Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Afera „spotkaniowa”, czyli jak niemieckie media zmyślonymi narracjami robią Polakom wodę z mózgu i prowadzą skuteczną dywersję

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-30

W rozpoczętym wczoraj szczycie w Waszyngtonie udział biorą przywódcy około 50 państw świata. Prezydent USA Barack Obama oficjalnie spotka się z prezydentami tylko dwóch państw: Chin i Korei Południowej. Z tego powodu należące do Niemców polskojęzyczne media wraz ze środowiskiem Gazety Wyborczej rozpętały prawdziwą aferę. Oto bowiem Andrzej Duda został zignorowany przez Obamę, a Polska jest w izolacji… W takiej samej izolacji muszą być też Wlk. Brytania, Niemcy i Francja. Wszak ich przywódcy też nie spotkają się z prezydentem USA.

foto: U.S. Department of State (Public Domain) / Michał Józefaciuk (Senat RP / CC by SA 3.0)

Nie mam wątpliwości – narracja polskojęzycznych mediów należących do Niemców oraz środowiska Gazety Wyborczej, jakoby brak oficjalnego spotkania w cztery oczy Andrzeja Dudy z Barackiem Obamą należy odczytywać jako przejaw ignorowania i izolacji Polski na arenie międzynarodowej jest z gruntu fałszywa, a jej jedynym celem jest robienie Polakom wody z mózgu i prowadzenie skutecznej dywersji politycznej. O ile bowiem prawdą jest, że prezydent USA nie przyjmie prezydenta Polski na oficjalnym spotkaniu w cztery oczy (wśród 50 przywódców, którzy zjechali do Waszyngtonu, na indywidualne spotkanie zostali zaproszeni jedynie prezydenci Chin i Korei Południowej), to wspomniane media nie informują już Polaków o fakcie, że przywileju spotkania się z Obamą nie dostąpią również przywódcy Wlk. Brytania, Niemcy czy Francja. Czy te kraje też są w izolacji, a prezydent USA ignoruje ich przywódców?

Niemcy, którzy kontrolują sporą część opiniotwórczych mediów w Polsce, wraz ze środowiskiem Gazety Wyborczej, doskonale zdają sobie sprawę, że tzw. „pedagogiką wstydu” można prać mózgi milionom osób i prowadzić skuteczną polityczną dywersję, której celem jest podkopanie wizerunku czy autorytetu wybranych osób. Skutki fałszywych narracji i zmyślonych interpretacji mogą być czasem nieodwracalne. Z racji tej, że gra toczy się o grube miliardy, które do tej pory szerokim strumieniem wypływały z Polski na konta niemieckich banków i korporacji, retoryka będzie się z czasem zaostrzać. Niemcy tak łatwo nie odpuszczą faktu, że fotele prezydenta i premiera Polski są obecnie zajmowane przez osoby niekoniecznie realizujące ich każdą dyspozycję…

wpis z dnia 30/03/2016

niewygodne.info.pl

Advertisements

komentarze 3 to “Afera „spotkaniowa”, czyli jak niemieckie media zmyślonymi narracjami robią Polakom wodę z mózgu i prowadzą skuteczną dywersję”

  1. Joe said

    GW i POzostale niemieckie szczekaczki juz dojzaly na POtraktowanie ich szara mascia….

  2. Dlaczego wciąż nie wiemy,co to znaczy być NOWOCZESNYM?Tak pyta filozof krytycznie oceniający nową UTOPIĘ!!!
    Stop SEMITYZACJI EUROPY,aby ograniczyć wpływy CYWILIZACYJNEJ MIESZANKI pod znaczącym wpływem CYWILIZACJI PODWÓJNEJ MORALNOŚCI,czyli ŻYDOWSKIEJ jak ją nazwał Feliks Koneczny ,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE.
    TERRORYZM zrodził się na ZACHODZIE :
    Żydowska monolatria to klasyka rasizmu.John Gray w CZARNEJ MSZY dokumentuje,że po nazizmie i komunizmie kolejną UTOPIĄ stał się WOLNY RYNEK otwierający drogę dla cywilizacyjnie kształtowanej przewrotności.
    „Wiara w rynek rozumiany jako boski porządek w oderwaniu od religii i oczyszczona z wątpliwości jakie dręczyły kiedyś jej rzeczników-stały się świecka ideologią powszechnego postępu,która pod koniec XX w.została przyjęta przez międzynarodowe instytucje.”Eksportuje się WOJNY SPRAWIEDLIWE aby uporządkować świat w imię obrony DEMOKRACJI.
    Jak msza to muszą być i kapłani.Nie brakuje ich w UE,Niemczech,ale i nie brakuje w Polsce!!!Rozsadnikiem wydaje się być STRONNICTWO AMERYKAŃSKO-ŻYDOWSKIE funkcjonujące niezależnie od granic partyjnych w rodzimej partyjniackiej demokracji.
    http://kultura.dziennik.pl/ksiazki/artykuly/93507,tylko-u-nas-czarna-msza-johna-graya.html

  3. gość said

    Skąd niemiecka gazeta w Polsce ma informacje o zamachu na Prezydenta RP?

    Znowu rzeczywistość nas zadziwia, jeszcze się święta nie skończyły a tu już nowości i to od razu z najgrubszej możliwej rury. Jak to jest możliwe, że jedna z niemieckich gazet w Polsce ma informacje o tym, że do Kancelarii Prezydenta RP dzwonił ktoś, z informacją o możliwym zamachu na pana Prezydenta RP. Przy czym warto dodać, że był to kontakt osobowy – rozmowa telefoniczna w języku niemieckim.

    Dosłownie nie wiadomo co powiedzieć. Możliwe są trzy scenariusze – po pierwsze całość to prowokacja dziennikarska tejże gazety, po drugie informator dzwoniący z informacją w języku niemieckim do Kancelarii zadzwonił także i do redakcji gazety, po trzecie – w Kancelarii Prezydenta lub dalej, dokąd ta informacja została przekazana – jeżeli została przekazana jest przeciek informacji.

    Wnioski są szokujące zwłaszcza, że sama rzeczona gazeta, powołuje się w swojej informacji na własne źródła w służbach specjalnych! Jak się do tego w ogóle odnieść? Mamy oto do czynienia z sytuacją, w której 2 marca jest telefon z informacją o domniemanym zamachu, 4 marca – Prezydent RP unika śmierci w wypadku samochodowym spowodowanym m.in. niezrozumiałymi sposobami eksploatacji ogumienia w jego limuzynie. I mamy uwierzyć, że nic się nie stało? Nie ma powodów do zmartwień?

    Przecież to wszystko to jest jakaś niesamowita historia. Oczywiście można założyć, że 2 marca przykładowo niepełnosprawny umysłowo człowiek, władający językiem niemieckim zadzwonił do Kancelarii Prezydenta RP z informacjami na temat możliwego zamachu. Natomiast 4 marca wydarzył się przykry wypadek. Przy czym rozumiemy, że po między jednym a drugim zdarzeniem nie ma żadnego łącznika, oba są przypadkowe. Co jednakże, jeżeli tak nie jest? Co wówczas?

    Przecież żyjemy w kraju realiów smoleńskich. Wszyscy wiedzą, jak ważną kwestią dla obecnej władzy jest wyjaśnienie przyczyn i okoliczności dramatu, jaki swego czasu rozegrał się na smoleńskim lotnisku. Jest również rzeczą normalną, że podwyższone standardy bezpieczeństwa powinny być wprowadzone również wobec wszystkich VIP-ów w kraju, oczywiście w zakresie transportu lotniczego i w ogóle. Chodzi przecież o kwestie wynikające z generalnego zagrożenia terrorystycznego – nie można się dziwić, że ochrona jest potrzebna, po prostu jest niezbędna i musi być zaawansowana, żeby była skuteczna, a zaawansowana musi swoje kosztować. Jednak ze względu na nasilenie się zagrożeń terrorystycznych, w ogóle nie ma dyskusji i nie może być dyskusji, kwestie bezpieczeństwa są fundamentem w ogóle jakichkolwiek działań publicznych władzy, a dodatkowo jeszcze w kontekście dwóch ważnych imprez dotyczących NATO i Kościoła – to już w ogóle o żadnych oszczędnościach na ochronie nie może być mowy.

    Tymczasem w prezydenckiej limuzynie i to do jazdy w trudnych warunkach, eksploatowanej niezgodnie z zasadami (bez lawety), założono używaną oponę! Poza zakresem jej dopuszczalnych wartości eksploatacyjnych! Czy ktoś jest w stanie to wytłumaczyć? Obecny rząd nie może zwalić winy na poprzedni – wiedzieli co będzie w kraju, zmieniali budżet, mogli zmienić stosowne wydatki na bezpieczeństwo, tak żeby i nie brakowało na przysłowiowe opony jak i na zabezpieczenie wielkich imprez, które na pewno będzie bardzo, ale podkreślmy bardzo kosztowne.

    Pozostaje ostatnie – a zarazem wprowadzające pytanie – skąd niemiecka gazeta w Polsce ma informacje o domniemanym zamachu na Prezydenta RP? Wiadomo tajemnica prasowa itd. Jednakże Szanowni Państwo żyjemy w okresie wzmożonego zagrożenia terroryzmem, jeżeli ktoś zdradził służbę Państwu – prawdopodobnie za pieniądze dla gazety, to jaką mamy gwarancję, że nie zdradzi za 10 razy większe lub 100 razy większe pieniądze dla organizacji terrorystycznej, która przecież bez żadnego problemu może udawać profesjonalną gazetę i to najlepiej z USA lub dalekiej Azji żeby nie było żadnych podejrzeń i o nic.

    Widać, że państwo ma poważny problem z poufnością spraw. To tak nie powinno być, źródło przecieku musi być zweryfikowane i wyeliminowane, albo wykorzystane do przekazywania informacji w sposób kontrolowany – wybór należy do rozgrywających w służbach i oczywiście decyzji politycznej.

    Sytuacja wymusza działanie, nie można sprawy pozostawić – samej, sobie.

    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=39826

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: