki rzont….”

    Pozdrawiam, ERROR 404 NSZ , Krzemieniec Podlaski

  24. cela70 said

    I TAK KOMOR. WYGRA WYBORY…JESZCZE NA UCZCIWYCH NIE BYŁAM…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: