Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Robert Grünholz: Ropa przechodzi do lamusa.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-04-06

ropa.iar.

.

Tytuł może dziwić, a nawet oburzać. Jak to: do lamusa? Przecież od wielu miesięcy wszystkie media trąbią o tym, że niskie ceny ropy druzgoczą stan finansów niejednego państwa. W związku z tym na rynkach finansowych przez pewien okres czasu panowała ogromna panika! Można by rzecz, że standardowo. Wszakże spekulanci znani są z tego, że miast kierować się zdrowym rozsądkiem, wolą ulegać plotkom i panice.

.

Twierdzę, że jest to kompletnie bez znaczenia. To zależy też od perspektywy, bo niewątpliwie ma to znaczenie dla Rosji, Arabii Saudyjskiej, Nigerii, Iranu czy Wenezueli. Póki co. Jak długo? Tak długo, ile czasu trzeba na przekierunkowanie gospodarki każdego kraju. Może to potrwać parę lat, a może także potrwać lat kilkanaście lub kilkadziesiąt, w zależności od inteligencji polityków i skali korupcji w danym kraju. Co stawia światowe potęgi wydobycia ropy w niezbyt korzystnej sytuacji.

 

Ciężko jest powziąć tą trudną decyzję, jaką jest oparcie finansów państwa na czymś innym, niźli eksport surowców. To zawsze działa, ale nigdy na dłuższą metę. Na rynek wchodzą nowi gracze, łatwo jest manipulować cenami, powodować kryzysy, a także znajdywać środki zastępcze. Szczególnie, że nauka nie tkwi w miejscu i cały czas zmieniają się perspektywy w zakresie wydobycia metali lub pozyskiwania elektryczności.

 

Dlaczego jednak mieliby to robić? O ile złoża ropy mogą się wkrótce skończyć w Zatoce Perskiej, to przecież takie kraje jak Rosja mają jej cały czas sporo. Nawet jeśli spada jej cena, to wystarczy zwiększyć wydobycie i pomyśleć nad tym, by było ono jeszcze bardziej efektywne. Czemu ktoś miałby nie korzystać z ogromnych złóż i przejmować się spekulacjami kierowanymi z Frankfurtu nad Niemnem, z City i Wall Street? Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle banalna: ponieważ ropa i gaz już wkrótce nie będą naszym największym zmartwieniem.

 

Obie te rzeczy można już dziś łatwo zastąpić, co niestety jest nie w smak Stanom Zjednoczonym, a one hamują jakikolwiek progres w tym kierunku. Żaden kandydat na prezydenta nie sprzeciwi się koncernom naftowym i przemysłowcom, przez co cały świat tkwi nadal w tym błędnym kole wydobycia surowców zupełnie nam dziś niepotrzebnych.

 

Nie zamierzam tutaj przedstawiać zastępstwa dla ropy i gazu. Każdy mający w tym temacie mgliste pojęcie wie przecież, że już teraz istnieją tanie alternatywy, a będzie ich z czasem jeszcze więcej. Nie, chcę skupić się na tym, o co będą już wkrótce toczyć się wojny. Zapomnijcie o polach naftowych, to było dobre w dwudziestym wieku. Dwudziesty pierwszy wiek będzie jedną wielką wojną o zasoby metali ziem rzadkich i wody pitnej.

 

Czy ktoś, podobnie jak i ja wcześniej, zastanawiał się dlaczego Brazylia jest częścią BRICS? Jest to przecież kraj stosunkowo biedny i skorumpowany, dla którego wzrost gospodarczy jest już jedynie przeszłością. Odpowiedzią na to pytanie jest woda pitna. Jej przeogromne zasoby. Nie mniej ważne, niż węgiel (konieczny do produkcji grafenu), uran czy złoto, również tam dostępne. Co nabiera znacznie nowego znaczenia w momencie, gdy Rosja i Chiny skupują ogromne ilości złota i metali ziem rzadkich, a także starają się o koncesje na ich wydobycie w całej Afryce. Jak w tym momencie wygląda także rosyjski projekt stworzenia kanału w Nikaragui, na wzór tego w Panamie?

 

Nie bez powodu Indie i Chiny są zmuszone do ograniczania populacji. Oba te kraje mają ogromne zasoby wody, które mogą się jednak skończyć, gdy liczba ludności drastycznie wzrośnie. Nie mniejsze zasoby wody posiadają także kraje byłego ZSRR, stąd też wysiłki Rosji w tym, by jak najwięcej z nich wstępowało do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, Wspólnoty Niepodległych Państw i Szanghajskiej Organizacji Współpracy. W ich kręgu zainteresowania są w szczególności Armenia, Kazachstan, Kirgistan, Białoruś, Uzbekistan i Tadżykistan. W tym samym kierunku tęsknie spoglądają Mongolia, Iran i Pakistan.

 

Odwrotnie ma się rzecz po drugiej stronie barykady. Takie kraje jak Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Polska już teraz zmagają się z niedostatkiem wody, a ten problem z każdym rokiem będzie się tylko pogłębiać. Co więcej, nieodpowiedzialna polityka Stanów Zjednoczonych w Afryce, która polegała na wszczynaniu wojen domowych i zamachów stanu na całym kontynencie spowodowała, że są one szczerze znienawidzone przez większość czarnoskórych ludów, a jest to idealne pole dla Rosji, Chin i Indii, które są już na miejscu, by wydobywać wszystko co cenne, a także by budować lotniska, drogi, koleje, elektrownie i tamy. Jeśli ktoś jest zainteresowany skalą ich działalności i zechce się w tym temacie dokształcić, to z całą pewnością porazi go skala, z jaką główne kraje rozgrywające BRICS kolonizują już teraz Afrykę.

 

To właśnie walka o surowce Afryki (w tym także o spore zasoby wody takich krajów jak np. Kongo) będzie pierwszym elementem wojny o surowce XXI wieku. Nie mniej istotna będzie Azja i Ameryka Południowa, również doświadczona przez amerykańską politykę zagraniczną, polegającą na bombardowaniu każdego, kto nie zgadza się na plantacje koki pod czujnym okiem CIA, a także na wydobycie ropy za zerową prowizją dla miejscowych władz.

 

Póki co, BRICS wygrywa tę rundę. Każdy kraj członkowski zmaga się z kryzysem gospodarczym, korupcją i przestępczością, lecz nie przeszkadza to im w skupywaniu ogromnych ilości złota i metali ziem rzadkich. Nie przeszkadza to także w podpisywaniu wysoce atrakcyjnych umów na całym świecie. Rządzić będzie ten, kto będzie posiadać wodę pitną i surowce konieczne do produkcji wszystkich nowoczesnych urządzeń np. komórek i komputerów. Chiny dobrze dobierają w tym celu sojuszników.

 

Spodziewam się, że jeśli ,,nasza” strona barykady nie przedsięwzięcie nic w najbliższym czasie, to już wkrótce będziemy prosić kraje BRICS nie o ropę i gaz, a o wodę, uran, grafen, lutet, itr i skand. O ile starczy im rozumu, to nie oprą się na wydobyciu i eksporcie surowców z Afryki. W przeciwnym wypadku, czekać nas będzie wielofazowa wojna i niejasnym jest, kto ją tak właściwie wygra. A także jakim kosztem tego dokona.

 

Już teraz narasta konflikt w Górskim Karabachu. Chrześcijańska Armenia jest wspierana przez Rosję, lecz może się ugiąć pod naporem sił muzułmańskiego Azerbejdżanu i Turcji, której marzy się dokonanie kolejnej (i może nawet ostatecznej) fazy ludobójstwa na Ormianach. Jest ono nadal tematem tabu – zupełnie jak masakra Polaków na Wołyniu. Turcy od dawna wspierają międzynarodowy terroryzm, a przy okazji wojny w Syrii ujrzeliśmy, że ten kraj członkowski NATO nie przejmuje się żadnymi prawami międzynarodowymi, co udowodnił spaleniem żywcem ponad setki własnych obywateli i to na terenie swojego kraju.

 

Turcji nie wystarcza już mordowanie Kurdów, gdyż przypomnieli sobie o niedokończonych rachunkach z Ormianami. Prezydent Erdogan dostał od NATO i UE zielony sygnał do robienia wszystkiego tego, za co innych przywódców stawia się przed międzynarodowymi trybunałami. Przy okazji na miejscu jest masa surowców – od ropy i gazu, po wodę pitną i węgiel. Jedna z większych armii NATO jest już przygotowana na dokonanie kolejnych masowych zbrodni i na wszczęcie nowej awantury z Rosją w tle.

 

Jest to dobra okazja, by zastanowić się kim są właściwie Ci nasi sojusznicy. Bo nie widzę powodu płacić haraczu jednemu mafiozie, by mieć spokój ze strony innego. Szczególnie, że wielu Polaków obawia się muzułmańskich terrorystów, a tak się składa, że nasi wrogowie z nimi walczą, gdy tymczasem nasi sojusznicy ich finansują i szkolą. Taka hipokryzja i podwójne standardy są normą dla Anglosasów – czy muszą być one normą i dla nas?

 

Robert Grünholz

Odpowiedzi: 15 to “Robert Grünholz: Ropa przechodzi do lamusa.”

  1. adam ryglowski said

    I co tu dodać Panie Robercie ? ANO JEST prawie WSZYSTKO – i za tą analizę WIELKIE BRAWA !
    Co nam zostaje ?
    WSTYDZIĆ SIĘ ZA POWIASTKĘ ” Polak Polakowi Polakiem” , i nareszcie zacząć sobie SKUTECZNIE POMAGAĆ ( na pohybel naszym „przyjaciołom” ) .

  2. Uważny Obserwator said

    Autor sporo wie, ale jeszcze więcej nie wie.
    Pomija czynnik Stwórcy, co jest olbrzymim zaniedbaniem jego rozważań.

    Surowce i zasoby wody pitnej są jednym z głównych elementów polityki światowej już od dziesięcioleci, a głównym graczem tejże polityki, z powodów oczywistych, jest USrAel, który od kilkudziesięciu lat jest niekwestionowanym liderem technologii, niemal każdej technologii.
    Omawiana przez autora gra ropą to bardzo dobry przykład, ponieważ technologie niedostępne opinii publicznej już dawno pozwoliłyby USrAelowi z niej zrezygnować, podobnie jak ze stali.
    Do tej pory nie zrezygnowano z w/w obu strategicznych(dosłownie i w przenośni) surowców tylko i aż właśnie ze względu na prowadzoną politykę, której celem jest NWO.

    Zdolności technologiczne USA są tak olbrzymie, że rezygnacja z ropy i stali mogłaby przejść do lamusa już około 30 lat temu.

    Stal można było zastąpić ceramiką, co ludzkości przysporzyłoby wielorakich i potężnych korzyści, zaś na potrzeby energetyczne czeka nie jedna a kilka znakomitych technologii, przy których ropa jest od dawna surowcowym archaizmem.

    Dawid Rockefeller i inni możni iluminaci zdążyli nas kilkukrotnie powiadomić o tym, że są rzeczy, o których ludzie dowiedzą się we właściwym czasie, o odpowiedniej porze i tylko od nich, a jeśli nie od nich, to od nikogo, znamienne, nieprawdaż?

    Wszak ci najbardziej pyszni, butni i bezwzględni barbarzyńcy skażeni są syndromem odrzuconego Mesjasza i bez reszty zawierzyli Lucyferowi.

    Zatem, kto świadomie i dobrowolnie przyjmie znak Bestii na rękę lub czoło zdradzi Chrystusa, nie uratuje nie tylko zniewolonego ciała, lecz dodatkowo zatraci bezpowrotnie swoją duszę.

    Zwyciężą tylko ci, którzy nie utracą swojej wiary, cena zachowania wiary jest rzeczą wtórną.

  3. Ad.1

    Dziękuję.

    Zacząłbym na miejscu rodziców od zebrania się w grupki znajomych (mieszkający w dużych miastach mają ku temu lepsze warunki), by wspólnie edukować i wychowywać dzieci. Na początku niech spędzają po prostu z sobą czas dzieci z dobrych, konserwatywnych i patriotycznych rodzin. Potem można pokusić się o edukację domową, a także o znalezienie odpowiednich nauczycieli.

    Pozwoli to nam stworzyć nową klasę średnią i elitę intelektualną Narodu. Jak największe izolowanie dzieci od patologii jest konieczne, bo i nasi wrogowie mają swoje elitarne szkoły. Stąd też konieczność znalezienia im towarzystwa ,,z dobrych domów”. Samym rodzicom to także pomoże w zacieśnianiu więzi z ludźmi ze środowiska.

    Tylko tyle i aż tyle.

  4. PNW said

    Szanowni Panstwo,

    wiem, ze komentarz bedzie nie na temat, ale sprawa jest wazna i aktualna:

    Intronizacja w Nowym Jorku – Zaproszenie

    Szanowni Państwo –
    Czcigodni Księża,
    Drodzy Rodacy,

    Mając na sercu wolę Pana naszego Jezusa Chrystusa, wyrażoną w misji i posłannictwie Sługi Bożej Rozalii Celakówny, jak również w ogólnym nauczaniu Kościoła (Encyklika „Quas primas”), w dniu 10 kwietnia 2016 roku, w Nowym Jorku zostanie przeprowadzona Intronizacja Chrystusa Króla, w Parafii pod wezwaniem św. Antoniego.

    Serdecznie zapraszamy do przeprowadzenia Intronizacji (osobistej lub rodzinnej) i uczestnictwa w Intronizacji parafialnej. Do Intronizacji przygotowujemy się Nowenną do Chrystusa Króla (Imprimatur: Kuria Diecezjalna Bielsko-Żywiecka, L. dz. 989/07, 18.IX.2007 r., + biskup Janusz Zimniak; Nowenna powszechnie dostępna na internecie), w dniach 2 – 9 kwietnia 2016 roku.

    10 kwietnia dokonujemy uroczystego aktu Intronizacji, zgodnie z instrukcją w Nowennie.

    Plan Intronizacji w Parafii pod wezwaniem św. Antoniego:
    (1) Program: poświęcenie obrazu Chrystusa Króla, akty Intronizacyjne osobiste i rodzinne, akt Intronizacji Parafii.
    (2) Czas: 10 kwietnia 2016 r., godzina 13:30 – 14:00.
    (3) Miejsce: Kościół p.w. św. Antoniego, 1496 Commonwealth Ave., Bronx, NY 10460.

    Serdecznie zapraszamy wszystkich Rodaków z okolic Nowego Jorku do uczestnictwa w Intronizacji, prosimy o przekazanie niniejszego Zaproszenia wszystkim zainteresowanym, i pozdrawiamy wezwaniem

    Króluj nam Chryste!

    dr. Paweł Nycz-Wasilec
    Rodzina Chrystusa Króla
    pnw74@yahoo.com

  5. kominiarz said

    Panie Robercie. Dużo jest tu do skomentowania, ale ponieważ szanujemy czas i cierpliwość uczestników rozmów na tym portalu, ograniczmy się do dwóch. Po pierwsze. Już starożytni Grecy powiadali, że Hidor mer aristos. Woda jest najważniejsza. To aksjomat, który można i często trzeba przypominać, ale udowadniac mija się z celem. Po drugie, prywatne kształcenie dzieci i młodzieży balansuje na granicy nielegalności. W USA są liczne procesy sądowe przeciw grupom rodziców organizujących szkoły domowe (większośc spraw kończy się case dismissed jak na razie), a szkoły czarterowe napotykają na formalne utrudnienia. O ile wiem, w Rajchu w ogole nauczanie poza ośrodkami propagandy jest nielegalne.
    Szkolenie naszych wrogów pokrywa sie mniej wiecej z oficjalna linią plus uświadomienie w domu (byłem swiadkiem rozmowy ojca z synami w żydowskiej rodzinie – myśleli że ja gypi polus po inglysz ni bumbum).

    Panie Uważny. Technologia fuel cell liczy sobie ponad 90 lat i ma się dobrze dziekujebardzo. Wszyscy ją znają, nikt nie implementuje. Pierwsze samochody napędzane tym sposobem maja się ukazać jako prototypy podobno za kilkanaście lat. Mamy także technologię energiij jądrowej opartej na pierwiastku tor. (thorium,liczba atomowa 90). Dziwne, że jakoś nie jeździmy samochodami, które się tankuje raz na trzy lata.

    Moje Panowie. Rozglądnąwszy się dookoła widzimy nic tylko hutzpę, szwindel i pic na grójec. My są taki sam materiał jak i inne surowce naturalne.

  6. Antoni Nadstazik, Melbourne. said

    Pamietam niedawne jeszcze czasy, ze za poglady gloszone przez
    Kominiarza i Uw. Obs. wiekszosc ludzi robila sobie na czolach znaczace kolka.
    Troche to lat potrwalo, ale w koncu, z trudem, bo z trudem, prawda
    zaczyna sie przebijac na wierzch.
    Kiedys widzialem nawet na Y/T zdjecia gotowych juz do sprzedazy samochodow na wodor
    lub inny nie „smrodopedny” naped.
    Wszystko poszlo na przemial.

    Nam sie kaze dbac o srodowisko, co zreszta robie jak najlepiej potrafie,
    ale duze koncerny maja to w nosie i kto im co zrobi?
    „Moga panu majstrowi skoczyc”.
    Pamietacie?

    Zasadniczo wyglada, ze jestesmy bezsilni i dalismy sie zapedzic w kozi rog,
    ale tylko wtedy, gdy zapomnimy o naszym Stworcy.

    Napisane jest, ze policzony jest kazdy wlos na naszej glowie
    i nic sie nie dzieje bez zgody Pana.
    Nie wszystko, a nawet wiekszosci nie rozumiemy, ale to tez jest napisane.

    Wiekszosc dalej sobie spokojnie drzemie, ale tak wlasciwie bylo zawsze.

    Walka zla z dobrem, ma juz tez dluga historie.
    W to tez tzw wiekszosc nie wierzy, nawet ci gorliwi, praktykujacy katolicy.
    Troche lepiej to wyglada u adwentystow, czy Sw. J.

    Czasem sie zastanawiamy w gronie przyjaciol, czy jakiekolwiek zamartwianie,
    w sytuacji w ktorej obecnie sie znajdujemy ma jakikolwiek sens.
    Moze powinnismy zmocnic nasza wiare?
    Zdania sa podzielone.

  7. Kominiarz said

    Panie Antoni:Oni wciąż się pukaja w glowe. Niewiele się zmienilo. Widzi pan, z dystansu, zza Oceanów widzi się pod szerszym kątem niż z pozycji lokalnej. Ponadto, u nas są innego rodzaju społeczne zagrożenia niż w Kraju, dlatego nasz punkt widzenia może się trochę różnić od Rodaków w Polsce. Co zresztą nie zmienia obiektywnej rzeczywistości.

    My emigranty (uchodźcy???) zawsze będziemy postrzegani jako nawiedzieni.

  8. Co będzie z koalicją PETRODOLAROWĄ w trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ z koalicją ANTYDOLAROWĄ,bazującą na powiększających się zasobach chińskiego złota?!?!

  9. solkraken said

    http://forsal.pl/artykuly/491234,koncerny-naftowe-na-nowo-kolonizuja-afryke.html

    http://www.asx.com.au/asxpdf/20120328/pdf/4259qsqf0pmqcd.pdf

  10. Panie Kominiarz, póki co edukacja domowa w Polsce nie jest nielegalna. Przeciwnie, korzysta z tej opcji coraz więcej osób i należy to wykorzystać, nim zostanie wprowadzone prawo na wzór niemieckiego. Nie jest łatwo, lecz jest to możliwe i nikogo się za to nie skazuje. Na dobry początek edukację i wychowanie można prowadzić poza zajęciami szkolnymi. Bo choć na edukację domową patrzy się różnie, tak już tzw. zajęcia dodatkowe są mile widziane i nikogo nie interesuje czego one dotyczą.

    W Polsce kształci się przyszłe gubernatorstwo w Collegium Invisibile, założonym i finansowanym przez Sorosa.

  11. tymi said

    Nic wam nie da edukacja w domach jak nas będą zatruwać szczepionkami z rtęcią. Zawsze to ci, których mózgi będą wolne od tej trucizny będą nas przewyższać logiką myślenia.

  12. kominiarz said

    No dobrze, ale kto miałby prowadzić tę edukacje domową, czy czarterową? I czy uczniowie przyjęliby taki system, który przeciez ogranicza czas przeznaczony na dłubanie w telefonach i gry elektroniczne…

  13. Tiro said

    Nie wiem na jakich podstawach opierał się autor mówiąc o tym że w Polsce jest niedostatek wody…. kilka lat temu miałem przyjemność uczestnictwa w wykładach polskich profesorów w Krakowie, którzy mówili coś całkiem odwrotnego….. a mianowicie że Polska posiada olbrzymie zasoby wody…. i że to jest nasz atut! Komu wierzyć? Gdzie leży prawda?

  14. Alina said

    13
    Oba stwierdzenia są prawdziwe. Ot taki paradoks. Jedno twierdzenie dotyczy zasobów podziemnych, podskórnych i głębinowych, drugie powierzchniowych, w szczególności zbiorników wodnych.

  15. @Tiro
    Uwagę Aliny można bardziej uogólnić uwzględniając wielkość zasobów wody pod względem jakościowym.
    Polska natomiast pod względem położenia geograficznego w Europie jest w strefie charakteryzującej się najniższymi zasobami.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: