Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Robert Grünholz: Kto tu jest bandytą?

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-21

Wojna w Osetii Południowej w 2008 roku, wybuchła po miesiącach prowokacji obu stron.

,,Niezależna międzynarodowa komisja powołana do zbadania konfliktu w Gruzji, składająca się z europejskich ekspertów w dziedzinie wojskowości, prawa i historii, sporządziła raport sponsorowany przez UE i opublikowany 30 września 2009. Raport konkluduje, iż wojna została rozpoczęta atakiem Gruzji, który był niezgodny z prawem międzynarodowym.”

Ten fakt nie przeszkadza dziś politykom w przedstawianiu Gruzji, jako małego kundelka zaatakowanego przez złego niedźwiedzia. 

Idźmy jednak dalej tym tropem, bo otóż okazuje się, że Michaił Saakaszwili (który doprowadził do wybuchu wojny i od czasów studenckich przyjaźni się z oligarchą Poroszenko) zdobył władzę w tzw. rewolucji róż sponsorowanej przez fundację George’a Sorosa, a to wszystko dzięki poparciu Dawita Kezeraszwiliego (oficera Mossadu) i oligarchów Bierezowskiego i Gusinskiego (za informacjami podanymi przez śp. Roberta Larkowskiego).

To raczej niezbyt osobliwa sytuacja, gdyż George Soros przyznał się także do sponsorowania pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, awantury w Kosowie, a niedawno także wspierał hojnie ,,Majdan”, doprowadzając do obalenia na Ukrainie legalnie obranego rządu. (Fragment wywiadu w którym G. Soros przyznaje się do winy w tekście: Soros i Ukraina).

Wracając do oficera Mossadu Kezeraszwiliego; to on sprowadził do Gruzji wiele ciekawych postaci jak np. bracia Roni i Szlomo Milo, specjaliści w produkcji i handlu bronią. Za nimi przywędrowali emerytowani izraelscy generałowie Gal Hirsch i Israel Zin (ponownie za informacjami zaczerpniętymi z wiarygodnego tekstu śp. Roberta Larkowskiego). To właśnie dzięki izraelskim doradcom wojskowym i sprzętowi zakupionego w ich kraju, Michaił Saakaszwili zdołał rozpętać wojnę i prowadził ją na tyle skutecznie, że osiągnął dzięki niej propagandowy sukces.

Choć dziś jest on poszukiwany listem gończym i ukrywa się na Ukrainie jako gubernator Odessy, jest kolejnym idolem tzw. polskich środowisk ,,prawicowych”, mających wyjątkowo irytującą tendencję do znajdywania idoli wśród największych bandytów na świecie.

Nic nie udałoby się jednak na Ukrainie i w Gruzji, gdyby nie pieniądze bogatych kryminalistów takich jak George Soros. Myślę, że od dziś można śmiało mierzyć poziom demokracji każdego kraju, w zależności od tego, czy ściga on tego typu bandytów, czy też ich ukrywa. Co stawia w kiepskim świetle naszych ,,sojuszników” z NATO. A co to właściwie za sojusznicy?

Zacznijmy może od żandarma demokracji, Stanów Zjednoczonych. Członka Komitetu Bezpieczeństwa, co umożliwia łamanie wszelkich konwencji i traktatów międzynarodowych, jest więc czymś w rodzaju klubu dla bogatych i wpływowych, którzy pragną być poza wszelkim prawem.

Amerykanie z jakiegoś powodu uważają, iż cały świat im zazdrości i każdy ma ochotę mieszkać w Los Angeles. Problem w tym, że tak nie jest i ta oczywistość nie dochodzi do głów ani tzw. ,,neokonom” (neokonserwatystą, a w rzeczywistości trockistą), ani bandziorom z drugiej strony barykady, których przywódczyni chełpiła się publicznie zamordowaniem Kadafiego, a z której wykradzionych maili wynika, iż uczyniła to tylko po to, by dobrać się do libijskiej ropy i złota, a nie w szczytnym celu szerzenia ,,demokracji made in USA”.

Mowa o kraju, który tłumaczy się wprowadzaniem demokracji zawsze, gdy ma na celu realizację swoich kryminalnych interesów np. kradzieży ropy lub rezerw złota, ochrony plantacji koki, czy też wprowadzania do rządów innych państw marionetek, które ugną się przed każdym żądaniem korporacji takich jak Monsanto (od żywności genetycznie modyfikowanej) czy też nawet korporacji produkujących znane na całym świecie napoje gazowane, rabujących zasoby wody pitnej w Meksyku.

Jest to ewenement na skalę światową: przekonać opinię publiczną, że chodzi o ochronę praw człowieka, gdy tymczasem chodzi o ogromne pieniądze i interesy najbogatszych grup społecznych, drenujących nawet samych Amerykanów. Społeczeństwa, którego klasa średnia zanika, a jej niedobitki utrzymują się jedynie w ryzach dzięki przepisywanym niczym cukierki antydepresantom, produkowanym na bazie narkotyków z plantacji wywiadu.

Bo czymże Ameryce zawiniły Filipiny, Indonezja, Libia, Syria, Irak, Jemen, Panama, Haiti, Salwador, Nikaragua, Grenada, Wschodni Timor, Hawaje, czy nawet Brazylia i Honduras? Nie przeszkadzało natomiast łamanie praw człowieka w samej Ojczyźnie Demokracji, gdzie policjant może strzelać do kobiety w ciąży, a Rezerwa Federalna i Urząd Podatkowy (FED i IRS) działają ponad samą konstytucją.

Ojczyzna Demokracji… zrzucająca bomby atomowe na ludność cywilną, a teraz prowokująca cały świat do wojny z Iranem, Rosją i Chinami, czyli z krajami, gdzie producenci toksycznej żywności, przemysłowcy, nafciarze i medialne giganty nie mają jeszcze zapewnionego monopolu. Ojczyzna Demokracji, której wydatki na zbrojenia są gargantuiczne, a której poziom zakłamania i hipokryzji nadaje się na encyklopedyczny przykład dla tego typu słów.

Jesteśmy jednak członkami NATO, a zatem przyjaźnimy się z tym zakłamanym i dwulicowym kryminalistą. Jest gwarantem naszego bezpieczeństwa, w ramach którego pierwsze uderzenie przyjmiemy właśnie my, by z Polski pozostała nuklearna pustynia. Ale przecież w tym gronie są też inni niegodziwcy.

Weźmy za przykład Turcję. Kraj, w którym codziennością jest łamanie wszelkich praw człowieka, gdzie zamyka się w więzieniach niewygodnych władzy dziennikarzy, gdzie zakazuje się pewnym grupom ludności obchodzenia świąt i gdzie powstała tajna jednostka ,,policyjna” o nazwie ,,Lions of Allah”, a jej członków rekrutuje się spośród terrorystów walczących w Syrii. To właśnie Turcja, od samego początku konfliktu wspiera Państwo Islamskie i inne ugrupowania terrorystyczne. Dokonuje ludobójstwa na Kurdach, jak i wcześniej na Ormianach. Członek NATO, a wkrótce być może też członek Unii Berlińskiej.

W tym samym czasie Arabia Saudyjska bombarduje szpitale i szkoły w Jemenie. O tej wojnie nie mówią nadające na terenie Polski niemieckie media. Łamanie praw człowieka u Saudów jest już swego rodzaju tradycją, a jeśli ktoś w to nie wierzy, to radzę udać się tam na wycieczkę (koniecznie zabierając ze sobą kobiety).

Mimo to, Amnesty International i inne organizacje powiązane z G. Sorosem, nie protestują przed ambasadami Turcji i Arabii Saudyjskiej, lecz przed ambasadą Iranu. Co więcej, Arabia Saudyjska (w której normą jest kara śmierci, tortury, kamieniowanie zgwałconych kobiet itp.) została członkiem Komitetu Ochrony Praw Człowieka ONZ.

Powyższe Arabia Saudyjska zawdzięcza takim krajom jak Wielka Brytania i Niemcy, którym nie przeszkadza także spalenie żywcem ponad setki Kurdów na terenie Turcji przez wojska prezydenta, a prawie dyktatora Erdogana.

Przeszkadza im natomiast bombardowanie terrorystów przez Rosję, czy też może raczej precyzja tych nalotów, bo jak do tej pory NATO i jego sojusznicy mają jedynie sukcesy w bombardowaniu szkół, wesel, targowisk i szpitali.

Co jest i tak pewnym postępem od czasu bombardowania Jugosławii, gdzie nie przejmowano się np. niszczeniem fabryk chemicznych i rozsiewaniem trujących gazów wśród miejscowych, ani nawet zrzucaniem pocisków z zubożonym uranem. Przeciwko krajowi, który nie wypowiedział nikomu wojny i który trzeba było rozczłonkować, by zrobić na złość Rosji, a także by obiecać Turcji utworzenie ,,Wielkiej Albanii’. Jej projekt powrócił i w tym roku jeszcze o nim usłyszymy.

Nie wspomniałem o Izraelu, bo przy jego zbrodniach takie kraje jak Rosja, Iran, Chiny i nawet Korea Północna po prostu ,,wymiękają”, a ja nie musiałbym udowadniać kto tu jest większym bandytą, bo stałoby się to zbyt oczywiste.

Robert Grünholz

Jedna odpowiedź to “Robert Grünholz: Kto tu jest bandytą?”

  1. gość said

    Prof. Jerzy Robert Nowak – George Soros największym szkodnikiem


    http://www.gazetawarszawska.com/videos/3499-prof-jerzy-robert-nowak-george-soros-najwiekszym-szkodnikiem

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: