Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Znaki czasu! Do dziś miliony nazywają Polskę “Krajem Panów”, m.in. w Turcji czy Iranie

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-05-21

Czy sądziliście, że w każdym języku świata nasz kraj określa się słowem zaczynającym się na “Pol”, albo chociaż “P”? Wcale nie. Historia naszego narodu sięga dalej, niż nam się wydaje, a są na świecie kraje, gdzie na naszą ojczyznę do dziś mówi się “Kraj Panów”. I nie jest to jakiś tam zapomniany, wymierający język znany przez nielicznych. Polskę jako “Kraj Panów” znają miliony!

Na Bliskim Wschodzie słyną z zamiłowania do tradycji i historii – szczególnie tej najbardziej odległej. Stąd przecież wywodzi się islam. I tak w języku angielskim na naszą ojczyznę mówią Poland, w niemieckim Polen, w hiszpańskim i portugalskim Polonia, w fińskim Puola, a w językach arabskich i nie tylko… Lehistan lub Lahestan. Dlaczego? Już, zaraz, wszystko się wyjaśni.

Słowo Lah/Leh, obecnie pisane jako Lech i jest utożsamiane z naszym Państwem od starożytności. Starożytna nazwa grecka naszego Państwa to Lachia (kraj Panów), po ukraińsku nadal zwie się nas Lachami, stąd powiedzenia: “Strachy na Lachy” oraz “Pamitaj Lasze, szo po Wislu, to nasze”. Litwini, mimo osiemsetletniej indoktrynacji chrześcijańskiej oraz pięćsetletniej wspólnej państwowości z Polską, nigdy nie zmienili nazwy Polski na chrześcijańską i do tej pory Polska po litewsku to Lenkija (Lęchija), a Polak to Lenkas.

Węgrzy zwą nas Lengyel i jest to połączenie dwóch słów: Lech i Angyel (Pan i Anioł), a nasze państwo zwą Lengyelorszag, co dosłownie oznacza Państwo Panów Aniołów. Ważne jest, by zrozumieć, że są to wszystkie narody ościenne Polski, które nie były chrześcijańskie w momencie zmiany nazwy Lechia na Polska i właśnie z tego powodu jej nie zmieniły. Czechy i Niemcy były chrześcijańskie i natychmiast zmieniły nazewnictwo na chrześcijańskie.

W świecie nazwa Lechia pozostała do dziś u narodów niechrześcijańskich. I tak po turecku Polska to Lehistan, a po persku i arabsku to Lahestan. Warto zauważyć, że słowo “stan” oznacza po persku po prostu “państwo” (i w tej formie przeniknęło do innych języków) i jest dość popularne w regionie: Kirgistan, Pakistan, Uzbekistan, Afganistan, Kazachstan, Turkmenistan itp. Zawsze składają się z części oznaczającej naród + państwo np. Turkmenistan to Państwo tureckich mężów.

Warto tu zaznaczyć, że Turcja NIGDY nie uznała rozbiorów Rzeczpospolitej i do 1918 roku, podczas spotkań międzynarodowych na jej terenie, było przygotowane miejsce (pusty fotel). Podczas rozpoczęcia każdego spotkania mówiono: “Poseł z Lahestanu jeszcze nie przybył, ale zjazd należy już zacząć”.

Za: newsweb.pl

Advertisements

komentarzy 20 to “Znaki czasu! Do dziś miliony nazywają Polskę “Krajem Panów”, m.in. w Turcji czy Iranie”

  1. Moher49 said

    Litwa, Białoruś, bujne Zaporoże, pod polskie zdąża sztandary …
    Przyjdzie czas, że od Łaby po Zbrucz będzie nasze.
    Czołem Wielkiej Polsce !.

  2. basia said

    Bo MY Panami jesteśmy.Mamy takie przymioty,których się nie kupuje za żadne „pniendze”!

  3. pawel said

    piekny orzelek w tle ehh bez gwiazdek i zamknieta korona

  4. hikikomori said

    to dlaczego po arabsku jak mówi się że jestem z polski to brzmi to nie lahestan ale bulanda? Anamyn bulanda?

  5. Andrzej Wiernicki said

    @hikikomori
    Zgadza sie, w Asuanie w latach 90-tych mowili, ze jestem z kraju „Ba-lan” i pytali, czy w tym kraju kobiety wciaz sa takie same piekne i koniecznie chcieli fotografowac sie z moja zona.
    Poza tym, zarowno w Assuanie, jak i w Kairze polski Polonez byl symbolen statusu, ktory wygladal mniej wiecej tak:
    Wlasciciel Duzej firmy czy hotelu jezdzil Mercedesem, dyrektorzy i wyzsi kierownicy jezdzili Polonezami, a pracownicy „Nasira-mi”(egipska licencja Fiata 127), a reszta przewaznie francuskim, kilkudziesiecioletnim zlomem.
    Ciekawe, jak z tej (wedlug PIS-u & Co.) PRL-owskiej „czarnej dziurze” moglo sie wykluc cos takiego, jak Polonez,
    czyzby produkowali je w lesie „zolnierze wyjkleci” ?

  6. Andrzej Wiernicki said

    Ale jeszcze mala, smutna uwaga:
    Sluchajac medialnej i sejmowej polszczyzny, a takze czytajac wpisy w roznych, takze w tym forum, mysle czasami, ze cos nie bardzo jest z ta „panskoscia”, a raczej „oborowi” dorwali sie w naszym biednym Kraju do wladzy…

  7. Sofija said

    >Żeby oborowi ale to bolszewia trockistowska.

  8. Tolek said

    Ale wpierw te scierwa polityczne musza odejsc w ;Efektowny sposob.

  9. rysiu said

    Słowo Polska – Polonia, w hebrajskim języku brzmi „Po- lan-yah” co dosłownie znaczy „Tu mieszka Bóg”, „Here dwells God.”.

  10. POLSKA nadal MIĘDZY WSCHODEM A ZACHODEM,tylko jeszcze bardziej globalnie,niż to oceniał Feliks Koneczny,autor oryginalnego podziału na CYWILIZACJE.
    Doświadczamy CYWILIZACYJNEJ MIESZANKI pod znaczącym wpływem CYWILIZACJI PODWÓJNEJ MORALNOŚCI,bo tak nazwał ŻYDOWSKĄ,autor tego podziału.
    Do jego POLSKIE LOGOS A ETHOS czas aby językiem matematyki dopisać rozdział o wartościach NARODOWYCH.

  11. Andrzej Wiernicki said

    @Sofija
    Byc moze ma Pani racje, zaskakuje mnie jednak, iz najbardziej rynsztokowa polszczyzna pleni sie na forach majacych sie za „narodowe”.
    Czyzby taka miala byc nowa „Polska Narodowosc”?

  12. Feliks said

    Jak czytam „Kronikę Polską” Wincentego Kadłubka to trudno oprzeć się wrażeniu, że pisze o starożytnych Grekach i Persach jak o dobrych starych znajomych, z którymi onegdaj chadzało się na piwo, a już na pewno handlowało. W każdym razie znali z bezpośrednich kontaktów starożytnych Greków, znali i byli znani przez Persów.
    Tak czy owak, teoria, że korzeni państwowości Polan należy szukać pomiędzy Sanem a Dnieprem, gdzieś od ok. 300 przed Chrystusem do 700 r. po Chr., jest bardzo prawdopodobna.
    Owszem, Kadłubek przytoczył opowieści pokręcone, takie jakie mu przekazała tradycja ustna. Ale przecież spisał to po ok.1000 lat przekazu mówionego.

  13. Zauważyłem ze lemingi zaczynają szukać przystani , to dobrze ! Może odrodzi się w nich dusza polska ! W ODNIESIENIU DO WPISÓW M/N A. WIERNICKI ODPOWIADAM : O BURDELU CZY CZERWONEJ KARCZMIE ZDRAJCÓW NALEŻY I TRZEBA PISAĆ JEDNOZNACZNIE TJ. ŻE PUTANY I SZMALCOWNICY Z DEMOKRACJI TĘCZOWEJ BOLSZEWII TO „DZIKUNY” !

  14. ! said

    Boli chazarskiego Ortografa :), wiem. Admin

  15. Andrzej Wiernicki said

    @!
    „Lapaj zyda!” krzyczal rabin do ss-mana chowajac pejsy pod kolnierzem

  16. Andrzej Wiernicki said

    @Bogdan Dziuma
    Rynsztokowi krzykacze sa mile widzianym miesem armatnim
    dla tych, ktorzy ich wykorzystuja, takze dla „chazarow”.
    Kiedy zrobia swoje, dostaja po prostu kopniaka tam, gdzie mocno boli.

  17. mijo said

    To dlaczego w Libii Polska to dla nich Bulanda

  18. STAN D said

    Do ~ mijo said
    Polando jeśli już ! Też byłem w Libii (1979r Tripoli) , więc mi głupoty nie wmówisz
    Ale ad rem , na zabitej dechami Rusi naszą husarię zwano ” Angely ” od Aniołów z racji skrzydeł jakie nosiła nasza jazda ,gdzie w całej Europie swym wyglądem i walecznością wzbudzała strach i wielki szacunek lecz był to czas gdy Smoleńsk był nasz a w Moskwie panowali Polacy

  19. Lublinianka said

    Ta historyjka z rzekomym posłem z Lechistanu, który nie nadchodził to mit. Czyżby autor/ka tekstu był/a wielbicielką propagandowej szmiry tureckiej telewizji pt. Wspaniałe Stulecie i stąd ciepłe uczucia dla tej dziczy tureckiej ?(nie posiadając telewizora słyszałam, że jest to pokazywane gawiedzi, by ją przekonać, że Turcy są cywilizowaną nacją. Podobnie z serialem o sympatycznych ukraińskich gastarbeiterkach pt. dziewczyny ze (sic!) Lwowa)

  20. Andrzej Wiernicki said

    @Sofija
    Trockisci musza byc lubiani przez Kaczorow, jednemu takiemu, w dodatku podwojnemu agentowi Lech Kaczynski dal Polonie Restitute.
    Deptalem mu po pietach, ale mial zbyt silnych, podwojnych sponsorow.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: