Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Australia: Senat tego kraju uznał, że globalne ocieplenie to ściema w celu wyłudzenia pieni..

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-05-12

Australijski Senat zniósł podatek od emisji CO2, krytykowany przez kompanie węglowe. To zwycięstwo konserwatywnego premiera Tony’ego Abbotta, który podczas kampanii wyborczej obiecał znieść podatek od emisji dwutlenku węgla i zapewniał wyborców, że dzięki temu będą oni płacić niższe rachunki za prąd.

Australijski Senat zniósł podatek od emisji CO2

Koalicja rządowa miała jednak kłopoty z przeforsowaniem ustawy w Senacie, w którym nie ma większości. Udało się dopiero dzięki poparciu górniczego magnata Clive’a Palmera oraz innych mniejszych ugrupowań.

Za zlikwidowaniem podatku zagłosowało 39 senatorów, a przeciw było 32.

Podatek od emisji CO2 wprowadził w 2012 roku socjaldemokratyczny rząd Julii Gillard. Niemal 350 australijskich firm, które są największymi emitentami CO2 płaciło 24 dolary australijskie (22,6 dolarów amerykańskich) za każdą tonę wyemitowanego gazu. To spowodowało wzrost cen energii, a także spadek popularności partii Gillard – Australijskiej Partii Pracy (ALP). Mimo, że według australijskich mediów podatek odpowiadał za niewielką część wzrostu cen.

Opozycja – ALP i Zieloni – protestowała przeciwko zniesieniu podatku. Podczas burzliwej debaty lider socjaldemokratów Bill Shorten, nazwał szefa rządu „środowiskowym wandalem” i zarzucił rządowi, że jako pierwszy na świecie „odwrócił się od walki ze zmianami klimatycznymi”. Opozycja uważa, że zniesienie podatku szkodzi międzynarodowej reputacji Australii, a premier, który w trakcie kampanii wyborczej zmiany klimatyczne nazwał „absolutnymi bredniami” – skompromitował kraj.

Rząd natomiast argumentuje, że podatek był szkodliwy dla australijskiej gospodarki oraz dla konsumentów. Premier podkreślał, że Australia jest uzależniona energetycznie od elektrowni węglowych i zapewniał, że nowy podatek wcale nie pomaga w zmniejszaniu emisji CO2.

Jednak z raportu Australian National University wynika, że podatek działał, ponieważ w ciągu ostatnich dwóch lat udało się zmniejszyć emisje CO2 w sektorze elektrycznym o 17 mln ton.

Premier Abbott zapewnia, że jego rząd nie zamierza odwracać się od promowania czystej energii. Podatek ma zostać zastąpiony funduszem o wartości 2,55 mld dolarów australijskich (2,39 mld dolarów amerykańskich), z którego firmom wypłacane byłyby subwencje i zachęty do korzystania z czystej energii. Przeciwko takiemu funduszowi jest jednak Clive Palmer.

Australia odpowiada za 1,5 proc. światowej emisji gazów cieplarnianych, czyli jest pod tym względem daleko za USA czy Chinami. Mimo to ten 22-milionowy kraj jest jednym z największych emitentów tych gazów na mieszkańca. Canberra zobowiązała się do zredukowania do 2020 r. emisji gazów cieplarnianych o 5 proc. w porównaniu z 2000 r.po likwidacji podatku analitycy wskazują, że jest na to bardzo mała szansa.

ekonomia.rp.pl

Reklamy

komentarzy 7 to “Australia: Senat tego kraju uznał, że globalne ocieplenie to ściema w celu wyłudzenia pieni..”

  1. basia said

    Mądrzy i normalni ludzie, w Senacie, w Australii.

  2. eratyk said

    Australia nie ma sąsiadów, mogą co chcą. W Polsce by to nie przeszło, niemcy za pośrednictwem ich tworu UE by nas zniszczyły.

  3. Alina said

    Ponoć idiotów w społeczeństwie jest 90% – wiec w systemie demokratycznym to oni ustalają, ŻE GLOBALNE OCIPIENIE ISTNIEJE I SĄ GOTOWI ZA TO PŁACIĆ DO KOŃCA ŻYCIA I NAWET ZA SWOJE POGLĄDY ODDAĆ ŻYCIE. To spośród tego zbioru pochodzą wyborcy PO. Goebelsowska propaganda jest nakierowana na ten cel (target) i osiąga wśród tych ludzi wyjątkowe efekty.
    Jeśli chodzi o ocieplenie, to nawet inżynier środowiska ze specjalnością meteorologiczna nie jest wstanie ich przekonać, że to oszustwo, bo przez codzienne pitolenie w TV, nawet z ust takiego profesora jak Szyszko, IDIOCI WIEDZĄ LEPIEJ.

  4. Antoni Nadstazik, Melbourne. said

    Cale zycie w Australii toczy sie na jej obrzezach.
    W srodeczku zas jest bardzo nasloneczniona pustynia.
    Mozna by bylo zainstalowac zarowno baterie sloneczne, jak i wiatraki,
    ktore by nie przeszkadzaly mieszkancom.
    Gdyby faktycznie chodzilo komus z tych co maja cos do powiedzenia w tej sprawie,
    o zmniejszeniu emisji CO 2 to tylko wybierac ktora metoda jest tansza
    i „zdrowsza”.
    Na wybrzezu zas Australii ktorego tez jest pod dostatkiem mozna dodatkowo
    zainstalowac „cuda na kiju”.
    W naszym „Lucky Country” (jak sie o Australii mowi wsrod autochtonow), rzadzi….
    Czy ktos pokusi sie o odpowiedz?

    Bingo!!!

    Ta sama, miedzynarodowa szajka, ktora za bozka swego ma mamone.

    Panie Eratyk, zyje w tym kraju dokladnie 34 lata i wcale nie wydaje mi sie,
    ze nasz rzad moze co chce.
    Tak naprawde, nigdy nie mogl.
    Kiedys bylismy kolonia Brytyjska, taraz zas jak caly swiat,
    jestesmy w szponach globalizmu.

    A wiec senat widocznie wszedl w luke prawna, gdy sie bili zlodzieje miedzy soba o zyski.
    Znaczy to jednak, ze mimo wszystko znalazl sie ktos kto to zauwazyl i wykorzystal.

    Na zakonczenie dodam, ze wcale nie staniala energia elektryczna, przynajmnie dla
    takich jej uzytkownikow jak ja.
    No i nie musze chyba dodawac, ze caly czas zycie jest duzo latwiejsze niz w Polsce,
    emerytury zas, oj, nie ma co porownywac.
    Jako emeryt (na razie), moge oszczedzic, zeby co 2 lata wpasc do Polski.
    To jest obszerny temat, a ja i tak sie za bardzo rozpisalem.
    Nie znam emerytow z Polski ktorych stac na to samo.
    Szkoda.

  5. domitor asinos said

    Jedno pytanie – kto według autora tekstu jest obecnie premierem Australii? Tony Abbott czy ( niestety) Malcolm Turnbull ?

  6. Maryla said

    Nie trzeba być naukowcem, żeby dojść do takiego wniosku.

  7. latarnik said

    Trzeba być szurniętym, albo prawnikiem (AlGore), żeby się dopieprzyć do bezbarwnego i bezwonnego CO2, zamiast do SO2 albo SO3.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: