Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Aleksander Ścios: Samobójstwo w obronie demokracji

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-02-07

Wydarzenia związane z unijną „debatą nad stanem demokracji” w III RP, należy oceniać w kategorii porażki układu rządzącego. I to, co najmniej w dwóch ważnych obszarach.

Po pierwsze – PiS dopuścił, by temat „zagrożenia demokracji” został sfingowany, nagłośniony i narzucony Polakom, jako wiodący motyw walki politycznej. W efekcie, od czasu powołania rządu Beaty Szydło mamy do czynienia z dwiema, głównymi narracjami. Dotyczą one konfliktu z Trybunałem Konstytucyjnym oraz aktywności tzw. KOD-u i wywoływanych przez to środowisko tematów. 

Okazuje się, że po ośmiu latach katastrofy rządów PO-PSL, po rujnującej kadencji Komorowskiego, setkach najpoważniejszych afer i przestępstw, Polacy nie znajdują dziś innych spraw, jak emocje towarzyszące działaniom „obrońców demokracji”.
W obszarze bieżącej polityki PiS nie dostrzeżemy nowych koncepcji, strategii i pomysłów. Nie ma wizji budowy wolnej państwowości ani publicznej debaty o patologiach III RP. Nie widać zamysłu rozliczenia poprzedniego reżimu, a tym bardziej woli naprawy krzywd, jakich doznali Polacy.
Ten, kto wymyślił obecną kombinację, uderzył niezwykle celnie. Wiedział bowiem, że najsłabszym punktem PiS-u jest mitologia demokracji, a zarzut pogwałcenia tej świętości wywoła natychmiastową reakcję „obozu patriotycznego”. Politycy partii pana Kaczyńskiego prędzej potępią antysystemowych krytyków niż przyznają, że komunistyczna hybryda nie ma nic wspólnego z państwem prawa i demokracji.

Wystarczyło zatem krzyknąć – „PiS niszczy demokrację”, by zewsząd rozległy się zapewnienia o jej poszanowaniu, a partyjne i medialne pajacyki podskoczyły w rytm prostackiego wrzasku. Punktem honoru każdego polityka PiS i żurnalistów „wolnych mediów”, stała się uroczysta deklaracja o wierności ideom demokracji oraz „polemika” z zarzutami atakujących.
To niepojęte, jak łatwo wmanewrowano partię Kaczyńskiego w prymitywną kombinację i jak ogromne osiągnięto korzyści. Pierwsze miesiące – najważniejsze dla tych, którzy chcieliby dokonać autentycznych zmian, zostały stracone i upływają na roztrząsaniu tematyki narzuconej przez kilku cwaniaków. Ten ponury spektakl zastępuje prawdziwą walkę i jest namiastką rzeczywistych działań naprawczych.

W oparach medialnego absurdu, nikt nie zapyta o zarzut zdrady i paktowania z wrogiem, o odpowiedzialność za zamach smoleński, o realną walkę z agenturą, ujawnienie przestępstw i draństw poprzedniego reżimu. Zwolennicy PiS są zachwyceni sprawnością, z jaką politycy tej partii podążają w zastawioną pułapkę i rezonują w rytm obcej narracji. Zachwyty sięgnęły zenitu, gdy z misją tłumaczenia polskich spraw pospieszył do Brukseli pan prezydent, zaś pani premier „dała odpór” zarzutom eurołajdaków. Trzeba wielkich kompleksów lub niewolniczej mentalność, by w tak uwłaczających okolicznościach dostrzegać powód do dumy. Jeśli dowodem „wolności” mediów ma być kontr – ujadanie na rechot jakiegoś KOD-u, zaś objaśnianie Niemcom zasad „demokracji III RP” świadczy o skuteczności i sile tego rządu – zaiste, stłamszono aspiracje Polaków do miary nędznej i pokracznej.

Przebieg tzw. debaty na forum Parlamentu Europejskiego potwierdza tezę, że rządzący zostali „wkręceni” w antypolską grę, z której nie sposób wyjść zwycięsko.
Obecność premier i posłów PiS jest objawem słabości, ale też kompletnego zagubienia tego środowiska. Jeśli politycy zdają sobie sprawę – kto i w jakim celu rozpętał nagonkę – jakim prawem każą nam wierzyć, że „spokojna i merytoryczna debata” rozwiąże ten problem? Autorom widowiska nie chodzi przecież o dotarcie do prawdy ani rozwianie wątpliwości, zatem żadne, choćby racjonalne argumenty, nie mają wpływu na przebieg kombinacji. Oni osiągnęli już cel – zmuszając rząd do uczestnictwa w obcym spektaklu i (co ważniejsze) do tłumaczenia się przed zgrają lewaków i wrogów Polski. Dziś, za sprawą ludzi, którym powierzyliśmy nasz los, każdy z głosujących za „dobrą zmianą” został postawiony pod pręgierzem i zmuszony do udzielenia odpowiedzi – dlaczego to uczynił? Uznać tak poniżającą sytuację za zwycięstwo, byłoby więcej niż idiotyzmem. To pierwszy obszar porażki.
Drugi – może okazać się bardziej bolesny i brzemienny w skutkach.

Jeśli od kilku tygodni ten rząd zapewnia wszem i wobec, że jest miłośnikiem demokracji i ponad wszystko szanuje prawa opozycji, a III RP to kraj kwitnących praw obywatelskich – jakże może podjąć twardą rozprawę z patologiami tego państwa lub postawić przed sądem zdrajców – obecnych „opozycjonistów”?
Nietrudno zrozumieć, że każda, najmniejsza próba rozliczenia reżimu PO-PSL zostanie natychmiast okrzyknięta „polityczną zemstą” i „„pogwałceniem zasad demokracji”. Przyjdzie to tym łatwiej, że obecny rząd przyjął reguły narzucone przez przeciwnika i głosząc pochwałę „demokracji III RP” zamyka sobie drogę do wyjawienia prawdy o ostatnich ośmiu latach.
Pułapka demokracji okaże się tym bardziej skuteczna, że zastawiono ją na arenie międzynarodowej, w środowisku wrogim i dalekim od znajomości spraw polskich. To nieprzypadkowa okoliczność.

Odtąd każdy łajdak, któremu chciano by postawić zarzuty, będzie mógł wylewać żale na forum PE i udowadniać, że stał się ofiarą „nagonki politycznej”. Gdyby komuś przyszło do głowy stawiać przed sądem polityków PO-PSL – niechybnie usłyszymy o okrutnym „prześladowaniu opozycji” i „zamachu na demokrację”. Tym kontroskarżeniem można zablokować wszelkie działania w sprawie Smoleńska, ale też sprawy dotyczące afer i pospolitych przestępstw.
Formuła, zastosowana podczas obecnej kombinacji okaże się przydatna w każdym przypadku, w którym dojdzie do naruszenia interesów układu III RP. Można ją również zastosować do forsowania interesów niemieckich i unijnych. Groźba wszczęcia procedur przeciwko Polsce, będzie odtąd najwygodniejszym straszakiem i argumentem tzw. opozycji.

Wolno sobie wyobrazić sytuację, w której poszczególne ustawy i decyzje rządu PiS trafią pod ocenę organów unijnych i zostaną skonfrontowane z „zasadami demokracji”. Próba ukrócenia interesów korporacyjnych, zmiany ustawy o TK czy rewizji konstytucji, będzie osądzana jako „zamach” i stanie się powodem nakręcania antypolskiej histerii. Dość łatwo można zagrozić wprowadzeniem sankcji przeciwko Polsce lub posłużyć się szantażem wykluczenia nas z Unii Europejskiej. Jestem przekonany, że postawiony wobec takiej alternatywy rząd „georealistów” z PiS, uczyni wszystko, by w drodze „dialogu i porozumienia” zadowolić oczekiwania eurołajdaków. W ostateczności, Jarosław Kaczyński – słynący z poszanowania zasad demokracji, podda się jej „dyktatowi” i ogłosi przedterminowe wybory.

Jeśli nawet nastąpi dziś wyciszenie kombinacji i chwilowa zmiana retoryki, to doświadczenia płynące z reakcji PiS-u zostaną z pewnością zapamiętane i spożytkowane.
Celem kombinacji jest bowiem zainicjowanie procedury obalenia tego rządu i w najbliższej przyszłości należy się spodziewać powtórzenia sprawdzonego scenariusza.
Niebywała agresja i buta byłych reżimowców jest całkowicie uzasadniona i znajduje źródło w słabości obecnego rozdania. Gdyby ludzie PO-PSL stanęli przed groźbą rozliczeń i nie słyszeli po wielokroć powtarzanych zapewnień – „żadnego odwetu nie będzie”, „będziemy szanowali opozycję i jej prawa” – może nie starczyłoby im odwagi na antypolską grę. Ośmieleni bredzeniem o demokracji i „zgodzie narodowej” – mogą sobie pozwolić na atak.
Ponieważ PiS, nie tylko nie odważył się położyć kres zabójczej mitologii demokracji, ale nie rozpoznał celu tej gry i wraz z „wolnymi mediami” ochoczo wlazł w jej tryby – musi ponieść konsekwencję własnej słabości i głupoty.

Autor: Aleksander Ścios

http://bezdekretu.blogspot.com/2016/01/samobojstwo-w-obronie-demokracji.html

Komentarzy 16 do “Aleksander Ścios: Samobójstwo w obronie demokracji”

  1. someone said

    Pełna zgoda.I jeśli PiS wpuści do kraju islamistów,koniec rządów.PiS rusza się jak mucha w smole.Raczej się nie nadaje do rządzenia.Czas pokaże.

  2. bozka1 said

    Pan Scios /to tylko pseudonim/ma wiele racji, ale nie do końca!
    Audyty trwają…
    Arabski et consortes staną przed sądem…
    /oby nie „rozgrzanym”/
    zobaczymy co się będzie działo 😉

  3. Piotrx said

    Kiedyś zagrożony był „socjalizm” teraz tzw. „demokracja” w sumie patrząc na kreatorów obu tych systemów rożnica nie jest aż tak duża jak by się mogło z początku wydawać.

    ks. prof. Michał Poradowski
    http://www.legitymizm.org/ebp-x-michal-poradowski

    ……….poganizm prowadzi albo do statolatrii, czyli uwielbienia państwa totalnego, w którym człowiek (osoba) poświęcony jest zupełnie na rzecz zbiorowości i gdzie prawem jest samowola panującego ………

    albo do anarchii państwa demokratycznego, w którym ubóstwieniu podlega demos, uznany za źródło władzy, prawa i moralności, a gdzie w praktyce panuje chaos egoizmów jednostkowych;

    dlatego zarówno w totalizmie, jak i w demokracji człowiek nie znaczy nic, jest odpersonalizowany i sprowadzony do s t a n u n i e w o l n i c t w a;

    …….. pomiędzy totalizmem a demokracją nie istnieje żadne istotne przeciwieństwo, a przynajmniej jedna z odmian demokracji — ta, która wywodzi się z russowskiej teorii „suwerenności ludu”, i którą po raz pierwszy zastosował w praktyce jakobinizm — jest w pełni demokracją totalitarną; odróżniał natomiast demokrację polityczną, jako formę ustroju dającą się zastosować z pożytkiem jedynie w bardzo ograniczonym zakresie i wyjątkowych warunkach (małych państw-miast, a współcześnie gmin i innych społeczności lokalnych), od demokracji społecznej, czyli braterskiego współżycia ludzi różnych stanów (traktowania nierównych jak równych), możliwego jedynie w chrześcijaństwie, jak również tę pierwszą od ideologii demokratyzmu, będącej głupotą, zbrodnią i ciężkim grzechem śmiertelnym politycznego ateizmu (oraz „laicką religią” praw człowieka), przeczącego wprost — potwierdzonej powagą Pisma św. — zasadzie pochodzenia władzy od Boga; P. wskazywał, że ten kult pogańskiego bożka demokracji zwłaszcza w USA przybrał postać polityczno-religijnego mesjanizmu, legitymizującego ich wtrącanie się w sprawy całego świata.

    Cywilizacji chrześcijańskiej, która uczy i o ułomności, i o godności człowieka odkupionego na Krzyżu i będącego żywą świątynią Boga, będącego wreszcie osobą stanowiącą część społeczeństwa jako całości, ale do niej nieredukowalną, odpowiada istnienie człowieka w wielości „społeczeństw doskonałych” (societas perfectas), tzn. takich, które posiadają wszystkie konieczne dla swego celu istnienia środki, czyli w narodzie, państwie i Kościele; naród i państwo są naturalnymi organizmami, wszelako n a r ó d — jako rozszerzenie rodziny — wyrasta wprost z natury (prawa naturalnego), a więc istnieje z woli Bożej, natomiast państwo ma związek z cywilizacją i rodzi się jako współżycie obywateli na zasadach prawa; dlatego, aby państwo nie popadło w wypaczające jego stosunek do obywateli formy totalistyczne lub demokratyczne, winno utożsamiać się z narodem i jego ojczyzną, czyli być państwem narodowym, rozumianym jako forma prawna współżycia członków tego samego narodu, tej samej kultury i oddanych służbie tej samej ojczyźnie, ale i pamiętających o przeznaczeniu wiecznym, do którego prowadzi już nie jakakolwiek społeczność przyrodzona, lecz tylko Kościół, będący rzeczywistością nadnaturalną — Ciałem Mistycznym Chrystusa………

  4. Analityk said

    http://parezja.pl/niemiecka-gazeta-pis-dba-wylacznie-polskie-interesy-czyje-mialby-dbac-niemieckie/

  5. Kontra said

    Pan Scios jak zwykle prawidlowo ocenia sytuacje.
    Szczegolnie nieudolne sa dzialania Waszczykowskiego i jego doradcow.
    Sprowadzanie nachodzcow i polityka w stosunku do Ukrainy i Litwy w tym sprawy
    Polakow w tych krajach to szczegolne przyklady tej indolencji.

  6. Wieża ciśnień said

    Zgoda , ale niepełna albowiem niby jak obecny rząd ma podjąć ukaranie ewentualnych winnych z minionych okresów? To my już jesteśmy w bantustanie? Zgadzam się z odwieczną tezą dotyczącą rozliczenia, ale w cywilizowany sposób. Co się odwlecze to nie uciecze (mam taką nadzieję graniczącą z pewnością).
    Czy Pani Premier mogła nie jechać do PE ? Oczywiście, że mogła nie jechać – mógł ja zastąpić obecny lider PO p. Schetyna Grzegorz reklamujący się podobno jako przedstawiciel Polski na tamtym obszarze. Czy o to chodzi ?
    Czy PIS mógł odpuścić „spektakl” z TK ? Moim zdaniem nie, nie mógł gdyż był na musiku, postawiony pod ścianą.
    Można by rzec (parafrazując potoczne powiedzenie), że ilu Polaków tyle dobrych rad – dla rządu, PIS-u, Pana Prezydenta, lecz w istocie na załamywanie rąk jest moim zdaniem za wcześnie. Przecież to jest dopiero 3 miesiące, jak obecny rząd wojuje. Trzy miesiące codziennych igrzysk. Poczekajmy, dajmy szansę. Zaufajmy. Nie traćmy nadziei gdyż wszystko przed nami.
    Pozdrawiam Autora.

  7. Guła said

    Z tymi audytami to jakaś ściema. Nieprawdaż Bozka1? Od lat trzydziestu żaden z ustępującego rządu takowego nie składał. No chyba że źle zapamiętałem, choć nie sadzę. A jeżeli składał którykolwiek, z ustępującego rządu audyty, a to ja źle pamiętam, to zapewne bezapelacyjnie otrzymywał absolutorium. Ten fakt najlepiej świadczył o ciągłości polityki III RP.
    O kondycji narodów, tak jak i o skutecznym prowadzeniu wojen decydują trzy uwarunkowania:
    1. Pieniądze
    2. Pieniądze
    3. Pieniądze

  8. bozka1 said

    Masz rację co do tego, że audytu nie wykonał żaden ustępujący rząd – ale obecny z tego co wiem robi to w każdym z ministerstw z osobna-podlicza stan „na wejściu” i wkrótce mamy się dowiedzieć wyników ,bo mają być udostępnione.
    Poczekajmy !

  9. strach się bać! said

    re:2

    Komorowski wiedział, że wydarzy się katastrofa w Smoleńsku

    https://www.gloria.tv/media/aThzhgFCCcU

  10. Głos z nikąd said

    1. Pieniądze
    2. Pieniądze
    3. Pieniądze

    To troche niezupełnie tak, panie Guło. Ja bym Pańskie stwierdzenie wyraził tak:

    1.kredyt
    2.kredyt
    3.kredyt

    Tu nie ma mowy o żadnych pieniądzach. Oni nie pożyczają tego, co mają, ale to, czego nie mają. Oni nie chcą zwrotu kredytu, tylko opłat odsetek, najchętniej opóźnionych, bo wtedy mozna naliczać kary umowne. Wojna to doskonały giszeft, bo inwestując wartość papieru i farby drukarskiej, można zgarnąś potężne odsetki, a przede wszystkim narzucając warunko praktycznie rządzić państwami.

    I po to sa te wszystkie lokalne wojenki. Wojna na wiekszą skalę to ryzyko dla Nich. Bo gdy ktos nacisnie o jeden czerwony guzik za dużo, to wszelkie kredyty tracą sens.

    I tu Putek ma upper hand. Nie pożyczał.

  11. solkraken said

    Ścios to wbrew pozorom wirtualny przejaw lobby USrealskiego… w swoich publikacjach buduje fikcyjny świat jednobiegunowego zła dla mniej rozgarniętych Patriotów Polskich, odwracając uwagę od ŹRÓDEŁ problemów tzw. „wolnego świata demokracji”. pisząc częściową prawdę zataja głębsze motywy faktycznych „macherów globalnej gry” i odwraca uwagę poczciwych ludzi swoim bardzo ponurym „czary mary” – taki edgar allan poe wśród komentatorów politycznych ;)))

    zamiast jego „ruskich horrorów” lepiej czytać np. to: http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/69779-szwindel-stulecia-dlaczego-w-pierwszej-kolejnosci-za-muzulmanami-sa-michnik-smolar-i-gross

  12. Guła said

    Czekajmy Bozka1, czekajmy oby nie jak „tatka latka”. Guła się nie zgadza na kolejną oślą marchewkę i kolejne zaciskanie pasa.

  13. martusia said

    Jak zwykle godne uwagi są rozważania p. Ściosa ale w jakiej rzeczywistości żyjemy też widać, a zwłaszcza konieczność sprzątania po 8 latach rabunku Polski przez PO, które zostało WYBRANE PRZEZ POLAKÓW…to tak dla przypomnienia… Zapraszam Państwa do odsłuchania TEGO materiału… komoruski & co. pod nowy Trybunał Norymberski za SMOLEŃSK i morderstwo polityczne… https://www.youtube.com/watch?v=8uym6j0RBao

  14. Guła said

    Panie Głos wcale nie trzeba brać kredytów wykreowanych z powietrza coby wpaść w spiralę nieprawnych zobowiązań. Wystarczy zarabiać, pracując, tyle co w SK aby wbrew sobie uczestniczyć w polityce długu. Generalnie, całą społecznością. A owocuje to wysokimi kosztami życia. Właściwie to żaden cywilizowany kraj nie ma takiego podatku, podatku VAT, składek ZUS za pracę na własny rachunek – indywidualnie, jakieści bezprawne, skazane na zatracenie składki OFE – ileż to razy zostały niecelnie zainwestowane, a? Ceny artykułów spożywczych, kosztów zabezpieczenia naszych pociech, cen lekarstw, ubrań, opłat za mieszkanie, za elektryczność, za gaz itd … To wszystko większość narodu zobowiązana jest pokryć minimalną płacą – nawet pracujących obydwoje rodziców.
    Dołóżmy do tego stanu nieprawnie wyprowadzoną kasę państwową za bezdurny jurgielt, kasę przywłaszczoną i wywiezioną do zamorskich krajów. Finansowanie pod różnymi nazwami „piątej kolumny” działającej bezkarnie na terenie kraju … a ileż tego jest więcej?
    Z tego wynika że zniewolić naród można też „inaczej” nie tylko politykom długu wykreowanych z powietrza kredytów.

  15. Guła said

    Przypadek? Zaś tam …
    „Prawnicy Internetowej Kancelarii Prawnej Anuluj Dług odkryli dziurę w ustawie ‘500+’, która umożliwi komornikom przejęcie środków dla rodzin.”
    http://3obieg.pl/anuluj-dlug-alarmuje-ratujmy-ustawe-500

  16. kasa said

    Moim zdaniem takim działaniem PiS-u nic dobrego nie wyniknie i społeczne poparcie będzie spadać. PiS ma większość to powinien zrobić ruch pozbawiając imunitetu premier Kopacz a prokuratura powinna wezwać ją na przesłuchanie. W dalszej kolejności następnych czołowych krzykaczy PO PSL i Nowoczesna.
    Na pewno skończyły by się skargi w Unii Europejskiej. Poparcie dla PiS wzrosło by znacząco i spokojnie mogli by rządzić.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: