Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Straszne chamstwo w tej Ameryce. Nie dogotowali Kijowskiemu kaszy

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-04-15

Miś-kaszaOd ostatniego poniedziałku we wszystkich łże-mediach miała ruszyć wielka i z mozołom przygotowywana propagandowa akcja opowiadająca Polsce i światu o tym jak to prezydent Andrzej Duda rzucony został przez Amerykanów na kolana, przeczołgany, przemielony, połknięty, przetrawiony i na koniec z pogardą wypluty. Wszyscy począwszy od pasiarni Michnika po tych wszystkich Żakowskich, Wołków, Lisów, Piaseckich i Olejnikowych mieli w planach i na komendę „drzeć łacha” z polskiego prezydenta. Towarzyszyć temu miał jednoczesny podziw i aplauz z okazji wizyty Wodza Polskiego Majdanu i Pierwszego Alimenciarza III RP, Mateusza Kijowskiego w USA. Gdybym chciał tutaj przytoczyć same radosne tytuły i listę „ekspertów”, którzy na łamach Wyborczej tupali radośnie nóżkami i wiwatowali z okazji rzekomych afrontów, jakie miały spotkać polskiego prezydenta to wypełniłbym nimi cały felieton. Zacytuje jedynie dwa tytuły. Pierwszy z niemieckiego „Faktu”, który wyróżnił się tym, że próbował nawet pozbawić naszego prezydenta wieczornego posiłku pisząc: „Tusk jedzie na kolację z Obamą. Duda obejdzie się smakiem”.

Zaś Radio TOK FM obwieściło, że: „Duda nie zostanie przyjęty przez Obamę, a Kijowskiego czekają honory”.

 

Niestety ostatni weekend upłynął wojłokowym elitom III RP pośród płaczu i zgrzytania zębów. Nieszczęście zwiastował już ogłoszony z okazji wizyty Andrzeja Dudy w USA komunikat o tym, że nad Wisłą będzie stacjonowała elitarna amerykańska brygada pancerna. To już nie w kij dmuchał, bo taka brygada to ponad cztery tysiące żołnierzy, niemal setka czołgów, batalion piechoty zmotoryzowanej, dywizjon artylerii wraz z oddziałami zabezpieczenia bojowego oraz pododdziałów, które za zadanie mają zapewnić dowodzenie, zaopatrzenie i obsługę. Jeżeli dodamy do tego, że brygady pancerne w każdej armii mają za zadanie prowadzenie działań głównie ofensywnych, to trudno tę decyzje Amerykanów nazwać tylko symboliczną.

 

No, ale salonowców pogrążyła kolejna hiobowa wieść. Oto Andrzej Duda wbrew kłamliwym pismakom odbył z prezydentem USA rozmowę w cztery oczy. Tak się teraz zastanawiam czy Michnik, Smolar i reszta tej antypolskiej ferajny zmieszczą się pod redakcyjnym stołem na Czerskiej by chóralnie odszczekać wszystko to, o czym pisali? Jedyną szansą na odbicie się od medialnego dna było dla nich zakrzyczenie sukcesu polskiego prezydenta amerykańskim triumfem Kijowskiego. I tu totalna klapa. Okazało się, że organizacja Freedom House, którą Kijowski i „Gazeta Wyborcza” podawali, jako sponsora i organizatora wizyty zaprzeczyły i zdementowały te doniesienia. Mało tego, dziennikarz Matthew Tyrmand pofatygował się do siedziby Freedom Mouse by ze zdziwieniem odnotować, że alimenciarza z Polski nikt tam nie znał i specjalnie nie oczekiwał.

 

Wszystko wskazuje na to, że Kijowskiego pospiesznie zapakowano w samolot i wyekspediowano za ocean wyłącznie w celach propagandowych, aby za pomocą kłamstw głosić wszem i wobec o klęsce polskiej władzy i sukcesie opozycji. Niestety cały plan wziął w łeb i nie ma już szans, aby ta antypolska hołota uniknęła kompromitacji. Można było chociaż do tej wycieczki w ramach zadośćuczynienia dołączyć dzieci Kijowskiego, na które nie płaci alimentów. Tak się zastanawiam, kiedy ten alimenciarz zda sobie sprawę, że został tak naprawdę obsadzony w roli gońca z kultowej komedii „Miś” Stanisława Barei? Jak pamiętamy ów goniec robił za zwykłe popychadło na planie filmu „Ostatnia paróweczka Barry Kenta” i chcąc sobie dodać powagi oraz splendoru udawał, że się stołuje w restauracji „Victoria”. Wchodził dostojnym krokiem do ekskluzywnego lokalu, po czym wybiegał z niego tylnym wyjściem i pędził do baru mlecznego, w którym niedane było mu zjeść nie tylko puree ze smalcem czy dżemem, ale nawet zwykłej kaszy.

 

Co powie Kijowski witany po powrocie z USA na lotnisku Okęcie? Ja obstawiam taką wersję: „Straszne tam się chamstwo zjeżdża z całego świata. Kasza niedogotowana. Jedziemy do redakcji „Gazety Wyborczej”.”  

 

Tekst opublikowany w tygodniku „Polska Niepodległa”

Nowy numer „Warszawskiej Gazety” już w kioskach           

Mirosław Kokoszkiewicz

        

Advertisements

komentarzy 11 to “Straszne chamstwo w tej Ameryce. Nie dogotowali Kijowskiemu kaszy”

  1. Uważny Obserwator said

    {„Tusk jedzie na kolację z Obamą. Duda obejdzie się smakiem”.}

    Gdyby tak naprawdę się stało, to byłaby pokrzepiająca wiadomość, bez względu na proweniencje jej kolportera.

  2. Uważny Obserwator said

    Widzę, że kolacja z Obamą byłaby dla wielu nobilitacją.
    Ja tak nie uważam, choć usiadłbym z nim do stołu, ale tylko wtedy, kiedy mógłbym mu wygarnąć co o nim myślę.

    Duda będąc w USrAelu ma reprezentować w nieprzejednany sposób polską rację stanu, a nie rautować…, te werbalne, żałosne próby podnoszenia prestiżu Polski za pomocą Obamy i jemu podobnym przyprawiają mnie o mdłości.

  3. nana said

    „Uważny Obserwator” to jakiś kret albo miłośnik i wyzwawca red. Adama? Lisa? KODu? Ryska Petyru? – w każdym razie jest to ktoś taki.

  4. j said

    Pomijajac juz wszelkie dysputy w cztery oczy, usciski, pocalunki, intymne kolacyjki czy przyjacielskie poklepywania odchodzacego w niebyt Obamy – wcale mnie nie cieszy a wrecz przeraza perspektywa baz amerykanskich na polskiej ziemi!!!!
    Co to jest, kuzwa? Ledwosmy sie niedawno pozbyli wojsk rosyjskich i juz o drugie zebrzemy?
    A przed kim tak nas maja bronic ci amerykanscy zolnierze w swoich bazach na terenie Polski?
    Bo chyba nie przed nieprzyjaznymi nam Ukraincami, prawda? Bo Uraincow to oni szkola i zbroja na potege.
    Ani przed Niemcami, z ktorymi jak zwykle maja swoje umowy i cos tam zawsze knuja za naszymi plecami.
    No oczywiscie – przed Putinem!!! 🙂
    Bo Putin ma tak malo terenow, a tak duzo ludnosci, ze potrzebuje nowej przestrzeni zyciowej dla Rosjan 🙂
    Do tego nie ma nic innego do roboty tylko atakowac Polske – kon by sie usmial.
    Zreszta Putin oficjalnie zapytal Obame czy wie o tym, ze Lwow by miastem polskim. Oczywiscie fircyk Obama nie wiedzial 🙂
    Natomiast Niemcy i Ukrainczy i owszem – ochoczo wyciagaja swoje lapska po tereny nalezace do Polski.
    Plakac mi chce jak pomysle co nam jeszcze zafunduja kolejne nasie rzady…..

  5. j said

    Ad.3 – Nana

    Myli sie pani na calej linii. Moze za rzadko pani tu zaglada? 🙂
    No i prosze jeszcze raz przeczytac to co napisal i przemyslec.
    Pozdrowienia

  6. Minus said

    @3 Pan/i Nana,
    To są zawody propagandowe dla ignorantów z jednej i drugiej strony. Cieszą kolejne strzały w stopy żydo-lewackich propagandzistów o finezji walenia cepami. W rzeczywistości klepanie po plecach ustępującego, beznadziejnego pokojowego noblisty jaki może mieć wymiar polityczny? Ot taki, że kłamią na potęgę, więc gdyby PAD jak wieszczono nie był przyjęty przez Prezydenta Murzyna, a 1y alimenciarz IIIRP byłby potraktowany serio przez kogokolwiek godnego wzmianki, znowu zakrzywiono by nam w przekaziorach rzeczywistość, ku Schadenfreude głuPOli zKODowanych i innych polskojęzycznych matołków. Pan Uważny Obserwaotor ma rację wg mnie. Ale każde potknięcie wewnętrznych wrogów Polski cieszy. To igrzyska dla gawiedzi w gruncie rzeczy. Decyzje wiążące, ważne podejmowane są inaczej.

  7. pugnus said

    No ,ale przeciez prase swiatowa obiegly zdjecia z audiencji Kija u Franka Szpuli!A przeciez Szpula musi byc nie lada persona (no i Franek mu przecie) skoro go AIPAC nie atakuje ,co ciagle przydarzalo sie prezesowi Moskalowi!
    Ja zas bym sie zapytal przewrotnie- co tu duzo mowic -zlosliwie, czy Kij spotkal sie w Hameryce z….Diaspora?(z duzej litery ,bo nawet jest jakis minister pelnomocny od tych spraw)

  8. TOS_72 said

    @J … TAK JEST BRAWO PANIE ‚ J ‚ PODZIELAM Pana komentarz – strzał w dziesiątkę. Boli mnie to też, te tupanie PolskiegoRządu i domaganie się to tu, to tam pomocy i kreowanie czy symulowanie prowokacji na niedźwiedzia!

  9. jok said

    A może mu się poszczęści i jakaś kodówa (młodsza, przynajmniej ciut młodsza od węgla) będzie go wyrywać?
    Kodówa Ola, Kodman Paluch

    Ola (cicho do Palucha): To niesamowite, przemówienia? A skąd pan bierze przemówienia?
    Paluch: Zasadniczo… z Węgorzewskiej*…
    Ola: To imponujące. A nie boi się pan tak przemówienia wozić**?
    Paluch: Strach jest… No, ale zasadniczo… się zawsze staramy, żeby mieć kwit***…
    Ola: Pan ma ładne włosy.****
    Paluch: Możliwe… mhmm… ich nie widzę…

    * Czytaj: Czerskiej
    ** Czytaj: nie boisz się tak nieporadnie wyrażać, ze się ośmieszysz?
    *** Kartkę z przemówieniem w obronie demokracji :))))
    **** Wszak kucyk, siwy, ale cóż:)))))

  10. j said

    Ad.8-TOS_72

    Sie rumienie panie TOS_72 bom baba lasa na komplementy 🙂

    Pozdrawiam

  11. Toja said

    Błedem jest wydawanie pieniędzy na zbrojenia, gdy jest w ruinie cała gospodarka. Najpierw trzeba odbudować silną gospodarkę, a póżniej myśleć o zbrojeniach. i tak sankcje na Rosję, zrujnowało wiele gospodarstw rolnych (może to było zrobione celowo)? Wstrzymano eksport artykułów przemysłowych do Rosji. Ale Niemcy dalej budują grugi gazociąg z Rosji. USA żeby nie było śmieszniej to w dalszym ciągu kupują od Rosji silniki do rakiet wynoszących na orbitę satelity wywioadowcze i będzie to trwało jeszcze przez kilka lat. Dziś wojny nie robi się orężem, a robi się gospodarką. Na tych wszystkich zbrojeniach zarabiają tylko koncerny zbrojeniowe zadłużając kraje kupujące broń. Broń kupowana przez rząd polski, jak dotychczas służyła wyłącznie do inwazji na inne kraje. Czy nie są tu dobrym przykładem Chiny? Tam postawiono najwpierw na gospodarkę, a pózniej na zbrojenia. Tylko do tego potrzeba ludzi kierujących narodem, którzy by się przeciwstawili międzynarodowej lichwie. Polaków straszy się wojną z Rosją po to, żeby nam sprzedawać przestarzały sprzęt wojskowy. I tu drugi przykład – Węgry. Oni nie są zastraszani wojną z Rosją, tylko z Rosją wspópracują gospodarczo, jednocześnie odizolowyjąc się od międzynarodowej lichwy. Natomiast rządzący Polską, po pozbyciu się jednego agresora (ZSRR) wprowadzają drugiego (USA), niezależnie która partia rządzi, czy Pis, czy Po, robią to samo nie pytając się o zdanie narodu. Nikt nie zada nawet pytania o referendum w tak ważnej dla przyszłości całego narodu.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: