Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Bohaterscy ubecy i pijani „faszyści” – 5 propagandowych filmów o żołnierzach wyklętych

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-12

Bohaterscy ubecy nawołujący do pojednania się krwiożerczych polskich partyzantów – brzmi nieprawdopodobnie? Przez dziesiątki lat kino PRL właśnie w taki sposób kreowało wizerunek żołnierzy wyklętych.

Bohaterscy ubecy i pijani „faszyści” – 5 propagandowych filmów o żołnierzach wyklętych

„Zadaniem naszym jest nie tylko zniszczyć was fizycznie, ale my musimy zniszczyć was moralnie w oczach społeczeństwa” – tak mówił major Wiktor Herer (naczelnik wydziału śledczego w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego) do Wiesława Chrzanowskiego podczas śledztwa w 1948 roku.

Polem dla wspomnianego przez Herera „moralnego wyniszczenia” błyskawicznie stała się kultura masowa. Artyści na usługach komunistów prześcigali się w tworzeniu literatury, poezji, grafik czy filmów utrwalających jedyny słuszny obraz historii Polski. W tym wizerunku powojenni antykomunistyczni partyzanci przedstawiani byli jednoznacznie – jako bandyci, pijacy, faszyści i złodzieje, których celem jest wywołanie kolejnej krwawej wojny.

Największy wkład w budowanie „prawidłowego” wizerunku podziemia antykomunistycznego miało medium w latach powojennych najnowocześniejsze i najbardziej uderzające do świadomości odbiorców – kino. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat powstały dziesiątki filmów wojennych, które wprowadzały jasny podział na dobrych i złych.

Na potrzeby niniejszego wpisu dokonałem subiektywnego wyboru pięciu najbardziej wyrazistych.

#5 Akcja Brutus

Akcja Brutus
Akcja Brutus, kadr z filmu

Film Jerzego Passendorfera, twórcy „Janosika”, wszedł do kin w 1970 roku. Oparty został na motywach powieści Zbigniewa Nienackiego – „Worek Judaszów”. Mało kto zdaje sobie sprawę, że ojciec „Pana Samochodzika” był jednym z tych pisarzy, którzy komunistycznej propagandzie poświęcili się niemal bezgranicznie. „Worek Judaszów”, a za nim „Akcja Brutus”, opowiada historię rozbicia grupy Konspiracyjnego Wojska Polskiego, dowodzonej przez Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”.

Już w pierwszych scenach filmowy odpowiednik „Warszyca” zabija z zimną krwią niewinnych ludzi, a jego żołnierze rabują pociąg. Rozbiciem grupy zajmuje się bohaterski agent UB – major Albert Niwiński (w tej roli Zygmunt Hübner), który próbuje nakłonić nieprzejednanych bandytów do wyjścia z lasu i wspólnej odbudowy kraju.

O tym, jak władza ludowa kończyła z objętymi amnestią, duet Nienacki-Passendorfer niestety nie wspomina.

#4 Znikąd donikąd

Znikąd donikąd
„Znikąd donikąd”, kadr z filmu

Dzieło Kazimierza Kutza z 1975 roku to prawdziwy festiwal propagandy. Zdziesiątkowany oddział antykomunistycznej partyzantki zajmuje niewielką wioskę na Żywiecczyźnie. Ich dowódca, ps. „Groźny”, przedstawiony jest jako rozbity i niezdecydowany, ledwo utrzymujący w ryzach garstkę rozjuszonych bandytów, którzy bez skrupułów gwałcą, rabują i terroryzują okoliczną ludność.

Znacząca jest finalna scena, w której „Groźny” gra z jednym ze swoich żołnierzy w rosyjską ruletkę. Wszystko odbywa się w oparach alkoholu. Oficer Wojska Polskiego, dowódca umundurowanego oddziału partyzanckiego, sprowadzony zostaje do roli zapijaczonego watażki, gotowego strzelić sobie w łeb.

Warto dodać, że już w latach siedemdziesiątych jednoznaczna wymowa ideowa filmu Kutza wzbudzała sprzeciw. Recenzje krytyczne były jednak sprawnie wycinane przez cenzurę. W jednej z nich Józef Narkowicz, znany publicysta, pisał:

[Kutz] zaprezentował obraz przypominający ilustrację tez propagandowych z początku lat pięćdziesiątych na temat AK.

W punkt.

#3 Ciemna rzeka

Ciemna Rzeka, kadr z filmu

„Ciemna rzeka” to film Sylwestra Szyszko z 1973 roku. Jego głównym bohaterem jest były partyzant Batalionów Chłopskich, Zenek Stankiewicz, szukający swojego miejsca w powojennych realiach. Na terenie wioski, w której mieszka, regularnie ścierają się antykomunistyczni partyzanci i siły milicji. Bohater początkowo odmawia poparcia którejkolwiek ze stron. Do czasu, kiedy dostrzega skalę bandytyzmu „leśnych” oddziałów.

Ostatecznie staje po stronie komunistów, czym ściąga na siebie chęć zemsty „bandytów” – w ostatniej scenie ginie od partyzanckiej kuli na oczach swojej ukochanej.

Film otrzymał nagrodę główną na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku w 1974 roku. Nagrodzono go także na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlovych Varach.

#2 Rok pierwszy

Rok pierwszy, kadr z filmu

Jest rok 1944. Sierżant Otryna zakłada w niewielkim miasteczku gdzieś na Lubelszczyźnie posterunek milicji. Film Witolda Lesiewicza wg scenariusza Aleksandra Ścibor-Rylskiego z 1960 roku od początku jasno eksponuje założenia propagandowe ówczesnej władzy. Młody komendant wygania z dworu dziedzica przy aplauzie okolicznej ludności, a także gorliwie wprowadza na podległych mu ziemiach nowy, lepszy ład.

Przeszkadza mu w tym grupa zakonspirowanych partyzantów Narodowych Sił Zbrojnych, którzy niemal siłowo wcielają do swoich szeregów byłych żołnierzy AK i nakazują im pacyfikację wsi. W jednej ze scen bohaterski milicjant Otryna gotowy jest sam, bez udziału wojska, rozmawiać z „bandytami” i nakłaniać ich do zaprzestania bratobójczej walki, gdyż jak mówi „z największego lasu można znaleźć drogę do domu”.

Godny podziwu pacyfizm.

#1 Ogniomistrz Kaleń

Ogniomistrz Kaleń, kadr z filmu

Film Ewy i Czesława Petelskich swoją premierę miał w październiku 1961 roku. Jego akcja rozgrywa się w 1946 roku w Bieszczadach, które są areną bezlitosnych walki między polskimi i ukraińskimi „faszystami”. Tytułowy Hipolit Kaleń to żołnierz LWP marzący o zakończeniu wojny i stabilizacji na terenie Ziem Odzyskanych.

Twórcy wrzucają do jednego worka żołnierzy UPA i WiN, przedstawiając ich przy tym jako wichrzycieli nowego porządku. Bohaterski Kaleń w jednej ze scen jest bestialsko torturowany przez polskich partyzantów, którzy wcześniej bez skrupułów rozstrzeliwują jego towarzyszy. W innej polscy partyzanci dogadują się z przedstawicielami UPA co do podziału terenów – wszystko pod okiem mediatorów z Monachium.

Nad tym wszystkim góruje sam Kaleń – bohater i obrońca jedynego słusznego porządku, żołnierz Ludowego Wojska Polskiego.

Paskudztwo.

***

http://herbowi.pl/5-prl-owskich-filmow-oczerniajacych-zolnierzy-wykletych/

Reklamy

Komentarze 4 to “Bohaterscy ubecy i pijani „faszyści” – 5 propagandowych filmów o żołnierzach wyklętych”

  1. superkorba said

    Dokladnie rok temu (11 marca 2015) zmarl zabojca Zubryda i jego zony ktora byla w ciazy Jerzy Vaulin (Wolen)

  2. solkraken said

    kiedyś zaintrygował mnie komiks pt. „Piorun więcej nie uderzy” z wydawnictwa Relax Nr 9 / 78 (22).

    jego treść była dość banalna: W 1946 roku w okolicy Kielc stacjonował oddział „Pioruna”, który nie złożył broni i zajmował się napadami rabunkowymi. Ppor. Henryk Kotowski chce przeniknąć do bandy, aby pochwycić „pioruna”, bez którego banda nie będzie stanowiła zagrożenia.

    a na ilustracjach oczywiście ów Piorun miał okropną zarośniętą gębę pod wysoką rogatywką z kapitalistycznym orłem w koronie oraz oczywiście wielki ryngraf na piersi. i wszystko byłoby zrozumiałe oprócz skromności podpisu autorów:

    scenariusz: Majewski
    rysunki: Rocki

    co do rysownika to domyślam się, że chodzi o Jana Rockiego, ale Majewski ?!? kim może być Majewski ???

    czy nie był to może Janusz Majewski (reżyser) jeden z gigantów kina PRL, którego syn Stolzmana w 2001 r. odznaczył Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski ???

    proszę pomóżcie ustalić personalia tego SSowieckiego propagandysty, bo to bardzo ciekawe ;)))

  3. fred said

    Niezłą littleracką” /little rat/ mendą był zdechły już Konekahanewicki.Zaraz po 89tym znalazłem na skupie
    makulatury jego „władzę”wyrzuconą przez jakiegoś ubeka.Sam ponoć uratowany przez wileńskich
    partyzantów,pętał się za nimi,by po mianowaniu go na „utalentowanego littlerata plugawić narodowy
    ruch oporu przeciwko „władzy”.Jego dowódca ubeków, uwznioślony, czytał poezję i wąchał macierzankę’
    Jadąc na akcję ten rozmarzony obrońca władzy zakrzyknął na ciągnącą furę kobyłę.
    -Wio,towarzyszko kochana! Tacyto byli wrażliwi ci obrońcy „władzy,która zdaje się trwać do dzisiaj.
    Wątek z tą towarzyszką i z luna Br…..wą,słoneczkiem tych littleratów wykorzystano na:

    fredroman.blogspot.com MIASTO ZAKAZANE

  4. Lelkumpolelkum said

    Dla mnie najlepsza odpowiedzia na niszczenie POLSKI pod roznymi postaciami.Jest w reku dobry argument.I szybka odpowiedz naszym ;;;demokratycznym wrogom

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: