Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Fałszywa ballada o martyrologii Komorowskiego.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-05-23

fot: wikipedia.org fot: wikipedia.org

Podczas całej kampanii wyborczej sztab Komorowskiego, jak i sam kandydat grali do znudzenia jego opozycyjną kartą i rzekomą martyrologią. „Ja siedziałem w więzieniu” padało z ust Komorowskiego przy każdej nadarzającej się okazji. 

Warto przypomnieć, że Komorowski owszem siedział, ale zaledwie 30 dni. Internowany był także krótko, bo od grudnia 1981 roku do czerwca 1982 roku. Warto dodać, że Kiszczak, jako miejsce internowania wybrał dla Komorowskiego pięknie położony na jeziorem wojskowy ośrodek wczasowy w Jaworzu gdzie nie tylko nie było krat, ale także zamykanych na klucz drzwi.

Panowała tam zupełna swoboda poruszania się no i oczywiście nie było wokół tych pawilonów wczasowych żadnego muru ani wieżyczek strażniczych. Warto przypomnieć, kto obok Komorowskiego znalazł się w tym specyficznym ośrodku internowania. Śmiało można powiedzieć, że Kiszczak i Jaruzelski umieścili tam przyszłą ściśle wyselekcjonowaną przez bezpiekę „elitę” III RP i późniejsze „niekwestionowane autorytety”. W Jaworzu internowani byli również: Tadeusz Mazowiecki, Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Stefan Niesiołowski, Lesław Maleszka, Andrzej Drawicz, Andrzej Szczypiorski, Andrzej Celiński, Aleksander Małachowski, Waldemar Kuczyński, Jerzy Holzer, Henryk Karkosza.

Ja widzimy, aż roiło się tam od zdemaskowanych później wyjątkowo aktywnych płatnych kapusiów i tajnych współpracowników SB. Czy zdemaskowano wszystkich?

Jest jeszcze jedna zagadka dotycząca „bohaterskiego opozycjonisty” Komorowskiego. Jak to możliwe, że w latach 70-tych w PRL-u posiadał on pozwolenie na broń myśliwską? Każdy, kto wie cokolwiek o tamtych czasach musi przyznać, że to bardzo dziwna i tajemnicza sprawa. Groźny opozycjonista z pozwoleniem na broń?

To chyba jakiś kiepski żart, albo ktoś ma nas za durniów.

Mirosław Kokoszkiewicz

http://www.warszawskagazeta.pl/felietony/miroslaw-kokoszkiewicz/item/1689-falszywa-ballada-o-martyrologii-komorowskiego-jak-to-mozliwe-ze-w-latach-70-tych-w-prl-u-posiadal-on-pozwolenie-na-bron-mysliwska

Komentarze 3 do “Fałszywa ballada o martyrologii Komorowskiego.”

  1. Zak said

    Z bronia mysliwska, to nie jest dobry argument, bo znalem wiele osob posiadajacych bron mysliwska, ale oni nie byli powiazani ze sluzbami czy PZPR.

  2. kama said

    Podczas spacerku po Warszawie chwalił się też, że jako student wyjeżdżał do pracy „na zmywaku”. To też interesujące bo każdy kto pamięta tamte czasy wie, że takich możliwości nie było.

  3. Alina said

    O popleczniku Kwaśniewskim – wiedza obowiązkowa
    http://3obieg.pl/wstrzasajacy-zyciorys-ojca-aleksandra-kwasniewskiego

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: