Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Mówi Stanisław Michalkiewicz: Jak robić politykę. (wideo)

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-02-04

Felieton  •  Radio Maryja  •  4 lutego 2016

Szanowni Państwo!

Jak to dobrze, że ludzie nie wiedzą, jak się robi politykę i parówki – zauważył pruski kanclerz Otto Bismarck. Niestety od tamtej pory wiele się zmieniło. Rozwinęła się demokracja, a w demokracji, jak to w demokracji – sporo zależy od masowych nastrojów, nad których wytwarzaniem trudzą się tajne służby, korzystając z pomocy konfidentów poprzebieranych za dziennikarzy niezależnych mediów głównego nurtu.

Zgodnie z rozkazami oficerów prowadzących, ci konfidenci jednych polityków lansują, a innych znowu dołują. Ubocznym skutkiem tych wszystkich operacji jest jednak upowszechnienie wiedzy nie tyle może o robieniu polityki – bo to jest nadal osłonięte mgłą tajemnicy i to mgłą w najlepszym gatunku – co o jej demokratycznym kostiumie. Mnóstwo ludzi, utwierdzanych zresztą w tym mniemaniu przez niektórych politologów, jest przekonanych, że z tą całą demokracją, to wszystko naprawdę, a wszelkie próby przekazania informacji, w jaki sposób rzeczywiście robi się politykę, z pogardą odrzucają jako „teorie spiskowe”. Tymczasem historia świata to nic innego, jak niekończąca się opowieść o spiskach, które albo się udały, albo się nie udały – bo na szczęście nie wszystkie spiski się udają. W tej sytuacji odrzucanie ze wzgardą teorii spiskowych dowodzi karygodnego braku spostrzegawczości.

Zamiast spostrzegawczości, do głosu coraz częściej dochodzi doktrynerstwo, które prowadzi do utraty kontaktu z rzeczywistością. O szkodliwości doktrynerstwa mogliśmy przekonać się na własne oczy przy okazji tak zwanych „uchodźców”. Najpierw doktrynerstwo sprawiło, że tysiące Niemców pozdrawiało muzułmańskich przybyszów słowami: „herzlich willkommen”, ale kiedy po sylwestrowych igraszkach zaczęło wracać poczucie rzeczywistości, coraz częściej słychać „Hande hoch!” Oczywiście bolesny powrót do rzeczywistości dopiero się rozpoczyna i nie wiadomo, czym się skończy, ale nawet na najdłuższej drodze trzeba przecież postawić pierwszy krok – a to z kolei jest możliwe dopiero wtedy, gdy wiemy, dokąd chcemy iść. Ale jeśli nawet społeczeństwa pogrążają się w bagnie doktrynerstwa, to w następstwie medialnego lansu i dołowania, wiedza o robieniu polityki coraz bardziej się rozszerza, ze wszystkimi tego skutkami, przede wszystkim – w postaci narastającego lekceważenia, a nawet pogardy wobec Umiłowanych Przywódców.

Ale bo też jakże inaczej mają obywatele reagować na widok dyskusji, jaka odbyła się w Senacie nad uchwałą mającą upamiętnić 1050 rocznicę Chrztu Polski? Pani senator Barbara Zdrojewska z historii Polski zapamiętała tyle, że ten cały Mieszko, to pewnie był „zabijaka”, co to w dodatku „palił i gwałcił”. Podobnie oceniali Polaków bywalcy paryskiego salonu księżnej de Guise (de domo Cohn): „Polacy to nacjonaliści! Antysemici! To faszyści! A ten ich cały Konopniki, to pewnie jest watażka dziki, tak jak Pilsuki, co zdradziecko zaatakował powstający Kraj Rad młodziutki, prawie dziecko!” Tak w każdym razie przedstawił to Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie „Bania w Paryżu”. Pani senator Barbara Zdrojewska jest absolwentką kulturoznawstwa, które uważam za rodzaj wyższych studiów gotowania na gazie, więc nic dziwnego, że i wiadomości historyczne musiały docierać do niej w postaci szczątkowej.

Nie o to jednak chodzi, by się tu z niej natrząsać, bo ten incydent stwarza dobrą okazję do zastanowienia się nad Senatem. Obecnie istnieje on wyłącznie z powodów socjalnych – by rozmaici polityczni ambicjonerzy mogli sobie podoić Rzeczpospolitą w tak zwanym majestacie prawa. Gdyby jednak zmodyfikować sposób wybierania senatorów, to Senat – nawet bez konieczności zmieniania jego konstytucyjnych kompetencji, mógłby spełnić pożyteczną rolę strażnika autonomii samorządu terytorialnego. Bierne prawo wyborcze można by pozostawić bez zmian; każdy mógłby kandydować do Senatu po osiągnięciu odpowiedniego wieku – natomiast ograniczyć czynne prawo wyborcze. Senatorów mogliby wybierać wyłącznie tak zwani obywatele kwalifikowani, to znaczy tacy, którzy sami pełnią funkcje publiczne z wyboru. Trzonem tego elektoratu byliby członkowie samorządu gminnego (bo przy okazji warto by zlikwidować fikcję w postaci samorządów powiatowych i wojewódzkich), a Senat wybierany przez takich wyborców, wiedziałby, czyjego interesu powinien pilnować. Nie ma zatem tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo chociaż przekonaliśmy się, iż polityka w Senacie, to dzisiaj zwykłe bęcwalstwo, jednak dzięki temu możemy spróbować to zmienić.

Mówił Stanisław Michalkiewicz

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

Tu znajdziesz komentarze w plikach mp3 – do wysłuchania lub ściągnięcia.

—————————————————–

Komentarzy 9 do “Mówi Stanisław Michalkiewicz: Jak robić politykę. (wideo)”

  1. Puknij się w głowę lemingu i zacznij wreszcie bronić polskich a nie cudzych interesów said

  2. Bawaria inaczej,co ma swoje tradycje wynikające z wiersza Des Knabe Berglfed napisanego przez Ludwiga Uhlanda.

  3. Uważny Obserwator said

    Tradycje co najwyżej mogą być opisane w wierszu, bo wiersze nie tworzą tradycji, kapisz!? nudziarzu.

  4. j said

    Ad.2 – Mieczysław Sylwester Kazimierzak

    Szanowny panie Mieczyslawie! Ja i moja rodzina bardzo lubimy panskie komentarze. Prosze dalej spokojnie tu pisac i nie przejmowac sie krytykami pana Uwaznego Obserwatora, ktory od czasu do czasu lubi przyczepic sie do jakiegos nic nieznaczacego detalu by pokazac wszystkim, ze uwaznie i czujnie czyta wszystkie komentarze 🙂
    Pozdrawiam pana serdecznie

  5. Uważny Obserwator said

    @J wpis4
    Pani jest tak słodka, że nie potrafię się nawet nachmurzyć.
    Pozdrawiam

  6. j said

    Ad.5 – Uwazny Obserwator

    A czy wie pan dlaczego nie moze sie na mnie gniewac? Bo ja pana bardzo lubie i pan to czuje przez skore, czyz nie? 🙂

    Piekne uklony

  7. gość said

    Max Kolonko o TVP – Telewizja to jest business

    Max Kolonko o TVP: „Telewizja to jest business”. 30 min special! – Max zwalnia nowego szefa Telewizyjnej Agencji Informacji, odpowiada na ploty Newsweeka o rzekomej pracy w TVP i przedstawia kulisy TVP: o wydawcy wiadomości, „który zamieniał się w mebel, żeby przetrwać” (Max nie podaje jego nazwiska – czy ktoś wie kto to jest?)

    Za: https://pl-pl.facebook.com/M.Max.Kolonko

  8. gość said

    Janusz Szewczak wyzywa na pojedynek Ryszarda Petru. CZY PETRU STCHÓRZY?

    Program 500 Plus – pięćset zł na dziecko w rodzinie – to najlepiej wydane pieniądze od 26 lat !!
    To najlepsza inwestycja, o największej rentowności, o największej stopie zwrotu. Widzę tych idiotów, którzy w TVN próbują się martwić (… ) to są ignoranci, kabotyni ekonomiczni.

    Z Januszem Szewczakiem, posłem PiS, rozmawia Jacek Sobala.

    https://januszszewczak.wordpress.com/2016/02/04/janusz-szewczak-wyzywa-na-pojedynek-ryszarda-petru-czy-petru-stchorzy/

  9. Włos się jeży said

    Janusz Szewczak – wywiad dla TVP Info w sejmie

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: