Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Mówi Stanisław Michalkiewicz: Brać wynagrodzenie z góry

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-05-20

Felieton  •  Radio Maryja  •  19 maja 2016

Szanowni Państwo!

Zaraz po ogłoszeniu przez rząd audytu, pokazującego, jak małą mądrością i jak wielkim łajdactwem rządzony jest nasz nieszczęśliwy kraj, w Redzikowie koło Słupska z wielkim przytupem zainaugurowano budowę „amerykańsko-natowskiej” tarczy antyrakietowej. Według oficjalnych komunikatów ma ona bronić członków NATO przed rakietami irańskimi, ale Rosja dlaczegoś w te zapewnienia nie wierzy i myśli, że ta tarcza będzie skierowana przeciwko rakietom rosyjskim.
Jak powiadał dobry wojak Szwejk – „jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było, bo jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było” – ale jakkolwiek by nie było, jedno wydaje się pewne. Polska w aporcie do NATO wnosi własne terytorium, które udostępnia Stanom Zjednoczonym dla potrzeb ich rozgrywki, czy to z Moskalikami, czy też Irańczykami, ryzykując w razie czego zniszczenie tego terytorium. Wydaje się, że z tego tytułu powinna otrzymać wynagrodzenie co najmniej w dwóch postaciach: po pierwsze – w postaci solennej obietnicy rządu Stanów Zjednoczonych, że nie będą wywierały na Polskę żadnych nacisków w sprawie realizacji żydowskich roszczeń majątkowych i po drugie – ponieważ Polska, ponownie podejmując się roli amerykańskiego dywersanta na Europę Wschodnią, staje się państwem frontowym – że będzie przez Stany Zjednoczone traktowana tak samo, jak inne państwo frontowe, to znaczy Izrael. Powinno to przybrać postać finansowej kroplówki w wysokości 4 miliardów dolarów rocznie na modernizację naszej niezwyciężonej armii no i udogodnień wojskowych, takich samych, albo przynajmniej podobnych do tych, z jakich korzysta Izrael.

Mam nadzieję, że takie propozycje padną jeszcze przed lipcowym szczytem NATO w Warszawie, po którym zbyt wiele spodziewać się nie można, jako że prezydent Obama właśnie powoli kończy swoją drugą kadencję, a w listopadzie wybrany zostanie nowy prezydent, który po Nowym Roku będzie kierował Stanami Zjednoczonymi według własnego uznania. Nie wiemy nawet, czy zostanie nim pani Hilaria Clintonowa, czy też Donald Trump, ale nawet gdyby jakimś sposobem kolejną kadencję rozpoczął prezydent Obama, to też niewiele by się wyjaśniło. Toż przecież żyją ludzie pamiętający, jak to prezydent Obama 17 września 2009 roku dokonał słynnego „resetu” w stosunkach amerykańsko-rosyjskich, wycofując Stany Zjednoczone z aktywnej polityki w Europie Wschodniej, w następstwie czego 20 listopada 2010 roku na szczycie NATO w Lizbonie proklamowane zostało strategiczne partnerstwo NATO-Rosja, wskutek czego w sierpniu 2012 roku przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik musiał z patriarchą Moskwy i Wszechrusi Cyrylem podpisać deklarację o pojednaniu między narodami polskim i rosyjskim.

Warto też przypomnieć wydarzenie poprzedzające reset dokonany przez prezydenta Obamę. Otóż 18 sierpnia 2009 roku w Soczi izraelski prezydent Peres spotkał się z rosyjskim prezydentem Miedwiediewem. Z tego spotkania nie ukazał się żaden komunikat, a tylko prezydent Peres w wypowiedzi dla jednej z izraelskich gazet ujawnił, iż złożył prezydentowi Miedwiediewowi dwie obietnice: że Izrael nie uderzy na Iran i że on, to znaczy – prezydent Peres „przekona” prezydenta Obamę do wycofania elementów tarczy antyrakietowej z Europy Środkowej. Co prezydentowi Peresowi obiecał w zamian prezydent Miedwiediew – tego już nie wiemy. Wiadomo tylko, że w miesiąc po tym spotkaniu prezydent Obama rzeczywiście nie tylko wycofał elementy tarczy ze Środkowej Europy, ale w ogóle – Stany Zjednoczone z aktywnej polityki w tym rejonie, w jednej chwili likwidując panu prezydentowi Kaczyńskiemu całą sławną „politykę jagiellońską”. Któż może wiedzieć, do czego znowu mógłby „przekonać” prezydenta Obamę izraelski prezydent, a w takiej sytuacji przezorność nakazuje nie tylko domagać się wynagrodzenia za przysługi, ale również – domagać się tego wynagrodzenia z góry, bo „dołu” może po prostu nie być. Jest to wskazane tym bardziej, że kandydat na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej Donald Trump już teraz zapowiada, że „dogada się” z rosyjskim prezydentem Putinem. Skoro tak, to całkiem możliwe, że również i ten kamień węgielny zostanie z Redzikowa wyłupany, a Polska znowu nic z tego nie będzie miała.

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

Tu znajdziesz komentarze w plikach mp3 – do wysłuchania lub ściągnięcia.

Jedna odpowiedź to “Mówi Stanisław Michalkiewicz: Brać wynagrodzenie z góry”

  1. gość said

    Sejm przyjął uchwałę o obronie suwerenności RP. Pomaska podarła jej treść

    Sejm przyjął uchwałę, w której wzywa rząd do „przeciwstawienia się wszelkim działaniom przeciwko suwerenności państwa”. „Prawa i wolności obywatelskie nie są w Polsce zagrożone” – głosi uchwała. Przeciw uchwale zagorzale protestowali posłowie PO, twierdząc, że to element „brudnej politycznej rozgrywki”. Agnieszka Pomaska podarła kartkę z treścią uchwały.

    Za uchwałą zagłosowało 257 posłów – z klubów PiS i Kukiz’15, koła Wolni i Solidarni oraz niezrzeszeni; przeciw było czterech posłów z Platformy, nikt nie wstrzymał się od głosu. Posłowie Nowoczesnej, PSL i większość PO – choć byli na sali obrad – nie wzięli udziału w głosowaniu.

    Czytaj dalej:
    http://newsroom.salon24.pl/713775,sejm-przyjal-uchwale-o-obronie-suwerennosci-rp-pomaska-podarla-jej-tresc

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: