Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Robert Grünholz: Imigranci, a uchodźcy – komentarz do wywiadu z p. Martą Siciarek

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-09

Mój komentarz do rozmowy z Panią Martą Siciarek, szefową Gdańskiego Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek:

,,Dokładnie. Co więcej, nie ma wiedzy o tym, czym się różni uchodźstwo od imigracji.”

Zgadzam się najzupełniej z Panią Martą. Rządy państw europejskich nie odróżniają imigrantów od uchodźców, w związku z czym proponowali wcześniej przyjmowanie wszystkich jak leci, a dopiero po buntach części społeczeństw, zdecydowali się odsyłać tzw. ,,imigrantów ekonomicznych”. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce większość z nich nie posiada dokumentów i nie ma wielu możliwości identyfikacji.

Mimo to, paręnaście dni temu w wieczornych ,,Faktach” TVNu, dziennikarz prowadził wywiad z trójką uchodźców pochodzących z Iranu (tak w każdym razie napisano). Nie wiem jak Pani Marta, lecz ja nie wiem nic na temat wojny toczącej się na terenie Iranu. Wychodzi zatem na to, że imigranta od uchodźcy nie odróżniają także dziennikarze.

Poza tym ma to jeszcze na celu wzbudzenie niechęci do wszystkich imigrantów, a warto pamiętać, że znaczną część imigrantów w Europie Zachodniej stanowią właśnie Polacy.

 

,,I dlatego też nie do końca rozumiem, skąd tyle negatywnych opinii, obaw i lęku przed imigrantami, przed nieznanym. Nasze doświadczenie pokazuje, że ludzie się boją, dopóki nie stanie przed nimi imigrant czy uchodźca, człowiek z krwi i kości. Wtedy dopiero widzą w nim człowieka.”

Myślę, że obawy i lęk jest w stanie zrozumieć każdy nieogarnięty wirusem politycznej poprawności (cenzury), kto choć trochę pomieszkał w Europie Zachodniej i miał na co dzień do czynienia z ludźmi obcymi nam kulturowo i religijnie.

Najwięcej pozytywnego na temat uchodźców mają jednak do powiedzenia Ci Polacy, którzy prawie nigdy nie wyściubili nosa poza swój kraj i nie wiedzą z jakimi problemami zmaga się większość Europy.

Najczęściej są to dzieciaki z bogatych rodzin, przekonane o słuszności swoich poprawnościowych poglądów i dążące do zbawienia całego świata kosztem własnego Narodu, bo przecież Narody to i tak XIX-wieczny przeżytek, więc można je rozpuścić w gęstej zupie multikulturalizmu. W który, nawiasem mówiąc, nie wierzy już prawie żaden Europejczyk.

 

,,To jest właśnie przykład na gospodarowanie lękiem i zarazem próbę ubicia na tym politycznego interesu. Próbuje się stworzyć wrażenie bezpiecznej, zamkniętej Polski. To wizja krótkowzroczna.”

Oczywiście Ci, którzy chcą sprowadzać uchodźców, nie próbują na tym ubić politycznego interesu.

W szczególności partie socjaldemokratyczne w reszcie Europy, których jedynym elektoratem są właśnie imigranci żądający przywilejów, przestępcy, narkomani i patologiczny margines, a także roszczeniowa smarkateria.

Poza tym jak do tej pory Polska jest krajem względnie bezpiecznym, co ktoś usilnie stara się zmienić. Zapewne po to, by zastraszone społeczeństwo było bardziej skłonne do jeszcze większej inwigilacji, ograniczania wolności słowa i swobód obywatelskich.

 

,,Odpowiedzialne miasto reaguje na procesy społeczne, jakimi one są, a migracje są powszechne i są wszędzie dookoła. Natomiast terrorystami i kryminalistami zajmują się służby specjalne i policja.”

Teraz Pani Marta próbuje nam wmówić, że np. migracja ludzi ze wschodniej Polski do Warszawy, jest równoznaczna z przyjęciem do naszego kraju paru tysięcy ludzi, którzy nie znają języka polskiego, nie chcą przyjeżdżać do naszego kraju (ze względu na brak realnej polityki społecznej) i nie wykonują wartościowych dla nas zawodów.

Ponad to terrorystami i kryminalistami zajmują się służby specjalne i policja. No, to nas teraz Pani Marta uspokoiła. Przyjmijmy zatem samych kryminalistów i terrorystów, po czym pozostańmy w nadziei na ich asymilację, a resztę zostawmy w rękach służb mundurowych. Które od parunastu lat zajmują się głównie pośredniczeniem w brudnych biznesach polityków, przedsiębiorców i ludzi z wymiaru sprawiedliwości. Tak dbających o polski interes, że nasz kraj utracił suwerenność i trzęsą nim kelnerzy, a także ,,rosyjska propaganda” (choć 95% mediów na terenie Polski należy do niemieckich koncernów).

 

,,Mam poczucie, że głosy na „nie” słychać, a tych na „tak” w ogóle. Tyle że te ostatnie też są. Istnieje trójmiejska sieć mentorów uchodźców, którzy uczą się arabskiego, aby móc się w podstawowych sprawach porozumieć z uchodźcami. Mentorzy anglojęzyczni uczą imigrantów angielskiego. Mnóstwo ludzi pracuje nad Modelem Integracji Imigrantów, zmieniają się gdańskie instytucje.”

W skrócie: ulica jest na ,,nie”, a na ,,tak” są Ci, którym się za to płaci. Tak jak Pani Marta z Gdańskiego Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek.

Tak w ogóle, skoro Europę szturmują uchodźcy, a nie imigranci, to czemu Pani Marta wypowiada się w tym temacie? Przecież imigrantów mamy odsyłać do Turcji, a przyjmować jedynie uchodźców? Czy to podlega pod jurysdykcję Centrum Wsparcia IMIGRANTÓW?

 

,,Internet to pole dla hejtu, a rzeczywistość wygląda lepiej niż ta w internecie.”

Yes, yes, Internet to pole do hejtu. Ponieważ każde słowo krytyki to w nowomowie niewykształconych jest hejtem. Należy siedzieć w miejscu i milczeć, a w ostateczności klaskać i cieszyć się na każdą wiadomość.

Jeśli ktoś was zapakuje do bydlęcych wagonów i zaprotestujecie, to strażnicy z pewnością powiedzą ,,i po cóż ten hejt?”,

 

,,Mówi się tylko o tym, co nie wyszło. W latach 70. i 80. ubiegłego wieku nie zarządzano procesami integracji, wielu imigrantów nie miało dostępu do pracy i awansu, wyższej edukacji, mobilności społecznej. Mówiło się, że to oni są leniwi, a nie, że są systemowo dyskryminowani, że pracodawcy nie chcą zatrudnić kogoś z arabskim nazwiskiem. Imigranci czuli się wykluczeni, tworzyły się getta.”

Biorąc pod uwagę przykład Stanów Zjednoczonych, to imigranci w Europie za sto lat też będą nam przypominać o złym procesie integracji i tym też wytłumaczą tworzenie się gett zarządzanych przez gangsterów.

Znamy tą śpiewkę aż za dobrze. Każdy Afroamerykanin swoje porażki tłumaczy tym, że jego prapraprapradziadek był niewolnikiem.

 

,,Na początek trzeba uznać, że imigrant to człowiek, który ma prawo stać się gdańszczaninem, tak jak gdańszczanin może zostać londyńczykiem.”

No to będziemy przyjmować uchodźców, czy imigrantów?

Pani Marta najpierw nas uczy, że to nie to samo, a później sama kręci. Ładnie to tak?

 

,,Imigranci, którzy są w Gdańsku, to naprawdę pozytywnie do nas nastawione osoby: chcą uczciwie pracować, rozwijać się, zakładać rodziny, mieć polskich znajomych.”

Pewnie dlatego, że są to właśnie imigranci i dotarli do Polski w sposób legalny, ze swojej własnej woli.

Co innego, gdyby byli to roszczeniowi uchodźcy, chcący się dostać tam, gdzie dostaną najwyższe zasiłki.

 

,,Jeśli szkoła pomoże takiemu dziecku nauczyć się języka polskiego, zdać maturę i pójść na studia, będziemy mieli dobrze zintegrowaną społeczność, a imigracja będzie szansą i korzyścią – demograficzną, ekonomiczną i kulturową, a nie zagrożeniem.”

Szczególnie ważna jest tutaj korzyść demograficzna, bo przecież Polska wymiera tak bez powodu, a nie dlatego, że w wyniku działań rządzących opuściło ją parę milionów młodych obywateli. Polki jakoś nie mają problemów z rodzeniem dzieci w Wielkiej Brytanii.

 

Wywiad za należącym do niemieckiego koncernu medialnego Dziennikiem Bałtyckim:

http://www.dziennikbaltycki.pl/opinie/a/opor-wobec-imigrantow-to-efekt-leku-przed-nieznanym-rozmowa,9461609/

 

Robert Grünholz

Advertisements

komentarzy 5 to “Robert Grünholz: Imigranci, a uchodźcy – komentarz do wywiadu z p. Martą Siciarek”

  1. max said

    A co „dokładnie”?

  2. Ad.1

    Bez znaczenia dla komentarzy, lecz jest to odpowiedź w wywiadzie na stwierdzenie dziennikarza, iż ,,Imigrant to określenie, którego odbiór jeszcze niedawno był obojętny, jednak w szybkim tempie stał się bardzo negatywny…”.

  3. ? said

    O co idzie z tymi „polskimi imigrantami” ???

    Polacy jako obywatele Unii – są w każdym kraju Unii u „siebie”, nie są żadnymi imigrantami…

  4. Ad.3

    Póki co Polacy są formalnie obywatelami Polski, zatem w każdym kraju członkowskim Unii pozostają imigrantami.

    Przy czym nie ma czegoś takiego jak ,,nielegalny imigrant”.

    Imigrant to prawnie zatwierdzony status rezydencyjny, więc nie można być nim nielegalnie. Co najwyżej nielegalny cudzoziemiec, ale nie imigrant.

  5. Czołem Wielkiej Polsce said

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ostatni-czescy-katolicy-sa-przeciwko-judejskiemu-antykosciolowi-2016-03

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: