Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Tomasz A. Żak: Przegrywamy wojnę o polską tożsamość

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-05-20

Mądrzy ludzie mówią dzisiaj, że najlepiej innych oceniać po owocach, a nie po… audytach. I tak należy zrobić chcąc ocenić stan kultury w Polsce. Nasze oburzenie się na lewacką edukację teatralną realizowaną przez instytucję samorządu woj. Wielkopolskiego, Teatr im. A. Fredry w Gnieźnie, jest spóźnione. Profanacja Mszy św. dokonana przez zindoktrynowanych młodych ludzi, uczestników działań warsztatowych to tylko naturalny efekt okupacji polskiej kultury przez wrogie jej środowiska.

Oprócz społecznych protestów na postępującą degenerację teatru w Polsce, w zasadzie nie zrobiono nic. Nawet wtedy, gdy strona tzw. patriotyczna dochodziła do władzy w kraju czy w samorządach. Oczekiwania Polaków po ośmiu latach dominacji marksistów kulturowych w publicznych instytucjach były bardzo duże. Niestety, marnie kulturalnie to wszystko wygląda tej wiosny, która przecież powinna „być nasza”. „Mleko się rozlało” i to nie tylko w Warszawie, czy… Gnieźnie. Tak jest wszędzie.

 

Jednym z bardziej spektakularnych przejawów oporu społecznego wobec niszczenia polskiej tożsamości i poniewierania uczuć wierzących Polaków były protesty w galeriach sztuki, teatrach, a nawet kinach.  Wszyscy pamiętamy, co całkiem niedawno działo się wokoło spektaklu „Golgota Picnic” w Poznaniu, czy przy okazji instalacji „Adoracja Chrystusa” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.  Sporo szumu wywołał film Pasikowskiego „Pokłosie”, w swej wymowie antypolski, ale już zdecydowanie mniej mówiono o ekstremalnie wrogim naszej Ojczyźnie przedstawieniu „Nasza klasa” w warszawskim Teatrze Powszechnym.  Dużo miejsca media poświeciły protestowi widzów w Starym Teatrze w Krakowie na spektaklu „Do Damaszku”, ale prawie nikt nie wiedział o podobnym proteście w Legnicy, gdzie w lokalnej galerii sztuki pokazano wystawę pokonkursową „Promocje”, pełną obrazoburstwa i wulgarności.

 

Naszym największym problemem jest właśnie to, co dzieje się poza jakże słusznymi tezami audytu, jaki przedstawił ostatnio w Sejmie wicepremier Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Poza tymi oczywistościami i poza rogatkami stolicy, dodajmy. A tam, na prowincji, wrogowie Polski już się otrząsnęli po jesiennej porażce swego rządu i z optymizmem patrzą w przyszłość. Patrzą i… podkręcają dotychczasowe działania.  W efekcie skutecznie kontynuują infekowanie społeczeństwa złem i bezguściem.

 

W małopolskim mieście Tarnowie w ciągu ostatnich kilku miesięcy zdążona w tej materii zrobić więcej, niż przez parę ostatnich lat. W miejskim Teatrze im. L. Solskiego już na początku stycznia miała miejsce premiera spektaklu „Kalkstein / Czarne słońce” w reż. Joanny Grabowieckiej. Abstrahując od standardowo brudnej estetycznie (wulgaryzmy, epatowanie nagością i seksualnością) oraz kiepskiej artystycznie formy tego widowiska, sednem jest tutaj dekonstrukcja polskości , która jest w tym widowisku przedstawiona jako postać kuchennej dziewki, tak obrzydliwej, że ma to usprawiedliwiać draństwo tytułowego „bohatera”, donosiciel Gestapo, który doprowadził do aresztowania Grota-Roweckiego, a później współpracownika UB. Dodajmy, że dzieło to w znanym dorocznym podsumowaniu dziennika Rzeczpospolita zajęło trzecią lokatę w kategorii „Kity Roku”.

 

Tuż przed Wielkanocą w ten obrazoburczy trend wpisała się inna tarnowska instytucja kultury, czyli Biuro Wystaw Artystycznych. Wystawa Klementyny Stępniewskiej pt. „Kato” to klasyczny przykład upodmiotawiania się artysty poprzez atakowanie katolicyzmu i epatowanie przy tym wulgarną erotyką. W przypadku tej ekspozycji należy dopowiedzieć, że jej kuratorem / inspiratorem był klasyczny przedstawiciel lewicy tzw. kawiorowej, Krzysztof Pacewicz, syn znanego redaktora Gazety Wyborczej.

W tym samym czasie, a dokładnie w Niedzielę Palmową, przywołany już publiczny Teatr Solskiego poszedł jeszcze dalej, można by powiedzieć, że „po bandzie”. Spektakl „Z ziemi włoskiej do Polski” w reż. Jakuba Porcariego to modelowy materiał ilustrujący działania podpadające pod 137 Artykuł Kodeksu Karnego. Artystycznie spektakl jest równie niedoskonały, jak „Kalkstein…”, ale za to do bólu „odważny” w profanowaniu hymnu narodowego i godła państwa polskiego.

 

Pomyślmy, że te wszystkie bezeceństwa nader często dzieją się w miejscach, które zdawać by się mogło są – niejako ze swej natury – „nieprzemakalne” na antypolskość i antykatolicyzm. Gniezno, jak wielu pomyśli, to przecież kolebka polskości. Dopiero co obchodzono tutaj 1050 Chrztu naszej Ojczyzny. A Tarnów to przecież miasto konserwatywne, o czym ma świadczyć tutejsze seminarium duchowne o największej liczbie kleryków w kraju i wybrana w ostatnich wyborach samorządowych rada miasta, w której bezwzględną większość ma Prawo i Sprawiedliwość.  I jak do tego dopasować ludową mądrość o poznawaniu ludzi po owocach ich działania?

 

Tomasz A. Żak

podpis

Advertisements

komentarzy 5 to “Tomasz A. Żak: Przegrywamy wojnę o polską tożsamość”

  1. Yarek Dab said

    niesamowite… temat o stawianiu człowieka w pozycji wyprostowanej i nie ma żadnych komentarzy; rzeczywiście będziemy mieli kłopoty z sobą, wszak od kultury wszystko się zaczyna, nawet wysokość dochodu narodowego

  2. j said

    Witold Waszczykowski skrytykował Komisję Europejską

    Szef polskiej dyplomacji zarzuca wiceszefowi Komisji Europejskiej, że ten oszukał polski rząd. Witold Waszczykowski twierdzi, że w rozmowie telefonicznej z premier Beatą Szydło Frans Timmermans obiecał, że nie będzie podejmował żadnych dodatkowych kroków wobec Warszawy w związku ze sprawą Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem w środę Komisja Europejska dała Polsce czas do najbliższego poniedziałku (23.05) na przedstawienie konkretnych rozwiązań sporu o Trybunał. – Spotkaliśmy się niestety z wrogim podejściem ze strony urzędników, a wręcz z oszustwem – dodał szef MSZ.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/witold-waszczykowski-skrytykowal-komisje-europejska/dp69q1

    ___________________________

    Szanowny panie ministrze Waszczykowski, czas zejsc na ziemie a nie bujac w rozowych oblokach i przytaczac jakies rozmowy.

    Smutas Frans Timmermans moze i uprzejmie sie zgodzil w telefonicznej rozmowie z nasza pania premier Beata Szydlo by dalej nie szkodzic Polsce ale… nie zgodzil sie mocodawca smutnego Fransa Timmermansa.
    A do mocodawcy to ani pan minister ani pani premierani ani pan prezydent Duda ani nawet najmilosciwiej nam panujacy prezes Kaczynski nigdy nie dojda. I po ptokach 🙂

    Kroluj nam Chryste!

  3. W trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ polska polityka historyczna jest podporządkowana ŻYDOWSKIEJ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANEJ STRATEGII GRUPOWEJ,stąd rosnące znaczenie STRONNICTWA AMERYKAŃSKO-ŻYDOWSKIEGO.Jest odpowiedź na uznanie procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działaniu rosyjski rasizm,do ŻYDOBANDERYZMU,który zaktywizował militaryzację handlu wojna i pokojem.

  4. Pol said

    Ta wojna o Polska tozsamosc juz jest przegrana.A tak naprawde jest przegrana od dawna.Przyczyny ? Bardzo proste.Polscy amatorzy(rzady) od dawna sa doskonali w ciagnieciu Kabla.Ciagneli Anglikom,Francuzom (niedamy guzika no I biedny narod zostal goly.Potem Ciagneli tego Kabla Ruskim.I Znowu na zachod do tych co nas wykiwali.Zachod uczy tych debili nowych zasad.Ucza ich tego co uwazaja co Polacy moga wiedziec oczywiscie z zyskiem dla zachodu.Kazdy szanujacy sie fachowiec nigdy niezdradzi sekretow swojego rzemiosla,zachod jest mistrzem w manipulacjach conajmiej 10lat do przodu no I oczywiscie maja plan A Oprucz tego plan B I C.Znaja doskonale mentalnosc naszego narodu.Na tych kablarzy niema co liczyc,bez prawdziwego wodza co zadba o narod polski I jednosc narodu tozsamosc bedzie tylko legenda.

  5. Tiro said

    Nie lepiej się sprawy mają z bibliotekami..
    https://akademiapolityczna.wordpress.com/2016/03/06/duchowa-ofensywa-odzyskajmy-biblioteki/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: