Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Prezydent Andrzej Duda wyruszy dziś na Węgry

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-17

Radio Maryja

.

.

Prezydent Polski Andrzej Duda uda się dziś z oficjalną wizytą na Węgry. Para prezydencka wieczorem przyleci do Budapesztu. Wizytę rozpocznie od złożenia wieńca i zapalenia zniczy przed Pomnikiem Katyńskim. Oficjalne spotkania zaplanowano na jutro i sobotę.

Prezydent Andrzej Duda w piątek będzie rozmawiał z prezydentem Węgier Janosem Aderem. Rozmowy będą  poświęcone m.in. polityce migracyjnej, reformie Unii Europejskiej i lipcowemu szczytowi NATO w Warszawie. W sobotę prezydenci zainaugurują dziesiąte obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. 

Poseł Konrad Głębocki z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych podkreśla, że wcześniejsza wizyta prezydenta w Czechach i obecna na Węgrzech służą umacnianiu jedności Grupy Wyszehradzkiej. Spodziewa się, że rozmowy zdominuje kwestia szczytu NATO.

– Prezydent Duda będzie starał się ustalić wspólny front z Węgrami na najbliższy szczyt NATO w lipcu. To, co kluczowe, to to, żeby państwa Europy Środkowo-Wschodniej mówiły jednym głosem. Chcemy zdecydowanego wsparcia ze strony NATO, większej obecności wojskowej na wschodniej flance – i to jest cel, który powinien zostać załatwiony na szczycie NATO w Warszawie – mówi Konrad Głębocki.

Przed wylotem do naszych południowych sąsiadów Prezydent odwiedzi podkarpacką Markową, gdzie weźmie udział w otwarciu Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów. [czytaj więcej]

RIRM

Advertisements

komentarzy 6 to “Prezydent Andrzej Duda wyruszy dziś na Węgry”

  1. Marian44 said

    Kocham Węgrów – i też Bóg niech ma ich w swojej opiece.
    A ponadto wierzę, że nasz Prezydent dobrze wie, po co tam jedzie.

  2. j said

    Ja tez ich kocham panie Marianie 🙂
    Niech Bog ich strzeze.
    Tylko Wegrzy nigdy nas nie zdradzili. Tylko oni bez zbytnich deklaracji zawsze spieszyli z pomoca Polsce.
    A to ponizej sprzed 5-ciu lat:

    ____________________

    Polski poeta Stanisław Worcell, historyczne powiązania między naszymi narodami porównał do dwóch wiecznych dębów, których korzenie są ze sobą ściśle splecione. Przykładem silnego powiązania jest król św. Władysław, który urodził się w Polsce, ojcem jego był Wojciech I król węgierski, matką natomiast księżna Rycheza ( córka Mieszka II). Król Władysław, w którego żyłach płynęła polska i węgierska krew królewska, stał się europejskim wzorcem ówczesnej epoki rycerskiej i świętym chrześcijańskiego świata. Dzień św. Władysława jest świętem węgierskiej Polonii, a także doskonałą okazją dla Węgrów i Polaków do wspólnego świętowania. Pielgrzymki, programy kulturalne, prezentacje win i gastronomii, tworzą całość święta. Niech żyje św. Władysław! Niech żyje historyczna przyjaźń węgiersko-polska! Węgry i Polska w 2011 roku przejmą przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Węgry przekażą pod koniec czerwca prezydencję Polakom. Czasowo zbiega się z obchodami świąt św. Władysława. Myśl przewodnia pielgrzymki: „Śladami króla Świętego Władysława: przez granice, od kołyski aż po grób!”Na sztandarze honorowym pielgrzymów znajdowała się będzie po jednej stronie: królowa obu naszych narodów Najświętsza Maria Panna – Madonna z dziecięciem, po drugiej kopia ikony z wizerunkiem świętego Władysława. Pielgrzymka wyruszy z Budapesztu. W Krakowie w narodowym miejscu pamięci królów polskich zostanie rozwinięty sztandar. Tu nastąpi uroczysty przemarsz. W kościele znajdującym się na placu głównym można będzie skorzystać z pomocy tłumaczy. Uczestnicy imprezy przypłyną statkiem po Cisie do miejscowości Szabolcs. Tam odbędzie się plenerowa dwujęzyczna msza święta. Jest to historyczne miejsce pielgrzymek króla św. Władysława. Zakończenie imprezy odbędzie się w Nagyvarad (grób króla św.Władysława) W mieście Tokaj stanie tradycyjny obóz węgiersko-polski o nazwie- „Castrum Ladislaie /Obóz św. Władysława” W programie: pokaz piechoty i rycerzy z rozmaitych wspólnot braterskich (witeziów), tradycyjny obraz z życia obozu, walka na łodziach, pojedynki rycerskie, strzelanie z łuku. Podczas uroczystości w 2010 roku w Szabolcs, Polskę reprezentowała wyśmienita brygada ułanów – Kielecki Ochotniczy Szwadron Kawalerii. Trzeba pamiętać, że przed wiekami dużą rolę przy objęciu tronu królewskiego przez św. Władysława osiągneliśmy dzięki polskim ułanom walczącym w jego szeregach.W 2011 roku przewidywane są: występy węgierskich i polskich zespołów ludowych, koncerty średniowiecznej muzyki kościelnej, wystawa sztuk pięknych o tematyce sakralnej, również w ofercie programu zaproponowano węgiersko- polski konkurs wąsów! Wina tokajskie od szeregu lat miały bardzo ważny i często decydujący wpływ w polsko węgierskich kontaktach, bo przecież już od stuleci wyruszały stąd do Polski wozy wypełnione tym trunkiem. Gdy ukazała się nowa odmiana wina Tokaj o nazwie Aszu, Polscy witezi po spróbowaniu jej nie chcieli już pić innego wina! Wspominając historię polsko-węgierskiego szlaku handlowego winami, wyruszy stąd karawana tradycyjnych wozów, po drodze odwiedzając okoliczne winnice. Programy będą połączone z degustacją wina i prawdziwą królewską ucztą. Czekała będzie na gości legendarna winnica Rákoczego i Dwór, które są wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego. Uczestników średniowiecznej uczty – w towarzystwie króla Władysława – bawić będzie rycerstwo, muzykanci i akrobaci.Nad brzegiem Cisy w Halászcsarda ( tawernie rybackiej) odbędzie się węgiersko-polski wieczór narodowy w asyście ludowych zespołów tanecznych i muzycznych. Na stołach pojawią się wina z regionu Tokaj: Furmint, Muszkotaly, Szamorodni i Aszu!

    Olvass tovább:
    http://www.szentlaszloforrashaz.com/magyar-lengyel-baratsag/

  3. j said

    Nawiasem mowiac ostatnio w slynnej Komisji Weneckiej tylko przedstawiciel Wegier sprzeciwl sie lajaniu Polski. Nasz rodzima chazarka, przechrzczona Hanna Suchocka oczywiscie glosowala przeciwko Polsce. I za co my tych zdrajcow chazarow mamy kochac? Niech ktos mi wreszcie powie za co?

  4. Dwie chazarki Róża Thun i Julia Pitera przeciwko Polakowi w Europarlamencie. said

    Nie milkną echa odrzucenia kandydatury Janusza Wojciechowskiego do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Prawo i Sprawiedliwość uważa, że posłowie PO zasiadający w Parlamencie Europejskim złamali „niepisaną zasadę wspierania Polaków na ważne, europejskie stanowiska”. Dziś w wywiadzie dla Polskiego Radia Jarosław Kaczyński stwierdził, że Róża Thun i Julia Pitera „gwałtownie zaatakowały” Wojciechowskiego

    ***********

    PiS ujawnia kulisy działań PO w europarlamencie. Tak blokowali wybór polskiego kandydata – niezalezna.pl

    Okazuje się, że już przy pierwszej nadarzającej się okazji eurodeputowani Platformy Obywatelskiej złamali funkcjonującą od lat, niepisaną zasadę wspierania Polaków kandydujących na ważne, europejskie stanowiska. Chodzi o głosowanie ws. kandydatury Janusza Wojciechowskiego do Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.Prawo i Sprawiedliwość ujawnia kulisy blokowania kandydatury Janusza Wojciechowskiego. Okazuje się, że w Komisji Kontroli Budżetowej Parlamentu Europejskiego europosłowie PO podjęli szkodliwe działania blokujące poparcie zgłoszonego przez polski rząd Janusza Wojciechowskiego. Jednocześnie PiS podkreśla, że merytoryczne kwalifikacje i przygotowanie Janusza Wojciechowskiego (byłego sędziego i byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli) były wysoko oceniane podczas wysłuchania w PE i nie były przez nikogo kwestionowane. – Pozostając w politycznym sporze, taka jest natura demokracji, apelujemy do Platformy Obywatelskiej, aby sporów politycznych w kraju nie przenosić na działania szkodzące Polsce i Polakom na arenie międzynarodowej. Zwracamy się do Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, aby nie tylko powstrzymał szkodliwe działania blokujące poparcie Janusza Wojciechowskiego, ale by podjął też aktywne działania wspierające bardzo dobrą polską kandydaturę – czytamy w komunikacie PiS.

  5. gość said

    Prawda o wypadku prezydenta Andrzeja Dudy

    W limuzynie Andrzeja Dudy założono oponę wycofaną z użycia. Nowych w magazynie nie było.

    Nowe informacje na temat incydentu na autostradzie A4 wskazują, że w BOR świadomie narażano prezydenta na niebezpieczeństwo. W dniu wypadku popełniano też błąd za błędem.

    Szefostwo Biura Ochrony Rządu na ubiegłotygodniowej konferencji prasowej nie ujawniło prawdziwych przyczyn wypadku z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Dlaczego? Bo byłyby one podstawą dymisji nowego kierownictwa. – Powinny polecieć głowy – mówi nam wysoko postawiony działacz PiS.

    20 stycznia tego roku podczas wyjazdu Andrzeja Dudy do Krakowa w prezydenckim pancernym bmw zniszczeniu uległa opona. Prezydent przesiadł się do innego samochodu, a bmw wróciło do Warszawy na lawecie. W BOR-owskim magazynie części nie było jednak opon, które można byłoby założyć w tym nietypowym aucie (trzeba je zamówić u producenta samochodu).

    Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, prawie miesiąc bmw stało „na kołkach” i czekało na nowe ogumienie. 15 lutego w BOR zapadła decyzja o założeniu opony, która znajdowała się już w magazynie części wycofanych z eksploatacji i była przeznaczona do utylizacji. Dlaczego się do tego posunięto? Powodem była pilna potrzeba wykorzystania limuzyny.

    To właśnie ta opona rozpadła się 4 marca na autostradzie podczas powrotu prezydenta z Karpacza.

    Zignorowali ostrzeżenia

    Złej decyzji o założeniu starej opony towarzyszyły kardynalne błędy BOR, o których nie usłyszeliśmy na konferencji prasowej. Z naszych informacji wynika, że prezydent miał dolecieć z Warszawy do Karpacza śmigłowcem i wylądować na lądowisku hotelu Gołębiewski w kurorcie. Ustalenia w dniu wyjazdu zmieniła Kancelaria Prezydenta.

    Ostatecznie prezydent poleciał samolotem do Wrocławia, stamtąd odebrała go pancerna limuzyna (przyjechała tam na lawecie). Stromego, 100-metrowego odcinka od ulicy do stacji wyciągu na Śnieżkę nie mógł pokonać żaden samochód poza terenowym GOPR-u. Szef ochrony prezydenta Bartosz Hebda, który siedział obok prezydenckiego kierowcy, podjął decyzję o próbie wjazdu 3,5-tonowym bmw. Na pełnym gazie, z rozpędu mimo kamieni, lodu. Wiele wskazuje na to, że sparciała opona wtedy została uszkodzona.

    Reszty dokonała już prędkość. Jak wiadomo, do wypadku doszło podczas drogi powrotnej na A4 na wysokości Brzegu – w prezydenckiej limuzynie strzeliła tylna opona, bmw zjechało do rowu, ale się nie wywróciło. Kierowca uratował życie prezydenta, jednak i tu pojawiają się wątpliwości. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że komputer pokładowy kilkakrotnie alarmował o problemie z ciśnieniem powietrza w oponie. Dlaczego tak doświadczony funkcjonariusz zignorował uwagi?

    Czytaj całość:
    http://www.rp.pl/Polityka/303179847-Prawda-o-wypadku-prezydenta-Andrzeja-Dudy.html#ap-3

  6. pugnus said

    Podobno dolecial ….teraz tylko trzeba szczesliwie powrocic!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: