Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Desant Rosjan w Polsce w dwie godziny

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2015-11-24

Potwierdzają to eksperci

Czołg T-90

Czołg T-90

Czołg T-90

Rosjanie śmieją się z polskiego wojska i twierdzą, że ich czołgi T-90 będą w Warszawie w ciągu 24 godzin. Desant powietrzny potrzebuje na to niewiele ponad godzinę. Są jeszcze Iskandery. Te rakiety dwie minuty po odpaleniu wybuchną w centrum Warszawy. Problem w tym, że rosyjscy propagandziści mogą mieć rację. Nie jesteśmy gotowi na konflikt z Moskwą.

Nie jesteśmy przygotowani na atak ze wschodu. Na wypadek wojny całą swoją nadzieję pokładamy w sojusznikach. – To jest całkowicie bzdurne założenie. Wbija się ludziom do głowy, że sojusznicy mają nas bronić. A to nie tak. To my mamy mieć skuteczny system odstraszania a nie wierzyć , że jednostki NATO przyjdą nam z pomocą po 7 dniach od chwili wybuchy wojny – mówi w rozmowie z faktem24.pl Wojciech Łuczak, wojskowy ekspert i wiceprezes agencji Altair.

Tymczasem Rosjanie śmieją się z naszego wojska. Na filmie wyemitowanym przez piąty kanał telewizji pokazali, jak czołgi T-90 zmierzają do Warszawy. Lektor mówi, że będą tam w ciągu 24 godzin, bo tyle potrzebują do przejechania 1300 kilometrów. Wcześniej jednak do stolicy Polski dostanie się sowiecki desant. Spadochroniarzom wystarczy na to 1, 5 godziny. W tym czasie rosyjskie pociski balistyczne będą w drodze do USA. Na zakończenie filmu na rakiecie widać emotke ze zmróżonym okiem. Ma to oznaczać, że filmik jest żartem. Jeśli tak to raczej kiepskim. Tyle tylko, że jest w nim ziarno prawdy.

Taki materiał pojawił się w Rosjskiej telewizji

Gdyby doszło do hipotetycznego konfliktu, Rosjanie rzeczywiście byliby w kilka godzin w Warszawie. Zapytany o to Wojciech Łuczak mówi – To prawda. Kilka tygodni temu, odbyły się w Polsce ćwiczenia pod kryptonimem Kraj. Jednym z elementów była walka z batalionem rosyjskiego specnazu. Wyniki były takie, że zdecydowano się je utajnić – podkreśla Wojciech Łuczak. Nie chce zdradzać szczegółów, ale dyplomatycznie mówi że, nie napawają one optymizmem. – Takie ćwiczenia powinny odbywać się co dwa lata. Biorą w nich udział organy administracji publicznej, jak i dowództwa oraz sztaby na wszystkich szczeblach kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi – przyznaje generał Roman Polko, były dowódca jednostki GROM.

W ramach „Stolica-16” ćwiczono obronę Warszawy przed rosyjskim Specnazem, perfekcyjnie wyszkolonymi komandosami. Teoretycznie ich atak mógłby wyglądać tak. Przed rozpoczęciem wojny na lotnisku, pojawia się grupa turystów wracających z Wiednia i przesiadająca się na lot do Moskwy. Broń byłaby już w skrytkach na terenie miasta. Ich zadaniem byłoby nie tylko unieszkodliwienie prezydenta czy premiera i najbardziej znanych polityków i generałów, ale też wprowadzenie chaosu w mieście. Odcięcie prądu, zatrucie wodociągów, wysadzenie kilku stacji benzynowych. – Do jakiego kataklizmu może doprowadzić grupa nawet źle przeszkolonych ludzi, pokazuje ostatni przykład zamachów terrorystycznych w Paryżu – mówi były dowódca GROM, generał Roman Polko.

Kiedy Specnaz polowałby na polskich polityków w drodze byłyby rosyjskie pociski samosterujące – Lecą 8 metrów nad ziemią a my nie mamy niczego, co byłoby je w stanie wykryć i zestrzelić. Właśnie takimi rakietami Putin, rozpoczął konflikt z Syrią – podkreśla Łuczak. Rosjanie mają jeszcze Iskandery. Odpalone z okręgu kaliningradzkiego dolatują aż za Berlin. – Przeciwko tym rakietom, nie mamy również żadnej broni – dodaje wojskowy ekspert. Kompleksowy system obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, który negocjujemy z amerykanami ma być kompletnie gotowy w….2028 roku i będzie kosztował 50 mld zł – mówi Łuczak. Do tego czasu naszego nieba bronią pochodzące z lat 60 zestawy rakietowe. Niewiele pomogą nam też F-16 i pociski do nich kupione u amerykanów. – Mamy samoloty ale bez systemów naprowadzania i rozpoznawania celów one są ślepe i głuche – podkreśla Łuczak. Do tego maszyny te wymagają specjalistycznych urządzeń i obsługi. Tylko w w bazie w Krzesinach i w Łasku są na przykład specjalne odkurzacze, które pozwalają utrzymywać pasy startowe w odpowiedniej czystości, tak żeby samoloty mogły startować i lądować.

To nie wszystko. Oba lotniska są w zasięgi rosyjskich rakiet. – Jedynym ratunkiem byłoby ich przebazowanie, na wypadek konfliktu – Tajemnicą poliszynela jest to, że maszyny trafiłyby do bazy w Niemczech. Kolejna rzecz to kody dostępu do supernowoczesnych rakiet JASSM kupionych za gigantyczne pieniądze od amerykanów. Nie mamy jednak do nich dostępu. – Istnieje możliwość unieruchomienia tych rakiet na pokładzie samolotu, drogą radiową przez osoby mające dostęp do kodów źródłowych – mówi nam Michał Likowski, redaktor naczelny branżowego miesięcznika „WTO Raport”. Innymi słowami o użyciu rakiet zdecyduje Amerykanin, siedzący przed komputerem gdzieś w Arizonie z nogami na krześle a nie nasz pilot.

Eksperci podkreślają jednak, że wojna nie wybuchnie z dnia na dzień. To proces długotrwały, który narasta tygodniami i nie dzieje się z godziny na godzinę. – Problem w tym, że my liczymy na sojuszników i ich sprzęt. Bazujemy na tym, że Rosjanie nie są gotowi do ataku, tak jak my do jego odparcia. Ale to błędne koło. Na wypadek mobilizacji, będzie za późno żeby lata zaniechań i zaniedbań naprawić – mówi nam Michał Likowski redaktor naczelny „WTO Raport”. I żadnym pocieszeniem nie jest to, że Rosjanie potrzebowali w konflikcie z Ukrainą blisko miesiąca, na to żeby sprowadzić tam kilkaset czołgów.

 

DRE, fakt.pl
Reklamy

Komentarzy 9 to “Desant Rosjan w Polsce w dwie godziny”

  1. solkraken said

    aha! fakt24.pl… następca onetu po szwabskim liftingu ;)))
    http://prasa.info/artykul/url,839/
    Ringier Axel Springer Polska i Grupa Onet od jesieni 2012 roku mają wspólnego właściciela – Ringier Axel Springer Media AG, który kupił 75 proc. udziałów Grupy Onet od Grupy TVN za 960 mln zł.

  2. Moher49 said

    Polska powinna mieć milionową armię, tarczę antyrakietową, swoje sputniki naprowadzające i rakiety zdolne dosięgnąć Moskwę, Kijów, Berlin i Tel Awiw. Sojusznicy wykiwali nas już wiele razy, najwyższy czas aby Polacy oprzytomnieli i przestali słuchać kłamców.

  3. kort said

    „Właśnie takimi rakietami Putin, rozpoczął konflikt z Syrią …”

    hahahahaha …. życz równie udanych ‚ekspertyz’ … ‚ekspercie’ hahahahahaha

  4. Wisniowiecki said

    Prosze tu nie straszyc nas POLAKOW ROSJANAMI.My juz mamy wrogow jawnych I tych ukrytych(Mosad,CIA,Loza Bith „nyt,Masoneria).To wlasnie oni sa dla nas smiertelnym zagrozeniem.Rosjanie To nasi Slowianscy bracia.Aci z zachodu kim sa .
    Band zloczyncow I nic wiecej Tyle w tym temacie.Dobranoc

  5. piwowar said

    Rosja nie ma w Polsce żadnego interesu. Nie chce zguby Polski. Więcej. Rosja wręcz potrzebuje buforu politycznego i kulturowego, który oddziala ją od zepsucia Zachodu. Ale jeśli Zachód wybierze terytorium Polski jako wojenny poligon, to nie wątpię, że Putin tę grę podejmie. Dlaczego? Bo Polska nie ma żadnych przyjaciół, krewnych, którzy by za nią wołali w Swiecie ani nie ma pieniędzy na adwokatów i Pies z kulawą nogą po niej nie zapłacze. To byłoby takie darmowe wynajęcie sali bankietowej.

    Wot gdie nam pascziastliwiłos’ rażdit’sa…

  6. oko said

    Ad.4 + 5
    Jestem tego samego zdania.Polska powinna starać się aby zapewnić sobie przyjaciół,a nie wrogów.

  7. tiro said

    Zgadzam się z:
    „Moher49 said

    2015-11-24 @ 22:00
    Polska powinna mieć milionową armię, tarczę antyrakietową, swoje sputniki naprowadzające i rakiety zdolne dosięgnąć Moskwę, Kijów, Berlin i Tel Awiw. Sojusznicy wykiwali nas już wiele razy, najwyższy czas aby Polacy oprzytomnieli i przestali słuchać kłamców.”

    Powinniśmy się zbroić po zęby – nie po to żeby atakować …ale odstraszać wroga!!! A w razie czegoś to mamy się czym bronić!

    WARUNEK: BROŃ POLSKIEJ PRODUKCJI, NA POLSKIEJ TECHNOLOGII, Z POLSKIMI KODAMI >>> w końcu mamy najlepszych specjalistów na świecie… których wykorzystują do swoich najnowszych technologii nasi wrogowie….

    wystarczy wprowadzić „walutę równoległą” i nią finansować tę produkcję jeśli nie ma kasy w skarbcu…

    A tak na marginesie to lepiej mieć broń jakąkolwiek niż żadnej… bo co z tego że mamy broń hamerykańską… jak nie mamy do niej kodów.. to tak jakbyśmy nie mieli żadnej broni, co za głupota naszych władz akceptować taki zakup, toż przedszkolak jest mądrzejszy…

  8. rum said

    kazde panstwo zachodnie jesliby tylko graniczylo z Rosja byloby przez nia przerolowane, bo kazdy czas pokoju usypia czujnosc i doprowadza do rozbrojenia lub nie dozbrojenia, a wiec zaleglosci. Szczegolnie dzisiejsze czasy gdzie wiekszosc rzadow europejskich to socjalisci i lewactwo lub pospolici idioci, ktorzy nie wiedza kim chca byc i przyklejaja sie do lewactwa sprzyjaja totalnemu rozbrojeniu .
    Problemem jest to jak wytlumaczyc ludziom, ze obrona jest potrzebna, jak zdobyc sprzet, ktory juz teraz jest potrzebny, a nie za kilkanascie lat . Uklady z sojusznikami, ze nam w odpowiednim czasie dostarcza to co potrzebujemy nie ma sensu, bo w waznym dla nas momencie moga stwierdzic, ze podpisali umowy z naszym przeciwnikiem i to by kolidowalo z ich pokojowymu ukladami, lub jak to wielu zachodnich palantow mowi- by nie draznic Rosji.
    Polska powinna sama robic testy i proby pociskow do leopardow, podrabiac konstrukcjie oprogramowania rakiet, bez wykupywania licecji, ktorej i tak nie dostaniemy. Bo jesli dojdzie do konfliktu to Niemcy nam nie daja zadnych pociskow, bo ich zdaniem to my bedziemy tymi, ktorzy rozgrzewaja konflikt. Nie na pruzno merkel wali tak czesto do Moskwy, bo ma swoj cel dla swoich Niemiec i napewno to nie jest dla dobra Polski.

  9. Alina said

    Lekcja Stanisława Augusta. W rocznicę abdykacji
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16825&Itemid=119

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: