Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Mirosław Kokoszkiewicz: ŁAPY PRECZ OD KSIĘDZA MIĘDLARA

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-04-30

Postanowiłem wysłuchać słynnego już kazania ks. Jacka Międlara, wygłoszonego w białostockiej katedrze, po którym zakazano księdzu jakichkolwiek wystąpień publicznych, organizowania zjazdów, spotkań, pielgrzymek. Nie wolno mu również udzielać się w mediach, także tych elektronicznych. Na księdza posypała się potężna fala ataków i krytyki począwszy od wielkich, uzbrojonych przez Michnika w „autorytet”, trąb i tub po mniejszych rozmiarów lewackie i poprawne politycznie trąbki, fujary i piszczałki typu słodka idiotka Agata Młynarska, której wypowiedzi w programie „Świat się kręci” dowodziły, że treści kazania w ogóle nie zna, a wiedzę czerpie z instrukcji wydanych jej przez starszych i niewątpliwie od niej mądrzejszych. Mimo powagi sytuacji nie mogłem powstrzymać się od śmiechu na widok redaktora Pawła Wrońskiego, który w TVP Info, dziwnie pobudzony, wymachiwał tymi swoimi chwytnymi kończynami górnymi i nie mógł usiedzieć na krześle, jakby zaatakowały go owsiki albo dały znać o sobie żylaki odbytu, czyli hemoroidy.

 

Jak wspomniałem na wstępie, wysłuchałem kazania ks. Międlara dostępnego w Internecie pod linkiem:

https://www.youtube.com/watch?v=flODKSBcHUU

i, tak jak się spodziewałem, nie było w nim żadnego faszyzmu, antysemityzmu, wezwania do nienawiści czy sprzeczności z nauką Kościoła. Ks. Jacek Międlar posłużył się Pismem Świętym i porównał naszą sytuację do opisywanego w Starym Testamencie losu Żydów w egipskiej niewoli. Posługując się tym przykładem, mówił ksiądz o ludziach, którzy zniewoleni apatią, tchórzostwem, gnuśnością, ustępliwością oraz brakiem wiary i nadziei nie potrafili przez cztery wieki powstać odważnie z kolan, by stać się ludźmi wolnymi.

To prawda, że zamiast słowa patriotyzm młody kapłan w czasie wygłaszania homilii używał terminu nacjonalizm, ale jestem pewien, że zrobił to słusznie i zupełnie świadomie, aby przywrócić pierwotne znaczenie tego słowa, któremu lewacy przez lata propagandowej obróbki nadali wydźwięk pejoratywny.

 

Ja rozumiem oburzenie niektórych biskupów i księży słowami ks. Międlara. Najwidoczniej musieli przejrzeć się w lustrze, słysząc dobiegający z białostockiej katedry głos mówiący, że kapłani powinni być odważnymi pasterzami i nie mogą pozwolić uczynić z siebie wylęknionych pastuchów. Tchórzliwą politykę ustępliwości kapłan nazwał „czymś diabelskim” i wezwał do „wyzwolenia się z pęt fanatycznej poprawności politycznej”.

Czy można mieć za złe księdzu, że wzywał młodych ludzi do tego, aby stali się „apostołami Kościoła i Ojczyzny”? Czy nie miał racji, twierdząc, że lekarstwem na nowotwór niszczący Polskę powinien być bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm, działający jako swoista chemioterapia? Czy zbrodnią było wezwanie młodych Polaków, aby intronizowali Chrystusa w swoich sercach? Czy poniższe cytaty nie zawierają prawidłowej diagnozy czasów współczesnych?

 

Czy tą zbrodnią nie jest lewicowa, targająca się na życie i wolność słowa ideologia neomarksistowska?

 

Lewacka propaganda dwoi się i troi, aby nas zniszczyć. Aby zniszczyć Kościół. Aby zniszczyć naród polski. Nie możemy na to pozwolić.

 

Warto pamiętać, że najgłośniej o sianie nienawiści oskarżają ks. Międlara ci, którzy po smoleńskiej zbrodni uruchomili wielki przemysł pogardy. Przypomnijmy im, że przez cały okres istnienia III RP doszło do jednej jedynej zbrodni politycznej, do której doprowadziła fanatyczna, z premedytacją nakręcona nienawiść. To ci, którzy dzisiaj próbują cenzurować słowa młodego i oddanego Kościołowi oraz Polsce kapłana do tej zbrodni doprowadzili. To ta banda wściekłych medialnych hien, która udaje dzisiaj pokorne owieczki i wrażliwców zaopatrzonych w niezwykle czułą aparaturę wykrywającą każdy przejaw języka nienawiści. A przecież to oni, czerpiąc wzory i metody wprost z niemieckiego hitlerowskiego i antysemickiego „Der Stürmera” wyhodowali Ryszarda Cybę, który poszedł i zabił działacza Prawa i Sprawiedliwości, śp. Marka Rosiaka, a jego współpracownikowi próbował poderżnąć gardło. Ci zwykli śmierdzący łgarze bez chwili na złapanie oddechu przestrzegają przed „rodzącym się polskim antysemityzmem” i nawet nie zająkną się o tym, że we Francji narasta fala Żydów emigrujących z powodu antysemityzmu, a w Niemczech Mein Kampf Hitlera sprzedaje się jak świeże bułeczki.

 

12 grudnia 1983 r. ks. Jerzy Popiełuszko stawił się na wezwanie w Pałacu Mostowskich. Przesłuchująca go prokurator Anna Jackowska odczytała mu następujące zarzuty: Przy wykonywaniu obrzędów religijnych w wygłaszanych kazaniach nadużywał wolności sumienia i wyznania w ten sposób, że permanentnie oprócz treści religijnych zawierał w nich zniesławiające władze państwowe treści polityczna, a w szczególności pomawiał, że te władze posługują się fałszem, obłudą i kłamstwem, poprzez antydemokratyczne ustawodawstwo niszczą godność człowieka, a także pozbawiają społeczeństwo swobody myśli oraz działania, czym nadużywając funkcji kapłana, czynił z kościołów miejsce szkodliwej dla interesów PRL propagandy antypaństwowej.

 

Tak się złożyło, że pamiętam tamte czasy. Pamiętam księży „patriotów”, którzy potępiali działalność księdza Jerzego Popiełuszki, choć dzisiaj żaden do tego się nie przyzna. To nieprawda, że Kościół stanął murem za bohaterskim kapłanem. Dlatego nie bardzo mnie dziwi, że i dzisiaj górę bierze tchórzostwo, koniunkturalizm i bohaterska walka o święty spokój. Kapłani nie biorą się znikąd. Oni rodzą się i wyrastają spośród nas. Pochodzą z tego samego okaleczonego przez komunizm i III RP narodu.

 

Czy te zarzuty towarzyszki prokurator, służącej komunistycznemu reżimowi, nie brzmią dzisiaj dziwnie znajomo? Nawet nie zdajecie sobie sprawy, bando lewackich wykolejeńców, że to z tej czerwonej studni czerpiecie miotane na wspaniałego kapłana oskarżenia. Dlaczego pośród pasterzy polskiego Kościoła jest ciągle tak wielu słabych, wylęknionych i niestety, na nasze nieszczęście, bardzo wpływowych pastuchów? Dlaczego tak cichy jest głos obrońców księdza Jacka Międlara? Czy wzorcem z Sevres kapłana mają być salonowi kawiorowcy w sutannach i habitach: Kazimierz Sowa, Wojciech Lemański i dominikanin ojciec Paweł Gużyński?

Samo wyborcze zwycięstwo nie sprawi, że nadejdzie wyzwolenie. Ks. Jacek Międlar doskonale odczytuje i rozumie, że cała nadzieja w młodych, którzy staną się odważnymi i bezkompromisowymi Apostołami Kościoła i Ojczyzny i przyświecać im będą hasła: „Młodzi, aktywni, radykalni” oraz „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Warszawska Gazeta 29 kwietnia – 5 maja 2016 r.

Advertisements

komentarzy 12 to “Mirosław Kokoszkiewicz: ŁAPY PRECZ OD KSIĘDZA MIĘDLARA”

  1. gość said

    ■■ Po co nam Obóz Narodowo-Radykalny?

    „Prawy porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie zabrania prawowitej miłości Ojczyzny, ani nacjonalizmu.

    Przeciwnie: kontroluje go, uświęca i ożywia.”

    Pius XI

    Cóż złego stało się w Białymstoku, w sobotę 16-go kwietnia? Czterystu krótko ostrzyżonych ludzi, maszerując noga w nogę, pod sztandarami z białą falangą na zielonym tle, w towarzystwie flag biało-czerwonych, przeszło przez miasto dla uczczenia 82-giej rocznicy powstania Obozu Narodowo-Radykalnego! Obchody rozpoczęły się mszą świętą w katedrze. Homilię do zebranych wygłosił młody ksiądz patriota – Jacek Międlar.

    Potem jeszcze odbył się koncert w klubie studenckim. Czy ktoś ucierpiał? Czy kogoś pobito? Czy wnoszono jakieś antysemickie hasła? A może faszystowskie? Nie! Redaktorom z TVN-u i Wyborczej udało się wytropić, że padło tam – o zgrozo – z ambony w kościele zdanie, w którym nawoływano do walki z rakiem toczącym niektóre obszary życia społeczno-politycznego w Polsce!

    Czytaj dalej:
    https://wzzw.wordpress.com/2016/04/30/%E2%96%A0%E2%96%A0-po-co-nam-oboz-narodowo-radykalny/

  2. Bronisław said

    Szanowny Pan Mirosław w zakończeniu Swego artykułu pisze: „Ks. Jacek Międlar doskonale odczytuje i rozumie, że cała nadzieja w młodych, którzy staną się odważnymi i bezkompromisowymi Apostołami Kościoła i Ojczyzny i przyświecać im będą hasła: „Młodzi, aktywni, radykalni” oraz „Bóg, Honor, Ojczyzna”.”!!!
    A, czy to nie dlatego nieprzyjaciele Naszego Narodu i Państwa (tak wewnętrzni, jak i zewnętrzni wzorem podżegaczy Naszych powstań narodowych z XVIII i XIX wieku) z A. Macierewiczem na czele, robią wszystko co w ich mocy, aby tych młodych oraz dzielnych Polaków zmobilizować i wysłać na wojnę z Rosją, aby w ten sposób pozbyć się Problemu?!!! I, czy to nie dlatego, tak horrendalnie wyolbrzymiane są w Naszym Narodzie nastroje antyrosyjskie, zwłaszcza przez PIS, aby nie było już żadnych przeszkód w dokończeniu budowy „Judeorzeczypospolitej”?!!! W związku z tym, trzeba Nam koniecznie się przebudzić z letargu i podjąć niezbędne działania, a przede wszystkim Intronizować Jezusa Chrystusa na Króla tak w Naszych Sercach, jak i w Polskim Państwie oraz Narodzie!!!
    Pana Mirosława gorąco pozdrawiam i życzę owocnej Pracy! Króluj Nam Chryste!!!

  3. Wojciech said

    Też wysłuchałem kazania na Youtube i też niczego złego nie usłyszałem.

  4. Gras said

    Ale to co sie dzieje w Knesejmie to znaczy w Sejmie Nie widzicie.Mysle ze juz czas mowic zdrajcom po imieniu I bez ogrudek.

  5. jerzy said

    Przerażające w całej tej sprawie jest to, że żaden z hierarchów nie stanął w obronie ks. Międlara. Ci ludzie strasznie podle postępują.
    Budzi to gniew i rozgoryczenie, że o zgorszeniu nie wspiomnę, gdyż to akurat ludzi namaszczonych zupełnie nie obchodzi.

  6. jerzy said

    Przerażające w całej tej sprawie jest to, że żaden z hierarchów nie stanął w obronie ks. Międlara. Ci ludzie strasznie podle postępują.
    Budzi to gniew i rozgoryczenie, że o zgorszeniu nie wspiomnę, gdyż to akurat namaszczonych zupełnie nie obchodzi.

  7. Antoni Nadstazik, Melbourne. said

    Tekst pana Kokoszkiewicza bardzo dobry.
    Trafil w sam punkt.
    Pan Bronislaw slusznie zas zauwazyl, ze oni, czyli zdrajcy roznych odcieni
    boja sie tych mlodych polskich patriotow.
    Probuja wiec kolejny juz raz w historii naszej Ojczyzny spacyfikowac
    ten sluszny gniew jedynej dla Polski nadziei, jaka jest nasza wspaniala mlodziez.
    Ks. Jerzy Popieluszko zginal za prawde, jaki los szykuja ks. Miedlarowi?

    Jak pokazuja ostatnie czasy, KK , a szczegolnie jego hierarchowie zostal
    spacyfikowany przez lewactwo wszelkiej masci.
    Cala nadzieja, ze mlodzi ksieza nie sa umoczeni, choc znajac zycie
    i wsrod nich juz siedza „spiochy”.
    Doprawdy, naprawde zyjemy w „ciekawych czasach”.

  8. NC said

    Strzeżcie księdza Międlara.
    Taki kapłan pojawia się raz na pokolenie.

  9. Mieczysław S.Kazimierzak said

    OBRONIĆ POLSKOŚĆ to znaczy obronić wartości CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ.
    Katolicki filozof Feliks Koneczny pozostawił po sobie POLSKIE LOGOS A ETHOS jako efekt osiągnięć ewolucji tej CYWILIZACJI.Dobrze to pojmuje kapłan Międlar stając w obronie polskiego pierwiastka narodowego.Godzi się tu przypomnieć tezy Tadeusza Zielińskiego zamieszczone w opisie listu rozwodowego HELLENIZM A JUDAIZM :
    I.Badania naukowe pochodzenia religii tak samo ,jak i badania naukowe pochodzenia życia,są z góry skazane na jałowość ignoramus et ignorabimu.
    II.Jak nie może zrozumieć sztuki antycznej człowiek,pozbawiony poczucia artystycznego,tak samo nie zrozumie antycznej religii ten komu brak uczucia religijnego.
    III.Zapal w sercu swoim jasną pochodnię uczucia religijnego,ale zostaw w domu mdły kaganek wyznaniowości,jeśli chcesz ,żeby świątynia religii antycznej pokazała swoje cuda.
    IV.Bóg się objawił w Pięknie,Prawdzie i w Dobru i doskonała jest tylko ta religia,która uwzględnia wszystkie te trzy objawienia w ich całości.
    V.Szczytem dążeń religijnych ludzkości jest chrześcijaństwo w swej najbardziej rozwiniętej postaci.
    VI.RELIGIA ANTYCZNA jest właściwym STARYM TESTAMENTEM tego chrześcijaństwa.

  10. Pol said

    Zwyciezymy tych diabelkow (jak judas za forse) .Polski kler wychowywal nas w duchu,jak bylo cienko ale teraz to pani ska.Ksiezulku Miedlar Jestesmy z Toba.Ty masz misje do spelnienia ,wiec ignoroj tych farazeuszy w sutannach.

  11. pugnus said

    Czy ktos zauwazyl analogie miedzy Prymasem Tysiaclecia a ks. Jackiem? Przynajmniej jezeli chodzi o ciagle przenoszenie ks. Miedlara z miejsca na miejsce,bowiem ks. Prymas po aresztowaniu przebywal najpierw na Mazurach ,potem przerzucono go na drugi koniec Polski w okolice chyba Bystrzycy Klodzkiej a na koniec po jakims czasie UB ulokowalo Go w Bieszczadach w Komanczy!

  12. Reblogged this on koniec iluzji matrixa.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: