Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Aleksander Szumański: Lech Kaczyński zginął w samolocie, Andrzej Duda miał zginąć w pancernym samochodzie

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-06

Jaki prezydent taki zamach – orzeczenie Bronisława Komorowskiego

Na prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego przeprowadzono dwa zamachy.

Ten pierwszy na granicy Gruzji został skomentowany przez Bronisława Komorowskiego: „Jaki prezydent taki zamach”.

Ten drugi 10 kwietnia 2010 roku zaplanowany uprzednio przez stronę polską z towarzyszami radzieckim – przewodniczącym Komisji badającej „katastrofę” Wladimirem Putinem oraz z generalissimus Tatianą Anodiną, która już ze strachu zwiała do Francji, urzeczywistnił planowany zamach stanu Bronisława Komorowskiego i wbrew postanowieniom Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uczynił go prezydentem RP.

Patrz http://niepoprawni.pl/blog/2218/zamach-stanu

W przypadku wczorajszego (4. 03. 2016 r.) groźnego incydentu wypadku drogowego, prezydenckiego opancerzonego samochodu, powstaje pytanie zasadnicze: czy był to planowany zamach na prezydenta RP?

Wiele czynników technicznych wskazuje, iż raczej wyklucza się samoistne pęknięcie tylnej opony pancernego pojazdu o wadze 4 ton. Opony w takich pojazdach są skonstruowane z podwójnymi felgami i nawet zewnętrzne ich uszkodzenie, nawet przez najechanie na ostre krawędzie różnych części samochodowych rozsypanych na drogach wyklucza jakąkolwiek awarię podwójnej przecież opony, tym bardziej, iż konstrukcja pancernego pojazdu w razie takiej awarii umożliwia bezpieczne jazdę jeszcze przez wiele kilometrów.

Na pogląd planowanego zamachu na prezydenta Andrzeja Dudę świadczą bezustanne ataki na jego osobę, prowadzone różnymi sposobami, nie tylko przez opozycję parlamentarną, poza parlamentarną, antypolską ofensywę medialną w kraju i za granicą. Opozycja parlamentarna i poza parlamentarna, Unia Europejska, Komisja Wenecka i osobiście trzeszczący strachem prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, to najwięksi wrogowie Polski, partii rządzącej i prezydenta Rzeczypospolitej dr Andrzeja Dudy.

Pezetpeerowiec Rzepliński, pospolity „gaudeamus igitur” – „Gaude Mater Polonia” za ciężkie pieniądze, z Chińską Republiką Ludową w tle, bardziej obawia się Trybunału Stanu, czy też sądu powszechnego za ukrywanie wiedzy o zleceniodawcach mordu na bł. księdzu Jerzym Popiełuszko, (patrz –  http://niepoprawni.pl/blog/aleszumm/kim-naprawde-jest-prof-andrzej-rzeplinski-rzeplinski-zhanbil-pamiec-bl-ks-jerzego )

niż utraty stanowiska prezesa TK. Niedawno w panicznym strachu oświadczył:

„Trybunał Konstytucyjny nie cofnąłby się przed delegalizacją partii politycznej, której cele lub działalność byłyby nakierowane – poza wszelką wątpliwość – na obalenie metodami niedemokratycznymi ustroju Polski”. -– stwierdził prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego. Patrz http://wpolityce.pl/polityka/273190-rzeplinski-tk-nie-cofnalby-sie-przed-delegalizacja-partii-ktorej-cele-bylyby-skierowane-na-obalenie-metodami-niedemokratycznymi-ustroju-polski

Opozycyjne  partie polityczne na czele z PO – PSL (ZSL) i Nowoczesną organizują wrogie polskiej racji stanu marsze KOD (Kordon Obskurnych Donosicieli), mając na celu odzyskanie utraconej władzy z Ryszardem Petru na premiera lub prezydenta.

Schetyna zapowiada miliony manifestantów na ulicach polskich miast, „Gazeta Wyborcza” w porozumieniu z Unią Europejską i Komisją Wenecką organizuje przecieki projektu opinii Komisji Weneckiej z paszkwilanckimi nieprawdziwymi tytułami.

W TVN grzmią kalumnijne wrzaski pogrobowców Kamila Durczoka, „dziennikarzy”, Justyny Pochanke, Anity Werner, Grzegorza Kajdanowicza, Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, Piotra Marciniaka, Pawła Abramowicza, Jana Błaszkowskiego, Anny Czerwińskiej, Katarzyny Górniak, Cezarego Grochota, Roberta Jałochy, Renaty Kijowskiej, Dariusza Kmiecika,  Jarosława Kostkowskiego, Moniki Krajewskiej,  Dariusza Łapińskiego, Magdy Łucyan, Macieja Mazura,  Marka Nowickiego, Pawła Płuski, Dariusza Prosieckiego, Krzysztofa Skórzyńskiego, Katarzyny Sławińskiej, Jakuba Sobieniowskiego, Macieja Worocha, Marcina Wrony, Arlety Zalewskiej, Andrzeja Zauchy, Marzanny Zielińskiej.

Nierzadko w telewizji widzimy postaci Andrzeja Zolla, Jerzego Stępnia, byłych prezesów TK wygrażającym rzekomym łamaniem Konstytucji przez prezydenta i Sejm.

 

MATEUSZ KIJOWSKI WEZWAŁ DO ZAMORDOWANIA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO

PEŁNE NIENAWIŚCI DO ANDRZEJA DUDY WPISY KOD NA FACEBOOKU

 

Mateusz Kijowski, jeden z inicjatorów powstania Komitetu Obrony Demokracji na popularnym portalu społecznościowym wezwał do zastrzelenia Jarosława Kaczyńskiego.

Patrz http://prawy.pl/11695-tworca-kod-wzywa-do-zabicia-jaroslawa-kaczynskiego-opozycja-zaprzecza/

 

PRZERAŻAJĄCE WPISY CZŁONKÓW KOD

 

Przerażające i pełne mowy nienawiści są wpisy członków i wielbicieli Komitetu Obrony Demokracji na jego facebookowej stronie związane z wypadkiem pęknięcia opony w prezydenckim samochodzie. Oto kilkanaście następujących po sobie wpisów.

Zenon Kaczorowski: Oj, jaka szkoda.

Cezary Bąk: życzę mu śmierci w męczarniach.

Ted Roznicki: myślałem, że będziemy robić zrzutkę na kwiaty, trudno, nie wyszło.

Helena Jałosinska: byłam gotowa całą emeryturę przeznaczyć na wieniec, a niech tam.

Arleta Kokot: no patrzcie, co za peszek.

Ryszard Koczyrkiewicz: szkoda, że brzozy nie było.

Rafał Romaniuk: a to pech.

Krystyna Wardziak: pierwsze ostrzeżenie, drugiego nie będzie.

Krzysztof Kędziora: jaka szkoda, że nie było tej brzozy.

Wiesław Łabowicz: a jakby dwie?

Artu Dru: Niestety nic mu się nie stało.

Józef Kazik Kaźmierczak: Lech na Wawelu już się cieszył a tu dupa zimna.

Bartosz Czerniec: Czekamy na replay – tym razem skuteczny.

Iwona Szczypińska: Jakoś się nie przejęłam i wcale bym nie płakała, gdyby…

Andrzej Ż. Pacha: Szkoda, że nie przednia strzeliła.

Jadwiga Konik: Szkoda, że nie dwie.

Kasia Daroszewska: Szkodników mało żal.

Krzysztof Tomasz Ratajczak: szkoda, że go szlak nie trafił, a taką miałem nadzieję.

Jędrzej L-ski: No szkoda, że się nie udało, kierowca miał szansę zostać bohaterem.

Tomasz Pokora: Pewnie brzoza… szkoda… a było tak blisko.

Wojtek Woś: Szkoda, cholera, a byłoby fajnie.

 

Takich wpisów są setki. W ogromnej większości pod nazwiskami, ze zdjęciami. Bez zażenowania, z pełną otwartością. Przecież w Komitecie Obrony Demokracji ludzie są odważni, „wykształceni, przepełnieni miłością do bliźnich” – jak sami twierdzą – i w większości z wielkich miast. Tymi wpisami powinien zając się prokurator i doprowadzić do ukarania ludzi posługującymi się mową nienawiści!

 

KILKA ZDAŃ O ANDRZEJU ZOLLU.ANDRZEJ ZOLL MASON PRZEWODNICZĄCY RADY CENTRUM JANA PAWŁA II „NIE LĘJAJCIE SIĘ”.

 

Wnuk i prawnuk Fryderyków Zollów, profesorów UJ (tzw. starszego i młodszego).

Fryderyk Zoll (starszy) umożliwił ucieczkę z więzienia tow. Leninowi.

Fryderyk Zoll (młodszy) kolaborował z Niemcami Adolfa Hitlera i na polecenie Hansa Franka został zwolniony w czasie perfidnej niemieckiej akcji „Sonderaktion Krakau”, po której wielu profesorów UJ i innych krakowskich wyższych uczelni zmarło w niemieckich obozach zagłady. Patrz http://palestra.pl/old/index.php?go=artykul&id=1816

Andrzej Zoll b. rzecznik praw obywatelskich, b. prezes TK piastuje od roku 2005 funkcję Przewodniczącego Rady Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się”.

W mojej korespondencji z Krakowa zatytułowanej „Masoneria inaczej z autorytetem w tle” pomieszczonej w „Kurierze Codziennym” Chicago z dnia 25 – 28 maja 2007 roku w sposób precyzyjnie udokumentowany przedstawiłem fakty dotyczące powołania prof. Andrzeja Zolla przez Kurię Krakowską na kierowanie Fundacją kościelną „Pro Publico Bono” w tym na szefostwo Rady Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się”.

Udokumentowałem również zapis dokonany przez Ludwika Hassa – historyka wolnomularstwa w jego książce „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821 – 1999 słownik biograficzny” /wydawnictwo Rytm Warszawa 1999/

w której figuruje w liście polskich masonów – Andrzej Zoll – profesor prawa, Kraków.

Aby nie stwarzać wątpliwości do intencji prof. Andrzeja Zolla, jak również stosunku Kościoła rzymsko-katolickiego do zrzeszeń wolnomularskich (masońskich) zacytowałem tekst deklaracji „Kongresu Doktryny Wiary” z 1983 roku podpisanej przez prefekta kard. Józefa Ratzingera, przyjętej przez papieża Jana Pawła II, ogłoszonej na jego polecenie.

Czytamy w niej :

„…Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostaje wciąż niezmienna, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione. Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przyjmować Komunii świętej”.

Wystąpienia społeczno – polityczne prof. Andrzeja Zolla są ogólnie znane. Przypomnę niektóre z nich:

„Niestety Kaczyńscy nastawieni są na budowę państwa opiekuńczego. Totalitaryzm nie zawsze sprowadza się do obozów koncentracyjnych. Państwo opiekuńcze też jest pewną. formą totalitaryzmu”.

„Odnoszę wrażenie, że zbliża się godzina powrotu na scenę polskiej inteligencji”. („Wodzowie profesorskiej rewolucji” – Paweł Sergiejczyk „Nasza Polska” nr 18 – 19 z dnia 30. 04 – 8. 05. 2007).

 

PĘKNIĘCIE TYLNEJ OPONY W PANCERNYM SAMOCHODZIE PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY

 

Groźny incydent z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy na autostradzie A4 w dniu 4 marca 2016 r. W prezydenckiej limuzynie pękła tylna opona. Tylko dzięki doskonałym umiejętnościom kierowcy udało się uniknąć zderzenia z innymi samochodami i barierami. Auto zjechało na pobocze, nikomu nic się nie stało. Opona ma być poddana badaniom. Tylko dzięki doskonałym umiejętnościom kierowcy z BOR-u, udało się uniknąć zderzenia z innymi samochodami i barierami. Auto zjechało na pobocze, nikomu nic się nie stało. Opona ma być poddana badaniom.

Prezydent jechał autostradą A4 z Karpacza, auto poruszało się z prędkością autostradową (około 160 km/godz.) a więc znaczną. W okolicach Lewina Brzeskiego k. Opola pękła tylna opona w prezydenckiej limuzynie. Tylko dzięki doskonałym umiejętnościom kierowcy BOR-u udało się uniknąć nieszczęścia i zderzenia z innymi autami i z barierą ochronną między jezdniami. Limuzyna zjechała na pobocze.

Andrzejowi Dudzie ani nikomu z towarzyszących mu ludzi nic się nie stało. Prezydent został natychmiast przesadzony do innego samochodu w kolumnie i kontynuował podróż do Wisły na konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Andrzej Duda: Teoretycznie taka sytuacja nie powinna się zdarzyć.

Andrzej Duda w rozmowie z Faktami TVN powiedział, że auto, którym jechał, wpadło w poślizg i zsunęło się do rowu. Jak dodał, nikomu nic się nie stało, „do żadnego poważnego wypadku absolutnie nie doszło”.

Prezydent podkreślił, że kierowca „zachował się wzorowo”. Można powiedzieć: rzeczywiście super fachowiec – zaznaczył.

Teoretycznie taka sytuacja nie powinna się zdarzyć, więc rozumiem, że muszą być przeprowadzone rutynowe badania także tej opony, która się rozleciała kompletnie i będzie to sprawdzone – stwierdził również Andrzej Duda.

Natychmiast po incydencie szczegółowe zbadanie jego okoliczności i szczegółowe przebadanie samej opony zarządził szef Biura Ochrony Rządu płk Andrzej Pawlikowski, z którym rozmawiał dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski.

Wiadomym jest, że podczas jazdy samochodem opona czasem strzela, są takie przypadki. Ale tu chodzi o samochód pancerny, dlatego też sam jestem ciekaw, co było przyczyną pęknięcia tej opony – powiedział płk Pawlikowski.

Zarówno Biuro Ochrony Rządu, jak i policja podejmą czynności wyjaśniające i opona, która pękła, zostanie zbadana – podkreślił.

Wieczorem lakoniczny komunikat w sprawie incydentu wydało Biuro Ochrony Rządu. W dniu 4 marca 2016 roku w trakcie przejazdu kolumny specjalnej Biura Ochrony Rządu w jednym z pojazdów uległa uszkodzeniu opona. Życiu i zdrowiu osób podlegających ochronie BOR nie zagraża niebezpieczeństwo. Biuro Ochrony Rządu współpracując z Policją ustala przyczyny zdarzenia – napisano.

Mariusz Błaszczak: Nie mogę przesądzić czegokolwiek, niczego nie wykluczam, nie mam żadnych teorii.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak, któremu podlega Biuro Ochrony Rządu, poinformował w rozmowie z Mariuszem Piekarskim, że zwrócił się już do szefa BOR-u „o wyjaśnienie tej sprawy”. Zostanie powołana komisja, wszystkie okoliczności zostaną sprawdzone. Nie mogę przesądzić czegokolwiek, niczego nie wykluczam, nie mam też żadnych teorii, które by (to zdarzenie) wyjaśniały. Oczywiście to nie powinno się zdarzyć – podkreślił minister.

Jak zapowiedział: Wobec tych, którzy zaniedbali tą sprawę, zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Pojawiły się głosy, że opona w aucie prezydenta nie powinna pęknąć na trasie. Co na to były szef Biura Ochrony Rządu?

„- Dziwi mnie to , że ta opona pękła i taka była reakcja samochodu. Tego typu samochody, opancerzone samochody, są wyposażone w specjalne koła. Ten samochód nie powinien był się tak zachować – powiedział w TVN24 były szef BOR gen. Marian Janicki. – Komisja będzie miała co robić – dodał. Janicki tłumaczył, że tego typu auto powinno zachowywać się inaczej podczas podobnego wypadku. Sama opona powinna wytrzymać kilkadziesiąt kilometrów, nawet po przestrzeleniu.

– W momencie zamachu, przestrzelenia tej opony, samochód powinien z prędkością 80 kilometrów na godzinę jechać jeszcze przez 30 kilometrów – stwierdził Janicki. – Jeżeli prędkość była ok. 160-170 kilometrów na godzinę, to w tym momencie pojawia się problem. Samochód waży ok. 3 tony, więc można sobie wyobrazić, jak powinien się zachować, a jak się zachował – tłumaczył były szef BOR.

Jak napisał na Facebooku Witold Jurasz, którego pasją – jak sam stwierdził – jest motoryzacja, wszyscy czołowi producenci aut opancerzonych oferują opony z wkładką z kompozytów, które pozwalają na kontynuowanie jazdy nawet po ich przestrzeleniu czy też po przejechaniu przez kolczatkę bez utraty kontroli nad samochodem i zmiany kierunku jazdy. Opona taka ma wewnątrz tak jakby felgę nałożoną na felgę. Cechą takich opon jest dużo szybsze ich zużywanie – oznacza to konieczność ich regularnej wymiany nawet co 10 000 km, a jej koszt przekracza koszt zwykłej kilkunastokrotnie.

Jurasz wyjaśnia, że prezydent jechał autem marki BMW, serii 7 poprzedniej generacji. W autach tych wspomniane opony montowano jako standard. Pisze, że z zasady nie lubi teorii spiskowych, ale auto nie zachowało się tak, jak powinno się zachować auto opancerzone, wyposażone w opisane wyżej opony. Przyczyną takiego zachowanie opony mogło być niewymienianie opon na czas, zamienienie ich na zwykłe czy też nieprzetaczanie auta, co jest konieczne, gdyż opona może ulec odkształceniu z powodu dużej masy samochodu.

Inni eksperci mają podobne zdanie na temat zdarzenia.

– To faktycznie bardzo dziwna sytuacja, biorąc pod uwagę typ opony, jaka uległa według przekazów medialnych zniszczeniu. Samochód powinien nawet przy braku powietrza w oponie przejechać jeszcze przynajmniej kilka kilometrów – powiedział portalowi niezalezna.pl Piotr Trzaska, biegły rzeczoznawca sądowy.

 

KOMISJA WENECKA

 

Od zeszłego tygodnia nie gasną echa dyskusji wokół Komisji Weneckiej i projektu jej opinii na temat Polski, do którego dotarła „Gazeta Wyborcza”. Zdaniem PiS doszło do publikacji „przecieku”, który posłużył opozycji „do przypuszczenia brutalnego ataku na rząd, wyłącznie w celach politycznych”. W rozmowie z Interią dr hab. Piotr Wawrzyk z Instytutu Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego przyznaje, że projekt opinii Komisji Weneckiej „nie przystaje do polskich realiów”.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-ekspert-projekt-opinii-komisji-weneckiej-jest-oderwany-od-po,nId,2154699#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

WIELKIE PRZEŻYCIA POLAKÓW

 

Incydent z prezydencką limuzyną i Andrzejem Dudą na pokładzie budzi wielkie emocje Polaków. Nie tylko zwykli internauci, ale i sprzyjający PiS dziennikarze mówią o zamachu na życie głowy państwa z lożą masońską w tle.

Żałuję, że nie powiedziałem tego mocniej – tak Bronisław Komorowski odpowiedział na pytanie, czy nie żałuje swojego komentarza po ostrzelaniu kolumny Lecha Kaczyńskiego w Gruzji: „Jaki prezydent, taki zamach”.

 

Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/458618,jaki-prezydent-taki-zamach-komorowski-zaluje-ze-nie-powiedzialem-tego-mocniej,id,t.html

Specjalnie dla Wirtualnej Polonii

Aleksander Szumański

http://aleksanderszumanski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1762&Itemid=2

 

 

 

Reklamy

Komentarzy 6 to “Aleksander Szumański: Lech Kaczyński zginął w samolocie, Andrzej Duda miał zginąć w pancernym samochodzie”

  1. Krzysztof Niecierpliwisz said

    Lech Kaczyński zginął w samolocie, Andrzej Duda miał zginąć w pancernym samochodzie, zaś następny prezydent zginie na rowerze?

  2. jezeli to mial byc dowcip to jest na poziomie KOD.

  3. Obserwator said

    https://www.google.pl/search?q=rado%C5%9Bci+tuska+po+katastrofie+smole%C5%84skiej&biw=1366&bih=635&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjm1Mi2u6zLAhWJUBQKHQgABqYQsAQIKA

  4. Amelia said

    Kardynał Dziwisz musi mieć wielką teczkę TW….

  5. pipi said

    http://bialyrasizm.pl/majdan-w-polsce/ zobaczcie filmik na tej stronie i podajcie dalej- WAŻNE

  6. Maja said

    Odnosząc sie do cytaty pana Bronislawa Komorowskiego z poczatku artykułu wspominam rozbuchany przez prace swojego czasu zamach na pana Bronislawa. Z jajkem w roli głównej.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: