Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Rząd Beaty Szydło zapowiedział refundację leczniczej marihuany w Polsce.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-08

"Rzeczpospolita": rząd Szydło będzie refundować leczniczą marihuanę10 przykładów schorzeń, w których leczeniu marihuana może okazać się pomocna.

– Trudno zrozumieć, czemu zrobił to dopiero konserwatywny rząd pani Beaty Szydło. Niezależnie od dzielących nas różnic, chcę w imieniu wszystkich chorych podziękować pani premier Szydło za ten odważny ruch – mówi w rozmowie z Onetem Andrzej Rozenek, komentując doniesienia „Rzeczpospolitej” o podjęciu decyzji, by refundować leczniczą marihuanę w Polsce. Rozenek zwrócił się również z apelem do prezydenta Andrzeja Dudy.

 
Według informacji „Rzeczpospolitej”, Ministerstwo Zdrowia wkrótce opublikuje komunikat, w którym zostaną przedstawione nowe regulacje dotyczące leczniczej marihuany. Sprawa budziła wiele kontrowersji na przestrzeni ostatnich lat, prowadząc jednocześnie do sytuacji, kiedy zdesperowani chorzy decydowali się na nielegalne sprowadzanie środka, by ulżyć sobie w przewlekłym bólu wywołanym m.in. chorobami nowotworowymi.

– Konieczność wprowadzenia marihuany medycznej była dla Biało-Czerwonych tak oczywista, że trudno zrozumieć, czemu zrobił to dopiero konserwatywny rząd pani premier Beaty Szydło – mówi Onetowi Rozenek, dawniej poseł Twojego Ruchu, dzisiaj pełniący funkcję wiceprzewodniczącego Biało-Czerwonych. – Niezależnie od dzielących nas różnic, chcę w imieniu wszystkich chorych podziękować pani premier Szydło za ten odważny ruch – podkreśla Rozenek, który zabiegał przez lata o zmianę regulacji prawnych dot. dostępności leczniczej marihuany w Polsce.

Apeluję do prezydenta Dudy, by zastosował akt łaski wobec osób, które zdecydowały się na przywiezienie do kraju medycznej marihuany

Andrzej Rozenek

Jednocześnie zwraca on uwagę na sytuację prawną osób, którym grożą konsekwencje prawne w związku z przywożeniem marihuany do kraju. – Należy teraz się zastanowić jak prokuratura i sądy mogą się wycofać z licznych spraw karnych dotyczących nielegalnego przywozu medycznej marihuany. Biało-Czerwoni apelują do prezydenta Andrzeja Dudy, by zastosował wobec tych poszczególnych przypadków akt łaski – mówi wiceprzewodniczący partii.

I podkreśla, że z powodu regulacji prawnych, narażeni na poważne konsekwencje byli nie tylko chorzy, ale również lekarze. Szeroko komentowana w Polsce była sytuacja m.in. doktora Marka Bachańskiego. W październiku 2015 r. został on zwolniony dyscyplinarnie z warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarz eksperymentalnie leczył środkami zawierającymi marihuanę swoich pacjentów. W sprawie tej zawiadomienie złożyło samo CZD, prokuratura rozpoczęła na tej podstawie śledztwo.

Rozenek podkreśla w rozmowie z Onetem, że dzisiaj: „sama decyzja o objęciu refundacją leków na bazie marihuany medycznej jest już mniej jednoznaczna”. – Z jednej strony cieszy przełamanie pewnego tabu i umożliwienie leczenia np. dzieciom. Z drugiej strony leki te są niestety drogie. Rząd powinien zastanowić się, czy polscy producenci leków nie powinni być zachęceni do szybkiego wytworzenia takiego preparatu po znacznie niższych cenach. Uprawa konopi nie jest szczególnie trudna, w zasadzie pacjenci mogliby sami ją prowadzić w domowych warunkach – mówi.

„Wielki sukces doktora Marka Bachańskiego”

Podkreśla również, że o leczniczą marihuanę walczyło wiele osób i środowisk. – Wiadomość o dopuszczeniu w Polsce legalnego leczenia marihuaną medyczną cieszy ze względu na pacjentów, którzy od lat czekają na ten lek. Jest to lek pomocny w wielu bardzo trudnych schorzeniach, w tym nawet przy nowotworach. To niewątpliwie wielki sukces doktora Marka Bachańskiego od lat walczącego w imieniu swoich małych pacjentów chorych na padaczkę lekooporną. Na pewno istotny wkład w wywalczenie tej zmiany mieli też rodzice chorych dzieci z panią Dorotą Gudaniec na czele. Trudno również pominąć środowisko Wolnych Konopi pod przewodnictwem Andrzeja Dołeckiego i Jakuba Gajewskiego – podkreśla Rozenek, były poseł Twoje Ruchu.

Wiadomo, że 2015 r. TK zwrócił się do Sejmu w sprawie uregulowania medycznego wykorzystania marihuany. Sędziowie Trybunały zaznaczyli w swoim stanowisku, że badania naukowe wskazują na skuteczne działanie środka m.in. w łagodzeniu objawów chemioterapii stosowanej w chorobach nowotworowych. Marihuanę leczniczą stosuje się również przy przeciwdziałaniu negatywnych skutków leczenia stwardnienia rozsianego oraz AIDS.

Minister zdrowia wydał pierwsze zgody

„Od 4 marca 2016 r., działając na podstawie ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, minister zdrowia wydaje zgody na refundację produktów zawierających kannabinoidy, sprowadzanych z zagranicy w ramach importu docelowego” – czytamy w opublikowanym przez Ministerstwo Zdrowia komunikacie.

W oświadczeniu zaznaczono, że: „minister wydaje zgodę, jeśli lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych produktów leczniczych. Do tej pory minister wydał zgody na refundację leków na bazie ziela konopi indyjskich stosowanych w leczeniu padaczki lekoopornej”.

Podreśla się również, że: „Każda zgoda wydana w tym trybie jest zindywidualizowana, a kontynuacja terapii zależy od przedstawienia (za każdym razem) szczegółowych informacji dotyczących skuteczności dotychczasowego leczenia. Informacje te będą na bieżąco monitorowane przez ministra zdrowia. W tym celu Ministerstwo prowadzi ewidencję składanych wniosków, wydawanych zgód na refundację i pacjentów objętych leczeniem”.

„Leki objęte zgodą na refundację w trybie art. 39 ust. 1 ustawy o refundacji są dostępne w aptekach na ryczłat. To oznacza, że za opakowanie leku pacjent płaci 3,20 złotych” – czytamy.

 http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/lecznicza-marihuana-bedzie-refundowana-w-polsce-odwazny-ruch-szydlo-chcialbym-jej/4rh7xk
Oto 10 przykładów schorzeń, w których leczeniu marihuana może okazać się pomocna.

 10 slajdów

Foto: Shutterstock
Reklamy

Komentarzy 6 to “Rząd Beaty Szydło zapowiedział refundację leczniczej marihuany w Polsce.”

  1. margot2you said

    Reblogged this on Królowa Margot.Striptiz.

  2. Alina said

    Zakaz swobodnej uprawy konopi i maku jest zbrodnią, skoro można swobodnie uprawiać np. tytoń,

    Jeśli uprawa tych roślin jest tak niebezpieczna – jak twierdzą urzędniczy idioci i rodzice, którzy wychowali dzieci na narkomanów – to na tej samej zasadzie powinno być zakazane poruszanie się samochodami, oraz posiadanie wszelkiego rodzaju noży i maczet, bo te powodują najwięcej przypadków śmierci.

  3. A-Ż said

    @2
    Przeczytane, zasłyszane:
    „Jeśli pistolet zabija to długopis robi błędy ortograficzne”,

  4. Miś said

    Zakaz uprawy maku polskiego , konopi Polskich od wieków uprawianych przez rolników to jakieś podstępne nieporozumienie.
    Od wieków Polski rolnik to uprawiał i wszystko było w porządku. Nagle strzelił piorun w czyjeś łby , być może kosherne, i zakazno !!
    To tak samo jak zakazywano produkcji bimbru po to aby milicja obywatelska miała co robić i brać łapówki.
    Teraz bimber to normalka. Zdrowa wódka a nie jakieś tam chemiczne śmieci pędzone w najlepszym wypadku na nawozach sztucznych w pogoni za zyskiem i na pohybel zdrowiu pijących

  5. august252 said

    Tylko nikt nie wymienił pana Jerzego Zięby który namówił panią Gudaniec na takie leczenie!!!!!!!!

  6. zydozerca said

    3 listopada 2012Jakub GajewskiBez kategorii, Biblioteka, Polityka i Prawo, Przemysł / Gospodarka, społeczność WOLNE KONOPIE

    JAK ZDELEGALIZOWANO KONOPIE ?
    W USA, najbardziej szczerymi oponentami marihuany, byli między innymi – pierwsza dama Nancy Reagan (1981 – 1989) oraz prezydent George Bush (1989 – 1993), który w przeszłości był min: dyrektorem CIA za czasów Gerald’a Ford’a (1975 – 1977). Po opuszczeniu CIA w 1977 roku, Bush został powołany na stanowisko dyrektora w firmie farmaceutycznej Eli Lilly, przez Dan’a Quayle’a który posiadał pakiet kontrolny tej firmy.
    W późniejszym czasie Dan Quayle występował w roli pośrednika pomiędzy bossami narkotykowymi i przemytnikami bronią a rządowymi oficjelami w skandalu IranContra. Cała rodzina Bush’ów była dużymi udziałowcami w firmach Lilly, Abbott, Bristol, Pfizer i inne. Faktem jest, iż Bush w 1981 roku jako vice – prezydent aktywnie i nielegalnie wspierał przemysł farmaceutyczny, aby pozwolić im pozbywać się lekarstw niechcianych, przeterminowanych oraz zakazanych w USA, wysyłając je do niczego nie podejrzewających krajów Trzeciego Świata. Vice – prezydent Bush nielegalnie występował w imieniu firm farmaceutycznych, osobiście chodził do IRS po specjalne zwolnienia podatkowe dla pewnych firm farmaceutycznych produkujących w Puerto Rico (np. Lilly). W 1982 roku dostał on jednakże polecenie z Sądu Najwyższego, aby zaprzestać lobbowania w IRS w imieniu firm farmaceutycznych.Przestał – ale firmy farmaceutyczne wciąż otrzymywały 23% zwolnienie podatkowe.

    W połowie lat 30′tych, gdy zostały wynalezione maszyny do przetwarzania i zbioru konopi, a maszyny przerabiające paździeże na „papkę” do produkcji papieru, stały się ogólno dostępne. Firmy, takie jak Hearst Paper Manufacturing Division (który posiadał olbrzymie połacie lasów) i praktycznie wszystkie firmy, które opierały swoją produkcję na przemyśle drzewnym stanęły przed możliwością utraty miliardowych zysków a być może również i bankructwem.
    Przypadkowo w 1937 roku, DuPont właśnie opatentował proces wytwarzania plastiku z ropy i węgla, jak również nowy proces wytwarzania papieru z „papki” drzewnej. Według danych z firmy DuPont oraz dziennikarskich rozmów Jack’a Herrer’a z przedstawicielami firmy DuPont, te dwa procesy stanowiły 80% działalności firmy przez ponad 60 następnych lat. Więc gdyby konopia nie została zdelegalizowana, 80% przychodów firmy DuPont nie zmaterializowałoby się, a zanieczyszczenia, które zatruły nasze powietrze i wodę, nigdy by nie wystąpiły. Na otwartym rynku, konopia pomogłaby przetrwać większości amerykańskich rodzinnych farm i najprawdopodobniej pomogłaby nawet zwiększyć ich liczbę, pomimo wielkiej recesji w latach 30′tych. Ale konkurowanie przeciwko środowiskowo przyjaznemu papierowi z konopi i naturalnemu plastikowi, naraziłoby lukratywne projekty finansoweHearst’a, DuPont’a i bankiera DuPont’a Andrew Mellon’a. W tej sprawie odbywał się szereg ściśle tajnych spotkań.
    W 1931,Mellon piastujący stanowisko w Departamence Skarbu za czasów Hoover’a, polecił Harry’ego J. Aslinger’a (swojego przyszłego zięcia) na stanowisko szefa Federal Bureau of Narcotics and Dangerous Drugs (FBNDD). Stanowisko sprawował przez następne 31 lat. Baronowie przemysłowi i finansowi wiedzieli , że maszyny do cięcia, balowania, dekortykacji i przerobu konopi na papier, stanął się dostępne w połowie lat 30′tych. W tym wypadku Konopia musiała zniknąć.
    Gazeta Hearst i jej histeryczne kłamstwa.
    Obawy co do efektów palenia konopi, zaowocowały już dwoma poważnymi rządowymi badaniami nad tym zagadnieniem. Brytyjski rząd w Indiach opublikował raport Indian Hemp Drugs Commission 1893-1894, na temat notorycznych palaczy haszyszu na subkontynencie. W 1930 rząd USA zalecił badania nad efektami palenia konopi przez amerykańskich pracowników rządowych w Panamie. Obydwa raporty stwierdzały, iż marihuana nie stanowiła żadnego problemu i zalecały nie stosowania żadnych kar w związku z tym. Na początku 1937 roku asystent U.S. Surgeon General, Walter Treadway powiedział przed podkomisją Ligi Narodów Zjednoczonych (Cannabis Advisory Subcommittee): „Może być zażywana (marihuana- przyp. aut.) przez długi czas bez socjalnego czy też emocjonalnego załamania. Marihuana wykształaca raczej przyzwyczajenie.. w tym samym sensie jak… cukier lub kawa”. Jednakże inne siły pracowały ciężko. Wojenna furia która doprowadziła do hiszpańsko-amerykańskiej wojny w 1898 roku, została rozpalona przez William’a R. Hearst’a poprzez sieć jego gazet. Zapoczątkował on tzw.:”yellow journalism” (co oznaczało używanie taniej sensacji, nieskrupulatnych metod dziennikarskich w gazetach i innych mediach w celu przyciągnięcia lub wywarcia wpływu na czytelnika), jako siłę w amerykańskiej polityce.
    W latach 1920′tych i 30′tych, gazety Hearst’a celowo produkowały nowe zagrożenie dla Ameryki i rozpoczęły nową kampanię „yellow journalism”, aby wprowadzić prohibicję na konopie. Np. historia o wypadku samochodowym w którym znaleziono „papieros marihuany”, zdominowała czołówki gazet na tygodnie, podczas gdy wypadki samochodowe powodowane pod wpływem alkoholu ( przewyższały wypadki pod wpływem marihuany, według statystyk ponad 10 000 do 1), znajdowały się tylko na ostatnich stronach. Ten sam temat: „marihuana prowadzi do wypadków samochodowych,” został wypalony w świadomości społecznej poprzez bezustanne eksponowanie kłamstwa w nagłówkach gazet i filmach takich jak „Reefer Madness” i „Marijuana – Assassin of Youth”.
    Zajęcie przez palącą marihuanę armię Pancho Villi 800 tys. akrów pierwotnych lasów meksykańskich, które należały do Hearst’a, tylko zintensyfikowało nagonkę. Przez następne 30 lat, Hearst malował obraz leniwych, palących zielsko Meksykan, który to obraz pokutuje aż do dziś.
    W latach 1910 – 1920 gazety Hearst’a uprzejmie donosiły, iż gwałty murzynów na białych kobietach, są bezpośrednio związane z kokaina. Po dziesięciu latach Hearst postanowił zmienić zdanie, od tego momentu takie same wypadki były już bezpośrednio związane z marihuaną. Hearst i inne sensacyjne tabloidy zamieszczały histeryczne nagłówki i artykuły, przedstawiające murzynów i Meksykanów jako oszalałe bestie, które pod wpływem marihuany grały anty-białą, voodoo–sataniczną muzykę (jazz). Inne z podobnych wystepków wynikajace z zażywania tego wywołującego „falę zbrodni” narkotyku, było: wchodzenie w drogę białemu człowiekowi, bezpośrednie patrzenie białemu człowiekowi w oczy dłużej niż trzy sekundy, dwukrotne spoglądanie na białą kobietę, wyśmiewanie się z białego człowieka itd., itp.
    Za takie „zbrodnie”, setki tysięcy Meksykan i murzynów, spedziło wiele lat w więzieniach i aresztach, należy pamiętać, że prawa segregacyjne były w użyciu aż do lat 60′tych. Hearst, poprzez ciągłe powtarzanie slangowego meksykańskiego słowa „marijuana” wprowadził je do użycia w języku angielskim (i nie tylko). W tym samym czasie słowa konopia i „cannabis” (naukowy termin), były ignorowane i pogrzebane. Właściwa hiszpańska nazwa konopi to „canamo” ale użycie meksykańskiego kolokwializmu – marijuana, gwarantowało iż niewiele osób zorientuje się, że chodzi tak naprawdę o konopię.

    Podatek zakazujący marijuany
    W tajnych spotkaniach prowadzonych w Departamencie Skarbu w latach 1935-37, prawa zakazujące konopi zostały naszkicowane oraz przyjęto strategie. „Marijuana” nie została zakazana bezpośrednio, wprowadzono nowe prawo: „dodatkowy podatek akcyzowy dla dealerów i podatek transferowy przy hadlu marihuaną”. Importerzy, wytwórcy i dystrybutorzy mieli obowiązek zarejestrowania w Departamencie Skarbu i zapłacenia dodatkowego podatku. Wprowadzono podatek w wysokości 1$ za uncję, lub 100$ za uncję jeśli dealer był niezarejestrowany. Nowy podatek od razu podwoił cenę legalnego surowca konopi (na potrzeby przemysłu farmaceutycznego), który w tym czasie kosztował 1$ za uncję. Był rok 1937. Stan Nowy York miał tylko jednego oficera do spraw narkotyków. Obecnie w tym samym stanie jest siatka tysięcy oficerów ds. narkotyków, agentów, szpiegów i płatnych informatorów. Ilość miejsc w więzieniach wzrosła dwudziesto- krotnie, podczas gdy ludność stanu wzrosła zaledwie dwu- krotnie od 1937 roku. Po decyzji Sądu Najwyższego z 29 Marca 1937roku, podtrzymującego prohibicje na karabiny maszynowe poprzez podatek, Herman Oliphant (główny radca w Departamencie Skarbu) wykonał swój ruch. 14 kwietnia przedstawił projekt ustawy bezpośrednio do House Ways and Means Committee, zamiast do odpowiednich komisji takich jak: żywności i lekarstw, rolnictwa, tekstylnej itd. Powodem dla którego przedstawił on swój projekt bezpośrednio do komisji „Ways and Means”, był taki iż jest to jedyna komisja, która może wprowadzić ustawę do głosowania, bez debaty z innymi komisjami. Członek komisji „Ways and Means” Robert L. Doughton, kluczowy sprzymierzeniec DuPont’a, szybciutko podstęplował tajny plan podatkowy i wysłał go żeglującego poprzez kongres do prezydenta.
    Czy ktoś się konsultował z AMA ( American Medical Associatio

    Jednakże, pomimo kontrolowanego słuchania projektu w komisjach, wielu ekspertów zeznawało przeciwko temu niezwykłemu prawu podatkowemu. Np. dr William G. Woodward, który był jednocześnie fizjologiem jak i prawnikiem w AMA, zeznawał w jej imieniu. Powiedział on: „W rzeczywistości wszystkie federalne oświadczenia są tabloidalnymi sensacjami. Te prawo, przepchnięte w atmosferze ignorancji, mogłoby odmówić światu potencjalnego lekarstwa, zwłaszcza teraz kiedy medyczny świat zaczyna odkrywać, które składniki w konopi są aktywne”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: