Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Napisał o „Holokauście Polaków”, odebrano mu prestiżową nagrodę literacką!

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-06-09

Napisał o „Holokauście Polaków”, Żydzi uznają to za „zbyt propolską herezję i skandal”

Napisał o „Holokauście Polaków”, Żydzi uznają to za „zbyt propolską herezję i skandal”

W tygodniku „Do Rzeczy” ukazała się rozmowa Piotra Zychowicza z profesorem Richardem Lukasem, amerykańskim historykiem, autorem książki „Zapomniany Holocaust”. Badacz opowiedział dziennikarzowi o problemach jakie spotkały go za napisanie prawdy o historii Polski. Prócz nagonki i ostracyzmu, które go spotkały, odebrano mu prestiżową nagrodę literacką!

Richard Lukas podkreślił, że napisał „Zapomniany Holocaust”, książkę o losach Polaków pod okupacją niemiecką, ponieważ na Zachodzie tragiczne losy naszego narodu są niemal w ogóle nie znane. Według historyka wynika to ze specyficznego podejścia amerykańskich naukowców do tematu Polski w czasie II Wojny Światowej – jest ona bowiem wyłącznie tłem dla najważniejszego wydarzenia, jakim był według nich Holocaust. – Cała historia Polski XX w. jest na Zachodzie pisana z perspektywy cierpienia Żydów – powiedział uczony. Dodał, że jego książka jest pierwszą na temat cierpień Polaków podczas okupacji, podczas gdy powstały tysiące pozycji na temat Holocaustu. – Straty wojenne Polaków katolików były mniej więcej takie same jak wśród Polaków żydów. Nie ma więc powodu, dla którego nie można nazwać tego, co spotkało Polaków, Holokaustem – wyjaśnił.

Amerykanin przyznał, że po opublikowaniu swej książki odbierał telefony i dostawał listy z pogróżkami oraz „potwornymi obelgami”. – Od momentu wydania książki przestałem otrzymywać zaproszenia na konferencje naukowe i wykłady. Historycy Holokaustu – głównie żydowskiego pochodzenia – uznali moją publikację za herezję, a użycie słowa „Holokaust” za skandal (…). Żydzi uważają, że mają patent na to słowo. A próba zestawienia ich tragedii z jakąkolwiek inną to nic innego jak tylko zbrodnia. Moja książka została określona jako „zbyt propolska” – przyznaje Lukas.

Piotr Zychowicz zapytał amerykańskiego profesora jak tłumaczyć dysproporcję w podejściu do tragedii Żydów i Polaków. Historyk stwierdził, że „duszą amerykańskiej inteligencji rządzi The New York Times. Chociaż Zapomniany Holokaust miał w Ameryce olbrzymią liczbę wydań i w środowisku naukowym uznawany jest za klasykę, ta interesująca się niezmiernie II wojną gazeta nie poświęciła książce nawet linijki”. Według Lukasa historyk, który chce byś „sławny i bogaty” musi był hołubiony przez tego typu gazety, a żeby tak było, warto by pisał o rzekomych zbrodniach Polaków, a nie o ich cierpieniach.

Richard Lukas przyznał także, że jest zbulwersowany poziomem książki Jana Tomasz Grossa „Sąsiedzi”. Według niego to książka „ze słuszną tezą”, niepoparta jednak żadną kwerendą, a mimo tego jej autor jest za nią hołubiony.

Uczony opowiedział także dziennikarzowi tygodnika „Do Rzeczy” o przyznaniu mu Nagrody im. Janusza Korczaka. Laur ów, przyznawany przez Ligę przeciwko Zniesławieniom (najbardziej wpływową organizację żydowską w USA) miał trafić do Lukasa za książkę „Did the Children Cry”, dokumentującą relacje żydowskich i polskich dzieci pod okupacją. Otrzymał powiadomienie o przyznaniu nagrody, jednak po 24 godzinach „zarząd Ligi zorientował się, że przyznał nagrodę autorowi Zapomnianego Holocaustu i wysłał list zawiadamiający o odebraniu nagrody.

 

Źródło: „Do Rzeczy”

kra

Read more: http://www.pch24.pl/napisal-o-holokauscie-polakow–zydzi-uznaja-to-za-zbyt-propolska-herezje-i-skandal,36262,i.html#ixzz3cZiQEsGB

Reklamy

Komentarzy 35 to “Napisał o „Holokauście Polaków”, odebrano mu prestiżową nagrodę literacką!”

  1. j said

    No coz, niech sie cieszy szanowny pan prof. Richard Lukas, ze jeszcze nie otrzymal listu z polajankami i pogrozkami od dyrekcji Muzeum Polskich Zydow w Warszawie.
    Wszystko przed nim….

  2. Chania said

    Muzeum Polskich Żydow im. Jakuba Bermana w Warszawie.

    Proszę używać pełnej nazwy, inaczej i Sz. P. może mieć curesy*

    * problemy

  3. Uważny Obserwator said

    Najważniejsze, że polskie lemingi jakoś sobie to wytłumaczą po swojemu

  4. pugnus said

    Czyli na slowo „holocaust” jest nalozone jakies copy right…..dziwne ,bo nie jest ono pochodzenia hebrajskiego jak „shoach’!Nawiasem Deudiemme ,francuski komik ,ktory odwazyl sie wyspiewywac „shoachananas” , wzbudzjac niesamowity entuzjam publicznosci, dostal szlaban w Belgii.

  5. j said

    Ad.4 – Pugnus

    Dieudonné, najlepszy komik francuski slusznie porownywany do Coluche’a, autor wspanialych tekstow satyrycznych i sztuk scenicznych we Francji – od wielu lat jest scigany, niszczony i tepiony przez zydostwo francuskie i europejskie za prawde, ktora im rabie prosto w oczy. Uj, „nielubiejom” une prawdy o sobie , „nielubiejom”.
    A wszystko zaczelo sie od skeczu, ktory Dieudonné niespodziewanie zaprezentowal w telewizji bedac gosciem w programie. Byl to skecz o terrorystach izraelskich przez „spolecznosc miedzynarodowa” nazywanych eufemistycznie nielegalnymi osadnikami na ziemiach palestynskich. Krytyka terroryzmu panstwa Izrael wobec Palestynczykow sciagnela na jego glowe zlosc, nienawisc i zemste unych, lacznie z wieloma atakami fizycznymi na niego i na jego dzieci.
    Tych atakow juz „spolecznosc miedzynarodowa” zdaje sie nie dostrzegac. Do walki z Dieudonné wlaczyl sie nawet premier Francji i caly jego rzad. Cyrk na kolkach! A Dieudonné caly czas grzeszy porownywaniem holokaustu czarnoskorych niewolnikow do holokaustu Zydow. A przeciez zaden holokaust na swiecie ani we wszechswiecie nigdy nie dorowna holokaustowi Zydow, prawda. I po co sie prof. Lukas porywal z motyka na slonce?

  6. Julka said

    A to zakłamane plemię żmijoweI Cała ich historia opiera się na mitach. Peres na UW pouczał studentów, że nie ważna jest historia, ale przyszłość. Według ich tradycji mitologię szeptaną (obecnie merdialną) sami utworzą do wierzenia podbitym goim, stąd jakiekolwiek głoszenie prawdy napotyka na ostracyzm dla ćwiczenia mniej wartościowych narodów tubylczych -według klasyka Michalkiewicza. Ciemiężeni (ekonomicznie, intelektualnie, obyczajowo) goim przyjmą wszystko wzamian za miskę ryżu, telewizor, dupokrację i „wolność słowa”, cokolwiek miałaby ona oznaczać.

  7. z sieci said

    To może ja przypomnę początki państwa Izrael o czym m.inn. pisze David Icke w swojej książce „Ludzka raso powstań z kolan”-

    „Rothschildowie uzbroili i sfinansowali grupy terrorystyczne ,które w 1948r. bombami utorowały Izraelowi drogę do istnienia.Ta kampania mordu i terroru zmusiła 800 000 Palestyńczyków do opuszczenia ziemi ich narodzin. Członkowie grupy terrorystyczne Irgun, pod wodzą przyszłego premiera Izraela, Menachema Begina oraz kolejnej izraelskiej operacji terrorystycznej Stern Gang pod dowództwem kolejnego przyszłego premiera Icchaka Szamira, zmasakrowali od 100 do 200 mężczyzn, kobiet i dzieci pogrążonych we śnie w wiosce DEIR JASSIN. w kwietniu 1948r. Następnie z głośników umieszczonych na ciężarówkach, Palestyńczycy dowiedzieli się, że jeśli nie odejdą stamtąd natychmiast, to oni również zostaną zmasakrowani. Ze świeżą wiedzą o DEIR JASSIN, Palestyńczycy wiedzieli, że żydzi mówią poważnie i dlatego 800 000 z nich, opuściło swoją ojczyznę. Ta rzeź celem zniszczenia narodu Palestyny, trwa do dziś. Dzisiejsze kampanie bombowe przeciwko palestyńskiej Gazie, są tylko ostatnim krokiem w tym kierunku. Palestyńczyków zapędzono do Strefy Gazy, która jest czymś niewiele mniejj, niż obozem koncentracyjnym, a „izraelskie” siły obronne Rothschildów kontrolują wszystko, co tam wchodzi i wychodzi – ludzi, zapasy, żywność, leki i inne niezbędne rzeczy. Gdy Izraelczycy zamykają posterunki graniczne,Palestyńczycy są uwięzieni, na łasce pozbawionych serca i duszy ludzi, którzy kontrolują Tel Awiw oraz wojsko.”
    Elżbieta Szczerkowska

  8. z sieci said

    I właśnie dlatego żeby Palestyńczycy nie zrobili holokaustu Izraelczykom to Izraelczycy są dziś zmuszeni robic holokaust Palestyńczykom. Izrelczycy muszą sie bronić.
    *****************************************************
    Co do „obronności” to ogromne kwoty daje Izraelowi USA. W swojej książce ” The Israel lobby and U.S. foreign policy” John J.Mearsheimer i Stephen M. Walt piszą:
    ” Od czasu wojny październikowej w 1973r. Waszyngton dał Izraelowi poziom wsparcia, który przyćmił wsparcie z każdego innego kraju. Stał się on największym corocznym odbiorcą bezpośredniej pomocy militarnej i ekonomicznej USA od 1976r i największym całkowitym jej odbiorcą od czasu II wojny światowej. Całkowita bezpośrednia pomoc USA dla Izraela liczy od 2003r dobre ponad 140 miliardów dolarów. Izrael każdego roku otrzymuje ok. 3 miliardów dolarów bezpośredniej pomocy zagranicznej, co stanowi 1/5 całego budżetu pomocy zagranicznej Ameryki. W liczbach per capita USA daje każdemu Izraelczykowi bezpośrednią dotację wartą ok. 500 dolarów rocznie. Wielkość ta jest uderzająca, zwłaszcza, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że Izrael jest teraz bogatym przemysłowym państwem z dochodem równym Korei Płd lub Hiszpanii.”
    USA jest także największym dostawcą myśliwców, broni i technologii wojskowej dla Izraela. I tak Izrael posiada największą flotę F-16 na świecie, poza lotnictwem USA.
    Elżbieta Szczerkowska

  9. Kapsel said

    Holokaust Polaków – rozmowa z prof. Richardem Lukasem

    /fragmenty/

    P.Z.: No właśnie, w co pan się wpakował?

    R.L.: Amerykańscy historycy dzielą się na dwie grupy. Historyków II wojny światowej i historyków Holokaustu. Pierwsi są bardzo obiektywni i profesjonalni. Ich reakcja na moją książkę była bardzo spokojna i rzeczowa. Zebrałem od nich bardzo pochlebne opinie. Druga grupa – historycy Holokaustu – składa się niemal wyłącznie z badaczy żydowskiego pochodzenia. Oni moją książkę uznali za herezję, a użycie słowa „Holokaust” za skandal.

    P.Z.: Dlaczego?

    R.L.: Bo uważają, że Żydzi mają patent na to słowo. A próba zestawiania ich tragedii z jakąkolwiek inną to zbrodnia. Moja książka została uznana za „zbyt propolską”.

    P.Z.: Trudno sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek stawiał jakiejś innej książce zarzut, że jest „zbyt prożydowska”.

    R.L.: (śmiech) O, zdecydowanie – nikt nie ośmieliłby się wystąpić z takim zarzutem. Nikt w Stanach Zjednoczonych nie postawił takiego zarzutu profesorowi Janowi Grossowi. Podział ról jest bowiem z góry ustalony. Żydzi w opowieści o II wojnie światowej są „good guys”, a Polacy są „bad guys”.

    P.Z.: A Niemcy?

    R.L.: Niemcy są abstrakcją

    P.Z.: A Polacy?

    R.L.: Gdy w latach 80. brałem się za pisanie swojej książki, postanowiłem sprawdzić, co amerykańscy historycy napisali już do tej pory o cierpieniach Polaków podczas wojny. Okazało się, że… nic. Książek o cierpieniach Żydów w Polsce były już zaś wtedy tysiące. Taka sytuacja to kuriozum, zważywszy na to, że ilościowo straty wojenne wśród Polaków katolików były mniej więcej takie same jak wśród Polaków żydów. Stąd też wziął się mój pomysł na tytuł. Uważam, że nie ma powodu, dla którego nie można nazwać tego, co spotkało Polaków, Holokaustem. Polskie ofiary nie były wcale gorsze od żydowskich.

    P.Z.: Co w pańskiej książce najbardziej oburzyło jej krytyków?

    R.L.: To, że sprzeciwiłem się dogmatowi, który obowiązuje w amerykańskim spojrzeniu na Holokaust. A dogmat ten brzmi: Polacy byli antysemitami. Kropka. Część była obojętna wobec zagłady Żydów, a druga część wzięła w niej aktywny udział. W swojej książce podjąłem próbę ukazania prawdziwego oblicza tego problemu. Nie kryłem, że wśród Polaków byli bandyci, którzy podczas wojny zachowywali się niegodnie. Ludzie tacy są jednak w każdym społeczeństwie. Polacy nie mieli monopolu na zło, tak jak Żydzi nie mieli monopolu na dobro. Oba narody były złożone ze zwykłych ludzi. Dobrych i złych. Wśród Żydów podczas II wojny światowej również występowały postawy niegodne.

    P.Z.: Naprawdę jest aż tak źle?

    R.L.: Dość niedawno zostało przeprowadzone pewne badanie socjologiczne, którego wyniki uważam za katastrofalne. Przebadano amerykańskich nauczycieli akademickich i badaczy zajmujących się Holokaustem. Przyznali oni, że mają negatywny stosunek do Polaków. Jeżeli ci panowie z takim założeniem zabierają się do pisania historii, to naprawdę trudno się dziwić, że zamiast historii wychodzi im stronnicza publicystyka, propaganda. Osobiście widziałem skutki takiej pedagogiki w przypadku młodych ludzi. Są opłakane.

    P.Z.: Na przykład?

    R.L.: Tak jak panu powiedziałem, odkąd wydałem „Zapomniany Holokaust”, nie jestem mile widziany w ośrodkach akademickich. Naukowcy, nawet jeżeli się ze mną zgadzają, boją się mnie zaprosić. Zdarzają się jednak wyjątki. Pewnego razu zostałem poproszony o wygłoszenie wykładu na jednym z czołowych uniwersytetów w Pensylwanii. Na sali zebrał się olbrzymi tłum. Profesorowie i studenci. Około 500, może 600 osób. Opowiadałem o polskich cierpieniach podczas wojny. Gdy skończyłem, 10 obecnych na sali żydowskich profesorów wstało i w milczeniu, ostentacyjnie opuściło salę.

    P.Z.: Aż trudno w to uwierzyć.

    całość

    http://www.bibula.com/?p=62190

  10. Kapsel said

    Zapomniany holokaust (okładka twarda)

    Prawdziwa historia Polaków pod okupacją niemiecką.

    Książka traktuje o losach Polaków pod okupacją niemiecką. Prowokujący tytuł ma uświadomić czytelnikowi dramatyczne losy Polaków, które przeważnie bywały zepchnięte na dalszy plan w narracjach pierwszoplanowo traktujących zagładę Żydów. Autor pokazuje natychmiastowe wprowadzenie przez Niemców terroru skierowanego przeciw Polakom, dla których los Żydów był widocznym znakiem czekającej ich przyszłości. Godna podziwu próba streszczenia niezwykle trudnego fragmentu historii, obalenia mitów o antysemickich „z natury” Polakach i zaprezentowania wyważonego obrazu niemieckiej okupacji, z jej niuansami i tragediami, które po dziś dzień trudno wyważyć.

    Wprowadzenie stanowi przedmowa autorstwa Normana Davisa. Ponadto tekst uzupełniają m.in.: historia „Żegoty”, lista Polaków zamordowanych za pomoc Żydom, czy lista polskich Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.
    Richard C. Lukas to amerykański historyk, jeden z największych zachodnich autorytetów na temat historii Polski i relacji polsko-żydowskich. Autor ośmiu książek (najbardziej znane: Did the Children Cray? i Out of the Inferno).

    http://www.empik.com/zapomniany-holokaust-lukas-richard-c,p1052199427,ksiazka-p

  11. solkraken said

    anagram od TIMES = SEMIT… nomen omen takie właśnie prezentuje środowisko ta gadzinówka USrealska ;)))

  12. Sceptyk said

    Mam te ksiazke. Mowi rowniez ona, ze Zydzi w poczatkach okupacji byli lepiej traktowani od Polakow oraz takze, ze Oswiecim zostal zbudowany z mysla o trzymaniu tam glownie Polakow. Moja siostra zostala zabrana z ulicy w Toronto
    przez ambulans wskutek chwilowej choroby serca i umieszczona w jednym z miejscowych szpitali. Ze wzgledu na niewlasciwe zachowywania sie pracownikow
    szpitala czesto uzywala to zachowanie holoaustem. Nie byla antysemitka, ale czeste uzywanie slowa holocaust wzbudzilo podejrzenie pracownikow szpitala. Miala duzo przyjaciolek Zydowek w swoim wieku. Jej szpitalny lekarz dzwonil do mnie do domu, azeby upewnic sie, czy nie byla ona Zydowka. Na wszelki
    wypadek i mnie o to spytal. Moze,gdybym sklamal uratowalbym jej zycie.
    Ale wtedy spytanoby mnie o metody grzebania Zydow, o czym nic nie wiedzialem.
    Postanowila zaglodzic sie na smierc, azeby uniknac dalszego w jej mniemaniu
    holokaustu. Szpital nie zastosowal przymusowego karmienia. Umarla ze slowem
    holocaust na ustach. Napisalem na jej nagrobku, ze karmila glodnych powstancow w Powstanliu Warszawskim Byla przymusowo zwerbowana na Pradze do kuchni Wermachtu w srodku powstania. Kradla jedzenie Niemcom i zanosila rannym powstancom przebywajacym w szpitalu opiekowaymy sie przez jakies polskie siostry zakonne.Wiem rowniez ze ranni podejzewali siostry o zapasy zywnosciowe a mimo wszytko glodzili rannych.

  13. z sieci said

    Litewskie Ministerstwo Oświaty i Nauki może doprowadzić do degradacji kilkunastu polskich szkół, przede wszystkim w Wilnie, gdzie mieszka aż 44% Polaków na Litwie – mówi w rozmowie z Karolem Kaźmierczakiem Jarosław Narkiewicz poseł do litewskiego sejmu z ramienia AWPL.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/szkolna-spolecznosc-jest-zdeterminowana

  14. Książka zachwiała podstawami dla KULTU HOLOCAUSTU,który stał się narzędziem dla ŻYDOWSKIEJ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANEJ STRATEGII GRUPOWEJ.
    Pracuje nad tym dobrze zorganizowana i wpływowa organizacja :
    http://blogmedia24.pl/node/58690

  15. śruba said

    Dziwicie się, że tak jest? Ja już dawno przestałem. Program Bermana jest cały czas wprowadzany w życie. Przypomnę może znaną sprawę:
    http://pressmix.eu/2015/05/06/polska-jest-najbogatszym-krajem-swiata-o-te-zloza-toczy-sie-iii-wojna-swiatowa/
    Nie myślcie sobie, że „szlachta jerozolimska” odpuści sobie Polskę. Nie ma takiej opcji.

  16. Kojak said

    oder 2 Chania ! Cos nieprawdopodobnego ze imieniem zbrodniarza i bandyty ktory za swe zbrodnie nie stanal przed sadem nosi Muzeum ! Jest to jawnie bandycki wybryk plujacy wrecz gownem Polakom ostentacyjnie i bezczelnie w twarz ! Widac ze te Muzeum bedzie prowadzic dzialalnosc bandycka biorac bandyte za patrona ! Jak patron taka dzialalnosc !

  17. Chania said

    16
    Kojak

    ŻARTOWAŁAM, ale wszystko jest możliwe.
    Lepiej sami tak zacznijmy nazywać, zanim nam narzucą 🙂

  18. j said

    Ad.17- Chania

    „Lepiej sami tak zacznijmy nazywać, zanim nam narzucą :)”

    Prosze wypluc te slowa! Na psa urok! Odpukac w nieheblowane!

    Niedoczekanie ich!

  19. j said

    Ci lajdacy z ADL (Liga przeciwko Znieslawieniom), ktorzy odebrali nagrode prof. Lukasowi powinni obejrzec ponizsze wideo, to moze im sie wreszcie rozjasni w tych ich pustych lbach, do jasnej Anielki.

    Polish holocaust – Dzieci tułacze

  20. Kapsel said

    Pani J

    ….Ci lajdacy z ADL …..

    Łjdacy to bardzo delikatnie powiedziane. Panie prezezes ADL niejaki Abraham Foxman , został w czasie okupacji uratowany przez polską katoliczke, swoją nianię Bronisławę Kurpia podobnie jak Geremek przez rodzinę Gieremków i pomocy nie odmówił Foxmanowi katolicki ksiądz który tego gada ochrzcił a Pani Bronisława wychowywała go w wierze katolockiej…….on dobrze o tym pamieta bo nawet jak wręczali nagrodę dla kard. S. Dziwisza to publicznie o tym wspominał.

  21. z youtube said

    „Spalone wsie za Żydów” 1/2 – film Krzysztofa Wojciechowskiego

  22. Kapsel said

    ad.20

    w tym miejscu należy przypomnieć że Papież św.Jan Paweł II , odmówił przyjęcia nagrody od ADL…ale o tym sza,sza,sza….

  23. Ali Baba said

    ad 15 „Nie myślcie sobie, że „szlachta jerozolimska” odpuści sobie Polskę. Nie ma takiej opcji..” SEDNO RZECZY..to powiedziała stara żydowka pewnej Polce, że „jesteście zbyt bogatym narodem, abyśmy mogli was sobie odpuścić”..!!!

  24. z forum gajowego Maruchy said

    Sybirak said
    2015-06-07
    ……….

    ….Lekarz twierdzi, że żydzi są nosicielami schizofrenii

    Czy choroba psychiczna jest żydowską chorobą?
    Ten artykuł medyczny nie jest fałszywką rozpowszechnianą poprzez internet.
    Pochodzi z publikacji medycznej pod nazwą „Psychiatric News” i został opublikowany przez American Psychiatric Association. Data publikacji: 25 października 1972 r.
    Dowód, że żydzi są nosicielami schizofrenii zawarty jest w dokumencie przygotowanym dla wydawnictwa American Journal of Psychiatry przez dr Arnolda A. Hutschneckera, psychiatry z Nowego Jorku, którego pacjentem był swego czasu prezydent Nixon.
    W analizie psychiatrycznej zatytułowanej „Choroba psychiczna: Choroba żydowska” dr Hutschnecker stwierdził, że choć nie wszyscy żydzi są chorzy psychicznie, to choroba psychiczna jest bardzo zaraźliwa, a żydzi są głównym źródłem infekcji.
    Dr Hutschnecker stwierdził, że każdy żyd rodzi się z potencjalną możliwością zachorowania na schizofrenię i ten fakt stanowi o ogólnoświatowej manii prześladowania żydów.
    „Świat miałby więcej współczucia dla żydów, gdyby powszechnie rozumiano, że żydzi nie są świadomie odpowiedzialni za ich stan”. Dr Hutschnecker powiedział: „schizofrenia jest tym, co powoduje, że tworzy u żydów kompulsywne pragnienie prześladowań”.
    Dr Hutschnecker wskazał, że choroba psychiczna charakterystyczna dla żydów objawia się w ich niezdolności do rozróżniania dobra od zła. Powiedział, że chociaż ich prawa podstawowe jako cnoty wskazują np. cierpliwość, pokorę i uczciwość, mimo to żydzi są agresywni, mściwi i nieuczciwi.
    „Podczas gdy żydzi atakują nie-żydowskich Amerykanów hasłami rasizmu, to przecież Izrael jest krajem najbardziej rasistowskim na świecie”, powiedział dr Hutschnecker.
    Żydzi, według dr Hutschneckera, ujawniają swą chorobę psychiczną poprzez napady paranoi. Wyjaśnił, że paranoik nie tylko wyobraża sobie, że jest prześladowany, ale celowo stwarza sytuacje, które czynią te prześladowania rzeczywistością.
    Dr Hutschnecker powiedział, że osoba, która chce zobaczyć w akcji żydowską paranoję, powinna przejechać się nowojorskim metrem. W dziewięciu przypadkach na dziesięć, ten, kto stara się zepchnąć cię z drogi będzie żydem.
    „Żyd ma nadzieję, że naturalnie wywoła to jakiś odwet, a kiedy tak się stanie, od razu określi cię jako antysemitę”.
    Jak stwierdził dr Hutschnecker, podczas II Wojny Światowej, przywódcy żydowscy w Anglii i Stanach Zjednoczonych wiedzieli dokładnie o straszliwej masakrze żydów przez nazistów. Lecz, gdy urzędnicy Departamentu Stanu chcieli o tym mówić, aby podjęto skuteczne działania, ich apele były celowo wyciszane przez zorganizowane żydostwo. Jak powiedział, zorganizowane żydostwo, chciało tej masakry, aby wzbudzić sympatię świata do żydów.
    Dr Hutschnecker porównał żydowską potrzebę bycia prześladowanym do formy szaleństwa, gdy cierpiący człowiek sam siebie okalecza. Powiedział, że ci, którzy dokonują samo-okaleczenia, czynią tak, ponieważ pragną zdobyć dla siebie współczucie. Lecz, jak potem dodał, takie osoby ujawniają swe szaleństwo w tak ohydny sposób, że wzbudzają co najwyżej obrzydzenie, a nie współczucie.
    Dr Hutschnecker zauważył, że częstotliwość występowania chorób psychicznych wzrosła w Stanach Zjednoczonych wprost proporcjonalnie do wzrostu ludności żydowskiej.
    „Wielka migracja żydowska do Stanów Zjednoczonych rozpoczęła się pod koniec XIX wieku. W 1900 roku w USA było 1.058.135 żydów, a w 1970 roku było ich 5.868.555, co stanowi wzrost o 454,8%. W 1900 roku było 62.112 osób zamkniętych w szpitalach psychiatrycznych w Stanach Zjednoczonych; a w 1970 roku było 339.027 takich osób, co stanowi wzrost o 445,7 w %. W tym samym okresie liczba ludności USA wzrosła z 76.212.368 do 203.211.926, co stanowi wzrost o 166,6%. Przed napływem żydów z Europy, Stany Zjednoczone zaludniał naród psychicznie zdrowy. Ale teraz tak już nie jest”.
    Dr Hutschnecker uzasadniał swoje twierdzenie o tym, że Stany Zjednoczone nie są zamieszkałe przez psychicznie zdrowy naród, poprzez zacytowanie badań dr Davida Rosenthala, szefa laboratorium psychologii na National Institute of Mental Health, który szacował wówczas, że ponad 60.000.000 osób w Stanach Zjednoczonych cierpi z powodu różnych form „spektrum zaburzeń schizofrenicznych”. Zwracając uwagę na fakt, że dr Rosenthal sam jest żydem, dr Hutschnecker powiedział, że żydzi czerpią perwersyjną dumę z faktu rozprzestrzeniania przez nich choroby psychicznej.
    Dr Hutschnecker stwierdził, że pojęcie „schizofrenia” nadał tej chorobie psychicznej dr Eugen Blueler, psychiatra szwajcarski w 1911 r. Przedtem była ona znana jako „dementia praecox”, nazwa używana przez odkrywcę choroby, dr Emila Kraepelina. Później, zdaniem dr Hutschneckera, ta sama choroba została przedefiniowana na „nerwicę” przez dr Zygmunta Freuda.
    „Objawy schizofrenii zostały opisane niemal równocześnie przez Bleulera, Kraepelina i Freuda w czasie, gdy żydzi przedostawali się w szeregi zamożnej klasy średniej”, dodał dr Hutschnecker. „Wcześniej były one ignorowane jako cecha społeczna i rasowa przez lekarzy tamtej epoki. Stały się klinicznie istotne wtedy, gdy żydzi zaczęli mieszać się z nie-żydami”.
    Doktor Hutschnecker powiedział, że badania dr Jacquesa S. Gottlieba z Wayne State University wskazują, że schizofrenia jest powodowana deformacją białka alfa-2-globuliny, które u schizofreników ma kształt korkociągu. Białko zdeformowane jest najwyraźniej wskutek działania jakiegoś wirusa, który jak uważał dr Hutschnecker, żydzi przenoszą na nie-żydów, z którymi się stykają. Powiedział, że ponieważ potomkowie osadników z Zachodniej Europy nie wytworzyli odporności na tego wirusa, są oni szczególnie narażeni na zachorowanie.
    „Moim zdaniem, nie ma żadnych wątpliwości”, mówi dr Hutschnecker, że „żydzi zainfekowali Amerykanów schizofrenią. Żydzi są nosicielami tej choroby i osiągnie ona rozmiary epidemii, chyba że nauka wytworzy lek, aby temu przeciwdziałać”.
    Żyd uczy się na podstawie badania swej Tory i Talmudu, że zbrodnie przeciwko Gojom, jak ludobójstwo, masowe morderstwa, molestowanie dzieci, itp. uważane są za świętą posługę ich bożkowi. Święte księgi nienawiści, nakazujące naiwnej młodzieży żydowskiej nienawidzić, mordować, kłamać, oszukiwać, okradać nie-Żydów w imię bożka. To musi pozostawiać nie tylko trwały ślad w strukturze psychicznej, ale dokonuje okrutnej i trwałej duchowej deformacji.
    Żyją i pracują razem z nie-żydami w różnych społecznościach na całym świecie, cieszą się sympatią swych gojowskich sąsiadów, korzystają z dorobku ich kultury, a nawet czasem zakochują się w Gojach płci przeciwnej. Jednak, ze względu na surowe prawa i ograniczenia (oparte o zasadę czystości rasowej) narzucone na nich, są zmuszeni dorastać w świecie żydowskim, który uczy ich posłuszeństwa jego poleceniom i prowadzenia podwójnego życia. Dylemat, z jakim styka się zwykły żyd to fakt, że musi przestrzegać rabinicznych interpretacji „praw bożych”, a te interpretacje kształcą młode umysły gardzić, ujarzmić, okradać, niszczyć, nienawidzić świat nie-żydów. Niezastosowanie się do tych „świętych” poleceń, jakich żydzi są uczeni, skutkuje ciężką karą zsyłaną na nich przez bożka. To oczywiście musi powodować w sposób naturalny epidemię aberracji umysłowej wśród społeczności żydowskiej.
    (źródło: http://globalfire.tv/nj/03en/jews/schizo.htm)

    Opublikowane przez Ważne Sprawy Data postu 01 stycznia, 2015 W

    Aż dziwne, że nie widać ataków żydów na ten artykuł ?!

    My Polacy winniśmy z tego skorzystać i spokojnie lecz stanowczo usunąć z polityki, mediów, kultury i edukacji oraz ważnych funkcji społecznych wszystkie jednostki dotknięte żydowską schizofrenią !

    Tak nam dopomóż Bóg !

  25. z forum gajowego Maruchy said

    Czy choroba psychiczna jest żydowską chorobą?

    https://marucha.wordpress.com/2015/06/06/wolne-tematy-47-2015-2/#comment-488412

  26. Anzelm said

    Re. 24 – Nieee, to ich DOmena!

  27. Odpowiedzialność niemiecka said

    ~Massandra:
    Tak dziś wybielani, uwielbiani i usprawiedliwiani Niemcy, którzy ogromnymi sumami wykupili się u Żydów ze wszystkich swoich win – kradli oraz gwałcili Polki i Rosjanki.. Dlaczego tak bezczelnie wyciszono niemieckie gwałty na Polkach i Rosjankach?
    ‚Pierwsze wypadki gwałtów odnotowano już we wrześniu 1939 r. podczas inwazji Niemiec na Polskę. Niemiecki historyk Jochen Böhler w monografii “Przygrywka do wojny na wyniszczenie – Wehrmacht w Polsce” pisze o rozkazie wydanym przez Główną Komendanturę Armii, w którym zwraca się uwagę na “wykroczenia przeciwko ludności cywilnej na zajętych obszarach, w tym wypadki gwałtów”.’
    „Liczbę gwałtów niemieckich na kobietach w ZSRR szacuje się na 10 milionów. Liczbę urodzonych z gwałtów dzieci na 750 tys. – do miliona.” – http://en.wikipedia.org
    “Gwałty były także popełniane wobec polskich kobiet i dziewcząt podczas masowych egzekucji przeprowadzanych głównie przez Volksdeutscher Selbstschutz…” – http://en.wikipedia.org
    „Od pierwszych dni powstania dochodziło w Warszawie do gwałtów na polskich kobietach i dziewczynkach”. –
    http://pl.wikipedia.org
    Pod okupacją III Rzeszy masowo gwałcono Polki. Masowo też zmuszano je do prostytucji w niemieckich domach publicznych – http://www.wprost.pl
    Niemcy nie kradli takich drobnostek jak zegarki.
    Ukradli min. 30 tys. dzieci z zamojszczyzny – http://pl.wikipedia.org
    setki tys. robotników przymusowych, ‚kradli’ ludzi podczas łapanek i zajmowali całe majątki podczas wysiedleń – http://pl.wikipedia.org zwiń

  28. Carlos said

    re 22 Ma pan jakies materialy na ten temat?

  29. Ja to wjem said

    @18 – Z punktu widzenia doktryny katolickiej takie czynności jak odczynianie uroków i stukanie w nieheblowane drewno są herezją, a więc grzechem. Proszę zatem tego nie robić. Co innego jeżeli chodzi o egzorcyzmy…

  30. pugnus said

    Nie odkryje Ameryki piszac ,ze jednym z najwiekszych zrodel antypolonizmu jest Hollywood.Tymczasem nie tylko obrazy fabularne sa wdziecznym poletkiem na ktorym mozna uprawiac polakozerstwo ,okazuje sie ,ze jeszcze lepiej wychodzi to w dokumentach. Ostatnio na N.G wyemitowano film dokumentalny w ktorego sfabularyzowanej czesci pokazano zycie berlinczykow w czasach nalotow.Na pierwszy plan wysunieto zolnierza o nazwisku Borowski ,ktory musial sie zwrocic do sekretarki wydajacej blankiety urlopowe.Dziewcze to nazywalo sie …Dombrowski!W innym dokumencie widzimy zblizenie grobu jednego z poleglych na froncie wschodnim niemieckiego zolnierza .Na tablicy przybitej do kzyza widnieje nazwiski…Albert Zdrojewski!Czyz aby nie jest to dostateczny dowod na to ,ze nazistami byli…Polacy?No bo nawet przyglupawy Yank,ktory nie potrafi pokazac palcem na mapie miejsca w ktorym mieszka, na pewno dysponuje wiedza, ze polskie nazwiska koncza sie z reguly na -ski,tak wiec wiecej nie potrzeba mu juz tlumaczyc.Oczywiscie produkcja fabularna rowniez roi sie od antypolonizmow a jednym ze szczegolnie podlych wystepuje w filmie „Scigany” z Harrisonem Fordem w roli glownej.Ciekawe doniesienie z Luksemburga.W koncu wypluto tam przeprosiny za pomoc przy deportacj Zydow przy czym na razie jeszcze nie slychac ile bedzie ich to w brzeczacej monecie kosztowac ,no bo jest rzecza niemozliwa ,zeby holoidustry przepuscilo taka gratke!Moze jak podoja Luksow to dadza nam spokoj ,przynajmniej na jakis czas, co pozwoli nam obmyslic i przeprowadzic kontratak!

  31. Piotrx said

    Richard.Lukas „Zapomniany holocaust – Polacy pod okupacją niemiecką 1939-1944”
    /fragment/

    „…..Niemcy mordowali Polaków z różnych powodów: w ramach represji, akcji odwetowych, czy po prostu z rasowej nienawiści. W żadnym kraju okupowanej Europy hitlerowska machina terroru nie była tak rozwinięta jak w Generalnej Guberni. W okresie od października 1939 roku do września roku 1944 na terenach Polski stacjonowało od 50 do 80 tysięcy esesmanów i policjantów, wspieranych siłami Wehrmachtu, które rzadko kiedy liczyły mniej niż 400 tysięcy żołnierzy; w czerwcu 1941 roku ich liczba sięgnęła 2 milionów, a we wrześniu 1944 roku -miliona.

    Jakkolwiek najdotkliwszych strat doznała Warszawa -od listopada 1939 roku do lipca 1944 roku zginęło w niej w sumie 35-40 tysięcy mieszkańców -to pozostałe miasta, takie jak Radom, Lublin, Kielce czy Częstochowa, również padły ofiarą terroru. Pisałem już, że podczas kampanii wrześniowej najeźdźcy mordowali raczej przypadkowe osoby i dopiero potem przystąpili do bardziej systematycznej akcji wobec polskiej inteligencji oraz „przeciwników politycznych”.

    W latach 1939-41 ludność rdzennie polska była bardziej jeszcze niż Żydzi narażona na aresztowania, deportację i śmierć; Żydów bowiem dopiero zapędzano do gett. Emmanuel Ringelblum, znany żydowski historyk, któremu pomoc Polaków przedłużyła życie, zanotował w swoim dzienniku pod datą 8 maja 1940 roku, że Polacy deportowani są do Rzeszy, a żydowscy fryzjerzy muszą ich przedtem strzyc. Jak zauważył inny żydowski historyk, Polacy pragnący uniknąć grożących deportacją lub egzekucją łapanek odkryli „niezwykły sposób ratunku -gwiazdę Dawida”. Kupowali mianowicie lub pożyczali te odznaki, by przy ich pomocy wymknąć się obławie. W tym czasie nawet Żyd, jeśli udowodnił, że nie jest ukrywającym się Polakiem, był bezpieczny. Z czasów poprzedzających masowy wywóz Żydów do obozów śmierci, pochodzi raport informatora OSS, że Polacy traktowani są przez Niemców dużo gorzej niż Żydzi.

    Gubernator Frank nie mylił się mówiąc, że represje Niemców nie mają nic wspólnego z akcjami obronnymi. 19 stycznia 1940 roku oświadczył: „Do Polaków odnoszę się jak do wszy. W przypadkach, gdy stosowane przez nas środki nie odnoszą skutku lub jakaś akcja Polaków daje mi powód do wkroczenia, bez wahań podejmuję najbardziej drakońskie środki”. Po raz pierwszy zasadę zbiorowej odpowiedzialności zastosowano na przedmieściach Warszawy -w osiedlu Zielonka. Hitlerowcy aresztowali tam 11 osób, ale dwie z nich zbiegły. Resztę zatem zastrzelono. Pośród ofiar znalazło się trzech szesnasto czy siedemnastoletnich harcerzy. Pretekstem do mordu stał się wykonany ręcznie plakat ze słowami polskiej poetki, Marii Konopnickiej: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni dzieci nam germanił”.

    We wsi Wawer pod Warszawą Niemcy zamordowali 75 osób. Pośród nich znalazł się czterdziestoletni urzędnik Narodowego Banku Gospodarczego w Warszawie, Daniel Gering, z pochodzenia Niemiec. Ku zdumieniu hitlerowców ten człowiek noszący nazwisko marszałka Rzeszy upierał się, że jest Polakiem. „Czy wiesz, czym to grozi?” -spytali. „Tak, wiem, ale jestem Polakiem” -odrzekł Gering. Dwukrotnie wywoływali go z szeregu domagając się, żeby powiedział im tylko, że jest Niemcem. Gering odmawiał. Wtedy pobili go dotkliwie. Zgodnie z relacją świadka, kiedy Gering upierał się przy polskości, po prostu został zmasakrowany. W 1944 roku w Krakowie Frank oświadczył zebranym Niemcom: „Nie wahałem się ogłosić, że za życie każdego Niemca odda życie 100 Polaków”.

    W rzeczywistości odwet pociągał za sobą często dużo większą liczbę ofiar. Zdarzało się, że w rewanżu za śmierć jednego Niemca ginęło 200-400 Polaków. Na Lubelszczyźnie w odwecie za śmierć jednej rodziny niemieckich osadników, hitlerowscy wymordowali całą ludność wsi Józefów. Zgodnie z zaleceniem generała SS, Bacha-Żelewskiego, każdy oficer w randze od kapitana wzwyż miał prawo, bez odwoływania się do wyższych instancji, w odwecie za śmierć Niemca odebrać życie od 50 do 100 Polakom. Polskie podziemie donosiło o wzmożonej fali terroru, jaki nastąpił pod koniec roku 1942 i na początku 1943 i charakteryzował się ogromną ilością łapanek, których ofiary zsyłano na roboty przymusowe lub zabijano na miejscu. 21 stycznia 1943 roku komendant główny AK, gen. Rowecki, pisał do polskich władz w Londynie: „Przez kraj przeszła nowa fala terroru….

    Terror osiągnął punkt kulminacyjny jesienią 1943 roku, kiedy Frank nakazał w Warszawie publiczne egzekucje. Jego dekret zawierał klauzulę, w myśl której policji wolno było na miejscu zastrzelić każdego podejrzanego. Pierwsza uliczna kaźń odbyła się w Warszawie 16 października 1943 roku i pochłonęła życie 25 osób. Od tej chwili codziennie prawie, aż do 15 lutego 1944 roku, miały miejsce podobne egzekucje; dopiero po zamachu na Franza Kutscherę, szefa SS i policji w dystrykcie warszawskim, egzekucje wstrzymano. Ale w ruinach warszawskiego getta ciągle rozstrzeliwano ludzi, tyle że potajemnie. Między 16 października 1943 roku a 15 lutego 1944 odbyły się 33 uliczne kaźnie, w których śmierć poniosło l 528 niewinnych osób. Zabijanym w publicznych egzekucjach Niemcy związywali ręce i zakrywali oczy; jednak początkowo nie kneblowali ust. Pozwalało to ofiarom na chwilę przed śmiercią wznosić patriotyczne okrzyki w rodzaju: „Niech żyje Polska!”; dlatego też oprawcy zaczęli owijać im głowy, a do ust wciskać szmaty nasączone jakimś narkotykiem. Jeszcze później zalepiano skazańcom usta gipsem lub zaklejano plastrem. Początkowo ludzie szli na śmierć w ubraniach; z czasem kazano im się rozbierać do bielizny. Odbierano nawet buty.

    Czasami dostawali więzienne ubrania lub zgoła tylko papierowe spodnie. Tych, którzy przeżyli pierwsze strzały, dobijano uderzeniami kolb. Po egzekucjach oprawcy ładowali zwłoki do ciężarówek, wywozili w ruiny getta i tam palili. Nocą przez megafony wyczytywane były nazwiska ofiar. Polacy nie znosili tych, czytanych chrapliwym głosem, monotonnych rejestrów, ale słuchali ich, szukając nazwisk przyjaciół i krewnych. Zasadę zbiorowej odpowiedzialności stosowano zarówno w miastach, jak i na wsi. W mieście jednak nikt nie był pewien, na kogo padnie los. Każdy mógł trafić na łapankę lub zostać rozstrzelany. Na prowincji natomiast Niemcy ogłaszali nazwiska znanych w danej okolicy osób, które na okres dwóch-trzech miesięcy brano na zakładników. Jeśli w tym czasie ruch oporu zabił jakiegoś Niemca, ludzie ci odpowiadali za to własnym życiem.

    Głośno było o mordzie, dokonanym na 192 osobach w czeskiej wiosce Lidice, spacyfikowanej za śmierć generała SS, Reinharda Heydricha. Jeden z polskich kurierów zauważył jednak, że „w Polsce mieliśmy tysiące takich Lidic”.

    Zgodnie z jednym z polskich źródeł, z 769 akcji represyjnych przeprowadzonych na polskich wsiach, każda pochłonęła co najmniej dziesięć ofiar. W sumie, w latach 1939-1945 Niemcy wymordowali 19 792 osoby; bez wątpienia miała miejsce trudna do ustalenia liczba podobnych akcji, o których nie wspominały żadne raporty, gdyż każda z nich pochłonęła życie mniej niż 10 osób.

    Hitlerowcy spacyfikowali około 300 wiosek; spośród nich należy wymienić te, w których straciło życie co najmniej sto osób: Rajsk (140 zabitych), Krassowo-Czestiki (259), Michniów (203), Skloby (215), Kulno (100), Cyców (111), Olszanka (103), Borów (232), Łazek (113), Szczecyń (368), Józefów (169), Sumin (118), Jamy (147), Kitów-Nawóz (174), Sochy (181), Milejów (150), Kaszyce (117), Wanajty (109), Mrozy (ponad 117), Krusze (148), Lipniak (370). Podczas pacyfikacji bombardowano też niektóre wsie, jak na przykład: Monty Dolne, Monty Górne, Pawłów, Tokary, Sochy i Klew.

    Dwa tysiące obozów koncentracyjnych, których sieć niczym pajęczyna spowijała terytorium całego kraju, stanowiło najdramatyczniejsze świadectwo lat okupacji i skutków hitlerowskiej doktryny rasowej w Polsce. Obozy, takie jak w Bełżcu, Chełmnie, Sobiborze czy Sztutowie (Stuffhof), budowano wyłącznie w celu eksterminacji. Trzy największe obozy zagłady -Oświęcim-Brzezinka, Majdanek i Treblinka -pochłonęły miliony ludzkich istnień. Leżący na zachodzie obecnego terytorium Polski obóz w Gross Rosen traktowany był początkowo jako obóz pracy. Na terenach Niemiec również istniało szereg obozów; najbardziej znane z nich to: Dachau, Ravensbrueck, Buchenwald, Sachsenhausen i Mauthausen. Główne jednak obozy śmierci umieszczono w Polsce. Tutaj bowiem mieszkało najwięcej przyszłych ofiar hitleryzmu -Polaków i Żydów.

    W przeciwieństwie do Żydów, którzy ginęli najczęściej w komorach gazowych, większość Polaków została stracona w masowych egzekucjach, zginęła z głodu lub w efekcie morderczej pracy. Również jednak w obozach znalazły śmierć setki tysięcy Polaków.

    Pierwszymi więźniami Oświęcimia stali się właśnie Polacy, którzy do 1942 roku, to jest do czasu, gdy zaczęli napływać tam Żydzi, stanowili w obozie znakomitą większość. W Stutthof do roku 1942 również 90 procent więźniów stanowili Polacy. Pierwszej egzekucji przy użyciu trujących gazów dokonano na 300 Polakach i 700 radzieckich jeńcach wojennych. Do obozów koncentracyjnych trafiło tylu Polaków, że praktycznie każda polska rodzina miała kogoś, kto byt torturowany i stracony w obozie. Przez Dachau przeszło ich 35 tysięcy, w Ravensbrueck uwięziono około 33 tysiące polskich kobiet. W Sachsenhausen zginęło 20 tysięcy obywateli polskich; w Mauthausen -30 tysięcy, a w Neuengamme -17 tysięcy.

    W wyniku trwającej blisko sześć lat wojny zginęło 6 028 000 obywateli polskich, czyli dwadzieścia dwa procent ogólnej liczby mieszkańców -największy odsetek ze wszystkich okupowanych krajów Europy. W przybliżeniu połowę ofiar stanowili rodowici Polacy, pozostałe 50 procent -polscy Żydzi. Około 5 384 000 osób, czyli 89,9 procent ofiar (tak Żydów, jak i osób narodowości polskiej) zginęło w więzieniach, obozach śmierci, podczas nalotów bombowych, na skutek egzekucji, w wyniku likwidacji gett, wskutek epidemii, w efekcie głodu, wyczerpującej pracy i koszmarnych warunków życia….”

  32. Jacek 0003 said

    Jestem naprawdę głeboko wdzięczny prof.R.Lukasowi za napisanie tej książki,tak samo jak i wszystkim innym autorom walczącymi z zakłamywaniem historii,ale… Ale co to ma znaczyć : „Sąsiedzi”. Według niego to książka „ze słuszną tezą”, niepoparta jednak żadną kwerendą”. Czyli tylko kwerendy brakuje i „Sąsiedzi” są już O.K ? Taka mała niedoróbka autora? No, to jest dla mnie po prostu szokująca opinia o tym g***nie J.T.Grossa ! Ze znajomością ogólnej historii tego okresu nie jest u prof.R.Lukasa najlepiej. Przykleił się do jej wycinka,mianowicie do martyrologii Polaków i z tego,ale tylko z tego zagadnienia jest on ekspertem. Dalej już cieniutko,niestety …

  33. Alina said

    USA i W. Brytania ukrywały prawdę o sprawcach Katynia dokładnie tak samo jak Związek Radziecki (czyli CCCP – ZSRR) oraz polskojęzyczni „towarzysze” od 1945 roku do roku 1980 i 1989.

    http://historia.wp.pl/title,USA-i-Wlk-Brytania-ukrywaly-informacje-o-mordzie-w-Katyniu,wid,16309221,wiadomosc.html?ticaid=115074

  34. Alina said

    Prawda wyszła na jaw już dawno. Jako Polacy musimy WSZYSCY ZGODNYM CHÓREM, wszędzie gdzie to możliwe żądać odszkodowania od Żydów za setki tysięcy Polaków zamordowanych przez Żydów w Polsce.

    Sejm, jeśli kiedykolwiek będzie polski, powinien uchwalić ustawę, która zobowiązuje Żydów na całym świecie do zadośćuczynienia.
    Powinien uchwalić współodpowiedzialność króla Anglii za zatajenie sprawców zbrodni w Katyniu i uznać królową angielską za persona non grata dopóki nie otworzy archiwów i nie przekaże archiwaliów dotyczących Polski, utajnionych niedawno na kolejne 50 lat.

    http://www.usopal.pl/publicystyka/1890-izraelska-gazeta-maariv-z-21-lipca-1971-r-wyjawia-kocowy-sekret-katyskiej-masakry

  35. @Alina
    Dlatego tez Allen Paul napisał książkę ZBRODNIA PRZEMILCZENIA KATYŃ.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: