Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

KOGO PRZEDSTAWIA TA FOTOGRAFIA?

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-01-21

KOGO PRZEDSTAWIA TA FOTOGRAFIA+

_

-TEN FASZYSTA W STOPNIU KAPITANA SS, TEN RYJ DO PLUCIA, TO TATUŚ martina schulza. TA KURWA BYŁA DOWÓDCĄ OBOZU KONCETRACYJNEGO MAUDHAUSEN.

-Koleżanki i Koledzy jeżeli nie chcemy, by ta świnia, pomiot esesmana jątrzył dalej przeciwko Polsce i Polakom- udostępniajcie ten post dalej.
Tatuś tego szwaba chyba już dość się przysłużył Naszemu krajowi!

+

 

Pisownia oryginalna

 

Źródło

Reklamy

komentarze 32 to “KOGO PRZEDSTAWIA TA FOTOGRAFIA?”

  1. ŻYDOWSKA MONOLATRIA,to wzorzec rasizmu.
    Dla zwalczania chrześcijaństwa powstał judaizm rabiniczny,a kiedy uznał,że od ateizmu jest gorsze chrześcijaństwo powstał ŻYDOBOLSZEWIZM,który w działaniu przejął rosyjski rasizm.

  2. Chciałbym wiedzieć said

    Pisownia niestety oryginalna. Nie macie tam w redakcji żadnego korektora?

  3. Mariusz said

    Martin Schulz jest synem Karla Schulza SS-Hauptsturmführera i hitlerowskiego szefa gestapo w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen

    Członek SS od 1 maja 1937 (nr identyfikacyjny 400037). Do 1939 pracował policji kryminalnej w Kolonii w stopniu sekretarza kryminalnego. W latach 1939 – 1945 kierował Wydziałem Politycznym (obozowe gestapo) w Mauthausen-Gusen. Odpowiedzialny za liczne zbrodnie i masowy terror stosowany w obozie, w tym egzekucje i akcje gazowania więźniów.

    W nocy z 2 na 3 maja 1945 zbiegł z obozu, następnie posługiwał się fałszywym nazwiskiem. W 1966 został aresztowany przez władze zachodnioniemieckie i 30 października 1967 skazany przez Sąd w Köln za udział w zabójstwach dokonywanych na więźniach Mauthausen na karę 15 lat więzienia.

    Dwukrotnie żonaty, pierwsza żona Elsa zmarła w czasie wojny, z drugą żoną Martą miał syna Martina ur, 1955 r., i córkę Karle ur 1957

    http://www.polskaprawda.pl/240,aktualno%C5%9Bci,_Gestapowiec_Schulz_uczy_Polak%C3%B3w_demokracji_.aspx

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Schulz

  4. Stary Warszawiak said

    To SS-esman ożenił się z żydówką ???
    Przecież Martin to 100 % żyd.
    A Karl raczej na żyda nie wygląda.
    Zresztą Hitler by nie dopuścił by żyd był SS-esmanem.

  5. NC said

    Re 4: Może ożenił się z Żydówka w ramach ekspiacji, albo na wszelki wypadek, wobec zawsze możliwego zdemaskowania, które rzeczywsiscie nastapiło.
    A może to nieprawdziwa informacja.

  6. 3221 said

    Do P.Stary Warszawiak -Nie byl zydem ?
    A Heidrih zastrzelony przez czechow to Eskimos ?
    Sa publikacje o szantazu w/w przez szefa abwery.
    Tam wiecej ich bylo-eskimosow.

  7. Carlos said

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/19963/zydowscy-zolnierze-hitlera

  8. re.3
    To i w Mauthausen-Gusen,Gazowano? kogo się pytam! jedno nazwisko proszę podać,tylko jedno.
    Baranie głowy otumanione holokitem, kiedy wasze mózgi zaczną logicznie myśleć? Nawet „5 lat kacetu” się nie czytało.
    re.4.
    W całej armii niemieckiej było około 140 000 żydów.

  9. Lubomir said

    Tatusiowie budowali III Rzeszę a synalkowie eksperymentują z IV Rzeszą. Oby przeszkadziła im w tym solidna i solidarna denazyfikacja, przeprowadzona przez euro-amerykańskich sojuszników.

  10. Mariusz said

    Volksdeutscher #8, filofaszysta, sugeruje że skoro niemieckie świnie w KL Mauthausen-Gusen nie wystawiały aktów zgonu z adnotacją: „Zagazowany w Gaswagen lub w Gaskammern” to mordowani tam w większości Polacy, odchodzili z tego świata w sposób bardziej „humanitarny” czyli z zagłodzenia, wycieńczenia, przemrożenia lub bestialskich tortur! Jeszcze ma czelnośc przywoływać bezpardonowo i bez żadnego sensu Stanisława Grzesiuka!

    KL Mauthausen-Gusen należał do najcięższych obozów III Rzeszy. W 1940 wśród więźniów Gusen przeważali Polacy, którzy stanowili 97% ogółu więźniów. głównie ze środowisk inteligenckich (m.in. ks. kapelan Józef Mamica, polski męczennik Edmund Kałas, a także pionier kinematografii, konstruktor i wynalazca Kazimierz Prószyński)

    Kazimierz Prószyński (ur. 4 kwietnia 1875 w Warszawie, zm. 13 marca 1945 w obozie Mauthausen-Gusen) – polski przedsiębiorca, operator filmowy, reżyser, inżynier oraz wynalazca. Konstruktor pionierskich aparatów kinematograficznych oraz kamer filmowych. Pionier polskiej oraz światowej kinematografii. Za wkład polskiego wynalazcy na tym polu uznaje się wynalezienie systemu umożliwiającego równomierny, skokowy przesuw taśmy filmowej minimalizujący drgania, eliminację wady migotania obrazu podczas emisji filmu dzięki wynalezieniu obturatora oraz skonstruowanie aeroskopu – pierwszej ręcznej, automatycznej kamery filmowej ze stabilizacją obrazu.

    Tylko naród, którego warstwy kierownicze zostaną zniszczone, da się zepchnąć do roli niewolników — Adolf Hitler, 1939

    Martin Bormann w swoich tajnych notatkach ze spotkania z Hitlerem, które odbyło się w 1940 roku z udziałem gubernatora Hansa Franka, 2.10.1940:
    „Generalne Gubernatorstwo jest naszym rezerwuarem siły roboczej do prostych prac (cegielnie, budowa dróg, itd., itp.) (…) Należy bezwarunkowo zwrócić uwagę na to, że nie może być żadnych „polskich panów”; gdzie są tacy polscy panowie, mają być oni, choćby nie wiem jak twardo to zabrzmiało, zabici (…) Führer musi podkreślić jeszcze raz, że dla Polaków może być tylko jeden pan i jest nim Niemiec, dwóch panów obok siebie nie może być i nie ma na to zgody, dlatego wszyscy przedstawiciele polskiej inteligencji mają zostać zabici. To brzmi twardo, ale takie jest prawo życia.” — Martin Bormann, 2.10.1940

    KL Mauthausen-Gusen należał do najcięższych obozów III Rzeszy. W 1940 wśród więźniów Gusen przeważali Polacy, którzy stanowili 97% ogółu więźniów. Do końca funkcjonowania tego obozu Polacy stanowili w nim większość. W Gusen umieszczono także wielu powstańców warszawskich. W obozie zginął m.in. zakatowany na śmierć za odmowę przyznania, że Adolf Hitler jest Bogiem, polski męczennik Edmund Kałas, a także pionier kinematografii, konstruktor i wynalazca Kazimierz Prószyński.

    Według zeznań świadków (dla porównania) ludzie, którzy przyjeżdżali do tego obozu z Auschwitz-Birkenau umierali w niedługim czasie, a ci, którym udawało się przeżyć, zgodnie twierdzili, że byliby gotowi wracać do Auschwitz na kolanach. Warunki w obozie zaczęły się poprawiać w 1943 m.in. dzięki cofnięciu limitu na rozmiar i liczbę paczek żywnościowych oraz niepowodzeniom Niemiec na frontach II wojny światowej, nadal jednak były gorsze niż w Auschwitz, także w latach poprzedzających.
    Począwszy od wiosny 1940 miał miejsce duży napływ więźniów z Polski, głównie ze środowisk inteligenckich (m.in. ks. kapelan Józef Mamica), ponieważ podobóz Gusen ujęto w planie niszczenia polskiej inteligencji w ramach akcji Intelligenzaktion. SS-mani nadzorujący budowę tego obozu w Gusen nazywali go „Vernichtungslager fur die polnische Intelligenz” – obóz zagłady dla polskiej inteligencji.
    Śmiertelność wśród więźniów wzrastała, co spowodowało zainstalowanie krematoriów już w styczniu 1941. W lutym 1942 przeprowadzono pierwsze zagazowanie więźniów, były to próby na jeńcach sowieckich.

  11. ssr said

    Na fotce jest Otto Koch, jego ojciec to Adelbert Schulz http://albatros.salon24.pl/690955,lektura-dla-martina-schulza,5

  12. re.10
    Następny „nakarmiony” hazarskimi bujdami. Człowieku znajdz niezależne zródła info i nie cytuj zażydzonej wikipedii.
    I może jednak warto przeczytać „5 lat kacetu”Grzesiuka.

  13. Piotrx said

    „Eichmann wspominał – a nie ma powodów, by mu nie wierzyć -Że Żydzi znajdowali się nawet wśród szeregowych czlonków SS, choć sam fakt żydowskiego pochodzenia takich ludzi jak: Heydrich, Milch, Hans Frank i in. był sprawą ściśle poufną – wiedziała o tym jedynie garstka ludzi. ” (s. 228)

    „Tysiące pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było wytłumaczyć rolę odgrywaną przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz role feldmarszałka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem powszechnie, ze Heydrich i Milch byli pół-Żydami, natomiast generalny gubernator Polski był przypuszczalnie stuprocentowym Żydem.” (str. 173)

    Hannah Arendt, „Eichmann w Jerozolimie”, Kraków 1987.

    ***
    Hannecke Kardel – „Hitler założycielem Izraela ?”

    „…..Badając kwestię mordów na Żydach, które są faktem historycznym, zobaczymy, że wśród tych, którzy ich dokonywali trudno jest znaleźć ludzi nie mających żydowskiego pochodzenia żeby wymienić choćby trzech namiestników na Wschodzie: Heydricha, Franka i Rosenberga. (…) Czytelnik musiałby długo szukać, by znaleźć niezwykle pouczającą, a prawie całkowicie niedostępną na rynku księgarskim książkę:

    „Zanim przyszedł Hitler” (1964), której autorem jest niemiecko-żydowski wykładowca akademicki Dietrich Bronder. Pisze on co następuje:

    „żydowskiego pochodzenia lub spokrewnieni z żydowskimi rodzinami byli: fuehrer i kanclerz Rzeszy Adolf Hitler; jego zastępcy: minister Rzeszy Rudolf Hess i marszałek Rzeszy Hermann Goering; Gregor Strasser, dr Josef Goebbels, Alfred Rosenberg, Hans Frank i Heinrich Himmler; ministrowie Rzeszy von Ribbentrop (który niegdyś wypił bruderszaft ze słynnym syjonistą, zmarłym w 1952 roku pierwszym prezydentem Izraela Chaimem Weizmannem) i von Keudell; gauleiterzy Globocznik (tępiciel Żydów), Jordan i Wilhelm Kube; wysocy funkcjonariusze SS Reinhard Heydrich, Erich von dem Bach-Zelewski i von Kaudell II; bankierzy i sponsorzy Hitlera przed 1933 rokiem Ritter von Stauss (wiceprzewodniczący Reichstagu) i von Stein; feldmarszałek i sekretarz stanu Milch, podsekretarz stanu Gauss; starzy towarzysze partyjni Hanffstaengel (szef biura prasowego NSDAP dla prasy zagranicznej (późniejszy doradca Roosevelta) i prof. Haushofer”.

    Powyższa lista nie jest pełna, ale jest prawdziwa, co sprawdzić może każdy, kto bliżej zainteresuje się, jaki jest związek między chorobliwą nienawiścią Hitlera i jego paladynów do ich krewniaków, a powstaniem państwa Izrael.

    (…)
    Generał policji i służby bezpieczeństwa Reinhard Heydrich zajmujący się zwalczaniem Żydów dokonał ciekawego odkrycia. Odkrył mianowicie pewnego człowieka. Człowiek ów był katolickim Żydem urodzonym w Hajfie, znał hebrajski i jiddisz, tak jak niemiecki. Jako dziecko przybył z ojcem do Solingen. Potem zaniosło go do Linzu, gdzie na długo przed anschlussem walczył dla Hitlera. Po ucieczce z Austrii wstąpił do SS. W gimnazjum w Linzu historii uczył go prof. Leopold Poetsch, który jak pamiętamy wpajał Adolfowi Hitlerowi antyżydowskie poglądy. Adolf Eichmann – bo o nim mowa – ambitny i rokujący wielkie nadzieje unterfuehrer SS, spotkał się z Adolfem Hitlerem, który podczas leśnego spaceru ujął za ramiona i długo patrzył w oczy człowiekowi, który chodził do tej samej szkoły co on. Resztę załatwił Heydrich dostarczając nowemu współpracownikowi odpowiednią metrykę z Solingen i wprowadzając go w obowiązki.

    W inne sprawy wtajemniczył go żydowski oficer SS Leopold von Mildenstein, przyjaciel syjonistów, który opracował plan mający na celu „wzbudzenie u możliwie największej liczby Żydów chęci wyjazdu do Palestyny”. Gdy koledzy z SS dziwili się, co szuka w ich organizacji Żyd Eichmann odznaczający się typowym semickim nosem („przecież on ma na gębie klucz do synagogi”), słyszeli w odpowiedzi: „Nie gadać tyle! Rozkaz fuehrera!” Każdy rozumiał, bo fuehrer miał zawsze rację. Więc Eichmann bez przeszkód mógł ze swego berlińskiego biura rozwinąć szeroką działalność, za którą, jak stwierdził, na początku lat sześćdziesiątych podczas procesu w Jerozolimie jego obrońca Servatius, powinien otrzymać order. A mianowicie za jego niezwykłe zasługi dla żydowskiej kolonizacji Palestyny.

    Badacz nazwisk Gerhard Kessler pisał w swojej pracy opublikowanej w 1935 roku, że nazwisko „Eichmann” pochodzi z początku XIX wieku, kiedy to wielu Żydów przybierało nowe nazwiska, „aby oderwać się od swych przodków i od historii swojego narodu”. Gestapo Heydricha nawiązało ścisłe stosunki z żydowską organizacją Hagana działającą w Palestynie. Było to całkiem logiczne, gdyż według Eichmanna „wszystkie partie i związki zrzeszone w Światowej Organizacji Syjonistycznej są nadzorowane przez jedną centralną instancję, która odgrywa niezwykle ważną rolę w życiu politycznym Żydów. Nosi ona nazwę Hagana, co oznacza samoobronę „. Jeden z palestyńskich syjonistów prowadzący w Berlinie negocjacje ze służbą bezpieczeństwa Heydricha nazywał się Schkolnik. Był to późniejszy premier Izraela Levi Eszkol, który latem 1965 roku wyjawił tygodnikowi „Der Spiegel”: „Przebywałem tam krótko w początkowym okresie rządów Hitlera „. Komendant Hagany, urodzony w Polsce, Feivel Polkes spotkał się z hauptscharfuehrerm SS Adolfem Eichmannem po raz pierwszy w lutym 1937 roku. Obaj Żydzi zawarli porozumienie i wypili bruderszaft w winiarni „Traube ” niedaleko Zoo.

    Eichmann wręczył Polkesowi pisemne oświadczenie: „Wywierany będzie nacisk na ogólnokrajowe przedstawicielstwo Żydów w Niemczech, aby zobowiązywało emigrujących Żydów do wyjazdu do Palestyny, a nie do jakiegokolwiek innego kraju. Leży to całkowicie w interesie Niemiec i gestapo przedsięwzięto już odpowiednie kroki.” Feivel Polkes zaprosił swojego nowego przyjaciela Eichmanna do starej ojczyzny. 2 października 1937 roku w Haifie redaktor gazety „Berliner Tageblatt” nazwiskiem Eichmann zszedł na ląd z pokładu „Romanii”. Pan redaktor pragnął rozejrzeć się nieco po kraju. Zobaczył wiele ciekawych rzeczy, porozmawiał z wieloma ludźmi i po powrocie zameldował: „Narodowe kręgi żydowskie są bardzo zadowolone z radykalnej polityki niemieckiej w stosunku do Żydów, gdyż dzięki niej liczba ludności żydowskiej w Palestynie wzrosła do tego stopnia, że w dającej się przewidzieć przyszłości będzie tu więcej Żydów niż Arabów”.

    Gminy Żydowskie w Berlinie i wszystkich wielkich miastach Rzeszy organizowały kursy hebrajskiego i przygotowywały przede wszystkim młodych Żydów do „Alijah”, czyli emigracji do Palestyny. Centralny Komitet Pomocy i Odbudowy przekształcił się w Ogólnokrajowe Przedstawicielstwo Żydów Niemieckich , które ostatecznie nazwało się Ogólnokrajowym Zrzeszeniem Żydów w Niemczech i wraz z urzędem Eichmanna koordynowało emigrację Żydów do Palestyny.

    Panowała pełna harmonia, nie było żadnych scysji czy konfliktów. Raaman Melitz z Jerozolimy ustalił liczby dla punktu zbornego w Niederschoenhausen: „82% wyjechało do Palestyny, 9% do Brazylii, 7 % do Południowej Afryki, 1% do USA i 1% do Argentyny”. Przy poparciu władz państwowych młodzi Żydzi przygotowywali do nowego życia w Palestynie na rolniczych i rzemieślniczych kursach w Waidhofen nad rzeką Ybbs, w Altenfelden w Górnej Austrii, w Ruednitz koło Berlina i w Schwiebichen na Śląsku.Z Rexingen w Wirtembergii wszyscy Żydzi w liczbie 262 wyemigrowali do Palestyny. Po wojnie wrócił tylko jeden. Do wybuchu wojny z 500.000 Żydów wyemigrowało ponad 300.000 w większości młodych i energicznych ludzi…”

  14. Piotrx said

    Żydowscy żołnierze Hitlera

    Cześć 1 http://chodakiewicz.salon24.pl/80974,zydowscy-zolnierze-hitlera

    Cześć 2 http://chodakiewicz.salon24.pl/80975,zydowscy-zolnierze-hitlera-cz-ii

    Cześć 3 http://chodakiewicz.salon24.pl/80976,zydowscy-zolnierze-hitlera-cz-iii
    „….Rigg zbadał dokładnie aż 1671 przypadków żołnierzy-Żydów i Mischlinge (a w tym 26 członków NSDAP). 163 z nich zginęło. 279 odznaczono za odwagę, z czego aż 15 Krzyżem Rycerskim. „Pół-Żyd” ppłk. Walter Hollaender na czele swego pułku ocalił korpus armijny Wehrmachtu od totalnej klęski pod Kurskiem w lipcu 1943 r. „Ćwierć-Żyd” admirał Bernhard Rogge był chyba jednym z najbardziej słynnych piratów III Rzeszy, chlubą Kriegsmarine. Pod koniec wojny pomógł on ocalić miliony niemieckich uciekinierów i uchodźców z państw bałtyckich, Prus i Pomorza. „Pół-Żyd” i kawaler Krzyża Rycerskiego generał Günther Sachs dowodził 12 dywizją artylerii przeciwlotniczej. „Ćwierć-Żyd” generał Hans-Heinrich Sixt von Armin dowodził 113 dywizją piechoty pod Stalingradem i również zasłużył sobie na Krzyż Rycerski. „Pół-Żyd” generał Helmut Wilberg odznaczył się już podczas swojej służby jako szef operacji w sztabie Legionu Kondor w Hiszpanii (1936-1937). Tak jak wspomniany już „pół-Żyd” feldmarszałek Milch, gen. Wilberg położył wielkie zasługi w rozwój sił powietrznych Luftwaffe. Odwrotnie niż Milch, który „był fanatycznym i entuzjastycznym nazistą bezwzględnie ufającym Hitlerowi,” gen. Wilberg był przeciwnikiem systemu.[2]

    Wśród niższych stopniem „mieszańców” na przykład Hauptmann Siegfried Simsch mający na koncie 95 strąceń, był asem Luftwaffe. We wrześniu 1939 r. kanonier Dietmar Brücher odznaczył się pod Tomaszowem wyciągając rannych kolegów spod ostrzału. W sierpniu 1941 r. pod Humaniem, mjr. Robert Borchard na czele swej kompanii czołgów w beznadziejnej sytuacji powstrzymał sowiecki kontratak. Wyróżniono go Krzyżem Rycerskim. „Pół-Żyd” kpt. Karl Henle dosłużył się Żelaznego Krzyża za odwagę, zginął na polu bitwy. Henle to ciekawy przypadek. Był porucznikiem, gdy wprowadzono paragraf aryjski w wojsku. Dano mu możliwość pozostania w armii w stopniu szeregowego. Odmówił. W 1939 r. powołano go do wojska ponownie w stopniu oficerskim. W 1941 r. Hitler dał mu certyfikat „aryjskości.” Henle służył wiernie, bo wierzył, że ochrania swego ojca od deportacji. Inny oficer, kapitan Erich Rose był nie tylko patriotą niemieckim, ale również ostrym antykomunistą. Walczył przeciw czerwonym podczas rewolucji i wojny w Hiszpanii (1936-39). Służył potem jako łącznik między Wehrmachtem a frankistowską Błękitną Dywizją na froncie wschodnim. Hitler odmówił wydania certyfikatu „arianizacji” jako „75% Żydowi.” Rodziców kpt. Rose zagazowano w Auschwitz. Niedługo potem on sam zginął w walce z Sowietami. „Jestem świnią,” powiedział o sobie frontowym przyjaciołom, szarpany dylematem moralnym swego wkładu do walki za Hitlera…”

    Bryan Mark Rigg – „Żydowscy Żołnierze Hitlera”
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/19963/zydowscy-zolnierze-hitlera

    Bryan Mark Rigg -„Losy żydowskich żołnierzy Hitlera”
    http://merlin.pl/Losy-zydowskich-zolnierzy-Hitlera_Bryan-Mark-Rigg/browse/product/1,796598.html

  15. Analityk said

    Zbyt dużo nieścisłości/kłamstw.

    Na początku artykułu jego ojciec to Karl Schulz SS-Hauptsturmführer hitlerowski szef gestapo w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen.
    Dalej pan/pani Ssr #11 pisze, że ojcie to „Adelbert Schulz” również w mundurze SS.

    Może jeszcze jakis inny Schulz sie znajdzie?
    Wikipedia kłamliwie tuszuje przeszłość tego śmiecia Martina Schulza na temat kim byli jego rodzice (ojciec policjant bez podania imienia) i robi mu ewidentną klakę jak to on bardzo lubi Polske i Polaków – zwłaszcza polska/żydowska wersja.

    Jedno jest pewne że robi on wszystko co żydostwo mu każe robić. We wszystkich wersjach wikipedii piszą w superlatywach o jego związkach z Izraelem i jego usłużności.

  16. superkorba said

    Gosc na zdjeciu jest w stopniu sturmbannführera czyli odpowiednikiem majora, reszta to tez stek bzdur

  17. Analityk said

    http://wpolityce.pl/swiat/279108-a-nas-pouczaja-dziennikarka-niemieckich-mediow-publicznych-mielismy-nakaz-bronic-polityki-merkel-stosowalismy-tez-autocenzure

  18. Cichypl said

    To jakieś brednie Otto Koch zginął w 1945 roku a Martin Schulza urodził się 1955 🙂

  19. Jurek said

    Wiarygodności więcej Proszę!! Agent rosyjski krzysiek1203 pisze o Betar kłamiąc jak nadęty. – Betar to organizajca żydowska paramilitarna lojalna w obec Państwa Polskiego marząca o własnym państwie Izraleu. Byli to antykomuniści i antyfaszyści. Późniejsza poprawność żydowska zamknęła im usta by nie psioczyć na niemców i ruskich. Sam Piłsudski cenił tę organizację, która walczyła o wolną polskię z niemcami i ruskimi. A te setki tysięcy zydowskich zbrodniarzy to byli, oczywiście, ale w Armii Radzieckiej, gdzie najokrutniej wykazali się wobec polskiego narodu. – Wystrzegajmy sie agentów !!!!

  20. Reblogged this on pawelluniewski.

  21. obserwator said

    Niemcy przed II wojną bratali się z Żydami . Przykład – żydowskie cmentarze. – Wystarczy popatrzyć na nazwiska wyryte na nagrobkach. Bardzo dużo Żydów było po stronie faszystów. To Oni byli w pierwszych szeregach frontu pod Stalingradem. We Wrocławiu przy ul. Nowowiejskiej mieści się ( dawnym domu Edyty ) Towarzystwo pamięci Edyty Stein (1891 – 1942 ). Wrocławianki, zakonnicy, którą stracono 1942 w Auschwitz – Birkenau pochodzenia żydowskiego. W tamtych czasach Wrocław był niemiecki. W tym że budynku w piwnicy wiszą portrety zdjęciowe najbliższej i nie tylko najbliższej rodziny Edyty. I co mnie uderzyło ,że byłem w szoku , to to że wspomniana rodzinka była w mundurach Wermachtu i SS , a rangi na pagonach świadczyły o wysokich stanowiskach.Więc jak to jest że Żydzi sami się przyczynili do holokaustu swojego Narodu , a teraz miałczą i miałczą jak małe dzieci , a właściwie jak małe koty. Następny przykład to główny bohater filmu Lista Schindlera. Oskar Schindler członek partii NSDAP i kontrwywiadu , przemysłowiec ,niby uratował 1000 żydów poprzez ich niewolniczą pracę.Ten człowiek istniał naprawdę , a film jest na faktach. Ostatnio na cmentarzu żydowskim w Nieczech , znależli szczątki Millera – zbrodniarza z obozu Gross-Rosen (1943 ) . Jakie było oficjalne oburzenie Towarzystwa żydowskiego na fakt odnalezienia złwok millera. Jakby nie wiedzieli o swojej przeszłości bratanie się z faszystami.

  22. Tokida bis said

    Reblogged this on Ostróda2012.

  23. nikt said

    Martin Schulz wurde am 20. Dez. 1955 in Hehlrath (heute zu Stadt Eschweiler) nahe der niederländischen und der belgischen Grenze als jüngstes von fünf Kindern geboren. Sein Vater Albert Schulz war Polizeibeamter, stammte aus dem Saarland und wuchs in einer Bergbaufamilie auf, die sozialdemokratisch orientiert war, während die Mutter Clara Schulz einer bürgerlichen Familie entstammte und Gründungsmitglied der CDU in ihrer Heimatstadt Würselen bei Aachen war.
    —————————————
    Tłumaczenie translate.google.com Admin
    Martin Schulz (teraz w City Eschweiler) urodził się 20 grudnia 1955 w Hehlrath blisko granicy holenderskiej i belgijskiej, z najmłodszym z pięciorga dzieci. Jego ojciec Albert Schulz był policjant, pochodził z Kraju Saary i wychował się w rodzinie górniczej, która miała socjaldemokratyczny zorientowanych, podczas gdy matka Klara Schulz Pochodził z rodziny mieszczańskiej i członek-założyciel CDU w jej rodzinnym mieście Würselen w pobliżu Aachen było.

  24. sędzia dred said

    http://www.dws-xip.pl/reich/biografie/lista5/14830.html

  25. HKW said

    Doprawdy nie rozumiem w jakim celu wprowadza się czytelników w błąd. Jeśli nawet kogoś nie lubimy nie należy się ośmieszać bezpodstawnymi informacjami.

  26. . said

    To jest Karl Koch, a nie Karl Schulz.

  27. mariusz said

    Komendantem obozu był z początku Albert Sauer, a już od 17 lutego 1939 i do końca wojny Franz Ziereis.Obaj zmarli w 1945 roku.A Schultz urodził się w 1955 roku.To coś nie tak.

  28. Dziki_Koziol said

    O, ktoś pomylił zdjęcie Kocha. 🙂 Tak, to była świnia i złodziej. Za to dostał czapę od swoich.

    Co do Gusen. To używano gazu do mordowania chorych przy okazji „dezynfekcji”, a także pod koniec istnienia tego obozu. Obozu dziś zapomnianego, przerobionego na osiedle mieszkaniowe. Większość ofiar to Polacy. Zresztą było najliczniejszą grupą narodowościową przez cały okres istnienia obozu.

  29. Hans said

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Franz_Ziereis

  30. krajewiana said

    Ale polszczyzna na medal.

  31. Ludzie przestańcie mylić Żydów (np.Palestynczyków) z syjonistami którzy zniszczyli niszczą Żydów ukrywając się pod nazwiskami martwych osób … Tak jak nie myli się wahhabizmu od islamu … Jesteście ofiarami dezinformacji … https://www.facebook.com/Wybierz.Wolnosc/posts/932981773405067 , https://www.facebook.com/Wybierz.Wolnosc/posts/949434878426423

  32. Tomi said

    A ojciec autora tego bezmyślnego, kłamliwego wpisu był najprawdopodobniej psem tego ss-mana.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: