Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyjaciół. I znajomych. Ojczyznę wolną…

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-12

Mam nadzieję, że pamiętasz ów pełen radosnej ekspresji telewizyjny okrzyk młodej aktorki, która po wyborach 1989r. obwieściła koniec zawłaszczania i dojenia Polski. Entuzjazm i nadzieja górowały nad chłodną pamięcią o lewej zasadzie, sformułowanej ongiś przez tow. Gomułkę, iż: Władzy raz zdobytej nie oddaje się. 

 

Najobfitsze profity miał przynieść już po kilku miesiącach tzw. plan Balcerowicza (aczkolwiek wtajemniczeni twierdzili, że to plan Sachsa, czy raczej Sorrosa). Należało brać sprawy w swoje ręce i przede wszystkim zdobyć pierwszy milion. Dowolnym sposobem. Wszak wiadomo było, z archiwalnych podręczników budowania kapitalizmu, iż potem idzie już łatwiej. Z organizowaniem następnych milionów. Dla niektórych.

Biegli w doświadczeniach i transformacjach ustrojowych – od kapitalizmu do komunizmu przez socjalizm i z powrotem – zgarniając owe „sprawy” w chwytliwe, doświadczone łapki, szczególnie musieli zatroszczyć się o banki – krwiobieg gospodarki; o środki masowego przekazu – jaka informacja taka reakcja; no i o dawne tzw. służby – wiadomo, kto płaci, ten wymaga. I dostaje. Środki masowego komunikowania miały – jak zwykle – uświadomić lud, iż transformacja wymaga pewnych przejściowych wyrzeczeń, przyciśnięcia pasa i ufności. Ufności w mądrość elit. Starych i tych młodszych – z jednego przedszkola, jednej Alei, czy z jednego obozu dla pionierów.

***

Uświadomienia, że z „transformacją” jest coś nie tak, przychodziły w różnym czasie i w różnych odmianach goryczy. Po raz pierwszy – przepraszam za mikroskalę – moje zdziwienie wychynęło z kiosku „Ruchu”, kiedy wonczas nie można było znaleźć kart świątecznych. Nie tych, obwieszczających radośnie święta bombki czy jodełki ze świecą w czasie Bożego Narodzenia, lub święto zajączka z jajeczkiem i cebrzykiem wody w czasie Wielkiego Misterium śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego. Tylko tych normalnych. Jak to? – pytało zdziwienie – mamy Ojczyznę wolną, wracamy do naszej łacińskiej, tysiącletniej historii i nadal jeno bombki i zajączki?…

Dalej już szło ciurkiem: Znane kłopoty ze znalezieniem korony dla Orła Białego i uwieńczenia jej krzyżem; rozmaite „grube kreski”; „restrukturyzacje”; „prywatyzacje”; „liberalizacje” i „tolerancje” poczęły rozrastać się i dewastować życie państwa i narodu – jego tkankę materialną i duchową. Jak rak. Natomiast Aktyw Postępu, który funkcjonuje jedynie w ścisłej symbiozie z kieszenią płatnika ( lub zleceniodawcy), ci, którzy z zapałem manifestowali przywiązanie do ustroju sprawiedliwości społecznej, wymachiwali stosownymi legitymacjami i szturmówkami; towarzysze wywierający mniejsze lub całkiem pokaźne naciski na zapisywanie się do Przewodniej Partii – czołówka z przeróżnych dyrekcji, komitetów, organów i instancji – nagle cisnęli precz szturmówki, idee, zasady, hasła i popędzili ku Nowemu. Bywa, że pokoleniowo. A do dalszego ciągu ateistycznych eksperymentów zmieniono szyld. Z marksizmu, na globalny liberalizm. Obrotowi idealiści. Korytkowi.

Libertynizm, tak ochotny do obleśności, seksizmu, pornografii, pornowizji, i w ogóle do wybiórczego „zabrania się zabraniać” – nijak nie chciał ( i nie chce) powiązać przyczyn i skutków przeróżnych patologii – skutków swej naturalnej ewolucji: od pokory człowieka rozumnego, po pychę ćwierćmózgowca, potrafiącego wychwytywać jeno oderwane impulsy informacyjne; od sensu wiary, po pustkę ateizmu; od rozwydrzenia, po bandytyzm; od odmawiania prawa do wolności narodzenia i życia dzieciom poczętym, do klecenia następnych form wdrażania starych nieludzkich wizji, nowoczesnymi metodami zniewalania. W sumie do lewackich „objawień”, bezradnych wobec podstawowych pytań. Mających kłopot chociażby z ustaleniem, kiedy człowiek zaczyna być człowiekiem. W zaciszu gabinetów postępu dogrzebano się nawet do śmiałej, choć ryzykownej – również dla tytanów rewolucyjnej myśli – doktryny, iż człowieczeństwo liczy się w momencie umiejętności samodzielnego funkcjonowania (!)

Tak, to może załatwić wiele problemów. Szczególnie kwestię nadmiaru „niezdolnych do samodzielnego funkcjonowania” w biedzie, bezrobociu, bezdomności, ułomnościach, chorobach, starości…

***

Czas wchodzenia w ustabilizowaną, porządną gospodarkę w solidnym państwie prawa, wciąż prolongowano – kilka miesięcy, kilka lat, kilka dekad, kilka pokoleń?… Nie mogło zatem, nie zrodzić się podejrzenie, iż dla fachowych majstrów postępu i ich nieźle opłacanych czeladników, same starania są wystarczającą czynnością. Zapewne do czasu uporania się ze znacznie poważniejszymi problemami: z wytrzebionymi – jak mniemano – przez lata materialistycznych egzorcyzmów, a odradzającymi się potworami: patriotyzmem – zwanym obecnie nacjonalizmem; poczuciem godności narodowej – zwanej zaściankowością i ksenofobią; wiarą w Boga – zwaną ciemnogrodem i obskurantyzmem; poczuciem przyzwoitości – odbierającym radość nieskrępowanego demonstrowania obleśność.

No i oczywiście z bestią antysemityzmu, „w tym kraju bez Żydów”, który należało bezwzględnie wykreować.

Zleceniobiorcy „demaskacji” historycznych, narodowych, religijnych, mają zakasane rękawy. Zlecenia z różnych kierunków lecą.  Nazwy i nazwiska zmieniają się. „Trynd” nie. Robota wre. Od lat.

Publ. www.katolickie.media.pl

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyjaciół. I znajomych. Ojczyznę wolną…”

  1. Maryla Danuta said

    Wszyscy Polacy powinni dokładnie przeczytać ten artykuł i przemyśleć tę najprawdziwszą prawdę, jak nami przez lata manipulowano, jak chciano pozbawić nas wszelkiego człowieczeństwa, wiary, patriotyzmu, godności !! Wmawiano nam, że to co niegodne człowieka – jest „normalne”, a wszelkie zasady – są niczym !! Mówiono nam kogo mamy kochać, a kogo nie !! I tak aż dotąd ! Nie odpowiada tym manipulantom, że Polacy wybrali Prezydenta i PIS – bo to byli – „źli Polacy, i „złe” – wg nich, jest wszystko co rząd robi !! Bo „dobrzy” mieli wybrać PO i nowoczesną – to miał być rzekomo ten lepszy „sort” Polaków – teraz obiecują, że wyprowadzą „ludzi na ulicę”, poskarżą się Unii. Niemcom, że zniszczą wszystko, żeby było jak wcześniej – żeby dalej Polacy dali robić z siebie niewolników !!
    Przecież „Polskość – to nienormalność”. Mieliśmy „kochać” tych którzy pluli i nadal plują na Polskę i Polaków jak np. Gross, Michnik,Lis, Petru, Schetyna, Neuman, Budka i wielu, wielu im podobnych !! Wrogowie Polski – udający „walkę o Polskę” pod byle jakimi pretekstami – każdy powód jest dobruy dla nich – /a to „nie ma”demokracji, a to obraża się relikt komunizmu czyli TK, który teraz jest ponad prawem, a przedtem szedł rączka w rączkę z rządzącą PO: a to broni się donosiciela SB/ – ale wielu jeszcze daje się zmanipulować – czy to za judaszowe srebrniki ?? Smutne to i przykre !!! Polacy obudźcie się i nie pozwólcie sobą manipulować – takim „przyjaciołom”.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: