Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Marysia Pyż ze Lwowi: W kryzysie migracyjnym w Europie winien Putin!

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-05

sensCuda wianki dzieją się na Ukrainie. Co pokazują media? Jak zawsze, raczej bez zmian. Ale w świetle studni wypełnionej po brzegi głupotą zawsze można usłyszeć pukanie od spodu. W tym tygodniu przez wszystkie kanały telewizyjne przewinęła się wiadomość o tym, że W KRYZYSIE MIGRACYJNYM W EUROPIE WINIEN PUTIN!

Myślicie, że powiedzieli o tym Ukraińcy? A skądże! Amerykański generał Fillip Bredlau na szczycie NATO mówił o udanych przeprowadzonych szkoleniach na Ukrainie, o tym, że sytuacja w Donbasie wymaga interwencji. Oczywiście najlepiej amerykańskiej. I w tym miejscu płynnie przeszedł do sytuacji w Syrii. „Putin stworzył „broń” przeciwko Europie. Wspomagając reżim syryjski zagraża też Stanom Zjednoczonym.” – powiedział Bredlau.

I co Wy na to? Jak się śpiewa w piosence „… a ja na to jak na lato”. Pomijając wszystkie wierszyki krążące na Ukrainie typu „Kotka kotków zostawiła i to jest Putina wina” poprzez „Żona do kochanka poszła – szukaj tu Putina-osła” do szczytów NATO. Ogólna zasada propagandowa staje się jasna.

Ten, kto winien wojen, tej w Syrii też, opowiada kto co ma robić i uczy innych jak mają żyć. Winowajca bez winy. I śmiesznie i nie bardzo. A tak zupełnie na marginesie – od kiedy to Ameryka wie co komu potrzeba? Jak w tym wszystkim ma się tzw. „kryzys migracyjny”? A wszystko dobrze, idzie swoim torem. Odgórne wskazówki są wykonywane.

Maria Pyż, Lwów

Reklamy

Komentarzy 6 to “Marysia Pyż ze Lwowi: W kryzysie migracyjnym w Europie winien Putin!”

  1. Kasia said

    PROPAGANDA AMERYKAŃSKA W POLSKICH MEDIACH KUPIONYCH PRZEZ AMERYKANÓW ROZUMIEM. NA UKRAINIE, KUPOWANEJ PRZEZ VICE PREZYDENTA USA I JEGO SYNA, DO TEGO INTERESY NULAND – WRĘCZ WYMAGANA!!! AMERYKAŃSKA PROPAGANDA W NIEMIECKICH MEDIACH, KTÓRE WYKUPIŁY POLSKIE MEDIA OCZYWISTE. DO TEGO BBC TWORZY FILMIKI PARA DOKUMENTALNE NA ZLECENIE FINANSJERY O WILKOŁAKU PUTINIE, OBECNIE O REŻIMIE PIS-U W POLSCE, Z KOMENTARZEM SIKORSKIEGO, TERAZ SZYKUJE O ZAGROŻENIU CHORYM PSYCHICZNIE DONALDEM TRUMPEM. CZY JEST JESZCZE KTOŚ KTO TEGO WIDZI???

  2. Trak said

    Jajecznica z trzech jajek za bardzo mi się śćina; oczywiście jest to wina Włodzimierza Putina.
    Dzwonek do drzwi i dwóch Jehowych stoi. To sprawka jest Putina, bo tylko on tu broi.

  3. ŻYDOWSKI REWOLUCJONIZM z rozdziałem BANDYCKI miał się coraz lepiej po liście rozwodowym opisanym przez polskiego badacza antyku Tadeusza Zielińskiego w HELLENIZM A JUDAIZM.
    Trwa WOJNA O PIENIĄDZ w wyniku konkurowania ze sobą w procesie handlowania wojna i pokojem,to jest uprawiania sztuki wywoływania kryzysów aby na nich zarabiać.Pokazał to Chińczyk Song Hongbing w historii bankowości na przykładzie sagi rodu Mayer Rothschild.
    Jak w każdej wojnie trzeba mieć strategię,a wiodącą w destabilizacji,coraz bardziej okazuje się być GRUPOWA ŻYDOWSKA,EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANA.

  4. solkraken said

    USrael od czasów Jakoba Heinricha Schiffa jest współ-winien wszelkich wojen a zwłaszcza tych światowych
    http://wolna-polska.pl/wielki-terror/syjonisci-ozlocili-sie-na-rewolucji-1917-roku

  5. gość said

    Nie męczeństwo, tylko ludobójstwo

    Wobec zbrodni dokonanych na Polakach przez OUN-UPA polskie państwo prowadziło dotychczas politykę pokrętną, pełną matactw, przemilczeń, fałszów i kłamstw. Nie było w stanie wypowiedzieć prawdy o zbrodni ludobójstwa – mówi w rozmowie z PCh24.pl Stanisław Srokowski, pisarz, nauczyciel akademicki, publicysta, autor m. in. kresowego zbioru opowiadań pt. „Nienawiść”.

    Jak ocenia Pan projekt ustawy o Dniu Męczeństwa Kresowian? Czego w nim brakuje, co budzi Pański sprzeciw w tym tekście?

    Podobne pytania zadają mi znajomi z rozmaitych portali internetowych. Odpowiadam jasno i wyraźnie. Inicjator projektu ustawy, Michał Dworczyk, napisał, że przygotował projekt ustawy uznającej 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Cieszymy się, że PiS pamięta o Kresowiakach, ale nie zgadzamy się – jako środowiska kresowe – na fałszowanie historii. Już raz Sejm podjął karłowatą i fałszywą uchwałę z potworkiem językowym, mówiącą o zbrodniach na Kresach, jako o „czystkach etnicznych o znamionach ludobójstwa”. Teraz jeszcze bardziej się cofa. I mówi o męczeństwie, a nie o ludobójstwie. Znowu nie pokazuje całej prawdy. Kresowianie bardzo liczą na rzeczową i konkretną nazwę tego projektu. Od lat chcemy uchwały, a jeszcze lepiej ustawy, mówiącej, że dzień 11 Lipca jest dniem pamięci ofiar ludobójstwa kresowian, dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. Chcemy prawdy! Bo ten projekt znowu zakłamuje rzeczywistość. Osobiście popieram wiele działań PiS na rzecz odnowy moralnej, społecznej, politycznej i prawnej RP, ale z tym projektem się nie zgadzam.

    Przypominam, że na Kresach terrorystyczne formacje – Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińska Powstańcza Armia – dokonały na Polakach, ale też na Żydach, Ormianach, Czechach, Cyganach, Rosjanach i samych Ukraińcach, którzy sprzeciwiali się mordom, zbrodni ludobójstwa. Wymordowały ponad 200 tysięcy Polaków i dziesiątki tysięcy innych obywateli RP.

    Poseł Michał Dworczyk ilustruje swoją inicjatywę złotą myślą: „Naród, który siebie nie szanuje, nie będzie szanowany przez innych”. Chciałoby się powiedzieć, Panie pośle, naród polski siebie szanuje i chce być szanowany przez inne narody. Ale także przez własne władze. I na kłamstwa się nie godzi. Ja bym tu dodał słowa Cypriana Kamila Norwida: „Każdego, kto zatraca pamięć mordowanych, powinno się wymazać z imienia Narodu na zawsze… Każdemu, kto nikczemnie milczy wobec prawdy, powinno się zamknąć usta, aby więcej za Naród nie mógł mówić”. W pokrętnym uzasadnieniu projektu zamazuje się odpowiedzialność band OUN i UPA. Komu zależy na oszustwie? Posłowi Dworczykowi czy silnej grupie agentów wpływu, którzy znowu pragną zakłamać historyczne fakty? Proszę wszystkich, którzy stoją na gruncie prawdy o rozpoczęcie wielkiej batalii odkłamywania rzeczywistości. Rozmawiajmy ze swoimi posłami i piszmy do Sejmu listy protestacyjne przeciwko tak sformułowanej, fałszywej ustawie.

    Dodam też, że kiedy w Internecie ostro zareagowałem na projekt ustawy i napisałem komentarz pod tytułem: „ALARM, UWAGA, ZNOWU PRZEKRĘT”, tekst mój przeczytał także wnioskodawca, poseł Dworczyk. Zatelefonował do mnie i poprosił o spotkanie. Przyjechał do Wrocławia i odbyliśmy ważną, rzeczową i konstruktywną rozmowę. Przedstawiłem mu swój sposób rozumowania i zaproponowałem, by zmienił wadliwy logicznie i nieprawdziwy prawnie tytuł na sensowny i zgodny z prawdą historyczną: Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa Kresowian.

    Naturalnie, podałem winnych zbrodni, OUN i UPA, w pełnym brzmieniu. Uzasadniałem następująco: to formuła klarowna, jednoznaczna, wywodząca się z języka prawnego, nazywająca rzecz po imieniu i wskazująca morderców, wyrażająca równocześnie 70-letnią walkę Kresowian o prawdę. Męczeństwo, termin typowo literacki, nie musi oznaczać ludobójstwa. Poza tym powstał tu rażący błąd logiczny: nie czcimy „pamięci męczeństwa”, bo byłby to absurd. Bo co to znaczy czcić pamięć męczeństwa? Pamięć zbrodni, morderstwa? Bez sensu. Nie czcimy męczeństwa. Czcimy – tak, jak ja proponuję – „pamięć ofiar ludobójstwa”. I to jest logiczne i sensowne. Ci, którzy popierają projekt posła, popierają błąd prawny i logiczny. Kluczowymi terminami w tym przypadku są dwa słowa: ofiary i ludobójstwo. Tym bardziej, że sam wnioskodawca, poseł Dworczyk, pięknie powiedział w wywiadzie udzielonym Telewizji Republika: „Jako PiS prezentujemy od dawna jednoznaczny osąd w tej sprawie. Uchwały, które prezentowaliśmy zawierały określenie ludobójstwo. Czas stanąć w prawdzie. Czas nazwać po imieniu tą straszną zbrodnię, która miała wtedy miejsce”.

    Skoro tak, ustalmy zgodnie z prawdą historyczną, iż mordy i prześladowania na Kresach, nawet przyjmując interpretację poszerzającą (a więc mordy niemieckie, sowieckie, litewskie i ukraińskie ), nazwiemy, zgodnie z logiką, w tytule ustawy ludobójstwem. Przekazałem mu też moje stanowisko na piśmie. Brzmi ono tak, jak w powyższym akapicie. Wskazałem też w uzasadnieniu błędy i wady rzeczowe obecne w pierwotnym projekcie. Nic już nie stoi na przeszkodzie, poza złą wolą i krętactwem, by raz na zawsze nabrzmiały problem zbrodni kresowej zamknąć mądrą i rzetelną ustawą. Bardzo na to liczę. Potrzebne to jest nam, Polakom i Ukraińcom.

    W świetle prawdy może dojść do rzeczywistego pojednania. Nijak bowiem sensownie nie da się wytłumaczyć faktu, iż w oficjalnym stanowisku PiS, głoszonym w trakcie wyborów, mówi się o ludobójstwie, a w projekcie ustawy – o męczeństwie. To są jednak różne rzeczy. Nie każde męczeństwo jest ludobójstwem.

    Jak określiłby Pan politykę historyczną ostatniego ćwierćwiecza wobec zbrodni dokonanych na Polakach przez OUN-UPA?

    Była to polityka pokrętna, pełna matactw, przemilczeń, fałszów i kłamstw. Państwo polskie nie było w stanie wypowiedzieć prawdy o zbrodni ludobójstwa. Nie potrafiło zareagować na odradzanie się za naszą wschodnią granicą ideologii nazistowsko-faszystowskiej. Milczało, gdy Ukraińcy stawiali pomniki mordercom Polaków – Banderze, Szuchewyczowi, a nawet Dywizji SS Galizien. Nie do pomyślenia, by pomniki Hitlera, Goebbelsa czy Himmlera stały w Berlinie czy Monachium. A Ukraińcy stawiają setki pomników ludobójcy naszych rodaków, Banderze, którego inny watażka ukraiński, sam ataman Bulba, nazywał faszystą. Państwo polskie nie zadbało o Polaków na Wschodzie. Nie potrafiło pomóc w rozwoju nauki i kultury. Nie zadbało o świątynie katolickie, które niszczeją. Grzechów było znacznie więcej i można by je mnożyć. Polska okazała się państwem słabym, bez autorytetu i potęgi moralnej.

    Czy stosunek do tego – tak drażliwego dla naszych elit politycznych – tematu uznaje Pan za jedno z kryteriów polskiej suwerenności?

    Polska już nie jest suwerennym krajem. Oddała dużą część swojej suwerenności Unii Europejskiej, a w sprawach międzynarodowych nie zachowywała się, przynajmniej do niedawna, jako państwo suwerenne. Nowy prezydent i nowy rząd powoli odwracają fatalny bieg wypadków, ale idzie im to ciężko i trudno. Stosunek do Kresów i ludobójstwa mówi o stosunku do prawdy. Pora najwyższa, by państwo polskie udowodniło, że ma coś takiego w sobie jak godność i posiada dumę narodową oraz honor. Bez tych prerogatyw nie stanie się państwem, które będzie szanowane i cenione w świecie. Musi wykazać się dużą samodzielnością i udowodnić w polityce wschodniej, że nie ulega złudzeniom i mitom fałszywe przyjaźni. A do tej pory i poniekąd nadal, dzięki takim fałszywym doradcom, jak Żurawski vel Grajewski czy do niedawna Berdychowska oraz Paweł Kowal, Polska nie może porządnie stanąć na nogach. I przez takich doradców traci zaufanie wyborców.

    Dziękuję za rozmowę.

    Rozmawiał Roman Motoła

    http://www.pch24.pl/nie-meczenstwo–tylko-ludobojstwo,41458,i.html

  6. @gość
    SOLIDARNOŚĆ EUROPEJSKA jet otwartym problemem,również w trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ i handlowaniu wojna i pokojem.
    DRAMAT KRESÓW,czyli LUDOBÓJSTWO POLAKÓW to walka ZŁA ze ZŁEM,czyli NAZIZMU z KOMUNIZMEM i brak lojalności wobec Polski mniejszości narodowych : ŻYDOWSKIEJ i UKRAIŃSKIEJ.
    Bandycki rewolucjonizm to również proces od ŻYDOBOLSZEWIZMU,do ŻYDOBANDERYZMU.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: