Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Prezes IPN: sowieckie pomniki znikną z polskich miast.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-03-31

Pomniki sowieckie, jak podkreśla IPN symbolizujące dominację systemu komunistycznego nad Polską, mają zostać usunięte – dowiedział się Onet. Ogólnokrajowy projekt Instytutu Pamięci Narodowej zostanie skierowany do samorządów w ciągu najbliższych tygodni. – Ich pozostawienie jest konsekwencją niedokończenia w Polsce przemian z początku lat 90. Był to fatalny błąd, który od lat daje paliwo wykorzystywane w propagandzie i prowokacjach wymierzonych przeciwko naszej ojczyźnie – mówi Onetowi prezes IPN Łukasz Kamiński.

17 września 2015 r. władze Pieniężna, niewielkiego miasta w północnej Polsce, zdemontowały pomnik Iwana Czerniachowskiego

Foto: Tomasz Waszczuk / PAP 17 września 2015 r. władze Pieniężna, niewielkiego miasta w północnej Polsce, zdemontowały pomnik Iwana Czerniachowskiego

Chodzi o ponad 500 pomników „wdzięczności” Sowietom. W dużej mierze były one stawiane przez Armię Czerwoną i nie stanowiły efektu spontanicznych działań Polaków. W kraju znajduje się również szereg pomników kryjących pod sobą szczątki poległych żołnierzy sowieckich – te jednak nie będą likwidowanie. Plany IPN dotyczą monumentów ustawionych w miejscach publicznych. Państwo polskie w dalszym ciągu będzie więc dbało o cmentarze, na których spoczywają żołnierze Armii Czerwonej.

– Inwentaryzujemy miejsca, w których jeszcze znajdują się sowieckie pomniki. Do czerwca zaproponujemy akcję, która będzie zachęcać samorządy do likwidowania sowieckich pomników, zanim jeszcze powstanie odpowiednia ustawa – wyjaśnia prezes IPN. – W mojej ocenie mamy dużą szansę na sukces – podkreśla.

I choć demontaż pomników Armii Czerwonej nie jest skierowany przeciwko Rosji i Rosjanom, to przez lata same wzmianki o ich usunięciu – często będące inicjatywą mieszkańców danej miejscowości – stawały się błyskawicznie powodem ostrych reakcji Kremla. Znamienna była chociażby sprawa pomnika w Pieniężnie (woj. warmińsko-mazurskie) z 2015 r. Przez lata nikt nie interesował się postawionym tam pomnikiem sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego. Sytuacja uległa diametralnej zmianie, kiedy władze Pieniężna ogłosiły decyzję, by ów pomnik zlikwidować.

Kreml zareagował niezwłocznie – polska ambasador została wezwana do MSZ Federacji Rosyjskiej. Rozpoczęto również serię uroczystości pod pomnikiem Czerniachowskiego – częściowo już wówczas zdemontowanego i odgrodzonego. Siergiej Andriejew, ambasador Rosji w Polsce, w trakcie składania kwiatów pod pomnikiem w dzień 71. rocznicy śmierci Czerniachowskiego, w wypowiedzi dla mediów nawiązywał do słów premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Mówił m.in. o nowej, zimnej wojnie między Kremlem a Zachodem. W wydanym oświadczeniu, usunięcie pomnika nazwał: „bluźnierczym czynem”, który wywołuje „głębokie oburzenie”.

IPN czekają poważne zmiany

– Jasne jest dla nas, że Rosja będzie protestować – przyznaje w rozmowie z Onetem prezes IPN, Łukasz Kamiński. – Służby dyplomatyczne Kremla reagują bardzo gwałtownie za każdym razem, kiedy w Polsce dochodzi do likwidacji pomnika poświęconego sowieckiej armii. Musimy sprawę rozwiązać również dlatego, by propaganda Kremla nie miała paliwa do wielokrotnego rozgrywania tej sprawy, również poprzez prowokacje – dodaje Kamiński.

– O swoich działaniach będziemy informować na bieżąco MSZ. Placówkom dyplomatycznym na wschodzie już w ubiegłym roku przesłaliśmy publikację z argumentami, które mogą pomóc w uporaniu się z ewentualnymi atakami. Warto pamiętać, że te pomniki stawiała m.in. sama Armia Czerwona. Wiedząc o tym, nikt nas nie przekona, że był to wyraz spontanicznej wdzięczności narodu polskiego. To rzekome pomniki wdzięczności – podkreśla Kamiński.

Dwie wersje tej samej historii

Spór, który obserwujemy, jest sporem o różne wersje tej samej historii. 1945 rok i zakończenie wojny nie przyniosły Polsce wolności, na którą powołują się władze dzisiejszej Rosji. „Przyniesione na sowieckich bagnetach zniewolenie było brutalnie zaprowadzane przez komunistów polskich pod dyktando Stalina. Ci, którzy zdecydowali się na opór, ginęli w walkach z bezpieką i obławach organizowanych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD. Symbolem tych zbrodni została zorganizowana przez »Smiersz« Obława Augustowska, której ofiarami padło co najmniej 600 osób, których miejsce spoczynku do dziś nie jest znane. (…) W kraju opanowanym przez narzucony reżim toczyły się procesy pokazowe. Rotmistrz Witold Pilecki, autor raportu na temat niemieckich zbrodni w obozie koncentracyjnym Auschwitz i uczestnik Powstania Warszawskiego był nieludzko torturowany. Skazany na śmierć w pokazowym procesie, został zabity strzałem w tył głowy. Do dziś nie udało się odnaleźć miejsca jego pochówku. Podobny los stał się udziałem tysięcy polskich patriotów” – podkreślił IPN w tekście „Dlaczego usuwamy sowieckie pomniki”, autorstwa zastępcy prezesa IPN dr. Pawła Ukielskiego, który został opublikowany na portalu rosyjskiego Radia Echo Moskwy.

Stanowisko Rosji obrazuje chociażby oświadczenie ambasadora Siergieja Andrejewa – wydane po decyzji o usunięciu pomnika w Pieniężnie. Czytamy w nim, że: „negowanie wyzwoleńczego charakteru misji Armii Czerwonego, tego niezaprzeczalnego faktu, iż właśnie dzięki niej zostało zapewnione samo istnienie polskiego państwa narodowego i przetrwanie narodu polskiego, nie tylko przeciwne jest prawdzie historii, lecz również jest głęboko amoralne, obraźliwe dla świętej pamięci ponad 600 tys. żołnierzy i oficerów radzieckich, poległych w trakcie wyzwolenia Polski”.

– W tej kwestii – różnego przedstawiania tamtego okresu historii na terenach polskich – będziemy również informować Zachód. Musimy stale wyjaśniać, dlaczego podejmujemy taką decyzję, by pomniki zlikwidować. Zachód ma uproszczoną wersję historii, w której Sowieci są wyłącznie sojusznikiem, zapominają nawet o współpracy z Niemcami w pierwszych dwóch latach wojny. Z pewnością są osoby przekonane, że Polacy sami stawiali te pomniki, a prawda jest taka, że symbolizują one zainstalowaną w naszym kraju po wojnie dyktaturę komunistyczną. Będziemy podkreślać, że te skutki wojny dla Polski trwały aż do 1989 r. – zapewnia prezes Kamiński.

Kiedy cyberwojna staje się odpowiedzią

Usuwanie pomników sowieckich to jednak nie tylko kwestia reakcji Rosji na poziomie dyplomacji. – Za likwidacją tych symboli stoi niebezpieczeństwo, co obrazuje sytuacja Estonii – wyjaśnia Łukasz Kamiński. W 2007 r. same przygotowania rządu Estonii do przeniesienia pomnika tzw. Brązowego Żołnierza wywołały pierwszą w historii cyberwojnę – rosyjski atak hakerski na infrastrukturę informatyczną. Wszystko zaczęło się 27 kwietnia, w kolejnych dniach ataki nasiliły się, doprowadzając do zablokowania stron rządowych Estonii. Cyberataki osiągnęły punkt kulminacyjny 9 maja – w rosyjski Dzień Zwycięstwa – kiedy na cel obrano również na sektor prywatny. W efekcie banki w Estonii zawiesiły część usług m.in. możliwość prowadzenia transakcji zagranicznych.

– Musimy być przygotowani. Pomniki przeniesiemy do muzeum, niech zostaną jako świadectwo trudnych czasów. To niesamowicie ważne, bo kto wyjaśni młodym za 50 lat, że w centrum polskiego miasta nie stoi pomnik bohatera? My mamy świadomość pewnych wydarzeń, ale ona z czasem może zniknąć – dodaje prezes IPN, Łukasz Kamiński.

Więcej dowiecie się w wywiadzie z prezesem IPN. Już wkrótce w Onecie.

Pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej w Szczecinie

Foto: PAP Pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej w Szczecinie
 Źródło: Onet
Advertisements

komentarze 4 to “Prezes IPN: sowieckie pomniki znikną z polskich miast.”

  1. Guła said

    Niechaj prezes Kamiński wyjaśni młodym, bo Guła nie daje rady, że to własnie, po 89 r., prym w każdej jednej dziedzinie władzy wiodą potomkowie i „Chamów” i „Żydów” (dzieci Stalina), opatulonych grubą krechą mazowieckiego żółwia. Która o dziwo ma moc nie tylko odkupienia ale i awansu społecznego.
    No i spójrzmy na tzw ranking najbogatszych ludzi w Polsce i wyciągnijmy wnioski kto komu oczy mydli … przypominając sobie jak do tego doszło.
    Dowiedzmy się też dlaczego to z funduszy emerytalnych funduje się, naszym kosztem, tym tzw „kombatantom” – którym, o ironio, zrywa się pamiątkowe tablice – po dodatkowe 100 euro i czy tylko od chwili wejścia ustawy w życie, czy też ta ustawa, całkiem przypadkowo, nie przewiduje wyrównania od czasów wyzwolenia od fryców przez, o ironio, krasną armię.

  2. Bert said

    A co z banderowskimi pomnikami? Nie przeszkadają?

  3. Kas said

    Pomniki powinny być wyburzone, a nie przestawiane do muzeum, bo to są wielkie koszty. Dziwi mnie również zdanie, że polegli zwykli radzieccy żołnierze, więc nie można pomników ruszyć. Postawmy pomniki również zwykłym żołnierzom niemieckim, bo na terenie Polski oni też ginęli. – Absurd? No właśnie. Oprawca, to zawsze oprawca. Spod znaku swastyki czy czerwonej gwiazdy.
    A prawda jest taka, że urzędnicy się boją. Niby chcę, a boję się…

  4. Lubomir said

    Spektakularne i głośne wyburzanie pomników może szokować. Dzieje się to mniej więcej w czasie, kiedy Izrael u siebie buduje pomnik wdzięczności…Armii Czerwonej. Czy nie chodzi wyłącznie o prowokowanie antypolskiej nienawiści?. Ależ wyła antypolska propaganda, gdy podjęto w minimalnym procencie próby pojednania polsko-rosyjskiego, wzorowanego na hurra-pojednaniu polsko-niemieckim?. Ależ antypolacy wystraszyli się faktu, że zgoda potrafi być konstruktywna. Nienawiścią nie udrożnimy ani Cieśniny Pilawskiej, ani nie zwiększymy polskich wływów w d. Województwie Królewieckim. Może czas mówić o wkładzie wielkich Polaków w ucywilizowanie ziem rosyjskich?. Może czas krzewić wiedzę o Bronisławie Piłsudskim, Benedykcie Dybowskim, Izydorze Kopernickim i m.in. o Stanisławie Kierbedziu?. Może trzeba promować mądrość przed siłą?. Niejeden wród Polski z pewnością marzy o Katyniu ‚3’. U nas burzenie idzie łatwo. Niezależnie czy jest to hala fabryczna, stocznia, budynek mieszkalny czy szkoła. Na świecie obiekty trwają tysiące lat, w Polsce bardzo często zaledwie kilka dekad.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: